Dodaj do ulubionych

Filologia obca - ilosc lektur

IP: *.chello.pl 15.06.05, 17:18
Skladam dokumenty na filologie - na co mam sie nastawic w kwestii ilosci lektur w semestrze do przeczytania? Czy to przypomina troche lekcje jez. polskiego w LO w sensie ilosci materialu (bo w koncu nie bylo go tak znowu malo, a dotyczyl literatury swiatowej, a nie tylko danego kregu kulturowego) czy tez te studia przypominaja bardziej studia polonistyczne? Dodam tylko, ze na pewno nie wybiore specjalizacji literaturoznawczej, nie to jet moim powolaniem :) I czy dla filologow, ktorych bardziej pociaga np. jezykoznawstwo zajecia (i egzaminy ;)) z literatury sa ogromna czy tylko srednia katorga? :)
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Xen Re: Filologia obca - ilosc lektur IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.06.05, 17:27
      dlugosc listy lektur zalezy od osoby u ktorej bedziesz zdawac egzamin :) z reguly kilkadziesiat pozycji. inna sprawa, ze czesto tez na cwiczenia z historii literatuty czyta sie cos innego, nie wchodzacego w sklad listy na egzamin - ale to tylko moze pomoc na egzaminie. a to czy jezykoznawcy boja sie egzaminu z hl zalezy od tego co umieja i u kogo zdaja - tak samo jak literaturoznawcy przed wszelkimi egzaminami z gramatyki :D
      • Gość: raz dwa trzy Re: Filologia obca - ilosc lektur IP: *.chello.pl 15.06.05, 17:31
        Kilkadziesiat pozycji, tzn. kilkadziesiat opaslych tomow, czy tez fragmentow co mniej waznych dziel, opowiadan, wierszy, poematow, dramatow...? Przyznam szczerze, ze te kilkadziesiat (na semestr?) mnie przerazilo :P Jakos nie usmiecha mi sie czytanie wieej niz 1 ksiazku grubszej niz 200 stron na miesiac, bo chce miec jeszcze czas na cos bardziej wspolczesnego :D
        • Gość: Bebe Re: Filologia obca - ilosc lektur IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.05, 18:33
          Jeśli zakładasz, że nie chcesz czytać więcej niż jedna 200 stronicowa książka
          na miesiąc, daj sobie spokój z filologią. Tam się czyta jedną książkę 200
          stronicową na tydzień, nie licząc esejów, opowiadań i opracowń.
          • Gość: raz dwa trzy Re: Filologia obca - ilosc lektur IP: *.chello.pl 15.06.05, 18:45
            A dlaczego mam sobie od razu dac z nia spokoj? Czekalam tylko, az pojawi sie taka odpowiedz... Filologia to nie tylko jezyk - jak sadza jedni, ale tez nie glownie literatura - jak sie wydaje innym.

            Moze ktos, kto sie boi gramatyki opisowej tez powinien sobie dac spokoj z filologia? Ja sie na ten przyklad nie boje... A czytac lubie, ale to co chce, a nie to co musze. A jednak liceum skonczylam i mature z j. polskiego napisalam. Choc czytanie lektur do moich ulubionych zajec nie nalezalo... Co nie oznacza, ze ich nie czytalam.
            • Gość: Tawananna* Re: Filologia obca - ilosc lektur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 19:10
              Nie więcej niż jedna 200-stronicowa książka na miesiąc? To brzmi jak jakaś
              abstrakcja :).

              Czy to polonistyka, czy inna filologia obca, czytania jest bardzo dużo. I,
              niestety, można iść na filologię bojąc się gramatyki opisowej, dużo trudniej
              jest, jeśli ktoś boi się czytania. Wykładowcy na ogół potrafią być dość
              pobłażliwi, jeśli chodzi o przedmioty językoznawcze ("bo tym się studenci nie
              interesują"), natomiast z literaturą nie odpuszczają. Kanon lektur jest
              dłuuugi - choć to jeszcze oczywiście zależy od tego, jaką filologię i na jakiej
              uczelni wybierasz.

              Zaznaczam, że piszę to jako studentka filologii zainteresowana głównie
              językoznawstwem.

              I jeszcze jedno - językoznawstwo to też mnóstwo czytania. Obszerne podręczniki,
              artykuły, czasopisma - czytania na filologii jest mnóstwo, czytanie to nie
              tylko literatura, ale i historia kraju i językoznawstwo właśnie.

              Na półce przed sobą mam jakieś 30 książek związanych z gramatyką i językiem
              (specjalnie policzyłam ;)), a nie są to wszystkie, które przeczytałam w tym
              roku...
              • Gość: Tawananna* Re: Filologia obca - ilosc lektur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 19:12
                Jeszcze jedno: filologia (zwłaszcza języka kontynuacyjnego, i to taka prawdziwa
                filologia;), wyłączam stąd lingwistyki, NKJO itd.) zdecydowanie bardziej
                przypomina polonistykę niż licealny polski.
                • Gość: raz dwa trzy Re: Filologia obca - ilosc lektur IP: *.chello.pl 15.06.05, 19:28
                  O taka (w sensie konkretow :)) odpowiedz mi chodzilo... Choc nie jest ona pocieszajaca ;) Na innych kierunkach tez jest duzo czytania - podrecznikow wlasnie (tak jak na filologii tych do jezykoznawstwa, historii, filozofii itd.), ale mi chodzi o czysta literature. Ilu lektur (w sensie duzych ksiazek, nie zas jakis malych dramacikow czy opowiadan) mozna sie spodziewac w semestrze? Wiem, ze to zalezy od kierunku/uczelni/prowadzacych, ale tak mniej wiecej? :) Nigdzie nie moge znalezc zadnej listy lektur na zadna filologie (kontynuacyjna). Czy omawiajac takiego - dajmy na to - Dostojewskiego omawia sie 1, 2, 3 najwazniejsze dziela? Czy tez wszystkie znaczace (chyli conajmniej 5)? Do tej pory spotykalam sie raczej z filologami-"ignorantami"-humanistami niz filologami obcymi-polonistopodobnymi ;) Owszem, dobrze zorientowani w literaturze, ale bez przesady. Jednak zajecia praktyczne tez zajmuja troche czasu...
                  • Gość: raz dwa trzy Re: Filologia obca - ilosc lektur IP: *.chello.pl 15.06.05, 19:35
                    Tawananno - Twoja wypowiedz z innego watku niesie za soba nieco inne przeslanie:

                    "Na innych filologiach (obcych) pewnie jest trochę inaczej - co prawda
                    oczywiście trudniej czyta się w języku obcym, ale listy lektur są często
                    zupełnie nieporównywalne z polonistyką."

                    To jak to jest? :)
          • Gość: magda Re: Filologia obca - ilosc lektur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.05, 15:51
            Lista lektur jest dluuuuuga. ale mozna sobie poradzic nawet jesli sie ktos nie
            intarasuje literatura (jestem przykladem) a i jeszcze jedno- nigdy nie czytam
            lektur w semestrze, zapisuje sie zawsze nha ostatnie terminy z literatury i
            czytam wszystkie ksiazki w tydzien:) i jak do tej pory jeszcze zle na tym nie
            wyszlam:) pzdr
        • Gość: Xen Re: Filologia obca - ilosc lektur IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.06.05, 19:58
          no niestety trzeba nauczyc sie czerpac przyjemnosc z czytania lektur ze spisu, bo inaczej nie ma to sensu :/ a zawsze mozna znalezc cos fajnego dla siebie :))
          jak chcesz czytac jedna ksiazke na miesiac to odpada... choc sa pozycje nawet kilkustronne... ale poza lista krazy drugie tyle o ktorych to ksiazkach uslyszysz na wykladzie 'a, to panstwo sobie tez przeczytaja choc nie ma tego na liscie'. do tego na cwiczeniach inne rzeczy... i literatura to jedna strona medalu... piszac prace z analizy tekstow mialem pod reka kilkanascie roznych ksiazek jezykoznawczych z ktorymi musialem sie zapoznac (no oczywiscie nie w calosci) mimo, ze mnie to malo interesuje...
          i nie sadze zeby na miejscu bylo porownanie liceum i ksiazek z tego okresu... ja tez skonczylem liceum, zdalem mature z polskiego, ale lektury ktore przeczytalem sumiennie mozna by policzyc na palcach ludzkich konczyn...
          • Gość: raz dwa trzy Re: Filologia obca - ilosc lektur IP: *.chello.pl 15.06.05, 20:12
            Coz... przezylam fizyke, przezyje i literature :) To nie jest tak, ze nie lubie literatury i w ogole nie interesuje sie jej historia... Ale pewne lektury i pewne okresy przyprawiaja mnie o mdlosci, w innych zas zaczytuje sie z prawdziwa przyjemnoscia, jeszcze inne udalo mi sie odkryc wlasnie dlatego, ze musialam. Ale w sumie chcialabym miec czas jeszcze na inne przyjemnosci. Chcialabym - nie oznacza, ze musze, bo wiem w co sie pakuje. Ja tylko pytam jak to jest, wiadomo, ze zawsze cos sie lubi bardziej, a czegos w ogole :)

            W kazdym razie wielkie dzieki wszystkim. Jezeli ktos moglby mi podac jakis spis lektur z I sem. dowolnej filologii kontynuacyjnej bylabym wdzieczna :)
            • Gość: Xen Re: Filologia obca - ilosc lektur IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.06.05, 20:43
              prosze, pod adresem www.zduch.uni.wroc.pl/de/lehre/lektuerenliste.html lista lektur dla pierwszego roku fil. ger. na UWr. nie sugerowalbym sie nia zbytnio, bo Wojtek w zeszlym roku wrzucil w to miejsce liste majaca 100 pozycji, wiec do tej krotkiej napewno dodal drugie tyle bez listy na zasadzie 'z tego tez moge zapytac' :)
              • Gość: raz dwa trzy Re: Filologia obca - ilosc lektur IP: *.chello.pl 15.06.05, 21:08
                Kurcze, straszycie!! Przeciez to jest zupelnie znosna ilosc :) I to w dodatku w wiekszosci calkiem przyjemne rzeczy, wychodzi jakies 3 na miesiac, a przeciez nie wszystko ma powyzej 200 stron, a tak poza tym czesc zna sie juz z LO, wiec zawsze to latwiej ;) No to jestem pocieszona, ufff...
                • Gość: Beata Re: Filologia obca - ilosc lektur IP: 157.25.152.* 15.06.05, 21:25
                  "Jakos nie usmiecha mi sie czytanie wieej niz 1 ksiazku grubszej niz 200 stron
                  na miesiac, bo chce miec jeszcze czas na cos bardziej wspolczesnego" Właśnie
                  dzięki takiemu nastawieniu widać, że sama idea filologii, czyli umiłowanie
                  słowa (w tym pisanego) jest autorowi wątku obca. Musi tez pamiętać, że historię
                  literatury poznaje się chronologicznie, czyli na tak lubianą przez niego
                  współczesność będzie musiał poczekać do starszych lat (3-5). A to, że na
                  filologii wiekszość lektur zna się z liceum, to jedna z największych bzdur,
                  jakie słyszałam o tych kierunkach.
                • Gość: Xen Re: Filologia obca - ilosc lektur IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.06.05, 21:27
                  nikt nie straszy :) wystarczy sobie uswiadomic ze taka lista to daleko nie wszystko, ze sa jeszcze na pierwszym roku inne rzeczy ktorymi trzeba sie zajac i jak juz sie to wie i jest sie pewnym, ze ma sie na to ochote to jest sie we wlasciwym miejscu. bo naprawde nie wszyscy wczesniej sie nad tym zastanawiaja a pozniej budza sie z reka w nocniku i zawalonym rokiem :) poza tym rozni wykladowcy = rozne listy :) a jak wiadomo profesorowie zajmujacy sie literatura to z reguly pasjonaci, nie biora pod uwage ze kogos moze to malo interesowac :)) ale fajnie jest :)
    • Gość: Tawananna* Re: Filologia obca - ilosc lektur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 22:19
      > Ilu lektur (w sensie duzych ksiazek, nie zas jakis malych dramacikow czy
      > opowiadan) mozna sie spodziewac w semestrze? Wiem, ze to zalezy od
      > kierunku/uczelni/prowadzacych, ale tak mniej
      > wiecej? :)

      Oj, żeby to było łatwo tak "mniej więcej" powiedzieć. Zresztą lektura lekturze
      nierówna - np. na I roku u mnie prawie nie było "dużych książek", ale krótkie
      utwory w staropolszczyźnie wcale nie czytały się krótko... i nie sądzę, by
      staroangielszczyzna albo staroniemczyzna była łatwiejsza.

      > Nigdzie nie moge znalezc zadnej listy lektur na zadna filologie
      > (kontynuacyjna).

      Tu podrzucam kanon z germanistyki UAM: Nigdzie nie moge znalezc zadnej listy
      lektur na zadna filologie (kontynuacyjna).

      www.staff.amu.edu.pl/~ifguam/PDF/kanon.pdf
      > Czy omawiajac takiego
      > - dajmy na to - Dostojewskiego omawia sie 1, 2, 3 najwazniejsze dziela? Czy
      > tez wszystkie znaczace (chyli
      > conajmniej 5)?

      Do Dostojewskiego jeszcze nie doszłam ;). Słuchaj, to na pewno zależy od
      konkretnego wykładowcy (może być np. pasjonatem Dostojewskiego :)), nie
      wspominając już o tym, że np. na filologii rosyjskiej będzie pewnie
      Dostojewskiego więcej ;).

      > Do tej pory spotykalam sie raczej z filologami-"ignorantami"-humanistami niz
      > filologami obcymi-polonistopodobnymi ;)

      A, no bo to, że coś jest w kanonie jeszcze nie oznacza, że wszyscy to czytają.
      Nie mówiąc już o tym, że jeśli się danym tematem nie pasjonujesz, to wiedza z
      niego jest strasznie ulotna - jestem ciekawa, czy zdałabym teraz egzamin z
      historii literatury z pierwszego roku... Bolesne, ale prawdziwe.

      > Owszem, dobrze zorientowani w literaturze, ale bez przesady.

      Wiesz, to "dobre zorientowanie się" też trochę czasu zajmuje;).

      > Tawananno - Twoja wypowiedz z innego watku niesie za soba nieco inne
      > przeslanie:(...) To jak to jest? :)

      Na polonistyce jest pewnie ze dwa razy tyle czytania co na filologii obcej. Co
      nie oznacza, że na obcej jest go mało - ale do astronomicznych liczb w stylu 75
      pozycji do egzaminu z samej historii literatury (ale łącznie z opracowaniami)
      nie dochodzą... Dodam, że oczywiście są też różne lektury, które czytamy
      gdzieś "przy okazji", a których w kanonie nie ma i nie możemy ich wpisać do
      listy egzaminacyjnej - a wykładowca na ćwiczeniach ich znajomości wymaga. A weź
      pod uwagę, że w obcym języku czyta się trudniej, zwłaszcza te wszystkie
      starocie;).

      > Coz... przezylam fizyke, przezyje i literature :) To nie jest tak, ze nie
      > lubie literatury i w ogole nie interesuje sie
      > jej historia... Ale pewne lektury i pewne okresy przyprawiaja mnie o mdlosci,
      > w innych zas zaczytuje sie z prawdziwa
      > przyjemnoscia, jeszcze inne udalo mi sie odkryc wlasnie dlatego, ze musialam.
      > Ale w sumie chcialabym miec czas jeszcze
      > inne przyjemnosci. Chcialabym - nie oznacza, ze musze, bo wiem w co sie
      > pakuje. Ja tylko pytam jak to jest, wiadomo,
      > ze zawsze cos sie lubi bardziej, a czegos w ogole :)

      Oj, nie przesadzajmy, że już nie ma czasu na inne przyjemności... tak źle, to
      nie jest :). (Na naukę słówek pewnie znajdziesz czas ;)... a swoją drogą
      myślałaś, jakim koszmarem może być czasami praktyczna nauka języka?) I każdy ma
      pewne lektury, które go przyprawiają o mdłości. Pytanie, jak duża to część
      kanonu ;). Bo warto się zastanowić, czy warto tak cierpieć i tak się poświęcać -
      może filologia to jednak nie jest "to" - i mówię to bez złośliwości.

      > tak poza tym czesc zna sie juz z LO,
      > wiec zawsze to latwiej ;)

      No, ile tych lektur z LO znasz?;) Poza tym dopiero na studiach człowiek sobie
      uświadamia: 1) jak niewiele z tych lektur pamięta, 2) jak niewiele wtedy z nich
      rozumiał. ;)

      • Gość: Xen Re: Filologia obca - ilosc lektur IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.06.05, 22:40
        Chociazby na podstawie kanonu podanego przez Ciebie i listy podanej przeze mnie widac pewne potezne roznice. We Wroclawiu zdajac na pierwszym roku egzamin z hl nie ma sie co pojawiac bez znajomosci Wilhelm Meisters Lehrjahre - a na UAM pozycja ta jest fakultatywna. Mi sie podobalo :) i mimo swojej objetosci czytalo sie szybciej niz niektore kilkustronnicowe teksty na cwiczenia, przy syntetycznosci ktorych zdarzalo mi sie utkwic na jakims zdaniu uniemozliwiajacym zrozumienie reszty na dluzszy czas...
        Poza tym faktycznie na poczatku czytanie staroci w obcym jezyku, tak jak i czytanie staroci po polsku, jest czasochlonne i ze cos jest krotkie nie znaczy, ze czyta sie szybko i lekko. Taki na przyklad Heinrich von Ofterdingen jest do przeczytania w moze 3 godziny... przeczytac a zrozumiec to dwie rozne sprawy :P
    • Gość: magda Re: Filologia obca - ilosc lektur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.05, 16:09
      Lista lektur jest dluuuuuga. ale mozna sobie poradzic nawet jesli sie ktos nie
      intarasuje literatura (jestem przykladem) a i jeszcze jedno- nigdy nie czytam
      lektur w semestrze, zapisuje sie zawsze nha ostatnie terminy z literatury i
      czytam wszystkie ksiazki w tydzien:) i jak do tej pory jeszcze zle na tym nie
      wyszlam:) pzdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka