Dodaj do ulubionych

Co humanista robi w pracy ???

    • Gość: DrNo Re: Co humanista robi w pracy ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 23:36
      Humanista w pracy wymysla film
      o technicznym,
      czyli o Mamoniu inzynierze.

      > Lekarz siedzi w przychodni i przyjmuje pacjentów,

      umie leczyc - a nie szidzi i przyjmuje

      > informatyk pisze jakis program

      nie piszetylko zamienia idea na jezyk maszyn

      > architekt siedzi i projektuje

      nie siedzi i rysuje projekty. tylko kreuje z niczego i wizualizuje to jako
      projekty

      > budowniczy robi projekty...

      budowniczy twardo stawia na ziemi koncepcje architekta

      jesli nie widzisz roznicy. w powyzszych przykladach.

      To zacznij uwazac ze:

      > a co robi np: politolog

      liczy takie male polityki bo od urodzenia dziwny jest

      > socjolog

      liczy slupki z ludzikami bo ma slabosc do dupereli.

      WYJASNILO SIE????
    • Gość: syrop na kaszel Re: Co humanista robi w pracy ??? IP: *.aster.pl 17.03.06, 00:08
      wontek przerodził się w konflikt humanista kontra umysł ścisły i próbę wykazania
      która ze stron jest bardziej potrzebna lub bardziej inteligentna a przecież
      wielu wybitnych myślicieli było i jednym i drugim
    • adalbert_august Re: Co humanista robi w pracy ??? 17.03.06, 00:26
      "wyzszosc pieskow nad kotkami"...
      najpierw studiowalem IT, teraz jestem na Prawie, najlepiej robic to i to i nie
      bedzie problemow co jest lepsze :]
    • Gość: Iskai Re: Co humanista robi w pracy ??? IP: *.its.it 17.03.06, 06:49
      Już lepiej być ścisłowcem czy humanistą niż magistrem od skoczków (czytaj:
      wuefistą) i robić pajace przez całe życie.
    • Gość: rebach Re: Co humanista robi w pracy ??? IP: *.merinet.pl 17.03.06, 08:31
      Jeżeli humanista - jest w dodatku donkiszotem - nauczycielem - chowa się przed
      uczniami i leczy zszarpane nerwy ziółkami i magnezem, zakładając, że humanista
      jest pragmatykiem, jest bardzo produktywny w pracy.
    • sztylet69 Re: Co humanista robi w pracy ??? 17.03.06, 09:39
      Juz ci odpowiadam, jestem humanista, zarabiam na zycie swoja wiedza (m.in po
      socjologii).Nie narzekam, mam wiecej pracy niz mozliwosci,wiec nie groza mi
      przestoje :)
      Robie badania rynku (np dla korporacji), ale glownie ekspertyzy rozwoju i
      restrukturyzacji miast (rzadziej firm), poparte badaniami socjologicznymi.
      Zdziwisz sie, ale moje narzedzia pracy to m.in oprogramowanie w srodowisku SAS,
      programy statystyczne, programy do analizy tresci itp. Musze to miec do
      ekspertyz, np do analizy trendow, te wszystkie obliczenia, korelacje,
      zaleznosci, wariancje, modelowanie itp :) (socjolodzy wiedza, o chodzi)
      Opracowuje rozwiazania calosciowe wlasnie np dla calych organizmow miejskich,
      najczesciej w zespole (teraz zamykam projekt, gdzie kierowalem takim zespolem).
      Badania rynku sa potrzebne,bo zaden koncern dzis nie wtopi milionow w produkt
      bez rozeznania rynku. Ja przekazuje producentowi sygnaly z rynku, oczekiwania
      klientow, symulacje, eskeprymenty-a on zleca potem takim "srubkoglowym" jak ty,
      ze macie cos tam poprawic, bo np menu jest nieczytelne (a propos-robilem takie
      badania, klientem byl jeden z wiekszych wortali internetowych).
      W dzisiejszej gospodarce rynkowej wiecej zarabiaja ci, co sprzedaja wiedze niz
      ci, ktorzy wytwarzaja np cegle, rure, samochod, program. Ty myslisz kategoriami
      komunistycznymi, gdzie jak jeszcze pamietam, byla "masa towarowa" ktora musiala
      miec poparcie w srodkach platniczych. Wtedy rzeczywiscie murarz, hutnik,
      stalownik odlewnik, gornik etc to byly profesje "cool", bo wszystko sie mierzylo
      i wazylo w tonach.
      Dzis zarabia kognitariat albo zarabiaja ci, co sprzedaja rozrywke.
      Podam ci inne przyklady takich "darmozjadow":sportowcy, aktorzy, piosenkarze i
      muzycy, prezenterzy telewizyjni, wszelkiej masci doradcy ekonomiczni, ludzie z
      PR i reklamy, trenerzy, kiperzy wina,ludzie od audytu itd. Tylko zobacz ile oni
      zarabiaja, a i ile ty, he he
      Sens ma to,za co ktos chce zaplacic. Whisky, cygara, kawa-nie sa dobrami
      niezbednymi do zycia, ale jednak przynosza olbrzymie zyski producentom. Ja mam
      pelne rece roboty, klientow przybywa, to co-mam ich pognac zebys ty byl
      zadowolony ze swoimi rozterkami? Jest popyt, jest i podaz.
      • angels_dont_kill Re: Co humanista robi w pracy ??? 17.03.06, 13:32
        brawa dla tego pana!
        chyba pierwsza konkretna odpowiedz
    • sztylet69 Re: Co humanista robi w pracy ??? 17.03.06, 09:44
      Jeszcze jedna refleksja-poczytaj sobie watek o pracy w LG w Kobierzycach na
      forum Praca. Wielcy inzynierowie, wielcy scislowcy,a do roboty za 2.5 kafla, 7
      dni w tygodniu, 3 wolne niedziele na rok, pelna dyspozycyjnosc... A ci,ktorym
      sie nie udalo, obwiniaja HUMANISTOW- ktorzy zajmuja sie rekrutacja i selekcja,i
      decyduja ktoryz to wspanialy, super hiper scislowiec dostanie te robote, a ktory
      nie.
    • Gość: historyk Re: Co humanista robi w pracy ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 10:00
      Widzisz, ścisły misiaczku, to jest proste.
      Ty wypowiadasz się na forum Gazety, a humaniści tworzą Gazetę (nie elektroniczną
      jej wersję, ale firmę i koncept).
      Ty gdzieś pracujesz, a humaniści wykombinowali gdzie można takiego jak ty
      zatrudnić, żeby na bezrobociu nie był i żeby się przydał.
      Ty jeździsz samochodem, a humaniści wpadli na to, żeby takie coś zbudować.
      Ty się w coś ubierasz, a humaniści wpadli na to, jak seryjnie szyć ciuchy, żeby
      było szybciej (a potem ściśli udoskonalili projekt).
      Ty czytasz książki (choć wątpię akurat w to stwierdzenie) a my je piszemy,
      redagujemy, edytujemyy, wydajemy i rozprowadzamy.

      HUMANIŚCI WŁADAJĄ ŚWIATEM, misiu Fan Fan.....

      A co do drzew i wracania na nie.
      Kiedyś, w starych dobrych czasach istniały pierwsze uniwersytety. I wiesz co?
      Nie było tam nauk ścisłych. Wykładano to, co potem stało się naukami
      humanistycznymi.
      Pomyśl o tym, zanim zaślinisz kolejną książkę, dobrze?
      • Gość: kasia Re: Co humanista robi w pracy ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 10:30
        Właśnie. Humanisci duzo i pięknie mowią, ale co z tego, że nic nie robią.
        Ostatecznie to ścislowiec zaprojektował i zbudował samochód, Ostatecznie gazetę
        (nietylko internetową) czytasz dzięki ścisłowcom, ścisłowcy także piszą
        książki, nie tylko te naukowe.

        A co do dawnych uniwersytetów. Zacytuje Ci coś z książki Flachsmeyera:

        "Współczesny rozwój nauk w dużej mierze odznacza się dążeniem do stosowania
        możliwie wielu dziedzin wiedzy. Matematyka zstąpiła przede wszystkim z
        wyniosłych i często niedostępnych wyżyn królowej nauk i stała się jednocześnie
        autentyczną siła wszechstronnego działania."

        Prawdziwy rozwój nauk ścisłych rozpoczął się w XVII wieku, kiedy to żył Newton,
        Pascal, Bernoulli, Leibniz, później na przełomie XIX i XX tworzył Cantor...

        Więc sam widzisz, stare dobre czasy, nie były aż takie dobre.
    • Gość: kasienka Re: Co humanista robi w pracy ??? IP: *.torun.pl / 81.210.32.* 17.03.06, 10:16
      Hm, ekonomia dziedziną humanistyczną... Czego to ludzie nie wymyślą. Już chyba
      nic mnie nie zdziwi.
    • ropniak1 Re: Co humanista robi w pracy ??? 17.03.06, 10:20
      1) w działach hr pracuje nad tym aby firma była przyjazna dla pracownika i
      przynosiła zyski pracodawcy
      2) pracuje nad budowaniem wizerunku zewnętrznego i wewnętrznego min. poprzez
      zatrudnianie pracowników zgoodnie z wizją i misją firmy( ścisłowcą proponuję
      zajrzeć do odpowiednich książek w celu zrozumienia watków)
      3)zajmuje się sprawami kadrowymi
      4)marketingiem i promocją
      4) badaniem rynku, opinii społecznej itp.

      to tyle co mi na gorąco do głowy przyszło

      pozdrawiam
      • Gość: władek Re: Co humanista robi w pracy ??? IP: *.mofnet.gov.pl 17.03.06, 10:44
        Co humanista robi w pracy? Jeśli jest prawnikiem, zajmuje sie np. prawem.
    • Gość: darius11 Humanista ha ha IP: 83.238.160.* 17.03.06, 10:33
      Prawda jest taka, że firma (dajmy na to produkcyjna) może funkcjonować bez humanistów ale nigdy nie będzie pracowała bez ścisłowców - inżynierów. Dlatego jak są redukcje to w pierwszym rzucie cięcia dotyczą ludzi, których pracę najtrudniej wymierzyć analityków rynku, socyologów, markietingowców i inny badziew.
      Reasumując humaniści to faszyści

      pzdr
      • Gość: władek Re: Humanista ha ha IP: *.mofnet.gov.pl 17.03.06, 10:46
        Firma nie może funkcjonować też bez prawników, cwaniaczku.
      • Gość: Magda Re: Humanista ha ha IP: *.pl 17.03.06, 10:46
        Trochę przesadziłeś. Kkażdy humaista powinien być po trocę ścisłowcem, a każdy
        ścisłowiec trochę humanistą. Tylko tacy ludzie moga osiagnąć prawdziwy sukces.

        Trochę mniej egoizmu!
      • magdalena_bartecka Re: Humanista ha ha 17.03.06, 10:49
        Delikatnie mówiąc, to przesadzasz. Każdy humanista powinien być po trochę
        ścisłowcem, a każdy ścisłowiec trochę humanistą. Tylko ludzie z wolmnym i
        otwartym na różne dziedziny życia umysłem mogą odnieść prawdziwy sukces.

        Trochę mniej egoizmu!
        • Gość: e Re: Humanista ha ha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 10:52
          po co piszesz to dwa razy tylko w nieco innej formie?

        • Gość: darius11 Re: Humanista ha ha IP: 83.238.160.* 17.03.06, 11:28
          Tak by było najlepiej. Ale uważam, że łatwiej dla ścisłowca być humanistą albo przynajmniej stwarzać pozory bycia humanistą niż dla humanisty wcielić się w rolę ścisłowca.
          • Gość: eee Re: Humanista ha ha - jesteści zbyt ograniczeni IP: 212.160.134.* 17.03.06, 11:48
            jesteści zbyt ograniczeni żeby swoimi ograniczonymi umysłami pojąć bezkresne
            przestrzenie humanistycznego kosmosu
            • Gość: ja Re: Humanista ha ha - jesteści zbyt ograniczeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 11:58
              matematyków od lat fascynuje niekończoność. Ba, matematyka to nauka o
              nieskonćzoności. Jednak nieskończonośc to za wiele dla humanisty
      • Gość: www ścisłowcy od noszenia krzeseł??? IP: 212.160.134.* 17.03.06, 11:45
        a na co Kancelarią prawnym ścisłowcy chyba do noszenia krzeseł
    • Gość: Humanistka Re: Co humanista robi w pracy ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.06, 10:45
      Humaniści zostają też prawnikami. Faktycznie kompletnie nic nie robimy :-)))))
      • braineater Re: Co humanista robi w pracy ??? 17.03.06, 11:01
        Zestaw zawodów wykonywanych przez humanistę z zamiłowania i wykształcenia:
        studia - praca w agencji reklamowej\praca w agencji wydawniczej\praca za barem
        (w końcu nie tylko ksiązkami czlowiek zyje:)
        pisanie recenzji i artykułów, czyli spora kasa za minimum roboty, jesli sie
        wie, co chce sie napisać
        po studiach:
        własna firma na niwie humanistycznej (ksiegarnia:) oraz ciag dalszy pisania za
        ciut wieksza kasę oraz tłumaczenia chociażby tekstów technicznych, po to by
        jeden elektronik z drugim wiedzieli jak ich maszyny nazywają sie po polsku i by
        potem, jak przyjda na gotowe mogli stwierdzic, ze humanisci sa zbędni:)

        P:)
    • Gość: kaska do fun....fun IP: *.crowley.pl 17.03.06, 11:50
      trzeba naprawdę nie mieć rozumku, albo być posiadaczem rozumku bardzo "ściśle"
      ograniczonego, żeby zadawać tak idiotyczne pytania. pytanie co humanista robi w
      pracy nie dziwi w ustach kilkulatka, ale żeby dorosly i podobno wyksztalcony
      człowiek takie durnoty wypisywał? z pewnością nic nie robi a jego głupi szef,
      na pewno równie leniwy humanista mu za to NIC płaci.żenada.fun fun to pewnie
      jakiś studencik pierwszego roku, z przerostem ambicji, za to kompletnie
      oderwany od rzeczywistości.
      • Gość: 333 Re: Brawa dla Kaśki IP: 212.160.134.* 17.03.06, 11:53
        • magdalena_bartecka Re: Brawa dla Kaśki 17.03.06, 12:01
          Racja. Smieszą mnie taki wypowiedzi, że jedni są mądrzejsi, a inni głupszy,
          jedni potrzebni bardziej, a jedni mniej. Pracuję w dużej, międzynarodoej firmie
          i jestem inżynierem jakości. Ale nigdy do głowy mi nie przyszło, żeby się
          wymądrzać i uważać swoją pracę najważniejszą. Zeby firma dobrze funkcjonowała,
          potrzebni są różni specjaliści. Sami inżynierowie jej nie poprowadzą. Nie są
          wszechwiedzący. Nie uznaje wyzszości nauk ścisłych nad humanistycznymi. Jedne i
          drugie są arcyinteresujace. A tak poza tym to inteligencja człowieka nie zależy
          od tego, czy jest ścisłowcem czy nie. Codziennie się o tym przekonuję w pracy z
          moimi kolegami i koleżankami.

          A ci co chcą być najmądrzejsi i najważniejsi, są rzeczywiście ściśle
          ograniczeni.

          Pozdrawiam
      • Gość: Humanista IQ156 Re: do fun....fun - co było pierwsze jako czy kura IP: 212.160.134.* 17.03.06, 11:59
        A o co ten szum każdy jest potrzebny. A jeżeli ktoś tego nie rozumie to jest
        ograniczony i musi leczyć swoje komleksy kretyńskimi pytaniami. Fun radzibym
        nie deprecjonować humanistów bo nawet nie wiesz kiedy się życie za to na tobie
        zemści. A skoro jesteś tak wybitnie przemądrzały to co było pierwsze jako czy
        kura.
        • Gość: ja Re: do fun....fun - co było pierwsze jako czy kur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 12:01
          na poczatku był zbiór pusty!
        • Gość: ja Re: do fun....fun - co było pierwsze jako czy kur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 12:02
          swoją drogą humanista i ścislowiec mają ze sobą tyle wspólnego co marchewka i
          kapelusz - każde jest do czego innego stworzone
          • Gość: www Re: nucz się czytać i to ze zrozumieniem IP: 212.160.134.* 17.03.06, 12:07
            • Gość: ja Re: nucz się czytać i to ze zrozumieniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 12:09
              wyobraz sobie ze umiem czytac, ale na głupie pytania daje się głupią odpowiedź
              • Gość: 333 nucz się czytać i to ze zrozumieniem jeszcze raz IP: 212.160.134.* 17.03.06, 12:13
                Nie, na pytania które maja podtekst a ich się nie rozumie tak jak zawartej w
                nich ironii głupio się odpowiad bo swoim ścisłym móżdżkiem nie potrafisz wyjść
                poza nawias rozumu.
                • Gość: ja Re: nucz się czytać i to ze zrozumieniem jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 12:17
                  widzisz ja przynajmniej mam ścisly móżdżek, ale mam. Ty masz tam siano.
                  • magdalena_bartecka Re: nucz się czytać i to ze zrozumieniem jeszcze 17.03.06, 12:20
                    Mało ciekawa ta dyskusja. Zyczę miłego dnai i duużo rozumu.
                    • Gość: ja Re: nucz się czytać i to ze zrozumieniem jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 12:22
                      Czymze jest rozum?

                      Myslisz ze dla mnie jest ciekawa? probuje sie tylko dopasowac do poziomu innych
                      co tutaj pisza. widac ciagle jest za niski, bo mi srednio to wychodzi.
                  • Gość: qqwwee tak sobie tłumacz :-) IP: 212.160.134.* 17.03.06, 14:01
                    • Gość: ja Re: tak sobie tłumacz :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 14:10
                      niestety nie musze sobie tego tłumaczyc. to jest pewne
            • Gość: ja Re: nucz się czytać i to ze zrozumieniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 12:10
              PS. Tobie by sie przydalo nauczyć obsługi klawiatury... bo coś ciężko z tym...
              • magdalena_bartecka Re: nucz się czytać i to ze zrozumieniem 17.03.06, 12:16
                Dlaczego ludzie się ciagle obrażaja: "a to jestes głupi, a to nie umiesz pisać"
                i temu podobne. Chyba nie po to sa te fora, zeby sie na nich obrazac.
              • Gość: www a tobie lekcja gramatyki - zjadłeś polskie znaki i IP: 212.160.134.* 17.03.06, 12:17
                Tobie by sie przydalo nauczyć obsługi klawiatury... bo coś ciężko z tym...
                • Gość: ja Re: a tobie lekcja gramatyki - zjadłeś polskie zn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 12:19
                  Scislowiec zadko kiedy uzywa polskich znakow.
                  Uzywanie ich prowadzi do powstawania bledow.

                  PS. Nigdy nie wiesz czy akurat pracuje na polskiej klawiaturze...
                  • Gość: TY rzadko pisze się przez RZ - ścisły !!!!!!!!!! IP: 212.160.134.* 17.03.06, 12:26
                    • Gość: ona Re: rzadko pisze się przez RZ - ścisły !!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 12:27
                      to nie musi być błąd ortograficzny. to może być "zjedzenie" literki dokładnie
                      takie jak TY robisz.

                      Wiecie, ogolnie jesteście denni i żal mi was, że nie macie nic ciekawszego do
                      roboty.
                      • Gość: TY Re: wątpię żeby to było tylko zjedzenie litery IP: 212.160.134.* 17.03.06, 12:41
          • magdalena_bartecka Re: do fun....fun - co było pierwsze jako czy kur 17.03.06, 12:08
            I oto właśnie chodzi. Świat jest różnorodny, tak jak i ludzie. Dzięki temu
            możemy toczyć nasze dyskusje. Gdyby wszyscy byli tacy sami, nie mielibyśmy o
            czym rozmawiać. Przez tą różnorodność świat jest taki ciekawy.

            Ps. wiecej pokory do siebie samych i szacunku dla innych. Czy niektórzy z was
            uważają się za pępek świata?
            Odnosze wrazenie ze ścisłowcy są bardzo zarozumiali i pewni siebie. Mimi tego
            trochę mi was szkoda. Współczucia!
    • Gość: kachan Re: Co humanista robi w pracy ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 12:25
      Wiecie co wam powiem?
      Jesteście głabami do potęgi n-tej, że się dajecie nabrać na prowokację fun
      funa.

      Czy wystarczy napisać w wątku "to nie jest prowokacja" żeby ludzie wszystko
      brali na serio?
    • Gość: Grrrrr.... Re: Co humanista robi w pracy ??? IP: 217.153.224.* 17.03.06, 12:27
      Hmm, widze ze chcialbys podzielic swiat na zlych humanistow i wspaniale umysly
      scisle. Tak sie sklada, ze kazda ze stron ma swoje ograniczenia i to niestety
      czesciej humanisci zdaja sobie sprawe z tego, czego NIE WIEDZĄ. Natomiast my,
      umysly scisle uwazamy, ze wiemy wszystko, a jesli czegos nie wiemy to sobie
      szybkow wyprowadzimy. Niestety nie do konca jest to prawda.

      Obecnie pracuje w miejscu gdzie wymaga sie zarowno sporej wiedzy technicznej
      zwiazanej z systemami informacyjnymi, jak rowniez ze specyfika dzialalnosci i
      zarzadzaniem przedsiebiorstwa. I niestety okazuje sie, ze czesciej to np.
      ksiegowi, szybciej ucza sie technicznych specyfikacji systemu i zaczynaja
      wymiatac, niz informatycy z polibudy naucza sie funkcjonowania biznesu. Bo to
      jest takie nielogiczne i bee... To ja wole cos w C++ napisac - potrzebujecie?
      Nie? Hmm... No to pa. Ja mam to szczescie ze studiowalem informe i ekonomie wiec
      odnalazlem sie szybciutko. Ale niestety czasem trzeba podejsc do problemu
      wykluczajac logiczny tok rozumowania :)

      No to pojechalem po zadowolonych z siebie informatykach. Ale z drugiej strony u
      humanistow wkurza mnie najbardziej to, ze oni uwazaja ze maja swiete prawo nie
      wiedziec, co to jest potegowanie i jakie sa zasady logiki (no bo z matematyki to
      zawsze byl noga), natomiast genialny fizyk czy programista MUSI znac zasady
      gramatyki, ortografii, jezyki obce i na dodatek byc oczytany w literaturze
      swiatowej, bo zostanie uznany za kompletnego idiote. Natomiast humanista, ktory
      nie zna twierdzenia Pitagorasa (bo juz nie mowie o rownaniach rozniczkowych i
      roznicowych), nie bedzie nikim niezwyklym. I to jest wlasnie drodzy Panstwo blad
      logiczny, bo skoro ktos moze nie znac podstawowej matmy i nie byc idiota, to kto
      inny moze nie znac inwokacji z "Pana Tadeusza" i tez nie byc idiota, czyz nie?

      Pozdro,
      • Gość: kachan Re: Co humanista robi w pracy ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 12:30
        Masz rację.
        Ale czasem jeden humanista świadczy o innych...
        Przykład: polonista z mojego LO i jej slowa "ja nie muszę wiedzieć ile to jest
        2+2 bo ja jestem humanistką".

        No i nie powiesz ze wystawiła etykietkę tylko sobie. Zrobiła to też innym.
    • Gość: Maniek Re: Co humanista robi w pracy ??? IP: *.ifj.edu.pl 17.03.06, 12:50
      Hmmm, mam podstawowe pytanie: czy ekonomista to humanista? Bo to troche taka
      scislejsza nauka.
      • Gość: kachan Re: Co humanista robi w pracy ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 12:54
        To na pewno nie jest ścisła nauka.
        Mój brat studiuje ekonomię (co dziwnego na wydziale prawa, adminitracji i
        ekonomii).

        Typowo ścisłych przedmiotów to ma tam co kot napłakał. Ale podstawy prawa,
        elementy socjologii, psychologii, polityka nie są mu obce.

        Ekonomia to bardziej studia humanistyczno-menadżerskie.
        Tak samo jak biologia to studia przyrodnicze (ani to humanistyczne ani ścisłe).
        • Gość: Grrrrr.... Re: Co humanista robi w pracy ??? IP: 217.153.224.* 17.03.06, 12:59
          No ekonomia moze nie jest nauka humanistyczna, makroekonomia, marketing,
          polityki gospodarcze i inne takie sa na pewno humanistyczne, ale np
          mikroekonomia, statystyka, badania operacyjne, ekonometria, finanse
          przedsiebiorstw czy prognozowanie i symulacje to juz na pewno nie. Ze juz nie
          wspominajac o rachunku prawdopodobiensta i procesach stochastycznych, teorii
          chaosu czy rownaniach rozniczkowych i roznicowych... Ja mialem w mojej wersji
          ekonomii baaardzo duzo nauk scislych. Co innego na wydzialach bardziej
          zwiazanych z zarzadzaniem, kadrami , handlem czy marketingiem. To tez ekonomia,
          ale troche inna bajka.
          • Gość: kachan Re: Co humanista robi w pracy ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 13:04
            wiesz moj brat miał po prostu przedmiot "matematyka" na ktorym się nudził, bo
            prawie wszystko wyniósł z LO (chodził do mat-inf). myślę, że ta jego ekonomia
            tez jest w miarę "nowa", bo jest dopiero na 2-roku.

            Więc może ekonomię powinniśmy zakwalifikować jako przedmiot ekonomiczny. Który
            po części jest ścisly a po części humanistyczny.
            Bo jednoznacznie nie da się go okreslić.
          • Gość: 555 Myje niewidomy tarkę do warzyw i myśli - "w życiu IP: 212.160.134.* 17.03.06, 14:10
            Myje niewidomy tarkę do warzyw i myśli - "w życiu takich glupot nie
            czytalem !"
      • Gość: John_Doe Re: Co humanista robi w pracy ??? IP: 195.117.159.* 17.03.06, 13:10
        Ekonomia nie jest nauką ścisłą ponieważ nie można przeprowadzić w niej dowodu.
        Stąd się biorą te wszystkie szkoły ekonomiczne i różne spojrzenia na problem,
        bowiem każda teoria w ekonomi jest tak naprawdę gdybaniem i pewną sztuką
        interpretacji faktów. Co prawda ekonomia może używać aparatu matematycznego w
        mniej lub bardziej skomplikowanego, ale to samo robią inne nauki społeczne na
        przykład psychologia, i nie czyni jej to automatycznie nauką ścisłą.
    • Gość: John_Doe Re: Co humanista robi w pracy ??? IP: 195.117.159.* 17.03.06, 13:01
      Niżej podpisany, absolwent ekonometri i statystyki, robi analizy i prognozy
      sprzedaży dla pewnej dużej spółki giełdowej. Dostaje za to więcej niż bardzo
      dobrą pensję plus roczną premię. Dodatkowym urokiem pracy jest możliwość
      dręczenia ścisłych informatyków i zaprzęgania ich do robót typu podłącz kabel,
      myszkę, dlaczego tak mi excel/statistica muli. Biedak nie może nawet słowem
      burknąć bo inaczej idzie mail z odpowiednią treścią i odpowiednim DW, w końcu
      oni są dla firmy a nie firma dla nich.
    • lol_niezly Re: Co humanista robi w pracy ??? 17.03.06, 13:06
      Sorry, stary ale nie tym zajmuje sie informatyk w firmie.
      Jesli nie wiesz co robi informatyk i jakie sa jego zarobki to sie nie odzywaj.
      Bez nas na kartkach bys liczyl a nie w Statice i Exelu ;)
      • Gość: #### na początku był więc informatyk ?? IP: 212.160.134.* 17.03.06, 13:14
        • lol_niezly Re: na początku był więc informatyk ?? 17.03.06, 13:17
          Raczej nie ;)

          Sprowadzanie informatykow do poziomu czemu cos mi nie dziala jest po prostu
          smieszne.Takimi rzeczami zajmuja sie tzw. serwisanci komputerowi, ktorzy z
          informatyka nie maja nic wspolnego.

          Przypominam, ze informatyk jest to osoba rozwiazujaca niebanalne problemy
          matematyczne za pomoca szybkosci komputera.
          Wiec drogi ekonometryku, watch your tongue ;)
          • Gość: John_Doe Re: na początku był więc informatyk ?? IP: 195.117.159.* 17.03.06, 13:27
            No to mistrzu jaki ostatnio niebanalny problem matematyczny rozwiązałeś? Od
            udowadniania twierdzeń to są matematycy. A z tego co widzę u mnie to
            informatycy dzielą się na trzy grupy:
            Pierwsza coś tam zawzięcie koduje, najbardziej mi ich żal bo to taka
            współczesna wersja orki przy taśmie.
            Druga to nazwijmy ich administratorzy, opiekują sie serwerami i
            innymi "witalnymi" systemami, mają w sume nieźle i warto z nimi dobrze żyć bo
            zawsze jakiegoś filma ściągną itp.
            Trzecia to serwisanci, najczęściej studenci którzy biegają i naprawiają sprzęt.
            Mamy jeszcze kierowników projektów, ale o zgrozo są nimi ludzie o wykształceniu
            humanistyczno/społecznym.
            • lol_niezly Re: na początku był więc informatyk ?? 17.03.06, 13:37
              > No to mistrzu jaki ostatnio niebanalny problem matematyczny rozwiązałeś? Od
              > udowadniania twierdzeń to są matematycy

              Ty jestes glupi tak sam z siebie czy Ci za to placa?
              Idz ja jakies forum programowania grafiki 3d, poczytaj wroc i grzecznie
              przepros.A ja ostatnio interpolowalem i ustalalem stale wezlow dla programu
              wyswietlajacego kolory na glowie pacjentow po wypadkach.Co prawda tylko modul,
              ale program ogromny.

              > Pierwsza coś tam zawzięcie koduje, najbardziej mi ich żal bo to taka
              > współczesna wersja orki przy taśmie.

              Nie wiesz na czym polega proces tworzenia oprogramowania.
              Sa projektanci, analitycy i implementatorzy.
              A koduje sie najpierw na papierze (sic!)
              To skomplikowany proces tworzenia, o ktorym nie masz zielonego pojecia

              • Gość: John_Doe Re: na początku był więc informatyk ?? IP: 195.117.159.* 17.03.06, 13:47
                I co mam paść na kolana ? Bo napisałeś program ? Nie bądź smieszny, to jest
                zwykła inżynieria i podążanie wytartymi ścieżkami. Rozwiąż Hipotezę Riemanna
                jak takiś macher od problemów matematycznych. Albo nie, rozwal hipotezę
                Goldbacha powinna być prosta dla ciebie, w końcu to zagadnienie jeszcze z XVIII
                wieku spokojnie je rozwalisz swoim potwornym komputerem. A może kolegę
                zainteresuje jakiś problem z listy milenijnej, za każdy jest milion dolców do
                zgranięcia. To jest prawdziwa MATEMATYKA. Ty i ja jesteśmy zwykłymi
                wyrobnikami, każdy z nas ma swoją działkę i jest w niej dobry, ale nie oszukuj
                się że jesteś kimś specjalnym albo nie daj Bóg lepszy, bo potrafisz kodować.
                • Gość: Grizzly Re: na początku był więc informatyk ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 13:52
                  Lolek, odpusc sobie, koles nie wie oczym mowi.
                  Utwarte schematy w programowaniu hehe.
                  Takich nalezy ignorowac, oni maja swoj swiat i wlasne kredki.
                • Gość: beef Re: na początku był więc informatyk ?? IP: *.ics.p.lodz.pl 17.03.06, 14:28
                  > I co mam paść na kolana ? Bo napisałeś program ? Nie bądź smieszny, to jest
                  > zwykła inżynieria i podążanie wytartymi ścieżkami.

                  Po pierwsze, dużego programu nie da się ot tak "usiąść i napisać". Jeśli tak
                  myślisz, to jesteś do tyłu jakieś 20 lat. Teraz programy się projektuje, a osób
                  zaangażowanych w projekt jego stworzenie jest poza programistami "trochę".

                  Podążanie utartymi ścieżkami? Inżynieria? No, informatycy bardzo by chcieli, by
                  programowanie stało się jedną z dziedzin inżynierii (jest nawet taki przedmiot
                  na studiach), ale wystarczy poznać trochę temat, by wiedzieć, że to się nie
                  udało i nie wiadomo, czy się uda. Są schematy, wzorce, gotowe algorytmy -
                  tylko, że tworzenie programów w realu się w tych schematach nie mieści, bo za
                  wiele jest rzeczy do uwzględnienia i za wiele sprzecznych racji wyważenia.

                  Nieporozumienie w Twojej wypowiedzi polega, jak myślę, na tym, że są
                  programiści i Programiści. Tych z "dużej litery" nazywa się na świecie
                  developerami :) Ci pierwi to tacy wyrobnicy kodu - od a do z i ani linijki
                  więcej. Natomiast pracę developera porównałbym do pracy architekta
                  projuktującego np most (przy okazji - głównych developerów większych projektów
                  też tak się nazywa - architekci :). Taki projektant mostów też ma do dyspozycji
                  swoich "programistów" - ludzi, którzy liczą słupki, ale sam jest raczej
                  artystą, prawda? Przecież opierając się na "ogólnej wiedzy o budowie mostów"
                  musi stworzyć de facto coś z niczego, wyobrazić sobie jego kształt, wybrać
                  najlepszą technologię, a czasami nawet zaryzykować i stworzyć nową! (ktoś
                  kiedyś zbudował pierwszy most wiszący, prawda?). Dokładnie tak samo jest z
                  developerami!

                  "Hipoteza Riemanna", "Hipoteza Goldbacha" - to miło, że znasz takie
                  zagadnienia, ale zgubiła Cię pewność siebie - skąd wiesz, że w informatyce nie
                  ma takich problemów o pięknie brzmiących nazwach? Poczytaj o algorytmach n-p
                  zupełnych, albo o takich, o których NIE WIADOMO czy mają rozwiązanie i nadal
                  czekają na swoich odkrywców...

                  BTW: skąd u Ciebie ta pogarda dla programistów? Twoja była odeszła z
                  jednym? ;) "Myszka mi się zacina, ma działać, a jak nie to mail z opdpowiednim
                  DW", statatata. Wiesz, w firmie, w której pracuję to ja decyduję, kogo mamy
                  zatrudnić, a jak ktoś by ode mnie zarządał, bym mu kabelek wetknął, to bym mu
                  zasugerował, żeby sobie wetknął w tyłek i oddalił się w milczeniu :) A jestem
                  tylko programistą :) Może dlatego, że jesteśmy firmą, która wytwarza
                  oprogramowanie, więc programiści są tu "solą tej ziemi" a nie "na przeczepkę",
                  więc wiesz, jak mawiają w hameryce "it depends...". :)
    • Gość: robol-ekonom Re: Co humanista robi w pracy ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 13:19
      A co robi jakikolwiek prezes ?? Nic, dosłownie nic, a bierze wieeelką kasę, bo
      jest podwieszony pod jakiś "układ".
      • lol_niezly Re: Co humanista robi w pracy ??? 17.03.06, 13:20
        lol ;D
      • Gość: QQQ Re: Co humanista robi w pracy ??? IP: *.autocom.pl 17.03.06, 13:23
        Co wy macie jakąś taką kaczyńską manie z tymi układami.
        Jeśli jestem właścicielem firmy to mogę sobie przychodzić do mojej firmy chociażby po to tylko żeby napić się kawy z wiceprezesem.
        • Gość: KZP A Chuck Norris to humanista czy ścisły???? IP: 212.160.134.* 17.03.06, 13:52
    • Gość: :) humanisci to te 20% bezrobotnych IP: 62.87.187.* 17.03.06, 14:24
      :)
    • Gość: @@@ a skąd wiesz jesteś socjologiem?????????? IP: 212.160.134.* 17.03.06, 14:34
    • Gość: sofia Re: Co humanista robi w pracy ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.06, 14:51
      Zastanów sie najpierw nad tym, co napisales. Nauki ekonomiczne to nie nauki
      humanistyczne. Gybys był humanistą, zapewne wiedziałbyś takie rzeczy.
      Powiem Ci, co robią humaniści w pracy: zastanawiają sie, co może
      usprawiedliwiać Twoje nieuctwo. Czy są to cieżkie warunki w jakich sie
      wychowywywałeś, czy może geny?
      • Gość: ania czy sa tutaj humanisto-ekonomisci? IP: *.wohnheime.ruhr-uni-bochum.de 17.03.06, 14:58
        a ja skonczylam jedne studia humiastyczne i teraz studiuje 2. kierunek
        ekonomiczno-humanistyczny i bardzo sobie chwale te kombinacje, musze naginac
        umysl do wykresow i wzorow, a nie tylko analizy psychologicznej postaci
        literackiej czy tajnikow kultury. i mam nadzieje, ze mi sie to w przyszlosci
        oplaci w postaci elastycznosci w pracy! czy sa tu tez takie asy? pozdrawiam!

        ps. i nie ma sie co pienic, ze jedni sa lepsi od drugich, bo kazdy umysl
        ludzki, czy to humanistyczny, czy scisly, jest w dzisiejszych czasach na wage
        zlota.
        • Gość: drt oczywiście IP: 212.160.134.* 17.03.06, 15:58
          są po dwóch fakultetach historii i zarządzaniu
          • Gość: z. Re: oczywiście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 19:48
            tak
    • krzysztof.manthey Re: Co humanista robi w pracy ??? 17.03.06, 15:19
      Cóż, jeśli wątek nie jest prowokacją... :-)

      Proponuję lekturę rozmowy Jacka Żakowskiego z profrsorem Tadeuszem Gadaczem
      (Polityka 50/2005, dodatek "Niezbednik inteligenta", edycja 7.)
      Szczególnie wątek o roli humanistów i humanistyki we wspóczesnym świecie.
    • irini Re: Co humanista robi w pracy ??? 17.03.06, 16:12
      Pluje i łapie.
      irenka40.blog.onet.pl/
    • Gość: Whomanista Re: Co humanista robi w pracy ??? IP: 80.68.236.* 17.03.06, 16:33
      Nic nie robi i jeszcze mu za to płacą. Umiesz tak ścisłowcu?
      • Gość: majka Re: Co humanista robi w pracy ??? IP: *.crowley.pl 17.03.06, 17:08
        20 tys. zł (jeszcze) miesiecznie po polonistyce - potrafisz ścisłowcu?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka