Obejrzałam sobie wczoraj dokładnie zabawkę na choinkę zrobioną przez mojego
kuzyna z filcu lat temu co najmniej 20. Bo dręczyła mnie niezgodność gatunku
i faktury współczesnych kolorowych filców w sklepach, z tamtymi sprzed lat
Jestem niemal pewna, że tamte, gładsze, bardziej zwarte, ładniejsze i
grubsze, to sfilcowane dzianiny.
A pytanie mam takie: czy ktoś może robił taki eksperyment, żeby wielokrotnie
puścić w pralce na najwyższą temperaturę wełnianą dzianinę? Bo po razie jest
niedofilcowana i niegładka, co pamiętam z dawniejszych niezamierzonych
eksperymentów mojej mamy

A może to trzeba prasować na full power? Jak
myślicie?