Gość: beata1002
IP: 217.153.143.*
07.09.04, 19:22
Czuje sie potwornir.Spotkala mnie zasluzona kara ale teraz ze wstydem
przyznaje sie do winy.Gdyby moj syn pod ktorego sie podszylam przeczytal
ten "atak" na jego wiedze informatyczna chybaby sie do mnie nie
odezwal.Zapewnia ze jest szczerze zainteresowany informatyka,ma bardzo duza
wiedze zarowno teoretyczna jak i praktyczna .Kazdy jednak kto uwaznie czyta
listy na forum skojarzy mnie z tematem "alimenty na studenta" i moze choc
sprobuje mnie zrozumiec.Przyznaje,powodowal mna lek ze koszta studiow
przerosna nasze mozliwosci a wiem jak bardzo zsyn chce studiowac informatyke
w systemie dziennym.Interesuje go administrowanie siecia jesli sie jako laik
dobrze wyrazam.Ja choc robie co moge obawiam sie ze to moze byc malo
a "tatus" juz przestal placic .Syn nie zaglada obecnie na to forum i
chcialam mu podpowiedziec co nie co bo wiem jak ciezko znalezc prace.Wiem
ze to mozna nazwa brakiem wiary w mozliwosci dziecka (juz faktycznie
doroslego) nadopiekunczoscia itp.Bije sie w piersi,dostalam po uszach
chociaz mialam dobre intencjeChcialam byc sprytna a czuje sie tak jakbym
wystawila wlasne dziecko na posmiewisko i zrobila z niego maminsynka,ktorym
nigdy nie byl.Czuje sie okropnie i ciesze sie ze on sie o tym nie
dowie.Informatyka to jego pasja i juz nie bede mu "pomagala" trudno niech sie
dzieje co chce.Przepraszam wszystkich za to moje oszustwo.