Dodaj do ulubionych

stare książki

08.06.06, 21:30
Chciałabym, żebyście mi poradzili czy książki stare np. z lat 70tych, są coś
warte jeśli chodzi o am? glownie chodzi mi o to czy moga stanowic
uzupelnienie. np. czy warto korzystać z takiego atlasu jesli korzysta sie tez
z nowego. Nie wiem czy jasno to wyrazilem. ale napewno zrozumiecie
Obserwuj wątek
    • ray-of-light Re: stare książki 08.06.06, 23:15
      Hmmmm...no na pewno możesz się śmiało uczyć ze starych Bochenków anatomii bo
      treścią nie odbiegają od nowych wydań. Co do atlasów to nie polecam. Dużo osób
      sobie chwali Sinielnikowa, ale ja w tym nie znalazłem nic wartościowego. Może i
      rysunki są ładne ale objaśnienia często nie zgadzają się z najnowszym
      mianownictwem anatomicznym. Jako uzupełnienie przyda ci się na pewno anatomia
      Gołębia do neuroanatomii (Bochenka stanowczo odradzam), fajnie jest się
      zaopatrzyć w skrypty. Co do atlasu do anatomii to polecam Sobottę albo nowego
      McMinna. Stare książki mają często nieaktualne informacje albo w ogóle ich nie
      mają dlatego radzę korzystać raczej z nowych wydań.
      • demolkaaa Re: stare książki 09.06.06, 10:24
        ja tam używałam atlasu Sinielnikowa i bardzo sobie chwalę, mnie się
        podobał.Neuroanatomii uczyłam się z Bochenka i skryptów Skawiny(moim zdaniem
        warto je sobie kupić).My w Zabrzu uczymy sie histologii z ksiązki z 81 roku(to
        jej najnowsze wydanie:)) i pewnie przez nastepne 10 lat też się bedą z niej
        uczyć.W sumie u nas nie trzeba mieć żadnych książek(z wyjątkiem anatomii) bo
        wszystko jest na ksero.Pozdrawiam
        • ray-of-light Re: stare książki 10.06.06, 10:49
          Hehe, a my w Katowicach uczymy się histologii z Ostrowskiego (chyba 1989) i już
          go nie drukują:) Poza tym to Sawicki. Niektórzy co ambitni to doczytują po
          nocach Pawlikowskiego - zdaniem mojego kolegi z grupy najlepsza książka do
          histo. W poniedziałek mamy egzamin praktyczny z anatomii więc spadam pooglądać
          atlas popijając mocną małą czarną... :/
          • demolkaaa Re: stare książki 10.06.06, 17:05
            no właśnie ta książka z 81 to Pawlikowski:)nasza podstawowa pozycja. Mnie się z
            niej całkiem dobrze uczy chociaż czasem zdarzaja się informacje przestarzałe.No
            to ja wracam do histologii:) bo egzamin za tydzień.
    • mmrozek Re: stare książki 09.06.06, 13:47
      Najlepiej nie spieszyć się z kupowaniem książek. Każdy Ci poleci inne a w
      pewnym momencie sama się zorientujesz z czego wolałabyś się uczyć i będziesz
      żałować. Na pierwszych zajęciach np. dowiesz się, że teraz polecają jednak
      Harpera a nie Stryera i tyle z tego będzie...
      Co do anatomii to się raczej nie zmieniła przez ostatnie lata ;) więc stare
      książki powinny wystarczyć. A Sinielnikova sobie ludzie cenią.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka