Dodaj do ulubionych

Anglistyka....................... .................

IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.06, 17:46
Hey, czy ktoś z Was jest może na I roku anglistyki? Możecie mi powiedzieć ile trzeba mieć puntków żeby sie dostać?Jak było w zeszłym roku?Jak sądzicie, czy jak bedę miała podst-96% rozsz- ok. 60/70% to mam szanse się dostać?I gdzie..?;) (dzis wpadłam na ten pomysł dlatego pytam;))Niemniej jednak będę wdzięczna za Wasze opinie.

P.S.A co sądzicie o samym kierunku?Nauki pewnie jest bardzo dużo..? pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: ........ Re: Anglistyka....................... ........... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.06, 18:04
      wydaje mi sie że może być cięzko, ja w zeszłym roku miałam
      ustny rozsz. 100%
      podst- 98%
      rozsz- 84%
      i na ślaski uniwerek sie nie dostałam...
      ale składaj, może sie uda
      pozdrawiam
    • Gość: ....... Re: Anglistyka....................... ........... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.06, 18:08
      może próbuj do jakiegoś kolegium jezykowego ..tam o wiele łatwiej sie dostać..
      pzdr
    • Gość: ;)) Re: Anglistyka....................... ........... IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.06, 18:17
      no właśnie też mi się wydaje, że może byc ciężko:( Nie wiem czy kolegium jezykowe to dobry pomysł..??Napewno potem patrzą w pierwszej kolejności na uniwerki itd..Hmmmmm
      • Gość: lic Re: Anglistyka....................... .......... IP: *.milc.com.pl / 213.17.131.* 20.06.06, 18:58
        ja własnie dziś obroniłam licencjat na kolegium UJ -anglistyka i jestem
        zadowolona nie zamieniłabym tych 3 lat na filo. a wierz mi wbrew różnym opiniom
        o koledżach nasz jest na wysokim poziomie i nie było łatwo przez 3 lata oj
        nie...a z całym szacunkiem jak usłyszałam jak mówią niektóre wykładowczynie z
        tego "szacownego" filo UJ to mi ręce opadły więc wiesz...a co do pracy
        anglistów zawsze będzie (chyba) potrzeba ja moge się pochwalić "UJ" i żadnych
        kompleksów niue mam
        • Gość: ;)) Re: Anglistyka....................... ......... IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.06, 21:38
          Gratuluję obrony:D Jak sądzisz miałabym szansę się dostać z takimi wynikami?I jak jest na I roku?Jak zaczynałaś to umiałaś już dobrze angielski? Ja do tej pory myślałam o tym, żeby iść na administracje, ale ostatnio zastanawiam się też nad anglistyką..Nie wiem czy z moim angielskim to jest sens;/ mój poziom to mniej więcej first, także boje się, że to za mało na takie studia.Będę wdzięczna za odpowiedź;) pozdrawiam;)

          Może mi ktoś wyjaśnić jaka jest różnica pomiędzy anglistyką i filologią angielską?;) bo to chyba nie to samo..
          • Gość: Kasia Re: Anglistyka....................... ........ IP: 212.191.80.* 21.06.06, 01:58
            Filologia ang.=anglistyka
            Studiuje na I roku anglistyki UŁ mialam wyniki
            Ustny rozszerzony-95 proc.
            polski podst.64, rozszerz 68
            ang pisemny podstawa 100, rozszerz 91
            powodzenia:P
            • Gość: MMM*** Re: Anglistyka....................... ....... IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 30.06.06, 15:27
              Ja miałam z podst.96% z rozsz.90% i na UJ na dzienne sie nie dostałam, na UMCS
              wystarczyło. A jeśli ktoś studiuje w koledżu którego patronem jest UJ i śmie
              twierdzić że poziom jest zbliżony, ba, nawet wyższy to jest to po prostu
              żenujące i brak mi słów. Zapraszam po roku nauki w jakimkolwiek koledżu na
              UJ...Wtedy możemy podyskutować o poziomie:D
              • Gość: myosotis_ola Re: Anglistyka....................... ...... IP: *.dyn.optonline.net 30.06.06, 15:51
                to chyba jasne ze poziom w collegu jest duzo nizszy nic na filologii!!!
                Ja bede miec mniej wiecej: pods 100% roz. 80% ustny rozs 100% ... Kiedys
                marzylam o anglistyce, ale juz mi przeszlo ;) Zreszta i tak bym sie nie
                dostala ;) Chyba, ze tylko do collegu...
    • athandavan Po co Ci anglistyka? 30.06.06, 16:29
      Jezyk musisz znac tak czy inaczej. Jesli zalezy ci na pracy tlumacza musisz tak
      czy inaczej zrobic podyplomowe (lub jesli chcesz pracowac w Angli) post-graduate
      MA in Translation. Wspolpracuje z tlumaczami - wiekszosc to freelancerzy.

      Chcesz uczyc? Chyba, ze polskiego w Anglii. Wszystkie szkoly stawiaja na native
      speakerow.

      Zrob dziewczyno jakis porzadny kierunek a angielskiego ucz sie na boku.

      3mam kciuki!
      • Gość: myosotis_ola Re: Po co Ci anglistyka? IP: *.dyn.optonline.net 30.06.06, 16:40
        W stu procentach zgadzam sie z przedmowca... wlasnie dlatego zrezygnowalam z
        anglistyki!!!!
        Lepiej skonczyc porzadny kierunek i oprocz tego znac dobrze angielski. jesli
        chce sie miec papiero to lepiej pojsc na kurs i zrobic na przyklad CAE :)
        • Gość: lic Re: Po co Ci anglistyka? IP: *.milc.com.pl / 213.17.131.* 30.06.06, 19:12
          ciekawa jestem jaki dla was jest ten "porządny" kierunek:))) medycyna po której
          jedynie co to można wyemigrować bo zarobki żenujące...prawo???powodzenia w
          walce o aplikację bo bez niej to hmmm najwyżej za biurkiem się wyladuje...te
          wszystkie stos.międzynar/politologie???produkcja bezrobotnych ew. nauczycieli
          WOSU:)) no chyba ze farmacja bo do aptek to jeszcze potrzebują ludzi...weźcie
          mnie nie rozśmieszajcie btw. szkoły prywatne i owszem chetnie biorą natiwów ale
          i polskich lektorów-słyszeliście o sposobie pracy że 1 grupę uczy 2 lektorów?PL
          i native??chyba nie z tego co czytam:))a co do poziomów zgodzę się że koledże
          to nie filologie jeśli chodzi o poziom ale mają też inną specyfikę-ja na roku
          miałam ludzi którzy ŚWIADOMIe mimo iż dostali się na fil.uj zdecydowali się
          nasz kierunek bo jest bardziej praktyczny i po 3 latach się ma papierek a na 5
          letnich mozesz odpaść na 4 roku i nie masz nic ani pół uprawnienia nawet do
          nauczania tego jezyka;P
          • Gość: myosotis_ola Re: Po co Ci anglistyka? IP: *.dyn.optonline.net 30.06.06, 19:25
            Co do nauki to masz racje... znam system polskiego nauczyciela i nativa i jest
            on moim zdaniem bardzo dobry. Uwazam tez, ze angielski ma przyszlosc!
            Jednoczesnie wydaje mi sie, ze nie trzeba konczyc studiow zeby udokumentowac
            swoja znajomosc angielskiego. Osobiscie wole skonczyc inne studia a oprocz tego
            legitymowac sie certyfikatami z angielskiego... Zawsze sa to dwie szanse na
            znalezienie zatrudnienia, zwieksza to pole manewru. Nie deprecjonuje
            Anglistyki, uwazam po prostu ze mozna to miec oprocz czegos innego a nie
            zamiast :)
            • hearcik Re: Po co Ci anglistyka? 30.06.06, 19:27
              Dokładnie, popieram Ole. Ja poszłam na psychologie, a FCE i CAE juz dawno mam
              zrobione. Nie chce konczyc anglistyki, bo po co skoro mam certyfikaty i one
              chyba wiecej daja niz takowe studia.
              • Gość: myosotis_ola Re: Po co Ci anglistyka? IP: *.dyn.optonline.net 30.06.06, 22:24
                :))) Ja tez wybieram sie na psychologie :))) FCE juz mam od lat... A CAE moge
                zrobic w kazdej chwili - czuje sie przygotowana :) Po prostu jeszcze nie
                potrzebuje tego papierka ;)
                • hearcik Re: Po co Ci anglistyka? 30.06.06, 22:47
                  Ehm...coz za skromnosc Ola.Takie chwalenie sie...
                  Mnie interesuja zdecydowanie wyzsze poziomy jesli chodzi o angielski. Teraz
                  wyjezdzam na Socratesa-Erasmusa. Mam nadzieje, ze ten wyjazd pozwoli zrobic mi
                  wyzszy poziom.
                  " CAE moge zrobic w kazdej chwili - czuje sie przygotowana :)"
                  nie badz tego taka pewna.
                  • Gość: myosotis_ola Re: Po co Ci anglistyka? IP: *.dyn.optonline.net 01.07.06, 13:55
                    Zazdroszcze wyjazdu :) Jestem pewna, bo pisalam setki probnych ...
                    Wyzsze poziomy, czyli jakie konkretnie? CPE czy jakies zupelnie inne???
                    • hearcik Re: Po co Ci anglistyka? 01.07.06, 14:19
                      Probne nic nie daja, według jednego probnego nie zdałam. A CAE juz dawno
                      zrobiłam...ciekawe. Niczego nie mozna byc pewnym.
                      • Gość: myosotis_ola Re: Po co Ci anglistyka? IP: *.dyn.optonline.net 01.07.06, 14:44
                        No tu sie musze zgodzic... nigdy nic nie wiadomo do konca :)
                        Ale ogolny poziom zawsze mozna oszacowac i wiedziec czy sie jest gotowym czy
                        lepiej sie jeszcze douczyc ;)
                        • Gość: lic Re: Po co Ci anglistyka? IP: *.milc.com.pl / 213.17.131.* 02.07.06, 21:35
                          wiadomo że sama znajomość angielskiego teraz niewiele daje...ale przecież od
                          czegoś sa specjalizacje na tymże kierynku!!1 mnie akurat (na przekór obiegowym
                          opiniom) interesuje nauczanie tego języka a z samym certyfikatem choćby CPE bez
                          uprawnień metodycznych nie przyjęliby mnie do prywatnej szkoły (względy
                          formalne)wiec cóż- te wasze certyfikaty po socjologiach/psychologiach mogą wam
                          pomóc ale w WASZEJ branży...a mnie ona akurat nie interesuje stąd studia
                          filologiczne..inna branża! i co ważne nie mylcie studiów filologicznych z
                          rozszerzonym kursem angielskiego!!...jeśli ktoś nie chce uczyć-proszę bardzo
                          można zostać tlumaczem:)
                          • hearcik Re: Po co Ci anglistyka? 02.07.06, 21:53
                            "mnie akurat (na przekór obiegowym opiniom) interesuje nauczanie tego języka a
                            z samym certyfikatem choćby CPE bez uprawnień metodycznych nie przyjęliby mnie
                            do prywatnej szkoły "
                            Absolutnie sie nie zgodze.

                            "te wasze certyfikaty po socjologiach/psychologiach mogą wam pomóc ale w WASZEJ
                            branży"
                            te certyfikaty moga naprawde duzo dac, chocby sa pewnym wstepem na uczelnie
                            zagraniczne:)

                            "co ważne nie mylcie studiów filologicznych z rozszerzonym kursem
                            angielskiego!!..."
                            staram sie nie mylic, choc taka jest opinia na temat tych kierunków.

                            I mimo tego wole miec te swoje ceryfikaty, zdobywac kolejne niz studiowac na
                            anglistyce...
                            • Gość: myosotis_ola Re: Po co Ci anglistyka? IP: *.dyn.optonline.net 02.07.06, 22:15
                              Zgadzam sie z hearcikiem w stu procentach!!! Mimo to jednak jesli ktos chce w
                              przyszlosci uczyc i interesuje go ta cala literatura oraz wszystkie zawilosci
                              jezyka, nie ma przeszkod zeby studiowal anglistyke. Ja jednak wole psychologie
                              a oprocz tego certyfikaty. A gdybym chciala kiedys uczyc to zrobie kurs
                              metodyczny :) No problemo
                              • Gość: phi Re: Po co Ci anglistyka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 15:40
                                kurs metodyczny?!!!!! BUAHAHAHAHAHAHA!!!
                                Nie chciałabym, żeby takie osoby z byle certyfikatem i byle kursem uczyły moje
                                dzieci...
                                • Gość: Chinka Re: Po co Ci anglistyka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 15:45
                                  "kurs metodyczny?!!!!! BUAHAHAHAHAHAHA!!!
                                  Nie chciałabym, żeby takie osoby z byle certyfikatem i byle kursem uczyły moje
                                  dzieci..."
                                  A czy Ty wiesz kto teraz uczy Twoje dzieci, jesli je masz, oczywiscie? Lepiej
                                  miec cerytyfikat niz skonczyc jakas podrzedna filologie na podrzednej szkołce.



                          • Gość: Dugo Re: Po co Ci anglistyka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.06, 10:54
                            > jeśli ktoś nie chce uczyć-proszę bardzo
                            > można zostać tlumaczem:)

                            Tłumaczem można zostać nie tylko po filologii, tym bardziej już widze jak po
                            samej filologii tłumaczysz teksty np. z biologii molekularnej... Nawet jak znasz
                            słownictwo to nie będziesz rozumiała co piszesz, a tak sie nie da przetłumaczyć
                            przecież. Za to biolog z bardzo dobrą znajomością języka przetłumaczy to
                            znakomicie. I tak będzie w każdej dziedzinie. W końcu to filologia, a nie
                            translatoryka
    • Gość: zmeczona Re: Anglistyka....................... ........... IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.07.06, 20:51
      ja tam studiuje na UAM anglistyke i nie bede mowic czy ciezej jest na kolegium
      czy na WSJO czy na UAM, bo wiem, ze wszedzie trzeba kuc...ja kuje duzo, a i tak
      moga mi czegos nie zaliczyc, bo im sie cos nie podoba...z polaka mialam 80 i
      72, z anglika 96 i 86. W tym roku z samym swiadectwem moze byc gorzej, ale
      zawsze warto startowac...moze Uniwersytet Wroclawski, tam ponoc jest fajnie:)
      • Gość: myosotis_ola Re: Anglistyka....................... .......... IP: *.dyn.optonline.net 03.07.06, 21:06
        Coz... ja wcale nie twierdze, ze mam zamiar kogokolwiek uczyc. Uwazam tylko, ze
        odpowiedni certyfikat jest dowodem posiadanej wiedzy... Co do kursu
        metodycznego takze nie widze w tym problemu. Nie mowie przeciez o jakims
        papierku zrobionym przez jeden weekend!!! Poza tym do uczenia trzeba miec
        powolanie i robic to dobrze. Czasem zrobi to lepiej czlowiek bez zadnych
        uprawnien metodycznych niz absolwent anglistyki... To wszystko jest bardzo
        wzgledne...
        • Gość: MMM*** Re: Anglistyka....................... ......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 22:29
          Moja mama ma certyfikaty od dawna hehe, uczy sobie w szkole,teraz podobno sam
          certyfikat to gó***, potrzebny jest kurs metodyczny i dlatego dla picu musiała
          rozpocząć naukę w collegu...I z tego co wiem to nie istnieje coś takiego jak
          oddzielny kurs metodyczny :>
          • Gość: Chinka Re: Anglistyka....................... ........ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 00:03
            I niech sobie robi kurs w college. Niektorym wystarczy certyfikat, aby uczyc w
            szkole:)
            • Gość: lic Re: Anglistyka....................... ....... IP: *.milc.com.pl / 213.17.131.* 05.07.06, 10:16
              zgadzam się z MMM żeby mieć ten wasz, jak to nazywacie kurs metodyczny trzeba
              przez 3 lata choćby kolegium skończyć nie ma łatwo moi drodzy a certyfukat też
              posiadam :) sama znajomość ang choćby nie wiem jaka nie jest kluczem do sukcesu
              jesli chodzi o uczenie ludzi-wierzcie mi miałam w LO nauczycielkę która w
              stanach była hoho i co z tego skoro woleliśmy normalnego nauczyciela który zna
              się na uczeniu a nie jakas kobitę co nam miesza w głowie bo nie ma pojęcia jak
              sie uczy kogoś...poza tym anglistyka daje możliwość poznania jęz od środka, (te
              różne gramatyki opisowe, kontrastywne itp.) z pewnością na kursach jęz. nie
              dowiesz się tego a pomaga to w zrozumieniu problemów jakie maja inni z nauką i
              jak je rozwiązywać:) czasem wiedza z kursu że czasu present simple uzywamy
              wtedy a wtedy i tworzymy go tak i tak nie wystarczy;)))))
              • Gość: myosotis_ola Re: Anglistyka....................... ...... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.07.06, 10:46
                w sumie mądrze prawisz... ;)
              • very_martini Re: Anglistyka....................... ...... 05.07.06, 10:59
                Wiecie co, ja do niedawna myślałam tak samo, jak Wy - certyfikat + kurs i
                wystarczy. Nieprawda. Widziałam zajęcia prowadzone przez takich ludzi - dramat.
                żeby coś sobą prezentować jako nauczyciel, trzeba na żywo obejrzeć te
                kilkadziesiąt lecji, z możliwością dyskusji z lektorem po każdej, i trzeba co
                najmniej kilkanaście przeprowadzić pod okiem kogoś doświadczonego. Na kursach
                nie ma takiej możliwości. Kurs metodyczny typu celta to czysta teoria, zresztą
                popatrzcie sobie na native speakerów, którzy przyjeżdżają do Polski uczyć w
                szkołach, gdzie jedynym wymaganiem jest wyższe wykształcenie (może być nawet
                obróbka drewna) i celta. To, co niektórzy z tych ludzi robią na lekcjach, to
                dramat, po prostu uważają, że w tym kraju dzikich niedźwiedzi wszyscy będą robić
                w majtki dlatego, że mają za nauczyciela PRAWDZIWEGO Angola.
                Zwróćcie też uwagę na to, że DOBRE szkoły językowe zatrudniają w większości
                Polaków po kolegiach nauczycielskich i filologiach, do tego garsteczkę naprawdę
                dobrych, sprawdzonych native'ów. To chyba mówi samo za siebie.
                Dużo lepszy jest dobrze przygotowany do pracy nie-native niż byle jaki native. I
                piszę to z pełną odpowiedzialnością jako nauczyciel native:)

                16%VOL
                22%VAT

                --
                takie tam... forum homeopatia
    • Gość: myosotis_ola Re: Anglistyka....................... .......... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.07.06, 23:18
      Oczywiście nie przeczę, że kolegium językowe najlepiej przygotuje do
      nauczania... Miałam na myśli przede wszystkim to, że według mnie lepiej znać
      doskonale angielski i udokumentować to odpowiednimi certyfikatami a oprócz tego
      mieć jeszcze doktorat w innej dziedzinie. Jest się wtedy bardziej
      wszechstronnym. Gdyby nagle przyszło się przekwalifikować na nauczyciela
      angielskiego będzie to o wiele łatwiejsze...
      • very_martini Re: Anglistyka....................... ......... 06.07.06, 00:15
        Myślisz, że pan doktor inżynier technologii chemicznej tak hop - siup
        przekwalifikuije się na nauczyciela angielskiego?
        Ludzie, niech do Was wreszcie dotrze, że nauczanie języka to naprawdę nie jest
        robota dla każdego, kto nie znalazł innego zajęcia, ale dobrze zna język. Można
        narobić więcej szkody niż pożytku - każdy, kto chociaż raz spotkał kiepskiego
        nauczyciela powinien sobie z tego zdawać sprawę. Ja spotkałam, a co gorsza,
        spotkałam też studentów, którym na początku nauki języka osoba bez kwalifikacji
        wyrządziła regularną krzywdę - zafundowała bałagan w głowie i frustrację, bo po
        prostu nie miała zielonego pojęcia o uczeniu, za to język znała bardzo dobrze.
        Naprawdę ciężko jest ludzi wyciągnąć ze źle wprowadzonych podstaw.

        16%VOL
        22%VAT

        --
        takie tam... forum homeopatia
        • Gość: z. Re: Anglistyka....................... ........ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 00:26
          zgadzam sie z Very ,mialam kiedys takiego potwora w LO od niemieckiego mimo,że
          mialam 5 na koniec i na lektoratach pozniej sobie nieźle radziłam ,zaszczepil
          we mnie niechęć do tego jezyka ( podobnie jak większości osób,które
          uczyła),zresztą kiedyś wyjawiła nam ,że nie cierpi uczyć tylko sytuacja ją
          zmusiła.
          ps.doktorat z innej dziedziny? lol,czemu nie dwa ;)
          • Gość: myosotis_ola Re: Anglistyka....................... ....... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.07.06, 10:08
            Pewnie ... czemu nie dwa? ;)
            Powiedziałam tylko, że ŁATWIEJ się przekwalifikować a nie że zaraz za dwa dni
            staniesz się nauczycielem angielskiego... Po prostu masz już całą wiedzę, czyli
            połowę sukcesu: teraz tylko uczysz się jak ją dobrze przekazać innym.
            Poza tym pewnie podchodzę do tego bardzo subiektywnie. Patrzę na to z własnej
            perpsektywy: zawsze myślałam, że będę startować na anglistyke i właśnie
            ostatnio zmieniłam zdanie...Też spotkałam na swojej drodze mnóstwo złych
            nauczycieli którzy robili nam wodę z mózgu. Mówiąc kurs metodyczny nie miałam
            na prawdę na myśli zrobienia uprawnień w tydzień :P Ale nie muszę już chyba iść
            do collegu, jeśli angielski znam (mówię hipotetycznie) perfekcyjnie a pozostaje
            ta druga metodyczna część??? Co wtedy Waszym zdaniem??? Ja uważałabym, że
            powiedzmy półtoraroczny kurs... Na przykład...
            • Gość: MMM*** Re: Anglistyka....................... ...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 13:56
              A powiedz mi gdzie można zrobić taki półtoraroczny kurs?:>
              • Gość: jjj Re: Anglistyka....................... ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 14:30
                szukajcie z znajdziecie;)

                www.kknjo.univ.gda.pl///aktual/studiumpod.html
                • very_martini Re: Anglistyka....................... .... 07.07.06, 02:30
                  wszystko pięknie, tylko większość studiów podyplomowych oferuje jedynie część
                  teoretyczną...

                  16%VOL
                  22%VAT

                  --
                  takie tam... forum homeopatia
            • very_martini Re: Anglistyka....................... ...... 06.07.06, 15:30
              > Powiedziałam tylko, że ŁATWIEJ się przekwalifikować a nie że zaraz za dwa dni
              > staniesz się nauczycielem angielskiego... Po prostu masz już całą wiedzę, czyli
              > połowę sukcesu: teraz tylko uczysz się jak ją dobrze przekazać innym.

              Czekaj czekaj, o jak doktorat Ci chodzi? Z budowania mostów, literatury
              angielskiej czy językoznawstwa?
              Nie wiem, czy już studiujesz, nie śledziłam aż tak dokładnie Twoich postów, ale
              być może nie, skoro Ci się wydaje, że doktorom łatwiej jest uczyć innych. Po 6
              latach studiów na różnych wydziałach z całą odpowiedzialnością stwierdzam, że
              nie ma to nic do rzeczy:) A może i ma - zajęcia z magistrami w wielu przypadkach
              są lepsze. Już nie raz się zdarzyło, że ludzie, którzy mieli ćwiczenia z
              doktorami dostawali duużo gorsze oceny niż ci od magistrów.

              16%VOL
              22%VAT

              --
              takie tam... forum homeopatia
              • Gość: myosotis_ola Re: Anglistyka....................... ..... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.07.06, 21:54
                Nie zrozumieliśmy się... Mówiłam, że osobiście wybieram inne studia, nie na
                anglistyke... Mam certyfikat z Angielskiego i niedługo będę robiła kolejny.
                Uważam, że w ten sposób zapewniam sobie większą wszechstronność: doktorat plus
                perfekcyjna znajomość angielskiego (dziś jeszcze oczywiście nie aż tak
                perfekcyjna - mowa o przyszłości). Uważam po prostu, że gdyby przyszło mi się
                przekwalifikować na nauczyciela angielskiego miałabym już pewne podstawy w
                postaci znajomości języka. Pozostałyby kwestie metodyczne. Nie twierdzę, że
                osobom posiadającym doktorat z innej dziedziny jest łatwiej uczyć innych -
                absolutnie tego nie twierdze!!!
                • very_martini Re: Anglistyka....................... .... 07.07.06, 02:26
                  Ja też studiuję teraz dwa zupełnie odmienne kierunki, teraz trochę z rozpędu
                  złożyłam papiery na coś związanego z nauczaniem języków obcych, żeby mieć
                  większe pole manewru i - po prostu - kwit. Poza tym praca lektora zdecydowanie
                  mi odowiada, zajmuję się tym od dwóch lat i jest mi z tym dobrze. Piszesz lekko:
                  "Pozostałyby kwestie metodyczne", jakby metodyka była w ogonie w nauczaniu
                  języków:) Tak było może 100 lat temu, ale tak się jakoś złożyło, że świat idzie
                  do przodu... Doktorat na pewno zwiększa Twoje szanse na zdobycie pracy, ale czy
                  w jakikolwiek sposób wpłynie na szefa szkoły językowej, w której będziesz
                  chciała pracować...? Jasne, że taki tytuł świadczy o otwartości na świat i
                  wiedzę, ale też nie zapominaj, że środowisko akademickie jest dość specyficzne i
                  na studiach doktoranckich niektórzy tę specyficzność chłoną, a potem kiepsko na
                  tym wychodzą. A poza tym, tytuł doktora naprawdę nie robi na pracodawcach
                  wrażenia (chociaż zawsze wyróżniasz się w gronie magistrów), a jeśli już, to
                  często negatywne: albo nie chcą mieć pracownika mądrzejszego od siebie, albo
                  uznają, że jesteś overqualified i nie zatrudnią doktora nauk politycznych do
                  uczenia głupich dzieci czasu past simple:)

                  Jasne, że znajomość języka jest podstawą, ale podstawą ściśle rzemieślniczą.
                  Nauczanie, tak jak każdy zawód, trzeba po prostu lubić i podchodzić do niego z
                  pasją, w przeciwnym razie po kilku miesiącach się człowiek wypali i głęboko
                  sfrustruje, przy okazji frustrując studentów. Nie życzę Ci, żebyś kiedykolwiek
                  musiała się przekwalifikowywać z musu, jeśli teraz do nauczania jakoś średnio
                  Cię ciągnie.


