niemoge
24.05.08, 12:21
ogarnął mnie taki poziom relatywizmu, że w prawie każdej rozmowie
jestem w stanie słuchać i delikatnie się uśmiechać, nie mam
kompletnie nic do powiedzenia, nie chce mi się gdybać, dyskutować
zaczęłam doceniać, że świeci słońce i mogę się napić kawy bez
pośpiechu, obserwując przemieszczających się ludzi jak w tv
i co teraz? trudno z kims nawiązać kontakt bez rozmowy