Dyskryminacja

19.12.04, 12:53
Zabrzmiało groźnie, groźnie jednak nie będzie :). Chciałam zapytać się, z
jakimi problemami borykacie się na Waszych uczelniach i czy - i kiedy - MISH-
owcy są traktowani gorzej niż ich koledzy studiujący te same kierunki w
zwykłym trybie. Mam na myśli takie sytuacje jak ta z zapisami komputerowymi
na psychologię UW w drugiej kolejności.

Ja tam narzekać nie będę, problemów większych nie ma, z wyjątkiem może
zapisów do bibliotek - ale i tu nie jest źle, a przy odrobinie szczęścia i
argumentacji można nawet wypożyczyć co nieco ponad limit ;). Jeśli chodzi o
zapisy na zajęcia, kilka razy nawet argument "jestem z MISH" (+ dokładne
wyjaśnienie, czym MISH jest, bo zwykle nikt nic nie wie) pomógł mi w
zapisaniu się na coś obleganego czy przy zamkniętej liście :). Nigdy
natomiast nie zdarzyło się, by fakt, że jestem z MISH zamknął przede mną
jakieś drzwi, bym nie została dopuszczona na jakieś zajęcia z tego powodu.

Albo żyję w iluzji, albo nie jest tak źle ;). A jak jest u Was pod tym
względem?
    • tawananna Re: Dyskryminacja 15.10.05, 10:46
      Odświeżam, by wątek nie został zarchiwizowany ;).
      • malyposx Re: Dyskryminacja 07.11.05, 23:32
        ja mam całkiem niemiłe wspomnienia dotyczące egzaminu na mish...
        otóz częsc testowa nie poszla mi najlepiej i na rozmowie, gdy powiedzialem ,ze
        chce studiować filozofie i filologie polską komisja rekrytacyjna zaczela sie
        dziwowac ,ze jak ja chce to studiwoac skoro nie zgadlem nazwisk dwoch polskich
        filozofow i nie wiedzialem autorow i ich dzieł co nagroda nike zostali
        obdarzeni. Rezultat był taki ,ze nie potraktowano mnie powqznie i nawet nie
        chciano z bardzo zrozumiec moich wypowiedzi. Byłem wsciekły bo cąły mój wolny
        czas poświęcalem na wglebianie sie w nie i były naprawde świetne, były czymś
        nowym. Jednak komisja rozbawiona tym,ze nie poszedl mi test i matura tez nie
        najlepsza nie pokusiła sie nawet o wysłuchanie mnie. Sluchali mnie,ale tak
        jakby niesluchali:/ Bede startował w tym roku pewnie też, bo robić dwa kierunki
        dziennie jest ciezko-mish wiele ułatwia. Tym razem jednak wybiore inne tematy,
        zeby nie trafic po raz kolejny na tę komisje.

        pzdr
    • bardzo.smieszne Re: Dyskryminacja 25.10.06, 10:43
      a jaki stosunek do mishowców mają ludzie studiujący w normalnym trybie? jest
      szansa, żeby sie z nimi zintegrować, czy mishowiec do końca pozostaje alienem?
      męcze Was, męcze swoimi pytaniami:) no ale to kwestia mojej przyszłości, więc
      nie mam skrupułów:)
      • kwiat_paproci Re: Dyskryminacja 25.10.06, 15:30
        Może nie powinnam pisać, bo to dopiero moje początki i dużo może się jeszcze
        zmienić, ale jakieś już wrażenia jednak mam. Co do problemów, to większych nie
        zanotowałam, poza może kilkoma złośliwymi uwagami mojej prowadzącej z historii
        filozofii, która na pierwszych zajęciach każdą wypowiedź pod moim adresem
        zaczynała od słów "no to zobaczymy, czym się nasz mishowiec popisze", ale
        ostatnio jej jakoś przeszło ;) No i wkurza mnie jeszcze to, że jeden z
        wykładowców na psychologii zamyka drzwi do sali 10 minut przed rozpoczęciem
        planowym zajęć, bo chce uniknąć spóźnialskich studentów, a nie przejmuje się
        losem tych, którzy z językiem na brodzie próbują się teleportować z jednego
        budynku do drugiego w 10 minut, bo właśnie skończyły im się inne zajęcia. Co do
        bibliotek, to jak na razie wszystkie kobitki są przemiłe i żadnych trudności nie
        sprawiają ;D Oczywiście miałam inne problemy, ale to były raczej te wynikające z
        typowo mishowej natury ;D

        Odnośnie ludzi na innych kierunkach to w małych grupach i tam, gdzie mogę
        spokojnie przyjść na zajęcia z 10 minut wcześniej, zazwyczaj zintegrowałam się
        już z większością ludzi i traktują mnie oni dość przyjaźnie, choć na początku
        czułam się trochę jak wybryk natury jakiś, kiedy wybałuszali oczy na dźwięk
        nazwy "mish" ;D Natomiast w tłumie tłoczącym się przed kilkoma
        najpopularniejszymi wykładami zauważyłam, że mishowcy niechętnie informują
        resztę społeczeństwa o swoim istnieniu i tworzą raczej małą mishową grupkę. I
        dlatego ja, np. z mojego roku na socjologii (wiodący kierunek) znam na razie
        dopiero ze 4 osoby, głównie z ćwiczeń. Dużo tu zależy też od czyjejś osobowości,
        bo ja ja jestem takim typem, co to raczej potrzebuje trochę czasu, żeby się
        "otworzyć" ;D
        • bardzo.smieszne Re: Dyskryminacja 25.10.06, 22:09
          dzięki za wyczerpujące informacje dobry człowieku:)
Pełna wersja