Dodaj do ulubionych

niepokojące

09.12.04, 20:50
cechy u siebie odkryłam smile. Staje sie smieciarą. Wszystko mi sie zaczyna
przydawać ... Jak tak dalej pójdzie, to zginę wśród rzeczy, które dawniej bym
wywaliła bez mrugnięcia okiem.
Obserwuj wątek
    • kari_na Re: niepokojące 09.12.04, 21:21
      Odkryłam w sobie podobna ceche smile
      Ostatnio gdzie nie pójdę, to tylko patrze co by nie wynieść i
      nie 'przechomikować' u siebie ... bo w końcu moze sie kiedys przydac prawda?

      pozdrawiam

      ***
      kari_na
    • qlka_79 nie jesteś sama 09.12.04, 21:26
      Musiałabyś mój pokój ostatnio zobaczyć - pobojowisko!!!
      Do tego w regale mam szafkę zawalona pustymi butelkami - bo a nuz będę musiała
      pomalować. A jedną szufladę przeznaczyłam na rzeczy do kartek: szmatki,
      koraliki itd. No i za biurkiem mam składzik kartonów, papierów, wycinanek...
      Teraz pytanie: jak to posprzatać...uncertain
      • jim100 Re: nie jesteś sama 09.12.04, 21:35
        mam to samo
        wczoraj zostawiłam wewnętrzne opakowanie od herbaty i też sie stale rozglądam
        za rzeczami, które moga sie przydać wink
        pozdrawiam "chomiki"
        Monk
      • a19a24 Re: nie jesteś sama 09.12.04, 21:35
        Ja już nawet książki z pólki zdjęłam i leżą tam dumnie moje skrzynkiwink
        • kika02 Re: nie jesteś sama 09.12.04, 22:16
          To okropne, ja też mam w szafkach butelki, na szafkach słoiczki, farbki,
          pudełka po butach do pomalowania i tylko czasu za mało, a tu trzeba porządki
          świąteczne zaczynaćsmile)
          A gdzie pójde i widze jakieś pierdółki to się przyglądam jak to zrobili?
          Monika
    • loriaan Re: niepokojące 09.12.04, 22:16
      niestety zauważam u siebie ten sam syndromsmile
    • qlka_79 To by się przydało 09.12.04, 22:53
      www.marthastewart.com/page.jhtml?type=product&id=product3399&site=&rsc=
      I kota mają. Kot też by się przydał.
      • kragmel Re: To by się przydało 09.12.04, 22:57
        całkiem fajne.
        ja mam większą część szpargałów w biurku. a resztę pod szafką w kuchni, pod
        stołem w kuchni, w szafie razem z butami, w pawlaczu, nie wiem gdzie jeszcze,
        ale na pewno to nie koniec wink

        w tym sklepie novum... są fajne szafki do wyposażenia sal plastycznych, ze
        specjalnym z boku stojakiem na długie rolki kartonu. tylko qrcze nieco
        kosztowne wink
        • loriaan Re: To by się przydało 09.12.04, 23:09
          drogie panie, namówic wiec panów do zrobienia szafeczki, z tego co widze ,
          można spokojnie cos takiego zrobicsmile) chyba pogadam ze swoim prywatnym
          stolarzemsmile))
          • qlka_79 Re: To by się przydało 09.12.04, 23:41
            Jakby mi Mój Pan zrobił szafeczkę... Pomijając, że się durnej małej szopki
            doprosić nie mogę, to pewnie musiałabym mu rękę przyszyć, bo sobie odciął albo
            do czegos przybiłsmile
            • zielony_listek komodka z IKEA 10.12.04, 08:13
              W IKEA sa takie drewniane komodko-szafeczki male, maja trzy rzedy szufladek, na
              gorze trzy waskie, w srdku 2, a na dole jedna. Chce sobie taka przyozdobic
              wlasnie na rozne pierdolki, gorne szugladki bylyby dobre na male sloiczki i
              chusteczki, a w tej dolnej dluzsze pedzle i rolki. Uzywam takiej szafeczki do
              lekow i swietnie sie sprawdza. Ona nie jest duza, ale za to mozna ja bez
              problemu przenosic.

              Pozdrawiam
              zielony_listek
          • ewana3 Re: nie jesteś sama:) 09.12.04, 23:42
            Ja z połowy kuchni zrobiłam warsztat, jest tam wszystko co może się przydaćsmile
            Już niedługo święta, i o mały włos zapomniałabym że muszę zakisić barszcz do
            uszek. Więc dziś nie wyżywam się na masie solnej tylko kuchmarzę.

            pozdrawiam
      • toda39 Re: To by się przydało 10.12.04, 08:19
        kota to ja mam własnegosmile i mówię Ci, że raczej mało pomocny jest, a nawet
        wręcz przeciwnie :0. Wszędzie ten swój nochal musi włożyć i wąsy też. I łazi mi
        po farbach i masie solnej i rozdeptuje ulepione z mozołem figurki.
    • zzzytkaaa Re: niepokojące 10.12.04, 08:35
      skąd ja to znam...
      pół parapetu w kuchni to butelki po winie (jak w melinie), po bukietach zbieram
      piórka, koraliki, wstążeczki itp
      wszystko jest mi potrzebne...
      • kragmel podobne symptomy zauważam 10.12.04, 08:39
        ... u mojej mamy.
        moja szanowna mamusia jest znana z tego, że rzuca się jak głodny wilk na
        wszelkie papiery od prezentów. wstążeczki już jej tak nie kręcą wink przy własnej
        bliskiej rodzinie nie odczuwa krępacji wink i od razu, krzyczy, żeby papier
        ostrożnie zdejmować i jej zaraz oddać. przy dalszych krewniakach i znajomkach
        trochę jej głupio, więc z bólem w oczach obserwuje papieru rozrywanie i
        zgniatanie w kulę, brrrr.

        co to origami z człowieka robi... <lol>
        • justek20 Re: podobne symptomy zauważam 10.12.04, 09:46
          hyyyyy a ja na dodatek mam remont!!!! slifowanie scian,wszedzie bialy pyl (mam
          moj prywatny snieg wdomu hyyyy) ,malowaniem,malowanie mebli niebawem i moj
          dorobek zycia przywieziony od rodzicow w kartonach po srdoku tego wszystkiego .
          I w ten weekend bede musiala posprzatac to cale zamieszanie zamiast tworzyc!


          buuuu


          (O:
          • qlka_79 Re: podobne symptomy zauważam 10.12.04, 10:00
            Ale jak potem fajnie tworzyć w miłym posprzątanym mieszkankusmile
            pociesz się, że wszystkie będziemy przed świętami utyrane po łokcie. Ja
            zamierzam zrobić generalne porządki. Ufff.
          • kragmel witaj w klubie 10.12.04, 10:09
            remontujących.
            miałam awarię instalacji elektrycznej i mój przedpokój nie przeżył tego
            najlepiej. boazeria (która nigdy mi się nie podobała) zdarta "tymi ręcami",
            świeżo zagipsowane dziury po kołkach i teraz myślę jakby to pomalować, ale coś
            mi natchnienia brakuje.
            • justek20 Re: witaj w klubie 10.12.04, 10:20
              (O:

              ohjak ja bym chciala tylko takie zwykle swiateczne porzadki anie to cale
              poremontowe dranstwo! Dzis mam dzien narzekania! Niemaz pomalowal wczoraj
              sypialnie na kolor uprzednio przeze mnie wybrany i jest ........obrzydliwa
              buuuuuu
              zielonkawy ala pasta do zebow
              buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
              • kragmel kącik porad i klepania po ramieniu ;) 10.12.04, 14:03
                moja przyjaciółka na podobny problem tylko pomarańczowy zastosowała drugie
                malowanie i przecierkę. ostatecznie wyszło bardzo fajnie.

                ja miałam przygody z farbami dwa lata temu. nie lubię białych ścian. strasznie
                długo wybierałam odcienie z mieszalnika, które na ścianach okazały się niemal
                białe (tzn. jeśli wiesz, że odcień miał być inny, jest odpowiednie oświetlenie
                i długo się wpatrujesz to zauważysz, że coś jakby w zieleń albo pudrowy róż
                wpada wink.
                na koniec się okazało, że zawartość jednej z puszek farby zielonkawej ma kolor
                baaaaardzo brzoskwiniowy i nie pasuje nigdzie.
                • justek20 Re: kącik porad i klepania po ramieniu ;) 10.12.04, 14:14
                  smile)))) kofana kragmel...

                  idem patrzec jak sie robi przecierke albo cos! Tak mnie ten kolor rozwalil, ze
                  zero kreatywnosci ani pomyslu... buuuuu

                  (O:
                  • qlka_79 Re: kącik porad i klepania po ramieniu ;) 10.12.04, 21:35
                    Justek, coś Ci doradzę w oparciu o moje doświadczenia malarskie.
                    Moja siostra wybrała sobie do pokoju tak zwany "piasek Sahary". Ojciec
                    pomalował, poczekaliśmy aż wyschnie i następnego dnia rodzina wydała zbiorowy
                    jęk.
                    Gdyby nie moje bystre oko i przytomna głowa, byłoby przemalowywanie. Po prostu
                    wzięłam drzwiczki od szafki i przyłożyłam do ściany.
                    Co się okazało - po wstawieniu mebli kolor ścian zrobił się inny, złamał się.
                    Wygląda bardzo dobrze!
                    Może więc pokombinuj z dodatkami i okaże się, że to jednak całkiem fajny kolor.
            • toxicloki Re: witaj w klubie 10.12.04, 21:57
              jesli lubisz krateczki to polecalabym patent:pomalowac na jeden kolor, potem
              (jak wyschnie) przylozyc jakies cos -np. siatke ogrodzeniowa albo cos w ten
              desen(najlepiej bardziej plaskiego-sa takie plastikowe) i przez nia pomalowac
              drugi raz... co prawda dotychczas testowalam to tylko na paznokciach, no i rzecz
              jasna zamiast siatki ogrodzenioqwej uzywalam bandaza, ale efekt byl swietnysmile
        • toxicloki Re: podobne symptomy zauważam 10.12.04, 21:53
          hihihi... skad ja to znamsmilemoja mamusia kochana ma to samosmile))tylko zdaje sie
          etap kolejny,bo juz nawet przy "obcyh" mowi polglosem "szkoda papierka, badzcie
          ostrozni"big_grin ... najlepsdze w tym wszystkim jest to,ze wcale tego pozniej nie
          wykorzytuje, ino jak córcia przyjedzie to sie chwali... i szybko pozbywa
          "szpargałów"(ku radosci tatusiasmile)))
    • loriaan Re: niepokojące 10.12.04, 09:42
      Dla mnie to nowośc, jestem raczej minimalistką,która ew. w kuchni zaszaleje
      zjakimis słoiczkami, wszystie "przyda się" wyrzucałam bez mrugnięcia okiem (
      uraz z dzieciństwa po wypchanych szafach i milionach guzików przywożonych z
      ZSRR) . Dobrze powiedziane Wyrzucałam, do momentu kiedy odkryłam to forum crying
      • toda39 Re: niepokojące 10.12.04, 12:36
        Do tej pory to mojemu mężowi sie wszystko przydawało, a ja cichcem usuwałam.
        Teraz nawet sie mu nie przyznaję, że sama gromadzę rózne śmieciuchy wink
    • toxicloki Re: niepokojące 10.12.04, 14:15
      Oj nie martw sie! Ja to mam od urodzeniasmile)) Wiem z autopsji ze takie bzdety i
      inne gadżety predzej czy pozniej sie przydadzasmile Przyklad :kiedys zdjelam taka
      ladna zlota siateczke z butelki po Tokaju, tylko dlatego,ze byla ladna... teraz
      ladnie wyglada na bomcesmileW oczka siateczki wmalowalam gwiazdki i jest cudowink
      Pozdrawiam!
      • qlka_79 Re: niepokojące 10.12.04, 21:36
        No to pstryk foto i do albumu! Chcę też zobaczyć.
        Co tam ja - wszystkie chcemytongue_out
        • toxicloki Re: niepokojące 10.12.04, 21:49
          obiecuje ze popelnie jej zdjecie jak tylko sie aparatu dorobiesmile
          pozdrawiamsmile
          • jolucja Re: niepokojące 10.12.04, 22:13
            a u mnie pod biurkiem stoi między innymi lakier do włosów prawie rok
            przeterminowany bo a nóż się przyda, czy to cechy śmieciary ???
            tongue_out
            Ł
    • jotkal1 Re: niepokojące 11.12.04, 01:51
      U mnie papier toaletowy stoi w wc na oknie, bo szafeczka zajęta przez puste
      rolki po nim. W oczach mam komputer, który momentalnie przetwarza wszystko co
      zobaczę we własnoręcznie wykonane ozdoby. A do śmietników aż się boję
      podchodzić, coby mnie nie pokusiło pogrzebać nieco w tym sezamie (nie wiem czy
      u Was też, ale u mnie bardzo zmniejszyła się ilość wyrzucanych śmieci)- K.
      • toxicloki Re: niepokojące bo ...zaraźliwe;))) 11.12.04, 21:17
        hehehe,to jest pikussmileja o decoupage`u przeczytalam wczoraj dopiero,opowiedzialm
        mezowi, dzis zaopatrzylam sie w niezbednik (tj. zestaw materialow), potem bylam
        z mezem na zakupach... kupilismy orzeszki w puszce, jak je pochlonelismy to moj
        mezus pierwsze co to spytal:"tego chyba nie bede wyrzucal bo mnie
        zabijesz?"smileSie chlopak szybko uczy,co?smileno i co prawda juz od dawna wiedzial ze
        nim cokolwiek odwazy sie wyrzucic musi spytac o zgode, teraz jednak (od wczoraj
        konkretnie) sam wyrobil sobie zmysl i mowi mi "a to na pewno bedziesz chciala
        ozdobic?"smile))
        • mrouh Re: niepokojące bo ...zaraźliwe;))) 11.12.04, 21:36
          Ja od zawsze mam bzika na punkcie papieru i wszystkiego, co nadaje się do
          zostawiania śladów na nim. Potrafię chomikować pół kartki, bo a nuż sie przyda.
          Mam tez jakieś stare farby, całe pudło kredek ołówkowych z czasów podstawówki
          mojego Lubego, papeterię, co jest starsza ode mnie chyba... Echsmile
          Wstążeczki oraz rózne papiery kolorowe albo nie, zbieram namietnie, chociaż
          obcym jeszcze nie zabieramsmile Odkąd maluję na szkle, mam wszędzie pełno butelek
          i słoików. Mam tez mnóstwo pudelek i pudełeczek i kartonów i kartoników. Mój
          Luby tez się nauczył i nawet pudełka po herbacie nie wyrzuca, nie mówiąc o
          sympatycznych opakowaniach po częściach komputerowych. Więc to forum niewiele
          zmieniasmile
    • kasiaba1 Nieeeeeeeeeeeeeeeee 11.12.04, 20:57
      Ja wcale tak nie mam...
      te parę kartonów w kuchni??
      to że nie wyrzuciłam siatki po mandarynkach, tylko trafiła do szuflady?
      To jeszcze nie są jednoznaczne symptomy tej choroby
      • karmina1 Re: Nieeeeeeeeeeeeeeeee 11.12.04, 21:49
        no właśnie- ja tez zbieram do swojej szafeczki siatki po mandarynkach-ale nie
        wiem jeszcze gdzie je spożytkuję...

        bo np. sreberka i złotka po kawie 250 gr....- są super -z nich robię woreczki
        Swiętego Mikołaja- na stroiki smile)

        • kasiaba1 Re: Nieeeeeeeeeeeeeeeee 11.12.04, 21:52
          Ja już dzis spożytkowałam trochę siatki po mandarynkach... do stroika, wygląda
          nieźle, mąż jak się zorientował co to to dostał ataku śmiechu (ale trochę mu
          zajęła ta orientacja)
          • karmina1 Re: Nieeeeeeeeeeeeeeeee 11.12.04, 21:56
            co z niej zrobiłaś- kokardę, osłonkę?
            • kasiaba1 Re: Nieeeeeeeeeeeeeeeee 11.12.04, 22:11
              Hmmmmmmm, to jest taka mini choinka w donoczce z osłonką na doniczkę i
              łańcuchem z tej siatki... spróbuję to do galerii wpakować, ale zdjęcia mi
              wychodzą brzyyyyyyyyyyyyydkie (co nie znaczy że choineczka cudwink)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka