mamakubusia11
14.11.04, 18:02
Widmo wspominal w watku o oszczedzaniu o znajomych, ktorzy bardzo dbaja o
swoja pozycje spol.,do tego stopnia,ze taniego wina nie wypija.
To nasunelo mi skojarzenie odnosnie moich sasiadow.Kiedys popsul im sie
samochod (audi A6) i pozyczyli nasza vectre.Kiedy sasiad oddawal nam auto
strasznie narzekal, ze czul sie okropnie malutki i musial chowac sie za
kierownice,bo tak sie wstydzil jechac takim gratem.Powiedzial,ze przez to
jego status spoleczny znacznie sie obnizyl.
W tym czasie wszystkie chyba stacje tv nadawaly relacje ze slubu ksiecia
Willema,na ktorym krolowa jechala fordem.
Od tamtej pory smiejemy sie do sasiada,ze ma wyzszy status niz krolowa.