Dodaj do ulubionych

Uprawa warzyw

12.03.13, 10:59
W ostatnich latach pojawia się coraz więcej informacji o zawartości różnych, niekoniecznie pożądanych substancji, które znajdują się żywności. Co jakiś czas szokuje nas informacja o dziwnych praktykach stosowanych przez producentów żywności. Wszystko to zmierza do zwiększenia opłacalności produkcji. I nie dotyczy to tylko zawartości mięsa w mięsie, bo nie inaczej jest z produkcją warzyw i owoców. Tutaj co prawda możliwości są nieco mniejsze, ale dzięki wieloletniej selekcji i doświadczeniom związanym z uprawą roślin udało się już prawie całkiem pozbawić warzywa i owoce smaku. Coraz więcej jest osób, które nie pamiętają smaku prawdziwych pomidorów, nie znają smaku ani zapachu fasolki szparagowej, nigdy nie jadły groszku prosto z grządki ani truskawek lekko trzeszczących piaskiem. Czy znacie smak rukoli z ogrodu, rzodkiewki szczypiącej w język, pięknie pachnących ogórków, potwornie śmierdzącego w czasie gotowania kalafiora, skorzonery, marchewki wyrwanej i tylko umytej, papryki wygrzanej w słońcu, endywii, nie przemielonego szpinaku, szparagów świeżo wyciętych i nie przesuszonych? Czy jadacie tylko warzywa i owoce ze sklepu? Piękne, równe, ślicznie wybarwione, które mają mało smaku, a mają za to geny twardości i inne ciekawe geny przydatne do tego, aby mogły pokonywać tysiące kilometrów i na miejsce docierały "nie zmęczone". Ciekawa jestem czy wiedza ta wpływa w jakikolwiek sposób na Waszą skłonność do uprawy warzyw? Czy ktoś w ostatnim czasie zaczął uprawiać warzywa? Choćby bazylię i pomidorki koktajlowe w donicy na balkonie? W okolicy jest całkiem sporo ogródków działkowych, przy każdym domu też jest jakiś kawałek ziemi. Czy uprawiacie w swoich ogródkach warzywa? Będę wdzięczna za zaspokojenie mojej ciekawości smile
Obserwuj wątek
    • sorella17 Re: Uprawa warzyw 12.03.13, 11:16
      Rozmarzyłam sięsmile Przypomniałam sobie ogródek babci, smak i zapach świeżo zrywanych warzyw. Ja mam na balkonie tylko pietruszkę, szczypiorek, lubczyk i selersmile Pomidorki koktailowe też można??? To by było coś. Kiedyś próbowałam truskawki, ale marna ze mnie ogrodniczka. Miałam tylko dwa owoce a raczej owocki.
      • dorkasz1 Re: Uprawa warzyw 12.03.13, 12:07
        Jeśli masz w miarę słoneczny balkon, to pomidory z powodzeniem się udadzą. Wystarczy 10, choć lepiej 15 litrowa donica, w większej łatwiej utrzymać wilgoć i podłoże nie nagrzewa się za mocno. Przed posadzeniem pomidora trzeba odpowiednio przygotować ziemię. Kupić ziemię do upraw warzywniczych i suszony obornik. Jedno i drugie jest naszej Mrówce. Wsypać do 1/4 wysokości donicy ziemi, na to ok. 5 cm warstwę obornika, dosypać kilka garści ziemi i lekko zmieszać z obornikiem, dopełnić donicę ziemią i dosypać ze dwie garście obornika, przemieszać go z dosypaną ziemią. Na sam wierzch wsypać ok. 5 cm warstwę samej ziemi, aby uniknąć niezbyt przyjemnego "zapachu" obornika. W ogrodzie te zapachy nie są dokuczliwe, na balkonie mogłyby być niefajne. Dobrze jest kupić specjalny nawóz do pomidorów. Używając go pamiętać o tym, aby stężenie stosowane do uprawy doniczkowej było raczej mniejsze niż większe. Podłoże szybko ulega zasoleniu, co nie sprzyja dobremu rozwojowi. W razie pytań, służę pomocą.
        • jonu3 Re: Uprawa warzyw 12.03.13, 20:05
          dorkasz1, czy stosujesz obornik suchy w uprawie pomidora w gruncie? i czy chodzi o to aby suchy obornik powoli się podczas podlewania rozkładał i nawoził krzak? Moja rozsada pomidorów zaczyna już wschodzić. W zeszłym roku Cytrusek i Mega Groniasty miałem do późnej jesieni.
    • cwanaania Re: Uprawa warzyw 12.03.13, 20:20
      Uprawiacie, uprawiacie chociaż ja osobiście tylko w sobotywink Z lenistwa pomidorki rosną tez na balkonie i, szczerze powiem, że poza podlewaniem niewiele im daję od siebie. Wilki im obrywamsmile A pomidorki rosną - raz lepiej, raz gorzej ale to chyba bardziej kwestia nasionek.
      Tak jak zauważyłaś, żadne warzywa czy owoce nie smakują tak jak własnesmile W sumie to te kupne rzadko kiedy mają jakikolwiek smak czy zapachsad Podobnie jak kwiaty! Żadne nie pachną tak cudnie jak własne. Czy widział ktoś pachnącą różę w kwiaciarni?! W tym roku pierwszy raz rozsiałam gazanie i mam nadzieję nacieszyć nimi oczko - już wzeszłysmile A pomidorki też już wysiane - u mamusismile))
      • dorkasz1 Re: Uprawa warzyw 12.03.13, 22:15
        Jonu3, teraz mam pewien zapas kurzaka, więc suszonego nie używam. Ale jak nie miałam, to używałam. A to że suszony, to nie po to, aby się wolniej rozkładał, tylko żeby można było go w sklepach ogrodniczych sprzedawać smile Taki świeży jest zdecydowanie zbyt "aromatyczny" wink Choć przyznam, że ten suszony też fiołkami nie pachnie. A ja chyba wolę uczciwy zapach prawdziwego obornika niż taki wysuszony. Może mi się z dzieciństwem kojarzy? Działka moich Rodziców leżała na obrzeżach miasta, ze 2 km dalej była prawdziwa wieś z krowami. Jesienią wciąż przyjeżdżały na teren działek fury z gnojem. I tak się snuły te aromaty pomieszane z wonią dymu z ognisk i pieczonych w nich ziemniaków smile Zapachy, smaki dzieciństwa...

        U mnie na razie rosną tylko te pomidory, które powędrują do szklarni. Te do gruntu wysiewam "po Józefie", no czasem ze dwa dni przed. Wysiałam w tym roku również paprykę, po kilkuletniej przerwie. A także szpinak nowozelandzki. Lubię go, bo przez całe lato można uszczykiwać końcówki i wciąż jest świeża zielona pasza smile 4-5 krzaczków w zupełności wystarcza. Tylko straaaasznie długo kiełkuje. Pierwszy raz w tym roku posiałam pelargonie. Ładnie rosną, bałam się że będą się wyciągały, bo sieje się w styczniu, ale wyglądają całkiem przystojnie. Zobaczymy co z nich wyrośnie.

        Cieszę się, że się odezwaliście i że po okresie trawnikowo-tujowym, jest coraz więcej amatorów świeżych warzyw z własnej grządki czy też skrzynki smile
    • koch-111 Re: Uprawa warzyw 12.03.13, 22:34
      świetny post i pomysł Dorkasz1. Gratuluję!
    • przebudzonyx Re: Uprawa warzyw 13.03.13, 00:22
      Jak najbardziej mam sporą część wydzieloną na grządki bo nie ma to jak własne uprawy.

      Poza tym nie ma to jak śniadanie w ogrodzie ze świeżo zebranych "plonów" - kontrast zapachowy jest zupełnie inny niż w budynku, dzięki czemu wszystko smakuje zdecydowanie lepiej.

      W dostarczaniu pysznych warzyw niezastąpieni są także rodzice mający własne uprawy.
      • motorrek Re: Uprawa warzyw 13.03.13, 10:32

        A wokoło jest wesoło -sami truciciele Smajsznego Jelczanie a kaszlący oddeszek Was nie ominie .
        • dorkasz1 Re: Uprawa warzyw 13.03.13, 10:43
          A w Biedronce to jak myślisz, co kupujesz? Eko czy bio? Skąd wiesz gdzie rosną te warzywa?
          Ja przynajmniej wiem czym swoje warzywa podlewam, nawożę i jeśli pryskam, to wiem czym i kiedy. A nasze powietrze jest zdecydowanie bardziej czyste niż w wielu miejscach w Polsce.
          Oczywiście, co kto lubi. Można mieć na działce tylko trawnik, na którym stoi grill. Bo można nie lubić pracować w ogrodzie. Ale jeśli ktoś lubi się grzebać w ziemi, to zachęcam do uprawy warzyw, bo uważam że warto. Ty uważasz, że nie warto. Masz prawo mieć własne zdanie. Sporo ludzi mówi, że "się nie opłaca". Ale czy można jakoś przeliczyć wartość swojego zdrowia? Smaku? Przyjemności z jedzenia?
          • motorrek Re: Uprawa warzyw 13.03.13, 11:21
            Chemikalia zimowe czyli pomidorki , ogórki i inne z Biedronki omijam .
            Od Ronala zionie srodem na maxa
            • dorkasz1 Re: Uprawa warzyw 13.03.13, 11:50
              W UMiG jest jakaś taka komórka pod tytułem ochrona środowiska, sprawdzałeś może czy mają jakieś dane na temat zanieczyszczeń jakie wypuszcza Ronal? Myślę, że powinni spełniać jakieś normy? Ja przejeżdżam tamtędy tylko samochodem, więc żaden smród mnie nigdy nie dopadł.
              • motorrek Re: Uprawa warzyw 14.03.13, 09:05
                Pani Doroto proszę porozmawiać z ludzmi wyrywkowo , ewentualnie obrac sobie odpowiedni azymut spacerowy pod wiaterek w kierunku trucicieli najlepiej wieczorem/ póznym sama sie Pani przekona .
                • dorkasz1 Re: Uprawa warzyw 14.03.13, 09:30
                  No to dlaczego nikt nic z tym nie robi? Przecież tam obok są ogródki, nikomu nie przeszkadza?
                  • motorrek Re: Uprawa warzyw 14.03.13, 15:25
                    Pani Doroto widze Pania jako radną , z pewnoscia wielu z nas na forum tak mysli ,ze oddałoby na Panią swój głos . Niestety zawiedlismy sie na niejakim Mikoju , któy zbił kapitał zaufania na jelczańskim forum , dostał głosy , został radnym i olał nas wszystkich ciepłym moczem
                    • dorkasz1 Re: Uprawa warzyw 15.03.13, 09:24
                      Motorrek, a ja mam duże wątpliwości co do siebie jako radnej. Dyplomacja nie jest moją najmocniejszą stroną. Poza tym, nie wiem czy mam tyle energii (a może chęci?) aby wielki jej procent poświęcić na próbę zrozumienia i odnalezienia się w panujących porządkach. Nigdy nie byłam dobra w śmianiu się z nieśmiesznych dowcipów moich przełożonych i piciu wódki "z kim trzeba". Obawiam się, że to by mnie przerosło i doprowadziło do totalnej katastrofy.
                      Aczkolwiek, nie mówię nie. Możliwe, że spróbuję.
                      A co do Mikoja... to powiem Ci, że gdyby mnie tak intensywnie przywoływano do porządku i zmuszano do wypowiedzi, jak czynili to niektórzy na Forum zaraz po wyborach, to może nie zniknęłabym na zawsze, ale jednak znacząco ograniczyłabym wypowiedzi. Nie było to miłe, tak więc może nie do końca, ale jednak go rozumiem.
    • a_lidka Re: Uprawa warzyw 14.03.13, 15:54
      Mam kawałek działki z kiepską ziemią i mało czasu na "grzebanie" w ziemi jednak chciałabym mieć swoje ogórki i marchewkę. Kiedyś próbowałam, ale bez nawożenia prawie nic nie było. Poproszę o jakieś rady. Może kiepskie nasiona miałam?
      • dorkasz1 Re: Uprawa warzyw 14.03.13, 18:24
        Lidko, zacznę od marchewki. Jestem zwolenniczką allelopatii. To ładne słowo oznacza wzajemne oddziaływanie roślin. Tak więc u mnie w ogrodzie marchewka rośnie zawsze blisko cebuli lub czosnku. Zapach cebuli i czosnku odstrasza połyśnicę marchwiankę, która z upodobaniem żeruje wygryzając długie korytarze w marchewce. A zapach marchewki skutecznie zniechęca śmietkę cebulankę. Sadzę dwa rządki cebuli z dymki, a następnie wysiewam dwa rządki marchewki. Wciąż poszukuję doskonałej wczesnej odmiany marchewki, mam jedną francuską bardzo wczesną. Odmiana o mylącej nazwie 'Pierwszy zbiór' okazała się być jedną z ostatnich, na dodatek była niesmaczna. W tym roku testuję odmiany Kalina (ponoć ma być najwcześniejsza) i Kinga. Z późnych niezawodna jest 'Flakkee', znana też pod nazwą 'Flakoro'/Flaccoro/
        Lubię sobie ułatwiać pracę, więc w czasie długich zimowych wieczorów przygotowuję taśmy z nasionami. Wygląda to tak:
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/rh/mg/eq1k/w29PRdc6SO9Z2sjLfB.jpg
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/rh/mg/eq1k/gQIWGJb2N7ov2TGNgB.jpg
        A robię tak:
        - Odcinam pasek ok. 1,5 cm z rolki bibuły.
        - Rozciągam go lekko, składam i przecinam tak, że wychodzą mi 3 pojedyncze paski.
        - Układam je na gazecie,
        - Wlewam zimną wodę do buteleczki po farbie do włosów, dosypuję mąki, ma to konsystencję np. jogurtu pitnego. Rzadsze niż ciasto naleśnikowe, a gęściejsze niż słodka śmietanka. Coś pośredniego.
        - Nasiona wsypuję do małej miseczki (mam takie do sosów) albo filiżanki.
        - Przygotowuję wykałaczkę.
        - Na dwa paski bibuły nakładam kleju.
        - Ślinię wykałaczkę i nabieram na jej końcówkę nasionka.
        - Układam je w odpowiednich odstępach na pasku kleju (marchewka i pietruszka co 2-3 cm).
        - Zostawiam do wyschnięcia.
        - Zwijam paski i wkładam do kopert, które robię ze złożonych na pół kartek A4, np. starych wydruków, na kopercie piszę nazwę rośliny.
        Później, gdy przychodzi wiosna, robię płytki rowek, podlewam, układam taśmę, zasypuję i już. Bez bólu pleców przy sianiu, no i przede wszystkim przy przerywaniu. Marcheweczki rosną "jak ta lala".
        Ogórki. Lubią ciepło i duuużo jedzenia. Najbardziej efektywne jest nawożenie rzędowe. Jeśli nie masz czasu, aby robić rozsadę ogórków, to na początku maja, gdy ziemia już się nagrzeje wysiewasz bezpośrednio do gruntu. Ale wcześniej wykopujesz rowek w miejscu, gdzie będą rosły ogórki, w ten rowek wrzucasz obornik, a jeśli masz kurzak, to wykopujesz rowek na głębokość jednego szpadla i tam wrzucasz kurzak, przysypujesz ziemią i siejesz ogórki. Jeśli nie masz ani świeżego obornika, ani kurzaka, to kupujesz w Mrówce suszony obornik i używasz go tak jak świeżego, tylko zasypujesz nieco płycej. Czyli rowek o głębokości ok. 10 cm, na to ziemia i dopiero ogórkowe nasiona. Dobrze jest przykryć grzędę białą włókniną, która może zostać na ogórkach aż do zbiorów. Będzie się podnosiła wraz z rosnącymi roślinami. Większość sprzedawanych ogórków, to odmiany samopylne, więc nie należy się obawiać braku zapylenia przez owady. Rzędy ogórków powinny być nie bliżej niż 60 cm, a w rzędzie też nie mogą być gęsto, pojedyncze co 15 cm, a jeśli sadzisz po dwa, to co 20 cm. Nadmiar należy uszczyknąć, nie wyrywać, bo można uszkodzić korzenie tych, które mają zostać, a one bardzo tego nie lubią. Odmiany, które u mnie się sprawdziły, to Rodos, Rufus, Julian, Izyd. Zupełnie nie sprawdziła się Monika, która miała być odpowiednia do szklarni, ale nie była smile
        Rozpisałam się, jeśli jeszcze masz jakieś pytania, to pytaj.

        • a_lidka Re: Uprawa warzyw 14.03.13, 18:54
          Dziękuję, właśnie chodziło mi o takie praktyczne rady, a co to jest ta włóknina na ogórki?
          • dorkasz1 Re: Uprawa warzyw 14.03.13, 19:18
            Agrowłóknina wiosenna, biała. Widziałam w Mrówce w różnych rozmiarach w pakietach. Chociaż taniej można kupić na metry. W ubiegłym roku kupowałam na Swojczyckiej, a także w Castoramie. Wygodna jest szerokość 1,6 m, bo pasuje mniej więcej na szerokość przeciętnej grządki. Wystarczy sobie tylko zmierzyć długość grządki i dodać ok 60-80 cm, aby był luz i rośliny mogły pod nią rosnąć.
            Jeszcze lepsze warunki miałyby ogórki, gdyby rosły na czarnej agrowłókninie. Nie ma problemu z chwastami, no i ziemia szybciej się nagrzewa, a wolniej wysycha.
            Tutaj są różne zdjęcia: poradnikogrodniczy.pl/jak-stosowac-agrowlokniny.php
    • a_lidka Re: Uprawa warzyw 15.03.13, 18:16
      Dziękuję, skorzystam z rad i posieję marchewkę z cebulą oraz ogórki i dam znać jakie będą tego rezultatysmile
      • mimka1982 Re: Uprawa warzyw 15.03.13, 23:40
        A czym można skutecznie odstraszyć kreta i sarny? Bo jeśli się ma takich bywalców to całe to sianie na nic...
        • dorkasz1 Re: Uprawa warzyw 16.03.13, 10:47
          Na sarny, to tylko ogrodzenie, choćby samego warzywnika. A na kreta... nie ma mądrych. Ja przestałam kupować jakiekolwiek środki. Ograniczam się tylko do rozgarniania kopców i pozostawiania odkrytych dziur. Ponoć krety nie lubią przeciągów. No i chyba coś w tym jest, bo jak mam kilka kopców obok siebie i pozostawię te dziury odkryte na kilka dni, to widzę, że nowe się nie pojawiają. Może przypadek, ale wolę wierzyć, że jednak to działa. Innych sposobów nie mam, bo wypróbowałam wszystko co gdziekolwiek przeczytałam i co udało mi się kupić. Przestałam po prostu się przejmować. Rozgarniam ziemię i tyle. Krety żywią się pędrakami, nie podgryzają korzeni roślin, więc jeśli uciśniemy ziemię podniesioną przez kreta, to roślinom nic się nie stanie.
          • mimka1982 Re: Uprawa warzyw 16.03.13, 11:30
            Dziękuję za odpowiedź. Widzę, że sąsiedzi mają w kretowiska powbijane patyki a na nich butelki, puszki ale nie wiem czy to pomaga, ale chyba u mnie jest więcej kretowisk. Spróbuje zostawic odkryte dziury.
            Sarny tak się rozpanoszyły, ze podchodzą prawie pod okna wink i faktycznie trzeba grodzić chociaż sam ogródek.
        • przebudzonyx Re: Uprawa warzyw 16.03.13, 22:19
          U mnie na kreta skutecznie zapolowały pies lub kot [nie chciały się przyznać, ale chyba nie lubią konkurencji na swoim terenie wink ].
    • norbert1253 Wiosna 16.03.13, 14:55
      Sałata i rzodkiewka w tunelu foliowym posiane, rozsada papryki już wzeszła, czyli wiosna proszę Państwa. Śnieg w bruzdach ignorujemy i zachowujemy się jak by go nie było.
      • dorkasz1 Re: Wiosna 16.03.13, 15:09
        Pomidory które będą sadzone w szklarni już popikowane, te do gruntu wysieję w środę. Papryka też już na wierzchu. Słabo powschodziła cebula, szpinak nowozelandzki się trochę powyciągał, ale jak go przepikuję, to będzie dobrze.
        A w ogrodzie oczar kwitnie, wrzośce też, a przebiśniegi przekwitają. Wawrzynek wilczełyko też zaczyna kombinować smile Zimna, bo zimna, ale jednak wiosna smile
        Aaa i jeszcze, zgłosiły się dwie osoby chętne wystawiać swoje warzywa smile Kto następny chętny?
        • zbylu2000 Re: Wiosna 18.03.13, 12:35
          mam nasiona papryki chili jak by ktoś chciał ale nie wiem czy już nie będzie za późno na wysiew
    • mieszkajacywpl Re: Uprawa warzyw 10.04.13, 10:58
      chyba coraz więcej osób zdecyduje się na przydomową uprawę warzyw, choć i pogoda nie sprzyja..
    • a_lidka Re: Uprawa warzyw 31.05.13, 17:02
      Cukinia już ładnie rośnie na kurzaku. Dzięki za radęsmile
    • mimka1982 Re: Uprawa warzyw 06.06.13, 10:46
      Znacie jakies skuteczne sposoby na pozbycie sie slimakow? U mnie na dzialce jest mnostwo tych bez skorupy, rzodkiewka podgryziona, salata a koprze szkoda gadac. Sa jakies skuteczne ale naturalne sposoby? Obawiam sie o dzieci bo buszuja ciagle przy grzadkach.
      • dorkasz1 Re: Uprawa warzyw 06.06.13, 13:58
        Z naturalnych sposobów to znam takie:
        - piwo wlane do puszki np. takiej po orzeszkach ziemnych i zakopane równo z ziemią. Ślimaki wpadają na drinka i już tam zostają. Rozwiązanie dosyć drogie, bo piwa trzeba dolewać.
        - deseczka położona na ścieżce tak, aby pod spodem był lekki prześwit - miejsce na ślimaki. Ślimaki w nocy wchodzą pod deseczkę, rano musisz deseczkę obrócić i dokonać eksterminacji.
        - duży ziemniak przekrojony, działa tak jak deseczka.
        - obsypywanie narażonych roślin obwódką z drobnego żwiru lub popiołu (ale takiego chropowatego, nie całkiem miałkiego), ślimaki nie lubią chodzić po takiej nawierzchni i zwykle jej nie przekraczają.
        Ale w sumie myślę, że jednak dobrze byłoby zastosować Snakol. Ja właśnie zakupiłam w Mrówce wielką paczkę. Podzielę się z sąsiadką. Dzieci nie są takie durnowate jak nam się wydaje. Z całą pewnością nie najedzą się tej trutki. A jeśli bardzo się boisz, to wysyp to w kilku widocznych miejscach na ścieżkach tuż przed wyjściem z działki. Jak przyjdziesz ponownie weź zmiotkę i usuń ten środek. Albo wysyp go tam, gdzie dzieci nie wchodzą np. przy jakichś kłujących krzewach. Dzieci nie wejdą, a ślimaki i owszem. Ten środek wabi ślimaki.
        • mimka1982 Re: Uprawa warzyw 06.06.13, 20:44
          Dziękuję za odpowiedź. Liczyłam, że własnie Ty odpiszesz wink
          Troszkę poczytałam o tych naturalnych sposobach i się uśmiałam, ze sposobu z piwem, podobno zwabia ślimaki ze wszystkich sąsiednich ogródków, toż to skrzynkami trzebaby browara kupować wink
          Chyba faktycznie najlepszym rozwiązaniem będzie ten Snakol. Jaka cena jest tego środka, pamiętasz może? I jak obsypie obrzeża działki to nie wpłynie to jakoś na warzywa bo rzodkiewkę muszę już zrywać bo za chwilę postrzela wink
          Ja mam malutki ogódek na mojej wielkiej działce, taki wydzielony kawałek, dużo trawy a ślimaki łażą dosłownie wszędzie. Wczoraj z okna ściągnęłam, mamie wlazł do klapka. Normalnie plaga jakaś. Z sarnami spokój bo się ogrodziliśmy, kretowi się u nas znudziło to teraz za to pełno tych oblechów bez skorupy smile
          • dorkasz1 Re: Uprawa warzyw 06.06.13, 21:27
            Kupiłam kilogramowe pudło Snakolu firmy Bros za niecałe 27 lub 28 pln. Paczuszka 200 g kosztowała około 12 pln, więc stwierdziłam, że się z sąsiadką podzielę, jeśli będzie chciała. A ostatecznie zostawię sobie, bo ślimaków nigdy u mnie nie brakuje, a świństwo jest ważne do 2015 roku. Myślę, że w 3 sezony spokojnie to zużyję.
            Zauważyłam, że ślimaki najchętniej pożywiają się tym na ścieżkach albo na tarasie, może na powierzchni gładkiej łatwiej im to zjeść? Nie wiem, ale staram się wysypywać na ścieżki albo ewentualnie na jakieś deski. Dzisiaj je właśnie nakarmiłam. Mam nadzieję, że w nocy nie będzie padało i zdążą się najeść.
            Jak piszesz o tym, że ślimaki są dosłownie wszędzie, to przypomniało mi się jak parę lat temu wszędzie były żaby. Ja lubię żaby, ale żeby żaba przychodziła rano na kawę (siedziała za ekspresem), to już była lekka przesada smile https://lh5.googleusercontent.com/-WEu5GD-TAeM/TD4FMeLc2SI/AAAAAAAAFbU/xcJykn_1DGo/w783-h587-no/DSC03218.jpg
            • mimka1982 Re: Uprawa warzyw 06.06.13, 21:50
              W takim razie jutro gnam do mrówki smile "Moje ślimaki" nie chadzają po ścieżkach i nawet dobrze ich nie widać dopiero jak ręką odgarnę to widać jak siedzą w środku rajki. I pełno jest dookoła domu. Grzadki plądrują w nocy. A rano zbieram te, które chyba jeszcze niedojadły smile
              Jakbym zobaczyła to zielone coś u siebie w kuchni to zeszłabym na zawał. Chociaż taka zielona żabka to jeszcze jest ładniutka, u mnie pod deską siedziała wstrętna, czarna, brrrr.
              • dorkasz1 Re: Uprawa warzyw 06.06.13, 22:06
                A to się ciesz z tej żaby, to prawdopodobnie ropucha szara. Im więcej ich będziesz miała, tym mniej ślimaków i komarów. A mnie fascynują żaby. Nie to, żeby zaraz jakąś hodowlę chciała prowadzić, ale bardzo lubię je podglądać. No i oczywiście słuchać koncertów.
                • mimka1982 Re: Uprawa warzyw 06.06.13, 22:13
                  Tak myślałam, że to ta od ślimaków. Ja jakoś nie lubie i brzydzę się żab, mam tak od dziecka. Na końcu ulicy przy której mieszkam znajduje sie stawik i faktycznie latem fajnie posłuchać żabich koncertów. Gorzej po deszczu jak wychodzą na ulicę i pełno leży rozjechanych. Lub jak światła nie było a do domu pieszo się wracało, zawał smile
                  • dorkasz1 Re: Uprawa warzyw 25.02.16, 09:06
                    Hop, hop smile Odkurzam wątek sprzed 3 lat, wtedy jeszcze nie myślałam, że będę się bawiła w sklep ogrodniczy smile Życie potrafi człowieka zaskoczyć smile Jest tu ktoś z miłośników grzebania w ziemi? Jakie macie plany warzywnicze na ten rok? Zamówiłam do sklepu zestaw nasion warzyw i kwiatków. W warzywach kilka nowości, ale większość, to sprawdzone, przetestowane na mojej własnej ziemi. A kwiatki, to głównie takie co "wychodzą", ale jest też kilka nowych. Teraz jest czas siania selerów na rozsady i papryki oraz pomidorów do sadzenia w szklarni. Jeśli jeszcze nie kupiliście nasion, to zapraszam od wtorku do PomiDorki smile Pochwalcie się co planujecie mieć w tym roku w swoich ogródkach.
                    • cwanaania Re: Uprawa warzyw 26.02.16, 18:53
                      A czy dostanę u Pani nasiona Cerinthe? Taki sobie wdzięczny kwiatek, którego nigdzie nie mogę spotkać w tym rokusad I jeszcze mam pytanie - jakie pomidory z rozsady będzie można u Pani kupić? Poszukuję dobrych malinówek i dobrych pomidorów do szklarni.
                      • dorkasz1 Re: Uprawa warzyw 27.02.16, 09:18
                        Po polsku to ośmiał smile Tak, ja też nie widziałam nigdzie jego nasion. Przetrwały mi po zimie ze dwie siewki, proszę sprawdzić u siebie, on się łatwo i chętnie rozsiewa. A niezależnie od tego będę go szukała, jak znajdę, odezwę się. Co do pomidorów, to w tym roku na pewno będzie więcej moich starych malinówek. W ubiegłym musiałam się wspierać kupowanymi, ale "to nie było to". Ja nie lubię typowo szklarniowych pomidorów, bo zwykle są bardzo twarde. W szklarni sadzę Marmande, Opalki, moje malinowe, czarne Cherokee Purple i zwykle jakieś pomarańczowe. Ale to mój bardzo subiektywny wybór. Będę miała trochę 'Słonki' lub 'Bekasa', to odmiany ze wskazaniem do szklarni. Poinformuję na Forum i FB, gdy już będą dostępne.
                        • cwanaania Re: Uprawa warzyw 28.02.16, 16:03
                          Przyznam że też widziałam u siebie ze dwie siewki ale nie wiem czy uda im się dotrwać do prawdziwej wiosnysmile Jeszcze nie sprawdzałam co kryje się pod tymi zmarzniętymi krzewinkami - pokonały je dopiero sylwestrowo/ noworoczne mrozy! Jak przetrwają to w tym roku zbieram nasiona na 100%
                          • dorkasz1 Re: Uprawa warzyw 28.02.16, 18:53
                            Moje na pewno żyją, sprawdzałam jak pisałam poprzedni post smile Tak więc myślę, że dadzą radę przetrwać. U mnie maja byle jak, bo one uwielbiają wilgoć, a u mnie z tym cięęęężko, wszędzie piasek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka