Dodaj do ulubionych

STiJO Poznań

08.12.09, 15:21
Witam, czy ktoś z Was studiuje (studiował) w ww szkole? Chciałabym sie dowiedziec jak przygotowac sie do egzaminow wstepnych; czy jest w niej "ciezko"? Jestem na poziomie CPE. Czy z moim poziomem angielskiego jestem w stanie sobie poradzic, czy jeszcze umiem za malo? Czy uczy sie tam tez drugiego jezyka? Na jakim musi byc on poziomie? Z gory dziekuje za jakiekolwiek informacje. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Kasia Re: STiJO Poznań IP: *.wi.res.rr.com 18.12.09, 00:21
      Witaj,
      Do szkoły STiJo w Poznaniu jest się przede wszystkim trudno dostać.
      Zdawałam tam jeden raz, nie dostałam się. Mam egzamin CPE zdany na
      A. Niestety to było zbyt mało, żeby się dostać. Główna część
      egzaminu do tej szkoły polega na tłumaczeniu złożonych zdań z
      polskiego na angielski. Trzeba naprawdę super znać angielski, żeby
      się tam w ogóle dostać.
      Pozdrowienia
      • Gość: Gosia Re: STiJO Poznań IP: 95.108.39.* 03.03.10, 13:28
        Studiuję w szkole na I roku (niedlugo sesja!). Dostałam się za I
        razem, ale fakt- egzamin dla kogoś, kto nie jest po filologii, nei
        jest łatwy.
    • Gość: kota Re: STiJO Poznań IP: *.icpnet.pl 11.04.10, 14:04
      Zdawałam CPE na tydzień przed egzaminami wstępnymi do STiJO i oba egzaminy przeszłam pomyślnie. Nie kończyłam filologii. Jak już się dostaniesz, to nie jest jakoś wyjątkowo ciężko, ale oczywiście pracować trzeba (szczególnie że zajęcia są co tydzień).
      Jako drugi język jest francuski - nie trzeba go znać zdając do szkoły - są też zajęcia dla początkujących.
    • Gość: Marzena Re: STiJO Poznań IP: *.icpnet.pl 20.04.10, 14:44
      Dostałam się za pierwszym razem, mimo że nie jestem po żadnych
      filologiach, tylko po Marketingu i Finansach w SGH oraz
      kulturoznawstwie na UW. Nie mam też żadnego CPE, kilka razy chciałam
      podchodzić, ale się zniechęciłam, bo testy próbne rozwiązywałam na
      B/C... A jednak tu jestem :) W zeszłym roku test z angielskiego nie
      był aż taki trudny (te zdania nie były tak kosmiczne jak w
      poprzednich latach, wiem, co mówię, kiedyż widziałam wersje z lat
      poprzednich). Wiedza o świecie też była "normalna", żadni XVIII-
      wieczni pisarze i takie tam... Raczej wydarzenia ostatnich lat i
      miesięcy;

      Jasne, że jako nie-filolog muszę się czasami więcej napocić nad
      jakimś speechem, ale to nie problem, zwłaszcza że czuję, że naprawdę
      się rozwijam.
      Powodzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka