Dodaj do ulubionych

DYKTAFON NA WYKLADY

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.09.04, 13:46
Kochani, zamierzam kupic cyfrowy dyktafon w celu rejestrowania wykladow na
studiach, ale nie wiem, ktory wybrac. Widzialem na przyklad w Euro AGD RTV
dyktafon Sony ICD-B16 za ok. 300 zl. To jest taka cena, ktora jeszcze moge
zaplacic. Moze ktos ma jakies sugestie w tym temacie?
Dzieki z gory.
Obserwuj wątek
    • Gość: boss Re: DYKTAFON NA WYKLADY IP: *.net-serwis.pl 14.09.04, 14:13
      jak babka na wykladzie z historii filozofii zobaczyla, ze niewidomy gosciu
      nagrywa jej wyklad, to go wyrzucila z sali :/
    • Gość: LEO Re: DYKTAFON NA WYKLADY IP: 217.8.186.* 14.09.04, 14:22
      U NAS W WSSE MOZNA KORZYSTAC Z DYKTAFONU. NASZA UCZELNIA NIC NIE ZATAJA.
      WYKLADY SA NAWET TRANSMITOWANE W TV EDUDAT.
      • tak_zwany Re: DYKTAFON NA WYKLADY 14.09.04, 14:28
        Bo widać nie znane jest w tym kramie magisterek pojęcie własności intelektualnej.
        • Gość: aga Re: DYKTAFON NA WYKLADY IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.09.04, 20:01
          jeżeli nagranie nie jest rozpowszechniane przez studenta to ma prawo nagrywać
          wykład
    • gwendal Re: DYKTAFON NA WYKLADY 14.09.04, 15:44
      Najpierw upewnij się, że wykładowca, którego chcesz nagrywać nie ma nic
      przeciwko temu. U mnie na studiach kilka wykładowczyń nie zezwalało na to, więc
      lepiej zawczasu oszczędzić sobie zawstydzenia, gdyby ktoś miał Ci publicznie
      zwrócić uwagę.

      Gwendal
      • Gość: PM Re: DYKTAFON NA WYKLADY IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.09.04, 23:08
        OK, zrobie to, ale na razie nie przeszkadza to zbieraniu informacji o
        dyktafonach. Sprzedawca w sklepie nie zawsze bedzie obiektywny, a mnie
        interesuja wrazenia ludzi, ktorzy korzystaja z takiego sprzetu. Kupic moge w
        ostatniej chwili, wazne zeby sie nie nadziac na jakis bubel.
    • Gość: ludka Re: DYKTAFON NA WYKLADY IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.09.04, 00:36
      ja mam sony m-650 o taki: www.maximedia.pl/dyktafony/sony_m_650.php
      i sprawuje się dobrze :) wolałam taki a nie cyfrowy bo tu moge trzymac wszystko
      i nie musze nic zgrywać, gdy pamięć się zapełni. jesli bardzo chcesz oszczędzić
      to może spróbuj na allegro, tam są tańsze, najlepiej znajdź kogoś ze swojego
      miasta, żebyś mógł zapłacić przy odbiorze i przekonać się, że jest taki jaki
      powinien. życzę powodzenia :)
      • Gość: PM Re: DYKTAFON NA WYKLADY IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.09.04, 10:12
        Dzieki za info.
        A jak jest z cena i dlugowiecznoscia kaset? Pewnie trzeba by ich sporo zuzywac.
    • quille Re: DYKTAFON NA WYKLADY 15.09.04, 12:52
      ja mam Sony M 560 na kasetki 45'. Jeżeli masz zamiar mieć "kasotekę" z
      wszystkimi wykładami to możesz si nieźle wykosztować na kasetki - Sony te 45'
      dochodzą nawet do cent 10 zł za jedną :-/ dlatego ja mam zamiar nagrywać,
      przycz du irisywać, co i tak jst a mnie lepsze, bo najlepiej mi ę zapamiętuje
      właśnie przy pisaniu...

      a co do nagraia... myśicie, że jak jest jakieś 200 osbnaal to wykładowca
      zauważy że jest nagrywany? nie sądzę :)

      ale na pewno nwiem bo zaczynam dopiero od października i się wszystko dopiero
      okaże :D
      • Gość: m Re: DYKTAFON NA WYKLADY IP: *.crowley.pl 15.09.04, 13:57
        polecam dyktafon cyfrowy :) wszystko sobie zgrywasz na kompa w mp3 ;)
        • Gość: PM Re: DYKTAFON NA WYKLADY IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.09.04, 01:46
          Tylko czy w tej cenie (ok. 300 zl) da sie znalezc cos przyzwoitego z wyjsciem
          USB?
      • facecja Re: DYKTAFON NA WYKLADY 15.09.04, 14:15
        quille napisała:

        >
        > a co do nagraia... myśicie, że jak jest jakieś 200 osbnaal to wykładowca
        > zauważy że jest nagrywany? nie sądzę :)
        >

        no, jak siedzisz na końcu sali, to na pewno nie zauważy, tylko...
        co Ci sie wtedy nagra? szepty kolegów z przodu, szelest kartek, odgłosy
        jedzenia i picia - to wszystko
        • Gość: Richelieu* Re: DYKTAFON NA WYKLADY IP: 195.117.90.* 15.09.04, 14:30
          odgłosy jedzenia i picia?

          ps. !
          • facecja Re: DYKTAFON NA WYKLADY 15.09.04, 14:35
            Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

            > odgłosy jedzenia i picia?
            >
            > ps. !

            no co, przecież nie da rady bezszelestnie otworzyć chipsów albo odkręcić coca
            coli ;)
            • Gość: Richelieu* Re: DYKTAFON NA WYKLADY IP: 195.117.90.* 15.09.04, 14:52
              o jezu, że też wolno na wykładach jeść i pić. Wykładoca czasem ma sok i popija
              gdy mu w ustach zaschnie od mówienia, ale student?
              się bluzlwersofowałam ;)
              • facecja Re: DYKTAFON NA WYKLADY 15.09.04, 15:02
                Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

                > o jezu, że też wolno na wykładach jeść i pić.

                tak, u nas można
                wiesz, siedzi nas na sali 300 osób i nawet, jakby któryś wykłądowca chciał
                przypilnować, żebyśmy nie jedli, to i tak nie da rady

                mało tego - w tym semestrze mieliśmy pewien wykłąd o 8 rano - jak dla mnie, to
                blady świt, gdyz mysiałam wstawać o 5 - a jak chciałam pospać, to niestety
                rezygnowałam ze śniadania i kawy. I gdy na ten wykłąd przychodził pewien dr na
                zastępstwo, to wprowadził zwyczaj, że po 45 minutach robi przerwę, kiedy to
                można wyjśc po kawę, następnie wraca i sobie pije ze niektórymi studentami w
                trakcie drugiej połowy wykładu - choc było to praktycznie niemożliwe, gdyż
                dyktował duzo i szybko, a z kawą w łąpie sie ciężko notuje

                i jeszcze jeden przykłąd: też zajęcia na 8, tym razem ćwiczenia, jest ans więc
                20 parę osób w sali, pani doktorantka - naiwasem mówiac świetna, wyluzowana
                kobieta, okreslając zasay pozwalała nam pić i jeśc na ćwiczeniach (z racji tej
                wczesnej godziny), byleby tylko nie ciamkać, nie siorbać i nie gryźć akurat
                wtedy, gdy ona zadaje pytania.

                rozpieszczają nas trochę, nie? ;)
                no, ale dzienni jak dzienni, widaomo 1,5 godziny, nawet nie i przerwa na
                śniadanie, na obiad, na kawę, ale jak przetrwać bez jedzenia i picia, jak jest
                np. 3-godzinny blok zajęć na zaocznych?
                • Gość: Richelieu* Re: DYKTAFON NA WYKLADY IP: 195.117.90.* 15.09.04, 15:15
                  są przerwy, a że niektórzy jak dzieci wolą je wykorzystać n ciągnięcie
                  koleżanek za warkocze ;)

                  prawdę mówiąc nie zaskoczyłaś mnie, bo wiem, że się jada i się pija. Mnie samo
                  picie nie przeszkadza, jeśli stoi na pulpicie kubek z kawą czy cocacolą. Ale
                  całe śniadanie? A też jestem śpioch, straszny i bez kawy ani róż;) No, ale u
                  mnie są przerwy
        • Gość: quille Re: DYKTAFON NA WYKLADY IP: *.ists.pl / *.ists.pl 16.09.04, 13:44
          facecja napisała:

          > quille napisała:
          >
          > >
          > > a co do nagraia... myśicie, że jak jest jakieś 200 osbnaal to wykładowca
          > > zauważy że jest nagrywany? nie sądzę :)
          > >
          >
          > no, jak siedzisz na końcu sali, to na pewno nie zauważy, tylko...
          > co Ci sie wtedy nagra? szepty kolegów z przodu, szelest kartek, odgłosy
          > jedzenia i picia - to wszystko


          to też fakt :D eee tam, na pewno się jakoś da - nie takie rzeczy się robiło ;)
          • facecja Re: DYKTAFON NA WYKLADY 16.09.04, 14:20
            Gość portalu: quille napisał(a):

            >
            > to też fakt :D eee tam, na pewno się jakoś da - nie takie rzeczy się robiło ;)

            no wiesz, wiele zależy od jakości dyktafonu, moze cyfrowe nagrywają lepiej
            ja jednak słyszałam wykład nagrywany w 2 rzędzie i choć w 1 nie siedzieli ci,
            którzy na ogół na wykłądach rozmawiają czy jedzą, to jednak słowa wykłądowcy
            byłę zagłuszane nawet przez szept: "pokaż poprzednie zdanie", więc gdybysmy
            musiały się ten dyktafon chowac np. do kieszenie czy pod stertę kartek na
            stoliku, wykłądu juz kimpletnie byśmy nie usłyszały

            ale może nie będizesz musiała kombinować - wykłądowcy najczęściej powiedzą na 1
            wykładach, jaki stosunek do dyktafonów mają - ja miałam przypadek takiego, któy
            ich nie lubił, bo jak twierdził - denerwowałby się przy nagrywaniu, więc można
            je było mieć, byle widok sprzętu go nie drażnił, inny mówił, że można nagrywać,
            ale nie można tego nagrania wykorzystywać jako dowód przeciwko niemu (a że
            uczyłprzemdiotu prawniczego uznaliśmy, że musi się na tym znać i nikt nie
            chciałwykorzystywać;)), trzeci - nie tolerował dyktafonu, ale i tak mówił cały
            czas powoli i od rzeczy, rzucając 1 sensowne zdanie an kwadrans, więc z
            notatkami nie było problemu ;)
            • Gość: quille Re: DYKTAFON NA WYKLADY IP: *.ists.pl / *.ists.pl 16.09.04, 15:06
              no więc właśnie - najlepszy pomysł to po prostu zapytać na pierwszych
              zajęciach - i już wszystko wiadomo :D
    • mamalgosia Re: DYKTAFON NA WYKLADY 15.09.04, 14:24
      dyktafon to wygoda, ale czasem wykłądowcy się oburzają ( i poniekąd mają
      rację), ż ejest to kradzież dóbr niematerialnych
      • klymenystra Re: DYKTAFON NA WYKLADY 15.09.04, 14:39
        co przeciez jest bzdura- przekazuja wiedze. czym to notatki sie roznia od
        nagrania? sa mniej doslowne i mniej szczegolowe. a jak sie wykladowca pomyli to
        zawsze mozna mu to udowodnic :/
        • mamalgosia Re: DYKTAFON NA WYKLADY 15.09.04, 14:41
          Znam takiego, co wywalał z wykładu osoby z dyktafonem, a nawet chciał wzywać
          policję
        • gwendal Re: DYKTAFON NA WYKLADY 16.09.04, 05:57
          klymenystra napisała:

          > co przeciez jest bzdura- przekazuja wiedze. czym to notatki sie roznia od
          > nagrania? sa mniej doslowne i mniej szczegolowe. a jak sie wykladowca pomyli to
          > zawsze mozna mu to udowodnic :/

          U nas (na anglistyce UJ) koronnym argumentem było to, że niektórzy studenci,
          nagrawszy wykłady, spisywali je na papier a kiedy te materiały przestawały być
          im potrzebne sprzedawali je młodszym rocznikom. Zastrzeżenia wykładowczyń
          dotyczyły nie samego nagrywania, ale możliwości późniejszego czerpania korzyści
          materialnych z cudzej pracy intelektualnej.

          Owszem, notatki z wykładów na siłę też można by sprzedawać, ale jest to
          zdecydowanie mniej prawdopodobne z uwagi na fakt, że są one z reguły wysoce
          spersonalizowane - notuje się tylko rzeczy nieznane sobie przy okazji posługując
          się skrótami myślowymi, językowymi, symbolami, strzałkami, odnośnikami itd.
          Tylko nieliczni są w stanie zapisać wykład prawie słowo w słowo, choć są i tacy.

          Gwendal

          PS. Przy okazji pozdrawiam Alę B. z mojego rocznika, bez której notatek spora
          część mojego roku miałaby spore problemy z rozmaitymi egzaminami. Warto przy
          okazji zaznaczyć, że Ala udostępniała swoje notatki nie chcąc nawet filiżanki
          kawy w ramach rewanżu.
          • facecja Re: DYKTAFON NA WYKLADY 16.09.04, 14:27
            gwendal napisał:

            > klymenystra napisała:
            >
            > > co przeciez jest bzdura- przekazuja wiedze. czym to notatki sie roznia od
            >
            > > nagrania? sa mniej doslowne i mniej szczegolowe. a jak sie wykladowca pom
            > yli to
            > > zawsze mozna mu to udowodnic :/
            >
            > U nas (na anglistyce UJ) koronnym argumentem było to, że niektórzy studenci,
            > nagrawszy wykłady, spisywali je na papier a kiedy te materiały przestawały być
            > im potrzebne sprzedawali je młodszym rocznikom. Zastrzeżenia wykładowczyń
            > dotyczyły nie samego nagrywania, ale możliwości późniejszego czerpania
            korzyści
            > materialnych z cudzej pracy intelektualnej.
            >
            > Owszem, notatki z wykładów na siłę też można by sprzedawać, ale jest to
            > zdecydowanie mniej prawdopodobne z uwagi na fakt, że są one z reguły wysoce
            > spersonalizowane - notuje się tylko rzeczy nieznane sobie przy okazji
            posługują
            > c
            > się skrótami myślowymi, językowymi, symbolami, strzałkami, odnośnikami itd.
            > Tylko nieliczni są w stanie zapisać wykład prawie słowo w słowo, choć są i
            tacy
            > .

            u nas właśnie notatki się sprzedaje, kasety z wykłądami też, ale są dużo
            droższe, więc na notatki jest większy popyt

            ja osobiście uczyłąm się do 1 egzaminu z takich własnie kupionych notatek, ale
            były perfekcyjne - wzięłam je na jeden wykąłd i osoba zanotowała praktycznie
            słowo w słowo, do tego doskonale opisane wykresy (z czym ja miałam problemy
            siedząc w 1 rzędzie na wykładzie) - więc chyba nie było to spisane z kasety.
            Ale z inncyh przedmiotow nie wyobrazałam sobie nauki z cudzych notatek, takie
            zboczenie, cóz zrobic...

            co do tego sprzedawania pracy intelektualnej: czy tylko u mnie na wydziale
            istnieje coś takiego, że wykłądowca sporządził kiedyś tam, dawno temu skrypt,
            który teraz lezy na ksero i z którego uczą się kolejne pokolenia, a wykłądowca
            nie am z tego ani grosza, co najwyzej pan od ksero?
    • Gość: Ginny Re: DYKTAFON NA WYKLADY IP: 81.15.254.* 15.09.04, 18:40
      Strasznie drogi ten dyktafon, ja kupilam za 180 zl i też mi dobrze sluży - ale
      nie do nagrywania wykladów! Wykladowcy tego BARDZO nie lubią.
    • Gość: wykładowca Re: DYKTAFON NA WYKLADY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 23:33
      Leo napisaał
      U NAS W WSSE MOZNA KORZYSTAC Z DYKTAFONU. NASZA UCZELNIA NIC NIE ZATAJA.
      WYKLADY SA NAWET TRANSMITOWANE W TV EDUDAT.

      Takie wykłady można transmitować nawet na cały wszechświat


    • Gość: marsylianka Re: DYKTAFON NA WYKLADY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 09:31
      Nikt Ci nie pozwoli trzymac dyktafonu na wykladach .. wiec moze najpierw
      przejdz sie po wykladowcach i zapytaj czy wyraza zgode.
      A jesli takowej nie wyraza jest to bezprawny proceder!
    • Gość: Ka Re: DYKTAFON NA WYKLADY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 18:45
      u mnie kobieta zapytana o możliwośc nagrywania wykładu zgodziła się. Ale
      opowiedziała historyjke o pewnym wykładowcy na którego zajęciach ubywało
      studentów a przybywało dyktafonów, ten pewnego dnia tez nie przyszedł, a
      studenci zastali na biurku dyktafon z nagranym wcześniej przez niego wykładem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka