Dodaj do ulubionych

Co mają zrobić biednni studenci?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 21:20
Jestem (juz prawie) studentką trzeciego roku. w maju tego roku zostałam
pozbawiona prawa do alimentów, które jako-tako pozwoliły mi przeżyć na
studiach. Teraz zostaje mi tylko 100 zł socjalnego z uczelni. Mój brat jest w
takiej samej sytuacji. I co tu począć? Może ktoś wie o istniejących źródłach
pomocy dla studentów, oprócz znanego już kredytu studenckiego, który przecież
trzeba kiedyś spłacić.Pzdr
Obserwuj wątek
    • Gość: paula Re: Co mają zrobić biednni studenci? IP: 81.15.254.* 20.09.04, 21:22
      staraj sie o stypendium naukowe lub z unii europejskiej!!

      przykro mi ze znalazlas sie w takiej sytuacji!

      mozesz isc jeszcze do tych idiotow co wymyslili zniesienie alimentow by pomogli
      ci oplacic studia, przez nich moja kolezanka nie moze robic magisterki bo jej
      nie stac,a z alimentami jakos dalo sie przezyc:(
    • Gość: zrozpaczona Re: Co mają zrobić biednni studenci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 21:30
      tak się składa, że naukowego nie dostanę, bo nie można mieć żadnej poprawki, a
      więc tylko kilka osób na roku je bierze, a co do tego unijnego to dochód na
      członka rodziny nie może przekroczyć 250 zł, a ja mam trochę ponad 300:(
      zostałam na lodzie
      • facecja Re: Co mają zrobić biednni studenci? 20.09.04, 22:57
        Gość portalu: zrozpaczona napisał(a):

        >a co do tego unijnego to dochód na
        > członka rodziny nie może przekroczyć 250 zł, a ja mam trochę ponad 300:(
        > zostałam na lodzie

        dziwne, bo z tego co ja się dowiadywałam, to ne może przekroczyć 500 iluśtam
        zł. No chyba, że:
        a-to zalezy od miejsca zamieszkania
        b-mówimy o dwóch róznych stypendiach unijnych - o ile dwa istnieją

        i druga sprawa: sorry, ale zapomoga komu jak komu, ale osobie, która żyje z 300
        zł+100 socjalnego raczej jest przyznawana - tylko, że to jednorazowa pomoc
        • jsq Re: Co mają zrobić biednni studenci? 20.09.04, 23:13
          stypendia sa przyznawane dla studentow z obszarow wiejskich lub miejskich
          zmarginalizowanych - dowiedz sie, czy twoja miejscowosc sie lapie, ale
          podejrzewam ze znaczna czesc polski jest "zmarginalizowana". jezeli sie
          kwalifikujesz, to dochod bedzie ok: 504 zl netto/os lub 584 jezeli masz w
          rodzinie osobe niepelnosprawna. polecam serwis ministerstwa edukacji z
          informacjami nt. stypendiow z ue, adres: www.fundusze-
          ue.menis.gov.pl/page/pl/Aktualnosci/ogloszenia/Stypednia_unijne_dla/

          powodzenia.
    • Gość: antymarksista Re: Co mają zrobić biednni studenci? IP: 217.153.99.* 20.09.04, 21:34
      Praca w weekendy (na trzecim roku masz juz chyba nieco mniej zajec), kredyt
      studencki (splacanie zaczyna sie 2 lata po ukonczeniu studiow, wiec juz powinnas
      miec stala prace).
    • Gość: Richelieu* Re: Co mają zrobić biednni studenci? IP: 195.117.90.* 20.09.04, 21:34
      1. złóż wniosek o pomoc materialną, zwykle dostają je studentki, które właśnie
      urodziły, ale inne trudne przypadki też podlegają. Jest to ok. 500 zł, ale
      lepszy rydz niż nic
      1 a. poszukaj pracy, weekendy masz przecież wolne, a zawód hostessy czci nie
      odejmuje, to samo dotyczy merchantisera, korepetytora, opiekunki do dziecka lub
      starszej osoby, sprzątaczki, wprowadzaczki danych na 2. zmianę

      2. weź dziekankę, zarób, wróć
      3. głowa do góry
    • Gość: zrozpaczona Re: Co mają zrobić biednni studenci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 21:41
      pomoc materialna mnie nie obejumje(ta o której piszesz), bo dotyczy osób,
      którym umarli rodzice lub spalił się im dom, a co do pracy,, to chyba będę
      musiała się na nią zdecydować, chociaż z osobistych powodów nie będzie mi łatwo.
      • Gość: Richelieu* Re: Co mają zrobić biednni studenci? IP: 195.117.90.* 20.09.04, 22:05
        1. czy nie uważasz, że pod pojęcie "spalił się dom" podlegają wszystkie życiowe
        nieszczęścia jakie się przydarzyły?

        2. na 3. roku zazwyczaj studenci już zaczynają gdzieś się zaczepiać na ćwierć,
        na pół etatu i nikomu nie jest łatwo. Jeśli przypadłości losowe wywołały u
        Ciebie depresję to tym bardziej zajęcie się pracą powinno ułatwić wyjście z
        niej. Mi na przykład kilka lat temu lekarz zaleciła małżeństwo, bo stwierdziła,
        że gdy wyjdę za mąż nie będę miała czasu na myślenie o głupotach. Wtedy
        chciałam ją obić, dziś wiem, że miała rację

        3. studenci, którzy nie pracują w czasie studiów lub nie wykazują
        zainteresowania żadną działalnością pozaszkolną, nawet organizacjami stud, jako
        magistrzy najdłużej szukają pracy
      • Gość: Ula Re: Co mają zrobić biednni studenci? IP: 62.233.217.* 20.09.04, 22:07
        Gość portalu: zrozpaczona napisał(a):

        > pomoc materialna mnie nie obejumje(ta o której piszesz), bo dotyczy osób,
        > którym umarli rodzice lub spalił się im dom, a co do pracy,, to chyba będę
        > musiała się na nią zdecydować, chociaż z osobistych powodów nie będzie mi
        łatwo
        > .

        sorry ale po studiach też nie bedzie Ci łatwo.. i co będziesz się starać o
        zasiłek?

        Czemu tak wiel osówb chce żyć na państwowym garnuszku zamiast dorabiac choć
        kilka godzin tygodniowo i wten sposób jeszcze zdobywac dośwaidczenie zawodowe
        na przyszlość?

        Ja też nie mam kasy wyprowadzam się z domu a studiuje da kierunki niedaje rady
        dorabiać w roku akademickim. Ale postarałam się o stypendium naukowe - uczyłam
        się cały rok i odmawiałam sobie różnych przyjemności. A całe wakacje cięzko
        pracowałam i zarobiłam prawie 3000zł to już jest coś a pracowałam na
        najniższych stanowiskach bo jestem dopiero po 1 roku studiów i doświadczenie
        nie mam. Teraz na te 10 miesięcy mam 200zł stypendium, 200zł od rodziców ijakoś
        podziele te 3000 i chyba przeżyje.

        Trzeba się poprostu postarać i wziąść swoje sprawy w sowje ręce.
        • Gość: zrozpaczona Re: Co mają zrobić biednni studenci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 22:26
          myślisz, że tak łatwo znaleźć pracę jak się studiuje w trybie dziennym? mało
          kto da ci pracę, skoro nie masz całego dnia wolnego, a weekendy mam zajęte, no
          i nie każdy jest takim kujonem jak ty, choćby chciał!
          • Gość: Richelieu* Re: Co mają zrobić biednni studenci? IP: 195.117.90.* 20.09.04, 22:44
            ej, zrozpaczona
            Ula jest kujonem bo jest na 2. kierunkach? żebyś TY wiedziała ile jest takich
            kujonów

            no i meritum
            szukałaś pracy? ale z ręką na sercu, w ilu miejscach byłaś, ile podań o pracę
            wysłałaś, ile portali pracowych przeglądałaś i ile gazet.. by mówić, że jest
            trudno. Z góry nie można zakładać nie mając minimalnej dawki informacji


            Praca to pół biedy, kłopot jest z tym, że 20 września Ci źle, po prostu
            • Gość: zroapaczona Re: Co mają zrobić biednni studenci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 13:50
              nie jest kujonem, bo jest na dwóch kierunkach, ja też jestem na dwóch, ale
              bierze naukowe wię to o czymś świadczy
              • Gość: ktos Re: Co mają zrobić biednni studenci? IP: *.psi.ch 21.09.04, 14:03
                nie jest kujonem, bo jest na dwóch kierunkach, ja też jestem na dwóch, ale
                > bierze naukowe wię to o czymś świadczy


                Wiem, ze moze ci byc trudno to sobie wyobrazic, ale nie trzeba byc kujonem,
                zeby miec stypendium naukowe. Niektorym nauka przychodzi z latwoscia, wiedza
                wchodzi do glowy bez wysilku i moga sie nie przemeczac i miec na tyle dobre
                oceny, zeby dostac stypendium. Wszystko zalezy od inteligencji. Jak ktos jest
                niezbyt blyskotliwy, ale pracowity, to tez jakos dociagnie do konca studiow,
                ale niekoniecznie majac stypendium naukowe.
                • Gość: Richelieu* Re: Co mają zrobić biednni studenci? IP: 195.117.90.* 21.09.04, 16:54
                  ii, weź poprawkę na charakter studiów. Dziwnie się jakoś składa, że na
                  technicznych kierunkach średnia 4,0 to bardzo dobra średnia, zaś na społecznych
                  4,0 miało u mnie połowę roku
              • Gość: devil inside Re: Co mają zrobić biednni studenci? IP: *.bphpbk.pl 21.09.04, 14:21
                Ja jestem na 2 kierunkach (dziennych), pracuję, miałam w ostaniej sesji 18
                egzaminów, mam stypendium naukowe. Nie zakuwam, bo nie mam na to czasu. I co?
                Nie obrażaj innych, tylko dlatego, że dla ciebie studia to dopust boży (jak
                widać)
          • Gość: gajka Re: Co mają zrobić biednni studenci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 22:49
            no bez przesady; praca zawsze jskas się znajdzie: pomoc popoludniami w sklepie,
            rozdawanie ulotek czy nawet hostessowanie, pracowanie na 1/3 czy 1/4 etatu w
            hipermarkecie, makdonaldzie. Pracodawcy wolą zatrudniać studentów, nawet w
            niepełnym wymiarze godzin.
            Pozdrawiam
          • Gość: minister finansów Noż się w kieszeni otwiera! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 08:03
            Cholera jasna, homo sovietikusie- najlepiej jakby cię państwo nakarmiło, oprało
            i podtarło. Won z powrotem do PGRu!!! Moje podatki idą na takich leni jak ty.
          • Gość: antymarksista Re: Co mają zrobić biednni studenci? IP: 217.153.99.* 21.09.04, 10:40
            Oczywiscie, ze latwo. Oczywiscie zarobki nie beda imponujace, ale w
            hipermarketach czasami wrecz nie ma komu robic.
        • Gość: Ula Re: Co mają zrobić biednni studenci? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.09.04, 01:26
          to ja jestem prawdziwa Ula! :)
    • Gość: uzyszkodnik stypendium naukowe IP: *.pl / 217.173.202.* 20.09.04, 23:13
      naucz sie, bedziesz mieć stypendium, ja mam i ja i ja i ja i ja - wypowiedzieli
      sie forumowicze. jak to jest mozliwe, ze prawie każdy forumowicz miał (ma)
      stypendium naukowe, niektórzy nawet po dwa ! gdy w rzeczywistości na takie
      świadczenie może liczyć ok 1/3 sutedtów. dziwne....
      jak liczne grono forumowiczow bierze hurtowo stypendia, sól tej ziemi siedzi na
      f. gazety!
      jest matematycznie niemozliwe, zeby kazdy kto potrzebuje kasy bral stypendium
      naukowe, więc tego typu rady dajecie chyba tylko w celu poprawienia sobie
      samopoczucia, zwłaszcza w zderzeniu z kimś kto jest w trudnej sytuacji i nawet
      stypendium nie ma, co za nieuk z niego
      • wegetujaca.vegeta Re: stypendium naukowe 20.09.04, 23:24
        gdy czytam posty mezczyzn piszacych na forum, z reguly chwala sie oni swoimi 20
        centymetrowymi penisami (podczas gdy srednia dla rasy bialej wynosi 15)
        ten sam mechanizm co z tym stypednium, z tym ze jedni dodaja sobie rozumu a
        drudzy centrymetrow
        • Gość: uzyszkodnik Re: stypendium naukowe IP: *.pl / 217.173.202.* 20.09.04, 23:26
          nie wszyscy, jeden użyszkodnik ma 12 cm, nazywa się piotruś i jest tępiony
          przezadministrację. wniosek z tego taki: nie dodajesz sobie (...) nie
          przetrwasz na forum.
        • Gość: Richelieu* Re: stypendium naukowe IP: 195.117.90.* 20.09.04, 23:29
          Słoneczko Ty moje

          o stypendium naukowym wspomniano tylko raz i to na samym początku, gdy nie było
          wiadoo, że autorka ma depresję czy ciężkie dni, wspomnaino za to o socjalnym,
          unijnym i zapomogach
          trudną sytuację życiową też wzięto pod uwagę

          zaś portal gazety jest niereprezentatywny
    • Gość: uzyszkodnik hej moderatorka !! IP: *.pl / 217.173.202.* 20.09.04, 23:31
      1.usuwamy posty zostawiając po nich [...]
      2.po co piszesz niecenzuralne słowa, jeśli wiesz że to łamie regulamin, a potem
      wycinasz???
      pijana jesteś?
      • Gość: Richelieu* Re: hej moderatorka !! IP: 195.117.90.* 20.09.04, 23:37
        Ciebie Słoneczko też ja "pijana jesteś? " powinnam usunąć
        ale mnie mało co wzrusza i mało co gorszy

        • Gość: uzyszkodnik Re: hej moderatorka !! IP: *.pl / 217.173.202.* 20.09.04, 23:43
          Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

          > Ciebie Słoneczko też ja "pijana jesteś? " powinnam usunąć
          > ale mnie mało co wzrusza i mało co gorszy

          _"też"_ zatem przyznajesz, że napisałaś post, a potem go usunłęłaś. skasowałaś
          napisany przez siebie post bez śladu.
      • wegetujaca.vegeta Re: hej moderatorka !! 21.09.04, 00:05
        faktycznie dziwne
        byl wpis richelieu o innej tresci, wlasnie bylam w trakcie odpisywania na
        niego, ale jak chcialam wyslac odpowiedz to sie nie udalo
        • Gość: inny uzyszkodnik Re: hej moderatorka !! IP: *.psi.ch 21.09.04, 10:49
          Co bylo w tym poscie? Troche to dziwna praktyka usuwac wlasne
          posty i to bez sladu...
          • wegetujaca.vegeta Re: hej moderatorka !! 21.09.04, 14:59
            Gość portalu: inny uzyszkodnik napisał(a):

            > Co bylo w tym poscie? Troche to dziwna praktyka usuwac wlasne
            > posty i to bez sladu...

            nic istotnego. richelieu napisala, ze nikt nie wspominal o stypednium naukowym
            i takie tam. pewnie potem doczytala, ze jednak ktos wspomnial i sie poprawila,
            kasujac poprzedniego posta.
    • Gość: zrozpaczona Re: Co mają zrobić biednni studenci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 11:12
      oczywiście odezwali się znawcy wszystkiego-jak zwykle w takich sytuacjach!!!bo
      nie rozumiecie niektórzy po polsku, że stypendium unijne jest dla osób które
      maja 250 na osobę, a nie 504 jak mówili.przyczyna tego jest prosta!!! mieli
      tyle wniosków, że wyszło im po 3 zł na łepka!a kujonem nie jestem z prostego
      powodu:miałam tylko jedną poprawkę, bo ze 170 osób egzamin w pierwszym terminie
      zdało tylko 21!!!niestety nie należę do tych szczęśliwców!!!!acha i jeszcze
      jedno droga Richelieu-nie mam depresji, bo nie mam takiego powodu!chciałam
      tylko usłyszeć kilka rad "starych, dobrych forumowiczów".
      • pamela.voorhees [...] 21.09.04, 11:46
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Richelieu* sorry voorhees, ale IP: 195.117.90.* 21.09.04, 11:53
          trzeba było użyć innego słowa o podobnym znaczeniu, z wulgaryzmami wiesz co
          • pamela.voorhees Re: sorry voorhees, ale 21.09.04, 12:01
            Ale tak serio to ręce opadają. Nie dość, że nierób to jeszcze ma pretensje do
            ludzi, że wykazali, że MOŻNA na kilka sposobów się dorobić. Więc ja proponuję
            koleżance się a)zastrzelić b) okraść staruszkę c) pikietować pod sejmem.
            Dziękuję za uwagę.
            • Gość: Richelieu* włos się na głowie jeży IP: 195.117.90.* 21.09.04, 12:04
              i na ręcach też

              kiosk.onet.pl/art.html?NA=1&ITEM=1189278&KAT=239
              o, następny sposób, kurde, na "zarobek"
              • pamela.voorhees Re: włos się na głowie jeży 21.09.04, 12:11
                No bo po co iść do hipermarketu albo na budowę? Dupa nie szklanka, nie stłucze
                się
                • Gość: Richelieu* Re: włos się na głowie jeży IP: 195.117.90.* 21.09.04, 12:16
                  to jak z amfą, po co się uczyć, wezmę dzień przed, przelecę wzrokiem notatki i
                  egzamin na pięć
                  więc, po co tyrać, puszczę się za kilka tysiaków i wydać na duperele kasę mogę.
                  Patrz, że w tym artykule nie chodziło o to, że dziewcze było na skraju
                  bankructwa, choć nawet i to nie usprawiedliwia prostytucji, ale, że chciało
                  chodzić do modnych klubów z koleżankami i nie miało bidactwo za co

                  a potem nałogowiec do końca życia
                  • Gość: Jesteś Głupia???? Re: włos się na głowie jeży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 15:52
                    Jesteś głupia Richelieu, czy jaka??? Dziewczyna pyta o pomoc,a ty zachowujesz
                    się jak jakaś powalona laska. Sama sobie znajdź sponosra i dawaj mu dupy, bo
                    tylko o tym jak widać masz pojęcie. Ile bierzesz????
                    • Gość: Richelieu* Re: włos się na głowie jeży IP: 195.117.90.* 21.09.04, 15:56
                      przeczytaj jeszcze raz, czy to byla odpowiedz dla Autorki watku czy luxna
                      dygresja
                      • Gość: Richelieu* Re: włos się na głowie jeży IP: 195.117.90.* 21.09.04, 16:10
                        a, i radze zaczac chocby ziolowe tabletki na uspokojenie, bo Ty, podobnie jak
                        Autorka watku, bardzo nerwowo regujesz nawet na zupelnie niewinne, czy oderwane
                        od Twojej rzeczywistosci opinie
                        na nerwy warto rowniez magnez, witaminy z grupy b, na radosc zycia betakaroten
                        z wit e oraz dziurawiec. z dziurawcem tzeba uwazac aby nie przedawkowac i aby
                        slonca zbyt duzo nie dzialalo na nas. ale jest jesien, zlota polska, dziurawiec
                        bedzie sie dobrze komponowal z niskohoryzontalnym sloncem ;}

                        to do autorki watku tez dotyczy, ba, przede wszystkim jej
      • Gość: Richelieu* Re: Co mają zrobić biednni studenci? IP: 195.117.90.* 21.09.04, 12:01
        żeby nie było
        Ciężka choroba, przypadłość losowa, typu śmierć rodzica, spalenie domu (o
        którym spomniałaś ;) i jakiś czas dochodzenia do siebie usprawiedliwiają
        niepodejmowanie pracy.

        W każdym innym przypadku niepracowanie na III roku to już lenistwo czy
        wygodnictwo

        Jako, że nie wiadomo czy nie jesteś na przykład rencistką z pierwszą grupą,
        więc o taki sąd trudno. Z drugiej jednak strony posiadanie grupy inwalidzkiej
        to nie jest jakiś hm, wstyd czy cuś aby nie wspomnieć o niej na forum
        anonimowo. III grupa nawet jest pożądana przez pracodawców
        • Gość: ktos Re: Co mają zrobić biednni studenci? IP: *.psi.ch 21.09.04, 13:20
          >W każdym innym przypadku niepracowanie na III roku to już lenistwo czy
          >wygodnictwo
          >

          A w przypadku kiedy nie ma takiej potrzeby? Studia to przede wszystkim czas na
          nauke - jesli ktos chce/musi pracowac z roznych wzgledow (sytuacja finansowa,
          chec zdobycia dosw.zawodowego itp.) to ok, ale po co czepiac sie
          niepracujacych studentow? Znowu wydaje ci sie, ze masz jedyna sluszna
          koncepcje zycia i wszyscy powinni ja realizowac..
          • Gość: Richelieu* Re: Co mają zrobić biednni studenci? IP: 195.117.90.* 21.09.04, 15:30
            mówię własne zdanie, nic nie poradzę na to, że niektórzy uważają je za jakąś
            normę postępowania. każdy ma prawo do własnego zdania, Ty ktosiu z psi.ch też ;)
            moje zdanie wygląda więc tak:
            1. nawet kiedy nie ma takiej potrzeby wypadało by aby student zaczął coś robić
            poza nauką, choćby była to zabawa w organizacjach studenckich, pisanie
            dyrdymałów do gazet stud typu Gazeta Studencka, o lokalnych wydawnictwach nie
            wspomnijaąc, pracować gdziekolwiek za darmo, teraz wolontariat coraz
            modniejszy. Po to to wszystko aby po studiach nie płakać, że chcą z
            doświadczeniem, a jak mam zdobyć doświadczenie kiedy nikt mnie nie chce, buuu.
            Na pewno czytałaś mnóstwo podobnych użaleń i mnóstwo rad dziennikarzy od
            siedmiu boleści co znaleźli kulę rynkową w postaci cioci dobra rada klepiąc
            zużyte formułki

            2. No, a jeśli pieniędzy faktycznie brak, to w ogóle o czym mowa. Pewnie, że do
            roboty i to szybko. Tyle, że jak mówię, jakieś straszne problemy mogą
            uniemożliwić pracę we wrześniu, mogą i w październiku i listopadzie, ale w
            końcu trzeba do tej pracy iść. I to dobrze sugerują wszyscy tutaj forumowicze.
            • Gość: devil a propos IP: *.bphpbk.pl 21.09.04, 16:26
              Czytuję sobie czasem forum praca, na którym udziela się mój ulubioniec- niejaki
              mgr inż, który całe studia spędził li i tylko na nauce, a teraz jest oczywiście
              bezrobotny i produkuje 30-sto zdaniowe posty jak to mu źle i że w zasadzie nie
              dziwi się terrorystom z ubogich krajów, którzy z biedy walnęli w wieże WTC
              (sic).
              Ja wiem, że bardzo trudno jest pracować na studiach. Ja np. zrobiłam tak, że
              przez pierwsze 3 lata brałam maximum dopuszczalnych przedmiotów tak, że teraz
              mam luz i po 3 przedmioty w semestrze i nie muszę na nie chodzić. To jedno
              rozwiązanie. Drugie rozwiązanie to np. praktyki studenckie w wakacje. Albo
              praca tymczasowa, popołudniami, wieczorem, w weekendy etc. Irytują mnie posty
              takich bezradnych, którzy do tego mają czelność obsobaczać życzliwych im
              forumowiczów (tak, tak - życzliwych). Najfajniej jest nic nie robić, ale ja nie
              zamierzam łożyć (przez moje podatki) na takich ludzi. Rzekłam :)
              • eirenne Re: a propos 21.09.04, 16:39
                Zgadza się.
                Dodam od siebie jeszcze jedno, choc to może wzbudzi kontrowersje. Jeśli ktoś już
                ma taką sytuację, że kasa potrzebna na wczoraj a pracy brak, to może powinien
                iść na urlop dziekański i przez rok spokojnie dorobić w miejscu zamieszkania,
                odłożyć sobie, dojść do siebie (jeśli miał jakies kłopoty osobiste). W końcu
                nigdzie nie ma przepisu, że należy kończyć studia w terminie. Pozdrawiam.
                • Gość: Richelieu* Re: a propos IP: 195.117.90.* 21.09.04, 16:51
                  właśnie, dokładnie to samo powiedziałam w drugim punkcie. A dziekanki są nadal
                  dość rzadkie w Pl. Też poszłam na dzieknakę, nie żeby mi kasy brakowało, ale
                  spadła z nieba wspaniała oferta pracy za którą chodziłam mnóstwo czasu i w
                  ogóle nie miałam dylematu czy dziekanka i praca czy rok wcześniej studia
                  skończyć i figa z pracy. Na zaoczne zaś nie mogłam się przenieść bo byłam już
                  na jednych, hehe
                  A co gdy pieniędzy faktycznie brak? Ale dziewczyna jestpo prostu zdenerwowana,
                  zniechęcona, przerażona bezrobociem, którego nawet nie sprawidziła osobiście i
                  zwyczajnie ma gorszy dzień. No i zła jest, co jest zrozumiałe, bo sądziła, że
                  ktoś ją tu pogłaszcze po głowie i da pieniądze do rączki, a tu figa, do pracy
                  ją wysyłają. Pewnie wie, że iść do pracy trzeba i złości się, że to już teraz i
                  takie realne z dnia na dzień się stało
                  • eirenne Re: a propos 21.09.04, 17:02
                    A może niektórzy uważają, że jeśli będą trąbić dokoła, jak bardzo chcą
                    studiować, to im Bozia ześle zaraz mannę z nieba i wujek z Ameryki prześle
                    czek:-D Broń Boże, nie czepiam się autorki wątku, współczuję trudnej sytuacji.
                    Ale jak mówią- co cię nie zabije, to cię wzmocni:-)))
                    Ze studenckim pozdrowieniem:)
                    • Gość: devil yyyyy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 19:55
                      Może ona liczy na zbiórkę forumowiczów? Tylko tyle, żeby na kosmetyki też
                      starczyło ;)))))
        • Gość: miki Re: Co mają zrobić biednni studenci? IP: *.bts.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.04, 20:34
          ja mam I gupe i tak sie zastanawiam czy dostane jakies stypendium socjalne czy
          cos w tym rodzaju? pracy szukam ale jak naazie nic nei ma.podania ,cv rozsylam.
          i lipa za lipa :P
          studiowac bede i nei mam zamiaru zrezygnowac z nauki mimo iz takze mam duze
          problemy finansowe.
          pozdrawiam i zycze powodzonka :)
      • Gość: ktos Re: Co mają zrobić biednni studenci? IP: *.psi.ch 21.09.04, 13:27
        o bosszzzzz kolejna sfrustrowana histeryczka

        rzeczywiscie nie masz szans na zadne stypendium (na socjalne jestes za bogata,
        a na naukowe za malo inteligentna), wiec rzuc te studia w cholere, zarejestruj
        sie jako bezrobotna i pobieraj zasilek, skoro ze wzg;ledow osobistych ciezko
        ci pojsc do pracy. Ewentualnie mozesz zebrac pod kosciolem.

        acha i jeszcze
        > jedno droga Richelieu-nie mam depresji, bo nie mam takiego powodu!

        Depresji moze i nie masz (nawiasem mowiac mozna ja miec bez zadnego powodu),
        ale zaburzenia osobowosci na pewno, czego najlepszym dowodem jest twoj
        poprzedni post.
        • Gość: zrozpaczona Re: Co mają zrobić biednni studenci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 13:57
          ???????
    • buffy85 Re: Co mają zrobić biednni studenci? 21.09.04, 14:33
      No cóż... ja zaczynam studia od paźziernika. O stypendia starać sie napewno nie
      będe, bo dochody moich rodziców sa na to za wysokie. Bede studiowac w swoim
      rodzinnym mieście, a więc problem z zakwaterowaniem odpada. Sama od dłuższego
      czasu pracuje jako hostessa w weekendy, nie jest to moze wielka kasa, ale myśle
      że w Twoim przypadku by sie przydała. Radze sie rozgladną za czymś takim. W 1
      weekend zarabia sie czasem koło 150 zł...
    • veritas1 Być jak Ryszelje 21.09.04, 17:44
      Dostać sraczki słownej i pisać przez dobę non stop na forum. Wtedy można
      dowieść tego że jest się człowiekiem sukcesu. W SAMYM INTERNECIE NAPISAŁA!!!
      Buahahahahah!!!
    • mroofka2 Re: Co mają zrobić biednni studenci? 21.09.04, 19:07
      Widzę, że niektóre z was naprawdę pozjadały rozumiki, o ile je posiadały.
      Wszystkie są znawczyniami tematu, a szczególnie pani, która jak widzę po dacie
      siedzi tu cały dzień-Szanowna Richelieu!A założę się że większość z was, która
      zabrała tu głos, nie ma problemów finansowych, więc po co się odzywać?
      Oczywiście polecam autorce tekstu rozejrzenie się za pracą, a nóż znajdzie
      odpowiednią dla siebie:) Ale nie oceniam jej , a tym bardziej nie krytykuję...
      życzę pomyślnego ułożenia swoich spraw.
      P.S Forum sprowadza się do walki na słowa, już nawet nie można zasięgnąć
      porady. Po raz kolejny przekonuję się jak bardzo ludzie są zapatrzeni w siebie
      i w swoje ideały, i jak bardzo chcą je na siłę narzucic innym. Wrzućcie na
      luz!!!
      • Gość: Richelieu* Re: Co mają zrobić biednni studenci? IP: 195.117.90.* 21.09.04, 19:21
        myli ci się i miesza. Jako jedyna stanęlam w obronie autorki wyszukując
        możliwych przyczyn jej złego stanu ducha. Kolejne osoby broniące były, no,

        I co do problemów finansowych. Może właśnie dlatego ich nie ma, bo większość z
        nas jednak do tej pracy idzie i szuka i ma dni zwątpienia, ale trudno, nikt za
        nas nie zarobi. Ja upieram się przy jednym, że Autorce dziś jest źle, ale za
        jakiś czas przyjdzie tutaj zadowolona


        i bo się obrażę za te nieustanne nieuzasadnione, wręcz głupie przytyki w moją
        stronę ;))
      • Gość: devil Re: Co mają zrobić biednni studenci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 20:00
        Hej, chwileczkę- zaczęliśmy dawać rady- zrób to a to, stypendium można mieć od
        takiej a takiej sumy, a panienka oburzyła się i nawrzucała np. koleżance, która
        jest na dwóch kierunkach. To sorry- mamy być mili i tolerancyjni i dać buzi? A
        może forsę zebrać? Dziewczyna nie jest na I roku, a czasy są ciężkie i każdy z
        nas to odczuł.
        • jason_voorhees obciąć im głowy buahahahahahhahahahahahahaha!!! 21.09.04, 20:08
    • Gość: ANIA Re: Co mają zrobić biednni studenci? IP: *.aine.pl 21.09.04, 21:14
      Można pogodzić studia dzienne z praća. Ja tak robiłam. Pracowałam od III roku
      (i to w swoim zawodzie, a nie jako kelnerka czy hostessa). Miałam stypendium
      naukowe. Nie byłam kujonką (nawet na imprezy starczało czasu). Po studiach od
      razu miałam zapewniony dobry start (dyplon dobrej uczelni + praktyka zdobyta w
      czasie studiów na prawdę robią swoje).

      Wszystko się da zrobić jak sie CHCE!!!!. Problem w tym, że niestety część ludzi
      to lenie śmierdzące (też miałam takuich na studiach.... nigdzie nie pracowali,
      twierdzili że ciągle się uczą, a ledwo zaliczali kolejne semestry), które
      uważają że coś im się nalezy (od panstwa, od Bozi, od świata.......) za to
      tylko że są i raczą studiować..
      • Gość: mele Re: Co mają zrobić biednni studenci? IP: *.icpnet.pl 21.09.04, 23:44
        chyba jestem w takim razie nierobem
      • eirenne Re: Co mają zrobić biednni studenci? 22.09.04, 00:25
        > Wszystko się da zrobić jak sie CHCE!!!!. Problem w tym, że niestety część ludzi
        >
        > to lenie śmierdzące (też miałam takuich na studiach.... nigdzie nie pracowali,
        > twierdzili że ciągle się uczą, a ledwo zaliczali kolejne semestry), które
        > uważają że coś im się nalezy (od panstwa, od Bozi, od świata.......) za to
        > tylko że są i raczą studiować..

        A propos tych, co raczą studiować.
        W mojej grupie na studiach są tacy artyści, którzy nie mogą pojąć, dlaczego
        wymaga się od nich nauki matematyki, skoro studiują kierunek artystyczny-
        wzornictwo tekstylne. Oczywiście fakt, że jest to kierunek politechniczny, nie
        jest dla nich żadnym argumentem (no bo oni sobie wymyślili inaczej i już). Co
        gorsza, okazało się, że będą musieli zaliczać także fizykę i chemię ("a czemu
        nie ma rzeźby???" zapytała jedna zdesperowana, choć do jasnej, do rysowania
        wzorków nie trzeba się znać na rzeźbie). Ci sami artyści pałali potępieniem do
        dziekana, gdyż okazało się, że nie ma kasy na plener (no jak to, przeciez nam
        się należy?????). Owszem, powinien być plener, ale gdy zaproponowałam, żebyśmy
        ten plener sami zorganizowali, bo w końcu chodzi o to, żeby zdobyć jakieś
        doświadczenie i sobie porysować w twórczej atmosferze, to spojrzeli się na mnie
        jak na wariatkę. Sami????? Przeciez dziekan powinien im sam w zębach przynieść
        bilety do Kazimierza Dolnego, NO BO COŚ IM SIĘ NALEŻY. Aż mi się nóż otworzył w
        kieszeni...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka