Dodaj do ulubionych

Jezusieczko, ale nas tu dużo!

07.04.07, 21:28
To zobaczyłam dopiero w trakcie składania świątecznych życzeń.
Gdzie jesteście Wy wszyscy, kiedy Was nie ma?!
Dlaczego na forum taka PLAŻA, a przy okazji świąt okazuje się, że jednak nie
aż TAKA?
O co chodzi?
O co biega?
Kiedyś podliczyłam tematy w jednym dniu. Było ich 25, w tym 5 obligatoryjnych
(pajacyk, polskie serce i takie tam), 4 do których można podłączyć się jeśli
temat zainteresuje, i/ale AŻ 16, słownie: AŻ SZESNAŚCIE, czyli aż 64% (!?!?!)
wywoływań któregoś uczestnika, co przecież omija się, gdyż wiadomo, że to
wątek prywatny i kierowany tylko do adresata.
Przy pierwszej bytności na forum adminka poinformowała mnie, że wątki
prywatne są do rozmów pomiędzy dwiema osobami po to, żeby nie zawracać głowy
niezainteresowanym.
No ale skoro tak ich dużo (tych niezainteresowanych), to dla orientacji
zajrzałam… i…??????.....
Dzisiaj jestem już przyzwyczajona do privujących, lecz niestety, zniechęcają
mnie do zaglądania na forum coraz bardziej. Forum zaczyna ziać pustką…
Korespondencja prywatna pozwala na wiele, ale równocześnie zniechęca ludzi w
niej NIE biorących udziału. Priv znaczy, że nie chcemy, by inni wiedzieli,
CZYLI BĄDŹMY DO KOŃCA KONSEKWENTNI i niech nie wiedzą o tym, że w ogóle
piszemy sobie na priv.
Nie afiszujmy się!
Po co kogoś wywoływać li tylko dla: „zajrzyj na priv”?
Jeśli napisaliśmy w gazetowej poczcie lub w poczcie stricte priv, to adresat
odbierze wcześniej lub później. Jeśli nie odbiera, a nam się spieszy, wówczas
w wątku prywatnym wyjątkowo moeżemy zasygnalizować: „zajrzyj do poczty”.
Ja osobiście nie mam zaufania do tych tak często latających na priv, gdyż
czuję się wtedy bardzo niezręcznie, wręcz paskudnie.
A może o to chodzi, żebym tak się czuła???
Owszem, nie przeczę, że ja również korzystam z priv, ale tylko w sytuacjach
całkowicie wyjątkowych i naprawdę osobistych. Inaczej nie jestem w porządku
wobec ludzi, z którymi nie ‘uprawiam’ priv, a jednak rozmawiam na forum. Priv
jest fajne, pozwala znależć bliźniacze dusze, pozwala uzewnętrznić się,
wygadać, ale bierzmy pod uwage tych, którzy jeszcze nie znalezli swego druha!
Z wpływających życzeń wynika, że lubimy się, ba, wręcz kochamy.
To dlaczego ranimy siebie?
Czego boimy się????
Obserwuj wątek
    • czarny.humor Masz absolutną rację Grażko! 07.04.07, 22:11
      Ja też już od dłuższego czasu chciałem napisać dłuższy tekst w tej sprawie.
      Też nie zaglądam na czyjeś wątki prywatne, bo (już to kiedyś pisałem) jest to dla mnie tak, jakbym czytał czyjiś list.

      Nie rozumiem też tego, żeby dyskusję między dwiema osobami prowadzić na privie i umykać z oczu innym uczestnikom. Przecież każdy może się w tę dyskusję w dowolnym momencie włączyc jeśli chce. A poza tym, nawet, kiedy publicznie rozmawiają tylko dwie osoby, to ktoś może nie wchodząc w słowo sledzic jej rozwój. Kiedy wywalamy się na priv, to tracimy słuchacza i rozmówcę.
      Natomiast czasami na wątku dotyczącym danego tematu, rozwija się dyskusja w zupełnie niezwiązanej z nim sprawie; wówczas myślę, że należy otwożyć nowy wątek o odpowiednim tytule i tam się przenieść.

      Ale najważniejsze jest to, że chyba tracimy też z tego powodu nowych potencjalnych forumowiczów. Kilka razy już po wejściu na forum, zastawałem na samej górze pięć, sześć, a najwięcej było kiedyś osiem wątków prywatnych. Co z tego rozumie ktoś, kto przypadkiem wchodzi na nasze forum?! Że to jakaś grupa cudaków nie?!
      Ja też parę razy wtedy przeglądałem starsze wątki i wyłączałem się bez dania głosu.

      A poza tym spokojnych świąt.

      smile))
      • natla Re: Masz absolutną rację Grażko! 07.04.07, 22:43
        No to sa juz 3 głosy, więc myślcie jak ten "problem" rozwiązać wink))
        Ja sądzę, że tylko nowymi tematami, tylko nam starym trudniej coś wymyśleć i
        czekamy na tematy od nowych, a oni na ogół teraz końcżą na "Skąd przybywamy".
        Myślę, że jak pojawia sie nowe ciekawe tematy, to wątki "osobiste" będą w
        mniejszości wink)
    • natla Re: Jezusieczko, ale nas tu dużo! 07.04.07, 22:38
      Graguniu, a ja ciągle nie mogę pojąć, coś Ty sie tak czepiła tych "prywatnych"
      wątków. One są tak samo *prywatne*, jak nasza teraz rozmowa. Na ogół zreszta
      służą do poinformowanie konkretnej osoby o czymś, np. poczcie lub do
      kontynuacji rozmowy z jakiegoś wątku, na którym nie uchodziło dalej tej
      dyskusji prowadzić. Często też w "prywatnych" wątkach, są informacje dla
      wszystkich.
      A to że jest posucha tematyczna, niemoc do pisania to fakt. Pamiętaj, że
      rozmawiamy już ponad 2 lata i zachowujemy sie tak troszke jak stare
      małżeństwo wink)) Po prostu przechodzimy kryzys forumowy. A o przyczynach juz
      diżo tu pisaliśmy.
      Ale i tak dobrze, ze to forum mamy! Lubimy się, chętnie przyjmujemy nowe osoby,
      nawet się powtarzamy tematycznie, choć to trochę męczące. wink)
      Wiem jedno.....mimo bardzo intensywnego życia, nie wyobrażam sobie....no może
      inaczej....nie było dnia, żebym nie przeczytała wszystkich. Nawet informacji
      na "prywatnych" wątkach. Nie zawsze mam siły na odpowiedż na poziomie wink, nie
      zawsze mam ochotę na deskusję. Ale to chyba normalne.
      A Ty wogle nie marudź, tylko dawaj temat! wink W święta bedzie moze trochę
      łatwiej czasowo pobyć na forum.
      A może wystarczy zmienić nazwę z "prywatnych" na osobiste, albo jakoś inaczej?
      Bo z prywatnością nie mają one nic wspólnego.
      Całuski....świąteczne smile
      • graga211 Re: Jezusieczko, ale nas tu dużo! 08.04.07, 01:32
        Natleńko, faktycznie gadasz jak stare małżeństwo.
        Co kogo nowego obchodzi, że rozmawiasz już 2 lata? Nowy dopiero wchodzi, jest
        zafascynowany tym forum i chce uczestniczyć w „cudzie jedności”, a tu nagle
        okazuje się, że otrzymuje mamałygę, bo ponad 60% forumowiczów rozmawia sobie na
        priv.
        Ale fajno, to też jest extra, tylko jak dostać się na owo priv?!?!?!?!….
        O-o-o, na to trzeba zasłużyć sobie.
        Lecz jak???
        Nie, tego my nie uczymy.
        My odstraszamy.
        Ja sobie gadam, widzisz? A ty jesteś głąb. Spadaj!
        Nowi nie wniosą nowych tematów, bo STARE ich przyciągnęły. Niestety. I nie
        oczekuj, że Nowi ożywią forum. Oni raczej uciekną póki czas, jeśli my nie
        pozwolimy im na określenie Ego.
        A niestety na to nie pozwalamy uciekając do „szeptań na ucho” czyli priv.
        Pytasz < coś Ty sie tak czepiła tych "prywatnych"wątków>
        Uha, uha! Widzę, że jednak zaglądasz na ST. Fajnacko!!! No, to może nareszcie
        zacznie dziać się coś ciekawego tu i tam?
        I nie gadaj, że przechodzimy kryzys forumowy. W otwartych forach nie ma takich
        kryzysów, bo po prostu nie mają prawa bytności z powodu napływu „nowej krwi”,
        ktora nie pozwala na powstawanie zastoin i właśnie dlatego otwarte forum nie ma
        szans na kryzys.
        Chyba, że starzy wyjadacze zakręcą dopływ…
        Howk!
        Nie, jeszcze nie howk, gdyż napisałaś: < A Ty wogóle nie marudź, tylko dawaj
        temat! >
        Temat? Jaki temat? Cokolwiek napiszę, robi się totalna pustynia jakby
        wszystkich wymiótł piekielny wicher.
        Na dyskusję trzeba mieć odwagę. Jasne, że nikt nie lubi być wdeptywany w błoto.
        Ja także nie. Ale mam odwagę podjąć trudną rozmowę. Na piśmie jest to
        piekielnie paskudne, gdyż papier przyjmuje wszystko, nic nie umknie, nawet źle
        postawiona kropka, przecinek, pytajnik, średnik.
        Gadając, mamy szansę, że wiatr porwie słowa i jakoś wymigamy się ze źle
        sformułowanego stwierdzenia. A tu czarno na białym, cholerne mróweczki, i nic
        nie da się przekabacić…
        Nie mam tematów.
        A może inaczej – mam mnóstwo tematów, które niestety nie są popularne, więc po
        co je wyciągać na dzienne światło? Po co drażnić? Po co zmuszać do myślenia i
        do zastanawiania się nad sobą samym? To bardzo niebezpieczne! Łatwiej jest
        powielać i na dokładkę nie podawać, kogo się powiela…
        Wesołego Alleluja!
        Gr.
        • graga211 Aha, jeszcze proszę 08.04.07, 01:43
          ...nie 'graguniować'. Proszę walić prosto z mostu, najzwyczajniej, jak Pan
          Bozia przykazał. Takie zdrobnienia tylko mnie rozjątrzają na całego.
          Ja nie boję się ciosu.
          ***********************
          Byle nie zabił mnie, hehehe!
          smile)))
        • natla Wesołego Alleluja :) 08.04.07, 08:26
          Mnie tam się Gragunia i Natleńka bardzo podobają he, he, ale faktycznie
          zapomniało mi się, że Ty tego nie cierpisz wink)
          Tak więc Grago211 wink)....... nie demonizuj sytuacji. Choć masz rację, że jak
          się widzi stare znudzone małżeństwo, to się ucieka.
          Zwróć jednak uwagę, że to właśnie głównie "stare małżeństwo" nawala w
          frekwencji i nie bardzo jest z kim gadać.
          Zauważ, ze na forach rówieśniczych wszędzie jest przestój. Nie ma porównania z
          tym co było jeszcze pół roku temu.
          Sagi nam założył wątek z wieloma propozycjami tematów. Skorzystałam z kilku,
          ale nie chwyciły.
          Ja ciągle uważam, że to przejściowy, normalny kryzys, trochę też spowodowany
          ogólną degrengoadą. zniechęceniem do wszystkiego. Ale my się nie damy! smile
          I dawaj te kontrowersyjne tematy. Może sama też coś wymyślę? wink)
          Ok. Idę obchodzić swięta, zgłoszę się wieczorem.
      • sibeliuss Re: Jezusieczko, ale nas tu dużo! 08.04.07, 01:48
        Off Topy są takimi samymi wątkami jak każde inne - odrobina chęci i można się w
        nie wbić.
        To pisałem ja - niegdyś sloggi.
        • graga211 Sibeliuss 08.04.07, 02:41
          zdradź, jak udało Ci się uchronić od wciągania w beznadziejną dyskusję? Kiedy i
          pod jakim wpływem zrozumiałeś, że nie "zbawisz świata"?
          Ja ciągle jestem Don Kichotem...
          • sibeliuss Re: Sibeliuss 08.04.07, 02:49
            Biorę życie takim jakim jest i nie dyskutuję jeśli widzę, że nie chcą mnie
            zrozumieć.
            • graga211 Re: Sibeliuss 08.04.07, 02:56
              To świetne wyjście.
              Dla Ciebie.
              • sibeliuss Re: Sibeliuss 08.04.07, 04:11
                graga211 napisała:

                > To świetne wyjście.
                > Dla Ciebie.

                Dlaczego uważasz, że tylko dla mnie?
                Ćwiczysz samoudręczanie?
        • natla Wlazłam ostatnio na Salony, a tam......... 08.04.07, 08:33
          ......pełno Sibeliussa, a w ogóle Sloggiego, więc sie domysliłam, ze zmieniłeś
          nicka. Mam nadzieje, ze osobowości nie wink
    • sagittarius954 Re: Jezusieczko, ale nas tu dużo! 08.04.07, 04:09
      Strasznie tak strasznie dużo ,że horror można jakowyś napisać.
      EEE gadanie , z tematami tak jest jeden pasuje drugi nie , ktoś nam pasuje
      piszący drugi nie , jednemu schodzimy z drogi drugiemu nie i takich
      przeciwstawnych tez można powielać wiele . Czy tylko u nas jest tak samo ?
      Popatrzcie na inne fora i toczone tam dyskusje jest identycznie lub podobnie .
      Nie ma problemu z wątkami prywatnymi , mnie się one podobają , mozna je
      traktować jak skrzynkę pocztową na tym forum z tą różnicą ,że tu każdy ma
      mozliwość przeczytania co tam pisze .
      Problemów każdy przeżywa co dnia mnóstwo i nie wszystkie zdaje się , są do
      opisania bo wydaje nam się ,że stracimy anonimowość , to by była taka mała
      spowied ź z dnia . Brakuje nam wytrwałości w opisywaniu czegoś co stało się
      naszym udziałem . Raptem jest was około 35 kobiet i nas 3 mężczyzn stale
      popdpiszących i odzywających się . Reszta zadziej wpada . Lub już wycofała się .
      Jak w życiu . Może trzeba jak pisze graga nie bać sie i podawać tematy do
      dyskusji a chcący sie znajdą . Ba, może trzeba ukierunkować dyskusję jakimś
      artykułem też nie widzę problemu , tylko trzeba chcieć . vKiedyś graga pisała
      ,że nie interesuje ją statystyka , sama rozpoczęła od podania liczb , tego
      wątku dalej jakoś nie chce mi się ciągnąc bo jest mało dyskutantów i wszystkie
      zestawienia wyglądają jakby zero było główna ich liczbą. A prawda jest taka ,że
      na zrobienie codziennej statystyki trzeba poświęcić tyle samo czasu i wątkom
      mającym po 50 paostów jak i tym po 5. Trzeba zadać sobie pytanie jak przyciągnąć
      nowych do forum i kto ma na nim czynić rolę gospodarza . Bo natla nie może
      ciągle i stale przebywać od rana do wieczora i wpatrywać się w ekran kompa .
      Może ,można by było wytypować osoby do pełnienia roli gospodarza w odpowiednie
      dni tygodnia . tym, samym stanie się ono tematyczne z określoną tendencją . M
      oże to przyciągnie więcej uczestników nie tylko dyskusji . A może innych miejsc
      tematycznych jest ju z tak dużo ,że niepotrzeba powielać istniejących . Potrzeba
      większej odwagi wskazywania tematów , jest was kilkadeziesiąt kobiet i nie
      wszystkie was interesują te same sprawy . Jednak wynika z tego tylko jedna
      potrzeba , nie narzucania się ze swoim zdaniem umywajacym kogoś, to jak zaczęcie
      kłótni przy stole, po którym zapada cisza i gospodarz może podać tylko płaszcz
      gościom. Dobra a teraz chyba już pora powoli zbierać się na rezurekcję i siadam
      do śniadania . Mam do nadrobienia trzy miesiące . Nie żartuję ja nie będę jadł
      ja się będę obżerał . Wesołego Alleluja !.
      • ania091951 Re: Jezusieczko, ale nas tu dużo! 08.04.07, 04:33
        Zbyszku smacznego Wesolego Alleluja
        • sagittarius954 Re: Jezusieczko, ale nas tu dużo! 08.04.07, 04:39
          Nas jest dwoje smile)) Aniu i Tobie życzę wszystkiego dobrego i niech wreszcie
          śnieg tam wam nie pada a słoneczko troszkę oświetli wasze stoły. Wszystkiego
          najlepszegosmile)
          • natla Re: Jezusieczko, ale nas tu dużo! 08.04.07, 08:28
            Sagi, wyciągnij ten wątek z tematami, bo nie pamiętam tytułu.
    • skrzydlate Re: Jezusieczko, ale nas tu dużo! 08.04.07, 09:35
      ja chwilowo mam wiecej czasu
    • skiela1 Re: Jezusieczko, ale nas tu dużo! 08.04.07, 18:12
      Widze,ze 'mlodziez'sie wypowiedzialasmile
      w takim razie i ja sie odwaze mimo,ze do 50 jeszcze mi troszkesmile)

      Czytam Was od 2 lat.
      Jest to jedno z lepszych forow na portalu...mam w ulubionych.

      Zgadzam sie z graga,jest w tym duzo prawdy co napisala.
      Niestety jest to przypadlosc nie tylko Waszego forum.
      Popatrzcie na 40tki.Tam jest to samo.
      ...czy inne fora towarzyskie. Od po roku widze wszedzie jakis zastoj
      tematyczny,jakby wszystko co mielismy sobie do powiedzenia, juz zostalo powiedziane.

      W swiecie wirtualnym zmienily sie oczekiwania uczestnikow.
      5 lat temu (?)tworzyly sie spolecznosci internetowe,z nich wylanialy sie
      'rodziny forumowe',zawiazywaly znajomosci,przyjaznie w realu..
      Ludzie pisali z ogromna checia bo bylo to cos nowego.

      Dzis podchodzi sie do tego bardziej egoistycznie.Ludzie swoim egoistycznym
      podejsciem potrafia zabic nawet najlepiej prosperujace forum.Po prostu ich
      potrzeby sa najwazniejsze (.watki prywatne w polaczeniu z odbierz poczte,lub
      laczenie reala z wirtualem)

      Wiadomo jeden wchodzi na forum w celu znalezienia bratniej duszy,drugi chce
      sobie tylko pogadac a trzeci porozmawiac na temat jakiegos ciekawego artykulu z
      gazety.To wszystko forum towarzyskie powinno zapewnic.
      Niestety jest tak,ze widzacy prywate ucieka bo czuje sie jak intruz w rodzinie
      forumowej...

      Wyobcowanie to nie jest mile uczucie.Ale tak sie czuja ludzie nowi,ktorzy
      wchodza na dane forum.Odezwa sie,zaloza 1..2 watki i juz ich nie ma.Nie wszyscy
      maja duza sile przebicia,widza starych zasiedzialych bywalcow,ktorzy najchetniej
      rozmawiaja 'dwojkami'....to nie jest zachecajacy widoksmile)

      Mam ochote pogadac z Kasia czy Zosia?
      Zakladam watek,do ktorego kazdy moze sie przylaczyc...
      przeciez o to chodzi na forum,prawda?

      w innym przypadku odpalam gadulca....



      Skiela z S@lonu.
      smile)




      • mania1119 Re: Jezusieczko, ale nas tu dużo! 08.04.07, 19:51
        No i ja tez sie z tym zgadzam.Pomimo,ze jestem na forum juz rok,to jak widze
        mnogosc prywatnych wątkow na poczatku-to jakos latwiej rezygnuje z czytania
        dalszych.
        Na takie krotkie informacje mozna moze rownie szybko dac sygnal na gg,natomiast
        jesli widzi sie takie komunikaty wskazujace na osobisty,a nie ogolny kontakt-to
        rzeczywiscie jest delikatne poczucie w tle-ze jest sie "poza" (czyms).No a po
        to sie jest na forum,zeby byc "w".To nas w koncu głaszcze...
        Nie chodzi mi o rezygnacje z tej formy,tylko moze wywazenie na sytuacje
        szczegolne...

        _______________________________________________________
        Owszem,Aleksander Macedoński był wielkim wodzem.Ale po co od razu łamać krzesła?
        • natla Re: Jezusieczko, ale nas tu dużo! 08.04.07, 22:12
          Skiela, też Cię "smarkata" lubię czytać wink))
          No dobra, przyjmuję Wasze argumenty co do odczuć związanych z wątkami
          prywatnymi., choć moje odczucia są mimo wszystko trochę inne. Dlaczego?
          Przejrzyjcie założycieli wątków....czy są "nowe twarze"? Czy ktoś z "nowych"
          proponuje dyskusje o artykule, w ogóle jakis temat?
          Czyżby wszyscy byli mało przebojowi i niepewni siebie?
          Zawsze staramy się nowych wciągać, witamy, namawiamy do pisania, a efekty żadne.
          Mnie też spotkało kilka razy zlekceważenie na obcych forach, więc rozumiem, że
          nie jest to miłe. Ale wiem, że gdybym mi zależało, to bym weszła w najbardziej
          z pozoru zgrane towarzystwo. Nie robię tego, bo mam swoje ukochane forum wink)
          Wątki prywatne służą na ogół do kontaktu z osobami, których się nie zna z
          realu, nie ma gg. Fakt, że bywają nadużywane, choć zawsze były, ale ginęły w
          mnóstwie innych wątków.
          Jeżeli wchodzę na forum i widzę naście wątków prywatnych, to schodzę w dół,
          jeżeli nie ma nowości, wracam do rzeczywistości. Tak więc to bardziej brak
          tematów, niz prywatne wątki nam szkodzi.
          Ale juz widziałam , ze Sagi nam jakąś skrzynię podrzucił.....ciekawe ile z tych
          tematów zostanie podchwyconych i czy chodzi o odczucia "kliki", czy po prostu
          zmęczenie forum i dyskusjami.
          • natla Jeszcze o wątkach prywatnych. 09.04.07, 19:18
            Skąd się wzięły? Ano stąd, ze osoba pisząca kilka tygodni, czy miesiecy, nagle
            znika. To jak przyciągnać jej uwagę, jak pokazać, że nie jest nam obojętna, jak
            zwrócić jej uwagę? Najprościej i najtrafniej, używajac w temacie jej nicka.
            To jest geneza.
            A to, że czasem 2 osoby rozmawiają o "d... Maryny" na prywatnych wątkach, to
            dobrze. Skoro nie ma nikogo wiecej na forum, to trudno zaśmiecać wątki
            tematyczne. No i po raz kolejny chcę powiedzieć, ze nie są to listy w
            zalakowanych kopertach i każdy moze je czytać i wkraczać do dyskusji.
    • filomena1 Re: Jezusieczko, ale nas tu dużo! 09.04.07, 18:09
      Moje zdanie jest wszem i wobec od dawna znane. Zreszta, i bez reszty, tym
      zdaniem narazilam sie tutaj szerokiemu gronu.Nie bede wypominac , ani
      przypominac moich prob poderwania forum do "walki".
      Odnosze wrazenie, ze Panie tu uczestniczace, powiedziaöly sobie juz wszystko co
      mialy do powiedzenia, wypalily sie jak swieca , z entuzjazmu, a znaja sie w
      miedzy czasie jak lyse konie.
      Mnie tez = przeszkadza =, w cudzyslowie ,afiszowane na forum : slodzeniem,
      zdrobnieniami oraz deklaracjami milosci wzajemnej .
      Dyskusja to dyskujsja na argumenty, a nie slodkosci.
      Taka dyskusja moze wygladac prawie jak klotnia, ale klotnia nie jest , a tylko
      roznica pogladow. Roznym sposobem widzenia z roznej plaszyzny, z innego kata,
      perspektywy, wreszcie innego poziomu . Tylko roznice sa czyms nowym.
      Tematy ?
      zamilkne. przez grzecznosc.
      POniedzialek Wielkanocny, czyz nie jest ten dzien , sama w sobie swoim wyrazem
      szczegolny ?
      Poniedzialkowo Wielkanocnie
      • natla Re: Jezusieczko, ale nas tu dużo! 09.04.07, 19:05
        No chyba Cię w ten szczególny sam w sobie poniedziałek zleję.....kubłem wody.
        Jakbym Cię nie znała, to bym stwierdziła, ze jesteś oschłym babiszonem, zdolnym
        tylko do rzeczowych dyskuji. A cóż Cię i innych te słodkości tak bolą. Czy
        okazywanie sympatii to grzech? Czy poza słodkosciami i wątkami prywatnymi
        naprawde na forum nic innego nie ma? Nie ma rzeczowych dyskusji? Filomeno, nie
        ma?
        Co do wypalenia się, to fakt. Zobacz ile Ty napisałaś tu postów, a ile np ja.
        Biorę udział w prawie każdej dyskusji od 2.5 roku. W gupotach, słodkościach
        także, bo inaczej już dawno by mnie tu nie było. Czy nie mozna sie wypalić?
        To dotyczy conajmniej kilkunastu osób na forum. przechodzimy kryzys, który
        minie, albo nie. Ileż razy mozna sie powtarzać? Podobnie jak Tobie, też mi sie
        nie chce juz po nasty raz tłumaczyć różnych sytuacji, bo odnosze wrazenie, ze
        tego i tak nikt nie czyta. Myślę, że to co forum dotychczas reprezentowało,
        tzn. sympatię wzajemną, rzeczowe dyskusje, twórczość własną, głupie mniej lub
        bardziej romówki, humor, to właśnie to, czego oczekujemy. Zreszta na innych
        forach rówieśniczych jest podobnie.....podobnie też przeżywają kryzysy. Więc
        dajmy sobie czas, co nie oznacza, że czegoś nie można poprawić. Ale nic na
        siłę.
        Ja w naszym forum widze przesympatycznych ludzi, otwartych i szczerych, nie
        kryjacych swoich słabości, otwartych, dobrych, słowem godnych przyjaźni. I to
        jest bardzo ważne.
        Ty lepiej dawaj jakis wątek o śmieciach, abo cosik innego wink))
        • filomena1 Re: Jezusieczko, ale nas tu dużo! 09.04.07, 21:02
          Natla, ja tez Cie zleje, kublem z woda, bo jestes goraca kobitka, kipisz temperamentem i
          spontanicznoscia a to mi sie podoba. Udalo mi sie jakas twoja reakcje wywolac, bo masz tzw.ikre w
          sobie.
          A co do okazywania sympatii??, a to wiesz , powiem Ci , ze nie jestem zwolennikiem cukrupudrowych
          wat i lizakow.
          Jesli kogos nie lubie, a to rzadokosc wielka, to po prostu nie tylko, ze nie jestem szczera, ani wprost,
          ani na krzywo, ale po prostu w ogole nie jestem. Im szerzej i prosto , tym bardziej kogos lubie, wink)
          hihihi. No chyba, ze to walka na smierc i zyciE Z WORGIEM!!!
          • natla Re: Jezusieczko, ale nas tu dużo! 09.04.07, 21:30
            Jasne, że przesłodzenie jest mdłe i nudne, jednak to od czasu do czasu jest
            potrzebne....takie ludzkie okazywanie sympatii.
            a tak a'prpos przesładzania....przeleciałam kilka for i naprawdę, u nas jest
            wprost zimno w porównaniu z nimi, smile
            Do zupy dodaje sie różnych przypraw po troszeczkę i tylko zmienić można
            proporcje, coś dodać, coś ujać, aby nie była mdła i się nie znudziła. podobnie
            na forum.....najlepiej jak jest wszystkiego po troszę. smile
            • e-baba Re: Jezusieczko, ale nas tu dużo! 09.04.07, 22:46
              Święta, święa i po świętach, goście pożegnani, dom do zwykłego funkcjonowania
              doprowadzony, więc i pora zajrzeć co na forum piszczy. A piszczy, oj piszczy.
              No i dobrze.
              Też zaobserwowałam, zresztą to nic trudnego do dostrzeżenia, że jakoś tak cicho
              się na forum zrobiło. Sadzę jednak, że wynika to z tego, że ludzie, którzy z
              uwagi na swą aktywność stanowili podporę dla forum, poznali sie bliżej,
              zawiązały się między niektórymi bliższe kontakty - osobiste, mailowe, gg-
              dulcowe itp. Wydaje mi się, że ich aktywność została skierowana na te właśnie
              kontakty i stąd ich udział na forum jest mniejszy. Szkoda, ale sądzę, iż chyba
              tak bywa we wszystkich zbiorowościach, a więc i na forach.
              Poza tym sądzę, iż jak uważa Natla, wiele ważkich tematów zostało juz
              przegadanych, w chwilach dużej aktywności ludzie zabrali głos i nie widza
              powodu, by dalej te tematy ciągnąć, bowiem nie widzą potrzeby powtarzania
              swoich wpisów, skoro zdania w danej kwestii nie zmieniają.
              Widzę jednak, choć nie wiem, czy słuszne, wyjście akurat z tej sytuacji.
              Mianowicie, moim zdaniem, jeżeli jakas osoba ma ochotę zabrać głos w temacie,
              który był już dość dawno obgadany i to szeroko - nie powinna wyciągać starego
              wątku, a jedynie umieścić lin do niego. Taki sposób może, moim zdaniem,
              zachęcić do ponownego zabrania głosu, głosu, którego z reguły już nie
              zabieramy jeżeli nasz nick juz jest w danym wątku.
              Poza tym zaobserwowałam ostatnio, czego nie rozumiem - rozwojenie, a nawet
              roztrojenie wątków (życzenia świąteczne, imieninowe, urodzinowe itp.).
              Niestety, tego typu okoliczności mają to do siebie, że używane są w nich
              sformułowania powtarzalne. I nie da rady tego uniknąć. Więc nie widzę
              uzasadnienia dla zabierania głosu z tych samych okazji w dwóch-trzech wątkach,
              z których jeden (np. święta wielkanocne) pochodzi sprzed dwóch lat.
              Co do prywatnych wątków - moim zdaniem, sa one fajne i potrzebne pod jednym
              warunkiem, że nie będą nadmiernie i bez koniecznej potrzeby wykorzystywane. Ma
              bowiem rację Graga, kiedy pisze, że duża ich liczba zniechęca ludzi do
              zabierania głosu w dyskusji. Sama korzystam z nich bardzo rzadko, bo przecież
              każdy z nas ma powszechnie dostępne adresy i w przypadku potrzeby kontaktu – z
              nich właśnie korzystam. Bo rzeczywiście, choć z wieloma osobami z forum
              utrzymuję kontakty mailowe, rozumiem, że taka duża liczba wątków może sprawiać
              u innych poczucie wyobcowania. A po co?
              Co do wypalenia, o którym pisze Filomena – być może ma rację. Ale czy można na
              to coś poradzić? Nikogo się nie zmusi do wzięcia udziału w najciekawszej nawet
              dyskusji. Ja sposobu na to nie znam. Być może po prostu zakładamy za mało
              nowych wątków? Wtedy byłaby większa szansa, że każdy znajdzie temat, w których
              mógłby zabrać głos. Ponieważ sama jestem w tej kwestii winna, bo rzeczywiście
              nowych wątków zakładam niewiele – trudno mi mieć pretensje w tym temacie do
              innych. Z tym, że w temacie nowych wątków zauważyłam jedną rzecz. Czasem bowiem
              ich autorzy mają pretensje, że jest zbyt mały na nie odzew. Doszukują się w tym
              osobistych aspektów, a nawet prezentują jakieś postawy zbliżone do stanu
              obrazy. A tego to już nie rozumiem. W przypadku, kiedy ja założyłam nowy post i
              nie cieszył się on żadnym, albo tylko minimalnym zainteresowaniem – do głowy mi
              nawet nie przychodziło czynienie reszcie zarzutów z tego powodu. Ot, przechodzę
              nad tym do porządku dziennego i... zakładam nowy (jak mam ochotę). A niektórzy,
              jak zauważyłam, maja z tego powodu jakieś dziwne poczucie krzywdy czy
              wyobcowania. A przecież każdy z nas ma różne dni. Czasem takie, że nie ma
              ochoty na żadną formę rozmowy. I może się tak zdarzyć, że takie dni czasem
              zdarzą się równocześnie tym najaktywniejszym.
              Nie zgadzam się natomiast z Filomeną w innej kwestii. Kiedy pisze o wzajemnym
              słodzeniu sobie na forum. I dodaje, że dyskusja to dyskusja na argumenty, a nie
              słodkości. Zabierałam już głos w tej kwestii w polemice z Filomeną, więc nie
              będę się powtarzać. Chcę tylko dodać, że moim zdaniem, właśnie taka postawa i
              takie oczekiwania mogą zniechęcać do zabierania głosu. Bowiem nie każdy, z
              różnych przyczyn , ma zawsze nastrój do prowadzenia wyłącznie
              zaangażowanych, utrzymanych na wysokim poziomie dyskusji. Czasem właśnie mamy
              przecież ochotę jeśli nawet nie pisać o d... Maryni, to choćby poczytać takie
              właśnie rozmowy innych. Mnie one nie przeszkadzają. A wręcz uważam, że
              aktywność na forum mogą ograniczać właśnie stawianie zabierającym glos
              określonych, sprecyzowanych oczekiwań. Forum bowiem powinno być miejscem, gdzie
              wszyscy dobrze się czujemy.
              I na zakończenie dodam tylko, że chciałabym , podobnie jak i inni zabierający w
              tym wątku głos, aby forum tętniło życiem, chociażby tak, jak wtedy, gdy rok
              temu tutaj się znalazłam. Dostrzegam i w tym swoją winę, ale naprawdę, niewiele
              mogę poradzić na to, że obecnie moja sytuacja i możliwości czasowe są inne niż
              rok temu, co bezpośrednio przekłada się na moją tu aktywność. Może i inni też
              tak mają?
              A że, jak pisze Graga, z okazji świąt oraz, jak ja dostrzegam – również z
              okazji imienin czy urodzin forumowiczów - aktywność na forum, choć
              sprowadzająca się do życzeń, zwiększa się znacznie, świadczy to o tym, że mimo
              małej aktywności na co dzień, jesteśmy przywiązani do tego miejsca w sieci. I
              mam nadzieję, że dzięki temu przywiązaniu przetrwamy aktualny kryzys. Moim
              jednak zdaniem, nie powinniśmy unikać tematów błahych i nieważkich. Bo to one w
              sumie składają się na naszą codzienność.
              • del.wa.57 Re: Jezusieczko, ale nas tu dużo! 13.04.07, 15:35
                Nic ująć,nic dodać Babo Ty nasza,zgadzam sie z Tobą w całej rozciagłosci a smak
                Twojego budyniu jeszcze czuje pod językiem czy to sie komus podoba czy niesmile)
                • tofika Re: Jezusieczko, ale nas tu dużo! 10.09.07, 14:02
                  tekst piosenki Siła marzeń - Gosia Andrzejewicz

                  "Siła Marzeń

                  Na na na na na na x4

                  Kiedy jest nam w życiu naprawdę źle
                  Dlaczego tak nagle tłum przyjaciół odchodzi gdzieś?
                  oh dlaczego tak już jest?
                  Znikają, gdy masz już pieniędzy mniej
                  Odchodzą gdzieś, by z innymi móc słowem ranić Cię
                  oh dlaczego tak już jest?

                  Tylko tym nie załamuj się
                  Poczuj dziś jaką siłę masz!

                  Pokaż na co Cię stać, ile sam jesteś wart
                  Możesz osiągnąć to, o czym od zawsze marzysz
                  Przecież nie jesteś sam, w bliskich oparcie masz
                  Jeszcze tyle dobrego w życiu się zdarzy
                  Gdy dotyka Cię zło, z żalem idziesz na dno
                  Uwierz w siebie, a przyjdzie lepszy czas

                  Na na na na na na x4

                  Pamiętaj by nigdy nie poddać się
                  I ufaj tym, którzy sercem zawsze kochają Cię
                  Bo to najważniejsze jest

                  Niczym dziś nie załamuj się
                  Uwierz mi siłę marzeń masz!

                  Pokaż na co Cię stać, ile sam jesteś wart
                  Możesz osiągnąć to, o czym od zawsze marzysz
                  Przecież nie jesteś sam, w bliskich oparcie masz
                  Jeszcze tyle dobrego w życiu się zdarzy
                  Gdy dotyka Cię zło, z żalem idziesz na dno
                  Uwierz w siebie, a przyjdzie lepszy czas "

                  Pokonaj swój lęk
                  I pokonaj strach
                  Siłę marzeń masz
                  Wykorzystaj ten dar
                  O marzenia walcz
                  O swe marzenia walcz

                  Czas płynie tak, zobacz w Twym życiu sens
                  Wierz w siebie sam, nawet jeśli inni nie wierzą nie…

                  Pokaż na co Cię stać, ile sam jesteś wart
                  Możesz osiągnąć to, o czym od zawsze marzysz
                  Przecież nie jesteś sam, w bliskich oparcie masz
                  Jeszcze tyle dobrego w życiu się zdarzy
                  Gdy dotyka Cię zło, z żalem idziesz na dno
                  Uwierz w siebie, a przyjdzie lepszy czas
                  czas...

                  Na na na na na na 4x


                  autor słów utworu: Gosia Andrzejewicz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka