Dodaj do ulubionych

MISH, ale gdzie?

02.12.04, 16:08
W chwili obecnej niemal na 100% wybieram się na MISH. Pytanie tylko: gdzie?
UJ - niestety nie... Nie będe zdawała języka obcego na poziomie rozszerzonym!
Moja profesorka od historii tego nie przeżyje, już marudzi... Ona bardziej o
tym marzyła dla mnie, niż ja...
UW - niee, nie lubie stolicy...
UAM - hm... 50% szans. Czemu? Po 1) daleko od domu 2) daleko od Warszawy (w
Pruszkowie koło Warszawy chce studiować (od 3 roku) zaocznie psychologie
sportu)po 3) w Łodzi studia scenariuszowe od 1 roku (tu odległość Poznania od
Łodzi nie jest tak straszna).
KUL - wszędzie "blisko", wreszcie ktoś z KULu na forum by się pojawił ;)
UWr, UŚ, UMK - nie mają akredytacji na psychologii :P
Podsumowując: KUL lub UAM. Co wybiorę? Nie mam pojęcia...
Obserwuj wątek
    • abi.gail Re: MISH, ale gdzie? 02.12.04, 17:04
      Ja też marzę o MISH, najchętniej na UW albo UJ. Zdaję polski (oczywiście),
      angielski, historię, WOS i historię muzyki - wszystko na rozszerzonym. Tylko
      jak na razie kryteria rekrutacji są niejasne. Nie wiem na ile się będzie
      liczyła matura - spodziewam się, że większość kandydatów na te studia zda ją
      świetnie, więc nie będzie decydująca. Na UW jest dodatkowo rozmowa, na UJ test.
      Czuję się trochę zdezorientowana przez tą nową maturę. Może ktoś jeszcze
      wybiera się na UW lub UJ??
    • tawananna Re: MISH, ale gdzie? 02.12.04, 17:25
      Poniższy wywód jest chaotyczny i nielogiczny;), luźne myśli, ot co;).

      Nie skreślaj tak szybko UW z listy ;) - jednak to najlepszy MISH :) - jest tam
      najdłużej, należy do niego chyba najwięcej kierunków, wszystko jest lepiej
      zorganizowane i MISH stał się tam już - z tego, co słyszę :) - znaną marką ;),
      przynajmniej nikt Ci się nie pyta, co studiujesz :). A jeśli planujesz studia
      zaoczne pod Warszawą, byłoby Ci wygodnie.

      UJ też nie musisz skreślać, chyba, że ta matura kompletnie odpada.

      UWr, UŚ, UMK i KUL to uczelnie wypadające w różnych rankingach i takich tam;)
      słabiej od wielkiej trójki (UW, UJ, UAM).

      Na UWr MISH jest od tego roku; im młodszy MISH, tym więcej problemów zazwyczaj.

      Psychologia na UAM jest jedną z najlepszych w kraju. Od tego roku rusza też w
      Instytucie Psychologii kognitywistyka (jedyny taki kierunek w kraju).

      Są problemy ze studiowaniem psychologii w MISH na UAM. Są też szanse, żeby to
      się zmieniło, ale nic nie wiadomo :).

      Spójrz na kierunki wchodzące w skład MISH na danych uczelniach. Na UAM np. nie
      wchodzi do MISH Wydział Neofilologii.

      ... co nie znaczy, że nie można tam uczęszczać na zajęcia;).

      Na UW trudno się dostać.

      Na UAM łatwo się dostać, a przynajmniej - łatwiej niż na UW ;).

      Dziekanat MISH UAM jest w Gnieźnie.

      Z Poznania jest dobry dojazd do Warszawy :).

      MISH na UAM jest młody i organizacyjnie ciągle "leży".

      Na UAM na MISH jest niewiele osób, więc jest kameralnie.

      ... zwłaszcza podczas wspólnych podróży pociągiem do Gniezna;).

      MISH staje się na UAM coraz bardziej znany (oczywiście nie napiszę, że to
      dzięki nam ;P. Tzn. rzecz jasna zamieszaniu, które wprowadzamy ;)).

      Mam nadzieję, że choć trochę Ci pomogłam. Albo choćby podsunęłam nowe kwestie
      do przemyślenia ;D.

      Pozdrowienia:)

      Tawi
      • herrena Re: MISH, ale gdzie? 02.12.04, 19:44
        ja nie bede zachwalac zwojego mishu (UWr) ale podziele sie kilkoma
        spostrzezeniami:
        1. bylam na konferencji w katowicach - spotkalam tam przemilych ludzi, m.in. z
        warszawskiego mishu. mowili oni w swoich referatach o swoich studiach i wcale
        nie wyglada to rozowo. fakt, mozna studiowac rozniaste rzeczy ale na niektore
        (mp nauki spoleczne) trzeba miec specjalne polecenie od wladz mishowych. liczba
        osob w roku, ktora moze dostac dyplom np z politologii jest ograniczona, poza
        tym ciezko sie zapisac na niektore zajecia, a fakt ze jest sie z mishu juz
        przestal cokolwiek ulatwiac.
        2. na UJ jezeli nic sie nie zmienilo to nie mozna studiowac nauk spolecznych
        (to byl powod, dla ktorego tam nie startowalam)
        3. we wroclawiu na razie nie mozna studiowac psychologii (jako wiodacego, na
        zajeciach mozna oczywiscie bywac) ani prawa. ale to stan na ten rok, w
        2005/2006 moze byc zupelnie inaczej.
        4.wroclaw dzieki temu ze nie wszystko jest dopiete na ostatni guzik pozostawia
        duuuze mozliwosci dzialamia, w mysl zasady: co nie jest zabronione, jest
        dozwolone.i co bardzo wazne - mozna studiowac neofilologie (lub po prostu za
        darmo nauczyc sie jezyka:-). lacznie z hebrajskim, sanskrytem, jidisz i hindi,
        ale to juz trzeba byc strasznie dociekliwym:-)
        5.na razie, bo nie wiem czy cos sie zmieni, mozna tez(na uwr) chodzic na
        zajecia wieczorowe lub zaoczne (co jest o tle fajne ze np. filologia wloska
        jest tylko wieczorowo)
        6. aha, i jest nas 10 osob (maja przyjac 15) wiec taka grupka naprawde jest
        faworyzowana, nie jak na uj, czy uw, gdzie jest to po prostu kolejny kierunek

        czytajcie, szukajcie, pytajcie i wybierajcie swiadomie, bo ostatnie czego
        mishowi potrzeba, to ludzi, ktorzy przyszli tu dla prestizu kierunku, nie za
        bardzo wiedzac, jak to wlasciwie wyglada i czego chca sie uczyc
        • vilya1 Re: MISH, ale gdzie? 02.12.04, 22:50
          > 2. na UJ jezeli nic sie nie zmienilo to nie mozna studiowac nauk spolecznych
          > (to byl powod, dla ktorego tam nie startowalam)

          Co konkretnie rozumiesz przez nauki społeczne?

          > 6. aha, i jest nas 10 osob (maja przyjac 15) wiec taka grupka naprawde jest
          > faworyzowana, nie jak na uj, czy uw, gdzie jest to po prostu kolejny kierunek

          Polemizowałabym. Nas wcale nie jest tak dużo - 30 osób na roku. Co prawda, to
          dwa-trzy razy więcej niż u Ciebie lub na UAM, ale nadal jest kameralnie. ;)

          I o konferencji opowiedz coś więcej. :)
          Pozdrawiam
          • majkaha Re: MISH, ale gdzie? 05.12.04, 15:01
            to moze ja odpowiem na pytania:
            vilya1 napisała:

            > > 2. na UJ jezeli nic sie nie zmienilo to nie mozna studiowac nauk spoleczn
            > ych
            > > (to byl powod, dla ktorego tam nie startowalam)
            >
            > Co konkretnie rozumiesz przez nauki społeczne?
            u nas w skład nauk społecznych wchodzą: socjologia, politologia, europeistyka,
            stosunki międzynarodowe i filozofia. ponieważ nie określono dokładnie co w
            ramach MISH mozemy studiowac (= jest wieeeeelki bałagan) my studenci korzystamy
            z sytuacji i chodzimy na zajęcia. tutorzy zgadzają się na takie działania bo
            sami nie wiedzą jak rozwiązać problem.

            > > 6. aha, i jest nas 10 osob (maja przyjac 15) wiec taka grupka naprawde je
            > st
            > > faworyzowana, nie jak na uj, czy uw, gdzie jest to po prostu kolejny kier
            > unek
            >
            > Polemizowałabym. Nas wcale nie jest tak dużo - 30 osób na roku. Co prawda, to
            > dwa-trzy razy więcej niż u Ciebie lub na UAM, ale nadal jest kameralnie. ;)
            30 osób to jeszcze nie tak dużo. ale razy 5 to już 150 mishowców. a nas jednak
            jest tylko 10 +1(nasza olimpijka), a w przyszłym roku będzie 26. (za 5 lat ok
            75)

            wydaje mi sie ze w porownaniu z innymi mishami, u nas jest naprawde wielkie
            pole do działania: studiowac mozna na wielu przeroznych kierunkach (jedynym
            ograniczeniam jest tylko prawo i psychologia), tutorow mozemy wybierac nie z
            przydzielonej odgornie listy ale z calej kadry profesorsko-doktorskiej (pod
            warunkiem ze sie zgodza :)), na wszystkie zajecia jestesmy wpuszczani, nikt nie
            robi problemow (a tego nie mozna powiedziec np. o warszawie - dziwne losowania
            na oblegane zajecia), nie ma limitow, nie trzeba miec specjalnych zezwolen na
            uczeszczanie na zajecia - wszedzie wpuszczaja (nawet na psychologie - tam nie
            mozna tylko otrzymac mgr, ale na zajecia chodzic wolno), i chociaz MISH we
            wrocku jest najmlodszy i wbrew przypuszczeniom ze beda wielkie problemy
            organizacyjne, to jednak jest wrecz przeciwnie - problemy sa (jak wszedzie),
            ale nie utrudniaja nam zycia, no i najwazniejsze (jak dla mnie) jak zauwazyla
            Kasia (tj. herrena) jezeli tutor sie zgadza to mozemy chodzic na zajecia
            wieczorowe i zaoczne (ja chodze na zaoczne i nie oznacza to, ze realizuje
            program okrojony - prowadzacy zrobil dla mnie inny plan (tzn. zwiekszyl mi
            liczbe ksiazek jakie mam opracowac w domku) i w ten sposob realizuje normalny
            program jak na studiach dziennych) - a to bardzo ulatwia sprawe przy ukladaniu
            planu :)
            ale zeby sie przekonac gdzie jest najlepiej to jednak trzebaby bylo postudiowac
            po troszeczke na kazdym uniwersytecie i dopiero wtedy ocenic - a niestety
            niemozliwe :(
            pozdrawiam cieplutko
            marta
            • tawananna Re: MISH, ale gdzie? 05.12.04, 15:16
              > wydaje mi sie ze w porownaniu z innymi mishami, u nas jest naprawde wielkie
              > pole do działania: studiowac mozna na wielu przeroznych kierunkach (jedynym
              > ograniczeniam jest tylko prawo i psychologia)
              Co jest z tymi prawnikami i psychologami ;))). U nas też właśnie z tymi dwoma
              kierunkami bywały problemy.

              > tutorow mozemy wybierac nie z
              > przydzielonej odgornie listy ale z calej kadry profesorsko-doktorskiej
              A gdzieś jest inaczej? Na UAM też tak jest :).

              nie trzeba miec specjalnych zezwolen na
              > uczeszczanie na zajecia - wszedzie wpuszczaja (nawet na psychologie - tam nie
              > mozna tylko otrzymac mgr, ale na zajecia chodzic wolno),
              Na UAM - tak samo, żadne zezwolenia niepotrzebne (choć dostajemy takie pisemka
              do pokazania, na wszelki wypadek - nie przydało się;))

              jezeli tutor sie zgadza to mozemy chodzic na zajecia
              > wieczorowe i zaoczne
              Wiem, że na UAM też są jakieś możliwości, ale nie dowiadywałam się niestety, co
              i jak, bo zaoczne z założenia mi nie pasują (weekendy :( ), a wieczorowych
              kierunków jest bardzo niewiele.
            • vilya1 Re: MISH, ale gdzie? 05.12.04, 17:21
              Więc ja również odpowiem, trochę informacyjnie i odrobinkę propagandowo. ;)

              1. Z nauk społecznych, które wymieniasz u Was, w skład MISHu wchodzi
              socjologia, filozofia i europeistyka, więc tak całkiem beznadziejnie nie
              jest. :P I nie ma problemów z psychologią, przynajmniej z tego, co mi wiadomo.
              2. Nie mamy jeszcze V roku. Zresztą, nie widzę sensu takiej dalszej
              licytacji. ;P
              A mi się wydaje, że pole do działania to jest na każdym MISHu i że akurat o to
              nie ma się co spierać. Wybór tutora - mamy na początku roku listę, która przede
              wszystkim ma ułatwić wybór opiekuna studentom I roku (przynajmniej ja ją tak
              traktuję), ale już na drugim roku większość wybiera kogoś, kto jest najbliższy
              ich zainteresowaniom. Na ogół nie ma problemów z uczęszczaniem czy zapisaniem
              się na zajęcia - tj., owszem, zdarzają się one, ale są sporadyczne (zdarzyło mi
              się to jeden raz) i wynikają nie tyle z faktu, że studiujemy na MISHu, co z
              tego, że wybieramy najbardziej oblegane ćwiczenia/ wykłady. ;) Limitów brak.
              Wady?
              - Brak minimów programowych - brak tym bardziej odczuwalny, że de facto nie
              wiadomo, co zrobić, żeby po III roku przejść na kierunek wiodący. Mówią
              nam: "wszystko!" i prawie do tego się to sprowadza, z programu wyrzucić można
              pojedyncze rzeczy, które później trzeba i tak uzupełnić. :(
              - Jeżeli jest licencjat na danym kierunku, trzeba go zrobić, spełniając przy
              tym wszystkie te warunki, które spełniać musi każdy inny student - to oznacza
              m.in. że nie ma za bardzo mowy o przenoszeniu czegoś na dwa ostatnie lata
              studiów.
              Te dwie wady przede wszystkim przychodzą mi teraz do głowy.
              A co do wyboru... Sądzę, że należy przede wszystkim wziąć pod uwagę to, co chce
              się studiować i wiedzieć to najlepiej (przynajmniej orientacyjnie ;) przed
              rozpoczęciem studiów. Wybierać także pod tym kątem, z tego prostego względu, że
              nie wszystko można studiować wszędzie.
              Pozdrawiam :)
              • majkaha Re: MISH, ale gdzie? 06.12.04, 00:34
                vilya1 napisała:

                > A co do wyboru... Sądzę, że należy przede wszystkim wziąć pod uwagę to, co
                chce
                >
                > się studiować i wiedzieć to najlepiej (przynajmniej orientacyjnie ;) przed
                > rozpoczęciem studiów.
                to wlasnie jest najwazniejsze. MISH ma nam tylko pomoc w doborze ciekawych i
                interesujacych nas zajec uzupelniajacych do kieruneku jaki chcemy ukonczyc.
                jezeli komus zalezy np. na historii to najpierw powinien zastanowic sie na
                ktorym uniwersytecie jest najlepszy instytut i co oferuje w teju dziedzinie a
                dopiero pozniej przemyslec co dobrac w ramach MISH. to naprawde najwazniejsza
                sprawa na studiach (gdyz fakt ze MISH ma takie albo inne udogodnienia na danym
                uniwersytecie o niczym jeszcze nie swiadczy - wazne sa oferty i mozliwosci
                instytutowe)
                to by bylo na tyle :P
      • arwena70 Re: MISH, ale gdzie? 05.12.04, 11:55
        > Są problemy ze studiowaniem psychologii w MISH na UAM. Są też szanse, żeby to
        > się zmieniło, ale nic nie wiadomo :).

        Tawi, jakie problemy?

        > Z Poznania jest dobry dojazd do Warszawy :).

        Brzmi zachęcająco...
        • tawananna Re: MISH, ale gdzie? 05.12.04, 12:16
          > Tawi, jakie problemy?
          Nie znam szczegółów, ale wiem, że były kłopoty z wybraniem psychologii jako
          główny, bo przez jakiś czas nie wiadomo było, czy psychologia w końcu jest w
          MISH, czy nie. (tj. rok temu, dwa lata temu było normalnie, w tym roku - nie
          wiem) Dwie osoby z mojego rocznika ostatecznie wpisały sobie inny kierunek jako
          główny, a na psychologii realizują wszystko, co trzeba (bo z uczęszczaniem na
          zajęcia nie ma żadnych problemów) i pewnie po prostu później wykażą
          zrealizowane godziny.

          > Brzmi zachęcająco...
          :)
        • scobin Re: MISH, ale gdzie? 07.12.04, 17:21
          Co do tych trudności z psychologią na UAM-ie: w spisie kierunków na przyszły rok akademicki jest psychologia, jak najbardziej (choć to pewnie też jeszcze nie rozwiązuje wszystkich problemów), ale ja mam inny kłopot. Czy po MISH-u z psychologią jako kierunkiem głównym można zostać psychoterapeutą? (oczywiście z jakimś tam jeszcze doszkoleniem po "zwykłych" studiach).

          Tak się zastanawiam, czy przy całym tym zamieszaniu z ustawą o zawodzie psychologa w ogóle jest szansa, aby ktoś w tym kraju udzielił mi teraz tej informacji. ;) Ale zdaje się, że mógłbym też studiować na MISH-u i ewentualnie potem wskoczyć na "normalną" psychologię. Czy wtedy z przyszłą psychoterapią mogłyby być jakieś problemy?


          Pozdrowienia
          Scobin
          • tawananna Re: MISH, ale gdzie? 07.12.04, 19:29
            > w spisie kierunków na przyszły rok akademicki jest psychologia, jak
            > najbardziej
            Wiesz, przez cały rok może się jeszcze wiele rzeczy zmienić ;)

            > Czy po MISH-u z psychologią jako kierunkiem głównym można zostać
            > psychoterapeutą?
            Nie mam pojęcia, co trzeba zrobić, by zostać psychoterapeutą. Ale jedno jest
            pewne - kończąc dowolny kierunek w MISH masz dokładnie te same prawa
            co "normalny" absolwent. W przeciwnym razie to wszystko nie miałoby sensu :).

            Forum MISH
            Forum polonistyczne i filologiczne
    • akne1 Re: MISH, ale gdzie? 05.12.04, 17:29
      Taw, ile języków obcych się uczysz? Czy gdybym wybrała się na MISH w Poznaniu
      mogłabym uczyć się trzech (niemiecki, hiszpański, angielski... a może nawet i
      fiński)?
      • tawananna Re: MISH, ale gdzie? 05.12.04, 21:39
        > Taw, ile języków obcych się uczysz?
        Na uczelni: angielski (kontynuacja), hiszpański i francuski (od podstaw),
        poziom i wymiar godzin filologiczny ;). W ubiegłym roku: włoski, hiszpański,
        łacina (wszystko od podstaw). Samodzielnie uczę się niemieckiego :).

        Myślę, że z angielskim, niemieckim i hiszpańskim nie powinno być problemów. Co
        do dwóch pierwszych, to generalnie im na niższym poziomie jesteś, tym łatwiej
        coś znaleźć. Ale lepsze grupy też są, z tym że trzeba dopasować je do planu.
        Hiszpański - jest uczony na lektoratach, mogę nawet wskazać, gdzie go
        szukać :), w ubiegłym roku chodziłam właśnie na lektorat i byłam bardzo
        zadowolona. Z fińskim może być trudniej, bo lektoratu z tego języka raczej nie
        ma;), ale jest uczony na filologiach obcych - na fińskiej oczywiście;) i na
        hungarystyce (przez 1 rok, wymiar godzin raczej do dopasowania). Z tym, że
        Wydział Neofilologii nie wchodzi w skład MISH i przypuszczalnie trzeba by za
        tym trochę pochodzić.
    • vicky1 Re: MISH, ale gdzie? 07.12.04, 19:48
      MISH na UŚ wcale nie jest taki zły!
      Sama kończę i nie narzekam zbytnio.
      Psychologia wchodzi w skład MISh. Z tego co wiem to ma akredytację także.
      Sporo kierunków ma akredytację więc nie ejst źle. Można uzyskać w ramach MISH
      magisterium z psychologii. Minima są znane i wiadomo czego się trzymać.
      Studenci MISH wpuszczani są zazwyczaj na zajęcia. W ramach MISh są następujące
      wydziały: Filologiczny ( w tym wszystkie neofilologie), pedagogiki i
      psychologii, nauk społecznych. Można studiować także na wydziale pedagogiczno -
      artystycznym w Cieszynie. No i można za zgodą prowadzącego chodzić na zajęcia
      na innych wydziałach - kolega z roku uczestniczył w zajęciach na wydziale
      prawa. Na wydziale prawa nie można realizować minimum.
      Zapewn uczelnia nie ma aż takiego prestiżu ale narzekać nie można zbyt.
      Vicky
      • tawananna Re: MISH, ale gdzie? 09.12.04, 17:36
        Ależ nikt nie mówi, że jest taki zły :). Na razie napisano tylko, że nie ma
        akredytacji na psychologii ;).

        Myślę, że tak naprawdę dobry jest każdy MISH - i tak tworzą go ludzie, czyli
        osoby na nim studiujące, ich tutorzy, wykładowcy, do których chodzą na zajęcia.
        I z reguły wszędzie są beznadziejni prowadzący i wspaniali, wszystko jedno, czy
        to Warszawa, Katowice, Poznań czy Wrocław ;). A przywilejem MISH-owca jest
        właśnie możliwość wybierania tych wspaniałych :).

        I warto zdawać na więcej niż jeden MISH, wybierać najwyżej można później :).
    • akne1 Re: MISH, ale gdzie? 14.12.04, 13:15
      Czy na UW na MISH dla "kandydatów"na psychologię jako kierunek wiodący jest
      jskiś konkurs wewnatrzmishowy?
    • tawananna Re: MISH, ale gdzie? 15.10.05, 10:45
      Odświeżam, by wątek nie został zarchiwizowany ;).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka