Dodaj do ulubionych

1 Listopada....

31.10.04, 10:24
Wszystkich Swietych....Dla mnie dzien zadumy nad przemijaniem ( zycie jest
takie krotkie ),wspomnienie bliskich ktorzy odeszli...
Nie mam coprawda tutaj zadnych grobow osob mi bliskich ( jeszcze), ale
staram sie zawsze isc na cmentarz , zapalic znicz ( chociaz tutaj o to
trudno) , podumac w ciszy.....Polaczyc sie w myslach z rodzina w Polsce ,
moze troche dziwnie ,ale w ten sposob staram sie uczcic to swieto....W Polsce
badz co badz ( tak mysle ) , wazna tradycja.....
A Wy , pamietacie o tradycjach....
Ale mnie chandra zaczyna dopadac , smutno mi sie robi jak pomysle ze jutro
spotka sie cala rodzina.....a ja tutaj....
Pozdrawiam
Saviera
Obserwuj wątek
    • marialudwika Re: 1 Listopada.... 31.10.04, 11:09
      W te dni czuje sie jakos dziwnie,obco tutaj.Brak mi odwiedzenia grobow
      bliskich,zapalenia znicza,zadumy..I wogole tej specyficznej atmosfery tych dni.
      W zwiazku z tym mam gigantyczny dolek :(
      ml
      • nastka72 Re: 1 Listopada.... 31.10.04, 13:23
        macie racje to swieto jest takie wyjatkowe chyba tylko tutaj !
        kiedys napawalo mnie smutkiem teraz o dziwo przynosi mi spokoj i jakies
        nieuchwytne ukojenie
        uwielbiam widok cmentarza po zmierzchu kiedy znicze tworza tecze barw ...cos
        niesamowitego ,lubie wspominac najblizszych ktorzy odeszli i lubie dzielic sie
        ta wiedza z moimi dziecmi ,lubie oswajac w sobie mysl o tym nieuchronnym
        wydarzeniu jakim jest smierc kazdego z nas ...

        nastka

        jutro bede na cmentarzu ,postaram sie zrobic zdjecia
    • grazyna10 Re: 1 Listopada.... 31.10.04, 13:41
      Za godzine ide na cmentarz z moja p.o. tesciowa, na grob tescia. Opowiadalam
      jej wczoraj o polskiej tradycji wszystkich swietych i bardzo jej sie to
      podobalo. Pomylilam tylko daty, bo myslalam, ze dzisiaj jest pierwszy.
    • widmowolnosci Re: 1 Listopada.... 31.10.04, 14:26
      My kazdego roku jezdzimy na groby polskich zolnierzy i lotnikow ktorzy
      oddali zycie za nasza i Holenderska wolnosc.Odwiedzamy tez groby
      znajomych polakow ktorzy tu sa pochowani.Pozdr.WW
      • marialudwika Re: 1 Listopada.... 31.10.04, 15:16
        W zeszlym roku bylam na cmentarzu wojskowym w Arnhem.
        Dzis szuklalam linkow na ten temat/cmentarza/.Malo tego jest,niestety :(
        Niestety przy okazji szukania "wdarl mi sie do kompa" jakis oblesny/polski/
        pornospam,ktorego za nic nie moge sie pozbyc,wrrrr!!
        Moze ktos wie,jak go sie pozbyc?
        ml
        • widmowolnosci Re: 1 Listopada.... 01.11.04, 19:52
          Kliknij najpierw ikonke z twardzielem np c: , potem documents & settings,
          potem cookies, potem zaznacz wszystkie cookies z wyjatkiem rejestru i
          zdeletuj je, na koncu idz do kosza i wyczysc kosz.Powinno
          pomoc.Pozdr.Widmo
    • lady.k Re: 1 Listopada.... 01.11.04, 18:40
      to naprawde swietnie ze starasz sie pielegnowac te tradycje tam,gdzie nawet(jak
      napislas) trudno zapalic znicz...powiedzialabym nawet,ze to cos wiecej niz
      tradycja,to takze na pewien sposob "oswajanie" smierci.np. moj R. zupelnie
      zdebial kiedy opowiadalam mu o tym swiecie jakis czas temu,nie rozumial jak to
      jest mozliwe ze ludzie biora dzieciaki i tak sobie ida na cmentarz z nareczem
      kwiatow,zniczy i past do nagrobkow.ja natomiast zdebialam gdy on mi powiedzial
      ze nigdy nie odwiedzil grobu swojego dzaidka ktorego bardzo kochal ale po jego
      smierci nigdy nie zdobyl sie na odwiedzenie cmentarza.dlaczego?po prostu sie
      bal,widzial w myslach ta mala plytke....dlugo to zabralo zanim mu wytlumaczylam
      ze pojscie na cmentarz to nie tylko rozmyslanie jak ta osoba umarla ale tez
      przypominanie sobie tych milych chwil za zycia tej osoby.zanim poszedl na
      tamten cmentarz zobaczyl jak to jest u nas,zobaczyl male dzieciaki ktore sie
      nie boja...i sam poszedl niedawno,stwierdzil ze sie przelamal i zaluje ze nikt
      mu tego wczesniej nie wytlumaczyl gdy byl mlodszy.nigdy nie jest za pozno;-)
      • saviera Re: 1 Listopada.... 01.11.04, 19:00
        Niestety tutaj tak jest , obserwuje swoich tesciow , moj maz tez niechce
        chodzic na cmentarz ( chyba ze w Polsce,ale to tylko dlatego ze nie ma nic
        innego do roboty ,towarzyszy mi , zeby sie nie nudzic)....
        Ostatnio tesciowa pozwolila zaorac grob wlasnych rodzicow (trzeba bylo zaplacic
        za nastepne iles tam lat ).....STRASZNE!!!
        Wlasnie zaczynaja sie wiadomosci na TVN i relacje z cmentarzy w Polsce ,lece
        poogladac.....
        Groetjes.S
        • payuta Re: 1 Listopada.... 01.11.04, 19:20
          W sumie jeszcze nikt nie napisal ze tu nie ma a wlasciwie nie obchodzi sie w
          dniu 1 listopada Wszystkich Swietych.Moja sasiadka bardzo sie zdziwila ze w
          polsce ludzie dzis maja wolne i ze zamiast do pracy ida na cmentarz.Tutaj
          wczoraj bylo stawianie swieczek na grobach,ale kto na nie poszedl?????????Moja
          tesciowa napewno tesc juz nie z moich znajomych-nikt nie byl na cmentarzu.No i
          ja tak mysle sobie -jesli ja tu jutro umre to kto za rok zapali mi swieczke na
          grobie?????
          A teraz w polsce na cmentarzach tak bardzo ,bardzo jasno od tych zniczy i ten
          zapach i ten nastroj..........P.P.
          • 3eti Re: 1 Listopada.... 01.11.04, 19:53
            Bardzo sie zdziwilam,ze u Was to normalny dzien pracy :/
            W Belgii tak jak w Polsce 1 listopada jest dniem wolnym,ludzie odwiedzaja groby swoich
            zmarlych,przynosza kwiaty,pala znicze (takze w kaplicach i kosciolach),pozniej spotykaja sie z
            rodzinami i przyjaciolmi,niektorzy ida na wspolny posilek w restauracji.
            • marialudwika Re: 1 Listopada.... 01.11.04, 22:57
              No tak bo Belgia to kraj katolicki a Holandia protestancko-ateisttyczny :(
              ml
          • saviera Re: 1 Listopada.... 01.11.04, 20:04
            Tutaj moze niema wolnego dnia , ale nasi sasiedzi (Belgia) , maja wolne....
            niestety takze i tam prawie nikt niechodzi na cmentarz.Z tego co wiem ,ten
            dzien wolny to jeszcze jedna okazja na zakupy w Holandii....
            Ja tez nie licze na to ze ktos tutaj zapali swieczke na moim grobie,dlatego
            kazalam po mojej smierci skremowac sie , a prochy zawiezc do Polski....Nawet
            jezeli tam nikt z rodziny nie zapali znicza ,to zawsze jest szansa ze zapali
            znicz ktos kto nie ma rodziny na cmentarzu ....Nie wiem jak Wy ,ale ja w ten
            dzien ( jeszcze w Polsce) zawsze zapalalam znicz extra na jakims opuszczonym ,
            zapomnianym grobie....To taki zwyczaj i nie tylko moj , duzo ludzi to w Polsce
            robi.Dlatego mysle ze moze ktos ,kiedys,tam wlasnie , zapali i dla mnie
            znicz....
            No i znowu zaczyna mnie dolowac....skutki rozwazan nad zyciem i smiercia.....
            S.
            • marialudwika Re: 1 Listopada.... 01.11.04, 22:59
              I ja obwiescilam myszowatemu,ze mam byc skremowana i pochowana w Polsce,na
              Powazkach,tam gdzie spoczywa wiele osob z mojej rodziny.Obok
              Rodzicow,Dziadkow...Okropnie sie czuje dzis dolkowo tutaj :(((
              ml
              • beba3 Re: 1 Listopada.... 01.11.04, 23:11
                Co do kremacji to tez jestem 'za'. Zycze sobie jeszcze lilie na grobie. Bardzo
                lubie te kwiaty...
                To taki czas ML na rozmyslania o bliskich, to nawet dobrze ze nie jest
                nam 'wesolo'... Swiadczy o poziomie wrazliwosci. Oby o nas tez ktos pomyslal i
                zaplakal....
                pozdrawiam
    • widmowolnosci Re: 1 Listopada.... 01.11.04, 20:15
      Moja zona caly dzien byla depri, pochlipywala, tez jej trudno
      zaakceptowac te roznice kulturowe.Kupilismy w Schleckerze znicze i
      pojechalismy po poludniu na groby polskich zolnierzy.Mimo to brakuje
      jej wizyt na grobach najblizszych.Wiadomosci z Polski na TVN
      przerazajace od piatku do poniedzialku wieczorem ponad 500 wypwdkow
      drogowych,69 zabitych , prawie 700 osob rannych.Duzo pijanych kierowcow,
      korki 10 tys policjantow na drogach a i to za malo.Wedlug TVN
      kolejna kleska.W sumie bardzo smutny dzien.Roznica pomiedzy Holendrami a
      Polakami polega na tym ze ci ostatni sa bardziej jednak duchowi ,
      Holendzry troche jednak bardziej materialistyczni w podejsciu do
      zycia.Polega miedzy innymi to na tym ze mysli o smierci odbierane sa
      jako deprymujace i oslabiajace, wiec po co im wychodzic na
      przeciw.Najlepiej o smierci zapomniec , ona i tak sama o sobie
      przypomni.Mnie obydwa stanowiska sie podobaja pomimo ze sa tak rozne
      od siebie.Niedawno od przyjaciol slyszalem o tym jak corka bedac na
      wakacjach w Hiszpani ze swoja rodzina , nie przerwala wakacji aby
      przyjechac na pogrzeb matki ktora w miedzyczasie zmarla.Powiedziala i
      tak juz jej nie pomoge.Moi holenderscy znajomi nie mogli tez tego
      zrozumiec , no bo przeciez i tak dostala by zwrot kosztow z
      ubezpieczenia.Kazdy kto jdzie na zorganizowane wakacje musi byc
      przeciez ubezpieczony.Ich tez to troche ruszylo.Ale co kraj to
      obyczaj.Fakt atmosfera w PL jest w swieta niepowtarzalna.My przywiazujemy
      duza wage do obyczajow i tradycji.Inni nie.Ach co kraj to
      obyczaj.Pozdrawiam.Widmo
      • beba3 Re: 1 Listopada.... 01.11.04, 22:48
        Mam to szczescie ze nikt naprawde mi bliski nie lezy na cmentarzu. Z drugiej
        strony, tych naprawde bliskich nie mam wielu. Nie wiem co to odczuc strate ale
        wyobrazam to sobie jako koszmar.
        Moja Bratowa niedawno stracila ojca. Byla akurat na pielgrzymce w "Ziemi
        Swietej". Skrocili wyjazd z dwoch tygodni do tygodnia i zdazyli na pogrzeb.
        Moze faktycznie jemu juz w zaden sposob to nie pomoglo, bylo tylko symbolem ale
        dla jej mamy i siostr wiele znaczylo. Dla niej rowniez. Bardzo pomogla jej ta
        pielgrzymka, latwiej przyjela odejscie ojca.
        Zawsze w Polsce szlam na cmentarz, mimo ze teoretycznie nie musialam. Zapalalam
        znicze i sprzatalam opuszczone groby, modlilam sie.
        Nie jestem dumna z tego ze bedac w Holandii tego juz nie robie. Maz w pracy,
        (teraz w domu ale jeszcze bardziej zapracowany), dzieci (a to male a to chore)
        i tak to sie wszystko rozmywa...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka