martha_s
22.05.05, 11:03
wczoraj byłam 14 godzin w pracy :( ..ale to już ostani dzień
i akurat wczoraj było inaguracyjne otwarcie piaskownicy na działce
Misiak podobno miał frajde niesamowitą. Babcia chciała mu pokazać jak się
sypie piasek do wiaderka to zabrał babci wszystkie przyżądy, wygnał ją z
piaskownicy i sam sobie całkiem nieźle radził (miał już praktryke w osiedlowej
piaskownicy). Wcześniej jeszcze wujek (mój brat) woził go taczką w której
woził piasek do piaskownicy :) był po prstu wniebowzięty, zachwycony i do 22 z
wrażenia nie mógł zasnąć
a ja byłam w domu dopiero po 1 w nocy :( a o 6 Misiak oczywiście na nogach
więc dziś jestem troszke klapnięta i troche mi szkoda, że mnie nie było
wczoraj.. ale cóż.. tak też bywa, a super zabawę w piaskownicy urządzi sobie
na pewno jeszcze nie raz :)
jak będzie ten długi weekend to przywiążę huśtawke do drzewa i jeszcze mam
plan skonstrowania własnoręcznie zjeżdżalni - miał by wtedy swój prywatny plac
zabaw
gdybyście mamusie nie miały pomysłu na krótką wakacyjną wycieczkę z maluchem
to zapraszamy do nas na działkę do Fordonu :) Szkraby sobie pobiegają i nie
trzeba będzie ich gonić - działka ogrodzona, spory kawałek trawnika do
deptania i inne atrakcje - a my możemy jakiegoś grilla zorganizować, albo
zwykłe słodkie lenistwo na leżakach w ciszy i spokoju dookoła :)
pozdrawiamy
Marta i Sergiuś