Dodaj do ulubionych

dylemat :(

17.10.05, 16:04
Nie wiem co mam zrobic studia sie zaczely a ja wybralam zly kierunek :( tzn
cos co zupelnie mnie nie interesuje bo nie lubie biologii a poszlam na
pielegniarstwo...owszem ludzi lubie i pomagac tez, ale ta fizjologia anatomia
biochemia jestem zalamana. Wiem co napiszecie dlaczego wiec poszlam na
to...odpowiedz- namowa rodziny i perespektywy pracy za granica...ale teraz
zaluje wiem ze dobrze bym sie czula na prawie politologii socjologii albo
stosunkach miedzynarodowych, bo to moje zainteresowania. Nie wiem co mam
robic. Chyba strace rok bo juz raczej zapozno na dostanie sie gdzies na
studia?? Czy jest moze szansa przeiesienia sie np na zaoczne dzienne gdzies??
Jestem zla na siebie bo wiem ze musze sie uczyc na sile czegos co mnie nie
pociaga......to tyle, a jakie sa wasze wrazenia studenci?
Obserwuj wątek
    • Gość: rk Re: dylemat :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.05, 16:21
      Widzisz, Słonko, ja mam trochę podobny problem... Nie to, że źle wybrałem, ale
      (chyba) złą uczelnię :/ Właśnie zacząłem informatykę na Politechnice
      Rzeszowskiej. Informatykę - bo to mnie interesuje, lubię ten przedmiot i już. A
      trafiłem tu trochę z własnego błędu i niewiedzy. Też zaczynam się zastanawiać,
      co ja tu robię i co będzie dalej :( Bo odnoszę wrażenie, że nie jestem w stanie
      przejść przez 1-szy semestr. Widzę teraz, że trzeba było wybrać jakiś uniwerek,
      no albo złożyć papiery na Polibudę Lubelską. Tutaj jest masakra... Fizyka,
      analiza matematyczna oraz algebra liniowa z geometrią analityczną... To, co
      próbują (albo przynajmniej udają) w nas wpoić, to rzeczy kosmiczne wprost! No i
      nie wiem teraz, co mam robić. Też najchętniej bym stąd uciekł... Może nawet inny
      kierunek, np. filologia angielska, bo anglik też lubię i jestem z niego dobry. A
      informę bym zrobił później i na innych zasadach. No i zdaję sobie sprawę, że
      chyba teraz to już, jak to się mówi - po ptakach. Tak więc widzisz - nie jesteś
      sama :( Jak już będziesz mieć jakieś pomysły, co z tym zrobić to chętnie
      poczytam. Pa pa
      • pussycat_doll Re: dylemat :( 17.10.05, 16:29
        Ja mam jeszcze nadzieje ze moze prawo zaoczne w gdansku na uniwerku jutro
        przedzwonie chyba albo cos prywatnego. Zdawalam na dzienne prawo do gdanska ale
        sie niedostalam...ah juz nic nie wiem fartuch kupiony ksiuazki kupione...Pzdr
      • Gość: Eve Re: dylemat :( IP: *.easycomm.pl / *.easy.com.pl 21.10.05, 07:28
        Heh... Moim wymarzonym kierunkiem jest właśnie pielęgniarstwo. Zawsze lubiłam
        uczyć się biologii, ale niestety los tak chciał i się nie dostałam, zabrakło mi
        tylko kilku ptk, nio ale cóz... Jednak nie dam za wygraną i juz przygotowuje
        sie do egzaminów, ponieważ widze siebie tylko w tym zawodzie.. Jak widzisz są
        ludzie, którzy chcieliby być na Twoim miejscu a ty odrzucasz podarunek od losu
        jakim jest dostanie sie na studia. Ja nie miałam takiego szczęscia...:( pozdro
    • Gość: Tawananna* Re: dylemat :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 17:49
      Jedna z podstawowych zasad wyboru kierunku studiów: nie dać się namówić
      rodzinie czy znajomym. Warto wysłuchać argumentów innych osób, ale to nasza
      decyzja i to my będziemy ponosić jej konsekwencje.

      Jeśli nie lubisz biologii (jak było z tym przedmiotem w liceum? zdawałaś z
      niego maturę? jak Ci szło? cały czas czułaś, że nie lubisz uczyć się biologii,
      czy dopiero teraz tak jasno to zobaczyłaś?), daj sobie spokój. Nie ma sensu
      męczyć się cały rok, z góry wiedząc, że nie będziesz miała z tym nic wspólnego.
      Jeśli Cię na to stać (znajdziesz pracę albo rodzina zdecyduje się pokryć
      koszty), spróbuj jeszcze coś szukać na zaocznych państwowych. Więcej niż jeden
      zjazd się nie odbył, może uda się Ci załapać. Odradzam szukanie w tej chwili
      szkół prywatnych, można wpaść z deszczu pod rynnę. A może warto wyjechać za
      granicę podszkolić język albo załatwić sobie staż absolwencki czy iść do szkoły
      policealnej/na jakiś kurs i w międzyczasie przygotowywać się do wstępncyh na
      wymarzony kierunek?
      • pussycat_doll Re: dylemat :( 17.10.05, 20:19
        Juz sie troche uspokoilam... Heh dziekuje za dobre rady. Tak biologii nielubilam
        od zawsze, ale chyba jakos sie przemecze bede kula poprostu.Zobacze co bedzie
        dalej najwyzej w przyszlym roku zmienie kierunek, a teraz poprostu zobacze czy
        uda mi sie zaliczyc. POZDRAWIAM WSZYSTKICH STUDENTOW :)
    • Gość: Jaga Re: dylemat :( IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 18.10.05, 16:47
      Jesli tak bardzo nie lubisz biologii i wszystkiego co z nia zwiazane mysle ze
      nie ma co sie meczyc na tym kierunku. Nie ma nic gorszego jak studiowanie
      czegos czego sie nie lubi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka