Dodaj do ulubionych

Zarobki po studiach

IP: *.pfeilheim.sth.ac.at / 193.170.52.* 16.03.06, 12:27
Drodzy studenci. Za jaka polace jestescie gotowi pojsc do pracy po studiach?? a za ile nie bedziecie pracowac??
Obserwuj wątek
    • Gość: Gość portalu 2000-3500 netto... pozdrawiam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 07:54
      • Gość: fghh min. 1700 zł na początek;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 11:04
    • bugsior Re: Zarobki po studiach 30.03.06, 14:53
      na luksus niepracowania w ogole malo kto sobie moze pozwolic - jedynie ci na utrzymaniu kogos. nie
      wiem czy istnieje takie cos 'za ile jestescie gotowi isc do pracy a za ile nie bedziecie pracowac'.
      wiadomo, kazdy chce jak najwiecej, ale wiekszosc wezmie to co bedzie. wszystko ladnie, ale jak
      przychodzi co do czego to lepiej miec przychod 1000zl niz 0 zl.

      ciekawi mnie co robia osoby, ktore za iles tam 'nie beda pracowac'. siedzenie u rodzinki? wyjazd na
      przerzucanie miesa do uk?
      • lol_niezly Re: Zarobki po studiach 30.03.06, 14:57
        Zawsze od czegos trzeba zaczac.
        A zaczyna sie zawsze od niskich kwot i nie ma, ze "za tyle nie bede pracowac".
        Jak wyrobi sie pozycje, w CV przybedzie troche wpisow, to mozna sie wspinac po
        szczeblach kariery, ale osoba bezposrednio po studiach, bez zadnego
        doswiadczenia, bez roznicy czy to jest informatyk, lekarz czy polonista dostanie
        na dzien dobry 800 zl i niech sie cieszy :))

        Takie zycie :]
        • bugsior ekonom? 30.03.06, 15:04
          dokladnie! dlatego nie rozumiem pytania 'za ile byscie nie pracowali'...

          mozna sie spytac, za ile byscie woleli pracowac, albo za ile byscie probowali uniknac pracowac, itp. ale
          jesli nie masz oszczednosci z jakichs wakacyjnych saksow, rodzice koncza dokladanie do ciebie, ani nie
          chcesz wyjezdzac na wyspy, to pytanie 'za ile byscie nie pracowali' w ogole nie istnieje. ludzie beda
          pracowac za tyle za ile w danym momencie beda mogli, za tyle na ile pozwalaja im mozliwosci, itd.

          wiadomo, kazdy ma ambicje i malo komu bedzie odpowiadala praca za 1000zl, ale tez malo jaki
          balwan wybierze 0zl zamiast tego.

          dlatego nie za bardzo rozumiem tego watku. ekonom, wytlumaczysz nam?
          • Gość: ekonom Re: ekonom? IP: *.pfeilheim.sth.ac.at / 193.170.52.* 30.03.06, 16:19
            Coz moje zdanie jest takie, ze nie po to studiuje zeby za 800 zl pracowac, jezeli bym chcial za taka kwote po studiach, ktore mnie duzo kosztowaly pracowac, to lepiej jak bym poszedl do roboty po podstawowce, bo tez tyle mozna zarobic. Dlatego jezeli ktos by mi zaproponowa prace za 800 zloty to bym mu smiechem w twarz parsknal. Za takie pieniadze nie da sie przezyc! A jestem pewnien ze mozna znalezc prace znacznie lepiej platna nawet po studiach. Znam wielu ludzi ktorzy w polsce zaczynajac prace po studiach dostaja 3-4 tys zl netto.
            • bugsior Re: ekonom? 30.03.06, 17:02
              rozumiem, ale nie odpowiedziales niestety na moje pytanie.

              rozumiem, ze za 800zl jest ciezko przezyc... ale wiesz, ciezej jest przezyc za
              0zl. tak wiec jesli ty mozesz pracodawcy parsknac smiechem, niestety wielu
              innych na ten luksus sobie pozwolic nie moze. i wtedy robia taka robote ktora im
              daje tyle co po podstawowce, tak jak piszesz, z ta roznica, ze maja nadzieje
              wspinac sie w gore, szukac czegos lepszego, rozwijac sie, itd. a roznica
              pomiedzy osoba z 800zl po studiach i po podtsawowce jest taka ze ta po
              podstawowce ma o wiele mniej mozliwosci na zmiane stanu rzeczy. dla kogos po
              podstawowce 800zl to co na co powinien byc przygotowany psychicznie na dluzsza
              mete. dla kogos po studiach 800zl to mniejsze zlo, to stan przejsciowy.

              nadal nie potrafie zrozumiec co to znaczy, ze za iles sie 'nie bedzie pracowac'.
              • Gość: ekonom Re: ekonom? IP: *.pfeilheim.sth.ac.at / 193.170.52.* 30.03.06, 17:13
                zadajac pytanie "za ile nie bedziecie pracowac" myslalem kiedy powiesz pracodawcy oferujacemu Ci prace, sorry, ale za taka pensje nie bede u Ciebei pracowal, zaproponuj wiecej albo znajdz kogos innego.
                • bugsior Re: ekonom? 30.03.06, 17:20
                  no, to ma juz wiecej sensu. natomiast teraz nasuwa sie kolejne pytanie. jak
                  dlugo propozycje typu 1000zl mozna sobie pozwolic odmawiac? wiadomo, kazdy czeka
                  na wyzsza propozycje, ale jesli nie nadchodzi? kiedy sie mowi 'akceptuje'?
                  rozumiem, ze wtedy kiedy koncza sie oszczednosci, albo rodzice zaczynaja marudzic.

                  tutaj nie chodzi juz nawet o to na ile ktos sie ceni, tylko na ile moze sobie
                  pozwolic przy odmowie pracy za jakas kwote. wierz mi, ze kazdy po studiach
                  ocenia sie na wiecej niz 1000zl. roznica jest taka, ze jeden moze parsknac
                  smiechem a drugi nie. a ten ktory moze po pol roku moze juz tez nie byc w stanie
                  tego zrobic.
                  • Gość: ekonom Re: ekonom? IP: *.pfeilheim.sth.ac.at / 193.170.52.* 30.03.06, 17:26
                    masz racje, czasem jednak trzeba miec nerwy pokerzysty;) jak pracodawcy zalezy na twoich "skills" to podbije;) zycie jest troche jak poker! mozna duzo wygrac a i wiele przegrac. Oczywiscie niektorzy nie moga sobei pozwolic na taka gre, ale jezeli mozesz sobie na to pozwolic to warto zagrac!
                    • bugsior Re: ekonom? 30.03.06, 17:34
                      hehe, no tak. sadze, ze na poczatek szukalbym za nie mniej niz 2000zl netto. po
                      pol roku siedzenia na garnuszku rodzicow sadze, ze bylbym zmuszony na akceptacje
                      czegos za 1000zl.

                      z drugiej stron praca pracy nie rowna. wolalbym 1500zl gdzies gdzie moge sie
                      rozwijac i uczyc, niz 2000 tam gdzie odbiega to od moich zainteresowan, albo
                      gdzie mozliwosci rozwoju sa dosc marne.
                    • Gość: arytmia666 Re: ekonom? IP: *.bbs.com.pl 30.03.06, 19:29
                      ...chwila moment...kolego...pytasz o ktote po uslyuszeniu mowisz pass...i pytasz o studenta zaraz po studiach tak???

                      to ty sie zastanownad swoim pytanie i je przemys...!!!

                      po studiach czyli bez doswiadczenia...czyli nie wiadomo czy sie sprawdzi...bo teori to jedno praktyka drugie...
                      ja koncze teraz studia...i uwierz pracuje...nawet za grosze ...ale pracjue...
                      ...przyuszczam ze nie pomiesci ci sie w glowie ze mozna tez brac pod uwagetaka opcje ze lepiej wyjsc z domu...pracujac za duzo ponizej swej wartosci po ty tylko zrby miec co wpisac w cv!!!

                      jezeli stac cie na luksus miny pokerzysty to twoje szczescie!!!
                      i nie wmawiaj komus ze sie nie ceni...ze w zyciu trzeba byc twardym...bo kolego niestety student bez ukladow bez poparcia i bez kasy na poczatek zeby jak mowisz sie cenil jest niczym...
                      • Gość: ekonom Re: ekonom? IP: *.pfeilheim.sth.ac.at / 193.170.52.* 30.03.06, 21:25
                        wiesz, nie braz sie ale do cv to juz trzeba na studiach zbierac i wiedze praktyczna tez zdobywac a nie zielonym isc. Trzeba miec troche praktyki!!
                        Ja tez na studiach dzo pracowalem nie za wielkie pieniadze i dlatego po studiach musi byc inaczej!!
                      • Gość: ekonom Re: ekonom? IP: *.pfeilheim.sth.ac.at / 193.170.52.* 30.03.06, 21:31
                        wiesz, nie braz sie ale do cv to juz trzeba na studiach zbierac i wiedze praktyczna tez zdobywac a nie zielonym isc. Trzeba miec troche praktyki!!
                        Ja tez na studiach dzo pracowalem nie za wielkie pieniadze i dlatego po studiach musi byc inaczej!! Co do twardosci, trzeba byc twardym i umoec powiedziec, za tylenei pracuje!
                        • Gość: arytmia666 Re: ekonom? IP: *.bbs.com.pl 30.03.06, 22:20
                          ...git...kazdy ma wybor...widocznie jestem miekka...
                          ...ale powiem tylko tyle, ze wszystko zalezy...
                          ...a miejsce widzenia zalezy ...itd
                          • Gość: z. Re: ekonom? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 22:29


                            wiesz, nie braz sie ale do cv to juz trzeba na studiach zbierac i wiedze
                            praktyczna tez zdobywac a nie
                            zielonym isc. Trzeba miec troche praktyki!!
                            Ja tez na studiach dzo pracowalem nie za wielkie pieniadze i dlatego po
                            studiach musi byc inaczej!! Co do
                            twardosci, trzeba byc twardym i umoec powiedziec, za tylenei pracuje!

                            Mam przed oczami ( nie wiem czemu) taki wielki socjalistyczny plakat z rumianym
                            młodzieńcem na traktorze albo z kosa w ręku ,"wyrabiamy 140% normy"
                            • Gość: ekonom Re: ekonom? IP: *.pfeilheim.sth.ac.at / 193.170.52.* 30.03.06, 22:31
                              a ja taki zielony duzy banknocik z liczba 100
                              • Gość: z. Re: ekonom? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 22:44
                                hehe dobre;),a tak z innej beczki ,jak tam w Niemczech ?wiosna już na dobre
                                przyszła?
                                • przemek19882 Re: ekonom? 30.03.06, 23:04
                                  teraz jestem w austrii, wisona wlasnie przyszla, powoli robi sie zielono;)
    • Gość: z. Re: Zarobki po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 23:26
      u nas też już prawie, przynajmniej do Malopolski przyszła,o widzę ,że się
      zalogowałeś;),

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka