Dodaj do ulubionych

JEDNOCZEŚNIE DWA KIERUNKI???

29.06.05, 23:01
Czy probowal ktos z was - szanowni przyszli koledzy studenci i kolezanki
studentkki :) - studiowac jednoczesnie dwa kierunki (na dwoch roznych
uczelniach), tyle ze od samego poczatku, czyli od pierwszego roku. Jesli tak
to podzielcie sie cennymi uwagami, wskazowkami, itp... Jesli nie to ocencie
czy jest to wogole dobry pomysl :) Z gory dzieki Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Protector Re: JEDNOCZEŚNIE DWA KIERUNKI??? IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 29.06.05, 23:06
      Ja zamierzam tak wlasnie zrobić :D
      • anuecha Re: JEDNOCZEŚNIE DWA KIERUNKI??? 29.06.05, 23:07
        Ja tez o tym mysli ale nie jestem pewna czy dam rade :) w koncu pierwszy rok
        uwazany jest za najciezszy- nowa szkola , wykladowcy, aklimatyzacja itp... A
        jakie sa twoje odczucia??? :)
        • Gość: Protector Re: JEDNOCZEŚNIE DWA KIERUNKI??? IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 29.06.05, 23:14
          Ale ty pewnie myślisz o dziennych x2 ?

          Ja robie dzienne + zaoczne :)

          Najlepiej jest w pewnym momencie studiow wziąć urlop dziekański i spokojnie
          kontynuować jeden kierunek a potem wrocić do tego drugiego :)
          • anuecha Re: JEDNOCZEŚNIE DWA KIERUNKI??? 29.06.05, 23:17
            Ciekawy pomysl... musze sie nad nim glebiej zastanowic :) Powodzenia :)
            • Gość: mayta Re: JEDNOCZEŚNIE DWA KIERUNKI??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.06.05, 00:14
              W zasadzie jest to zakazane.

              Komisje rekrutacyjne powinny tego pilnowac, wymagajac oryginalu (a nie
              zadawalajac sie kopia) swiadectwa maturalnego do przyjecia delikwenta na
              pierwszy rok studiow. Jest to podejscie sensowne, bo ci, co chca studiowac dwa
              kierunki na raz juz od pierwszego roku, to oczywiscie szybko dochodza do
              wniosku, ze nie wyrabiaja, a blokuja innym miejsce.
              • Gość: Tawananna* Re: JEDNOCZEŚNIE DWA KIERUNKI??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 00:19
                > W zasadzie jest to zakazane.

                Dlaczego? To zależy od uczelni; są takie, które nie mają nic przeciwko temu, a
                przynajmniej nie wprowadzają kategorycznego zakazu.

                > Jest to podejscie sensowne, bo ci, co chca studiowac dwa
                > kierunki na raz juz od pierwszego roku, to oczywiscie szybko dochodza do
                > wniosku, ze nie wyrabiaja, a blokuja innym miejsce.

                Uogólnienie. Znam osoby, które zdecydowały się na dwa kierunki od pierwszego
                roku i świetnie sobie radzą na obu.
    • Gość: Tawananna* Re: JEDNOCZEŚNIE DWA KIERUNKI??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 00:23
      Wykonalne - jak najbardziej. Ale nie uważam, żeby był to najlepszy pomysł. Idąc
      na studia nie ma się kompletnie wyobrażenia, jak faktycznie te studia wyglądają
      i czy są pracochłonne, a początki bywają trudne. Osobiście zdecydowałabym się
      raczej na rozpoczęcie drugiego kierunku po pierwszym roku, zwłaszcza, że chodzi
      o dwie różne uczelnie, co może wiązać się z problemami logistyczno-dojazdowymi.
      Dobrym pomysłem mogłoby być też wzięcie urlopu dziekańskiego na jednym z
      kierunków i chodzenie od początku na część zajęć - dzięki temu drugi rok, kiedy
      już "porządnie" zabierzesz się za drugi kierunek, będzie dużo łatwiejszy (część
      przedmiotów zaliczonych), a Ty poznasz już specyfikę drugiej uczelni. Zamiast
      urlopu dziekańskiego może być jakaś forma studiów międzyuczelnianych,
      indywidualnych itd. - niektóre uczelnie dają taką możliwość.

      Napisz, o jakie kierunki i uczelnie chodzi - będzie łatwiej doradzić coś
      konkretnego.
      • anuecha Re: JEDNOCZEŚNIE DWA KIERUNKI??? 30.06.05, 20:57
        Interesowala by mnie ekonomia na AE w Katowicach oraz Zarzadzanie na Polibudzie
        (wydzial w Zabrzu) :)
    • Gość: Pallo Re: JEDNOCZEŚNIE DWA KIERUNKI??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.05, 07:30
      Wszystko zalezy od tego, jakie kierunki chcesz studiowac! Jak bedzie to np.
      psychologia i socjologia (pedagogika, politologia itp.), to nie widze
      przeszkod. Roboty nie za wiele i mozna dac sobie radę. Gorzej, jeżeli chcesz
      studiować coś na Politechnice a do tego dołożyć np. finanse, albo prawo;-)
      Wtedy, to nawet jak bedziesz na 3 roku będzie baaaardzo ciężko!
      • quille Re: JEDNOCZEŚNIE DWA KIERUNKI??? 30.06.05, 10:09
        pomysł jest dobry, nie wiem jak ze studiowaniem na dwóch uczelniach, ale dwa na
        jednej jest ok - ja jestem ju na jednym kierunku na drugim roku a na drugim
        jedną nogą na drugim (bo nie mam wyników z jednego egzaminu, ale najwyżej -
        poprawka), a rok temu zdawałam maturę :)

        jak już ktoś wspomniał to najlepiej sobie potem gdzieś je "rozjechać", bo myślę,
        że pisanie i bronienie dwóch magisterek naraz może być trudne technicznie do
        wykonania

        i nie zniechęcaj się głosami, które Ci będą próbowały na początku wmówić, że nie
        dasz rady i że lepiej robić jedno bardzo dobrze niż dwa na odwal się - dasz
        sobie spokojnie radę, bo prawda jest taka, że im więcej zajęć tym więcej
        samodyscypliny, a wcale nie trzeba jechać po łebkach na obydwu - wręćz
        przeciwnie, często widomości z jedego przydają się na drugim, a Ty robisz
        wrażenie, że wiesz coś więcej niż minimum

        zabawnie jest w sesji - mnie wyszło w zimowej 9 a w letniej 11 egzaminów (samych
        egzaminów, zaliczeń się do dziś nie doliczyłam :) i gdybym próbowała zdać 11
        egzaminów w trakcie 14 dni sesji, to byłby to horror, dlatego trzeba się chwytać
        każdego przedterminu, a około 6 czy 7 egzaminów w sesji to nie tragedia -
        naprawdę im więcej (ale maksymalnie do 10 - przynajmniej w moim przypadku) tym
        łatwiej się zdaje - przy kolejnym to już zero stresu - jakbym szła na kawę :)

        ogólnie trzymaj się i nie przejmuj, bo dasz sobie radę - tylko trzeba wszystko
        rozplanować i poznać swoje możliwośći
        • Gość: ewa Re: JEDNOCZEŚNIE DWA KIERUNKI??? Nie ma to sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 10:42
          Daj sobie spokój. Zainwestuj w języki obce, bo lektoraty bywają na polskich
          uczelniach kiepskie. Kończenie dwóch kierunków nic ci nie da. To nie bułeczka z
          masłem i zależy od tego co to ma być. I gadanie że jakoś to będzie to jeszcze
          nic. Przelicz sobie w jednej sesji 11 egzaminów razy książka po min. 300 stron
          i pomyśl czy chcesz się zajeździć. Też byłam ambitna. Jakoś to ciągne ale
          kosztem życia osobistego. Nieprzespane noce, ciągły stres, urywana praca zero
          imprez bo przecież sesja się zbliża. Nawet udawało mi się w międzyczasie
          pracować. Jak już to coś pokrewnego ale i to pojęcie mylne bo oceny
          przepisywane są naprawdę niechętnie. Lepiej jedne a dobrze a potem podyplomówka
          i w między czasie języki obce i praca. Teraz jak z perspektywy lat na to patrze
          to uważam że nie było warto bo pracodawce gó.. to obchodziło. Cele określ
          teraz i zastanów się dlaczego wybierasz takie studia i co ci to da.Myśl
          realistycznie nie myl rzeczywistości z imaginacją z filmu. I języki. Ucz się
          języków bo wtedy zawsze będziesz mogła spakować walizki i wyjechać.

          Politologoprawnik

          • Gość: Aga Re: JEDNOCZEŚNIE DWA KIERUNKI??? Nie ma to sensu IP: 193.0.117.* 30.06.05, 11:00
            Co ty gadasz? Nie zawsze jest tak, jak piszesz, a mówiąc szczerze, wszystkie
            osoby ciągnące dwa kierunki - a znam takich przypadków naprawdę dużo - są
            przeszczęśliwe, że studiują oba, radzą sobie dobrze na obu, często też pracują,
            uczą się języków i nawet miewają życie osobiste tudzież czas na chodzenie do
            kina/teatru/pubu. Sama też tak zyję,a studiuję dwa bardzo rózne kierunki i oba
            wymagają ciągłego czytania, siedzenia w biblitekach i (jeden) robienia badań
            terenowych. Mam stypendium naukowe, bywam na konferencjach... Sesje są
            wyczerpujące, fakt, ale wszystko da się zrobić, naprawdę. Nie zniechęcaj
            dziewczyny.
            Ale fakt, że rozsądniej jest brać drugi kierunek trochę potem - na drugim lub
            trzecim roku pierwszego.
            • Gość: ewa Re: JEDNOCZEŚNIE DWA KIERUNKI??? Nie ma to sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 11:22
              Nie każdy jest taki genialny jak ty i ma egzaminy gdzie 100 procent oznacza
              zdane.- U mnie 100 procent jest na trzy, także o stypendium zapomnij. Chcesz
              zostać na uczelni? Chodzi o to, że nie wszyscy chcą albo mają możliwość.
    • klymenystra Re: JEDNOCZEŚNIE DWA KIERUNKI??? 30.06.05, 11:25
      moja bidna przyjaciolka studiuje- komparatystyke dziennie na UJ i architekture
      wieczorowo na PK. ja ja podziwiam, ze ma tylko dwa egzaminy na wrzesien...
      zamecza sie, bidula...
      • mayta Re: JEDNOCZEŚNIE DWA KIERUNKI??? 30.06.05, 12:19
        Tawananna
        > W zasadzie jest to zakazane.

        >Dlaczego? To zależy od uczelni; są takie, które nie mają nic przeciwko temu, a
        >przynajmniej nie wprowadzają kategorycznego zakazu.


        Dlaczego? Otoz to dosyc proste. Bo studia dzienne na dobrej wyzszej uczelni sa
        dobrem deficytowym (wiecej chetnych niz miejsc) i oplacanym z budzetu - panstwa
        i uczelni. To nie jest tak, ze przychodzisz sobie do sklepu i ladujesz sobie do
        koszyka ile wlezie, z zalozeniem, ze to twoja sprawa i najwyzej jak nie zjesz,
        to wyrzucisz. Skoro panstwo finansuje studenta, to chce miec jakis wplyw na
        sensownosc wydanych pieniedzy. Jesli np. Holandia finansuje ci stypendium
        zagraniczne na nauke to zabezpiecza sie, zebys faktycznie sie uczyla a nie
        balowala w tym okresie. Polska tez ma do tego prawo poki studia sa bezplatne.

        A jesli Instytut przyjmuje kandydata na pierwszy rok, to nie po to, zeby ten
        kandydat po miesiacu stwierdzil, ze nie daje rady, i rezygnuje. Bo to dla
        dzisiejszych konsumencko nastawionych panienek i paniczy jest tak: przeciez
        najwyzej zrezygnuje, to co sie stanie? A to sie stanie, ze cala struktura
        (rowniez finansowa) Instytutu jest uzalezniona m.in. od liczby studentow, mniej
        na dziennych oznacza automatycznie ze musi byc mniej i na wieczorowych itd. A
        wiec taki zachlanny luzaczek nie dosc, ze odbiera miejsce osobie, ktora by
        studiowala, to jeszcze skazuje komisje rekrutacyjna pracujaca w pocie czola za
        grosze na niekonczacy sie horror.

        To, ze ktos zna kogos tam, kto sobie "swietnie daje rade" (jak znam zycie,
        to "swietne dawanie sobie rady" oznacza przenoszenie zajec z regularnych godzin
        zajec na dyzury gdzie wykladowca jest stawiany przed faktem: a bo ja studiuje
        na dwoch kierunkach, wiec nie moglam przyjsc niestety na cwiczenia) studiujac
        od pierwszego roku na dwoch kierunkach (co to za kierunki i uczenia? Dobry
        kierunek na UW po prostu nie stwarza czasowych mozliwosci na cos takiego), nie
        jest jeszcze argumentem. Mozna by powiedziec: a po co powszechny obowiazek
        szkolny? Ja znam kilka osob, ktore w domu lepiej sie ucza, niz chodzac do
        szkoly! Fajnie, ale pozwolenie: to uczcie sie wszyscy w domu, do niczego
        dobrego by na skale masowa nie doprowadzilo. Bo wiekszosc jednak musi miec
        ograniczenia i zakazy. Tak samo z ograniczeniem ilosci rozpoczynania kierunkow
        na raz.

        To jest taki polski cwaniacki spryt: mozna na jednen kierunek? To ja sprobuje
        od razu na dwa! Mozna na dwa? To ja, bo wyjatkowo zdolna wszak jestem, sprobuje
        od razu na trzy! Nie, zasada jest: na pierwszym roku jeden kierunek,
        pochodzisz, postudiujesz, zobaczysz oceny na koniec roku, a od 3 - czasem 2 -
        roku mozesz brac sobie drugi kierunek. I to jest dobra zasada.
        • anuecha DZIEKUJE... 30.06.05, 21:08
          za poswiecona uwage i czas :) Jakkolwiek Wasze opinie bywaja sprzeczne... na
          szczescie mam jeszcze 3 tyg na podjecie decyzji... Jeszcze raz dziekuje.
          Pozdrawiam
          • Gość: Protector nie zniechęcaj się IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 30.06.05, 21:22
            Nie zniechęcaj się, ja juz zlozylem papiery i czekam na decyzje z dwoch
            uczelni :)
            Aby dodać ci otuchy powiem, że ja robie techniczny + humanistyczny :DD

            pozdr.
            • anuecha Re: nie zniechęcaj się 30.06.05, 21:28
              Wszechstronny... :) Zycze powodzenia - mam nadzieje ze sobie poradzimy, na
              jednym badz dwoch kierunkach... :) Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka