Dodaj do ulubionych

Jestem chorym singlem

09.10.05, 16:18
Witam


Zdecydowałem się napisać pod wpływem wypowiedzi w stylu "ja też mam ten sam
problem" na które natknąłem się przeglądając różne wątki. Może dla mnie też
się ktoś trafi ...

Mam 33 lata. Skończyłem studia o w zasadzie zerowej wartości na rynku pracy
(poza pracą naukową). Po kilku latach pracy w nauce doszedłem do wniosku że
trzeba się przekwalifikować. Zacząłem. Było ciężko. Skończyłem studia
podyplomowe pracując już w nowym zawodzie i douczając się w każdej wolnej
chwili. Po kilku latach zacząłem się rozglądać za nową pracą i tu mur. W
mieście w którym mieszkałem nie było takich możliwości. No to wyjechałem.
Kilkaset kilometrów (nie do Warszawy). Udało mi się znaleźć pracę niemalże
idealną! Lepszej już nie trzeba. Finansowo też. Nareszcie wszystko zaczęło
układać się pomyślnie!

Tyle że ponad rok temu posypało mi się zdrowie. Bardzo.
Przyjaciół i znajomych zostawiłem kilkaset kilometrów stąd.
Zostałem sam.

Boję się poznawać nowe osoby bo one nic nie wiedzą o mojej przypadłości.
Nie chcę być sam ale ... nie chcę też nikomu marnować życia.
Według mnie to byłoby nieuczciwe. Powinienem na początku znajomości wyjaśnić
to i owo ale ... nie mam tu nikogo komu mógłbym zaufać do tego stopnia.

Koło się zamyka.


Co Wy na to ??

Tomek
Obserwuj wątek
    • zeppelia Re: Jestem chorym singlem 09.10.05, 16:26
      Przeciez tu możesz napisac co tylko chcesz. To całkiem niezły pomysł na poczatek. Spotykamy się, może kiedys dołączysz..
      pozdrawiam
    • anisua Re: Jestem chorym singlem 09.10.05, 20:47

      hmm...
      po raz pierwszy od dawna watek prawdziwy, dotyczący byc może kiedys nas lub
      naszych bliskich......

      i tak małe zainteresowanie....

      to ja napiszę cos od siebie....
      zdrowie sypie sie w róznym wieku, ale ludzie zyja nadal, ciesza sie( choc
      czasem trudno )zyciem......
      przypadłośc powiadasz......
      trudno doradzac, bo nie wiem czego ona dotyczy
      kwestia tylko Twojego zdrowia? czy moze tego, ze potencjalnie mozesz narazic
      swoja partnerkę na zarazenie?

      nie chce wypytywac, bo pewnie trudno Ci mówić, ale może na forum, gdzie póki co
      jestes anonimowy moze łatwiej bedzie zacząc mówic?
      i oswoisz sie z tym, ze .....jesli powiesz to ludzie nie znikną z Twego zycia?

      ja mam rożnych znajomych, przyjaciół i niekoniecznie są to osoby całkiem
      zdrowe, cudowne i bez wadwink
      jesteśmy w koncu ludzmi, kazdy ma jakies małe wady, przypadłości, dolegliwosci,
      ale to nie swiadczy o człowieku
      a czy masz tam znajomych, takich do pogadania, spotkania się?
      i wydaje mi sie, ze musisz od razu wyznawać wszystkiego....
      moze tak zacznij.......
      a potem pojawi sie taka osoba, której będziesz chciał i bedziesz mógł zaufać....

      a i na pewno, przynajmniej to moje zdanie powinienes byc szczery,
      może nie na pierwszym spotkaniu, moze małymi kroczkami powiedz prawdę....
      i niech ona zadecyduje czy zmarnujesz jej zycie.....


      • monache_6 Re: Jestem chorym singlem 09.10.05, 23:18
        Anuisua w zasadzie napisała wszystko co mogłabym powiedzieć…

        Piszesz, że nie chcesz komuś zmarnować życia…
        Rozumiem to, sama tez tak kiedys myślałam. Myślałam, że nie mogę skazywać drugiej osoby na ciągły strach, zamartwianie się...
        Już tak nie myślę, może dlatego, że sama się nauczyłam z żyć z chorobą, a może dlatego, że spotkałam mnóstwo osób, które traktują mnie normalnie. Nie wszyscy moi znajomi wiedzą oczywiście, bo nie ma potrzeby, żeby wiedzieli. Ale pozostali przyzwyczaili się, że są okresy kiedy nie mogę uczestniczyć we wszystkim co robią. I wiesz co? Często nawet zmieniają plany ze względu na mnie smile
        Domyślam się, że trudno jest ci się przełamać, otworzyć przed ludźmi, ale musisz spróbować po to, żeby przekonać się, że (jak napisała Anisua) ludzie nie uciekną z twojego życia.
        Przecież choroba nie czyni nikogo gorszym człowiekiem smile i myślę, że tak właśnie będzie myślała osoba, która cię pokocha.

        Kiedyś w jednej z gazet przeczytałam bardzo mądrą i piękną wypowiedź Marka Kamińskiego. Specjalnie dla Ciebie pogrzebałam w necie i znalazłam smile
        „Wybrałem się z 15-letnim Jaśkiem Melą na biegun. Traktowałem go jak zdrowego człowieka, bo Jasiek był i jest zdrowym człowiekiem. Po prostu nie myślałem o tym, że on nie ma ręki i nogi, nie koncentrowałem się na tym. Był Jasiek i szliśmy na biegun - tylko to się liczyło. Owszem, była też proteza, którą musieliśmy się "opiekować": zdejmować ją, nakładać, uważać na nią itd. Były pewne czynności dodatkowe - i tyle.”

        Pozdrawiam smile
    • wenecka Re: Jestem chorym singlem 09.10.05, 23:17
      na początek: nikt nie jest bez wad, bez przypadłości (nie tylko zdrowotnych),
      tajemnic, które chce ukryć.
      nie musisz na dzien dobry mówic o swoich problemach. możesz powiedzieć wtedy,
      gdy będziesz pewien, że możesz mówić bez przeszkód. decyzja czy być z osobą
      chorą nie jest łatwa. osoby, które dobierają się a pary wtedy, gdy brak
      jakichkolwiek oznak, że zdrowie moze sie posypać, nie mają ani gwarancji ani
      pewności, że za parę lat partnetowi coś się nie stanie. a jak coś złego spotka
      partnera to nie rozstają się ze sobą ot tak sobie, bo partner, co mial być na
      całe życie nagle się popsuł i tym samym popsuł całą zabawę i frajdę ze związku.

      niedawno spędziłam trochę czasu z ludźmi, pośród ktorych byli naprawdę b.
      ciężko chorzy. nadal maja swoich partnerów, mężów, żony. kochających i
      pomagających w trudnych chwilach. mają marzenia o macierzyństwie, które może na
      całe życie już przygwoździć do wózka.
      w prawwdziwych uczuciach nie powinno być miejsca na wyrachowanie w kwestii
      wygodnictwa. choć... świat, obyczaje się zmieniają. ciągle mam nadzieję, że
      jednak w tej kwestii się nie mylę.
    • tomek.72 Re: Jestem chorym singlem 10.10.05, 11:18
      Witajcie

      Dzięki za słowa wsparcia, wiele dla mnie znaczą.

      Czy mam tu znajomych ?? W zasadzie tylko w pracy a jest to głównie męskie
      towarzystwo. Są w różnym wieku i wielu z nich ma swoje rodziny. To jest własnie
      problem. Jednych znajomych zostawiłem kilkaset kilometrów stąd a nowych nie
      zdążyłem dorobić się ...

      Ta moja "przypadłość" nie jest zaraźliwa smile

      A tak w ogóle to wiem gdzie jest Pokład.
      Chętnie dołączę do następnego spotkania.

      Pozdrawiam
      Tomek
      • anisua Re: Jestem chorym singlem 10.10.05, 11:42

        Ty nie dziekujwink
        Ty sie chłopie uśmiechnij, uwierz w ludzi i wyjdż do nich.......

        chciałabym miec w pracy głównie męskie towarzystwo;DD
        chociaz nie narzekamwink

        ps.jeśli nie zarażliwa to wydaje mi się, że problem się skurczył trochęwink
        • tomek.72 Re: Jestem chorym singlem 10.10.05, 12:15
          Wyjdź do ludzi ... Jak ?? Gdzie ?? Z kim ??
          Samemu to mi się nawet czasem nie chce na rower wyjść że nie wspomnę o wyjściu
          do kina.
          • anisua Re: Jestem chorym singlem 10.10.05, 13:22

            wiem, to taki slogan ...bardzo denerwujacy zresztąwink
            chodziło mi bardzej o to, bys z powodu swej choroby nie zamykał się w domu..

            a z doswiadczenia wiem, że znajomi zawsze się jacyś znajdą
            i chętni do kina, do wyjścia do knajpy na piwko czy kawę

            czasem tylko ich nie zauważamy lub nie dbamy o naszych przyjaciół, znajomych
            a czasem......zamykamy na ludzi
    • kesol Re: Jestem chorym singlem 10.10.05, 17:43
      Zadaj sobie pytanie co lubisz robic poza praca,
      ponizej kilka propozycji:
      ksiazka, kino, teatr, muzyka, malarstwo, plywanie, bieganie, spacerowanie,
      krecenie sie w miejscu do utraty swiadomosci, struganie aniolkow, lepienie w
      glinie...
      Odnalezienie radosci zycia jest podstawa w szukaniu nowych znajomosci. Nie
      odpowiem jak masz poznac ludzi, musisz to zrobic sam. Forum jest dobrym
      miejscem ale nalezy pamietac, ze zycie toczy sie w realnym swiecie i net go nie
      zastapi. Wierze, ze za miesiac, moze dwa opiszesz jak poznales nowych ludzi.
      Teraz wez sie w garsc i idz na rower wink

      Bedzie dobrze smile
      Napisz do straych przyjaciol i znajomych, to ze jestes daleko nie znaczy, ze
      nie jestes im bliski.
    • baron.munchausen Re: Jestem chorym singlem 10.10.05, 18:20
      moje problemuy w porównaniu do Twoich to bułka z masłem...w sumie to nawet nie
      wiem co powiedzieć, chyba tylko tyle że życzę Ci powodzenia i będę trzymał
      kciuki!Głowa do góry!!!
    • temeda24 Re: Jestem chorym singlem 10.10.05, 21:29
      nie chce ci wspolczuc - to jest ostatnia chyba rzecz, jakiej spodziewa sie
      chory; wiem, ze my tu czsem narzekamy na rozne pierdoly, czy nic nieznaczace
      rzeczy, ze czesto pojawia sie samotnosc - ale wyglada na to, ze samotnosc w
      czasie choroby jest najgorsza rzecza, jaka moze sie w zyciu pojawic
      prawda jest taka, ze piszac i dzielac sie problemami z innymi ludzmi - czujemy
      sie mniej samotni i bardziej zrozumiani - pozostaje ci tylko zadomowienie sie
      tutajsmile na razie - a ze apetyt rosnie w miare jedzenia... chec wyjscia z domu
      przyjdzie samasmile
    • wenecka Tomek, masz mejla. n/txt 11.10.05, 00:15
    • gad_forumowy Re: Jestem chorym singlem 11.10.05, 06:27
      Siedząc w domu przed kompem nic nie zdziałasz. Więc... switch it of and go
      somewhere... wink .
      Nic nie może stanąć na przeszkodzie prawdziwej miłości. Musisz tylko wyszukać
      właściwą osobę, która Cię pokocha. Już na starcie czeka na Ciebie premia, która
      zawiera się w powiedzeniu: "łatwiej słomianemu Jasiowi niż złotowłosej Kasi".
      Także do dzieła!
    • skrzydlate Re: Jestem chorym singlem 11.10.05, 09:02
      smile))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka