Dodaj do ulubionych

wolny słuchacz

26.06.05, 11:23
czy mógłby mi ktos wytłumaczyc na czym polega bycie wolnym słuchaczem? czy
mozna pozniej z wolengo słuchacza zostac normalnym studentem? i czy jest to
płane?
Obserwuj wątek
    • Gość: toy Re: wolny słuchacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 12:04
      placi sie zawsze- u nas albo 6 albo 7 tys. za rok
      zalezy to od uczelni i kierunku
      potem jak wszystko zdasz, zostajesz "normalnym" studentem
      na poczatku ludzie nie mieli indeksow i wykladowcy ich gorzej
      traktowali..........my zreszta tez, bo wolnych sluchaczy mozna poznac z daleka;)
      • tycia.tycia Re: wolny słuchacz 26.06.05, 12:42
        Na dziennikartstwie UJ się nie płaci za bycie wolnym słuchaczem. Nie dostaje
        sie jedynie legitymacji, a tym samym praw studenckich. Po roku, jeśli utrzymasz
        odpowiednią średnią (chyba 4.0) zostajesz wpisany na swój rok jako "normalny"
        student.
        • Gość: m Re: wolny słuchacz IP: *.chello.pl 26.06.05, 12:52
          Nie placi sie? To w takim razie jakie warunki trzeba spelnic by byc wolnym sluchaczem (oprocz zdania egzaminu wstepnego, rzecz jasna)? Zawsze mi sie wydawalo, ze w.s. rekrutuje sie sposrod osob, ktorym braklo kilku pktow i byly sklonne zaplacic te pare tys. za rok. Bo przypuszczam, ze w takiej sytuacji (jaka opisujesz) chetni byliby prawie wszyscy, co sie nie dostali :)
          • tycia.tycia Re: wolny słuchacz 27.06.05, 00:20
            Wolnym sluchaczem wolno zostac tylko jesli napisało się egzamin wstępny i wynik
            pozwolił na umieszczenie Twojego nazwiska na liście rezerwowej. I wbrew pozorom
            nie wszyscy są chętni. Na obecnym pierwszym roku (który nota bene prawie w
            całości jest już na II ;)) wolnymi słuchaczami były dwie osoby.
            • Gość: m Re: wolny słuchacz IP: *.chello.pl 27.06.05, 09:06
              Bardzo mi sie podoba ten system. Czyli w sumie znalezienie sie na liscie rezerwowej oznacza studiowanie :) Moim zdaniem jest to bardzo w porzadku, bo daje szanse, ale nie podaje wszystkiego na talerzu. Szkoda, ze gdzie inedziej tak nie ma... Wlasnie, czy to dotyczny tylko Dziennikarstwa i Kom. Spol.?
      • Gość: minia Re: wolny słuchacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 15:25
        gorzej traktowani? czy bycie wolnym słuchaczem świadczy o tym ze jest sie
        gorszym i na takie tez traktowanie sobie zasługuje? oni tlyko chcą tez
        studiować... a ze nie było im to dane w normalnym trybie to chca sie jednak
        sprawdzic..
    • Gość: bati Re: wolny słuchacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 16:54
      czy rzeczywiscie wolni słuchacze nie sa mile widziani przez reszte grupy?
      • Gość: ania Re: wolny słuchacz IP: *.chello.pl 26.06.05, 18:27
        ja bylam wolnym sł i bylam traktowana normalnie-jak studentka po prostu-
        zarowno przez wykladowcow jak i moja grupe. wysokosc oplat zalezy od uczelni i
        wydzialu-ja za rok musialam zaplacic 4200
        • Gość: toy Re: wolny słuchacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 19:16
          to pewnie tylko u mnie było inaczej.....
          pytanie ćwiczeniowca do koleżanki: pani jest wolnym słuchaczem, prawda?
          • Gość: Tawananna* Re: wolny słuchacz IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.05, 19:36
            > pytanie ćwiczeniowca do koleżanki: pani jest wolnym słuchaczem,
            > prawda?

            Toy, to jeszcze nie jest kwestia podejścia do wolnych słuchaczy, ale jakiegoś
            stereotypu. To tak, jakby ktoś powiedział: "bo pani jest blondynką" - złośliwe,
            nieprzyjemne, absolutnie niegodne pochwały, ale jeszcze nieświadczące o
            negatywnym stosunku do blondynek.

            A ćwiczeniowiec z tym wolnym słuchaczem trafił?:)
            • Gość: toy Re: wolny słuchacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 23:56
              Ćwiczeniowiec trafił, ale nie o to chodzi. Bardziej zawsze raziło mnie to, że
              nie dostawały się na studia osoby naprawdę dobre, a wolni słuchacze mieli to
              szczęście, że za parę tysięcy mogli sobie studiować.
              Na egzaminie wstępnym brakowało im często nie kilku, ale kilkunastu punktów. To
              często nie była kwestia pecha na egzaminie, ale braku wiedzy. Dokładnie tak
              samo było na studiach. Ktoś nieprzyzwyczajony do nauki miał później problemy.
              Paru wolnych słuchaczy zrezygnowało ze studiów dobrowolnie jeszcze przed
              pierwszą sesją.
              Wszyscy staramy się jakoś unikać stereotypów, ale takie rzeczy po prostu
              denerwują. Tacy studenci najczęściej psują dobrą opinię wydziału.
              U nas mówi się, że nową bibliotekę właściwie sponsorują wolni słuchacze. Co
              roku jest ich coraz więcej.
              Przepraszam, jeżeli uraziłam jakiegoś w.s., ale do tej pory uważam, że na
              studia trzeba się dostać "sprawiedliwie" a nie boczną furtką..... a tym jest
              status w.s.
              • Gość: Tawananna* Re: wolny słuchacz IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.05, 01:14
                > U nas mówi się, że nową bibliotekę właściwie sponsorują wolni słuchacze. Co
                > roku jest ich coraz więcej.

                A czy wpływa to np. na zmniejszanie liczby osób przyjętych w normalnym trybie
                na dany kierunek?

                Toy, nie żebym byłam za wolnymi słuchaczami itd., ale z drugiej strony
                narzekamy i narzekamy na te marne księgozbiory biblioteczne, a skądś pieniądze
                na to trzeba brać. Chyba to już realizm pomieszany z pesymizmem... i rozumiem
                gorycz tych, którym zabrakło pół punktu, a nie mieli pieniędzy na opłacenie
                statusu wolnego słuchacza... ale wolę to niż łapówkarstwo czy inne "metody"
                dostania się na studia.

                > Ktoś nieprzyzwyczajony do nauki miał później problemy.
                > Paru wolnych słuchaczy zrezygnowało ze studiów dobrowolnie jeszcze przed
                > pierwszą sesją.

                I dobrze im. W końcu nadchodzi sprawiedliwość. Z drugiej strony, czy nie było
                wśród wolnych słuchaczy osób, które radziły sobie całkiem dobrze?

                Wiesz, znam osoby, które nie dostały się na wymarzone studia, którym brakowało
                często właśnie nie kilku, a kilkunastu punktów - a niekoniecznie były tyle
                słabsze od osób, które się na studia dostały. Zresztą rozejrzyj się po
                wydziale - tylko wolni słuchacze psują dobrą opinię?:)

                Co do bocznej furtki... są uczelnie, gdzie po zaliczonym roku automatycznie nie
                przepisują Cię na drugi, tylko zdajesz wstępne... do skutku ;).
                • Gość: monia Re: wolny słuchacz IP: *.icpnet.pl 27.06.05, 14:18
                  "Co do bocznej furtki... są uczelnie, gdzie po zaliczonym roku automatycznie
                  nie
                  przepisują Cię na drugi, tylko zdajesz wstępne... do skutku ;)."

                  Tak jest na mojej kochanej AM Poznań, ale wolnych słuchaczy traktujemy
                  normalnie, u mnie w grupie jest 3, w ogóle mamy bardzo zgraną grupę:-) Poza
                  kilkoma wyjątkami nie zauważyłam żeby wolnym słuchaczom wiodło się gorzej,
                  wręcz przeciwnie, często siedzą nad książkami od rana do wieczora, bo wiedzą że
                  rodzice wydali na ich studia 18 000 i nie chcą ich zawieść. Wydaje mi się, że
                  za dobre wyniki powinni mieć możliwość przeniesienia się na dzienne, bo wstępny
                  i studia nie mają ze sobą nic wspólnego, a na pewno bardzo ciężko jest się
                  przygotować do wstępnego mając stosy innych ksiąg do wkucia.
              • Gość: figazla Re: wolny słuchacz IP: 217.153.6.* 28.06.05, 00:52
                E tam...
                A ja byłam wolnym słuchaczem - co prawda jedynie przez miesiąc, bo zwolniło się
                niespodziewanie miejsce i "wskoczyłam" jeszcze w październiku, nawet mi
                pieniążki uczelnia zwróciła.
                Wolym słuchaczem zostałam gdyż zasdą naboru na wybrany przeze mnie kierunek był
                konkurs świadectw. No i cóż.. Są szkoły i szkoły...
                Ludzie ze średnimi 5:0 nie radzili sobie potem z nauką na studiach. Odpadali na
                matmie, fizie, itp..
                A ja - która dostała się tą "boczną furtką" co roku stypendium naukowe, a przy
                tym praca i mnóstwo innych zajęć.
                Zatem pozwole sobie nie zgodzić się z Tobą. I to nie tylko w kwestii wolnego
                słuchacza z konkursu świadectw ale i z egzaminu - noga czasem się powinie,
                egzaminy mają to do siebie, że nie są miarodajne...
    • Gość: ggggggggggg Re: wolny słuchacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 22:06
      A czym sie rozni taki wolny sluchacz od studenta przyjetego z ostatniego
      miejsca na liscie zakwalifikowanych? Mysle, ze niczym. Zwlaszcza, ze to czesto
      kwestia szczescia czy dostaniesz 1 punkt wiecej czy 1 punkt mniej. A jesli
      komus takiemu dobrze idzie na studiach to powinien dostac szanse.
      • Gość: toy Re: wolny słuchacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 23:59
        to szansa, na którą nie stać wszystkich. w.s. zabierają miejsca normalnym
        studentom. u nas parę lat temu było ich najwyżej 2 w grupie, w zeszłym roku
        przyjęli chyba 1/3 roku jako w.s. ciekawe? raczej nie.......... nie ma jakichś
        ograniczeń
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka