Dodaj do ulubionych

**lepsza akademia ekonomiczna czy politechnika?**

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 16:22
Niektore kierunki sa na obu zblizone np polibuda wydzial organizacji i
zarzadzania: kierunek zarzadzanie i marketing-warto to wybrac czy lepiej
jednak isc na akademie ekonomiczna? gdzie jest wyzszy poziom ksztalcenia, po
ktorej uczelni wieksze perspektywy?
Przepraszam z gory, bo to moze pytanie naiwne, ale licze ze wasze odpowiedzi
rozjasnia mi w glowie.
Dzieki, pozdrawiam :)
Obserwuj wątek
    • Gość: a. Re: **lepsza akademia ekonomiczna czy politechni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.05, 16:30
      Studiuje w filii AE wrocławskiej i na pewno nie zamienilabym tego na zadna
      polibude:) Nie zeby studia byly ciekawe czy latwe, ale jak mialabym sie uczyc
      analizy matematycznej czy czegos zwiaz. z matma to 100000 razy wole AE:) Ale
      jak masz scisly umysl i lubisz matme, fizyke, chemie, rysowac jakies rysunki to
      polibuda bedzie chyba ok;]

      a po czym wieksze perspektywy to nie wiem. Osobiscie mysle, ze po ae-po to tam
      poszlam:)
    • Gość: Dorota** Re: **lepsza akademia ekonomiczna czy politechni IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 20.01.05, 09:15
      Jeżeli myślisz o kierunku ekonomicznym, to radziłabym spróbować na AE.
      Politechnika wykształciła ten kierunek z powodu konkurencji szkół prywatnych,
      poza tym na politechnice, nawet na kierunku ekonomicznym masz wiele przedmiotów
      technicznych - specyfika uczelni. Nie chciałabym wypowiadać się na temat pozomu
      nauczania, bo to jest uzależnione od bardzo wielu czynników i raz one będa
      opowiadać się za politechniką, a raz za akademią.
      Ogólnie przeyjęło się, że akademie kształcą najlepszych studentów ekonomii,
      przynajmniej taka opinia panuje w moim regionie. Pozdrawiam, Dorota.
      • rosquito Re: **lepsza akademia ekonomiczna czy politechni 25.05.05, 17:48
        > Ogólnie przeyjęło się, że akademie kształcą najlepszych studentów ekonomii

        Taaak, jak skonczysz AE, wtedy mozesz startowac na studia ekonomiczne - bedziesz dobrym studentem ekonomi. :)
    • Gość: krakuska Re: **lepsza akademia ekonomiczna czy politechni IP: *.ds12.agh.edu.pl 20.01.05, 14:32
      Na AGH jest na kilku wydziałach możliwość studiowania zarządzania i marketingu -
      są to jednak zawsze studia związane z danym wydziałem np. zarządzenie i
      marketing w gótrnictwie. Wówczas jest wiele przedmiotów specjalizujących z
      danej dziedziny (rodzej górotworu, ekspolatacja, geologia itp.) Oznacza to, że
      jesteś fachowcem z zarządznia w danej dziedzinie.

      Wydaje mi się, że to sprawia, że nie jest się ani specjalistą z zarządzania,
      ani np. z górnictwa.

      Jak dla mnie to najlepiej jest ukończyć studia techniczne a potem zrobić
      podyplomowe z zarządzania. Jeżeli napomiast interesuje Cię tylko zarządznie to
      lepoiej iść na AE, bo potem będziesz się męczyć z różnymi dziwnymi przedmiotami
      technicznymi (np. ręcznym rysunkim technicznym i pismem technicznym).
    • Gość: Alla AE IP: *.aine.pl 20.01.05, 21:27
      Tylko uczelnia ekonomiczna!!!
      Wydziały zarządzania na uczelniach technicznych, pedagogicznych, rolniczych,
      itp. powstały na początku lat 90-tych. Wtedy była moda na te kierunki, spadło
      natomiast zainteresowanie innymi studiami. Wszystkie uczelnie zaczęły tworzyć
      takie wydziały czy kierunki żeby przyciągnąć studentów. Prawda jest taka że
      nigdy nie zdobędziesz tam takiej wiedzy jak na uczelni ekonomicznej. AE czy SGH
      mają o wiele lepszą kadre, masę specjalności oraz kontakty z podobnymi
      uczelniami na całym świecie.
      Na innej uczelni większośc przedmiotów jaką będziesz miał będzie związana z
      profilem danej szkoły.
      Mój kolega na I roku zarządzania na politechnice nie miał żadnego przedmiotu
      kierunkowego. Miał za to przedmioty techniczne. Po pierwszym semestrze
      zrezygnował.
      • Gość: Pallo Re: AE IP: *.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 20.01.05, 23:44
        ALLA napisał(a):
        "Wydziały zarządzania na uczelniach technicznych, pedagogicznych, rolniczych,
        itp. powstały na początku lat 90-tych"

        To nie jest do konca prawda. Niektore politechniki, napewno ślaska i
        warszawska, oraz AGH mialy wydzialy organizacji i zarzadzania od lat 70-tych!
        Wydaje mi sie, że tylko politechniki powstale z wyzszych szkol inzynierskich
        nie mialy takich wydzialow - one potworzyly je na bazie niektorych katedr
        rzeczywiscie na poczatku lat 90-tych!
        • Gość: J Re: AE IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 20.02.05, 14:55
          Gość portalu: Pallo napisał(a):

          > ALLA napisał(a):
          > "Wydziały zarządzania na uczelniach technicznych, pedagogicznych, rolniczych,
          > itp. powstały na początku lat 90-tych"
          >
          > Niektore politechniki, napewno ślaska i
          > warszawska, oraz AGH mialy wydzialy organizacji i zarzadzania od lat 70-tych!

          1.10.1970 roku rozpoczął swoją działalność Wydział Organizacji Produkcji
          Politechniki Śląskiej.
          1.10.1992 roku utworzono Instytut Organizacji i Zarządzania Przedsiębiorstwem
          przez połączenie Katedry Zarządzania (powstałej z Katedry Organizacji Produkcji)
          i Ośrodka Nauk Społecznych. Instytut zlokalizowany był w Katowicach i
          Gliwicach, funkcjonował w strukturze Wydziału Inżynierii Materiałowej,
          Metalurgii, Transportu i Zarządzania. Jednostka ta posiadała niewielką
          samodzielność a jej strategicznym celem było utworzenie Wydziału Organizacji i
          Zarządzania.
          J.M. Rektor Politechniki Śląskiej, zarządzeniem z dnia 01.06.1995 roku,
          działając na podstawie Uchwały Senatu Politechniki Śląskiej przekształcił
          Instytut Organizacji i Zarządzania Przedsiębiorstwem w Wydział Organizacji i
          Zarządzania.
          Wydział rozpoczął swą działalność z dniem 01.09.1995 r.

          Moim zdaniem absolwenci takich wydziałów politechnicznych, znają się na naukach
          ekonomicznych, w tym na zarządzaniu, jak koza na gwiazdach.
          • Gość: j Re: AE IP: *.zaczek.ds.pw.edu.pl 24.05.05, 22:25
            pl.wikipedia.org/wiki/Karol_Adamiecki
            mowi ci cos to nazwisko? na jakiej uczelni wykladal?
    • Gość: Pallo Re: **lepsza akademia ekonomiczna czy politechni IP: *.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 20.01.05, 23:46
      Jak chcesz byc ekonomista, to idz na AE! Jak chcesz byc inzynierem, to idz na
      politechnikę, ale wydzialy zarzadzania odradzam. Skonczysz i tak naprawde nie
      bedziesz ani dobrym ekonomista, ani tym bardziej inzynierem;-)
      Sam skonczylem AE, ale zrozumialem, ze ciagnie mnie technika i teraz koncze
      politechnike;-)
    • Gość: przyszly inzynier Re: **lepsza akademia ekonomiczna czy politechni IP: 80.51.95.* 23.01.05, 12:07
      Czesc. ja studiuje zarzadzanie i marketing na P.Wroclawskiej. Wbrew temu co tu
      sie pisze to wydzial istnieje od jesli sie nie myle 1968r!!! Polecam te studia
      dla osoby, ktora: lubi matematyke i fizyke, chcialaby sie dowiedziec cos wiecej
      o technice i technologii. Absolwenci tego kierunku moge zdobyc wiele roznych
      specjalnosci niekoniecznie pozniej zwiazanych z technika. Mam wiele kolezanek,
      ktore studiuje na AE i jedyna roznica, ktora zauwazylam poza przedmiotami
      technicznymi to to,ze musza sie mniej uczyc!!!
      • Gość: A Re: **lepsza akademia ekonomiczna czy politechni IP: *.aine.pl 23.01.05, 13:36
        Mniej się uczą bo są zdolniejsze.
        • Gość: przyszly inzynier Re: **lepsza akademia ekonomiczna czy politechni IP: 80.51.95.* 23.01.05, 13:52
          Bez obrazy, ale na AE tez sie dostalam i wybralam PWr. Mniej sie ucza, bo
          przedmioty sa rozmieszczone rocznie a nie semstralnie, wiec nie musza w jednej
          sesji zaliczyc 10!!!
          • Gość: rasta Re: **lepsza akademia ekonomiczna czy politechni IP: *.net / *.crowley.pl 03.02.05, 02:15
            to dziwne. co prawda studiuje na AE Krakow ale programy akademii sa podobne. nie
            zdażyła mi się sesja poniżej 5 examów. najwiecej mialem 12 z dwunastoma
            cwiczeniami do zaliczenia. materialy z cwiczen i wykladow z reguly nie pokrywaja
            sie wiec mialem de facto 24 examy.
    • Gość: emmoczka Re: **lepsza akademia ekonomiczna czy politechni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 12:30
      Dzieki za wszystkie odpowiedzi :) Czy mi sie wydaje, czy dziewczyny preferuja
      raczej AE? :) ale do rzeczy! Matematyki sie nie boje, zdaje rozszerzona i mysle
      ze bedzie bez problemow. Fizyki nie lubie (a tez mam w szkole rozszerzona, wiec
      pewna wiedze posiadam), chemi nienawidze i nic z tej dziedziny nie wiem. Co to
      sa przedmioty techniczne to moge sobie tylko wyobrazać (pismo techniczne czy
      podstawy programowania? infe tez mam rozszerzona w szkole i potrafie zmienna
      zadeklarowac w paru jezykach buahaha, ale moge sie poduczyc)
      Ale podsumowujac-duzo byloby tej fizy i chemi czy tylko powiedzmy 2 godzinki w
      pierwszym roku??
      Aha, a jak sprawa jezykow obcych wyglada na obu uczelniach? Mona sie tam czegos
      nauczyc?
      POzdrawiam wszystkich, dzieki :)
      • Gość: przyszly inzynier Re: **lepsza akademia ekonomiczna czy politechni IP: 80.51.95.* 23.01.05, 13:55
        Chemii na tym kierunku nie ma w ogole. Przedmioty tehcniczne to np. elementy
        inzynierii materialowej, wprowadzenie do techniki czy podstway projektowania
        inzynierskiego. Naprawde nic strasznego. Duzo jest informatyki. U mnie jest
        bardzo duzo dziwczyn. Po polowie z facetami. Jezyki obce mam narzucone. Musze
        do konca studiow zrobic dwa na poziomie sredniozaawansowanym: angielski jest
        narzucony, a drugi moge sobie wybrac.
        • Gość: emmoczka to jeszcze a propos infy..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 14:07
          a na czym informatyka tam polega? mam sie nastawic na programowaie, obsluge baz
          danych ,konfigurowanie programu pocztowego i gg czy mile spedzanie czasu w
          internecie?
          • Gość: przyszly inzynier Re: to jeszcze a propos infy..... IP: 80.51.95.* 23.01.05, 14:20
            u nas wqe wroclawiu to na I semestrze word i excel, a na II programowanie-
            >Pascal. Niestety to wydzial informatyki i zarzadzania, weic to musi byc. Mi
            sie podoba:)
            • Gość: emmoczka Re: to jeszcze a propos infy..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 14:39
              :) to spoko . word i excel kazdy chyba zna, programowanie w pascalu mialam w
              zeszlym roku i niby cos umiem:) Bardzo Ci dziekuje za wszystkie odpowiedzi,
              pozdrawiam
              • eirenne Re: to jeszcze a propos infy..... 23.01.05, 21:12
                Oprócz tego przedmioty techniczne to także mechanika, elektrotechnika...
                • Gość: przyszly inzynier Re: to jeszcze a propos infy..... IP: 80.51.95.* 29.01.05, 20:55
                  jakos nie widzialam w siatce zajec na moim kierunku zadnej mechniki. pomylilas
                  chyba z innym kierunekiem ktory sie nazywa zarzadzaniem inzynieria produkcji i
                  owszem znajduje sie na wydziale mechanicznym!
      • Gość: kami.kadze Re: **lepsza akademia ekonomiczna czy politechni IP: *.aster.pl 31.01.05, 17:04
        To, że masz w szkole rozszerzoną matematykę, nie jest niestety gwarancją sukcesu. Przynajmniej na PW matma to zupelnie inna bajka niż to co bylo w szkole. I nie ma różnicy, czy jesteś po rozszerzonej czy nie, wszyscy musza równo pracować.

        A jeśli chodzi o zasadnicze pytanie, to zgadzam się z kimś przede mną. Jak chcesz być ekonomiska idź na AE, jak inżynierem to na politechnike, tylko na jakiś 'normalny' techniczny wydział. Po marketingu na polibudzie nie bedziesz ani inżynierem, ani ekonomistą.
    • juliet22 Re: **lepsza akademia ekonomiczna czy politechni 23.01.05, 18:34
      Zarządzanie najlepiej studiować na uczelni ekonomicznej, politechniki nie są
      jeszcze do tego przygotowane
    • k.szymon AE Poznań 31.01.05, 14:49
      to ja powiem tak. na ae nie ma oczywiscie chemii, chyba, ze na wydziale
      towaroznawstwa, ale nam przeciez nie o to chodzi. informatyke podobno mialem,
      ale nie zauwazylem. plusem jest na pewno brak przedmiotow mniej lub bardziej
      technicznych, brak zaawansowanej matematyki, ktora jest tylko przez dwa
      semestry, nie jest podzielona na żadną analize czy inne prawdopodobienstwa, a
      na polibudzie od tego nie uciekniesz. poza tym matma jest na ekonomii potrzebna
      tak samo jak historia na prawie - praktycznie wcale, takze im mniej tym lepiej,
      bo szkoda czasu. a juz na samej ae zarzadzanie jest kierunkiem po prostu
      latwiejszym niz ekonomia, a papier praktycznie potem identyczny. ja poszedlem
      na ekonomie na ae i z perspektywy drugiego roku stwierdzam, ze zarzadzanie na
      ae byloby wyjsciem idealnym. apolibuda to jednak polibuda. zawsze bedziesz
      miala jakies absolutnie potem nieprzydatne a jednak sporo czasu zajmujace
      przedmioty.

      a wieśc gminna niesie, ze AE we wrocławiu jest do tego jeszcze bardzo
      sympatyczna, czego niestety brakuje poznaniowi. moja rada? zarzadzanie na ae we
      wroclawiu (jesli oczywiscie jest). i za zadne pieniadze nie idz do warszawy.
      umrzesz młodo.

      pomoglem?
      • k.szymon Re: AE Poznań 31.01.05, 14:55
        pytałas jeszcze o poziom i jezyki.
        jezyki zaleza w 100% od prowadzacego - jak trafisz. natomiast jezyki
        niestandardowe (czyli nie ang i niem) maja opinie bardzo dobrze prowadzonych.
        hiszpanski, rosyjski czy francuski - ludzie naprawde masowo po roku-dwóch zdaja
        wszelakie certyfikaty.
        a poziom jako taki? do przezycia. jasne, ze latwo nie jest, pierwszej sesji bez
        poprawek nie przejdziesz, ale po pierwszym roku juz jest do przedu, a jak sie
        skonczy drugi rok, to juz podobno tak, jakby sie mialo magistra.

        poza tym nie oszukujmy sie. pojdziesz Ty potem do jednego, drugiego i
        dziesiatego pracodawcy, i w koncu gdzies bedzie miejsce, ale bedzie dwoch
        chetnych. jeden bedzie po zarzadaniu na polibudzie, drugi na ae. będąc
        wlascicielem firmy - ktorego byś przyjęła?
        • Gość: emmoczka dzieki ci zyczliwy czlowieku :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 18:11
          piekna wizja ae, ktora przed mna roztaczasz pociaga mnie ku sobie swym
          nieodpartym urokiem. Wszyscy znajomi mi mowia: idz na ae, tam sie uczyc nie
          bedziesz za duzo musiala, atmosfera prostudencka, zabawy balangi i latwo sie
          dostac. Jestem ze slaska wiec kierunek bylby katowice :) chyba se musze olukac
          plan studiow, bo jak na ekonomi matematyki nie bedzie prawie wcale, to ja tam
          nie ide! nie po to sobie teraz iq szlifuje na zadaniach z parametrami i
          niewiadoma w 34535 potedze.
          co do jezykow, to bardzo bym pragnela jak najwiekszej ilosci godzin w tygodniu,
          ale ae chyba poligotow nie ksztalci, zreszta pewnie i tak bede sie musiala
          ohydnego niemca uczyc. ok, ale to wszystko do wywiedzenia sie na stronach
          uczelni.
          nie czarujmy sie , mlodzi i zdolni [czyt kreatywni itp itd] zawsze se robote
          znajda, nie badz pesymista:D

          dziekuje jeszcze raz za uwage i poswiecony czas, bede o tobie dobrze myslec:)
          pozdro dla wszystkich
          • Gość: Pallo Re: dzieki ci zyczliwy czlowieku :) IP: *.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 31.01.05, 19:25
            Wprawdzie kończyłem AE kilka lat temu, ale podejrzewam, że niewiele się od tego
            czasu zmieniło. To nie jest tak, że jest mało matematyki, jast jej dwa
            semestry! A potem jeszcze dwa semestry statystyki (dla niewtajemniczonych i nie
            zdających sobie z tego sprawy, to dział matematyki!). Rzeczywiście na tym
            koniec, ale potem miałem jeszcze ekonometrię, badania operacyjne i analizę
            finansowa a na tych przedmiotach umiejetność logicznego i ścisłego rozumowania
            jest niezbędna! Mogę jeszcze dodać logistykę, gdzie także rozwiązywalo się
            zadania;-)
            A języki miałem dwa, po dwie godziny tygodniowo każdy przez 3 lata (na mse było
            więcej) i byli tacy, którzy naprawdę dobrze się nauczyli od podstaw!
            • k.szymon Re: dzieki ci zyczliwy czlowieku :) 31.01.05, 23:54
              czarno to wszystko rysujesz. matematyki jest malo, bo tylko dwa semestry
              (optymistyczne podejscie, po pierwszym roku masz z glowy). z ekonometrii mam
              egzamin jutro, i naprawde nie zamierzam sobie z jej powodu wlosow z glowy rwać,
              czytaj - nie jest tak uciązliwa, badania są calkiem, ze sie tak wyraze -
              przyjazne studentowi, statystyka jest tez na pierwszym roku i wystarczy miec
              sprawny kalkulator a nawet zbytnio nie zauwazysz kiedy minęła, a analizy i
              logistyki chyba mial nie bede, bo nic mi sie takiego o uszy nie obilo.
              a takich co sie dobrze jezyka od podstaw nauczyli to nie znam. niemiecki 3
              semestry byleby zdac, prowadzacy srednio sobie radzil, no powiedzmy, ze nie byl
              pedagogiem z powolania, a angielski jak to angielski, po maturze chyba nikt z
              tym problemow nie ma. 2/3 ludzi z certyfikatami to juz praktycznie chodzisz
              zeby miec kontakt z jezykiem. ku informacji - dwa jezyki po 4 h w tygodniu, 2
              lub 4 lata.

              dostac sie bylo niezbyt latwo, owszem, ale potem juz jest po ludzku. nie
              slyszalem o masowym wyrzucaniu studentow ze studiow, u nas po pierwszym roku
              odpadlo nawet nie 10%. a to ze rozwiazuje sie zadania, no ba, po to sie jest na
              akademii.
              • Gość: pawelq Re: dzieki ci zyczliwy czlowieku :) IP: *.inter / *.inter-c.pl 01.02.05, 23:54
                k.szymon,jesli dobrze zrozumialem jestes na AE w poznaniu a mozna wiedziec na
                ktorym roku jestes i jakim kierunku?
                • k.szymon Re: dzieki ci zyczliwy czlowieku :) 02.02.05, 02:09
                  drugi rok, ekonomia.
      • Gość: emmoczka Re: AE Poznań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 18:16
        do wawy nie ide bo tam ponoc okropna woda jest, musialabym se buzke w gotowanej
        myc......
        ehhh zycie
        pozdro :)
      • Gość: rasta Re: AE Poznań IP: *.net / *.crowley.pl 03.02.05, 02:38

        brak zaawansowanej matematyki, ktora jest tylko przez dwa
        > semestry,

        no niby prawda ale te ciala i bazy oraz inne fikusne wynalazki to nie takie
        proste byly. na ekonomii(ae krakow)caly czas mamy przedmioty matematyczne: 2
        sem. matmy, 2 statystyki, 2 ekonometrii, 2 ekonomii matematycznej, 1 semestr
        prognozowania i symulacji oraz pewnie cos jeszcze wrzuca.

        >poza tym matma jest na ekonomii potrzebna tak samo jak historia na prawie -
        praktycznie wcale, takze im mniej tym lepiej, bo szkoda czasu.

        heh i tu sie grubo mylisz. dobry ekonometrysta jest na wage zlota wkazdej
        firmie. dobrego analityka finasowego lub osobe zajmujaca sie ryzykiem
        finansowym, prognozowaniem itp. zatrudnia nawet w City. nawet nie malo jest
        takich po krakowie.

        > .a juz na samej ae zarzadzanie jest kierunkiem po prostu latwiejszym niz
        ekonomia, a papier praktycznie potem identyczny. ja poszedlem
        > na ekonomie na ae i z perspektywy drugiego roku stwierdzam, ze zarzadzanie na
        > ae byloby wyjsciem idealnym.

        no wlasnie i tu dochodzimy do perspektywy drugiego roku...jak machniesz
        papierkiem zarzadzania, nawet z ae, to niewielkie zrobisz wrazenie. a to przez
        poziom zarzadzania na polibudach.
        z perspektywy wiekszej niz drugiego roku moge powiedziec, ze drugi kierunek
        techniczny, prawniczy, filologiczny to wielki plus. drugi kierunek nie zamyka
        cie w kategoriach ekonomicznych. ekonomista inzynier sprawdzi sie w zakladzie
        produkcyjnym.

        > wroclawiu (jesli oczywiscie jest). i za zadne pieniadze nie idz do warszawy.
        > umrzesz młodo.
        a w krakowie z przepicia :))))
        pozdro
    • Gość: Kase Re: **lepsza akademia ekonomiczna czy politechni IP: 80.54.212.* 31.01.05, 15:36
    • Gość: ula Re: **lepsza akademia ekonomiczna czy politechni IP: *.osiedla.net 02.02.05, 22:00
      politechnika, potem takze łatwiej o pracę. na ekonomicznych jest słaby poziom i
      masa 'pustakow' :] (wiem z dosw. - ja polibuda, moj chlop ekonomiczna)
      • Gość: Pallo Re: **lepsza akademia ekonomiczna czy politechni IP: *.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 02.02.05, 22:47
        Zgadzam się, że po politechnice łatwiej znaleźć pracę. Nie mogę się jednak
        zgodzić z pozostałą częścią wypowiedzi!
        1. Słaby poziom to jest teraz na każdej uczelni! Jak się coś robi masowo i
        tanio, to cierpi na tym jakość. Ujmę to tak, kiedyś studia kończyło 10 osób ale
        jedna osoba w ogóle nie powinna była ich ukończyć! Teraz studia kończy 100
        osób, ale tylko 9-ciu się to należy. Oczywiście to duże uproszczenie i nie
        czepiajcie się proszę cyfr.
        2. Nie wiem, jak to jest z "masą pustaków" na ae, ale pomijając punkt 1 (który
        także w tej kwestii sporo wyjaśnia), to moi koledzy z ae przynajmniej umieli
        sklecić poprawnie jasną wypowiedź ustną, czego moi koledzy na politechnice nie
        potrafią, nie wspominając o nieprawdopodobnych błędach ortograficznych, jakie
        potrafią zrobić w notatkach!
        Myślę, że Twój chłopak nienajlepiej trafił;-(

        P.S. Skończyłem ae a teraz kończę politechnikę. Do żadnej z tych uczelni nie
        mam uprzedzeń a tym bardziej do studiującej tam młodzieży!
      • Gość: Ania Re: **lepsza akademia ekonomiczna czy politechni IP: *.aine.pl 02.02.05, 23:36
        potem takze łatwiej o pracę

        To kompletna bzdura!!! Po politechnice nie jest się ani inżynierem ani dobrym w
        zarządzaniu!
        Pracodawcy wcale nie chcą zatrudniać takich osób. Zresztą... praca z nimi tez
        jest cięzka. Wiem to z doświadczenia, bo mam niestety do czynienia z
        absolwentami zarządzania po uczelniach technicznych.
        • Gość: markcoward Re: **lepsza akademia ekonomiczna czy politechni IP: *.magma / *.magma-net.pl 03.02.05, 01:20
          Masz rację Aniu, nie chciałbym z Tobą współpracować, jak możesz wysnuć swoją
          opinię odnośnie całej grupy. Jakbym był z kolegami przy piwie, to bym poprostu
          powiedział.. ale pierd.. głupoty. Naucz się jednej rzeczy, ludzi należy
          traktować indywidualnie, a nie przypisując im jedną wspólną "gębe". Znam
          inżynierów, którzy nie mają sobie równych ludzi po zarządzaniu, jak również
          spotkałem się z osobami, które są, czy skończyły AE, a byłyby całkiem dobrymi
          inżynierami. Więc Aniu daj sobie na wstrzymanie, gdy następnym razem napiszesz
          takie "straszne rzeczy"
      • Gość: rasta pustego masz chlopa?? IP: *.net / *.crowley.pl 03.02.05, 02:43
        hehehe
    • Gość: markcoward Re: **lepsza akademia ekonomiczna czy politechni IP: *.magma / *.magma-net.pl 03.02.05, 01:13
      nie wiem, no ciężkie pytanie, studia??, ale po co, nie masz znajomości?, pytasz
      o pierdoły, zajmij się czymś sensownym, chyba nie myślisz, że na uczelni
      nauczysz się czegoś sensownego, aaa już wiem, chcesz robić doktorat, a to na
      peweno zrealizujesz się na polibudzie, tak warto, zrób sobie jeszcze prof. dr
      inż. hab. i student pod dziekanatem będzie się zastanawiał jak Cię umieścić w
      zielonej książeczce w takiej małej rubryce. A zapomniałem może jesteś fajną
      laseczką, troszkę pustą, ale tyłeczek całkiem przyjemny, wszystko inne w
      normie. A więc pójdę na AE... Pierwszy rok, o straszna mata, możeby jakiegoś
      kolesia dorwać z polibudy może mi wytłumaczy...idziesz do baru...i już cał(k)
      ujesz dobrze, podobniue z mikrą..., koniec pierwszego roku to już prawie po
      studiach. Dalej cwaniakujesz, bo przecież nie będziesz się uczyć. Póżniej
      idziesz do pracy i g.. umiesz. Teraz po głupim, nudnym wstępie szczera
      prawda.Jestem na 4 roku politechniki na wydziale elektronicznym. Na drugim roku
      podjąłem się prowadzenia drugiego kierunku na AE. Zdecydowanie prościej jest na
      tej drugiej uczelni, ale z czasem i tak dochodzisz do wniosku, że studia to
      tylko tło tego wszystkiego, tak naprawdę liczy się tylko Twoje podejście do
      sprawy. Równie dobrze mógłbym studiuować połowy morskie (o ile coś takiego
      istnieje) i być dobrym programistą. Jak ktoś jest dobry, to daje sobie radę w
      każdej sytuacji, cały czas mówię oczywiście o świecie, w którym dochodzi się do
      czegoś nie przez łóżko, czy wielki szmal, czy też szerokie plecy tatusia. Jak
      jesteś dobra(y) to dasz sobie radę wszędzie, nie ma przecież rzeczy
      niemożliwych, grunt to zadać sobie w życiu zajebiście łatwe pytanie, co chcesz
      w życiu robić, a potem zacząć to robić. (Aha w psychologii przyjęło się, że
      faceci częściej wybierają politechnikę, podobno związane z budową mózgu)
      • Gość: rasta Re: **lepsza akademia ekonomiczna czy politechni IP: *.net / *.crowley.pl 03.02.05, 02:54
        Równie dobrze mógłbym studiuować połowy morskie (o ile coś takiego
        > istnieje) i być dobrym programistą. Jak ktoś jest dobry, to daje sobie radę w
        > każdej sytuacji,

        tak to prawda. niektorzy mysla, ze pojda na trendi kierunek i beda kosic szmal,
        jeszcze inni statystycznie wybieraja kierunek i z tytulem inzyniera handluja w
        warzywniaku (autentyk-mama u swojego bylego studenta pietruszke kupuje).

        jak ktos ma leb na karku to sobie poradzi wlasnie za pomoca zajebiscie prostego
        pytania :)))

        niemow rasta...mow mi tony...tony halik :))))
      • Gość: emmoczka Re: **lepsza akademia ekonomiczna czy politechni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 16:15
        A więc pójdę na AE... Pierwszy rok, o straszna mata, możeby jakiegoś
        > kolesia dorwać z polibudy może mi wytłumaczy...idziesz do baru...i już cał(k)

        haaa, a wiec jednak na polibudzie sa bystrzejsi. wiesz, wybor szkoly nalezy pod
        roznymi wzgledami rozpatrzyc, meza tez trza gdziesc znalesc :)

        a tak juz bardziej mniej serio, to po czesci masz racje, ale ja bym jeszcze
        swoje 2 grosze dodala. Jezeli w szkole jest wysoki poziom, to zawsze cie to
        bedzie mobilizowac, jesli wszyscy wkolo to takie zdolniachy, to raczej
        postarasz sie zeby bardzo nie odstawac. Tak wiec jesli masz zamiar w szkole
        zdobywac wiedze to lepiej isc tam gdzie poziom wyzszy, no chyba ze studiuje sie
        dla dokumentu, a tamatyka zajec nie jest w najmniejszym stopniu interesujeaca
        [no ale dla mnie to nie bylaby sytuacja normalna]


        ale z czasem i tak dochodzisz do wniosku, że studia to
        > tylko tło tego wszystkiego, tak naprawdę liczy się tylko Twoje podejście do
        > sprawy. Równie dobrze mógłbym studiuować połowy morskie (o ile coś takiego
        > istnieje) i być dobrym programistą. Jak ktoś jest dobry, to daje sobie radę w
        > każdej sytuacji,

        noo taaaaaak, ale po to ide do szkoly by tam zdybywac konieczna wiedze, jakbym
        dobrym programista byla to bym sie po uczelniach nie szlajala (bo nie byloby mi
        to potrzebne), tylko zarabiala tym co potrafie na zycie.

        To moze lepej na uniwersytet, hęę?
        pozdrawiam :)
      • Gość: ja Re: **lepsza akademia ekonomiczna czy politechni IP: *.alfa / *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.05, 09:39
        i tylko sie zgodzic:) ja studiuje na polibudzie na wydiale elektroniki i
        nformatyki i ekonomie na AE .i jedno co moge powiedziec to ze studia na AE to
        wakacjke w porownaniu do tych na moim wydziale na politechnice. lekkie latwe i
        przyjemne , taka jest prawda, matma na smiesznym poziomie , jak dla mnie to
        studia na Ae to cos jak liceum , nic nie ucza zero myslenia tylko nauczcyc sie
        bzdurrr. bardzo malo przedmiotow ktore wymagaja jakiegokolwiek myslenia
        rozumienia . jak dla mnie te stuidia nie ucza niczego! kazdy srednio
        zainteresowany ekonomia , gospodarka student wie tyle w tym temacie co
        absolwent AE. mimo wszystko jesli cchesz studiowac ekonomie czy ZiM to idz na
        AE bo zarzadzanie na politechnice to juz w ogole kpina:)
    • nice_dream Re: **lepsza akademia ekonomiczna czy politechni 18.02.05, 20:39
      akurat studiuje zarzadzanie na AE w Katowicach wiec moge sie wypowiedziec :)).
      matmy nie jest duzo. i nie jest trudna ( przynajmniej dla mnie bo mi sie trafil
      mlody wykladowca i wszystko umie ladnie wytlumaczyc :) ). niektore przedmioty
      nie wiem po co sa. np taka psychologia albo socjologia... po co to komu :/ na
      szczescie zaliczenie wygladalo tak , ze przyszlo sie na nie z ksiazka i z
      ksiazka pisalo :). jezyki obce: jeden - kontynuacja ze szkoly sredniej, drugi
      niby do wyboru. wybralam rosyjski a i tak mnie wypieprzyli na angielski.
      wlasciwie jak tak chodze na zajecia to nie odczuwam innych przedmiotow niz
      jezyki obce. reszta szybko przelatuje. no i zapomnialam dodac ze jeden dzien w
      tygodniu jest wolny :). na zarzadzaniu zazwyczaj to jest piatek :). ogolnie
      uczelnia super. nie zaluje ze tu poszlam a mialam wybor bo tez sie dostalam na
      polibude. uczyc prawie w ogole sie nie uczymy, tyle co na te jezyki obce no i
      jak przyjdzie sesja to nagle wszyscy kluja :), jest strasznie duzo czasu
      wolnego, no i fajni ludzie. wbrew pozorom jest sporo chlopakow, na pierwszy
      rzut oka mniej wiecej po rowno. wiec nie jest to jakas sfeminizowana
      uczelnia :). i faktycznie jest duzo ludzi imprezowych, trzeba tylko wiedziec z
      kim sie zakolegowac ;).
      wykladowcy - fakt czasami trafiaja sie tacy co maja swoj swiat, ale to chyba
      wszedzie sie tacy trafia. ogolnie to jest tak, ze wszyscy mamy wyklady i testy
      od starszych rocznikow, na wyklady chodzi malo ludzi, a na egzaminach jest
      dokladnie to samo co na tych testach, w najgorszym przypadku jest jakis inny
      test i wtedy sporo osob oblewa. np ja teraz oblalam hehe. egzaminow mialam na
      semestr 2 no i chyba z 4 zaliczenia, z czego 3 to byly na podstawie obecnosci.

      ogolnie bardzo polecam ta uczelnie. jak nie zdam poprawki to od nowa bede
      zdawac na ten sam wydzial.
      • Gość: z.i. Re: **lepsza akademia ekonomiczna czy politechni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.05, 12:22
        Ciężko było się dostać na AE do Katowic? Z czego pisałaś maturę, były jakieś
        egazminy wstępne. Mieszkasz w akademiku, etc? Jakie koszty przeznaczasz na
        utrzymanie?
        • nice_dream Re: **lepsza akademia ekonomiczna czy politechni 24.02.05, 09:51
          mature pisalam z matmy i niemieckiego. egzaminy jak dla mnie nie byly jakies
          specjalnie trudne. gorzej tylko bylo z tym ze byl test wielokrotnego wyboru. z
          niemca byla praktycznie sama gramatyka i to takie podstawy, i trafily sie moze
          z dwa pytania o slownictwo. ogolnie ciezko nie bylo. niestety nie mieszkam w
          akademiku bo jestem z katowic :). ale z tego co wiem to akademik kosztuje cos
          kolo 300zl na miesiac. i jakos dziwnym trafem duzo moich znajomych sie z niego
          teraz wyprowadza.
      • Gość: emmoczka Re: **lepsza akademia ekonomiczna czy politechni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 12:34
        polecasz ta uczelnie bo nie odczuwasz, ze musisz sie uczyc?? tzn ze to tylko
        studia dla papierka po ktorych nic w glowie nie zostaje??
        ja na tej zasadzie chodzilam 9 lat do podstaw+ gimnazjum, i teraz 3 rok liceum,
        wiekszosci przedmiotow ktorych musialam sie uczyc nienawidzialm (biola chemia
        hist) ale nie po to ide na studia by tam znowu czas marnowac. chcialam wybrac
        cos zgodnie z moimi zainteresowaniami (mata, jezyki) i dajecego perpektywy na
        przyszlosc.
        wizja ktora roztoczylas naprawde mi sie niepodoba :( [przewrocilo mi sie w
        glowie ostatnio, za duzo sie chyba ucze.....]
        • nice_dream Re: **lepsza akademia ekonomiczna czy politechni 24.02.05, 10:08
          jest tak, ze jest taki okres w ktorym w ogole nie ma sie czego uczyc poza
          jezykami.( jak dla mnie jezyki sa na duzym poziomie. mam 4 godziny tygodniowo
          niemca i 4 godziny angola. ale to sa jezyki w biznesie. inna bajka niz w
          liceum. gramatyki nie ma praktycznie w ogole. bardziej jest nacisk
          na "mowienie"). potem przychodzi taki okres ze jest tyle nauki ze sama z tym
          ledwo co wyrabiam. ale to nie jest wina szkoly tylko studentow. wszystko sie
          odklada na ostatnia chwile. ja akurat nie jestem sumienna uczennica :). i nie
          ucze sie systematycznie jak nie musze. dlatego potem jest ciezko gdy zwala sie
          na glowe wszystkie przedmioty naraz. nikt mnie tutaj nie zmusza do nauki. przez
          caly semestr mam moze z jednego kolosa, gora dwa i to juz bardziej zaliczeniowe
          kolosy. w liceum zawsze byly jakies sprawdziany, to babka pytala na lekcjach i
          to w pewnym stopniu mobilizowalo do nauki. a tutaj czegos takiego nie ma. ja np
          na poczatku semestru sobie powtarzalam ze bede sie uczyc z wykladu na wyklad
          systematycznie, przynajmniej bedzie mi latwiej potem na sesji, ale jakos nie
          wiem nie umiem sie wziasc do tej nauki, zajec jest malo, po zajeciach zawsze
          chodzimy gdzies do pubu i jak wracam do domciu to juz odechciewa mi sie
          nauki. :) pozdrawiam :)
    • Gość: ola !!!! 1 czy 2 ?? !! IP: *.localdomain / 195.116.246.* 26.05.05, 11:37
      Konkretny problem.

      1. Zarządzanie i inżynieria produkcji i specj. Informatyka w przedsiębiorstwie
      na POLITECHNICE ŚLĄSKIEJ

      czy

      2. Iformatyka i ekonometria
      na AKADEMII EKONOMICZNEJ w Katowicach

      • Gość: o Re: !!!! 1 czy 2 ?? !! IP: *.localdomain / 195.116.246.* 26.05.05, 20:04
        hm?
      • stallorder Re: !!!! 1 czy 2 ?? !! 26.05.05, 20:35
        Ani jedno ani drugie, gdybym ja miał wybierać.

        A kierunki jak najbardziej pod moje predyspozycje i zainteresowania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka