Dodaj do ulubionych

Pierwsza praca :)

04.09.04, 12:08
Macie na swoim koncie jakieś doświadczenia związane z pracą?
Ja załapałam się w zimie na roznoszenie ulotek-1000 sztuk na kilku
kilometrach-domków jednorodzinnych(sic!)...Dowoziłam je na miejsce na rowerze-
w 4-ech ogromnych reklamówkach...gdy wróciłam do domu cała mokra(mojego 1-
szego dnia pracy trafiłam na straszne oberwanie chmury),z
czerwonym,zakatarzonym nosem i bólem nóg-byłam strasznie wkurzona...ponieważ
była to klasa maturalna-zrezygnowałam...
Dzisiaj podejmę kolejne wyzwanie :) Mam pilnować pewnego stoiska w dużym
sklepie,w trakcie gdy inni właściciele będą robić inwentaryzacje...czekają
mnie nuuudy,ale za te nudy będą mi płacić...3majcie kciuki :P
Obserwuj wątek
    • klymenystra Re: Pierwsza praca :) 05.09.04, 08:58
      trzymamy :)

      ja tez przez dwa lata w wakacje biegalam z ulotkami i nigdy wiecej! sama praca
      nie taka zla, bo miasto mozna poznac ale niestety- firma, ktora zatrudniala
      byla nierzetelna a regulamin byl napisany baardzo niejasno.. w zwiazku z czym
      zarabialo sie bardzo malo- mniej niz by to wynikalo z ilosci rozniesionych
      ulotek. nikt kto pracowal dla tej firmy nie jest zadowolony :(
      na razie z praca koniec- moze w przyszle wakacje cos z owockami za granica :)
    • pstosia Re: Pierwsza praca :) 08.09.04, 20:35
      pierwszy raz pracowalam juz 4 lata temu w sklepie ogrodniczym:)rok pozniej bylo
      to samo, a jak bylam w 2 kl lo to dawalam lekcje angielskiego dla takiego
      dzieciaka, a w tym roku pierwsza powazna praca - jako opiekunka na obozie
      pozdrawiam:)
      • pstosia Re: Pierwsza praca :) 09.09.04, 10:36
        zapomnialam:) jeszcze moge dodac organizowanie przyjec urodzinowych dla
        dzieciakow, za kase - wiec chyba jakas praca :)
    • kamaoka Re: Pierwsza praca :) 08.09.04, 23:10
      bosh, identycznie mialam z ulotkami jak ty - deszcz, na rowerze, czerwiony nos,
      katar:( i nidgy wiecej...
      a co do pierwszej pracy - hmmm... jestem "jakby" trenerem u ojca na obozach
      tenisowych - swego czasu dobrze gralam, dryg mi zostal i szczerze przyznam
      umiem uczyc dzieci, doroslych itd, zrobie chyba kurs na instruktora ale mam
      slaba wydolnosc niestety - jakeis niedozdiagnozowania problemy z plucami (gdy
      mam wiekszy wysilek typu bieganie brakuje mi oddechu - w zwiazku z czym miesnie
      mam niedotlenione i czuje sie oslabiona - wetdy ogarnia mnie wscieklosc;), no
      ale zeszlam z tematu, wiec ten trener
      pilnowalam tez dzieci - ale z rodziny, chociaz placono mi, ale wiem ze to
      strasznie ciezka praca
      • agusiek0071 Re: Pierwsza praca :) 09.09.04, 09:41
        ja juz w drugiej klasie wyjechalam z dzieciakami na oboz sportowy...tak samo w
        zeszlym i w tym roku. Teraz po powrocie pracuje w barze szybkiej obslugi...;))
    • kasiunia62 Moja 1 pracą było: 09.09.04, 14:29
      roznoszenie ulotek w Warszawie- od 7 do 10 TRAGEDIA! Wytrzymałam 4 dni
      2 praca- w sklepie ŻABKA, pensja jak zasiłek a roboty fuul
      3 praca- niania, To były najlepsze czasy- jedzenie, internet, fajne dziecko,
      ciepły domek :D LUUz
      A Teraz pracuję w Thosmonie na Magazynie. Czekam własnie na 1 pensję :) Jest
      dobrze..
      Pozdrawiam!
    • majkaha Re: Pierwsza praca :) 09.09.04, 15:49
      hmm, ja także trochę się napracowałam. ale nie tylko za kase, bo np. dużo
      pracowałam w wolontariacie (gł. opieka nad dziećmi z rodzn patologicznych na
      koloniach).
      jeżeli chodzi o pracę, w której zarabiałam pieniądzę to np.
      - korepetytorka matematyki i polskiego
      - pomoc w biurze rachunkowym (na zasadzie "przynieś, wynieś, pozamiataj" oraz
      najprostsze prace biurowe)
      - opiekunka do dzieci (chociaż bywało ciężko, miło wspominam to zajęcie)
      - barmanka - moja aktualna praca (nic gorszego chyba nie ma! - pracuje się w
      nocy (od 17 do 24 lub później, więc wieczorne życie towarzyskie to tylko
      marzenie), trzeba znosić głupie uwagi zachlanych w trupa facetów i ogólnie po 2
      dniach ma się dosyć. można jednak zarobić trochę pieniędzy i spotkać ciekawe
      indywidua chodzące po świecie)
    • kredka_ol Re: Pierwsza praca :) 10.09.04, 23:04
      Czytam Wasze wypowiedzi i cieplo mi sie robi na sercu, powaznie :) Fajnie, ze
      sa ludzie, ktorzy nie unikaja odpowiedzialnosci za siebie, pracujac nie zawsze
      dlatego, ze musza, ale dlatego, ze chca, ze maja potrzebe choc czesciowego
      usamodzielnienia sie.
      Mi takze juz od poczatku liceum udawalo sie zarobic troche, przede wszystkiem
      pisząc. Potem wyjechalam na dwa miesiace do Londynu, ale charakter tego miasta
      pozwolil mi na powrot z jednym zaledwie funtem ;] W te wakacje hostessuję w
      hiperze, na promocjach. Ciezka robota, nogi bola i trzeba sie wciaz usmiechac,
      ale satysfakcja jest. Najwieksza z tego, ze bede mogla sama kupic sobie
      wyprawke na I rok.
      Pozdrawiam :)
      Kredka
    • hng Re: Pierwsza praca :) 12.09.04, 00:24
      1. II liceum - pomoc przy paru projektach pewnej dużej organizacji pozarządowej - pieniądze jak na ilość włożonej pracy (parę godzin) całkiem spore.
      2. III liceum - kilka tekstow w roznych magazynach mlodziezowo - edukacyjnych. Mają piekne wierszowki :]
      3. Sierpień III/IV liceum - staż w jednym z oddziałów terenowych pewnego największego polskiego dziennika. Bezpłatny coprawda, ale też się chyba liczy...? ;]
      4. Od tygodnia (przed I rokiem studiów) praca w jednej z firm organizujących kursy przygotowawcze na studia. Warunki pracy, atmosfera super. Wynagrodzenie, się pochwale ;], jak na studenta I roku astronomiczne... Co więcej jest to praca stała (w perspektywie kilku lat) :].
    • virgin_black Re: Pierwsza praca :) 12.09.04, 22:02
      od poczatku ogolniaka zyje wylacznie za swoj hajs - korepetycje z angielskiego.
      najpierw musialam sie sporo namęczyc, zeby znalezc az tylu lebkow, zeby z tego
      wyzyc, ale teraz mam "staly zestaw";) i jest ok.

      swoja droga, dlaczego w Polsce pracujacy uczniowie i studenci pierwszych lat
      wciaz budza zdziwienie? na Zachodzie to oczywiste.
    • kati_p Re: Pierwsza praca :) 13.09.04, 08:35
      hej :)
      Moja pierwsza praca odbyła się w te wakacje- po maturze zaczęłam pracować w
      pewnym very fuckin` ekskluzywnym Cafe- Barze w Krakowie (nie mam ochoty robić
      temu lokalowi reklamy, bo niewarto). Zarabiałam upokarzającą stawkę 3,50 zł za
      godzinę, ale pracowałam, bo nic innego nie udało mi się znaleźć. Właściciel był
      chorym ortodoksyjnym pedantem, którego nikt z pracowników nie lubił. Zostałam
      wywalona po miesiącu (wraz z 2 innymi dziewczynami), bo... jestem kobietą, a
      Pan szef stwierdził że na stanowisku kucharza chce mieć samych facetów.
      Tfu!
      Za rok znajdę w wakacje lepszą pracę :)
    • femme-fatale Re: Pierwsza praca :) 15.09.04, 17:31
      A ja dostałam się w tym roku na UW na studia przemienne, tzn. że zaliczam tylko
      część przedmiotów, a dodatkowo pracuję na pół etatu w jakiejś jednostce
      administracyjnej UW (zwykle sekretariat). Będę tam normalnie zatrudniona,
      pieniądze wprawdzie nie są wielkie, ale chodzi o doświadczenie
    • robertch777 Re: Pierwsza praca :) 10.10.16, 11:46
      Hej,

      ja znalazłem pracę na portalu www.studenthire.pl/. Poliecili mi go w biurze karier uczelni. Praca o charaketrze dorywczym praktyki oraz staże. Polecam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka