Dodaj do ulubionych

Zabawa w życiu

IP: *.autocom.pl 10.08.06, 16:01
Tak się zastanawiam czy mając 23 lub 24 lata wypada mi się bawić i chodzić po
knajpach, dyskotekach, podrywać dziewczyny czy może powinienem siąść na dupie
ze względu na wiek?? Ślub odpada bo nie mam kandydatki to po primo a po
drugie jeszcze rok lub dwa studia mnie trzymają. Do jakiego wieku nazywamy
młodych ludzi młodzieżą?? Do 25, 26 roku życia?? Z tego co wiem to
teoretycznie rodzice mają obowiązek utrzymywania swoich "pociech" do 26 roku
życia chyba że wcześniej się usamodzielnią. Można więc uznać za granicę wieku
młodzieżowego 26 albo przynajmniej "okrągle" - 25 lat??? Wiem oczywiście że
to czy czujemy się młodzieżowo to sprawa indywidualna bo ktoś kto ma np. 27
lat może się czuć dalej jak młodzian, a często się zdarza że starsi wiekiem
czują się jak młodziki ale ciekaw jestem jaka jest umowna granica.
Obserwuj wątek
    • nata2003 Re: Zabawa w życiu 10.08.06, 16:02
      wydaje mi się,że na piwo z kumplem to nie ma żadnego problemu :) a skoro nie
      masz kandydatki jeszcze żadnej no o dlaczego miałbyś nie chodzić..


      www.masterix.foxnet.pl/forum
    • Gość: Aga Re: Zabawa w życiu IP: *.cnb.com.pl 10.08.06, 16:09
      Tak, bo powyżej 20 roku zycia zaczyna się starość.
      Ty to na powaznie pisałeś?
      • Gość: Stefan 23 Re: Zabawa w życiu IP: *.autocom.pl 10.08.06, 16:20
        No na poważnie to napisałem. Bo widzisz mam problem. Niby jestem młody, nawet
        trochę jeszcze beztroski ale w końcu mam 23 lata. Wiem że to trochę dziwne ale
        mam trochę taki mały kryzys wiekowy.
        • Gość: Aga Re: Zabawa w życiu IP: *.cnb.com.pl 10.08.06, 16:22
          Też mam tyle. Ale dzisiaj ludzie po 30. roku zycia nadal zachowują się jak
          nastolatki, więc mamy przed sobą co najmniej dychę, dużo czasu.
          • Gość: Stefan 23 Re: Zabawa w życiu IP: *.autocom.pl 10.08.06, 16:25
            To mnie pocieszasz... A jak ty, chodzisz po imprach??
    • Gość: emzetem Re: Zabawa w życiu IP: *.acn.waw.pl 10.08.06, 16:33
      Ja we wrześniu kończę 23. Od 2 lat jeżdżę do Ciechocinka na wczasy
      regenerujące, na wykładach robię na drutach, lubię smażyć konfitury.

      :)
      • Gość: Student Prawa Re: Zabawa w życiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 16:49
        Stray używaj życia póki nie masz zadnej sciery przy boku, bo baby to żmije i
        szmaty. Ciesz sie ze zadna cie na dzieciora nie zlapala tylko baw sie,
        korzystaj z zycia, pij, pal, uprawiaj sport, siedz an necie :] Ja tam mlody
        bede do ok 30 roku zycia, bo wtedy zaczyna sie wiek sredni :P a do 40 sie
        bawie. A do 30 GRUUUBO. Teraz mam 20 :] Pzdr. U mnie na wydziale jest duzo
        sztywnych osob, ale to chya taki kierunek. Ja tam czuje sie mlodo i nie dla
        mnie lazenie w garniturku ( no chyba ze na egzamin hehe)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka