Dodaj do ulubionych

Studenci jadą do Ameryki

IP: *.biuro.net.pl 08.10.02, 14:44
Fikcja. Generalnie fikcja jest to, ze dzieki temu wyjazdowi
mozna zarobic pieniadze, albo poprawić znajomość języka
angielskiego.
Aby zwróciły się koszty utrzymania to wg opinii uczestników tego
programu, znajomych którzy pracowali w USA to przeciętnie
trzeba pracować 2 miesiące!
Jedynymi językami których znajomość można poprawić lub się
nauczyć to: czeski, hiszpański i polski! Jest to spowodowane
liczbą pracujących Polaków, Czechów oraz Meksykanów!
Obserwuj wątek
    • Gość: gosia Re: Studenci jadą do Ameryki IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 10.10.02, 19:46
      Byłam na Work&Travel w tym roku. Po ciężkiej pracy ledwo
      zwróciły mi się koszty. Zarobić i podróżować w Stanach jeszcze
      można, ale już nielicznym się to udaje. Program ten stał się tak
      popularny, że nawet w Stanach ludzie muszą walczyć o wakat z
      innymi studentami z Europy Wschodniej. Poza tym jest jeszcze
      jedna sprawa, Amerykanie traktują nas tam jak tanią siłę roboczą
      i na ogół patrzą na nas z góry...
    • Gość: noder Re: Studenci jadą do Ameryki IP: 150.210.226.* 10.10.02, 23:50
      tylko nie placzcie ! prawdziwe bidule, mysleliscie ze bedziecie chodzic z
      teczka do biura, a tu byly tylko wolne miejsca w pospolitych jadlodajniach.
    • kaha_org Re: Studenci jadą do Ameryki 12.10.02, 16:29
      oo przepraszam, bylam na Worku w poprzednie wakacje. Wyjazd nie tylko mi sie
      zwrocil ale tez zarobilam drugie tyle. Prace znajdowalismy sobie sami bo akurat
      jechalismy przez Lingwiste - ktora niby miala nam zalatwic prace a na miejscu
      oczywiscie okazalo sie ze z pracy nici. Wynajelismy we czworo dom, mielismy dwa
      samochody. Praca faktycznie ciezka, po ok. 10h dziennie w fabrykach ale jesli
      sie chce, da sie rade.
      Pozdrawiam i wbrew wszystkiemu uwazam, ze warto jechac, sprawdzic siebie i
      poznac USA.
      Kasia
    • Gość: lucky me da się zarobić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.02, 08:30
      Wyjazd to ruletka - niektórzy wychodzą na minus, a niektórzy nieźle zarabiają.
      Ja miałem szczęście i przywiozłem furę pieniędzy. Ale powtarzam - miałem
      szczęście. Należy być od początku przygotowanym na "zerwanie się" z programu i
      szukanie pracy na własną rękę. Pośrednicy często wysyłają ludzi na stracone
      pozycje i w takim przypadku trzeba radzić sobie samemu..
      Jeśli słabo znacie język - ryzyko jest podwójne.

      Stany to kraj, który ma tysiąc twarzy - inną dla każdego (może poza wstrętną,
      rasistowską mordą ambasady w Warszawie). Raz da cukierka i pogładzi po główce,
      innym razem solidnie kopnie w tyłek. Najciekawsze jest to, że tam po upadku
      najczęściej da się jeszcze podnieść i odrobić straty. W Polsce jest z tym
      gorzej.
    • Gość: theobserver Re: Studenci jadą do Ameryki IP: 81.21.197.* 22.10.02, 02:29
      Hehehe. Prosze o wybaczenie za taki wysmiewczy komentarz, ale
      nie moge sie zgodzic z moim poprzednikiem. Spedzilem ubiegle
      wakacje za Oceanem, korzystajac z dobrodziejstwa J1 czyli wizy
      studenckiej Work&Travel i jestem lekko mowiac zadowolony. Nie
      tylko odrobilem pieniadze zainwestowane na wyjazd, ale rowniez
      poznalem wielu fascynujacych ludzi i ciekawe miejsca. Ba malo
      tego zwiozlem tez troche sprzetu elektronicznego, wcale nie
      najanszego na ktory w zyciu nie byloby mnie stac i zarobilem
      pieniadze na utrzymanie sie na studiach przez najblizszy rok.
      Fakt ze za darmo pieniedzy nie rozdaja, tylko trzeba pracowac
      naprawde duzo - jesli sie oczywiscie chce, ale ma sie
      swiadomosc ze praca ma jakas wartosc. Jako ze moze jedna osoba
      na sto nie moze byc przypadkiem reprezentatywnym, to moge
      jeszcze dodac od siebie tyle ze naprawde sposrod jakichs 30
      osob, ktore znam i ktore byly w US zadowolone wracaja do kraju,
      malo tego zamierzaja wrocic Tam w przyszlym roku. Jedyne co
      naprawde boli to to ze na starcie trzeba wylozyc tak wielka
      sume pieniedzy - ale wg. mnie warto, o ile znamy przynajmniej
      jezyk na poziomie sredniozaawansowanym i o ile cosik pojdzie
      nie tak jak mialo byc potrafimy sie odnalezc - trzeba byc
      przygotowanym na ewentualna zmiane pracy:), jesli nie spelnia
      naszych oczekiwan;) z wiza J1 NIE JEST to takie trudne i nawet
      nie warto zaprzatac sobie glowy praca na budowie:), jak mozna
      legalnie w porzadnym miejscu. Pozdrowienia dla wszystkich
      posiadaczy J1 no i zyczenia powodzenia i owocnej pracy dla
      przyszlych posiadaczy.
      • Gość: Katrin Re: Studenci jadą do Ameryki IP: *.tele2.pl 22.10.02, 23:48
        Pytanie do theobserver'a.

        Czy możesz powiedzieć w jakim stanie pracowałeś i za pośrednictwem jakiej firmy
        pojechałeś do usa ?

        pozdrawiam
        k.
        • Gość: theobserver Re: Studenci jadą do Ameryki IP: 81.21.197.* 23.10.02, 02:59
          Witam serdecznie Kolezanke;). Odpowiedz na pierwsze pytanie to MA, a na drugie
          bez kryptoreklamy to firma Lingwista. (www.lingwista.org.pl). Od razu dwie
          sprawy wyjasnienia to po pierwsze ta firma nie posredniczyla w znalezieniu
          pracy, prace znalazlem sam korzystajac z dobrodziejstw internetu - tak panie i
          panowie da sie to zrobic;) przyszly pracodawca przeprowadzil interview przez
          telefon - glownie chodzilo o znajomosc jezyka angielskiego, sprawa druga czyli
          pieniadze to jak sie okazalo podczas rozmow z moimi kolegami to sa tansze
          firmy posredniczace w Work&Travel (w sumie z kieszonkowym trzeba sie liczyc z
          wydatkiem rzedu 7000-8000zl - koszt calkowity), sprawa trzecia jeszcze nie
          ostatnia jezeli mialbym polecic ta firme to jako firma zalatwiajaca dokumenty
          (IAP66 oraz wize w samym konsulacie) to jestem wyjatkowo zadowolony, moja
          sprawa zostala zalatwiona szybko profesjonalnie i bez najmniejszych klopotow -
          byc moze znajdzie sie ktos nie zadowolony nie wnikam, zdnego takiego przypadku
          nie znam. Nie wypowiadam sie w kwestii posrednictwa firmy L. w znalezieniu
          pracy bo nic na ten temat nie wiem. Sprawa kolejna juz czyli rada dla ludzi
          zamierzajacych wyjechac - nie warto szukac pracy za posrednictwem firm, ktore
          oferuja cyrograf - w stylu zadnej zmiany pracy, roznie bywa dlatego warto
          przygotowac sie tez na zmiane pracy. Wreszcie dotarlem do konca i tutaj niech
          zywi nie traca nadzieji moge do mojej listy dopisac kolejna osobe ktora malo
          tego ze jest zadowolona z wyjazdu, to zna kolejne zadowolone osoby, przywiozla
          gore mamony, czyli czegos co sie najbardziej liczy z Drugiej Strony, a o czym
          warto sie przekonac osobiscie;) i malo tego oczywscie wyjezdza w przyszlym
          roku ponownie:). Zeby nie bylo tak rozowo to tym razem juz na koniec warto tez
          uswiadomic sobie ze pracujac nawet po 100 godzin tygodniowo, nie za darmo
          oczywiscie, przez cale trzy miesiace nie ma sie za bardzo czasu na wakacyjny
          relaks, no ale to juz trzeba samemu znalezc granice;) chciwosci. Jeszcze raz
          pozdrowienia dla wszystkich i jeszcze raz zyczenia powodzenia po Drugiej
          Stronie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka