Dodaj do ulubionych

a moze czas na emigracje?:>

IP: *.net.bialystok.pl 18.06.01, 18:47
Obserwuj wątek
    • Gość: dana Re: a moze czas na emigracje?:> IP: *.addcom.de 18.06.01, 19:23
      jestem na emigracji i tu jest prawie tak samo - przed stresem nie uciekniesz:)
      • Gość: max Re: a moze czas na emigracje?:> IP: *.net.bialystok.pl 18.06.01, 19:30
        masz racjie :)) tylko otoczka insza ;)
        • Gość: ritz Re: a moze czas na emigracje?:> IP: *.cvx-munchen.ipdial.viaginterkom.de 07.07.01, 21:37
          jak jeszcze nie umiesz krasc to uciekaj stary. do niemiec najblizej i
          najtaniej. jesli sledzisz historyczne procesy to wpadlo ci w oko ze drang nach
          osten trwa. wiec gdy juz zostaniemy kolejnym bundeslandem to przestaniesz byc
          obcym. na tym biznesie nie mozna stracic choc doly sie zdarzaja

          reasumujac jak masz cos w glowie albo ci sie tak wydaje to spier-da-laj. to
          jest w sumie latwe.
          • Gość: xxx Re: a moze czas na emigracje?:> IP: *.starnet.pl 19.07.01, 23:31
            Niemcy są O.K
    • Gość: Mikey Re: a moze czas na emigracje?:> IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.01, 10:05
      spadajmy
      ja spadam za rok
    • Gość: YRSA Re: a moze czas na emigracje?:> IP: 10.0.211.* / 212.191.188.* 08.07.01, 11:32
      Witam,
      Ja też spadam z tego wieeelkigo cyrku - jakim jest ten kraj.
      Jedyne co mnie chwilowo, mam nadzieję, powstrzymuje - to finanse... Ale juz nad
      tym pracuję - WGPW i kontrakty terminowe to potęga! Póki co - zanim podatek
      nałożą... ale mam nadzieję, że mnie tu już nie będzie:)
      Pozdr...
    • Gość: Loana Re: a moze czas na emigracje?:> IP: *.icpnet.pl 25.07.01, 11:16
      Podzielam wasze zdanie. Mam dosyc tego totalnego balaganu jaki panuje w tym
      kraju. Moj kierunek-----> Francja.
      • azra Re: a moze czas na emigracje?:> 25.07.01, 12:40
        Heh.. a ja wlasnie jestem sobie w Anglii i chce wracac.. widac troche
        niedzisiejszy jestem :(
    • Gość: rocco Re: a moze czas na emigracje?:> IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.01, 19:23
      jesli tu ci sie nie wiedzie ,to nie pchaj sie zagranice bo tam tym bardziej,no
      chyba, ze jesteś dobrym zbieraczem truskawek.
    • Gość: 8888 Re: a moze czas na emigracje?:> IP: *.echna.ne.jp 25.07.01, 23:25
      #####
    • Gość: Tom a moze tak sie wziac do roboty? IP: *.pentor.com.pl 08.08.01, 09:58
      A moze tak raczej byscie sie wzieli do pracy na miejscu a nie szli na
      latwizne... Co kazdy z was zrobil w celu popepszenia sytuacji na miejscu?
      Myslicie ze za granca wszystko jest latwe i samo przychodzi. Zapewniam was, ze
      tam na sukces zapracowac trzeba jeszcze ciezej i pokonac jeszcze wieksza
      konkurencje... No chyba, ze ktos chce sprzedawac hamburgery i ukrywac sie przez
      policją pracy w RFN albo w USA. Banda nierobów z was i tyle !
      • Gość: pikok Re: a moze tak sie wziac do roboty? IP: 213.70.103.* 14.08.01, 09:38
        Na miejscu to mozna sie tylko z przerazenia za glowe zlapac! Ze niby ile mam
        zarabiac 2000 netto??? i 1500 zaplacic za mieszkanie???? a potem zeby w sciane!
        to jest wyjscie, ale kto za dentyste zaplaci, bo napewno nie kasa chorych!!
        Jestem wlasnie w niemczech i wcale nie jest zle! A sukces jest odrazu, bo stac
        cie z wyplaty na mieszkanie, oplaty, telefon, jedzenie, ubranie wiec czego
        chciec od zycia??? Nie musze odrazu jezdzic nowym mercedesem, kilkuletnie auto
        jak na poczatek wystarczy, u nas (polska) to przez 20 lat sie takiego nie
        dorobie (chyba ze jakas okazje z niemiec sciagne i 3/4 wartosci auta to clo i
        podatki, a i tak bedzie taniej niz u nas) ????

        pozdrawiam
        pikok
      • Gość: arktur Re: a moze tak sie wziac do roboty? IP: *.chello.pl 23.08.01, 20:46
        a moze znalazlbys prace dla chemika, tylko ze prosilbym aby to nie byl produkcja narkotykow.
        ja osobiscie mysle o emigracji nie na zachod, ale na polnoc i to za 2-3 latka.
      • Gość: Krzys Re: a moze tak sie wziac do roboty? IP: *.dialup.xtra.co.nz 08.12.01, 20:54
        Ty glupku
        Podpisano:
        20 lat na emigracji
      • Gość: dorota Re: a moze tak sie wziac do roboty? IP: *.man.bialystok.pl 04.10.02, 09:42
        Obowiazkiem pracodawcy jest zapewnic prace, jesli tego nie robi jego strata,
        czlowiek z natury nalezy do leniwcow, ja sie pracy nie boje jak ja mam, lubie
        nowe wyzwania, wiem ze za granica bede zaczynac od zera , od czarnej roboty,
        ale wierze we wlasne mozliwosci, ze nie bedzie tak cale zycie, chce ulozyc
        zycie od nowa, i pewien rozdzial zamnkac, ale to jest glowny problem ze
        niestety potrzebuje pomocy.Wszyscy jestesmy od kogos zalezni dlatego nie boje
        sie innej zaleznosci.
    • Gość: Zeena Re: a moze czas na emigracje?:> IP: 212.160.102.* 13.08.01, 12:18
      Emigracja - tak! Osobiscie za rok, poltora moze, obieram
      kierunek na USA. I wiem, ze z moim wyksztalceniem i
      umilowaniem tego kraju jakim sa Stany, odnajde sie w
      "ichniej" rzeczywistosci. W Polandzie, obawiam sie, nic
      dobrego na mnie nie czeka...:(( I tym, ktorzy maja
      troche oleju w glowie, tez radze brac d... w troki i
      wiac na Zachod, jak najdalej od tego cyrku co sie Polska
      nazywa.
      • Gość: Rena Re: a moze czas na emigracje?:> IP: *.office.ih.pl 23.08.01, 16:43
        Ja też spadam. Już za 2 tygodnie!
        • Gość: jankes Re: a moze czas na emigracje?:> IP: 208.150.59.* 27.09.01, 06:56
          Siedze w Stanach 3 lata,posiedze jeszcze 2. I wiecie co? Tesknie za
          tym "cyrkiem", jak niektorzy z Was nazywaja Polske.Nigdzie nie jest latwo, a
          kasa jest bardzo wazna, ale nie najwazniejsza.Przekonalem sie o tym.
          Wole miec mniej i byc szczesliwym czlowiekiem, niz siedziec na obczyznie i
          zastanawiac sie codziennie, co ja tu k...a robie?!
          • Gość: bateman Re: a moze czas na emigracje?:>do Pikoka IP: 212.6.102.* 27.09.01, 09:09
            Stary masz racje.Ja siedze w rajchu juz rok.Z wyplaty stac mnie na mieszkanie i
            normalne zycie ( nie jezdze raczej nowa s-klasa ),ale jest o wiele lepiej niz w
            Polsce,gdzie zarobisz te 2 kafle na reke,a za mieszkanie placisz prawie tyle co
            tu(jakies 1,6 kafla,zalozmy).To po prostu kwestia proporcji zarobkow do cen.W
            ojczyznie niestety spieprzona.Dlaczego w Polsce tyle artykolow, np takie piwo
            jest drozsze niz tu? Tego nigdy nie zrozumiem.
            • Gość: Pszczola Re: a moze czas na emigracje?:>do Pikoka IP: proxy / 193.82.16.* 23.10.02, 18:17
              Hi,stary, chyba nie byles w Londynie. Tu dopiero jest drogie piwo! Jestem na
              emiogracji jakis tydzien. Nie jest zle. Jestem na razie szczesliwa. Polska
              atmosfera i ogolna flustracja doprowadzaly mnie do pasji. Skoro czuje sie
              lepiej niz w "naszej" rzeczywistosci to po co wracac? A z pewnoscia jak zacznie
              mi sie dziac krzywda to... nogi za pas. Moze wtedy Irlandia, moze pol. Afryka?
              Kto wie. Ale czuc sie tak ja sie czulam przed wyjazdem nie mam zamiaru. A moze
              zatesknie za moim miastem. I wtedy wroce. Tego nie wiem. Ale mam zamiar cieszyc
              sie zyciem.
    • as! Re: a moze czas na emigracje?:> 12.10.01, 15:04
      Nie radze!
      Wszystkim wam sie wydaje, ze na emigracji to tak samo jak w Polsce tylko lepsze
      mieszkanie, lepsze auto, lepsze wakacje. G-prawda!
      owszem tez 3 rzeczy z czasem lepsze, ale reszta zupelnie inna !!!
      Nie ci ludzie, nie ci kumple, nie ta akceptacja, nie te wartosci.
      Chcesz wiedziec jak sie Zydzi czuli w Polsce przez wojna, albo jak teraz
      Rosjanie ?
      Wyjedz za granice, to bedziesz wiedzial!
      pozdrawiam
      as
      od 10 lat za granica
      p.s. poczekajcie az wam minie faza 'ucieczki' z domu, jak zlozycie rodziny i
      poczujecie ze nie tylko 'szybki start' w zyciu sie liczy, to przejdzie wam
      emigracyjny entuzjazm.
      • Gość: Witch Re: a moze czas na emigracje?:> IP: *.necik.pl 06.12.01, 23:21
        A ja powiem wszystkim tym, którzy mówią, że jesteśmy nierobami, że to
        nierpawda. Mój facet bardzo chce pracować, końćzy w marcu studia (dzienne) i
        już pół roku szuka. Nawet go nie zapraszają na rozmowy. Razem z nim przegladam
        ogłoszenia pod radosnym hasłem "dam pracę" - nikt nie szuka teraz ludzi z
        wyższym wykształceniem. Najlepiej być fryzjerem, barmanem, etc. I jak tu nie
        chcieć wyjechać??? Może jestem wariatką, ale nie chciałabym stąd wyjeżdżać.
        Jednak, jeśli nie uda się znależć pracy ani mi, ani mojemu facetowi - wyjadę.
        Czy naprwdę nie mam prawa do życia na średnim poziomie? I prawa do pracy? TEN
        KRAJ JEST CHORY. Pytanie - czy kiedykolwiek wyzdrowieje???
      • Gość: Strzelec Re: a moze czas na emigracje?:> IP: PROSVR* / *.opgdirect.com 02.05.02, 20:39
        as! napisał(a):

        > Nie radze!
        > Wszystkim wam sie wydaje, ze na emigracji to tak samo jak w Polsce tylko lepsze
        >
        > mieszkanie, lepsze auto, lepsze wakacje. G-prawda!
        > owszem tez 3 rzeczy z czasem lepsze, ale reszta zupelnie inna !!!
        > Nie ci ludzie, nie ci kumple, nie ta akceptacja, nie te wartosci.
        > Chcesz wiedziec jak sie Zydzi czuli w Polsce przez wojna, albo jak teraz
        > Rosjanie ?
        > Wyjedz za granice, to bedziesz wiedzial!
        > pozdrawiam
        > as
        > od 10 lat za granica
        > p.s. poczekajcie az wam minie faza 'ucieczki' z domu, jak zlozycie rodziny i
        > poczujecie ze nie tylko 'szybki start' w zyciu sie liczy, to przejdzie wam
        > emigracyjny entuzjazm.

        O czym mowisz ? Nic z tego nie rozumiem...skonczylem studia w Polsce (dawno
        temu), przyjechalem do Kanady legalnie 13 lat temu. Po normalnych problemach
        adaptacyjnych przez ktore kazdy emigrant przechodzi mam bardzo dobra prace w
        zawodzie wyuczonym w Polsce, na stanowisku kierowniczym, wyciagam 250 000 dolarow
        USD rocznie, dobra materialne typu dom, samochod, lodz, wycieczki zagraniczne to
        normalka...i nie pracuje wcale ciezej niz moi znajomi i krewni w Polsce...tyle
        tylko, ze oni mecza sie w tym cyrku tak jak meczyli 13 lat temu...i
        najwazniejsze, nigdy ani tutaj w Kanadzie ani wczesniej w Niemczech nie czulem
        sie w zaden sposob dyskryminowany z tego powodu, ze pochodze z Polski. Te
        opowiadania o tym jak to Polakow tutaj sie nie szanuje sa zwyklymi bzdurami.
        Tutaj szanuje sie ludzi ambitnych, zdolnych, pracowitych, ktorzy nie licza na
        jalmuzne i nie szukaja kretych drog do sukcesu. Owszem kretaczy, oszustow nie
        szanuje sie, ale to nie ma nic wspolnego z pochodzeniem etnicznym. Nawiasem
        mowiac smiesza mnie Ci co tak bardzo oburzaja sie na rzekome zle traktowanie
        Polakow na Zachodzie a nie widza jak Polacy traktuja siebie nawzajem w swoim
        wlasnym kraju...na prawde nie trzeba nigdzie wyjezdzac by moc odczuc na sobie jak
        mogli czuc sie Zydzi w Polsce przed wojna...wystarczy wejsc do polskiego
        urzedu...

        • Gość: andzia-n Re: a moze czas na emigracje?:> IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 20.05.02, 16:39
          Ja tez pracowalam za granica( ukochane Deutschland!!!)i musze powiedziec, ze
          jedyne, powtarzam JEDYNE zle slowo jakie tam uslyszalam pochodzilo od
          naszego... rodaka. No wlasnie. Kocham Polske!:):):):):):):):):):):):):):):):):):
    • Gość: Jan ;) Re: a moze czas na emigracje?:> IP: *.*.*.* 19.10.01, 19:50
      Czas, ale po studiach.
      • Gość: Magda Re: a moze czas na emigracje?:> IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.01, 18:50
        a jakie macie wyksztalcenie? ja za rok koncze dziennikarstwo i lingwistyke i
        zastanawiam sie, czy mialbym jakiekolwiek szanse na prace w US of A, na
        przyklad. o wyjezdzie mysle coraz czesciej - obecna sytuacja polityczna nie
        wrozy nam nic dobrego, a nie zapowiada sie, aby moglo byc lepiej...
        • Gość: kuba Re: a moze czas na emigracje?:> IP: *.jgora.dialog.net.pl 17.12.01, 01:31
          kompromis: mieszkasz przy granicy np. w Zgorzelcu i
          chodzisz na uczelnię do Niemiaszków (Görlitz). w
          przerwach międzysemestralnych wypad do pracy (ale
          gdzieś bardziej na zachód) i w miarę idzie wytrzymać, a
          już zupełnie jest git, gdy się mieszka u rodziców ;).
          tylko, chyba nie o to chodzi... fakt faktem, w Polsce
          jest fatalnie, jeśli chodzi o pracę...
      • Gość: dorota Re: a moze czas na emigracje?:> IP: *.man.bialystok.pl 04.10.02, 09:46
        za granica polskie studia sie nie licza, nawet nie mamy prawa pobytu legalnego,
        jest wyjscie znalezc meza, choc to nie bedzie latwe
        • Gość: aga Re: a moze czas na emigracje?:> IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 12.11.02, 22:53
          oczywiscie ze polskie studia sie licza tylko nie w calosci
          musza byc tu uznane w odpowiednim urzedzie i ewentualnie uzupelnione
          tak jest w Niemczech
    • Gość: zyto08 Re: a moze czas na emigracje?:> IP: *.ras.SBG.AC.AT 06.05.02, 21:44
      Ja wyjechalam, i udalo sie!
      Jestem tutaj od dwoch lat i jest mi dobrze.
      Studiuje i pracuje jednoczesnie.
      Nie wiem,jak jest w POlsce,ale tutaj pracujac 15 godz. tyg. mam 650 Euro na
      miesiac.
      Czy w POlsce tez mozna tyle zarobic? Jako student oczywiscie...
      Inna sprawa jest ze znajomymi; tykich jak w Polsce tutaj po prostu nie ma...
      I za tym najbardziej tesnie.
      pozdr.
      • Gość: fama Re: a moze czas na emigracje?:> IP: *.sure.co.uk 17.05.02, 14:34
        Ludzie nad ta decyzja trzeba sie powaznie zastanowic. Ja wyjezdzalem za granice
        kilka razy i nigdzie bym nie chcial mieszkac na stale, tylko w Polsce, zawsze
        wracalem. Nie ma nigdzie tak jak w Polsce. Nie liczcie na kokosy (mieszkanie,
        autko, lekka praca). Za granica trzeba sie napracowac i tyle. Potrafia
        czlowieka docenic za to co soba reprezentuje to fakt ale nad tym trzeba
        pracowac kilka lat. Warto wyjechac ale po edukacje, doswiadczenie i potem
        wrocic by pomoc jakos ten kraj wyleczyc z tej choroby. Ludzie pomyslcie o
        waszych dzieciach, przyjaciolach, rodzinie...
        Tego nigdzie indziej nie znajdziecie.
    • Gość: dorota Re: a moze czas na emigracje?:> IP: *.man.bialystok.pl 04.10.02, 09:34
      CZAS NAJWYZSZY ALE DOKAD, TEGO JESZCZE NIE WIEM, ALE WIEM ZE W POLSCE NIE MAM
      SZANS BO NIE NALEZE TO UKLADOWCOW PARTYJNYCH, jestem otwarta na wszelakie
      propozycje, rozejrze sie wsrod naszych naukowcow teraz nowy rok zacznaja
      przyjezdzac, moze z kims uda sie nawiazac blizsza znajomosc i ktos mi pomoze,
      licze na to ze mi sie uda.
    • koradg Re: a moze czas na emigracje?:> 06.10.02, 21:41
      ssss
      • koradg Re: a moze czas na emigracje?:> 06.10.02, 21:55
        A wiec Panowie i Panie.
        Skledzac lata historii od raziu widac ze nie mamy cos szczescia w zyciu. Wiec
        i nie ma co z tym walczyc , olejmy system i spier... z tego cyrku a ci
        patryjoci , ktorzy kiedys gineli za ojczyzne w powstaniach niech teraz zyja i
        buduja ten kraj. Moj ojciec pracowal przez 40 lat i ma teraz rente w wysokosci
        600 zl, wiec mam pytanie ja tez tak mam chrowac dla ojczyzny.Jestem juz 2 lata
        w niemczech i jedno powiem opinia o czlowieku jest krztaltowana na zasadzie
        nie pochodzenia lecz jaki jestes . jak jestes oslem to i opinie masz
        zjebana.Chetnie bym wrocil juz do polski ale bedac w kraju 2 tygodnie jeszcze
        szybciej z tej beznadziejnej krainy chce wyjechac.2 lata temu skonczylem
        studia i nikt mi nie dal szansy aby swoja wiedze wykorzystac. Wiec teraz ja
        ich juz nie potrzebuje niech polska dalej sobie tak nas olewa .Koncze. Jestem
        naprawde rozczarowany , a tak gleboko wierzylem w to co robie jeszcze kilka
        lat temu.
        Pa
        Konrad
        • Gość: parker Re: a moze czas na emigracje?:> IP: *.pool80116.interbusiness.it 07.10.02, 19:51
          Wiecie co, myslicie tylko o ''kasie'', ale przeciez nie to jest
          najwazniejsze.Ja jestem juz ponad piec lat we Wloszech.Przyjechalem tylko na
          trzy miesiace i zostalem.Ciezko bylo, a napewno gorzej niz w Kraju.Teraz mam
          wlasne przedsiebiorstwo, na gotowke nie narzekam.Nigdy jednak nie myslalem, ze
          jestem tu tylko dla kasy.Ona przyszla sama i jest, tego czego mi brak to
          spokoju.Nie myslcie, ze wszystko jest latwe, mnie nikt nie pomagal.Szacunek,
          ktorym darza tu ludzi, rekompensuje troche mase wyrzeczen, ktore czekaja was
          tutaj.
    • Gość: marylka Re: a moze czas na emigracje?:> IP: *.lomza.sdi.tpnet.pl 17.10.02, 11:10
      ja marzę o wyjeżdzie!! i wyjadę.i wolałabym tam, za granicą, nie mieć nic
      wspólnego z Polakami.tyle powiem.
    • efwa Re: a moze czas na emigracje?:> 24.10.02, 22:11
      czesc
      ja mieszkam i studiuje w stanach. nie wiem czy jest lepiej czy gorzej niz w
      polsce. na pewno trzeba dwa razy wiecej zasuwac nie tylko w pracy, ale i na
      uczelni, bardzo trudno sie jest przebic. niestety nie ma tu studenckiej
      atmosfery jaka panuje w polsce, i kazdy jest dla siebie; zero solidarnosci. ale
      gdy sie stara to jest sie zauwazonym i wynagrodzonym. ogromny plus tego
      wszystkiego to; ze po studiach nie musze sie martwic o prace i czy starczy mi
      do pierwszego... ale choroba emigracyjna daje we znaki.
      pozdrawiam i trzymam kciuki
      do odwaznych swiat nalezy
      • Gość: Mikey Re: a moze czas na emigracje?:> IP: *.public.miller.colby.edu 25.10.02, 02:04
        hej, a w jakiej szkole jestes?
        ja tez tu siedze w Colby College w Maine
        na razie jest w porzadku, ale tez tesknie za domem, a szczegolnie za moja
        dziewczyna
        w szkole mnostwo pracy, ale to glownie dlatego, ze sam tak chcialem
        tutaj zadaja zdecydowanie wiecej pracy domowej niz w Polsce, ale, co dziwne,
        umiejetnosci wymagaja duzo mniej
        jesli ktos jest systematyczny, pracowity, posluszny i nie boi sie supernudnych,
        bezsensownych, odmozdzajacych prac domowych, na pewno sobie poradzi
        ja mam z tym troche klopotow, szczegolnie z pracami domowymi z analizy
        numerycznej, gdzie trzeba tysiace razy bezmyslnie podstawiac liczby do gotowego
        wzoru, ale pewnie da sie jakos przyzwyczaic

        pozdrawiam
        • efwa Re: a moze czas na emigracje?:> 25.10.02, 21:38
          ja studiuje w illinois, wiec to troche daleko od ciebie. niestety nie mam za
          duzo zadan domowych, czego bardzo zaluje bo moze bylo by latwiej szczegolnie na
          moim kierunku; pre-med. za to musze przyznac, ze mam duzo zajec w laboratorium
          co utrwala troche wiedze, ale jak ktos umie z takich zajec korzystac. jest
          bardzo duzo czytania i jest sie troche pozostawionemu samemu sobie, szczegolnie
          w dobieraniu przedmiotow, ale ogolnie jest super bo mozna korzystac z wielu
          rzeczy.
          a, ty czy jestes zadowolony, ktory rok?
          pozdrawiam
          ewa
          • Gość: Mikey Re: a moze czas na emigracje?:> IP: *.public.miller.colby.edu 26.10.02, 05:41
            efwa napisała:

            > ja studiuje w illinois, wiec to troche daleko od ciebie. niestety nie mam za
            > duzo zadan domowych, czego bardzo zaluje bo moze bylo by latwiej szczegolnie
            na
            >
            > moim kierunku; pre-med. za to musze przyznac, ze mam duzo zajec w
            laboratorium
            > co utrwala troche wiedze, ale jak ktos umie z takich zajec korzystac. jest
            > bardzo duzo czytania i jest sie troche pozostawionemu samemu sobie,
            szczegolnie
            >
            > w dobieraniu przedmiotow, ale ogolnie jest super bo mozna korzystac z wielu
            > rzeczy.
            > a, ty czy jestes zadowolony, ktory rok?
            > pozdrawiam
            > ewa

            illinois?
            hej, bylem tam 2.5 roku temu w okolicach Chicago
            strasznie fajny stan
            no ale czemu narzekasz, ze masz malo roboty?
            przeciez w stanach masz tyle roboty, ile sobie zazyczysz
            wez wiecej kursow, zatrudnij sie jako research assistant i nie bedzie juz tego
            problemu :)

            ja sam jestem bardzo zadowolony z mojej szkoly, choc wydzial informatyki troche
            kuleje :(
            najlepsze jest to, ze tutaj moge robic to, co mi sie podoba
            nikt sie nie czepia niczego, tzn. czepiaja sie, ale nie utrudniaja zycia, a
            przynajmniej nie tak jak w Polsce
            to prawda, ze jest mnostwo czytania i powiem szczerze, ze w ten weekend bede
            musial wiele rzeczy nadrobic :)
            no ale spoko, jest kool, bo tu przynajmniej sie przejmuje tym, ze za czyms nie
            nadazam, choc w Polsce pewnie bym sobie olal, bo wszyscy olewaja
            a ty na ktorym roku jestes i w ogole w jakiej szkole?
            • efwa Re: a moze czas na emigracje?:> 26.10.02, 06:43
              zle mnie zrozumiales roboty jest duzo, ale malo zadan, ktore by troche
              utrwalaly i sprawdzaly wiedze. nie wiem jak w twojej szkole, ale w mojej mozesz
              wziazc tylko okreslona ilosc godzin kredytowych i ani wiecej. moj college
              stawia na studentow humanistycznych wiec nie robia zadnych prac naukowych. ja
              jestem miedzy 2 a 3 rokiem, bede sie teraz przenosic na uniwersytet i zaczac
              przygotowywac do mcat.
              pozdrawiam
              ewa
              p.s. nie wiem jak u ciebie, ale u mnie juz tylko 1.5 miesiaca szkoly :)
              • Gość: Mikey Re: a moze czas na emigracje?:> IP: *.public.miller.colby.edu 26.10.02, 07:08
                efwa napisała:

                > zle mnie zrozumiales roboty jest duzo, ale malo zadan, ktore by troche
                > utrwalaly i sprawdzaly wiedze. nie wiem jak w twojej szkole, ale w mojej
                mozesz
                >
                > wziazc tylko okreslona ilosc godzin kredytowych i ani wiecej.

                no u mnie tez niby mozna wziac tylko okreslona ilosc godzin, ale o tym da sie
                zawsze dogadac :)

                moj college
                > stawia na studentow humanistycznych wiec nie robia zadnych prac naukowych. ja
                > jestem miedzy 2 a 3 rokiem, bede sie teraz przenosic na uniwersytet i zaczac
                > przygotowywac do mcat.

                czekaj, jak to jestes miedzy 2 a 3 rokiem?
                nie rozumiem tego...
                myslalem, ze mozna byc pomiedzy tylko w przerwie letniej..
                i w ogole teraz zmieniasz szkole czy dopiero po skonczeniu college'u?

                > pozdrawiam
                > ewa
                > p.s. nie wiem jak u ciebie, ale u mnie juz tylko 1.5 miesiaca szkoly :)

                tez cie pozdrawiam
                ja mam ost. egzamin 15.grudnia, wiecj od razu 16. wsiadam do samolotu i wracam,
                aby spedzic te 20 dni (a przede wszystkim nocy :)) z moja ukochana
                juz nie moge sie tego doczekac...
                • efwa Re: a moze czas na emigracje?:> 26.10.02, 07:25
                  no w sumie to tak, ale jak sie chodzi w wakacje do szkoly;), to sie ma troche
                  wiecej godzin. ja zamierzam sie przeniesz teraz od zimy (opcja-transfer),
                  wlasnie przegladam broszury, albo w lecie. u mnie jest super bo klasy w
                  laboratoriach sa male wiec wolalabym skonczyc laboratoria i dopiero na
                  uniwersytet, ale jeszcze zobacze.
                  ewa
                  • Gość: Mikey Re: a moze czas na emigracje?:> IP: *.public.miller.colby.edu 26.10.02, 19:17
                    efwa napisała:

                    > no w sumie to tak, ale jak sie chodzi w wakacje do szkoly;), to sie ma troche
                    > wiecej godzin. ja zamierzam sie przeniesz teraz od zimy (opcja-transfer),
                    > wlasnie przegladam broszury, albo w lecie. u mnie jest super bo klasy w
                    > laboratoriach sa male wiec wolalabym skonczyc laboratoria i dopiero na
                    > uniwersytet, ale jeszcze zobacze.
                    > ewa

                    przenies sie do mojej szkoly :)
                    podobno u mnie pre-med jest bardzo dobre
                    a poza tym u ciebie mozna studiowac w lecie?
                    to bardzo dziwne...
                    moja szkola nic takiego nie oferuje, choc pewnie i tak bym z tego nie skorzystal
                    • efwa Re: a moze czas na emigracje?:> 27.10.02, 19:08
                      to troche za daleko od mojego stanu, ja sie chce stad wyniesc, ale dopiero jak
                      bede w szkole medycznej.
                      szkola w wakacje jest super, inny klimat;)
                      ewa
    • Gość: pesti Re: a moze czas na emigracje?:> IP: *. / *.MA1.srv.t-online.de 27.10.02, 20:40
      wyjechalem z erasmusa na 3 miesiace do niemiec. jesli wszysto ulozy sie tak
      jak chce (a tak sie juz w zasadzie ulozylo) to bede tu lacznie poltora roku
      (juz jestem pol). niedawno bylem w pl. tesknilem troche do znajomych, ale po
      kilku dniach juz chcialem wracac. planuje nauczyc sie tu pozadnie niemieckiego -
      to moj cel. nie pieniadze, choc na wizie studenckiej zarabiam niezle i sporo
      odloze, mimo ze nie oszczedzam na sobie. jednak planuje wrocic pozniej do kraju
      na rok aby skonczyc studia.

      z dwoma jezykami obcymi opanowanymi w stopniu dobrym powinienem znalezc jakas
      prace, przynajmniej w warszawie. ale nie wiem co zrobie. z polski wygania mnie
      chamstwo i nietolerancja, ale jednak w reichu pracy za biurkiem nie dostane.

      ale wiem jedno: jesli juz wyjade, to pragne trzymac sie jak najdalej od bandy
      polskich cwaniaczkow (tylko od nich), ktorych za granica nie brakuje. studenci
      i dobrze ustawieni emigranci sa ok. a typowi robole albo nielegalni to motloch,
      ktory sprzeda cie za pol euro. wiele razu juz moglem sie o tym przekonac. za
      granica polak dla polaka to najwieksza swinia. dobrze, ze obracam sie w tych
      normalnych kregach, bo studenci sa na szczescie tacy sami jak w polsce. czyli
      super.

      pozdrawiam.
      • efwa Re: a moze czas na emigracje?:> 28.10.02, 04:32
        Z TYMI POLAKAMI TO MASZ RACJE
        • Gość: pik Re: a moze czas na emigracje?:> IP: *.hot.rr.com 13.11.02, 23:15
          Efwa - z tymi wakacjami masz racje - sama bralam klasy w kazde wakacje i jest
          taka specyficzna atmosfera. Dziwie sie ze na Colby nie maja klas letnich?? Sama
          transferuje sie teraz z jednego stanu do drugiego (wlasnie zostalam
          zaakceptowana tam gdzie sobie wymarzylam - HURRRRRRRA!!!) i na obydwu sa klasy
          letnie. Kiedys bylam na kilka dni w Maine - pieknie tam! Pozdrawiam z duzo
          cieplejszego klimatu. I POWODZENIA! studentka psychologii.
          • efwa Re: a moze czas na emigracje?:> 22.11.02, 22:45
            czesc pik
            a gdzie studiowalas i gdzie sie transferujesz? u mnie cholernie
            duuuuuuuuuuuuuuuzo nauki, nawet swieto indyka mam zawalone, blee. szczegolnie
            dobija mnie organiczna chemia (tyle tych nazw zwyczajowych?!). nie wiem jak
            wytrzymam w nastepnym semestrze
            pozdrawiam efwa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka