Dodaj do ulubionych

Jak uzbierać milion na emeryturę

04.07.06, 03:23
www.rzeczpospolita.pl/spon/of/of7_lok.html
Nie znam sytuacji w Polsce ale podobne
systemy sa u nas (ja tez ciulam)...
co mnie zaciekawilo ze pisza jak uzbierac milion.
Tak sume podaja rowniez u nas w roznych artykulach
na temat emerytur. Wedlug obliczen tutejszych fachowcow zeby
dostatnio zyc na emeryturze tez trzeba miec milion na koncie
i zyc z procentow (biorac pod uwage inflacje)...powinno to
starczyc do konca czyli 25-30 lat

Na rzadowe pieniadze radza nie liczyc - zreszta sa to bardzo male sumy.
Obserwuj wątek
    • graga21 Re: Jak uzbierać milion na emeryturę 04.07.06, 08:54
      A po co mi tyle???? Jesc powinnam minimalnie i bardzo prosto. Powinnam tez
      chodzic, a nie wozic sie samochodem. W domu mam co niezbedne, nie musze miec
      eszystkiego. Do fryzjerki chodze raz na 3 miesiace, do kosmetyczki wcale,
      zreszta juz nie wydaje na kosmetyki, bo stara baba wymalowana, to isnty smiech
      i dopiero widac lata. Alkoholu juz nie pije, papierochow nie pale, na bale nie
      chodze... Wiec po co mi milion???? Wystarczy, jesli bedzie na ewentualne leki,
      a i tak juz czas pomyslec o flircie z ta 'z kosa', bo bez zdrowia zycie nie
      jest interesujace...
    • del.wa.57 Re: Jak uzbierać milion na emeryturę 04.07.06, 09:02
      Podobnie jest i u mnie,ale coraz mniej ludzi oszczędza w ten sposób do rządowej
      emerytury od tych uciułanych sumek muszą płacić podatki/czego przedtem/nie
      było,ludzie buntują sie i mają rację.To tak jak z ubezpieczeniem społecznym
      dobrze jest mieć jeszcze prywatne inaczej wtedy leczą,chociaż nie mogę narzekać
      na służbę zdrowia u siebie,to luksus w porównaniu z naszą polską służbą
      zdrowia.Problem jest w oszczędzaniu Auguscie,żeby oszczędzać trzeba mieć z
      czego,zarobki w Polsce są bardzo skromne,ledwo ludziom wystarcza na opłaty i
      życie,być może są jednostki,którzy mogą sobie pozwolić na oszczędzanie,to wcale
      nie jest mała suma 400zł,miesięcznie jak niektórzy mają renty czy emerytury
      niewiele większe.Trzeba mieć milion na koncie,żeby godnie żyć,to chyba nie
      realne w naszym kraju.
      • anka125 Re: Jak uzbierać milion na emeryturę 04.07.06, 10:43
        Taaaa...
        Co znaczy godnie żyć?Ja mam 900 zł emerytury.Zal mi tyłek ściska jak widzę
        emerytów z 1800-2000 zł.W moim przypadku nie da się za to w ogóle żyć a co
        dopiero godnie.To powolne zdychanie i tymczasowa wegetacja.
        • natla Re: Jak uzbierać milion na emeryturę 04.07.06, 10:48
          Aniu, i szlag mnie trafia jak to widzę i słysze. Ja na razie jest w dość
          luksusowym położeniu i mam wprost wyrzuty sumienia, jak słyszę o emeryturze
          w wys. 900 zł i pałacach ZUS-owskich, i radach nadzorczych.....co to za
          państwo?? sad(
          Nie odkładam, bo mam lekką rękę, ale mam nietykalny zapasik i tego bardzo mocno
          pilnuję.
    • banitka51 Re: Jak uzbierać milion na emeryturę 04.07.06, 11:32
      u nas ciągle panuje przekonanie, że pierwszy milion trzeba ukraść. Wtedy, to
      sobie można dodatkowe filary zapewnić, jak komuś mało. Świat jednak nie jest
      jednolity. W Polsce ci, co mają, o fundusz emerytalny się nie martwią, lokują
      chociażby w ziemię i czują się zabezpieczeni. Kilka banków splajtowało,
      instytucje finansowe nie mogą zagwarantować realnej wartości zgromadzonego
      kapitału za lat 20 -30, chociaż dzisiaj milion ładnie wygląda z wdzięczącymi się
      zerami.
      A że temat dla nas mało interesujący ze względu na min. 20 lat odkładania
      (mniejsza, że nie ma z czego), to już inna sprawa.
      I czasem cholera mnie bierze, że się na trzeci filar dałam namówić. Umknęła mi
      możliwość przejścia na wcześniejszą emeryturę. Muszę dociągnąć jako bezrobotna
      do 60. Kapitału na 3 filarku mam ok. 200 zet. Ani jednego zera nie mogę dokleić.
      • natla Re: Jak uzbierać milion na emeryturę 04.07.06, 11:51
        Tak, ten 3 filar, to kolejne złodziejstwo. Pamiętam jak 8 lat temu wysłuchałam
        wykładu na temat tego ile to ja nazbieram przez 10 lat, bo oni oczywiscie będą
        obracać dla mnie pieniędzmi i wszytko co zarobią jest moje. Poniewaz miałam
        małe problkemy finansowe, chciałam teraz zlikwidować (2 lata przed czasem) to
        ubezpieczenie. Okazało się, że mój zarobek wyniósłby 3 tysiące, a za 2 lata
        będzie podwójny. Strata dzisiaj, to 6 tysięcy.....więc zrezygnowałam. Ale przy
        okazji dowiedziałam sie jakie kwoty wchodzą w rachubę i doszłam do wniosku, że
        coś słabo obracają moimi pieniędzmi. Oj, naiwna, naiwna, naiwnaaaa.....
        Niemniej jest to rodzaj skarbonki i zmusza mnie do oszczędzania, a to przy moim
        charakterze jedyny sposób wink))
        A jest to szwajcarskie towarzystwo ubezpieczeniowe z siedziba w Polsce.
        • banitka51 Natlo 04.07.06, 12:07
          przecież na reklamach była psina, trzykrotnie większa od Topcia! Oficjalnie
          prezentowali swoje koszty - takie zwierzę jeść sporo musi, z Twoich pieniążków też!
          • natla Re: Natlo 04.07.06, 12:13
            No dlatego mówie, że naiwna byłam. Piszę byłam, bo to było 8 lat temu....teraz
            juz taka głupia nie jestem, a juz na pewno od wszelkich okazji uciekam.
            • august2 Re: jeszcze ja 04.07.06, 23:51
              Jak juz pisalem sytuacje w Polsce znam tylko z opowiadan lub prasy wiec
              nie moge bardzo skomentowac waszych postow. Mysle jednak ze myslenie o
              przyszlej emeryturze jest jak najbardziej na miejscu w kazdym kraju.

              Ja majacy 52 lata mysle o tym juz od dawna. Dlaczego? Jestem jak to sie mowi
              jedynymn zywicielem rodziny. Nie mam "bogatego wujka czy cioci", na spadek nie
              mam co liczyc
              Tzw Social Security - emerytura ktora mozna pobierac od 62 lat ok 70% lub w
              calosci od 66 lat
              jest marna a zona ktora nie pracowala bedzie moze sie ubiegac o polowe mojej...
              Do tego dochodza wydatki zwiazane z leczeniem.. itp
              Czyli moge liczyc tylko na siebie... moj cel to zabezpieczenie rodziny "na
              wypadek".
              Moja firma ma program emerytalny, ktory tez jest coraz bardziej pod znakiem
              zapytania.. pieniadze ktore mam tam na koncie wprawdzie nie przepadna ale moga
              sie zmienic warunki na przyszlosc..
              Tylko 20% firm ma tego typu "pension plans" jak moja....
              Dlatego tez od ilus tam lat czesc mego zarobku odkladam na fundusz emerytalny.
              Oczywiscie trzeba tak robic zeby nie wkladac wszystkiego do jednego "koszyka".
              Dlatego tez pomimo zalamania na rynku pare lat temu jestem na plusie.. i co
              jest dziwne zona ktora na poczatku nie za bardzo wierzyla
              ze suma moze rosnac sama sie teraz pyta ile mamy na koncie..

              Nie oszczedzam do przesady... ale zawsze tak bylo ze najpierw rachunki, pozniej
              skladki, pozniej
              jedzenie, ubranie a na koncu rozrywka. Niektorzy robia calkiem odwrotnie.
              Mysle ze z jednego dochodu gospodarujemy sie calkiem niezle. Pomyslec ze nasza
              czworka zaczynala od zera..

              W Wyborczej jest kolejny artykul:

              gospodarka.gazeta.pl/pieniadze/1,58101,3445723.html
              "Polacy niechętnie myślą o odległej emeryturze. - A to błąd, który za
              kilkanaście, kilkadziesiąt lat może sporo kosztować - przekonują ekonomiści.
              Analitycy mówią jednym głosem i przestrzegają: starzejące się polskie
              społeczeństwo spowoduje, że w przyszłości emerytura z państwowego ZUS będzie
              niewielka."


              Tutaj w USA tez czesc ludzi nie chce o tym myslec. Kto bedzie mial racje czas
              pokaze.
              • banitka51 Re: jeszcze ja 05.07.06, 01:54
                auguście - jestes juz w innym swiecie. Moze normalniejszym? U nas dlugo jeszcze
                ogromnej grupy ludzi nie bedzie stac na ubezpieczenia emerytalne. Jak poogladac
                niektorych usmiechnietych - to juz na dentyste nie stac.
                Znam tylko jeden wyjątek - prywatnych przedsiebiorcow. Płacą kilka tysięcy
                kwartalnie na różne ubezpieczenia, także emerytalne.
                Jak np lekarz (1500) czy pielegniarka (ok 900) - o nauczycielach nie wspomnę -
                maja zapłacić jakakolwiek składkę, gdy czynsz często wynosi 500?
                U nas inny problem - nie 'przede wszystkim rachunki' - bowiem często na
                opłacenie wszystkich - ludzi pracujących nie stać, fajnie jest dzielić, gdy ma
                się co. I prawdopodobnie nie dotyczy to nikogo na tym forum, ale trudno udawać,
                że się nie wie o zaniku klasy średniej, dla ktorej ta oferta. Pisanie w prasie
                pełnych zdziwienia artykułów o nieumiejętności patrzenia w przyszłość dziwi
                mnie, bowiem realia jakby nie dotyczyły dziennikarzy. Masa ludzi zatrudniana
                jest na niższe oficjalnie zarobki, a pozostałe kwoty "na czarno" nie są na tyle
                gwarantowane, by można było podjąć się comiesięcznych sporych wydatków.
                Mało kto z posiadających pracę nie ma kredytu do spłacenia.
                Poza tym - chyba w każdej rodzinie jest ktoś bez pracy. Kwota równa racie
                ubezpieczenia może pomóc wujkowi Zdzichowi przeżyć do pierwszego.
                Wybaczcie, że przy swoich laptopach na płaskich monitorach Wam humor psuję smile)))
                bardzo drastycznie przedstawiam sytuację - ale pomieszkuję w Łodzi i się
                napatrzę i nasłucham... Małżeństwa, w których oboje pracują rzeczywiście myślą
                inaczej. Zamiast oszczędzać na potem, wolą pojechać na urlop do Tunezji.
                Niestety, z dobrą emeryturą może ich nie stać będzie fizycznie na podróż.
                Auguście, to jest już świat pod tym względem zbyt odległy dla Ciebie. I dobrze -
                bo masz także perspektywę na normalność na starość. A tutaj albo babcia z renty
                pomaga bezobotnym potomkom, albo dzieci pracujące opłacają matce rozrusznik serca.



                • ellam Jak to czytam, to mnie skręca 05.07.06, 08:24
                  Ale taka jest prawda,
                • wiktoria53 Trochę statystyki 05.07.06, 08:50
                  Całkowicie się zgadzam z banitką, a dołożę do tej wypowiedzi nieco statystyki.


                  Bezrobocie w Polsce na koniec maja 2006 roku.

                  Polska - 2 583000 -myślę, że realne jest bliskie 3 milionom

                  Dolnośląskie – 216,4 tys. 19 %
                  Kujawsko-Pom. – 174,5 tys. 21 %
                  Lubelskie - 151 tys. 16 %
                  Lubuskie - 83 tys. 22%
                  Łódzkie - 184,6 tys. 16,7 %
                  Małopolskie – 164,3 tys. 12,7 %
                  Mazowieckie – 315,4 tys. 13,1 %
                  Opolskie - 65,6 tys. 17,7 %
                  Podkarpackie – 151,8 tys. 17,1 %
                  Podlaskie – 67,6 tys. 14,4 %
                  Pomorskie – 148,4 18 %
                  Śląskie – 267,9 14,6 %
                  Świętokrzyskie – 109 tys. 19,3 %
                  Warmińsko-Mazurskie 138,3 tys. 25,5 %
                  Wielkopolskie 194,5 tys. 13,4 %
                  Zachodniopomorskie 150,6 tys. 23,3 %


                  Bez prawa do zasiłku pozostawało 2239,1 tys. osób (tj. 86,7% ogółu
                  zarejestrowanych bezrobotnych),


                  Doliczmy to liczby bezrobotnych pokaźną grupę rencistów z minimalna rentą i
                  emeryturą.

                  Wysokość najniższych rent z tytułu całkowitej i częściowej niezdolności od 1
                  marca 2006 r.:
                  · renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy wynosi 597,46 zł
                  · renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy wynosi 459,57 zł.

                  Najniższa wysokość emerytury od 1 marca 2006 r. wynosi 597,46 zł.

                  Najniższe wynagrodzenie od stycznia 2006 roku :wynosi: 899,10 zł


                  Biedni renciści i emeryci utrzymują zazwyczaj rodzinę bezrobotnej osoby.
                  Tysiące osób myśli jak przeżyć miesiąc, a nie mysli o przyszłości.

                  Polska jest biedniutka.Szczerze mówiąc kiedy jeszcze pracowałam, zapisałam się
                  (podobnie jak Natla z tym, że to był PZU )do dodatkowego ubezpieczenia (jakieś
                  10 lat temu). Składki roczne rosły tak szybko, że nie dałam rady i po 3 latach
                  ze sporą stratą z mojej strony wycofałam się. Od tej chwili jestem sceptycznie
                  nastawiona na wszelkie dodatkowe ubezpieczenia i wszelkie obiecanki.
                  • natla Re: Trochę statystyki 05.07.06, 09:07
                    Co Ty też WEiktorio........bezrobocie?....przecież oni tak drastycznie spada....
                    no jak możesz.....wink)
                    Myślę, że bezrobocie ciągle idzie w górę biorąc pod uwagę te tłumy ludzi, które
                    wyjeżdżaja za granicę. Nie pamiętam, czy parę lat temu było więcej niż 2mil.
                    czy mniej, ale to nie jest istotne, bo 2 000 000 istnień ludzkich bez pracy, to
                    wystarczy. Nawet jeżeli duży %, to leserzy.
                    Wczoraj pokazywali w TV ludzi odchodzących od ofert pracy gdyż płace były
                    skandaliczne. A co mają powiedzieć ci, którzy muszą taką pracę podjąć....za 500
                    do 1000zł? Ech....
    • banitka51 Re: Jak uzbierać milion na emeryturę 05.07.06, 09:42
      aby ten poszum biedy nieco zlikwidować, chciałam dodać, że zbieranie na
      emeryturę najowocniejsze jest metodą gwarantowaną - najpierw się zbiera
      'wziątki', potem:
      1. kupuje hektary, sadzi las i emerytura z unii gwarantowana;
      2. 'robi się' na Ukrainie papiery na pokrewieństwo z kamiecznikiem i załatwia
      się w ramach zwrotu mienia lub spadku rynek w średniej wielkości miasteczku;
      jest jeszcze kilka takich pomysłów, kto nie zna - niech się zgłosi na priva.
      Pobieram 10% zgromadzonego kapitału.
      A co, też sposób na emeryturę, nie?
      • graga21 Wiktorio! 05.07.06, 10:38
        Te pensje, renty, emerytury, ktore cytujesz, to brutto czy netto?
        Chce wiedziec, jak czuc sie, bo moze jednak jestem krezusem???
        • natla Re: Wiktorio! 05.07.06, 10:45
          Kwoty podaje się niby zawsze brutto, jednak sądze, że te najnizsze to netto,
          poza chyba emeryturami sad
          Mama w domciu?
          • wiktoria53 Grago, Natlo... 05.07.06, 15:47
            Wszystkie dane wzięłam z GUS-u i ZUS-u, a kwoty tam podawane są kwotami
            brutto !!! Grago, czujesz się jak bogaczka? Ty szczęściaro.....wink
            • graga21 Re: Grago, Natlo... 05.07.06, 20:03
              No, chyyyyba tak!!!!!
              Na druku ZUS stoi czarno na bialym (wszystko WIELKIMI literami, ale ja zatosuje
              wielkosc normalna):
              ”Emerytura po waloryzacji od 1.03.2006r wynosi 966,64zl”
              A dalej (to juz calkiem malutkimi literkami):
              „Od 1 marca 2006r podstawe opodatkowania stanowi miesiecznie kwota zl 967.00”
              i w pkcie nr 3:
              „Od 1 marca 2006 wysokosc swiadczenia do wyplaty wynosi miesiecznie zl 817.06”

              Z powyzszego wynika, ze nie jest zle, a nawet jest bdb, gdyz biorac pod uwage
              najnizsza emeryture (597,46) mam moznosc odlozenia na kupke 369,18 zl i za 226
              lat będę miala uzbierany milion. Ale wiem, za pozno, bo nalezalo to robic,
              kiedy sie jeszcze pracowalo i wtedy juz za ok. 120 lat systematycznego
              oszczedzania i permanentnego glodowania dochrapalabym się owego miliona na
              emeryturze.
              Przeogromnie mnie interesuje, jak spozytkowalaby go osoba 145-letnia,
              zakladajac, ze organizm potrafilby wykorzystac podobno zakodowane mozliwosci
              zycia do 240 lat? Czyli mialabym jeszcze 100 lat na rozfurtanie miliona... Us,
              ale perspektywa!
              Trzeba wziac sie za jakie science fiction, a nie marnowac czas na bleblanie...
              smile))))
              • august2 Re: emocje 05.07.06, 21:11
                Czyz nie jest ciekawe ze mowienie lub pisanie
                o pieniadzach prawie zawsze wzbudza emocje?
                Piszecie o wielkosci emerytur ... ja w najlepszym
                wypadku wezme 22% wartosci mojej pensji... czy to jest duzo?

                Nie wystarczyloby nawet na mieszkanie..
                A do tego musze pracowac na te 22% do 66 lat.
                Dlatego tez zyje skromnie i nie wydaje lekka reka.

                Zreszta kazda suma jest chyba wartoscia wzgledna..
                co dla jednego bardzo malo dla drugiego jest wystarczajace..
                Ile wedlug was byloby wystarczajace? 100% pensji?

                Wiem ze odkladanie jest meczarnia a najbardziej to chyba
                ciezko zaczac.. bo zawsze jest przeciez na co wydac..
                wystarczy tylko wejsc do sklepu.
                • mania1119 Re: emocje 05.07.06, 22:02
                  Wlasnie wybieram sie na te wczesniejsza emeryture od kilku miesiecy,i caly czas
                  czulam niepokoj,jak to bedzie,bo cale swoje dorosle zycie pracowalam,a od paru
                  lat naprawde intensywnie,bo 60-70 godzin w tygodniu,a czasem wiecej.Tak sie w
                  to wdrozylam,ze zapomnialam,jak to jest,kiedy ma sie wolny czas.Poza tym
                  swiadomosc ,ze nie bedzie stalej pensji usuwala mi grunt spod nog.Emerytura
                  wydawala mi sie jakos malo wiarygodna.Chcialam przed pojsciem na nia
                  pozalatwiac wszystkie przewidywalne wieksze wydatki i zabezpieczyc sie
                  finansowo na tzw.czarna godzine.
                  W koncu dojrzalam do decyzji i ostatni miesiac takiego "pracowego"szalenstwa to
                  wlasnie ten,potem urlop i zycie luzniejsze,choc mam nadzieje,ze dzieki
                  np.komputerowi rownie ciekawe.Ale zamierzam dalej pracowac,raz-ze wzgledu na
                  potrzebe aktywnosci;dwa-wlasnie z powodow finansowych.Niesamowite jest to,ze
                  kiedy stanie sie z emerytura oko w oko-to okazuje sie,ze nie ma prostej i
                  oczywistej zaleznosci miedzy zarobkami a jej wysokoscia.Jakos,dziwnym trafem,ma
                  to postac blizsza ulamkowi.
                  Pamietam,jak jerzy Zelnik w jakims wywiadzie skonstatowal,ze z przewidywanej
                  przez niego-jego emerytury,w wysokosci okolo 1800-2000zl nie da sie wyzyc.A dla
                  ilu z nas taka jest nieosiagalnym marzeniem?
                  • banitka51 maniu 05.07.06, 22:45
                    to po prostu samo ludziom wychodzi - życie. Nie narzekaj, wszak nie masz na
                    utrzymaniu bezrobotnego syna, którego żona jest z trzecim dzieckiem w ciąży.
                    No i - z tej strony na zagadnienie cyferek na przekazie emerytury patrząc -
                    jesteś bogata, prawda?
                • banitka51 Re: emocje 05.07.06, 22:24
                  Auguście, to nie emocje nt pieniędzy, to emocje nt różnych światów - na tej
                  samej ziemi!
                  Sam zacząłeś - o odkładaniu na przyszłość - do ludzi, którzy żyją w kraju, gdzie
                  za taką samą (jak nie wydajniejszą) pracę dostaja dla takich samych żoładków i
                  potrzeb (mieszkanie!!) ochłapy.
                  A o skromnym życiu, Auguście, to już lepiej nic nie mów. Bo się znowu zacznie
                  lista bolesna.
                  Gratuluję Ci udanego życia w dalekim świecie!
                  • mania1119 Re: emocje-Banitko 05.07.06, 23:14
                    Nie chcialam,zeby to wygladalo na narzekactwo-absolutnie.Raczej chcialam dac
                    taki ogolny wniosek co do samego wymiaru,a jesli na dodatek jeszcze sa inne
                    powinnosci-no to wiadomo.Jest jeszcze trudniej.Naprawde nie zamierzalam
                    narzekac.Pomagam wprawdzie mojej mamie,ale zdaje sobie sprawe,ze dzieki pracy i
                    tak nie mam zle,i nie ukrywam,zabiegam o to,poki mam mozliwosci.Nie probuje
                    porownywac sie z nikim,bo wiem,ze mnostwo ludzi jest w trudniejszej sytuacji.I
                    to mnie wlasnie irytuje-przeciez pracowali rzetelnie-wiec kto wymyslil takie
                    przeliczniki,ze z emerytur ,tych zazwyczajnych-wyzyc sie nie da.Ile moja
                    wyniesie,tego jeszcze nie wiem.Bede pracowac,poki bede mogla.Cytowalam te,ktora
                    dla siebie przewidywal Zelnik-wlasciwie w odczuciu szarego czlowieka wrecz
                    wysoka.Dlatego napisalam,ze wiele osob nie smie o takiej marzyc.
                    • takanietaka no,chciałabym... 05.07.06, 23:35
                      chciałabym mieć taka jak Zelnik!!!Ale ja to nawet nie mam pretensji bo byłam
                      lekkomyślna i w ogóle nie przyszło mi do głowy ze będe stara.Najpierw to
                      studiowałam i studiowałam ,a potem jak sobie wyjechałam zagraznic e,to nawet mi
                      nie przyszło do głowy aby opłacac sobie składki (a mogłabym i najwyższe bo dla
                      mnie by to były grosze)a potem to jeszcze zdązyłam popracowac i conieco
                      zapracowac .Ale mam przyjciółke ..ten sam zawód...wszystko studiowała zaocznie
                      cały czas pracując jak mróweczka i wiecie co? ma emeryture o 72 zł wyższą
                      odemnie!!No to juz jest skandaliczne -taki byl przelicznik gdy odchodziła na
                      emeryture ..a ja dwa lata potem i przelicznik inny.No i czyz nie warto
                      byc "konikiem polnym" latac sobie i sie bawic i robic na co sie ma ochote ...a
                      potem razem z tą mrówka w jednym ubóstwie!!big_grin nawet sie zasmiac trudno!!
                      • august2 Re: no,chciałabym... 06.07.06, 04:07
                        Takanietaka podoba mi sie ta odpowiedz:
                        "nie przyszło mi do głowy ze będe stara"

                        ja napewno myslal bym tak samo ale mysl o rodzinie
                        ( i do tego te rozne choroby)nie pozwalaly mi inaczej
                        niz zatroszczyc sie o przyszlosc. Wiadomo ze nieraz
                        misternie tkane plany moga runac ale biorac
                        pod uwage tych co juz przeszli na emeryture i widzac
                        ze ich finansowe plany sie sprawdzily zaczalem
                        inwestowac w plan emerytalny oferowany w pracy.
                        Czy bylo latwo? Niestety NIE! Zaczynalem i konczylem dzien z olowkiem
                        w reku. Musielismy we czworke przeskoczyc pare "poprzeczek"..
                        Zylismy dluzszy czas z dusza na ramieniu...
                        Czy wiecie ze slyszalem nieraz rady w stylu-
                        "a czy dozyjesz".. a zdrowie jak? To bylo iles lat temu i co?
                        Dozylem i zdrowie tez mam.. zdrowie innych czlonkow rodziny zawsze bylo
                        liche i tez dozyli.. i beda zawsze potrzebowac wsparcia.

                        Moi podopieczni teraz czuja sie finansowo troche bezpieczniej. Mnie tez
                        to daje pewna forme satysfakcji ze nie bedac finansowym ekspertem
                        jakos daje sobie rade. W tym wypadku sprawdzilo sie powiedzenie
                        ze "potrzeba jest matka wynalazku" (chyba to tak brzmi)..
                        i caly czas z jednym dochodem. Moze i zarabiam nie tak znowu
                        zle ale zawdzieczam to sobie.. nikt mi nie daje na srebrnej tacy.

                        Wiekszosc z was pisze ze ma domy lub mieszkania wlasnosciowe..
                        toc to jest bardzo wazne. To tez jest przeciez inwestycja.. przeciez ceny
                        domow rosna..
                        • ania091951 Re: no,chciałabym... 06.07.06, 05:00
                          Auguscie Ty azinwestowales w plan emerytalny piszesz ze zrobiles dobrze Ja w
                          plan emerytalny nie zainwestowalam emeryture bede miala tylko z SS ale to
                          dopiero za 10lat. Natomiast zaiwestowalismy w apartament moze i ja zrobilam
                          dobra inwestycie pozdrawiam Cie z Chicago Napiscie na jaka emeryture moge
                          liczyc w Polsce mam 55 lat 28lat stazu pracy wlacznie z urlopami wychowawczymi
                          czy moge skorzystac z wczesniejszej
                          • wiktoria53 Aniu, może tu znajdziesz odpowiedź? 06.07.06, 07:18
                            www.zus.pl/swiadcze/t_swiad.htm
                            • graga21 Auguscie, 06.07.06, 11:45
                              mnie nigdy nie udalo się poznac mlodego czlowieka, który zakladalby, ze bedzie
                              stary, a na starosc bedzie miał jakies problemy, do tego moze jeszcze bedzie
                              niezdolny do pracy. To nie lezy w mlodej mentalnosci, gdyz dla mlodego starosc
                              jest tak daleka jak ksiezyc na niebie! Jesli Ty takim byles, to ho, ho!
                              Gratuluje.
                              Mlody uwaza, ze ZAWSZE bedzie silny, ZAWSZE da sobie rade i ZAWSZE bedzie OK.
                              Dlatego rewolucje robia mlodzi i na wojne wyrywaja sie mlodzi. Smierc ich nie
                              dotyczy. Moze kumpla, bo mial pecha, ale nie ich.
                              I nie dziw sie mlodzienczej „lekkomyslnosci” Takiejnietakiej. Musiala byc
                              swietna dziewczyna i zostalo jej to do dzisia j – optymizm, a nie zamartwianie
                              sie na zapas. Wszyscy lubia Greka Zorbe za jego nieprawdopodobnie pozytywne
                              postawy w sytuacjach nawet beznadziejnych. Tanczyl zamiast plakac!
                              Rdzenni „zachodniacy”, ktorzy po raz pierwszy stykaja sie ze Slowianami, sa
                              zauroczeni ich zdolnoscia radzenia sobie w kazdej sytuacji i kpienia z kazdej
                              trudnosci, ktora wpedzilaby w gleboka depresje miszkanca zapobiegliwego Zachodu.
                              Wcalenie nie chce wmawiac, ze nasz sposob na zycie jest lepszy od Waszego, bo
                              nie jest, ale trzeba zdawac sobie sprawe, ze to rzeczywistosc ksztaltuje takie,
                              a nie inne postawy, ktore potem (na starosc) owocuja, a owoc ten nie zawsze
                              jest swietnej jakosci…
                              I na koniec chce jeszcze dodac, ze Twoje rady znakomicie sprawdzaja sie u Was,
                              lecz nie u nas, gdzie wszystko ciagle jeszcze „plywa”. Nie bylbys TAM, gdyby
                              przepisy, prawo i zarzadzenia funkcjonowaly u nas tak sprawnie jak u Was, bo
                              nie wmowisz mi, ze do Hameryki sciagnela Cie uroda Kalifornii... smile
                              Serdecznie pozdrawiam i wklejam specjalnie dla Ciebie:
                              img204.imageshack.us/img204/7091/ostatnispacer1cx.jpg
                              • natla Re: Auguscie, 06.07.06, 12:55
                                Eeee, a ja sobie teeeeeż pooglądałam....wink) Fajne ujęcie.
                                Bo my Grago jesteśmy tak inteligentni jak trudni w rządzeniu, jak dużo mamy
                                fantazji i jakimi jesteśmy optymistami. Nasza narodowa inteligencja pozwala nam
                                przeżyc najgorsze momenty....w końcu Polak potrafi.
                                Nie wiem jak byśmy się zachowywali zagrabanicą......myśle, że tam oszczędzanie
                                się samo narzuca, bo tam sie opłaca oszczędzać. U nas oszczędzanie to właściwie
                                same straty, a zaletą może być jednak jakaś sumka na czarną godzine, okrojona
                                przez banki czy państwo ile się da.
                                • graga21 O, to, to! 06.07.06, 13:13
                                  Jak tam bole? Zmalaly? Czy da sie juz cos dzialac? Chyba tak, skoro stukasz w
                                  klawiature. smile)))
                                  Ocho, wnuki przyjechaly, juz robia szum.
                                  Koniec wolnosci.....
                                • banitka51 NATLO! 06.07.06, 14:00
                                  tacyśmy inteligentni i taki rząd sobi wybraliśmy? A oni - ci w rządzei - to
                                  jakoś tych cech nie wykazują. Wręcz przeciwnie. Zapobiegliwi są jak diabli.
                                  • takanietaka czyzby? 06.07.06, 14:08
                                    Czyżby my inteligentni ,a oni mądrzy?
                                    _______________________________________________________ ** nigdy nic nie
                                    wiadomosmile **
                                    • natla Re: czyzby? 06.07.06, 15:11
                                      Owaka, o rządzie mówisz? No nie przesadzaj. Boje się, że nawet nie
                                      zapobiegliwi wink)
                                      Banitko, tylko nie śmy, tylko nie śmy smile
                                      • august2 Re: Grago 06.07.06, 20:55
                                        Wcale sie nie dziwie lekkomyslnosci mlodych..
                                        sam przez to przeszedlem. Czy myslisz ze w starszym
                                        wieku porywal bym sie na emigracje? Do tego z malutkimi
                                        dziecmi? Bez pieniedzy? Bez zadnej rodziny w Stanach?
                                        Mialem wtedy jedno na mysli.. ze musi byc gdzies taki
                                        kraj gdzie obywateli nie wsadzaja do wiezienia tylko dlatego
                                        ze mysla inaczej... Dali mi paszport wiec wyjechalismy..
                                        A Kalifornie to nam wybrali...nie mialem na to zadnego wplywu
                                        i zadnego pojecia jak tu jest.
                                        I wiesz co?
                                        Wcale nie bylem taki madry zeby od razu myslec o emeryturze..oj nie..
                                        to przyszlo z wiekiem....
                                        • august2 Re: Aniu z Chicago 06.07.06, 21:05
                                          Inwestycja mieszkaniowa tez nie jest zla. Czy to znaczy
                                          ze kupiliscie apartment i go wynajmujecie?
                                          Sporo ludzi tak robi. Czy u was tez domy tak poszly w gore?

                                          Np wartosc naszego wzrosla ponad 300%.
                                          • ania091951 Re: August 06.07.06, 23:14
                                            Apartamentu nie kupilisny ,kupilismy 2 mieszkania w condominium wlasnie na
                                            inwestycje i wynajmujemy Ceny domow w Chicago bardzo poszly w gore wiecej jest
                                            sprzedajacych jak kupujacych My kupowalisny 8 lat temu naszego wartosc poszla
                                            150%
                            • ania091951 Re wiktoria53 06.07.06, 23:48
                              Dziekuje za stronke poczytam
                              • wiktoria53 Re: Re wiktoria53 06.07.06, 23:49
                                smile miło mi, ze sie przyda
                                • august2 Re: najmłodsi emeryci w Europie.. 08.07.06, 18:16
                                  Moze az nie tak 100% na temat ale traktuje o
                                  emeryturze. Rzucil mi sie w oczy ten cytat


                                  serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,3467503.html
                                  "W porównaniu do innych państw wydajemy znacznie więcej na utrzymanie młodych
                                  emerytów i rencistów (50 miliardów złotych rocznie!), a znacznie mniej na
                                  inwestycje. W porównaniu z Czechami wydajemy półtora raza więcej na świadczenia
                                  społeczne. Czesi przeznaczają półtora raza więcej na inwestycje. Nic dziwnego,
                                  że mają autostrady, trzy razy więcej inwestycji zagranicznych na mieszkańca i
                                  nowocześniejszy przemysł.

                                  My za to mamy najmłodszych emerytów i najwięcej rencistów w Europie."
                                  • banitka51 Auguście! 08.07.06, 18:33
                                    ci młodzi emeryci i renciści - to faktycznie w przeważającej części bezrobotni
                                    po prostu. Tyle, że z comiesięcznym świadczeniem.

                                    "Nie mogliśmy uniknąć okresu wysokiego bezrobocia. W momencie transformacji
                                    ustrojowej ujawniło się bezrobocie ukryte w gospodarce centralnie sterowanej, a
                                    do tego struktura zawodowa i nasze kwalifikacje nie były dostosowane do potrzeb
                                    gospodarki rynkowej."
                                    no, tak, tego nas uczą od kilkunastu lat. Nie całkiem prawda. Padły fabryki w
                                    Łodzi, nawet Milanówek ledwo dyszy (chyba?), a co funkcjonowało pomimo utraty
                                    rynku wschodniego - rozgrabły rączki lepkie przy szwindlem kraszonej
                                    prywatyzacji. Włosi się cieszą, że największa konkurencja tkanin (wełen) w
                                    Europie padła (o nasz kraj chodzi).
                                    A bezrobocie ukryte i tak jest (czyli ludzie nie wiadomo, po co zatrudnieni.)
                                    Ech, Auguście, ech.... chodź na wycieczki, ślij piękne fot i niechaj Ci się
                                    ziści emerytura godna i - co najważnejsze - byś zachował sprawność, zdrowie
                                    ciała i umysłu, by z niej/na niej korzystać.
                                    Daj coś na pociechę.
                                    • graga21 Ej, Auguście! 09.07.06, 02:28
                                      Tak, Auguscie > Ech, Auguście, ech.... chodź na wycieczki, ślij piękne fot i
                                      niechaj Ci się<
                                      Wlasnie wrocilam z (wg Was - party) i niechaj wiedzie sie Tobie jak dotad, bo
                                      nam jakos nie chce - buuuu! - a po tym party glowe mam wielka niczym balon...
                                  • natla Re: najmłodsi emeryci w Europie.. 09.07.06, 09:10
                                    Wiesz Auguśie, to ma swoje wytłumaczenie.....najwięcej emerytów? Pewnie tak, bo
                                    się wprost wyrzuca jeszcze stos. młodych i sprawnych ludzi na emeryturę. Daje
                                    się im wcześniejsze świadczenia po to, zeby zwolnić miejsca pracy dla młodych.
                                    Wielu ludzi idących na wcześniejszą emeryturę, chętnie by jeszcze pracowało. Ja
                                    już nie, nie w dzisiejszych warunkach. I cieszę się, że mogłam uciec.
                                    Poza tym jak sie skończyło 35 lat, nie zna sie kilku języków obcych ( a nie zna
                                    sie, bo nie było mody na uczenie języków), to znalezienie pracy graniczy
                                    z cudem, więc cóż, tylko uciekać na emeryture, marną do tego.
                                    Moze jak juz wszyscy młodzi ludzie pouciekają z kraju, "starzy" wrócą do
                                    łask. wink)
    • malwina52 Odwrócona hipoteka już wkrótce w Polsce ? 28.09.06, 13:58
      moze samo sie uzbierasmile

      Hipoteka zazwyczaj wiąże się z opłacaniem w banku comiesięcznych rat kredytu.
      Ale możliwa jest sytuacja odwrotna. Nie płacimy nic, a na nasze konto
      regularnie wpływają pieniądze z... banku. Tak działa odwrócona hipoteka, usługa
      znana w zachodniej Europie i USA od kilkudziesięciu lat. Mechanizm jest prosty -
      to odwrotność zwykłego kupowania na kredyt. Warunkiem jest jednak posiadanie
      tytułu własności do nieruchomości.
      www.rnw.pl/odwrocona_hipoteka_juz_wkrotce_w_polsce_,1,14,389,4.html

      • august2 Re: Odwrócona hipoteka już wkrótce w Polsce ? 29.09.06, 03:05
        Im wiecej mozliwosci tym lepiej.
        Taka opcja moze byc calkiem niezlym
        wyjsciem z sytuacji kiedy emerytura jest
        mala i oszczednosci tez nie za duze.
        Problemem moze byc jednak sprawa utrzymywania domu
        -kto bedzie za to placil?
        W USA w takiej sytuacji dodatkowo trzeba placic
        coroczene podatki od nieruchomosci..

    • sagittarius954 Re: Jak uzbierać milion na emeryturę 29.09.06, 05:09
      Ech . Najlepiej to zostać sekretarzem stanu w rządzie pisu. trzeba sie tylko
      zdecydować kandydować.
      • dankarol Re: Jak uzbierać milion na emeryturę 29.09.06, 10:03
        To ja się decyduję, a może zostanę v-ce ministrem to by była jeszcze lepsza
        emerytura. smile)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka