izis52
25.09.09, 13:53
...jestem w jednym opalonym kawałku. Cudnie było i się niestety
skończyło. Jeszcze w oku błękit nieba, turkus morza, kolory kwiecia
i uśmiechnięci, życzliwi Grecy. W uszach dzwięczna, obsłuchana mowa
i zewsząd muzyka, śpiew jak to w krainie filozofów; agapo (miłość) i
chronia (czas). A w ustach smak dojrzałych fig prosto z drzew;
pycha, no i ulubionych, jedynych w swoim rodzaju tak marynowanych
oliwek. Zjeździlismy Rodos wzdłuż i na skos - odkrywając piękne,
puste plaże, gdzie tylko my, morze i czasem mewa lub inny ptaszek.
Byliśmy na Symi malutkiej wysepce Dodecanesu o liczbie stałych
mieszkańców ok.400, jednak w sezonie tłumnie odwiedzanej, bo
urokliwa wyjątkowo i tajemnicza.
Przy okazji wiecej wrażeń i trochę zdjęć.
Dziękuję za życzenia i życzliwość. Bardzo sie steskniłam za WAMI i
jak tylko się odrobię popiszę. Jutro mam najazd moich słoneczek,
więc czasu nie będzie za duzo.
Podsyłam piosenkę aktualnego greckiego idola, kupiłam album
trzypłytowy, a w necie znalazłam i wklejam:
www.youtube.com/watch?v=8jpKMPQqFOY&feature=related