m.in
24.06.02, 10:47
piszą, że wczoraj było "niemiękko" na lubelszczyznie:
Burze, które przeszły wczoraj po południu na Lubelszczyzną, połamały wiele
drzew, uszkodziły linie energetyczne.
Najsilniejsza burza, połączona z wyładowaniami atmosferycznymi, przeszła nad
Lubartowem. Jedno z powalonych drzew uszkodziło budynek poczty, inne
zatarasowały przejazd przez miasto.
Sporo drzew zostało powalonych w rejonie Ryk, Dęblina, Busówna, Wierzbicy,
Sawina, a także Łukowa. W gminie Adamów drzewo uszkodziło seata ibizę. Wiatr i
walące się drzewa zerwały kilka linii energetycznych średniego napięcia,
głównie w rejonie Ryk, Dęblina i Lubartowa. Przez pewien czas ok. tysiąca
odbiorców było pozbawionych prądu.
a jak wytrzymało nasze kochane miasto?