                  16%VOL
                  22%VAT

                  --
                  takie tam... forum homeopatia
                  • Gość: myosotis_ola Re: Anglistyka....................... ... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.07.06, 09:52
                    Nie miałam zamiaru dyskredytować kwestii metodycznych... Ale wygląda na to, że
                    masz rację... Osobiście widzę dla siebie inną przyszłość niż uczenie dzieci
                    czasu past simple czy nawet innych - bardziej skomplikowanych - czasów ;)
                    Marzę o czymś zupełnie odmiennym. Z pomysłu na studiowanie Anglistyki wycofałam
                    się już dawno ... Zastanawiałam się jednak po prostu, czy w przyszłości
                    miałabym jakiś pożytek z tych wszystkich certyfikatów. Czy mogłabym dzięki nim
                    posiadać w przyszłości jak gdyby dwie profesje i tym samym większe szanse na
                    znalezienie pracy... Widzę, że nie jest to wcale takie proste.
                    • Gość: Dugo Re: Anglistyka....................... .. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.06, 12:05
                      Podziwiam ludzi, którzy mają ochotę (i nie są do tego zmuszeni!!!) uczyć w
                      szkole... Dla mnie to abstrakcja i zło konieczne. dobrze ze nie bede uczył, bo
                      nie byłoby to korzystne dla obu stron ;))) ps. większość która czyła mnie od
                      podstawowki do końca liceum to tzw. opie..cze, skrzywdzeni przez los posadą
                      nauczy-ciela
                    • very_martini Re: Anglistyka....................... .. 07.07.06, 13:26
                      Wiesz co, ja mam wrażenie, że traktowałaś anglistykę jako pięcioletni kurs
                      językowy zakończony dyplomem trochę większej wartości niż świadectwo ze szkoły
                      języków obcych. Tak nie jest. Anglistyka jest jak każda filologia, tylko w obcym
                      języku - oprócz zajęć praktycznych cała fura bajerów typu teoria literatury,
                      językoznawstwo, gramatyka historyczna i takie tam. Angielski jest tam tylko
                      narzędziem, a nie celem i wyobrażam sobie, jak się tam męczą ci, którzy poszli
                      tylko doskonalić język.
                      A certyfikat zawsze warto zrobić, czego Ci serdecznie życzę, bo to po prostu
                      papier, który można wpisać do CV - inaczej wtedy na Ciebie patrzą. Nie
                      traktowałabym jednak znajomości języka jako furtki otwierającej drogę do kariery
                      lektora - czasy, w których dyrekcja szkoły piszczała z zachwytu na widok zdanego
                      cae już dawno minęły i teraz w dobrych szkołach wymagania są wyższe. O ile
                      chcesz trafić do porządnej szkoły.

                      16%VOL
                      22%VAT

                      --
                      takie tam... forum homeopatia
                      • Gość: myosotis_ola Re: Anglistyka....................... . IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.07.06, 15:04
                        Rozumiem... Co do Anglistyki to trudno się nie zgodzić. Właśnie te
                        wszystkie "bajery" mnie przerażały. I rzeczywiście traktowałam Anglistykę jako
                        pięcioletni kurs angielskiego, nie da się ukryć :) Może i lepiej się stało, że
                        zmieniłam swoje życiowe plany ... Wykształce się w interesującym mnie kierunku
                        a oprócz tego będę znała angielski... tak będzie najlepiej.
                        • Gość: z. Re: Anglistyka....................... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 16:32
                          Ola a co studiujesz?tak z ciekawosci zapytam;)
                          • Gość: myosotis_ola Re: Anglistyka....................... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.07.06, 17:51
                            spytaj raczej co zacznę studiować od października :P
                            • Gość: Dugo Re: Anglistyka....................... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.06, 17:57
                              To ja zapytam, a co zaczniesz studiować od października? ;)
                              • Gość: Waldek Re: Anglistyka....................... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 18:27
                                Ola jesli oczywiscie dostaniesz sie na ta psychologie. Moze byc tak ze nie
                                dostaniesz sie i ta TWoja pewnosc siebie sie skonczy!
                                • Gość: wowo Re: Anglistyka....................... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 18:38
                                  ja jestem zawsze bardzo pewny siebie bo jestem niezniszczalny ( nie przregrałem
                                  w życiu ani jednego egzaminu)
                                  • Gość: myosotis_ola Re: Anglistyka....................... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.07.06, 19:32
                                    Momencik... owszem, też do tej pory wszystko mi się udawało. Jestem
                                    stypendystką prezesa rady ministrów i liczę na niezłe wyniki matury. Mimo to
                                    jednak mam spore wątpliwości co do tego czy dostanę się na psychologie...
                                    Składam jeszcze na 7 innych mniej obleganych wydziałów. Po prostu bardzo chcę
                                    studiować, a wiem że może mi się nie udać dostać na psychologię. Liczę się z
                                    tym. Jeśli się nie uda, może wezmę psychologię jako drugi fakultet, a może będę
                                    kombinować z przeniesiem się. Te studia to porostu moje marzenie...
                                    • Gość: Waldek Re: Anglistyka....................... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 19:43
                                      Wlasnie nie lubie takich osob jak Ola, ktore stwierdzaja :"owszem, też do tej
                                      pory wszystko mi się udawało".Dziewczyno, zachowujesz sie jak panienka wszystko
                                      wiedzaca. Jeszcze mi napisz, ze jestes z Warszawy...
                                      • Gość: nixiński Re: Anglistyka....................... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 19:47
                                        Waldek, jeśli ta dziewucha napier.dalała przez całe 3 lata nad książkami to nie
                                        dziw się że zdrowy rozsądek podpowiada że może mieć spore szanse w rekrutacji.
                                        • Gość: Waldek Re: Anglistyka....................... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 19:51
                                          Słuchaj, niektorzy zapie..li nawet 4-5 lat i nie byli tak pewni siebie jak
                                          ta dziewczyna. Wiec nie gadaj mi o tych bzdurach.
                                          • Gość: niźiński Re: Anglistyka....................... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 19:59
                                            może jest spod znaku koziorożca? w horoskopach piszą że ludzie spod tego znaku
                                            są z zasady bardzo pewni siebie i ufają tylko sobie i w swoje możliwości
                                            przeceniają ponad stan.
                                            • Gość: Waldek Re: Anglistyka....................... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 20:05
                                              Heh, mozliwe:).
                                              Ma ambicje ponad wlasne mozliwosci:)
                                    • Gość: roman Re: psychologia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 21:10
                                      tylko dla nieudaczników którzy nie dostali się na medycynę:)
                                      • Gość: Aga Re: psychologia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 21:13
                                        Roman, nie zgodze sie z Toba. Psychologia to psychologia, a medycyna to
                                        medycyna. Mozna tez powiedziec, ze medycyna jest dla tych co nie dostali sie na
                                        psychologie.
                                        • Gość: Roman Re: psychologia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 21:19
                                          pierniczysz, tepiej być psychiatrą niż psychologiem
                                          • Gość: Aga Re: psychologia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 21:21
                                            Ja uwazam ze wrecz przeciwnie. Ja wole byc psychologiem niz psychiatra. I nigdy
                                            nie chciałam studiowac medycyny! A zawsze chciałam byc psychologiem.
                                            Niedługo psychologia bedzie na medycynie i nie bedzie problemu:)
                                            • myosotis_ola Re: psychologia 08.07.06, 21:09
                                              Po pierwsze jestem z pod znaku barana... Po drugie od dawna marzę o studiowaniu
                                              psychologii i nigdy nie chciałam iść na Medycynę...
                                              Po trzecie wcale nie jestem pewna sukcesu! Nie śpię po nocach i myślę tylko o
                                              tym czy się uda i co zrobić jeśli się nie powiedzie... Uczyłam się dużo przez
                                              te trzy lata i zawsze szło mi bardzo dobrze (myślę, że to nic złego że to
                                              mówię... nie wywyższam się przecież - wiem, że są tysiące lepszych ode mnie),
                                              ale w przypadku jednego z najbardziej obleganych kierunków nie mam żadnej
                                              pewności... Co więcej uważam, że większa jest szansa, iż się nie dostanę niż,
                                              że się dostanę ;)
                                              Nie sądziłam, że ktos mógł odebrać mojego posta jako jakieś przechwałki... Nie
                                              było to moim zamiarem!!!
    • Gość: up Re: Anglistyka....................... ........... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.07.06, 10:10
      up
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka