Dodaj do ulubionych

A co potem?

02.06.04, 12:45
Cześć!!!
Mam na imię Tomek i mieszkam w Jaworznie. Włańśie zdałem maturę i zastanawiam
się nad wyborem kierunku studiów. Zdecydowałem się (choć jescze nie do końca)
na studia na krakowskim MISHu, ze względu na możliwość realizacji szerokich
zainteresowań humanistycznych. Mam jednak dużo wątpliwości, odnośnie
perspektyw pracy po takich studiach. Wiem, że studiowanie na MISH będzie dla
mnie czymś wyjątkowym, jednak ciągle słyszę od znajomych i rodziców, że
skończę na sortowni węgla. Czasu na rozmyślania nad tym problemem mam aż za
dużo, ponieważ egzeminy wstępne mnie ominą (jestem laureatem olimpiady
historycznej oraz olimpiady literatury i języka polskiego). Czy jedyną drogą
po MISHu jest praca naukowa ? Wszyscy wiemy, że młody pracownik naukowy nie
jest w Polsce w najlepszej sytuacji. Czy po tych studiach istnieją
jakiekolwiek perspetywy pracy pozanaukowej?
Byłbym bardzo wdzięczny za wszelkie opinie dotyczące tego problemu?
Obserwuj wątek
    • tawananna Re: A co potem? 02.06.04, 22:49
      Witam Cię, Tomku, na naszym forum :). Wydaje mi się, że Twoje pytanie wynika
      trochę z nieznajomości MISH-owej tematyki. Rzecz w tym, że MISH nie jest
      typowym kierunkiem - mimo, że funkcjonuje jako taki, to jest to bardziej sama
      *forma* studiowania. Nie ma np. takiego tytułu jak "magister MISH". W ramach
      tych studiów kończysz dowolny 1 (albo 2) kierunki z listy, jaką podaje
      wcześniej uczelnia. Znajdują się na niej zazwyczaj wszystkie czy niemal
      wszystkie kierunki humanistyczne, jakie oferuje uniwersytet. Jeśli planujesz
      studiowania prawa, historii, polonistyki, politologii itd., możesz zrobić to w
      ramach MISH! A z tym skończeniem na sortowni węgla... cóż, podobno taki może
      być los każdej osoby studiującej humanistyczny kierunek ;). Ale po olimpiadach,
      w których brałeś udział, wnioskuję, że raczej nie interesuje Cię biotechnologia
      czy informatyka ;). Jedno jest pewne - praca naukowa nie jest jedyną drogą
      zawodową dla osób po MISH-u. Po tych studiach masz dokładnie te same
      kwalifikacje, co osoby studiujące Twój wiodący kierunek w normalnym trybie +
      dyplom MISH-a z wyszczególnionymi wszystkimi przedmiotami, na jakie
      uczęszczałeś. Pozdrowienia :)
      • wolando1 Re: A co potem? 03.06.04, 19:38
        Dzięki za informacje, ale w gruncie rzeczy nie przyniosły mi one nic nowego.
        Wiem, że nie ma czegoś takiego jak „magister MISH”, a studia dają możliwość
        zgłębiania kilku interesujących mnie dziedzin. Chodziło mi głównie o to, że
        MISH wiąże się z dziedzinami humanistycznymi (filozofia, socjologia, filologia,
        historia), a te nie zawsze umożliwiają realizację w życiu zawodowym (polski
        rynek pracy jest dosyć okrutny). Z drugiej strony na krakowskim MISHu, na który
        się wybieram nie ma aż tak szerokich możliwości wyboru przedmiotów z dziedzin
        humanistycznych, jak np. na Uniwersytecie Warszawskim. W tworzeniu jednostki
        MISH nie uczestniczy tam np. wydział Prawa i Administracji, nie istnieją też
        możliwości studiowania np. politologii, czy stosunków międzynarodowych. Na
        studia na UW się nie zdecydowałem, bo to trochę daleko od mego miejsca
        zamieszkania, a przede wszystkim nie dysponuję środkami finansowymi, aby móc
        takie studia odbywać.
        Wiem, że dziedziny, które wybiorę na UJ będą dla mnie niezwykle interesujące
        (mam zamiar studiować historię, filologię germańską oraz chodzić na wykłady z
        filozofii, filologii polskiej, europeistyki i judaistyki). Brakuje mi jednak
        dziedziny, która mogłaby zwiększyć moje perspektywy zawodowe, np. prawo. Z
        drugiej strony wiem, że prawo nie zawsze wiąże się z dobrą pracą. Dobrze znana
        jest sprawa aplikacji (jestem osobą z poza środowiska, więc byłoby mi zapewne
        jeszcze trudniej). Nie wiecie przypadkiem, który z odziałów MISH (krakowski,
        warszawski, śląski, poznański, toruński, lubelski) uchodzi za najlepszy? Czy
        zależy to tylko od oferowanych tam kierunków? Chciałbym jeszcze dowiedzieć się,
        jak wygląda sprawa wyjazdów na zagraniczne studia w przypadku studentów MISH.
        Byłbym wdzięczny za informacje od kogoś z krakowskiego MISHu. Za wszelkie
        informacje z góry dziękuję. Pozdrawiam
        • tawananna Re: A co potem? 03.06.04, 23:28
          Chodziło mi głównie o to, że
          > MISH wiąże się z dziedzinami humanistycznymi (filozofia, socjologia,
          filologia,
          >
          > historia), a te nie zawsze umożliwiają realizację w życiu zawodowym (polski
          > rynek pracy jest dosyć okrutny).

          Niestety :(. Tyle że jeśli jesteś humanistą, ten ból i tak będziesz
          podzielał...

          tworzeniu jednostki
          > MISH nie uczestniczy tam np. wydział Prawa i Administracji, nie istnieją też
          > możliwości studiowania np. politologii, czy stosunków międzynarodowych.

          Nie wiedziałam o tym. Zatem - warto sprawdzać, co wchodzi w skład
          poszczególnych MISH-ów.

          Brakuje mi jednak
          > dziedziny, która mogłaby zwiększyć moje perspektywy zawodowe, np. prawo. Z
          > drugiej strony wiem, że prawo nie zawsze wiąże się z dobrą pracą. Dobrze
          znana
          > jest sprawa aplikacji (jestem osobą z poza środowiska, więc byłoby mi zapewne
          > jeszcze trudniej).

          O perspektywach pracy o prawie ostatnio słucham tylko nagatywnie. Poza tym to
          (PODOBNO!) niezbyt ciekawy kierunek, dość trudny do łączenia z czymś innym,
          hermatyczny.

          Nie wiecie przypadkiem, który z odziałów MISH (krakowski,
          > warszawski, śląski, poznański, toruński, lubelski) uchodzi za najlepszy? Czy
          > zależy to tylko od oferowanych tam kierunków?

          Na pewno jest to bardzo ważne. Myślę, że największą renomę ma Warszawa - dobry
          uniwersytet i największe tradycje MISH-owe. Poza tym to także rzecz opinii o
          uczelni. Wydaje mi się, że po MISH-u na UW byłyby MISH UAM i UJ (kolejność
          dowolna ;)). Mogę jednak się mylić.

          Chciałbym jeszcze dowiedzieć się,
          >
          > jak wygląda sprawa wyjazdów na zagraniczne studia w przypadku studentów MISH.

          U mnie - możliwość wyjazdów z dowolnego wydziału w MISH, zwłaszcza z wiodącego
          + z CEG, który u nas administruje MISH-em.

          > Byłbym wdzięczny za informacje od kogoś z krakowskiego MISHu
          Prędzej czy później (raczej prędzej;)) odezwie się Vilya.;)
          • wolando1 Re: A co potem? 04.06.04, 19:13
            Dzięki za informację. Dalej nie jestem przekonany co do słuszności mego wyboru.
            Z niecierpilwością czekam na jakieś wiadomości od kogoś z krakowskiego MISHu.
            Chodziło by mi szczególnie o informacje dotyczące tutorów - jakich byście np.
            polecili. Pozdrowienia.
            • vilya1 Re: A co potem? 04.06.04, 21:49
              Odzywam się. ;)
              Przepraszam, że to tyle trwało, ale wpadłam w wir sesji.
              Najlepszy MISH - zdecydowanie warszawski, nie ma się co oszukiwać.
              Bardziej jednak jest to chyba kwestia długości funkcjonowania i wykształconych
              w związku z tym mechanizmów (coraz większa ilość kierunków, tutorów...
              studentów, itd., a co za tym idzie, coraz większe możliwości), aniżeli np.
              renomy UW jako uczelni.
              Powiem lakonicznie to, co już wielokrotnie powtarzałam: MISH jest kapitalnym
              wyborem, jeśli interesuje nas kilka rzeczy, ale wiemy, co chcemy robić.
              Pogodzenie wielu spraw jest możliwe, ale trzeba wiedzieć, co stanowi dla nas
              priorytet. Tutor odzywającego się tutaj czasami Marcina jest historykiem,
              historia zaś jednym z jego kierunków wiodących, więc do niego z pytaniami.
              (Marcinie, odezwij się. :P) Ogólnie zasada jest taka - (po zdecydowaniu się na
              studiowanie na krakowskim MISHu) dostajesz listę z nazwiskami tutorów, które co
              najwyżej kojarzą Ci się ze znanymi naukowcami, ale zazwyczaj nic nie wiesz o
              nich jako o ludziach. Razem z tą listą z nazwiskami potencjalnych opiekunów
              dostajesz listę z mailami i numerami telefonów MISHowców ze starszych lat -
              męczysz ich, dręczysz, dopytujesz się. To kopalnia informacji. Znamy się między
              sobą, wiemy, do kogo możemy odesłać w danej sprawie. ;-) Poza tym obracamy się
              w określonych środowiskach, możemy odesłać np. do historyków, a oni powinni być
              w stanie udzielić kompetentnych informacji o tych pracownikach, którzy
              nadawaliby się do pełnienia odpowiedzialnej funkcji opiekuna.
              Mi trudno polecić kogoś konkretnego, na historii mam jedne zajęcia. Wypowiadać
              mogę się o polonistach. ;-)
              A perspektywy pracy... Hm... moje spojrzenie jest mało pragmatyczne, nigdy nie
              tęskniłam za prawem czy za stosunkami, lubię kierunki ściśle humanistyczne i z
              tym wiążę swoją przyszłość. Wydaje mi się jednak, że w chwili, gdy żadne studia
              nie dają gwaranacji pracy, ukończenie studiów interdyscyplinarnych, a w ich
              ramach jednego lub dwóch kierunków, zwyczajnie zwiększa możliwości.
              O stypendnia trzeba pytać u nas w sekretariacie - pani Ania powinna wiedzieć. :)
              Pozdrawiam ciepło

              Vilya.
              • wolando1 Re: A co potem? 06.06.04, 15:28
                Cześć.
                Bardzo się cieszę, że skontakotował się ze mną ktoś z Krakowa.
                Interesowałaby mnie jeszcze jedna informacja, odnośnie Akademii Artes
                Liberales. Wiem, że rekrutacja na nią odbywa się we wrześniu i pażdzierniku,
                natomiast nie wiem jakie kierunki można w ramach Akademii studiować. Czy można
                np. studiować na innej uczelni kieunek, który w ramach MISH na UJ nie jest
                stowarzyszony? Czy wtedy poprzez AAL wchodzi on do ocen na MISH na UJ?
                Życzę powodzenia na sesji (wszystkim!!!) i pozdrawiam.
                • vilya1 Re: A co potem? 06.06.04, 17:43
                  Można studiować coś, co nie należy do kierunków na krakowskim MISHu (AAL nie
                  stanowi w końcu jego części ;), a oceny nie są wliczane do średniej (w
                  przeciwieństwie do studentów innych kierunków, MISHowcy nie mogą wliczyć
                  przedmiotów, które studiują w ramach AAL, do indywidualnego planu studiów na
                  MISHu).
                  Pozdrawiam

                  Vilya.
              • kochlowitz Re: A co potem? 06.06.04, 15:43
                Witaj Tomku, witajcie Wszyscy!
                Pozostaje mi się tylko zgodzić z tym, co już tu napisano o MISH. W końcu są to studia indywidualne, więc naprawdę sporo zalezy od Ciebie - dużo więcej niż na innych kierunkach (tak mi się przynajmniej wydaje). Co do pracy w sortowni węgla - hmmm, wysoko mierzysz, ale wierz mi, że śrdenio przebojowy człowiek po mishu jest w stanie robić prawie wszystko - takie to wszechstronnie kształcące studia. ;)
                Zupełnie poważnie - interesowała Cię historia na UJ, prawda? Chętnie Ci coś doradze i wyjasnię (na ile bedę w stanie), ale może te konkretne informacje to nie na forum (bo to pewnie dla reszty mało interesujące), lecz na privie: jarzombek3@poczta.onet.pl.

                W każdym razie życzę powodzenia - no i do zobaczenia w październiku!
                marcin
                • wolando1 Re: A co potem? 06.06.04, 18:33
                  Cześć
                  Dzięki za informacje odnośnie AAL i ewentualnych tutorów. Sorry, że was tak
                  zamęczam w okresie sesji, ale mam jeszcze kilka pytań. Wiem, że z MISH
                  współpracuje też katedra europeistyki. Czy jest więc to równoznaczne z
                  możliwością uzyskania tam magisterium? Jak rozwiązana jest też kwestia
                  neofilologii? Czy uczęszczanie na zajęcia np. z filologii germańskiej
                  (traktowanej jako "drugi" kierunek wiodący, z planami zrobienia na niej
                  drugiego magisterium) musi być poprzedzone jakimś egzaminem (forma kolokwium
                  wstępnego)?
                  Jeszcze jedno pytanie odnośnie AAL. Czy w ramach AAL można studiować kierunek
                  niewchodzący do MISH na UJ, ale na tym samym uniwersytecie? Wiem, że AAL wymaga
                  studiów na dwóch innych uniwersytetach poza macierzystym, ale nie wiem, czy w
                  jej ramach można robić jakiś kierunek niewchodzący do MISH, ale na tym samym
                  uniwersytecie?
                  Za wszelkie informacje z góry dziękuję. Jeszcze raz życzę powodzenia na sesji i
                  pozdrawiam.
                  • vilya1 Re: A co potem? 11.06.04, 21:05
                    Z góry na początku zaznaczę, że nie za bardzo umiem pomóc i że w zasadzie w tak
                    konkretnych sprawach warto byłoby się skontaktować z naszym sekretariatem, czy
                    to osobiście, czy też tylko mailowo.

                    > Wiem, że z MISH współpracuje też katedra europeistyki. Czy jest więc to
                    > równoznaczne z możliwością uzyskania tam magisterium?
                    Prawdę powiedziawszy, pojęcia nie mam. Informacje na ten temat powinna posiadać
                    p. Ania - należy więc się skontaktować z sekretariatem, tam powinni rozwiać
                    wszelkie Twoje wątpliwości.

                    > Jak rozwiązana jest też kwestia neofilologii? Czy uczęszczanie na zajęcia np.
                    > z filologii germańskiej (traktowanej jako "drugi" kierunek wiodący, z
                    > planami zrobienia na niej drugiego magisterium) musi być poprzedzone jakimś
                    > egzaminem (forma kolokwium wstępnego)?
                    Również nie jestem w stanie udzielić konkretnych informacji, poza dwoma bardzo
                    ogólnikowymi - po pierwsze, germaniści nie za bardzo sobie zdają sprawę z tego,
                    że ich kierunek do MISHu przynależy i wynikają stąd pewne komplikacje, po
                    drugie zaś - ludzie łączą jakoś filologie, ale nie wiem, czy było to
                    poprzedzone kolokwium. Rozwiązania są dwa - albo ponownie pytać p. Anię, albo
                    bezpośrednio dopytywać się w sekretariacie danego kierunku (co niekoniecznie
                    musi się zakończyć sukcesem).

                    > Jeszcze jedno pytanie odnośnie AAL. Czy w ramach AAL można studiować kierunek
                    > niewchodzący do MISH na UJ, ale na tym samym uniwersytecie?
                    Nie sądzę, żeby AAL dawało takie możliwości, ale ponownie odeślę do p. Ani ;-),
                    która koordynuje u nas działania AAL.

                    > Za wszelkie informacje z góry dziękuję. Jeszcze raz życzę powodzenia na sesji
                    > i pozdrawiam.
                    Również pozdrawiam, mimo że mało byłam pomocna

                    Vilya. :)

                    PS. Acha, jeszcze jedno - odnośnie filologii. Prawdopodobnie usłyszysz od p.
                    Ani, że połączenie tegoż z czymś innym jest zadaniem bardzo trudnym (i
                    faktycznie tak chyba jest), od filologów zaś bardzo często słyszy się, że
                    zajęcia u nich można realizować tylko planując skończenie danego kierunku.
                    Wiem, że masz taki zamiar, ale warto o tych dwóch zasadach pamiętać, zanim się
                    zacznie układać plan, bo jakby nie było, jest to zadanie karkołomne. ;-)
                  • kochlowitz Re: A co potem? 17.06.04, 21:48
                    Cześć!
                    Odp.1 magisterium z europeiztyki w ramach mishu - tak, da się to zrobić.
                    Odp.2 filologie obce - sprawa bardziej skomplikowana. Teoretycznie rzecz
                    możliwa, w praktyce kierunki rządzą się swoimi prawami, na czym studenci mishu
                    czescto wychodzą nie najlepiej.
                    p.s. - kiedy (i gdzie - w jakich salach) jest egz na mish do Karakowa w tym
                    roku (pytam z czystej ciekawości)?

                    pozdrowienia,
                    m
    • michel1 Re: A co potem? 05.09.04, 20:24
      Piszę ponieważ podobnie jak ty rok temu borykałam się z tym problemem. Doszłam
      jednak do wniosku, że argumenty o sortowaniu węgla i sprzątaniu toalet do mnie
      nie przemawiają. A jeśli nawet mam sortować węgiel, to zawsze mogę w przerwach
      poczytać Rilkego;)
      A tak poważnie, to dobrym pomysłem jest studiowanie w ramach MISH-u jakiejś
      filologii. Znajomość nowożytnego języka obcego to zawsze jakiś środek
      utrzymania. Z drugiej strony sądzę jednak, że każdy przyszły MISH-owiec musi
      zdawać sobie sprawę, że ( chociażby ze względu na, z reguły, refleksyjną
      naturę, nadwrażliwość i chroniczne odrealnienie;))typem yuppie raczej nie
      będzie. Nie martw się. Sądzę, że z twoimi zdolnościami, na pewno znajdziesz
      zajęcie które pozwoli ci na tzw. godne życie, a poza tym, nie wiem jak ty, ale
      ja, poza moją polonistyką życia sobie nie wyobrażam
      Serdeczne pozdrowienia
    • vicky1 Re: A co potem? 07.09.04, 19:29
      Cześć

      Jestem tu nowa ale wypowiem się.
      Mam dwa magisteria w ramach MISH. I miałam przyjemność spotkać się z rynkiem
      pracy wspaniałym.
      Cóż, mam pracę ciężką, powodującą wiele nerwów i nisko płatną.
      Moje dwa dyplomy jakoś nie robią wrażenia na pracodawcach tak więc nie mam
      gdzie odejść teraz.
      Prawda jest taka, że moje studia w żaden sposób mnie nie przygotowały
      praktycznie do tej pracy. Troche mnie to podłamało - muszę przyznać.
      Niezależnie od tego, że MISH był miłą przygodą intelektualną to perspektywa
      pracy nie jest ciekawa - przynajmniej mnie się tak przydarzyło.
      V.
    • tawananna Re: A co potem? 08.01.05, 01:41
      up
    • tawananna Re: A co potem? 31.12.05, 16:14
      up :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka