Lato to dla mnie;
- z dzieciństwa zapach mleka od krowy(wczasy pod gruszą na wsi i po mleko dreptałam z kanką...)

,
- wiatrowy zapach dziecięcych włosów (jak cały dzień biegały po dworze),
- zapach obieranych zielonych ogórków,
- maliny rozgniecione w łapkach dzieciaków,
- pranie wysuszone na wietrze,
- siano zwożone do stajni... po ścięciu(to też z dziecięcych wakacji),
- gospodyni piekła chleb na liściach od chrzanu(?)

ale powrót do wspomnień