Dodaj do ulubionych

A kto z Was idzie na studia w szkole prywatnej ??

IP: *.cable.ubr02.basi.blueyonder.co.uk 28.06.04, 00:30
Ja ide na takie studia ale nie dlatego ze mam sporo kasy ,bo tak naprawde to
nie naleze do osob zamoznych i sam zapracowalem na oplacenie pierwszego roku
studiow i dalej tez jakos je oplace.Nie naleze tez do osob o ktorych mozna
powiedziec ze jest 'glab'.Jestem inteligentny i dobrze sie uczylem a mimo to
ide na studia w szkole prywatnej.Dlaczego? Bo widze duze perspektywy po tym
kierunku no a uczyc sie trzeba jak na 'normalnych' studiach...i chce robic to
co mnie naprawde interesuje.
Obserwuj wątek
    • missundaztood Re: A kto z Was idzie na studia w szkole prywatne 28.06.04, 14:29
      Ja też podjęłam taką decyzję. Maturę zdałam świetnie, ale wybieram szkołę
      prywatną. Zaraz pewnie spadną na nas głosy krytyki :)
      • Gość: jamajk Re: A kto z Was idzie na studia w szkole prywatne IP: *.cable.ubr02.basi.blueyonder.co.uk 28.06.04, 15:02
        A jaka szkole wybrales ? Moze ta co i ja? :)
      • hng Re: A kto z Was idzie na studia w szkole prywatne 28.06.04, 15:38
        Ee tam, zaraz krytyki ;]. Zanim będzie można zacząć coś krytykować, dobrze jest to najpierw zrozumieć. A ja szczerze mówiąc kompletnie nie rozumiem dlaczego wolicie iść na płatne studia o, najprawdopodobniej, niższym poziomie, skoro, jak sami piszecie, nie mielibyście problemów z dostaniem się na państwowe.
        Więc czekam na wyjaśnienia :].
        • Gość: jamajk Re: A kto z Was idzie na studia w szkole prywatne IP: *.cable.ubr02.basi.blueyonder.co.uk 28.06.04, 20:07
          Poniewaz moim marzeniem jest studiowanie psychologii a chce ja studiowac w
          bardzo dobrej uczelni ktora jest w scislej czolowce.Wykladaja tam slawy
          polskiej psychologii, mam na mysli SWPS(Szkola Wyzsza Psychologii Spolecznej).W
          tejze szkole jest specjalnosc ktorej nigdzie indziej nie znajde i wiem ze mam
          duze szanse na znalezienie pracy po takim kierunku.A i uczyc sie trzeba tak
          samo jak i w szkole panstwowej.Poprostu inwestuje w siebie...
          • Gość: oldzia Re: A kto z Was idzie na studia w szkole prywatne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.04, 20:12
            tez studiuje w SWPS i jestem zakochana w tej szkole....
            super wykladowcy... i jakto sie mowi ze na studiach platnych poziom jest nizszy
            to w obrebie tej szkoly nie zgadzam sie z tym...
            pozdrawiam
            • Gość: jamajk Re: A kto z Was idzie na studia w szkole prywatne IP: *.cable.ubr02.basi.blueyonder.co.uk 28.06.04, 20:21
              Oldzia a gdzie studiujesz? W Warszawie? Mozesz podac mi swoj e-mail?, chcialbym
              wypytac Cie o pare rzeczy :)
          • Gość: yamamma Re: A kto z Was idzie na studia w szkole prywatne IP: *.chello.pl 28.06.04, 20:13
            Moja kumpela też tam złozyła papiery. I uważam,że słusznie- jesli ktos ma takie
            możliwości finansowe, i jest zainteresowany konkretnym kierunkiem, a studia są,
            tak ja na SWPS na bardzo wysokim poziomie, to w czym problem?
            Co innego wyrastające jak grzyby po deszczu szkoły businessu czy zarządzania-
            po nich krucho z praca i papierek można sobie co najwyzej powiesic nad
            łóżkiem...
            • Gość: silver Re: A kto z Was idzie na studia w szkole prywatne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.04, 16:56
              Ja tez studiuje na SWPS tylko nie psychologie,ale tez mi sie super podoba!
              jakby ktos sie zastanawial to polecam.
          • hng Re: A kto z Was idzie na studia w szkole prywatne 28.06.04, 21:22
            Ah, jeśli SWPS to spoko ;]. Sam swego czasu o niej myślałem, ale niestety, kaska... :/. Powodzenia.
            • supaya Re: A kto z Was idzie na studia w szkole prywatne 28.06.04, 21:53
              hng no to sie rozumiemy :) jak milo... :P
              • Gość: f Re: A kto z Was idzie na studia w szkole prywatne IP: 193.0.117.* 29.06.04, 12:21
                ach jak słodko...
                • Gość: gocha Re: A kto z Was idzie na studia w szkole prywatne IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.04, 13:53
                  hehehe ja tez na swps :-))
                  • Gość: jamajk Re: A kto z Was idzie na studia w szkole prywatne IP: *.cable.ubr02.basi.blueyonder.co.uk 29.06.04, 15:24
                    Gocha a w jakim miescie?
                    • Gość: Lodziarz Re: A kto z Was idzie na studia w szkole prywatne IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 29.06.04, 15:48
                      fajnie, fajnie. Cudowna reklama. Majstersztyk. Sam bym lepiej tego nie wymyślił.
                      ile tam stoi czesne?
                      • Gość: Gocha Re: A kto z Was idzie na studia w szkole prywatne IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.04, 17:20
                        Wawa
                        • Gość: Gocha Re: A kto z Was idzie na studia w szkole prywatne IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.04, 19:38
                          jamajk mozesz podac mi swojego maila?
                          • Gość: jamajk Re: A kto z Was idzie na studia w szkole prywatne IP: *.cable.ubr02.basi.blueyonder.co.uk 29.06.04, 21:14
                            Gocha no jasne, supaya@gazeta.pl pisz! :)
                      • Gość: jamajk Re: A kto z Was idzie na studia w szkole prywatne IP: *.cable.ubr02.basi.blueyonder.co.uk 29.06.04, 21:16
                        Zadna reklama. Czesne w oddzialach zamiejscowych czyli w Sopocie i Wroclawiu
                        6200 za rok w Wa-wie jest drozej chyba 7200.Ja bede we Wrocku:)
                        • Gość: hmm Re: A kto z Was idzie na studia w szkole prywatne IP: *.fonet.pl / *.crowley.pl 01.07.04, 19:54
                          powiedzcie mi moi drodzy jaka atmosferka panuje swps?jacy ludzie?przekrój
                          wiekowy, osobowosci?tak uogolniajac, gneralizujac..
                          • Gość: Student Re: A kto z Was idzie na studia w szkole prywatne IP: 193.190.134.* 01.07.04, 20:26
                            Ludzie w WSPS są dosyć bocaci i to widać. Ciuchy, samochody, imperezy,
                            zainteresowania, cóż szkoła do tanich nie należy. Z drugiej strony jest
                            naprawdę dobra, wysoki poziom wykładów i wykładowców.
                            Jeżeli należych do kategorii kasowych to poczujesz się jak w niebie, jeżeli z
                            kaską jest trochę gorzej to można nabawić się kompleksów.
                            Ale nauczyć się w tej szkole naprawdę można no i znajomości tez można zrobić.
                            Student

                            PS Osatnio trochę standardem stało się, że rodzice na 21 urodziny kupują
                            mieszkanie. I to takie całkiem całkiem, conajmniej 3 pokoje i najlepiej w
                            centrum Wa-wy. To daje trochę pojęcia o ludziach tam studiujących. Ale
                            prawdziwych snobów jest tam mało. Po prostu kasę uważają za coś normalnego i
                            tyle, dyskryminować z tego powodu nie będą.
                            Osobiście polecam
                            • Gość: silver SWPS RULEZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.04, 17:05
                              a ja wlasnie uwazam,ze nie jest tak. pojdz sobie pod lazarskiego to tam sie
                              nabawisz komplexow. jest sporo dzieci bogatych rodzicow,ale nie stanowia
                              wiekszosci.no chyba najwiecej znajomosci zawiera sie na przerwie przy
                              papierosku przed pieknym budynkiem naszej szkoly:) ja nie pale ale i tak znam
                              sporo ludzi. super jest to,ze wszystko jest skomputeryzowane.np wysylaja wyniki
                              egzaminow na skrzynki mejlowe.ja studiuje anglistyke i uwazam ze mamy super
                              wykladowcow.no moze z paroma wyjatkami no ale na szczesvie juz nie bede miala
                              przyjemnosci z nimi obcowac.a i to co jest super na moim kierunku to mase
                              specjalnosci, ktorych np nie ma na UW.po UW jest chyba tylko nauczycielskia i
                              jakas jeszcze, a tu jest dodatkowo tlumaczeniowa, historyczno-kulturalna,
                              anglistyka z rozszerzonym szwedzkim, arabskim lub chinskim. super!daje to mase
                              mozliwosci!szczegolnie fajny jest szwedzki,ale to moje zdanie.
                              pozdrawiam
                            • Gość: Richelieu* o, po co dzieciom mieszkanie? IP: 217.98.107.* 02.07.04, 17:17
                              jeśli rodzice studentów z SWPS kupują na 21. urodziny meiszkanie, to jakże nie
                              mówić o snobizmie? Mieszkanie potrzebne jest im jak kotu dzwonek. Jako
                              najdroższe z dóbr powszechnego użytku mieszkanie w tym wieku jest nawet nie
                              luksusem a właśnie snobizmem. I nie mówię tu o wynajmowanym na spółkę pokoju, a
                              o wspomnianym 3-pokojowym meiszkaniu.

                              a jeśli takie są standardy...
                              • Gość: silver Re: o, po co dzieciom mieszkanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.04, 17:20
                                no i co z tego. zazdroscisz!jesli kogos na to stac to czemu ma nie kupic!?
                                • Gość: Student Re: o, po co dzieciom mieszkanie? IP: 193.190.134.* 02.07.04, 17:27
                                  Nie wiedziałem, że mieszkanie jest snobizmem :))) W Afryce snobizmem jest
                                  posiadanie butów, ale my raczej weszliśmy do Europy a nie Afryki :)))))
                                  W wielu krajach mieszkanie i bardzo wczesna samodzielność jest normalnością i
                                  chyba tak powinno być.
                                  Po drugie 21 lat to nie jest dziecko, to dorosły człowiek.
                                  • Gość: silver Re: o, po co dzieciom mieszkanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.04, 17:30
                                    no tak,ale zyjemy w Polsce a wszystko to co jest inne niz szara, monotonna
                                    codzinnosc jest powodem do krytyki naszych rodakow. nie przyzwyczailes sie
                                    jeszcze?:)
                                  • Gość: Richelieu* Re: o, po co dzieciom mieszkanie? IP: 217.98.107.* 03.07.04, 15:43
                                    nie wiek świadczy o dorosłości. Najprostszym wskaźnikiem wyróżniającym
                                    dorosłość jest umiejętność zarobienia na własne życie i nie poleganie na pomocy
                                    innych. Samodzielnością więc nie można nazwać stanu gdy rodzic kupuje dziecku
                                    mieszkanie i jeszcze na czynsz daje i na media. Co to za samodzielność, że
                                    sobie skarpetki pierze sam, bo wcześniej mamusia to robiła? vov. Samodzielność
                                    jest pożądana, ale samodzielność, a nie stan podsuwania wszystkiego pod nos

                                    i to tylko odróżnienie studentów SWPS nadzianych od tych nienadzianych.
                                    • Gość: T Student Re: o, po co dzieciom mieszkanie? IP: 193.190.134.* 03.07.04, 19:33
                                      Nie popadaj w skarajność bo wyjedzie, że nawet dosatnie butelki z mlekiem od
                                      mamy w wieku lat trzech jest wielce naganne :))))))))
                                • Gość: Richelieu* Re: o, po co dzieciom mieszkanie? IP: 217.98.107.* 02.07.04, 17:31
                                  no właśnie stać, i to nie jednostki, a tylu, że stało się to zwyczajem.
                                  3-pokojowe mieszkanie kosztuje ze 100tysięcy albo i więcej bo dzieci bogatych
                                  rodziców muszą mieć francję elegancję w mieszkaniu. A jeśli 100tysięcy można
                                  lekką ręką dziecku dać to co dopiero mówić o studiach. I tak rośnie
                                  wykształcone bogate społeczeństwo, nie dlatego że takie inteligentne, bo równie
                                  gupie jak reszta, między innymi jak jak żeby nie było ;), ale dlatego, że
                                  zbierają papierki drogich szkół w sytiuacji gdy normalny student po skończeniu
                                  studiów najpeirw ciuła grosiki na taniutkie podyplomowe i ani w głowie mu
                                  marzyć o mba nawet po przepisowych 3 latach stażu. Dopiero potem z lichej
                                  pensyjki opłaca kredyt meiszkaniowy. Taka jest różnica.
                                  Student, który wysupłuje na czesne zmywając gary w restauracji po wykładach
                                  może czuć się srodze rozczarowany gdy robi 12 godzin na dobę a figę z tego ma,
                                  bo ciułający studenci też pewnie są na SWPS
                                  • Gość: Student Re: o, po co dzieciom mieszkanie? IP: 193.190.134.* 02.07.04, 17:41
                                    Nikt nie mówi, że życie jest sprawiedliwe, szczególnie w Polsce. Nikt mi nie
                                    zaproponuje na odchodne odprawy jaką dostanie prezes Orlenu, nie mam też ani
                                    takiej pracy takiego samochodu ani takich znajomości.
                                    Dokładnie tak samo jest z pobieraniem nauki. Jest to towar jak usługa
                                    dentystyczna, bilet do kina czy chleb. Można się urodzić bogatym, albo samemu
                                    piąć się po szczeblach zamożności.
                                    W normalnym kraju mieszkanie jest na samym początku tej drabiny, jest
                                    standardem, prawem podstawowym ale w niektórych zwykła lepianka i własna koza
                                    jest jej ostatnim szczeble.
                                    • Gość: leelee Re: o, po co dzieciom mieszkanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.04, 17:45
                                      a mozesz mi powiedziec dlaczego rodzice z lomzy nie maja kupic dziecku
                                      studiujacemu w warszawie mieszkania skoro ich na to stac?bo ma sie piac po
                                      drabunce sam i zaczynac od zera skoro moze byc mu latwiej?ma mozliwosci zyc na
                                      swoim,ale "nie mamo, nie moge, bo musze sam zarobic na wlasne gniazdko.schowaj
                                      te pieniadze.ja sam zarobie. w koncu jestem studentem.mam mase rzeczy na
                                      glowie,ale co tam"!a poza tym to sadzisz ze tylko w prwatnych szkolach ludzie
                                      maja mieszkania!skad ty jestes?z klewek?
                                      • Gość: jamajk Re: o, po co dzieciom mieszkanie? IP: *.cable.ubr02.basi.blueyonder.co.uk 03.07.04, 01:44
                                        Przepraszam ale to watek o szolach prywatnych a nie o mieszkaniu :).Ma kase
                                        niech sobie kupuje to gniazdko.Ja na swoje czesne SWPS ciezko pracuje od roku i
                                        podczas nauki tez bede musial...
                                        • Gość: Richelieu* Re: o, po co dzieciom mieszkanie? IP: 217.98.107.* 03.07.04, 15:51
                                          jest to wątek o studentach ze szkół prywatnych i jak widać rozwarstwienie jest
                                          ogromne. W szkołach takich jak swps gdzie czesne wynosi ponad 3tys na semestr
                                          przekrój społeczny studentów musi być ściśle uwarunkowany sytuacją materialną.
                                          Mieszkanie, jako dobro bardzo drogie i nieosiągalne przez przeciętną rodzinę
                                          gdzie zarabia dwóch a nie jeden, jeśli jest standardowym prezentem dla 21-
                                          latków, to trudno nie wysnuć wniosku o snobizmie tej szkoły. Bo nie jest
                                          mieszkanie przejawem samodzielności jeśli samemu się na nie nie zarobiło. Można
                                          naturalnie kupić dziecku meiszkanie, jeśli ma się na to, ale niech potem taki
                                          student nie twierdzi, że własne mieszkanie to większa samodzielność.
                                          Samodzoelności z tego tyle co kot napłakał.
                                          I właśnie. Jeśli teraz student twoerdzi, że jednak mieszkanie kupione przez
                                          rodziców świadczy o tej samodzielności to wynika z tego, że probolemem dla
                                          niego jest codzienne sprzątanie, gotowanie i pranie. hehe. Biedactwo nigdy
                                          wcześniej tak katorżniczej pracy nie wykonywało. I to świadczy o infantylizmie
                                          a nie samodzielności.
                                          • Gość: jamajk Re: o, po co dzieciom mieszkanie? IP: *.cable.ubr02.basi.blueyonder.co.uk 03.07.04, 17:18
                                            Zgadzam sie z Toba:).Ciekawa jestem ilu studentow SWPS zarabia sobie samemu na
                                            oplacenie tej szkoly:).Pewnie tylko ja sam...
                                            • Gość: T Student Re: o, po co dzieciom mieszkanie? IP: 193.190.134.* 03.07.04, 19:17
                                              Macie trochę dziwne spojrzenie na świat. Dla jednych buty, dla drugich lepianka
                                              a dla trzecich jest to mieszkanie - po prostu coś normalnego - dobro podstawowe.
                                              Z żadnym razie nie można mówić o snobiźmie. Nie mówiłem tak nawet o osobach co
                                              mając lat 17-naście dostawali od rodziców corvette. Po prostu co kraj to
                                              obyczaj.
                                              I właśnie takie spojrzenie na świat określa miejsce Polski i polaków gdzieś
                                              między Afryką a USA (czyli między butami a corvettą). Bo podobno ważne jest jak
                                              się kończy a nie zaczyna :)))))))
                                              • Gość: Richelieu* Re: o, po co dzieciom mieszkanie? IP: 217.98.107.* 03.07.04, 20:02
                                                ech snobizm, niech będzie że nowa moda. Kiedyś był to samochód na 18. teraz
                                                mieszkanie na 21. Mowa była o samodzielności, że niby kupuje się dziecku
                                                mieszkanie aby samodzielności nabrało. Ciekawa koncepcja. Samodzielność w
                                                praniu skarpetek. Bogaci swpsowcy dostają mieszkanie by nauczyć się prania
                                                skarpetek. Samodzielnego! Średniozamożni swpsowcy w tym samym celu kupują sobie
                                                plastikową miskę, no ale bogactwo zobowiązuje, hehe
                                                • Gość: T Student Re: o, po co dzieciom mieszkanie? IP: 193.190.134.* 03.07.04, 20:13
                                                  Kurcze, akurat należałem do tych.... choć mieszakie kupiłem sobie sam. Ale
                                                  akurat kasa od rodziców się mocno przydała w czasach studenckich, fajnie było
                                                  mieć samochód i kapitał początkowy na własny biznes. Fajnie było mając naście
                                                  lat jeździć w różne miejsca (w Polsce!!!) i mieć za co pobalować. Ale też
                                                  chodziłem na dodatkowe zajęcia z języków obcych...
                                                  Nie uważam tego za snobizm i tyle, bo i pomogło mi to i mam też fajne
                                                  wspomnienia. Patrząc z pespektywy ( a mam ponad 30 lat) uważam iż "wolę
                                                  grzeszyć i żałować" niż "żałować że się nie grzeszyło".
                                                  To akurat iż rodzice pomoggli mi na początku pomogło mi w życiu. I nie żałuję
                                                  tego i nie uważam tego za snobizm.
      • Gość: Łukasz Jeśli w szkole prywatnej, to tylko w WSHiFM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.04, 23:44
        A ja studiuje w WSHiFM (Wyższa Szkoła Handlu i Finansów Międzynarodowych) w
        Warszawie i uważam że jest to szkoła na wysokim poziomie. Na Wydziale
        Informatyki Gospodarczej jest bardzo ambitny i ciężki program. Ma duże
        wymagania i jest otwarta na pomoc studentowi (zniżki w czesnym, ulgi socjalne).
        Daje szereg możliwości studiów zagranicznych i różnego rodzaju kursów. Jeżeli
        ktoś szuka uczelni w Warszawie, gdzie nastawienie jest na międzynarodowe
        standardy kształcenia i dobro studenta, to zapraszamy do WSHiFM. Właśnie za to
        zostaliśmy Uczelnią Roku 2003 za wdrażanie międzynarodowego poziomu studiów
        ekonomicznych i biznesowych w Polsce. ZAPRASZAMY DO WSHiFM !!!
    • schaff Re: A kto z Was idzie na studia w szkole prywatne 03.07.04, 21:02
      W szkołach prywatnych jest duże nastawienie "na studenta". Mysle, że w takich
      szkołach traktuje się studenta jak partnera-takie odnosze wrazenie. W
      panstwowych student to intruz. Jeżeli chodzi o poziom, to moim zdaniem nie
      odbiega od państwowych - w koncu zajęcia prowadzą tu w dużej mierze osoby z
      uczelni państwowych. Z tym, że uczelnie prywatne próbują budować własną kadrę, a
      skłąda się ona często (chociaż nie zawsze) z praktyków - i tu widać wyższośc
      szkolnictwa niepublicznego.
      • Gość: gaba Czy ta sama opinia krąży o WSFiZ IP: *.siec / 213.17.244.* 03.07.04, 22:51
        w Warszawie? Czy ktoś mógłby coś o niej powiedzieć?
      • Gość: Student WNE UW Re: A kto z Was idzie na studia w szkole prywatne IP: *.chello.pl 05.07.04, 10:09
        To prawda, że w szkołach niepublicznych jest nastawienie na "studenta". Tyle,
        że chyba chodzi często o to, że nie mogą robić trudnych egzaminów bo za wielu
        by się wykruszyło. Tak właśnie uczelnia mniej zgarnie za czesne. Wcale nie
        twierdzę, że tak jest na każdej, ale chyba na większości. Bo w końcu większość
        uczelni niepubl nie robi egzaminów wstępnych(a jak są to na żenującym poziomie)
        i - co tu się czarować - nabór jakościowy nie jest najlepszy. Studiują(co
        gorsza na ekonomicznych) ludzie , ktorzy np. nie potrafią przeliczyć ceny z 7%
        VAT na 22% VAT. Śmiech na sali normalnie. Zaraz podniesie się głos krytyki, że
        jestem złośliwy i że w ogóle studiuję na UW to uważam, że moja uczelnia jest
        najlepsza. Nic bardziej mylnego. Aczkolwiek jestem uczelnią zachwycony.
        • Gość: gaba do Studenta WNE UW IP: *.siec / 213.17.244.* 05.07.04, 15:45
          Na pewno w tym, co piszesz jest sporo racji, ale zależy też wszystko od uczelni
          i wykładowców. Życie zweryfikuje jakość kształcenia, zdobytą wiedzę i
          umiejętności, tak sądzę. Bronię uczelni prywatnych, bo jest to jakieś
          rozwiązanie w sytuacji, gdzie chętnych jest znacznie więcej niż miejsc na
          państowych uczelniach. A co do kandydatów: nie zawsze ci, którzy się tak dobrze
          zapowiadają w szkole średniej i na egzaminach wstępnych, są po ukończeniu
          studiów dobrymi fachowcami, niektórzy nawet tych studiów nie kończą z różnych
          oczywiście względów. I jeszcze jedno: profesorom ekonomii też nie zawsze udają
          się obliczenia i prognozy, chociaż przeliczanie cen z 7% VAT na 22% nie sprawia
          im najmniejszego kłopotu.
          • Gość: leelee Re: do Studenta WNE UW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 16:41
            bo to jaets takie gadanie. kazdy kto jest na uw albo innej prestizowej szkole
            mysli,ze jest masta!nie! rynek zweryfikuje pozniej zarowno panstwowych jak i
            prywatnych!o to badzcie spokojni!martwcie sie o to,zeby te szkoly pokonczyc.
            wkurza mniejak slucham takich bzdur!
            • Gość: dzejk Re: do Studenta WNE UW IP: *.chello.pl 12.07.04, 00:03
              > rynek zweryfikuje pozniej zarowno panstwowych jak i
              > prywatnych!o to badzcie spokojni!

              Tego sobie i Wam zycze!!!
              Dobranoc Panswtu.
    • Gość: jamajk Re: A kto z Was idzie na studia w szkole prywatne IP: *.cable.ubr02.basi.blueyonder.co.uk 07.07.04, 01:55
      No to kto wybral jeszcze nauke prywatnie? :)
      • Gość: WAWA WSE/WSSE IP: 217.8.186.* 07.07.04, 12:30
        A KTO NA WSE LUB WSSE W WAWIE?
        • Gość: Łukasz A ja studiuje w WSHiFM i zapraszam do nas... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.04, 23:43
          A ja studiuje w WSHiFM (Wyższa Szkoła Handlu i Finansów Międzynarodowych) w
          Warszawie i uważam że jest to szkoła na wysokim poziomie. Na Wydziale
          Informatyki Gospodarczej jest bardzo ambitny i ciężki program. Ma duże
          wymagania i jest otwarta na pomoc studentowi (zniżki w czesnym, ulgi socjalne).
          Daje szereg możliwości studiów zagranicznych i różnego rodzaju kursów. Jeżeli
          ktoś szuka uczelni w Warszawie, gdzie nastawienie jest na międzynarodowe
          standardy kształcenia i dobro studenta, to zapraszamy do WSHiFM. Właśnie za to
          zostaliśmy Uczelnią Roku 2003 za wdrażanie międzynarodowego poziomu studiów
          ekonomicznych i biznesowych w Polsce. ZAPRASZAMY DO WSHiFM !!!
          • tak_zwany Re: A ja studiuje w WSHiFM i zapraszam do nas... 11.07.04, 23:56
            To mi wygląda na reklamę... Ale nie wiem... O samej uczelni wypowiadać się nie
            będę, nie znam...
    • Gość: speed Re: A kto z Was idzie na studia w szkole prywatne IP: *.mil.net.pl / *.milnet.silesianet.pl 07.07.04, 10:37
      Co możecie powiedzieć o WSB w Chorzowie? Jaka to szkoła?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka