Dodaj do ulubionych

No i spoko....

29.09.04, 17:17
Witam.
Pewnie już słyszeliście o bombie w Warszawie? Tak sie zdarzyło, że to całkiem
blisko mojego miejsca zamieszkania. W ogóle to ciekawie mi sie tam czasami
mieszka, ogólnie nie narzekam, bo centrum, wszędzie blisko. Ale zdarza sie to
czasami, że trzeba w nocy wstawać i chować sie najlepiej jak nie pod okno to
gdzieś do pomieszczenia z którego nie ma okien na zewnątrz. No cóż to
opisywać, chodzi o strzelalniny. Nie jest nowiną, że nocą wychodzą na
ziemie "podziemia" i wtedy zaczynają się porachunki. Ostatnio koło mnie
niedaleko zasztyletowany został 24- letni gościu. Nie dość, że zasztyletowany
to jeszcze miał poderżnięte gardło. Chodziło prawdopodobnie o porachunki...i
tu uwaga..GEJÓW. Nie mam nic do nich, jestem tolerancyjny,ale jak mają
porachunki to właśnie coś takiego się dzieje.Ech..faceci heh....
Czas ucieka, życie płynie. Atak terrorystyczny możliwy jest w każdej chwili,
ale Wy się nie macie czym przejmować, nie uderzą na Słupsk, czy inne
miejscowości mniejsze, tylko właśnie na Warszawe. A po dniu i nocy? Znów
kolejny toczy się dzień...i tak w kółko..
Ciao
Obserwuj wątek
    • zuzanna6 Re: No i spoko.... 29.09.04, 18:22
      Witaj! Wiesz, jak usłyszłam dziś widomości to od razu o tobie pomyslałam i
      miałam chęc taki watek załozyć, by cie własnie spytać, czy słyszłes ten wybuch
    • zuzanna6 Re: No i spoko.... 29.09.04, 18:24
      Whcodzę na forum, a nasz warszawiak juz jest, o kurde - trzymaj sie dzielnie i
      bezpiecznie ! Ale myslałam,że to gaz a juz podają,że bomba, ciekawe kto i
      dlaczego?
      • zuzanna6 Re: No i spoko.... 29.09.04, 18:25
        Nie zazdrość nam, tu sie może znowu zdarzyć trzęsienie ziemi, a poza tym nadal
        nie we wszystkich blokach grzeją....:(
        • bmwariat Re: No i spoko.... 29.09.04, 18:28
          tego wybuchu słyszeć raczej tu się nie da. Prędzej latające nad firmą samoloty,
          bo przy Okęciu. To było jakieś 10-15 km od miejsca mojej pracy. Natomiast z 500
          metrów od miejsca gdzie mieszkam. Wiem który to ten biurowiec. Co do
          grzania ..no to grzeją:)) Ciekawe jak się dostanę do domu, jak policji tam
          więcej jak w stanie wojennym.
          • 0kowita Re: No i spoko.... 29.09.04, 18:35
            ..... chyba ten świat się kończy...
            • bmwariat Re: No i spoko.... 29.09.04, 18:41
              Trafił się jakiś debil może jeden, który chciał na siebie uwagę zwrócić. Ale
              wcale nie ma się co dziwić, jeśli byłby atak terrorystyczny. Wiadomo od dawna
              ze USA jest znienawidzone w większej części świata, bo zawsze wszędzie się
              wtrąca, a Polska tyłek jej podciera.
              USA to taki kraj, który nie doświadczył wojny u siebie. Co oni mieli? Wojnę
              secesyjną? i tyle? Właśnie na tym polega potęga USA, że oni NIGDY nie prowadzą
              wojny u siebie, zawsze jest to inny rejon świata. Wiedzą, że gdyby mieli wojnę
              u siebie to byli by bez szans. Może są potęga militarna, ale bez doświadczenia
              walk u siebie. Na nic najlepsza najnowocześniejsza broń, skoro nie umieją nią
              walczyć.A Polska? Polska nadal będzie podstawka pod piwo dla USA.
              • andy_sz Re: No i spoko.... 29.09.04, 19:43
                bmwariat napisał:

                > USA to taki kraj, który nie doświadczył wojny u siebie. Co oni mieli? Wojnę
                > secesyjną? i tyle? Właśnie na tym polega potęga USA, że oni NIGDY nie
                prowadzą
                > wojny u siebie, zawsze jest to inny rejon świata. Wiedzą, że gdyby mieli
                wojnę
                > u siebie to byli by bez szans. Może są potęga militarna, ale bez
                doświadczenia
                > walk u siebie. Na nic najlepsza najnowocześniejsza broń, skoro nie umieją nią
                > walczyć.A Polska? Polska nadal będzie podstawka pod piwo dla USA.

                Nie bylbym tak do konca pewien, czy USA jest bez szans w walce u siebie. To
                prawda, ze takiego doswiadczenia nie maja i ze przez to robia co chca na
                swiecie i tego nie popieram, jednak lata Zimnej Wojny jak rowniez ostatnie
                czasy pelne terrorystycznej paniki przyniosly w tym kraju wiele roznego rodzaju
                inwestycji militarnych. To juz nie jest ten sam kraj, gdzie tak latwo bylo
                rozbic samolot o drapacz chmur (chociaz ogladajac film Moore'a czy nawet
                czytajac niektore artykuly mozna miec odmienne zdanie). Nieprawdopodobne jest
                jak straszna kase ten kraj inewstuje w tzw. homeland security, czyli obrone
                wewnetrzna. I wlasnie Bmwariat rzeklbym odmiennie, USA nie jest tak silna
                gdziekolwiek na swiecie, jak u siebie, teraz. Jesli chodzi o wojsko, to kojarzy
                mi sie to troche z Chinami, czyli ogromne spoleczenstwo w ktorym mozna
                przebierac. US Army to grube miliony ludzi i jeszcze grubsze miliony zielonych.
                jakies 75 % z nich to ofiary i patalachy, ale wystarczy, ze 25 % to doborowa i
                swietnie wyszkolona armia, ktora jest w stanie dokonac wiele (w tym wiele
                zlego, o czym decyduja politycy w kongresie...). w kazdym razie wracajac do
                samego USA to tak sobie mysle, ze gdyby tacy Indianie sprzed 300 lat zyli
                teraz, to USA mialoby druga Czeczenie, gdyz tereny i warunki dla partyzantki sa
                tutaj idealne. Zarowno dla obrony jak i walki "podjazdowej". O obronie nie
                swiadczy jednak sama ochrona "dorazna" czyli system baz w samym USA jak i w
                innych krajach, ale ogromnie rozwiniety wywiad i kontrwywiad, na ktory rowniez
                przeznacza sie okropne pieniadze.
                Duzo mozna na ten temat pisac, w kazdym razie odchodzimy od tematu. Warszawa,
                jak kazde duze miasto Europy, jest na takie ataki narazona. W Londynie czy
                innych europejskich metropooliach takie przypadki zdarzaja sie co kilka tygodni
                i taka jest kolej rzeczy w tych miastach, ogromna liczba ludzi o roznych
                pochodzeniach i pogladach i niekoniecznie trzeba to wiazac z terroryzmem
                swiatowym, moze po prostu jak sam napisales Bmwariacie, jakis debil chcial sie
                pokazac, albo warszawski ciemny swiatek ma jakies porachunki.
                To tyle ode mnie :-)
                • bmwariat Re: No i spoko.... 29.09.04, 19:53
                  Powiem inaczej.USA nie jest krajem który byłby gotowy stoczyć wojnę na swoim
                  terytorium. To chyba jedyny kraj na świecie, który wśród innych krajów jest
                  doskonale rozpracowany. Na USA zwrócone są oczy całego świata, rzadko udaję się
                  ukryć USA jakiś sekret, zawsze on jest w jakikolwiek sposób wychwycony. USA
                  wie, że jest pod taką presją i zdaję sobie sprawę, że czasami jest bezsilne.
                  Co do potęg. To ZSRR pokazało w Afganistanie jaką jest potęga. Zawodowi
                  żołnierze pobici przez koczowników. Teraz Rosja nie daję sobie rady z Czeczeni,
                  a USA z pomocą sojuszników w tym Polski, nie daje rady Irakowi. To już nie
                  wojna na nowoczesność, to już jest wojna umysłów. Umysłu nie da sie zniewolić,
                  nie powiesz Islamczykowi" słuchaj Jezus jest lepszy niż twój Allah". On za te
                  słowa może Cie zabić, i zrobi to w obronie religii, a wiadomo że wojna
                  religijna to najgorsza wojna.
                  Patrząc na te wydarzenia ostatnie, na te akty terroryzmu, na to co sie dzieje
                  złego, można sobie pomyśleć że wystarczy tylko jedna rzecz by to wszytsko
                  ucichło. Wystarczy zrzucić kilka bombek- na Irak, Czeczenie,Izrael, Koree..i
                  wtedy świat by ucichł jak to miało miejsce w Japonii. Ale to już nie te czasy
                  są..to co teraz się dzieję dziać się bedzię i jak wcześniej powiedziałem nikt
                  ani nic tego nie powstrzyma.
            • bmwariat Re: No i spoko.... 29.09.04, 19:23
              Okowita, świat się skończył w Biesłanie. To co tam sie stało przeszło ludzkie
              pojęcie. Nie ma już terroryzmu, to jest bandytyzm. Nie można tego opisać
              normalnymi słowami, po prostu sie nie da. Nikt tego nie powstrzyma, nawet
              najlepsza i najnowocześniejsza armia, po prostu nikt i nic.
    • cejli Re: No i spoko.... 29.09.04, 18:56
      I tu bmwariacie masz racje!!!Cejli.
      • bmwariat Re: No i spoko.... 29.09.04, 19:01
        I now..I now:)Chętnie mogę podyskutować o historii, czasach obecnych itp:)
        jestem chyba na czasie:)
        • zuzanna6 Re: No i spoko.... 29.09.04, 19:32
          Juz wiem, w wiadomościach podali,że to rozrachunki mafijne.
        • 0kowita Re: No i spoko.... 29.09.04, 20:06
          bmwariat napisał:

          > I now..I now:)Chętnie mogę podyskutować o historii, czasach obecnych itp:)
          > jestem chyba na czasie:)


          Ja chyba nie mogę o tym rozmawiać. Chyba nie.
          Nie mogę wygłaszać swych poglądów, wymądrzać się i pieklić na tematy na które
          nie mam wpływu....... kogo obchodzi mój głos.
          Jestem tylko małym szarym ludkiem za którego decydują inni, małym szarym
          ludkiem chcącym przeżyć swój czas....... i tyle.

          Wszystko zło które się dzieje ....... nie zatrzymam go.
          • zuzanna6 Re: No i spoko.... 29.09.04, 21:05
            Tak, ja juz gdzieś napisałam, ze ja mały człowiek boje sie tej wielkiej
            polityki ,a dyskusje o niej kosztuja mnie zbyt duzo emocji, nie wytrzymałam,
            jak zginely dzieci, dlatego przypomniałam wyżej ten watek i tam jest mój
            stosunek do rzeczywistości i nie chcę powtarzać.
            Wolę sie tu śmiać i spiewac i świńtuszyć .....i pic okowitkę niz stresowac o
            beznadziejnych sprawach dla mnie...i tak to nic nie daje...
            • dorinek Re: No i spoko.... 29.09.04, 21:35
              A ja zapowiedziałam, że przestaję oglądać wszelkie dzienniki
              i dopiero teraz się dowiaduję...bomba w stolicy...?
              Coś takiego. To już nie ma lepszych miejsc ?
              Co komuś zawiniła Warszawa?

              A jeśli chodzi o dyskusje to całkowicie zgadzam się
              z Okowitką i Zuzanką. To forum nie jest odpowiednie
              na takie dyskusje.
              • bmwariat Re: No i spoko.... 30.09.04, 09:15
                Jak powiedziałem, aby atak wyglądał spektakularnie,żeby był zauważony i żeby
                ucierpiała jak najwieksza liczba osób, to musi być przeprowadzony najlepiej w
                centrum dużego miasta, najlepiej najważniejszego miasta, lub miasta z
                najważniejszymi strategicznymi punktami. Warszawa nikomu nie zawiniła,ale są tu
                władze, które decydują o tym co Polska ma lub już robi. Studiuje lub mieszka tu
                bardzo dużo cudzoziemców. Nic nie wiadomo, może któryś z nich kiedyś...
          • andy_sz Re: No i spoko.... 29.09.04, 22:00
            0kowita napisała:

            >> Ja chyba nie mogę o tym rozmawiać. Chyba nie.
            > Nie mogę wygłaszać swych poglądów, wymądrzać się i pieklić na tematy na które
            > nie mam wpływu....... kogo obchodzi mój głos.
            > Jestem tylko małym szarym ludkiem za którego decydują inni, małym szarym
            > ludkiem chcącym przeżyć swój czas....... i tyle.
            >
            > Wszystko zło które się dzieje ....... nie zatrzymam go.

            Czy tak jest naprawde, Okowito? Czy uwierzylas, ze jestes tylko zwyklym szarym
            ludkiem? Czy nie jest to najmniejsza linia oporu, aby jak to okreslilas przezyc
            swoj czas? Pomysl, co byloby gdyby wszyscy postanowili tak zupelnie przestac
            robic czegos na co jak twierdza nie maja wplywu. Fakt, wydaje sie ze nie mozemy
            nic zrobic z tymi, ktorzy dzierzac wladze jezdza po sobie czolgami i wyrywaja
            scierwo zebami. Ale nie tylko o polityke tutaj chodzi. Zobacz co byloby, jakby
            tak kazdy powiedzial ze on, maly szary ludek nie ma wplywu na to, ze na swiecie
            panuje nedza, ze ludzie umieraja na AIDS i ze jestesmy w mniejszosci tych,
            ktorzy sa na codzien syci. Tak wielu macha na to reka twierdzac, ze nie moze z
            tym nic zrobic, A jednak sa tacy, ktorzy oddajac ta malutka czastke siebie
            sprawiaja, ze inna czastka tego okrutnego swiata jest chociaz odrobine lepsza.
            Dlatego Twoje zdanie o tym, ze chcesz tylko przezyc swoj czas przeraza mnie.
            Myslac w ten sposob szkodzimy sobie i innym. Dzieki takiemu podejsciu rzadza
            nami idioci, bo wygrywaja przez takich, ktorym nie zalezy i ktorzy nie glosuja
            na kogos bardziej kompetentnego (chociaz w tym przypadku trudno o takich). Ale
            jesli juz sie na to zdecydujesz, to masz czyste sumienie zeby narzekac, bo COS
            zrobilas.
            Byc moze nie warto wymadrzac sie i pieklic na niepotrzebne tematy, ale nie
            warto wpadac w marazm i twierdzic ze i tak nic nie warto robic. Tylu ludzi
            narzeka na anarchistow, ze wprowadzaja destrukcje, ze destabilizuja przyjety
            porzadek, ale ja szanuje ich za to, ze przynajmniej do czegos daza i cos robia
            i maja ta swiadomosc, ze jakis wplyw na otoczenie maja.
            Nie chcialem byc w stosunku do Ciebie agresywny, Okowita, ale mam nadzieje ze
            zrozumiesz moj inny punkt widzenia niz Twoj
            Pozdrawiam
            • 0kowita Re: Andy ! 29.09.04, 23:45
              Nie jestem młoda.
              Jestem starą kobietą.
              W swoim życiu walczyłam o to, o tamto o siamto.

              Niewiele mi się w życiu udało.
              Udało mi się wychować moje dzieci na uczciwych, rozsądnych ludzi. Mogę teraz z
              pewnością stwierdzić...... są mądrzy, są rozsądni..... są lepsi niż ja.

              Nie chcę już walczyć o nic innego. Nie wywalczę nic innego.
              I tak miałam szczęście.

              Rozumiesz mnie Andy ??????
              • andy_sz Re: Andy ! 30.09.04, 01:38
                0kowita napisała:

                > Niewiele mi się w życiu udało.
                > Udało mi się wychować moje dzieci na uczciwych, rozsądnych ludzi. Mogę teraz
                z pewnością stwierdzić...... są mądrzy, są rozsądni..... są lepsi niż ja.

                Dlaczego wiec mowisz, ze to niewiele. To wiecej niz niejeden moglby sobie
                wymarzyc. To wiecej, niz wiele, bo wielu na to nie stac i nie maja tyle
                szczescia w zyciu.

                > Nie chcę już walczyć o nic innego. Nie wywalczę nic innego.
                > I tak miałam szczęście.

                Wczesniej nic nie pisalas o swojej sytuacji, ale to co piszesz na pewno nie
                pasuje do tego, ze po prostu przezywasz swoj czas, chociazby dlatego, ze masz
                dla kogo zyc i wypelnilas swoja misje jako matka, a kto wie czy nie wypelnilas
                innych. Tak wiec to zaprzecza temu, ze jestes zwyklym szarym ludkiem, to juz
                klasyfikuje Cie na kogos bardzo istotnego na tym globie.

                > Rozumiesz mnie Andy ??????
                Glosno i wyraznie, chociaz wczesniej nie do konca :-)))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka