22.04.04, 12:26
Pod koniec 4 kl. LO coś mi odwaliło i strasznie chciałam się dostać na
historię, mimo,ze wcześniej miałam nieco inne plany. Pomyślałam sobie, że nie
może być tak źle na egzaminie, podobno rok wcześniej były 4 ososby na jedno
miejsce - "będzie dobrze" myślałam. Ale to co zobaczyłąm na egzaminie - ilośc
ludzi oraz poziom pytań, to przerosło moje oczekiwania. Nie dostałam się,
mimo, że dostałam się na inny, wydawać by się mogło bardziej prestiżowy
kierunek.

I pytam: skąd taka nagła popularność historii? Perspektywy są przecież "takie
sobie", a nie kazdy jest taką Stasią Bzowską jak ja i pragnie poświęcić się
nauczaniu dzieci.

Cóż to za boom - czyżby Unia coś obiecała historykom, a ja o tym nie wiem?
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka