Dodaj do ulubionych

Kto odgadnie o jakiej to książce, filmie piszę ...

12.03.06, 20:52
Taka sobie zagadka. Możecie dołączyć. Wszyscy coś czytamy.
Może urządzimy konkurs ? Kto odgadnie...?Zaczynam pierwsza:
Posłuchajcie...
"To była robota Diabła. Tak twierdzą ci, którzy byli świadkami dziwnych
morderstw w czternastowiecznym opactwie. Inni odnajdują powiązania między
zbrodniami a Księgą Objawienia....."
Jaki to tytuł książki ?
Obserwuj wątek
    • sagittarius954 Re: Kto odgadnie o jakiej to książce, filmie pisz 12.03.06, 21:03
      Imię róży Umberto Eco smile)
      • regine Re: Kto odgadnie o jakiej to książce, filmie pisz 12.03.06, 21:05
        Yes !!! Bystrzaku smile)
        • regine Re: Kto odgadnie o jakiej to książce, filmie pisz 12.03.06, 21:16
          następna zagadka:
          "Fizyk Leonardo Vetra poczuł swąd przypalonego ciała. Własnego. Spojrzał z
          przerażeniem na pochylającą się nad nim ciemną postać.
          - Czego chcesz ?!
          -La chiave - odparł chrapliwy głos. - Hasło.
          - Ale...ja..nie..
          Napastnik ponownie przycisnął do jego piersi biały, rozżarzony przedmiot,
          wbijając go jeszcze głębiej. Rozległ się syk palącego się ciała.
          - Nie ma żadnego hasła ! - Krzyknął Vetra pod wpływem straszliwego bólu. Czuł,
          że powoli odpływa w nieświadomość.
          postać przeszyła go wzrokiem pełnym nienawiści.
          - Ne avevo paura. tego się obawiałem."

          Czekam na odpowiedzi.....
          • sagittarius954 Re: Kto odgadnie o jakiej to książce, filmie pisz 12.03.06, 21:22
            Fizycy ale nie kaz mi pisać nazwy autora.
            • regine Re: Kto odgadnie o jakiej to książce, filmie pisz 12.03.06, 21:24
              Pudło smile)
              • regine Re: Kto odgadnie o jakiej to książce, filmie pisz 12.03.06, 21:26
                Podpowiem,że to hit... Przewałkowałam 2 razy, z zapartym tchem smile
                -----------------------------------------------------
                ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
                • regine Re: Kto odgadnie o jakiej to książce, filmie pisz 12.03.06, 21:33
                  Też nie...
                  Podpowiedź:
                  Znak wypalony na ciele, jest symbolem tajemnego bractwa iluminatów - potężnej,
                  aczkolwiek nieistniejącej od 400 lat organizacji walczącej z Kościołem, do
                  której należały najśwetniejsze umysły Europy, jak choćby Galileusz.
                  • del.wa.57 Re: Kto odgadnie o jakiej to książce, filmie pisz 12.03.06, 21:42
                    Wiem!!!!
                    ''Anioły i demony''
                    Dana Browna...
                    Tylko nie mów Reniu,ze to pudło bo.....sie załamiesmile)))
                    • regine Re: Kto odgadnie o jakiej to książce, filmie pisz 12.03.06, 21:45
                      Udało się,brawo smile)) Choć to książka prawie "zakazana", tak jak "Kod Leonarda",
                      tegoż autora.
                      • regine Re: Kto odgadnie o jakiej to książce, filmie pisz 12.03.06, 21:52
                        Następna :
                        "Natasza, odrywając na chwilę twarz od koronkowej mantylki matki, spojrzała na
                        damę z dołu poprzez łzy śmiechu i znowu ukrył twarz.
                        Dama, zmuszona do napawania się sceną rodzinną, uznała za właściwe wziąć w niej
                        jakiś udział.
                        - Powiedz, kochanie - rzekła zwracając się do Nataszy - kim jest dla ciebie ta
                        Mimi ? Pewno córka ?
                        • regine Re: Kto odgadnie o jakiej to książce, filmie pisz 12.03.06, 21:54
                          "Kod Leonarda"...Auguście.
            • takanietaka Re: Kto odgadnie o jakiej to książce, filmie pisz 12.03.06, 21:25
              "Wahadło Fouqolta(?) " Eco?
              _______________________________________________________ ** nigdy nic nie
              wiadomosmile **
              • august2 Re: Kto odgadnie o jakiej to książce, filmie pisz 12.03.06, 21:48
                The Da Vinci Code
                • pysiadwa Re: Kto odgadnie o jakiej to książce, filmie pisz 12.03.06, 22:32
                  "Anioły i demony" D.Brown
                  • regine Re: Kto odgadnie o jakiej to książce, filmie pisz 12.03.06, 22:36
                    Pysia, ta odpowiedz już padła, ale dziękujęsmile)
                    Kim Ty jesteś ? Intrygujesz mnie...???
                    Pytanie postawiłam z następnej powieści.
                    Odpowiadaj...smile
                    • regine Re: Kto odgadnie o jakiej to książce, filmie pisz 12.03.06, 22:38
                      Następna tongue_outodrzucam do góry ...Proszę smile)

                      "Natasza, odrywając na chwilę twarz od koronkowej mantylki matki, spojrzała na
                      damę z dołu poprzez łzy śmiechu i znowu ukrył twarz.
                      Dama, zmuszona do napawania się sceną rodzinną, uznała za właściwe wziąć w niej
                      jakiś udział.
                      - Powiedz, kochanie - rzekła zwracając się do Nataszy - kim jest dla ciebie ta
                      Mimi ? Pewno córka ?
                      • august2 Re: Kto odgadnie - mala uwaga 12.03.06, 22:56
                        Regina
                        powinnas troche poczekac z odpowiedziami.
                        Nie wiem czy zauwazylas ze ja podalem poprawna odpowiedz.
                        Wprawdzie po angielsku (tak ja czytalem) ale powinna sie liczyc..
                        "The Da Vinici Code"
                        Tak sie zlozylo ze jak ja zaczalem pisac nie bylo jeszcze
                        twego postu... w trakcie mego pisania ty weszlas
                        i napisals odpowiedz.
                        • pysiadwa Re: Kto odgadnie - mala uwaga 12.03.06, 23:07
                          Reniu to "Mistrz i Małgorzata" M.Bułhakowa

                          Pozdrawiam
                          zaglądam tu czasami,może się z Wami zaprzyjażniewink
                          • regine Re: Kto odgadnie - mala uwaga 12.03.06, 23:14
                            Nie, to nie jest "Mistrz i Małgorzata"...
                            • takanietaka Re: Kto odgadnie - mala uwaga 13.03.06, 00:17
                              Natasza Rostova? z Wojny i Pokoju ? ale nie miała dzieci ..moze to była lalka?
                              Ta Mimi?
                              _______________________________________________________ ** nigdy nic nie
                              wiadomosmile **
                              • regine Re: Kto odgadnie - mala uwaga 13.03.06, 02:31
                                Zgadza się co do joty smile)
                                Dziękuję, po tak im krótkim fragmenciku ...Brawo smile)
                                Tak to lalka, tak się nazywała, Mimi....
                                Jutro dalsz ciąg zabawy. Obiecuję ...
                                • jana2706 Re: Kto odgadnie - mala uwaga 13.03.06, 06:45
                                  czy moze byc moja zagadka?
                                  "Annabel pochodzila,tak jak piszacy te slowa,z mieszanej rodziny:w jej
                                  przypadku pol angielskiej,pol holenderskiej.Twarz jej pamietam dzis znacznie
                                  mniej,niz pare lat temu,zanim poznalem ..."
                                  • jana2706 Re: Kto odgadnie - mala uwaga 14.03.06, 12:28
                                    dokoncze zdanie mojej zagadki
                                    "...zanim poznalem L..... ."
                                    • jana2706 moj fragment powiesci to jest "Lolita" 14.03.06, 13:17
                                      Vladimir Nabukov "Lolita"
                                      • regine Re: moj fragment powiesci to jest "Lolita" 14.03.06, 13:19
                                        Nie czytałam tego Jano...Więc nic tu nie dało myślenie..
    • goskaa.l Re: Kto odgadnie o jakiej to książce, filmie pisz 13.03.06, 15:54
      Fum turystyczny, czyli inaczej Fum-turysta, a w zdrobnieniu Fumik lub Fumek,
      rzadziej Fumak - należy do odmiany podróżujących (animal transportera).
      Największe okazy spotyka się w okolicach dogodnych lub pozornie dogodnych do
      wycieczek i wczasów.
      Fumy chodzą parami albo całymi rodzinami wydając przy tym charakterystyczne
      fumkanie i cipienie. Fumkanie jest oznaką niezadowolenia, natomiast w przypadku
      zadowolenia zwierzę cipieje.

      Z jakiej to książeczki fragment?
      • goskaa.l drugi fragment 14.03.06, 07:02
        A po drugiej stronie akurat była Wielka Narada pod Auspicjami (Auspicje leżą
        niedaleko Krakowa).
        Więc pod tymi Auspicjami siedzieli różni bardzo mądrzy uczeni i myśleli, co to
        takiego ta dziura, aż tu nagle wyfrunął z niej mały Gżdacz!
        - Kto ty jesteś? - zapytali chórem uczeni.

        - Kiedy biegam, to jestem biegaczem,
        kiedy fruwam, to jestem fruwaczem,
        kiedy się boję, to jestem baczem,
        a tak w ogóle to jestem Gżdaczem.
        Więc podziwiaj mnie i patrz:
        Jestem fruwający Gżdacz!
        • jana2706 Re: drugi fragment 14.03.06, 09:22
          Regine,a Twoja obiecana zagadka ?
          • regine Re: drugi fragment 14.03.06, 10:07
            Czytam Wasze i nic mi nie przychodzi do głowy. August, prosił, aby dołączać
            następne fragmenty, bo szybkie przeskakiwanie z tematu, na temat nie daje
            możliwości przypomnienia tytułu.
            Więc jestem, mam i kombinuję smile)
            • goskaa.l trzeci fragment 14.03.06, 10:55
              Cierpliwość cnotą detektywa.
              Wytrwałym w dociekaniu bądź,
              zawsze bądź!
              Myślenie prawdę nam odkrywa,
              więc sprawnie wnioskuj, sprawnie sądź,
              sprawnie sądź!

              Ref.:
              Hip! hip! rozumowanie!
              i chłodna logika!
              Dokładnie trzeba sprawdzić,
              co z czego wynika.
              Hip! Hip! Hip!

              Więc przemierzajmy nowe szlaki,
              wędrujmy kryjąc w głowie plan,
              mądry plan!
              Dopomagajmy stworom takim,
              którym jest ciężej, niż jest nam,
              właśnie nam!
              Niech sprawiedliwość triumfuje,
              gdzie skierujemy dziarski krok,
              śmiały krok!
              A nam po trudach niech smakuje
              świeżutki porzeczkowy sok,
              pyszny sok!
              • goskaa.l IVfragment (i ostatni na dziś, bo zabraknie) 14.03.06, 12:22
                Zdarzyło się jednak w pewnej rodzinie, i to właśnie w takiej tradycyjnej
                rodzinie, jak opisywana przed chwilą, że pewien młody Psztymucel o imieniu
                Nulek, zamiast zawołać któregoś dnia na widok mijanego samochodu: - Tato, co to
                za marka? - zawołał:
                - Tato, co tam jest za tym samochodem?
                Ojciec zdziwił się bardzo, ale poszedł popatrzeć, a kiedy wrócił, powiedział:
                - Tam jest wielki zbiornik wody. Woda jest potrzbna do chłodnic i do mycia
                szyb. Cicho, zdaje się, że piszczą opony!
                Ale Nulek, zamiast nasłuchiwać w skupieniu, sam pobiegł spojrzeć na znajdujące
                się po przeciwnej stronie szosy jezioro. Patrzył, patrzył, patrzył (w tym
                czasie reszta rodziny sprawdziła opony i zdążyła się martwić pracą gaźnika,
                kierownicy oraz prądnicy), patrzył, dopóki nie znikły mu z oczu ostatnie kępy
                tataraku wokół jeziora.
                Od tego dnia zmienił się nie do poznania. Zamiast razem z resztą rodziny
                interesować się stanem technicznym swojego auta i markami cudzych, zadawał
                pytania tak odległe od tematu, że ani rodzice, ani rodzeństwo nie potrafili mu
                odpowiedzieć. Wreszcie zdecydował się na krok, który dla każdego normalnego
                Psztymucla jest nie do pomyślenia: poprosił rodzicow, aby pozwolili mu wysiąść
                na środku drogi! Wywołało to w nich straszliwe zakłopotanie.
                • regine Re: IVfragment (i ostatni na dziś, bo zabraknie) 14.03.06, 12:37
                  Czy to "Gżdacz" ?
                  • goskaa.l Renia: pudlo, ale ciepło 14.03.06, 13:08
                    W tytule jest zawarte imię jednego z bohaterów, ale żeby nie było tak łatwo,
                    nie zostało wymienione.
                  • regine Re: IVfragment - Podaję tytuł i autora 14.03.06, 13:09
                    "Bromba i inni" Maciej Wojtyszko .
                    • goskaa.l Trafiony, zatopiony! 14.03.06, 13:28
                      • regine Re: To teraz ja :) 14.03.06, 13:35
                        "Latająca ryba jest doskonała na surowo i nie trzeba by było jej rozcinać.
                        Muszę teraz oszczędzać wszystkie siły. Chryste Panie, nie miałem pojęcia, że on
                        jest taki wielki.
                        - Ale przecież go zabiję - powiedział.
                        - W całej jego wielkości i chwale.
                        • goskaa.l Re: To teraz ja :) 14.03.06, 14:23
                          Czy może "Stary człowiek i morze" Hemigwaya?
                          • regine Re: Yes 14.03.06, 14:32

                          • regine Re: Yes !!!!!!!!!!! 14.03.06, 14:32
                            Gosiu !!!!
                            -----------------------------------------------------
                            ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
                            • regine Re: Następna zagadka... 14.03.06, 14:43
                              "Jako dobry kupiec pragnął, aby jego syn wstąpił na akademię handlową. Handel
                              drzewny bardzo dobrze prosperował .K.....zakupił też korzystnie duży dom w
                              północnaj części miasta, w dzielnicy Neukolln, gęsto zaludnionej przez
                              robotników fabrycznych i rzemieślników. Chciał kształcić syna, przysposobić go
                              do handlu, przygotować spatkobiercę, który potrafi zawiadywać zarówno
                              materialną, jak i duchową spuścizną ojca. Georg nie chciał wstąpić na akademię
                              handlową, myślał o polityce, o architekturze, nawet o malarstwie, ale w żadnym
                              wypadku o handlu. D....K.... nie posiadał się ze złości, że jego jedyny syn
                              wybiera sobie obcy, nieżydowski zawód. "
                              • regine Re: Następna zagadka... 14.03.06, 15:26
                                SPADKOBIERCĘ, oczywiście. PRZEPRASZAM smile
                                • takanietaka Re: Następna zagadka... 14.03.06, 16:45
                                  Któras z książek B,Singera?
                                  • regine Re: Następna zagadka... 14.03.06, 16:53
                                    Tak smile Ale, która ?
                                    • regine Re: Następna zagadka... 14.03.06, 16:56
                                      Ale którego Singera ?
                                      Coś dodać?
                                      • regine Re: Następna zagadka...IIcz. 14.03.06, 17:12
                                        "Gdy Georg skończył 13 lat, ojciec posłał go do rabina Szpajera, aby się u
                                        niego przygotował do bar micwy. Dr Szpajer ze swym sztucznym kaznodziejskim
                                        zapałem, który nie licował z jego zimną twarzą, nauczał Georga K.... o
                                        odpowiedzialności, która na niego spada, gdy z młodzieńca staje się mężczyzną."
                                      • takanietaka Singer..to Singer 14.03.06, 17:28
                                        Jakos nie rozózniam jego książek.Dla mnie to jak jedna długa książka ,a
                                        przeczytałam chyba wszystko!
                                        _______________________________________________________ ** nigdy nic nie
                                        wiadomosmile **
                                        • regine Re: Singer..to Singer 14.03.06, 17:33
                                          Był ojciec I.J Singer i syn, I.B Singer, książka jest utworem ojca.
                                          Też przeczytałam chyba wszystkie, i masz rację...
                                          To książka, saga o rodzinie.... ???
                                          • takanietaka Re: Singer..to Singer 14.03.06, 18:06
                                            Chyba nie ojciec ,a brat(miał inne nazwisko -ale ,pamietam ze napisał
                                            książke "Jose Kalb"- wydana w latach sześcdziesiątych
                                          • regine Re: Singer- ojciec I.J Singer 14.03.06, 18:15
                                            "Rodzina Karnowskich". Wszystkie książki obu Singerów to niekończąca się saga
                                            rodzinna. Powracam co jakiś czas do nich. Dużo o nich poczytałam na forum
                                            Izrael. Jeszcze więcej niż zawierają książki. Wnuk I.B. Singera mieszka w
                                            kibucu pod Tel Avivem.
    • goskaa.l zagadka II - 1 odsłona 14.03.06, 15:45
      Podczas gdy Nieprzyjaciel przez miłość seksualną oraz grono bardzo przyjemnych
      i mocno w Jego służbie zaawansowanych osób wyciąga tego młodego barbarzyńcę na
      poziom, którego inaczej nigdy nie zdołałby osiągnąć, ty musisz postarać się o
      to, by żył złudzeniem, że odnajduje swój własny poziom, że owi ludzie są
      ludźmi "jego pokroju" i że wchodząc między nich, wszedł do własnego domu. Gdy
      wyszedłszy z otoczenia tych ludzi znajdzie sie w innym towarzystwie, to wyda mu
      się ono nudne, częściowo z tego powodu, że rzeczywiście niemal każde inne
      towarzystwo w jego zasiegu jest o wiele mniej zajmujące, lecz przede wszystkim
      dlatego, że brakować mu będzie czaru owej młodej kobiety.
      • regine Re: zagadka II - 1 odsłona 14.03.06, 16:14
        Można prosić o drugą odsłonę.Nic nie kojarzę...? Pustka zupełna.
        • goskaa.l Re: zagadka II - 2 odsłona 15.03.06, 06:50
          2Jednym z wielkich osiągnięć ostatniego stulecia jest znieczulenie ludzkiego
          sumienia na tym punkcie, tak iż obecnie, jak Europa długa i szeroka, z
          trudnością usłyszałbyś kazanie piętnujące obżarstwo lub znalazłbyś sumienie nim
          zaniepokojone. Osiągnęliśmy ten sukces głównie przez ześtrodkowanie wszystkich
          naszych wysiłków na obżarstwie Smakoszostwa, nie zaś na obżarstwie pochdzącym z
          Nadmiaru. Dobrym tego przykladem jest, jak dowiaduję się z jej akt, matka twego
          pacjenta, o czym mogłeś się był zresztą dowiedzieć od Glubose'a.
          • regine Re: zagadka II - 2 odsłona 16.03.06, 01:04
            Gosiu, podaj, część III, może coś wykombinuję. Trudne licho...
            Chyba nie czytałam...
            • goskaa.l Re: zagadka II - 3 odsłona 16.03.06, 06:46
              Mój drogi Piołunie
              Wspomniałeś przypadkowo w ostatnim liście, iż pacjent od chwili nawrócenia
              uczęszcza bez przerwy do jednego i tylko jednego kościoła oraz że nie jest
              całkowicie z niego zadowolony. I cóż ty na to, jeśli wolno zapytać? Dlaczego
              dotychczas nie otrzymałem od ciebie sprawozdania o przyczynach wierności dla
              parafialnego kościoła?
              • goskaa.l Re: zagadka II - 4 odsłona 16.03.06, 13:52
                Pozwólcie, że przypomnę wam, jak wylądała sytuacja ludzkości w drugiej połowie
                dziewiętnastego wieku - w okresie, kiedy przestałem być Kusicielem w służbie
                czynnej i kiedy powierzono mi w nagrodę stanowisko w administracji. Wielki ruch
                społeczny na rzecz wolności i równości znajdowal się w pełni rozkwitu i miał
                już za sobą trwałe osiągniecia.
                • regine Re: zagadka II - 4 odsłona 16.03.06, 18:10
                  Nic z tego Gosiu, pustka ...Tylko wiatr hula sad(
                  • goskaa.l Re: zagadka II - rozwiązanie 17.03.06, 07:19
                    Clive Staples Lewis - "Listy starego diabła do młodego"

                    Polecam, świetna lektura!
    • goskaa.l Zagdka III -1 odsłona 17.03.06, 07:27
      Bo istnieją też nałogi nieszkodliwe, a ich świetnymi przykładami są rzeczy,
      którymi zajmują się dzieci. Potrafią upić się na parę godzin pewnym dokładnie
      określonym aspektem tej Kupy Wszystkiego, czyli Wszechświata, na przykład wodą,
      śniegiem, błotem, kolorem, kamieniami (małymi, którymi rzucają, dużymi, pod
      ktore zaglądają), echem, wydawaniem śmiesznych odgłosów, biciem w bębenek i tak
      dalej. Uczestniczy w tym tylko dwoje: dziecko i Wszechświat. Dziecko daje coś z
      siebie Wszechświatowi, a Kupa Wszystkiego daje dziecku coś śmiesznego,
      pięknego, a czasem rozczarowanie, strach, nawet ból. A dziecko uczy
      Wszechświat, jak się z nim dobrze bawić, jak być miłym, a nie złym.
      • regine Re: Zagdka III -1 odsłona 17.03.06, 11:59
        Czy to jest "Dziecko na niebie" - autora Jonathan Carroll ???
        • goskaa.l Reniu, nie. Zagadka III -2 odsłona 17.03.06, 12:22
          Wszyscy znamy doskonale jedną osobę, ukrzyżowaną w dawnych czasasch, która
          prawdopodobnie posiadła podobne możliwości zniszczenia życia na całej Ziemi jak
          my czy Rosjanie. On jednak wolał cierpieć. On powiedział tylko: "Ojcze,
          przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią".
          I mimo, że tak cierpiał, pozwolił, żeby życie trwało dalej - czego najlepszym
          dowodem jest to, że się tu spotykamy.
          Ale on był przypadkiem wyjątkowym.
          • goskaa.l Re: Zagadka III -4 odsłona (ostatnia) 20.03.06, 06:40
            Właśnie opowiedziałem Böllowi o pewnym niemieckim weteranie drugiej wojny
            światowej (moim znajomym stolarzu z przylądka Cod), który przestrzelił sobie
            udo, żeby go nie wysłali na front wschodni. Rna zagoiła się, zanim jeszcze
            dojechał do szpitala (była mowa o sądzie wojennym i plutonie egzekucyjnym, ale
            tymczasem Armia Czerwona wzięła do niewoli cały szpital). Böll odparł na to, że
            najlepiej postrzelić się przez bohenek chleba, żeby w skórze nie zostały
            spalone ziarenka prochu.
            • goskaa.l Re: Zagadka III - rozwiązanie 21.03.06, 06:33
              Kurt Vonnegut - "Losy gorsze od śmierci"
    • goskaa.l Zagadka IV - 1 odsłona 21.03.06, 06:49
      Wcześniej sądzono, że neutrina mają zerową masę spoczynkową. Dlatego, choć
      wiedziano, że Wszechświat jest pełen neutrin, sądzono, że ich oddziaływanie
      grawitacyjne mozna zaniedbać i że nie mają one wielkiego wplywu na spowalnianie
      ekspansji Wszechświata.
      Neutrina bardzo niechętnie oddziałują z materią barionową, mimo że są
      produkowane w wielkiej liczbie podczas reakcji jądrowych. Ich istnienie zostało
      najpiew przewidziane przez teoretyków w latach trzydziestych. Są one jednak tak
      trudne do zarejestrowania, że dopiero w latach pięćdziesiątych, ćwierć wieku
      później, zostały one zarejestrowane po raz pierwszy w reaktorze jądrowym w
      Laboratorium Savannah River w Stanach Zjednoczonych.
      • goskaa.l Re: Zagadka IV - dam z nią spokój 22.03.06, 07:04
        Obawiam się, ze to zbyt trudne - więc odpowiadam sama:
        John Gribbin :Kosmologia"
        Wydana w serii "prognozy XXI wieku" (bardzo ciekawa seria, polecam!
    • goskaa.l Zagadka V -1 odsłona 22.03.06, 07:07
      Tym razem nie rozmawiałem z Ludka trzy dni. Byłem z nią i z matką w teatrze. W
      przerwie Ludka zniknęła mi na chwilę i wróciła z pudełkiem cukierków, które
      wręczyła mojej matce. Właśnie wręczyła. Nie dała, nie ofiarowała, ale wręczyła.
      • regine Re: Zagadka V -1 odsłona 22.03.06, 09:38
        "Tabliczka marzenia" H. Snopkiewicz ?
        • goskaa.l Re: Zagadka V -2 odsłona 22.03.06, 09:50
          Tak, tak - mówił tymczasem Korabkowski - podróże dzisiaj, to rzecz bardzo
          uciążliwa, pewnie pan cała drogę stał? Czy tak? No, od razu zgadłem. Ale
          proszę, niech pan się rozgości. Ja tymczasem - zaczął wstawać z łóżka - będę
          się ubierał. Oastwo pozwolą, prawda? - Nagle najbezczelniej odseparował się od
          nich. - Ni chciałbym przeszkadzać, pan zmęczony, pewnie się prześpi, a ja muszę
          wracać do domu, mnóstwo spraw tam na mnie czeka. Pan może się tymczasem
          rozebrać i śniadanie zjeść w łóżku. Nie ma obawy, hotel ohydny, ale robactwa
          nie ma.
          • malosia06 Re: Zagadka V - 3 odsłona 23.03.06, 08:04
            - U nas na Podolu - rzekł pan Wildermayer, który właśnie wrócił z łazienki i
            dobiegły go tylko ostatnie słowa - to umieli ludzie wypić, mój Boże. Pamiętam,
            jak przy dożynkach czy innej uroczystości wytoczyło się beczki, to chłopstwo
            piło i piło, a nigdy przed porankiem nie zaczynali rżnąć się nożami. Przez noc
            poszło tyle gorzałki, że starczyłoby jej, żeby cała armia niemiecka wstawiła
            się na sztywno, a ludzie, jeśli byli nieprzytomni, to raczej od pobicia niż
            alkoholu.
            Pan Wildermayer ma wąsiki i bródkę a'la Napoleon III, które starannie
            pilęgnuje, i często wtrąca się do rozmowy ni w pięc, ni w dziewięć.
            • regine Re: Zagadka V - 3 odsłona 23.03.06, 11:24
              "Jezioro Bodeńskie" - St.Dygata ?
              • goskaa.l Re: Zagadka V - Reniu, tragfiony 23.03.06, 11:53
                Teraz kolej na Ciebie
                • regine Re: Zagadka V I, część I 23.03.06, 15:59
                  "Od chwili gdy wymeldowali się z hotelu Taj, wszystko zmieniło się dla Nancy
                  na gorsze. Zamieszkali przy Marine Drive w małym pensjonacie o nazwie "Nad
                  Zielonym Morzem", który wzdawał się Nancy na zmianę to biały, to znowu, podczas
                  smogu, sinawoszary. Dieter wyjaśnił, że podoba mu sęi to miejsce, bo jest tu
                  głównie arabska kilentela, a Arabowie są bezpieczni. Nancy nie zauważyła zbyt
                  wielu Arabów, ale podejrzewała, że nie potrafi ich rozpoznać. Nie wiedziała
                  też, co Dieter rozumie przez słowo "bezpieczni" - on zaś miał na myśli tylko
                  to, że Arabowie ignorowali tak drobnych handlarzy narkotyków, jak on."
                  • regine Re: Zagadka V I, część II 24.03.06, 15:19
                    "Jeśli chodzi o Verę, Farrokh nigdy jeszcze nie był świadkiem bardziej
                    skandalicznego postępowania kobiety; wrócił z Wiednia, gdy panna Rose powiła
                    bliźnięta, po czym zdecydowała się pozostawić jedno z dzieci w mieście, którego
                    nienawidziła, drugie zabrać ze sobą. Była to decyzja szokująca, ale właściwie
                    nie zaskoczyła Farrokha; Vera należała do kobiet działających pod wpływem
                    nagłych impulsów, a on obserwował jej zachowanie w porze monsunu i wiedział do
                    jakich szaleńst jest zdolna. W Bombaju ulewy monsunowe zaczynają się w połowie
                    czerwca i trwają do września. Dla większości mieszkańców miasta deszcze są mimo
                    pozatykanych kanałów burzowych dobrodziejstwem, przynoszą bowiem ulgę po
                    upałach. Był już lipiec, kiedy zakończono zdjęcia do koszmarnego kiczu i
                    filmowa hołota opuściła Bombaj - pozostawiając, niestety, nieszczęsną Verę na
                    całą resztę pory monsunu i kilka kolejnych miesięcy."
                    • regine Re: Zagadka V I, część II 11.05.06, 18:57
                      Wątek uciekł, a należy się wyjaśnienie.
                      Cytaty z książki Johna Irvinga, "Syn cyrku"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka