Dodaj do ulubionych

Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ranking

    • Gość: Ania co to za dyrdymały ???????????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.06, 18:41
    • Gość: Ania cd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.06, 18:51
      Ważne jest to by być specjalistą w swojej dziedzinie, obojętnie co się
      skończyło trzeba być w tym dobrym. I już nie wystarczy samo studiowanie, czasu
      jest aż nadto aby robić sobie jakieś praktyki czy wolontariat jeszcze podczas
      studiów.
      Są absolwenci i absolwenci. Nie chodzi o to jaką szkołe kończysz
      prywatną/państwową ważna jest siła przebicia, szczęście a przede wszystkim
      umiejętność wykorzystania nabytej wiedzy w praktyce.
      Jeżeli jesteś "szarą myszą" - bez pasji to nawet ukończenie najlepszego
      kierunku nie wyróżni cie wsród tłumu
      • Gość: carolinasc do ANI IP: *.chello.pl 25.01.06, 22:49
        masz słuszność - od kilku tygodni przyglądam się wypocinom osób, które oceniają
        zasadność studiowania kierunku x i bezsens kierunku Y - i po co to ? każdy
        dorosły człowiek wie, że jego szanse na powodzenie rosną wraz z poziomem
        satysfakcji z tego, co robi, czy co studiuje - grunt - aby nie biadolić , tylko
        brać się za siebie - próbować - nie płakać nad szarą rzeczywistością - jeśli
        się jednak nie ma przekonania do obranego kierunku to nie da rady aby człowiek
        się spełnił i to dotyczy zarówno życia zawodowego, jak i prywatnego.. tym,
        którzy negują i wątpią życzę optymizmu i obrania kierunku zgodnego ze sobą - no
        chyba, że ten kierunek jest blizej nieokreślony - wtedy rzeczywiście pozstaje
        biadolenie!!!
    • Gość: Norb Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.pl 23.01.06, 01:42
      Nie chce tu nikogo obrazac. Mam wielu znajomych na roznych kierunkach. Ale
      strasznie wkurza mnie to ze częśc z nich studiuje zupelnie slepo kierunki po
      ktorych nawet nie wiedzą czym sie będą mogli zając, mają caly czas imprezy (tak
      wiem - moja zwykła zazdrosc), olewaja uczelnie i studia nie chodząc na zajęcia a
      na koniec kazdego semestru jest wszystko OK i najgorsze... dostaja STYPENDIUM
      NAUKOWE. Brawo dla panstwa za taka inwestycje... Osobiscie jestem studentem
      medycyny i pomimo ze siedze w ksiażkach od ch... czau nigdy nie mialem nawet
      najmniejszej szansy na stypendium... Mam swiadomosc ze jak skoncze swoje studia
      pieniedzy mi nie zabraknie, ale jak narazie jestem zwyklym studentem na
      utrzymaniu rodzicow. Nie mam na nic czasu i zero bonusowej kasy. To jawnie
      niesprawiedliwe...
      Po co panstwo doplaca do edukacju ludzi ktorzy z gory wybrali sobie bezrobocie.
      • Gość: Mikoto Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 12:20
        Skoro nie masz stypendium tzn..że poprostu bedziesz cienkim ,przyszłym
        lekarzem.Fajny masz tok rozumowania ''wiem ,że po tym będę mieć duzo kasy",to
        co sie martwisz! 6 lat zleci,nawet nie wiesz kiedy,a tu jedna staruszka,jeden
        pavulon i już będzie na wakacje na Teneryfie,więc może chłopie weż się do nauki
        patomorfologii czy czegoś tam innego,wyłącz grzecznie komputer ( bo nie po to
        Ci go rodzice sprezentowali,żebyś oglądał gołe panienki i wywnętrzał się na
        forach) i pomyśl jaka świetlana przyszlość czeka Cię już wkrótce..pozdrawiam
        serdecznie cały NFZ
      • Gość: Deus_ex_machina Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 18:42
        Uśmiałem się czytając Twój post ^^^^
        " (...) częśc z nich studiuje zupelnie slepo kierunki po ktorych nawet nie
        wiedzą czym sie będą mogli zając, mają caly czas imprezy (...) olewaja uczelnie
        i studia nie chodząc na zajęcia a na koniec kazdego semestru jest wszystko OK i
        najgorsze... dostaja STYPENDIUM NAUKOWE" ---> ciekawi ludzie - nie wiedzą co
        będą robić po studiach, balangują i olewają uczelnię - a mimo to mają
        stypendium :D A Ty biedny książkowy molku zakuwasz dzień i noc i nie masz.
        Rzeczywiście niesprawiedliwe. I bardzo głupie. Tylko że oceny dostaje się za
        wyniki a nie za zaangażowanie. Za zaangażowanie to co najwyżej garb Ci
        wyrośnie :P
        Hmmm, nie pomyślałeś może, że skoro oni nic nie robią i mają lepsze oceny to są
        po prostu od Ciebie inteligentniejsi?? Bądź sprytniejsi. Ciekawe też jak mogli
        z góry wybrać bezrobocie i iść na studia :D Przecież to strata czasu. Póki co w
        Polsce nie trzeba mieć wyższego wykształcenia żeby być bezrobotnym (ale można
        oczywiście) ;)))
        Najlepiej zwalmy na państwo!! Daje kase tym obibokom (a nie Tobie), w swej
        głupocie powinno zostać zniszczone!! Albo niech powołają komisję która będzie
        badała jak stypendyści się uczą. I będzie jak w raju.

        Dzięki za odrobinę humoru. Pozdrawiam ;)
    • ciemne.oczka Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran 25.01.06, 17:29
      idź się lecz z tym swoim chorym rankingiem.znawca się znalazł.wszystko zależy
      od studenta,od tego czego się nauczy,czy jest obrotny czy ma głowę na karku,
      ode tego jak się wyspecjalizuje i czy będzie w stanie sobie poradzić,a nie od
      tego czy kierunek jest wart studiowania czy nie i od tego co jakiś tam
      truthteller sobie wymyślił.
      • Gość: M. Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.autocom.pl 25.01.06, 22:37
        Prawda jeste taka, że w głównej mierze zależy to od staży i praktyk, nie od kierunku. Wiadomo, że odpowieni kierunek bardzo pomaga, ale w papierach najważniejsze jest to, co robiłeś. To wiedza odziedziczona po mojej starszej siostrze :)
        Druga sprawa, to matematyka. Nie zgodzę się, że jest różowo. Chyba że się kończy fajną specjalizację w dobrym miejscu. Ja matematykę studiuję na UJ i wiem, że jest łatwiej o praktykę z papierem UJ niż z innym (polibuda czy AGH). Swoją drogą, po czystej matmie raczej ciężko o fajną pracę. Sęk w tym, że dla studenta matmy na moim uniwerku to żaden kierunek nie jest straszny po dwóch pierwszych latach i większosc moich znajomych, w tym ja, robi po dwa-trzy kierunki. Np informatyka - bo tam jest dużo przedmiotów matematycznych i można sobie przepisac oceny, albo ekonomia. Ja właśnie wybrałem ekonomię i muszę powiedziec, że w porównaniu z matmą, nie trzeba nic robic :) Na pierwszym roku moi znajomi imprezowali, bawili się, a ja musiałem nonstop kuc do kolosów i zaliczeń. Było niesamowicie ciężko. Na Ekonomicznej książkę czy notatki otworzyłęm tydzień przed sesją. Jak to mówią: w Krakowie są dwie niemożliwe do wykonania rzeczy. Zburzyc Wawel lub wyleciec z AE :) Wiem z autopsji jaka jest różnica i nikt mnie nie przekona, że na AE jest ciężko. Pozdrawiam studentów maty :)
        • Gość: mumu Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 22:42
          To się ciesz!
          • Gość: Kirkor Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 22:44
            Tja stata z Zeliasiem , to było coś;)))
    • Gość: BeBe Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.iim.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.06, 22:54
      Wreszcie ktoś się dobrze o matematykach wypowiedział (miło to słyszeć będąc na
      1-szym roku mimuw).
    • truthteller Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran 25.01.06, 23:03
      Jak napisalem we wstepie, jesli ktos nie zgadza sie z moim rankingiem prosze o
      zmiane go wraz z uzasadnieniem.Ale na razie jak widze ludzie na mnie psy wieszaja
      hehe :)
      Rozumiem was ze pasja, ze wszystko zalezy od zaangazowania i wogole, ale
      powtarzam wam zycie nie jest takie rozowe.Na razie jestescie sobie studentami,
      ale kiedys trzeba zaczac zyc na wlasny rachunek, zalozyc rodzine , miec dzieci itd.
      I nawet nie wiecie jak brak pieniedzy przeszkadza.
      Nie daj Boze gdyby ktos z was zachorowal lub mial chore dziecko i nie mial na
      lekarstwa, nawet nie wiecie jak to jest...
      Czlowiek studiujacy politologie czy pedagogike powinien miec swiadomosc, ze
      bedzie mial marnie w zyciu, chyba ze naprawde ma szczescie.
      Nie twierdze ze kierunki humanistyczne sa gorsze, ale zostaly one bezczelnie
      rozbestwione przez prywatne szkoly, gdzie( oczywiscie do niektorych) ida osoby
      ktore nie wiedza kim byl Kopernik itd i potem zostaja socjologami itd.
      To samo jest zreszta np: z informatyka, dlatego ten kierunek jest sens studiowac
      tylko na prestizowej uczelni.

      Jeszcze raz zachecam zamiast burzenia sie i gadania "ooo ten truthteller same
      glupoty wypisuje, co on tam wie" zastanowic sie nad swoim zyciem i nad krajem w
      ktorym przyszlo nam zyc.
      Pozdrawiam wszystkich!
      • Gość: Ania Taki z ciebie "doradca zawodowy" jak z koziej dupy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.06, 23:47
        trąbka

        brak słów
    • kaja86 Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran 27.01.06, 00:34
      tak sobie myślę, że gdyby wszyscy posłuchali Truthtellera, to nie mielibysmy w
      tym kraju żadnych pedagogów, psychologów, poetów, historyków, dzienikarzy, bo
      przeciez to takie nieopłacalne jest. Mielibyśmy jedynie inżynierów i ludzi,
      ktorym nie udało się zostac inżynierami. Nie wiem, czy to taka fajna wizja.
      • Gość: nie Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.autocom.pl 27.01.06, 14:15
        Przesadzasz w drugą stronę. Jemu wcale nie chodzi o to, by nikt tego nie studiował. Chodzi o to, że za dużo ludzi to kończy, a pracę w zawodzie dostaną TYLKO najlepsi. A sam wiem jak jest, byłem w liceum. Prawdziwych humanistów jest dosłownie kilku, reszta to Ci, którym nie chce się myślec nad pochodnymi, dysocjacją czy oporem wewnętrznym, tylko wolą iśc na łatwiznę i kuc na pamięc. Taka prawda, tego nie zmienisz
        • kaja86 Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran 27.01.06, 14:24
          To też prawda, tylko, że inżynierami też powinni zostawać tylko najlepsi. Byś
          może problem leży w ogóle w tym, że teraz każdy myśli, ze musi studiować.
    • Gość: kojak Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.acn.waw.pl 27.01.06, 14:44
      Podoban dyskusja toczy sie tutaj:
      forum.korba.pl/forum/przyszlosciowe_studia/33417,3765,2798,ftemat.html
      Generalnie z humanistyczncymi kierunkami można sobie dać spokój - nic się po
      tym nie umie, a w społeczeństwie opartym na wiedzy liczą się "twarde"
      umiejętności
      • Gość: mumu Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 19:44
        Bogu dzięki,nie każsdy mysli tak jak ty,bo może nie mielibyśmy
        Szymborskiej ,Blechacza,Boznańskiej tylko niedouczonych inżynierów.Zastanów się
        jak płytkie jest twoje myślenie -zupelnie nie jak Kojaka
        • truthteller Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran 27.01.06, 20:07
          Jak slucham waszych wypowiedzi, to juz sie nie dziwie czemu jestesmy na
          technologicznym ogonie Europy i nigdy nie bedziemy prawdziwie zachodnim panstwem :(
          • Gość: szalona Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 20:33
            A ja się dziwię ,ba przerażam ,że psycholog,który tyle lat uczył się o
            zawiłościach ludzkiej psychiki może myśleć w sposób tak skrajnie
            tendencyjny,szablonowy i obcesowy.A ty co wymyślasz nowe technologie??
            projektujesz nowoczesne systemy ? tak ,wiem kiedy będziemy mieć własną
            rodzinę,nasze dziecko zachoruje i nie będzięmy go mieli za co kurować...,tak
            wiem wieszam na tobie psy,tak wiem psychologia to twoja pasja ale nie mogłeś z
            tego wyżyc , studiujesz informatykę i dyskredytujesz prawie wszystko inne,tak
            wiem ,boli mnie to i z nerwów 14-stą noc obgryzam paznokcie i kopiuję twój list
            wysyłając go w postaci łańcuszka wszystkim znajomym studentom "głupich"
            kierunków , tak wiem to ty masz rację, a jesli chcę powinnam ułożyć swój
            własny,lepszy ranking,tak wiem jesteśmy strasznym narodem , a studiując coś z
            tzw.listy jestem ograniczonym umysłowo osobnikiem,który ( o zgrozo!) pogrąża
            nasz biedny naród,to przez niego ( zlinczować go!) nie jesteśmy druga Japonią
            buuu
            • Gość: ogólnie Ogólnie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.06, 12:02
              to nie chce mi sie tego wszystkiego czytać ale wdg mnie ranking jest bardzo
              dobry. Informatyzacja społeczeństwa jest nieunikniona a ja juz zaczynam żałować
              ze nie poszedlem w tym kierunku ;( humanizm mial sens kiedy brakowało
              rozwiniętej technologi... dzisiaj hmm przeżył sie? hehehehe ale i tak świat
              dąży do samozagłady wiec niedługo nie bedziemy mieli juz takich problemów
              hahahaha...

              w zasadzie prawda jest taka ze po kierunkach humanistycznych nie ma żadnych
              pieniedzy, chociaż generalnie wszystko zależy od osobowości jednostki i jej
              umiejętności odnalezienia sie w burdelu jakim jest dzisiejsza rzeczywistość.
              Najważniejsze są odpowidzialność, systematyczność, odwaga ;) i tzw. mobilność
              zawodowa. Osoba posiadająca te cechy niezależnie od wykształcenia zdolna bedzie
              zapewnić przyszlość sobie, swoim dzieciom a może nawet i kochanym wnusiom :P

              szkoda że nie posiadam ani jednej z tych cech ;(

              W takim wypadku chyba napisze jakąś ksiązke :D hahahah

              • Gość: mumu Re: Ogólnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 16:32
                hhahhaahahaha o jeju ale masz zabawne stwierdzenia,hhahaha
          • Gość: cxc nie słuchaj tylko czytaj! IP: 87.207.49.* 27.01.06, 22:10
          • Gość: C Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 23:25
            Według mnie to ludzie przestańcie patrzeć na to jakie kierunki sa przyszłosciowe
            tylko studiujcie to co kochacie, lubicie. Dlaczego teraz sie narzeka na nasze
            studia kierunki etc. Bo ludzie ida na studia dla kasy nie dla pasji i potem mamy
            takich jak mamy lekarzy, prawników, informatyków etc, nie twierdze, że wszyscy
            tak maja ale wystarczy popatrzeć i można zobaczyć, że wiele osob kończy studia
            naprawde wielkimi nakładami szczęscia, po najniższej lini oporu. Pozatym takie
            rankingi sa zbędne nikt nie wie co bedzie za 3-x lat, JEŚLI KTOŚ STUDIUJE BO
            UWIELBIA PRZEDMIOT TO ZNAJDZIE PRACE NA 100% nawet po kierunkach oferujacych
            tylko teoretycznie pracę w szkolnictwie. Co do informatyków to już widze, że
            autor tematu z góry przekreśla wszystkie szkoły prywatne pozostawiając tylko WIT
            i PJWSTK. Otórz drogi kolego o WIT była już dyskusja co do PJWSTK to ma tam
            kilku znajomych i wcale nie jest tak rozowo, kolorowo i wogole. Pozatym LUDZZIE
            W TAKIM ZAWODZIE JAK INFORMATYK NIE LICZY SIE SKONCZONA SZKOłA( NO MOZE CZASTWKO
            SIE LICZY) ALE UMIEJETWNOSCI I KURSY. Przykład:
            3 znajomych jeden aktualnie zaczyna prywatna szkołe zaocznie zarabiajac około
            4000-5000zł bez wykształcenia ( tytułu i dyplomu renomowanej szkoły)po prostu
            zna się na tym co lubi, poswieca temu swój wolny czas i podczas umowy o prace
            nie liczył sie dyplom jak sam przyznaje ( strasznie sie obawial ze tylko srednie
            wykształcenie) ale liczyły sie umiejetwnosci, na rozmowe przyszedł sobie główny
            szef danego działu i przeegzaminował każdego z 20 ostał się jeden.
            Inny znajomy konczy polibude i też zarabia niezle jak narazie 2500zł -3k i nie
            narzeka mimo iz politechnika krakowska, która jest troszke z tylu za
            politechnikami z innych miast.
            Przykład z mojej szkoły prywatnej na 2 roku jest grupka gosci zarabiajacych dosc
            sporo poniewaz kiedys napisali pewien programik i po niedlugim czasie dostali
            pewne propozycje mysle ze slowo 4k wystarczy by zrozumiec o co chodzi. Tak wiec
            autorze tematu według mnie sie mylisz co do informatyków co do reszty nie wiem
            nie orientuje sie ale te rankingi na tych forach są zawsze nieobiektywne i
            czesciowo nie prawdziwe, jedyna osoba mogaca robic taki ranking jest szef duzej
            korporacji czy wlasciwie szefowie a nie student.
            • Gość: zły ten ranking jest bardzo dobry IP: 87.207.198.* 28.01.06, 11:43
              studiuje na wit i uważam, że ranking jest okej tylko uważam, że powinieneś był
              wymienić wit przed pjwstk - bo ostatnio pjwstk jak słyszę strasznie się
              opuścił, na wszystkim chce zarabiać - za studia miesięcznie bierze 1200 zł, za
              kursy języka japońskiego też dodatkowo pobiera wysoką opłatę, a poza tym po 2
              roku dużo studentów sama rezygnuje z pjwstk
              • Gość: Rysiu z Klanu Re: ten ranking jest bardzo dobry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 12:52
                jezu ,a ten znowu z tym WIT-em ,nie przesadzasz tak z reklamowaniem swojej
                uczelni? co piszesz to WIT,WIT..jakos nie widziałem,żeby studenci innych
                uczelni tak ciągle wymieniali ich nazwy,dostajesz jakiś rabat,że tak ich
                reklamujesz?
                • Gość: zły Re: ten ranking jest bardzo dobry IP: *.chello.pl 28.01.06, 15:00
                  ej no po prostu cieszę się, że tu studiuje - to co mam nie używać nazwy WIT czy
                  jak ? jakbym nie używał to byście znowu mi zarzucili, że się wstydzę swojej
                  prywatnej uczelni
                  • Gość: C4 Re: ten ranking jest bardzo dobry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.06, 14:05
                    Ale zły nie można nieszalej z nazwa bo pozniej ludzie mowi po prostu ze
                    absolewncji prywatnych zawsze wynosza szkołe na piedestał, wszędzie ja
                    wychwalaja. Według mnie to trzeba tez ostroznie z nazwami ani nie wymieniac
                    nazwy w co drugim topicku bo to brzmi jak bys sie chcial dowartosciować, ale tez
                    czasem trzeba podkreslic nazwe swojej uczelni jednak trzeba to umiec zrownowazyc.
          • Gość: geograf bawarski Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.chello.pl 31.01.06, 19:47
            panstwem prawdziwie zachodnim nigdy nie bedziemy

            Polska znajduje sie w Europie Srodkowo-wschodniej :)
            pozdrawiam
    • Gość: nelkaa Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.zgora.dialog.net.pl 27.01.06, 20:21
      śmieszne...ranking w ogóle mnie nie przekonuje, a co z językami obcymi??
    • gosta Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran 27.01.06, 23:05
      Nie wiem czemu według ciebie nie warto studiowac chemii i fizyki, sa to dosc
      trudne studia i stosunkowo malo ludzi je konczy (w porownaniu do innych
      kierunkow, bardziej popularnych i modnych).
      Ja studiuje technologie i inzynierie chemiczna w jezyku angielskim i wierze, ze
      jest to kierunek z przyszloscia a poza tym bardzo mi sie podobaja te studia :)
      Wiec nie moge sie z toba zgodzic co do tego ze po chemii i fizyce nie ma
      przyszlosci
      • Gość: mumu Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 23:14
        A kto tak twierdzi? czy ja cos takiego napisałam? przeczytaj sobie od początku
        cały ten wielki temat , to może sie dowiesz więcej.Fajnie,że Ci sie podobają
        studia i nie robisz niczego z musu i wbrew sobie .
    • teofilka Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran 28.01.06, 21:08
      dajcie spokój...
      zakłada człowiek ciekawy wątek, wypowiada swoją opinię i grzecznie prosi o
      wyłożenie innych. a dostaje opie..nie i burackie zaczepki ("a co powiesz o
      moim kierunku? nooo?noooooo?NOOOOOOO?)
      dyskusja z kretynami to ciężka sztuka
    • Gość: Mateusz Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.stg.pl 29.01.06, 13:52
      Zgadzam sie prawie w zupełności, tylko mam jedną uwagę. Warto studiować prawo,
      bo w Polsce jest za mało prawników i po nowej ustawie powinna ta sie sytuacja
      poprawić. A ja mam zamiar isc na matematykę.
      • madziaszef Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran 30.01.06, 16:36
        uf, ale się namęczyłam czytając te wszystkie ... no właśnie opinie. Jest tak jak
        w pewnym filmie:), trzeba sobie zadać 1 super ważne pytanie: Co chce w życiu
        robić? I jeśli odpowiedź to wożenie taczek od jedenj górki z kasą do drugiej...
        to sory, ale jasne można sobie tak kalkulować , studiować to co niby mam być
        opłacalne w przyszłości i olać to że ma się zupełnie inne zainteresowania. Ja
        jednak uważam (wiem to również z wywiadów przeprowadzanych z pracodawcami) że
        liczą się umiejętności, nie wiedza akademicka, praktyka, a nie 1000 i 1 noc nad
        książką. A w POlcse niestety jest nadal tak, że ludzie przyjmowani są często po
        znajomoścaich, ale jestem dobrej myśli. Skoro teraz 20 latkowei widzą ,że nie
        jest to fajny sposób rekrutacji to może za te 20 lat, gdy oni będę zatrudniać
        ludzi, zrobi się wreszcie normalnie(uczciwie) i prace dostanie nie wujek
        stryjecznego brata sąsiadki ale ktoś kto wie co robi. POzdro!:)
        • Gość: Tomek Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 17:33
          Teraz czas na moje zdanie :)
          Kompletnie nie rozumie dlaczego wszyscy tak "najeżdżają" Truthtellera. Nikogo
          nie chciał przecież obrazić, przedstawił tylko swoje zdanie i poglądy, które
          napewno nie są bez podstawne. Tak to prawda - po kierukach ścisłych znacznie
          łatwiej będzie w przyszłości o pracę. Wystarczy sięgnąć po dzienniki, ktore co
          jakis czas publikują artykuły dotyczące "opłacalnych" studiów. Jakiś miesiąc
          temu czytałem taki artykuł w Rzeczpospoltej, z którego jasno wynikało, iż
          najbardziej poszukiwani w przszłości bedą informatycy i inżynierowie. Tak to
          prawda - nie może istnieć świat bez humanistów, ale po nich trudno o prace, co
          wcale nie oznacza, ze owej pracy sie nie znajdzie. Co do realizacji własnych
          pasji i łączenia kierunków studiów nasuwa mi sie pytanie - czy tych pasji,
          zainteresowań nie mozna realizowac poza nauką, studiami, pracą?
          • Gość: z. Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 17:59
            Można ale zależy jakie to są pasje? bo co jeśli ktoś marzy o byciu
            archeologiem? ma na własną rękę jeżdzić po wykopaliskach? poza tym w normalnym
            życiu ,kiedy jest praca,dom itd.często nie ma na to czasu , a potem czlowiek do
            końca żałuje ,że mógł to zrobić ale zabrakło mu odwagi.........
          • Gość: Martynka Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.lama.net.pl 30.01.06, 18:19
            wiesz on nawet w swoim nicku dal sobie monopol na prawdę. a jego problem polega
            m. in. na tym, ze nie ma pojęcia o rynku pracy dla humanistów- skoro nawet nie
            wie co to PR.... 'Humanisci' muszą byc po prostu bardziej mobilni i bardziej
            chetni uczyc sie czegos nowego - ścislowcy muszą po prostu na czyms sie znac, i
            mają pracę prawie ze na tacy. nie kazdemu to odpowiada.
            • Gość: Tomek Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 18:52
              No niestety tak jest skonstruowany dzisiejszy świat
              • Gość: Martynka Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.lama.net.pl 30.01.06, 19:01
                hm dlaczego niestety? ja na przyklad jestem mobilna, ciekawa swiata, uwielbiam
                sie uczyc czegos nowego, i tak dalej i tak dlaej, i swietnie mi z tym, i
                wykorzystuje to w zyciu zawodowym. wiesz, naprawdę nie każdemu odpowiada
                konkretny zawód.
                • Gość: z. Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 19:06
                  Każdemu wedle potrzeb,ktos lepiej się czuje w wąskiej dziedzinie ( np.w
                  księgowości) ,a ktoś woli zajmować się szeregiem różnych rzeczy.
                  • Gość: Barabasz Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.localdomain / *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.06, 19:37
                    WG mnie nie ma takich studiów po których na 100% masz etacik...nie ma....możesz
                    mieć 100 dyplomów ale jak nie bedziesz operatywny itp. wszystko jest od czegoś
                    zależne....znajomości, umiejętnosci, ilość miejsc pracy, itp itd tak mozna
                    wymieniac do końca świata....praca jest, tylko trzeba umieć ją zdobyć....a jak
                    juz naprawde jesteś bezsilny/lna to zostaje Ci co?? wyjazd za granicę na
                    zlewozmywak albo sprzątanie domków lub budowa.....choć czasami jest tak, że
                    dużooo wiecej można zarobić za granicą niż w Polsce jako "gośc".....znam
                    dziewczyne z mojego miasta co pojechala do Irlandii bez znajomosci języka i
                    pojechała w ciemno......udalo sie jej zdobyć pracę i co ? zarabia 8000 zł
                    miesiecznie na polskie złocisze......a jej praca polega na składaniu
                    hamburgerów (bułka, sałata,mięso,ketchup)...w Polsce żeby tyle zarabiać to
                    naprawde....trzeba być szefem dużej firmy....
                    Pozdro....to było tylko moje zdanie.....a kazdy ma prawo do swojego
                    Pozdrawiam i życze powodzneia i zdrowia w życiu
    • Gość: jakema Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: *.szczecin.mm.pl 30.01.06, 19:21
      a mnie sie wydaje ze bez wzgledu na kierunek studiow mozna miec zarowno dobrze
      platna prace albo byc bezrobotnym. Tak nie do konca kierunek sie liczy, bo wazne
      sa i checi i umiejetnosci. Sa przeciez w Polsce i informatyki, ktore tylko z
      nazwy sa informatykami, podobnie jak i inne kierunki... Chyba najwazniejszy jest
      tu czlowiek. A ze w dzisiejszym swiecie i koneksje sie licza, to juz jest inna
      sprawa.
      Rzeczywiscie, ekonomow jest juz duzo. Ale i "produkcja" i wysycenie
      informatykami tez jest znaczne. Niestety nie ma kierunku cudownego, po ktorym ma
      sie i prace i forse. Przykro patrzec, jak polscy inteligenci wyjezdzaja, ale
      nasz kraj nie jest in w stanie duzo zaproponowac. Niestety. Moze chociaz czesc z
      nich bedzie na obczyznie pracowala w swoim wyuczonym zawodzie...
    • gutstuff Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran 11.02.06, 20:52
      Witam, a co sądzicie o kierunku Automatyka i Robotyka? (AGH EAIiE)
    • Gość: rafał Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran IP: 193.239.60.* 11.02.06, 21:21
      A co sądzicie o kierunku zdrowie publiczne?
      • muza_poezji Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran 12.02.06, 14:44
        Ja chcę się dostać na filologię polską, ale interesuje mnie tylko specjalność
        edytorstwo. Chcę się wkręcić do pracy w wydawnictwie, a po czasie awansować na
        stanowisko kierownicze, ewentualnie rozkręcić swój własny interes. W związku z
        tym zastanawiałam się czy nie skończyć jeszcze zarządzanie i marketing, spec.
        zarządzanie firmą. Czy to ma sens? Interesowałoby mnie też połączenie
        dziennikarstwa i prawa i szukanie zarobków jako rzecznik prasowy, najpierw
        kogoś skromnego, a potem kiedy zacznę się obracać w szerszych kręgach, to
        jakiejś wpływowej osoby. Dodam, ze jestem uparta i nie zrażam się szybko
        niepowodzeniami. Mam ambicje, ale jestem typową humanistką, chociaż z
        przedmiotów ścisłych zawsze miałam bdb. Czy ja też mam popełnić samobójstwo, bo
        moje plany to utopia?
        • muza_poezji Re: Praca i kasa po roznych kierunkach - moj ran 18.02.06, 20:30
          Tawanna jesteś humanistką, więc doradź mi, jakie połączenie ma sens? Co łączyć
          z edytorstwem, a co z prawem?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka