Dodaj do ulubionych

LICENCJAT to POLICEALNE wyksztalcenie

IP: *.visp.energis.pl 09.04.04, 19:30




Wielu sie zastanawia czy ukonczenie licencjata to wyzsze wyksztalcenie.
Otoz nie jest.
Wyksztalcenie wyzsze to magister.
Licencjat to tzw. wyzsze zawodowe ale nie wyzsze.
Licencjat nie jest tytulem naukowym ale zawodowym.
Magister (ang. master - mistrz) jest wyższym wykształceniem.
Licencjat to inaczej zwany "bakałarz".

Biorąc pod uwage znajomość tematu większości potencjalnych pracodawców
to licencjat ma podobną wartość a czasem identyczna jak wykształcenie
policealne.
Licencjat nie jest w Polsce jeszcze tak pozytywnie kojarzony jak np. inżynier.

Generalnie - Licencjat to nawet brzmi nieimponująco i przed
nazwiskiem nie ma co napisać.
Licencjat kojarzy sie bardziej z licencją PUNU czyli naciągaczy
z branży ubezpieczeń.

Licencjaci !!! niczym nie błyszczycie :-)

temat wątku ma pokazać jak jest najczęściej kojarzona wartość licencjata :-)

hej
Obserwuj wątek
    • Gość: Mirek Licencjaty :-)))) IP: *.visp.energis.pl 09.04.04, 19:34
      ludzie z licencjatem nie podszywajcie sie pod wyższe wykształcenie
      nie macie takowego

      wiem że marzycie należeć do elity ale nie należycie

      "NIEDOROBIENI MAGISTRZY" !!!! he he he

      wasz poziom jest taki sam jak dresiarza po zawodówce samochodowej
      albo budowlance

      bye
      • Gość: dr inż. piwosz Re: Licencjaty :-)))) IP: *.icpnet.pl 10.04.04, 17:01
        Generalnie wykształcenie to medycyna i polibuda. Ludzi po uniwerku nie da się
        nazwać wykształconymi nawet jak zrobią doktorat.
        • Gość: ppp Re: Licencjaty :-)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.04, 22:44
          polibuda=wyksztalcenie.........najlepszy zart stulecia BUAHAHAHA
        • Gość: Asia Re: Licencjaty :-)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.04, 16:44
          a Pan Kolega z czego sie doktoryzowal: jasne pelne czy podpiwek?
      • Gość: BARTEK Re: Licencjaty :-)))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.04, 13:09
        JESTES CZŁWOIEKU GŁUPI JAK BUT. MAM NADZIEJE ŻE NIE JESTES MAGISTREM BO
        MAGISTER POWIENIEN BYĆ INTELIGENTNY A NIE TAKI ĆWOK. BOŻE CO SIE DZIEJE Z TĄ
        POLSKĄ. SAME DEBILE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Richelieu* Re: LICENCJAT to POLICEALNE wyksztalcenie IP: 217.98.107.* 09.04.04, 20:23
      a więc o skojarzenia Ci chodzi. Jeśli o skojarzenia to faktycznie, licencjat
      odbierany jest źle, dużo gorzej niż inżynier (0,5 roku mniej tylko0. A niestety
      tak dalece bazujemy na pierwszym co nam do naszejtępej palicy przyjdzie i tak
      trudno nam się przyznać do błędu popełnionego w ciągu pierwszych 10 sekund od
      zaistnienia problemu, że tkwimy w błedzie wiedząc nawet, że to błąd, ale honor,
      duma i inne duperele nie pozwalają nam przyznać się do błędu. A czym dłużej
      tkwimy tym trudniej i tym rzaziej się przyznajemy.

      ot, licencjat jest wyższym zawodowym, w skrócie wyższym, w statystykach
      wyższym, a, że dobre państwowe studium lepsze jest od dziadowskich licencjatów
      to już niestety druga sprawa. Na rynku licencjat jest widzianyt bardzo dobrze,
      ale na stanowiskach średnich. Bo magister za dużo by być
      podajprzynieśpozamiataj, a taki licencjat w sam raz. Jestem prawie licencjat
      łopatologii stosowanej i na ten prawie dyplom zatrudniałam się w kilku
      miejscach nie przyznając się do innych popełnionych szkolnych grzechów o dobre
      kilka lat, i to nie 2, większych. Dyskusja czy wyższy czy nie i tak dla
      pracodawcy ma małe znaczenie bo na stanowisku średnim i nie wymagającym jakiś
      specjalnie wielkich umiejętności zatrudni nie pod względem wykształcenia,
      najwyżej może dać minumum średnie, ale zatrudni tego kto mu wpadnie w oko i
      stwierdzi, że ten gość będzie porządnym pracownikiem. Chłodnej racjonalnej
      kalkulacji przy doborze pracowników ze świecą szukać, nawet na najwyższym
      szczeblu. I nie wiadomo czy śmaić się czy płakać z tego powodu kiedy błysk w
      oku więcej znaczy niż stopień doktora.
      Skojarzenia więc są zupełnie nielogiczne, subiektywne ile wlezie i podlegające
      wszystkim emocjom na jakie narażony jest oceniaacy człowiek. Tylko, że.. żyjemy
      w rzeczywistości skojarzeń

      z drugiej strony widząc jak bardzo zależy Ci, Hans, na nobilitacji magistra,
      twierdzić można, że jesteś takim, a jakiej szkoły to już druga sprawa. Nie
      mówiąc już o prywatnych w większości co to burdel na kółkach to przecież i
      państwowe nie dostają akredytacji, nawet dziś wspomniana psychologia stosowana
      na UJ. Zastanów się na forum jaka jest percepcja licencjatu, który ma
      akredytację i magistra, który jej nie ma.

      • Gość: Datraign Richelieu ŚMIERDZI IP: *.visp.energis.pl 10.04.04, 13:23


    • Gość: anka O co to całe gdybanie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.04, 23:57
      Przecież teraz ważne jest doświadczenie i to co potrafisz,,,
      Dla pracodawcy wyższość wyższego wykształcenia jest niczym, istotne jest to ile
      może zysku dzięki tobie wypracować.
      • Gość: . Co wy porownujecie Inzyniera do licencjata IP: *.rtk.net.pl 10.04.04, 01:27
        Inżynier jest (fr. ingénieur) nauk. osoba mająca wyższe wykształcenie
        techniczne lub ekonomiczne. Hasło opracowano na podstawie słownika, i z tego co
        wiem to na licencjata wystarczy sie uczyc 3 lata zaocznie czy dziennie, a kazda
        Politechnika ma zaoczengo inzyniera 4,5 roku a na dziennych to jest inaczej
        liczone
        A licencjat to raczek takim nie jest przynajmniej u mnie w firmie nie uznaje
        • Gość: Richelieu* Re: Co wy porownujecie Inzyniera do licencjata IP: 217.98.107.* 10.04.04, 01:51
          4,5 roku? niech i tak będzie. Ale jest różnica pomiędzy kierunkiem, którego nie
          sposób nauczyć się samemu w domu bez specjalistycznych urządzeń i laboratorium,
          a takimi kierunkami gdzie do ćwiczeń potrzebna jest sala i najwyżej tablica i
          kreda. W tym drugim przypadku zaoczni mogą równie dobrze w domu poczytać
          książki, elektronik niestety w domu sam nic nie zrobi wyjąwszy to co już zrobił
          czyli ponaprawiał wszystko co do naprawienia było, a jeśli już nie ma co
          naprawiać to zepsuł i naprawił jeszcze raz. hihi
          nie porównuj więc kierunków humanistycznych i ścisłych

          co do haseł słownikowych to podobnie tu deliberowano nad pojęciem "fakultet".
          Jakie cudaniewidy wychodziły, że ho ho.

          i co z tą firmą, firm w Pl są zaraz poszukam w gusowskich statystykach ile jak
          będzie mi się chciało. firmy są ponad 100-osobowe, są też coraz popularniejsze
          dziś gdy nie ma etatu, a na emeryturę zierać trzeba firmy jednoosobowe.
          Sprzątaczka może se założyć firmę "czystex" i firma jest, a co. I kto wie czy
          taka sprzątaczka, w końcu prezes firmy;) nie jest lepszym rowiązaniem niż bycie
          lalą odbierającą telefony albo ochroniarzem w hipermarkecie.
          • Gość: Józwiak Re: Co wy porownujecie Inzyniera do licencjata IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 10.04.04, 12:35
            a ten koleś na R znowu gada bez sensu i nie na temat.
            • Gość: Richelieu* Re: Co wy porownujecie Inzyniera do licencjata IP: 217.98.107.* 10.04.04, 13:34
              nie potrafiłeś sam zacząć krucjaty tylko kolega za Ciebie musiał? ot, jedni są
              od zaczynania i przewodzenia, drudzy od robót służalczych. Obie są niezbędne
      • Gość: eM Re: O co to całe gdybanie? IP: *.markom.krakow.pl / *.markom.krakow.pl 10.04.04, 10:22
        no, nie zawsze - na tym polega numer, ze czasem to Twoje "doswiadczenie" moze
        byc przeszkoda...
        dyplom zreszta tez ;> - za wysoko, za nisko, nie ta szkola, nie ten tryb...etc
        nie ma zasady - nie mozna powiedziec - dla pracodawcy liczy sie doswiadczenie,
        dla pracodawcy liczy sie dyplom - jest tyle tych "liczy sie" - ile rozmow
        kwalifikacyjnych -
        eM
        • Gość: Ivanov Licencjat i Inżynier to ten sam syf IP: *.visp.energis.pl 10.04.04, 13:23





          tylko inny tytuł stosuje sie do innych nauk.

          hej
        • Gość: Hans WAŻNE JEST WSZYTKO !!!! IP: *.visp.energis.pl 10.04.04, 13:24





          i wykształcenie i doświadczenie i wszelkie inne atuty język, komputer,
          certyfikaty czy wygląd
          a najważniejszczy jest spryt i zaradność danego osobnika
          firmy mają bardzo zróżnicowane wymaganie ale coraz żadziej
          można spotkać takie które nie patrzą na wykształcenie

          Generalnie ten kto nie docenie obecnie wykształcenia jest idiotą
          Przynajmniej być "gołym" magistrem to minimalna konieczność na życie
    • Gość: Ula Re: LICENCJAT to POLICEALNE wyksztalcenie IP: 62.233.217.* 10.04.04, 15:43
      Jak będziemy w Unii to i tak wszystkie studia (za wyjątkiem medycyna, prawa
      itp.) będą dwustopniowe.

      Nie obrażajcie tak licencjatów. Ja jestem na takich studiach, bo studia które
      mnie interesują są w moim mieście TYLKO licencjackie (kiedyś były mgr).

      W Unii bardziej cenią ludzi, którzy studiowali 2 stoppniowo (najpier licencjat
      a potem mgr). Zauważnie, że na przedmiotach podstawowych na lic. jest taki sam
      zakres materiału jak na mgr, tylko godzin jest o 50% mniej. Za prace dyplomową
      trzeba się zabrać już na 2 roku a zajęć wcale nie jest mało. Na studiach
      magisterskich na ostatnich latach jest mało zajęć i jest czas na pisanie pracy.
      Na licencjacie trzeba poprostu bardziej się przyłozyć niż na studiach 5-letnich.
      • Gość: Richelieu* Re: LICENCJAT to POLICEALNE wyksztalcenie IP: 217.98.107.* 10.04.04, 17:12
        skąd wiesz, że barzdiej cenią w unii? jakieś dane rzuć to Ci uwierzą, inaczej
        to populizm wyłazi

        na licencjacie prawktycznie ludzie zaczynają pisać pracę na 3. roku i jeszcze
        na początku trzeciego nie tylko nie mają pojęcia co do szczegółów to jeszcze
        nadal tkwią w klimacie referacików na ćwiczenia

        co do samej pracy, licencjacka a magisterka to 2 inne poziomy, nawet założenie
        licencjatu jest takie, że człowiek po 2 latach studiów nic specjalnego nie
        wymyśli dlatego może przepisywać książki ile wlezie, byle przepisał właściwe
        książki będzie dobrze. Jeśli ktoś kompilacyjną magisterkę napisze może dostać
        majwyżej trójczynę jeśli promotor się zlituje

        i zakres materiału wcale nie jest taki sam na licencjacie jak na magisterce,
        porównaj ze strony menisu wymogi akredytacyjne.
        powiem więcej, niektóre studiumy dorównują licencjatom, różnica tylko 1 rok, a
        czasem program, zwłaszcza w prywatnych szkołach obfituje w przedmioty, ale
        każdy z nich realizowany jest w wymiarze zaledwie 10 godzin.

        w Twoim meiście jest tylko licencjat, no i bardzo dobrze, gdyby nie było tego
        licencjatu masę osób w ogóle na studia nie poszłaby. Jeśli zaś komuś zamarzy
        się magister albo doktor może sobie pojechać gdzie indziej


        i nie trzeba się na licencjacie przykładać bardziej, ot każda liszka swój
        ogonek chwali. Niech każdy się przykłada do tego poziomu szkoły jaki mu
        odpowiada, ja na przykład przykładam się do mojego mopa i jest git
      • Gość: Richelieu* Re: LICENCJAT to POLICEALNE wyksztalcenie IP: 217.98.107.* 10.04.04, 17:12
        skąd wiesz, że barzdiej cenią w unii? jakieś dane rzuć to Ci uwierzą, inaczej
        to populizm wyłazi

        na licencjacie prawktycznie ludzie zaczynają pisać pracę na 3. roku i jeszcze
        na początku trzeciego nie tylko nie mają pojęcia co do szczegółów to jeszcze
        nadal tkwią w klimacie referacików na ćwiczenia

        co do samej pracy, licencjacka a magisterka to 2 inne poziomy, nawet założenie
        licencjatu jest takie, że człowiek po 2 latach studiów nic specjalnego nie
        wymyśli dlatego może przepisywać książki ile wlezie, byle przepisał właściwe
        książki będzie dobrze. Jeśli ktoś kompilacyjną magisterkę napisze może dostać
        majwyżej trójczynę jeśli promotor się zlituje

        i zakres materiału wcale nie jest taki sam na licencjacie jak na magisterce,
        porównaj ze strony menisu wymogi akredytacyjne.
        powiem więcej, niektóre studiumy dorównują licencjatom, różnica tylko 1 rok, a
        czasem program, zwłaszcza w prywatnych szkołach obfituje w przedmioty, ale
        każdy z nich realizowany jest w wymiarze zaledwie 10 godzin.

        w Twoim meiście jest tylko licencjat, no i bardzo dobrze, gdyby nie było tego
        licencjatu masę osób w ogóle na studia nie poszłaby. Jeśli zaś komuś zamarzy
        się magister albo doktor może sobie pojechać gdzie indziej


        i nie trzeba się na licencjacie przykładać bardziej, ot każda liszka swój
        ogonek chwali. Niech każdy się przykłada do tego poziomu szkoły jaki mu
        odpowiada, ja na przykład przykładam się do mojego mopa i jest git
        • Gość: oj Ty Richelieu Re: LICENCJAT to POLICEALNE wyksztalcenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.04, 17:35
          Richeliu Ty mondryjołko...
          Na drugim roku licencjackich jestem i własne badania naukowe prowdze i Ty mi
          będziesz gadał,że ci z licencjackich nic sami nie wymyśla,tylko kompilują...???
          Myslisz,że idioci publikuja moje analizy- nie, mają przynajmniej prof.przed
          nazwiskiem.Zastanów się zanim znów coś pieprzniesz!!!
          • r.richelieu Re: LICENCJAT to POLICEALNE wyksztalcenie 10.04.04, 17:49
            badania naukowe? czy uczysz się prowadzić badania naukowe
            To bardzo ładna nazwa "badanie naukowe" i pod nią podlega większość rzeczy
            robionych w szkole czy do szkoły. I.. dobrze, że ludzie się tak nazwą
            nobilitują, nie szkoła a uczelnia, nie zadanie domowe a badanie naukowe.

            nie twierdzę przecież, że akurat Ty nie prowadzić rzeczywistych badań
            naukowych. Może jesteś wybitnym członkiem koła prawidziwie naukowego, kto wie.
            Przeciętny student drugiego roku odrabia zadania domowe.

            przynajmniej prof. przed nazwiskiem? a można mieć coś więcej? zastanów się
            zanim znów coś solniesz
            • Gość: lic inz chuj Re: LICENCJAT to POLICEALNE wyksztalcenie IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 10.04.04, 18:51
              nie pierdol
              • r.richelieu Re: LICENCJAT to POLICEALNE wyksztalcenie 10.04.04, 19:50
                nie Pierre Doll? więc kto
                • nat.ka Re: LICENCJAT to POLICEALNE wyksztalcenie 11.04.04, 21:06
                  hahahahahaha :D
              • Gość: Hans Praca licencjacka IP: *.visp.energis.pl 10.04.04, 19:52

                Pisanie takiej prac z założenia jest taki "wstępem" do
                pisania póżniejszej pracy magisterskiej.
                Pamiętam jak kiedyś wymagano zaledwie 30 stron takiej
                pracy (napisane jest to nawet w takich różnych śmiesznych poradnikach).
                Teraz praca licencjacka też jest traktowana jako niższy poziom niż magisterska.
                Wymagania jednak to najmniej 60 stron w tej licencjackiej.

                Licencjacka to taka rozgrzewka.
                Zależy jeszcze o jaką uczelnie chodzi i jaki promotor sie trafi.
                Np. SGH ma czesto (ale nie tak często) poziom prac licencjackich
                jakie nie ma praca magisterska np. Uniwersytetu Rzeszowskiego.
                Albo praca inżynierska na Poli. Warszwskiej jest na wyższym poziomie
                niż magisterska na Poli. Radomskiej (słynnej zresztą z skandalicznego poziomu).
                Uważam za żenujące to że pewnie połowa takich prac jest kupionych.

                Generalnie jestem za dwustopniowym modelem nauczania.
                Nie każdego stać na 5 lat studiów a tak ma przynajmniej taką licencjacine
                i tylko potencjalnego pracodawce przekonać musi że ma to jakąś wartość
                i że to wyższe chociaż zawodowe.
                Taki delikwent może sobie potrm uzupełnić mgr jak bedzie miał pieniążki.

                Ja generalnie dałbym jakąś inna nazwę zamiast "Licencjat".
                Brzmi głupawo jak na studia.

                hej
                • chanelka Re: Praca licencjacka 10.04.04, 22:31
                  Gość portalu: Hans napisał(a):

                  > Licencjacka to taka rozgrzewka.
                  > Zależy jeszcze o jaką uczelnie chodzi i jaki promotor sie trafi.
                  > Np. SGH ma czesto (ale nie tak często) poziom prac licencjackich
                  > jakie nie ma praca magisterska np. Uniwersytetu Rzeszowskiego.
                  > Albo praca inżynierska na Poli. Warszwskiej jest na wyższym poziomie
                  > niż magisterska na Poli. Radomskiej (słynnej zresztą z skandalicznego
                  poziomu).

                  czyli sugerujesz, że pracujesz na w/w uczelniach i jesteś promotorem piszących
                  prace licencjackie i magisterskie dlatego jesteś w stanie pokusić się o opinię
                  na temat poziomu kształcenia? innego wytłumaczenia nie widzę ?!

                  > Uważam za żenujące to że pewnie połowa takich prac jest kupionych.

                  Pewnie znasz to z autopsji

                  > Ja generalnie dałbym jakąś inna nazwę zamiast "Licencjat".
                  > Brzmi głupawo jak na studia.

                  głupawo to brzmią twoje nieszczęsne wypociny...niestety

      • beauty_baby Re: LICENCJAT to POLICEALNE wyksztalcenie 13.04.04, 13:20
        Gość portalu: Ula napisał(a):

        > Na studiach magisterskich na ostatnich latach jest mało zajęć i jest czas na
        pisanie pracy. Na licencjacie trzeba poprostu bardziej się przyłozyć niż na
        studiach 5-letnich <

        A to bardzo ciekawe, na których studiach magisterskich na 5 roku jest mało
        zajęć? Bo ja jeszcze na ostatnim semestrze miałam normalnie ćwiczenia, wyklady
        i egzaminy.
    • Gość: ppp Re: LICENCJAT to POLICEALNE wyksztalcenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.04, 22:43
      Ale czym ty sie tak podniecasz? Czy wy sobie nie zdajecie ludzie sprawy ze
      niedlugo wszystkie studia (oprocz medycyny, prawa i psychologii) wedlug
      dyrektyw UE beda dwustopniowe? Tak wiec kazdy z nas bedzie mial najpierw
      licencjat a dopiero potem mgr.
      • naganoga Re: LICENCJAT to POLICEALNE wyksztalcenie 14.04.04, 18:20
        a ja zrobilam licencjat w polsce i jestem zadowolona. w miedzyczasie otworzyla
        mi sie perspektywa wyjazdu do niemiec, gdzie za rok koncze studia na
        fachhochschule i mam w nosie wasze smieszne dyskusje. kazdy robi w zyciu to, co
        uznaje za sluszne. ja jestem b. zadowolona z takiego praktycznego rozwiazania
        jakim jest licencjat. gdyby go nie bylo, nic by mi nie zostalo w lapce. a tak,
        jesli bylybym zmuszona zrobic magisterke spokojnie moge sobie isc na dalsze
        studia magisterski i nikt mi laski nie robi z uznaniem okresu studiow. czy bede
        robic magisterke??? raczej watpie. wszakze na niektorych uniwersytetach mozna
        robic mba po licencjacie. rowniez po mojej fh moge robic mba (o ile mnie bedzie
        na to stac).
        poszukujac pracy zawsze moge sie pochwalic, ze skonczylam studia w polsce i
        znam te realia. nikt mi jednak nie bedzie plul w twarz, ze jestem niedouczona,
        bo robie ich (niemiecki) dyplom.
    • Gość: Pikor Re: LICENCJAT to WYŻSZE wyksztalcenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.04, 18:23
      Ale tu zakompleksionych ludzi. Licencjat to pierwszy stopień studiów wyższych -
      wyższe zawodowe.

      Magister
      • Gość: Witek LICENCJAT = NIEDOROBIONY MAGISTER :-) IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.04, 18:28
        he he he co prawda to prawda
        • Gość: Marchewka Re: LICENCJAT = NIEDOROBIONY MAGISTER :-) IP: 82.160.43.* 16.04.04, 00:04
          Ojej, rzeczywiscie pelno frustratow. Chyba tylko w Polsce tak bardzo licza sie
          te literki przed nazwiskiem. Gdzie miejsce na pasje,pomysl i zaangazowanie? To
          sie bardziej liczy w krajach zachodnich. Znam wielu magistrow,ktorym niestety
          tytul sie na nic nie przydal.
          Gwoli uzupelnienia- mam licencjat Kolegium Nauczycielskiego,pracuje od 2 lat w
          londynskiej szkole,kocham to co robie i nie mam kompleksow z powodu braku tych
          3 literek. Planuje studia magisterskie-dla samej checi dalszej nauki.
    • Gość: Asik Re: LICENCJAT to POLICEALNE wyksztalcenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.04, 00:05
      ale licencjat zdobywa się po 3 - letnich STUDIACH, a nie jakiejś SZKOLE
      policealnej, do której trafiają osoby BEZ MATURY, to już chyba różnica, no
      nie? :.)
      • r.richelieu Re: LICENCJAT to POLICEALNE wyksztalcenie 22.04.04, 00:23
        3-letnia szkoła, a 2-letnia to niewielka różnica jeśli Ty z tej beczki. Są
        nawet 2,5-letnie studiumy. I maturę do niektórych studiumów mieć trzeba

        a nazewnictwo czasem jest zabawne. Zapisało się dziecię do jakiejś zzabudkowej
        szkółki wyższej szycia butów i mówi co rano "Mamuś, idę na UCZELNIĘ" vov zawsze
        mnie to bawi w autobusasch gdy widzę gdzie dzieci wysiadają
        • Gość: Pikor Re: LICENCJAT to POLICEALNE wyksztalcenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.04, 14:12
          R.Richelieu, szkoda mi Cię...
          • r.richelieu Re: LICENCJAT to POLICEALNE wyksztalcenie 22.04.04, 14:33
            a mi szkoda, że szkodujesz się na mnie zamiast na dzieci w Etiopii
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka