Dodaj do ulubionych

pierwszy rok

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 20:01
jak to jest,ile godzin dziennie zajec sie ma na studiach??bo ja sie nie
orientuje:)pytam o liczbe mniej wiecej
Obserwuj wątek
    • Gość: ejcz Re: pierwszy rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 20:07
      a możesz mi powiedzieć, co Ci to da, gdy jedna osoba Ci napisze, że ma w
      tygodniu 6 razy po 1,5 godziny, a inna 16 razy po 1,5 godziny????????????

      może by tak napisać uczelnię i kierunek? bo spojrzenia do internetu na plany
      zajęć dla lat poprzednich nie wymagam, rozumiem, że może być ponad czyjeś siły.
      • Gość: kasia Re: pierwszy rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 20:12
        juz ci dziekuje za odpowiadanie.gdzies mam taka pomoc
    • penumbra Re: pierwszy rok 13.08.06, 20:08
      Wszystko zależy od uczelnie na jakiej będziesz studiować. U mnie na politechnice
      jest 7 przedmiotów :P Inni moi znajomi mają po 16 :))))
      • Gość: kasia Re: pierwszy rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 20:11
        dziekuje:)mnie interesuje uniwerek,politologia
        • Gość: M. Re: pierwszy rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 20:16
          Na humanistycznych studiach jest raczej niewiele zajęć tygodniowo...
        • Gość: ejcz Re: pierwszy rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 20:16
          no i brawo, jednak można napisać co się studiuje i gdzie. tylko wytłumacz mi,
          bo nie odpowiedziałaś, po co Ci wiedza, ile godizn ma ktos na polibudzie, skoro
          Tobie tam wyjatkowo nie po drodze?

          i nie denerwuj się, moze odczułąś, że na CIebie naskoczyłam, jesli tak, to
          przepraszam, ale na tym forum juz było 100 tysiecy razy mówione, żeby przy
          pytaniach podawać kierunek i uczelnię, bo nieporozumien z tego powodu było juz
          wiele, a forumowicze dalej swoje.
          • Gość: wyssana.z.palca Re: pierwszy rok IP: *.stk-net.pl 13.08.06, 21:55
            no fakt. laska bystroscia sie nie popisala..
            • Gość: jakaś Re: pierwszy rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 22:04
              humanistka.
              uniwerki w ogole lecą sobie w kulki z godzinami. mój brat na I semestrze
              ekonomii miał 12!!! godzin tygodniowo (ćwiczenia + wykłady) potem niewiele więcej.
              Ja ja 1 semestrze matematyki na uniwerku miałąm 16 godzin - 3 przedmioty, na
              drugich dobiłam chyba do 26 (choć obowiązkowych było 17).
              Potem przeniosłam się na politechnikę (inny kierunek) i na pierwszym semestrze
              miałam 27 godzin - 7 przedmiotów...
              • Gość: ejcz Re: pierwszy rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 22:14
                > uniwerki w ogole lecą sobie w kulki z godzinami.

                no ale dlaczego lecą w kulki? po co organizować masę wykładów, na które nikt
                nie chodzi, skoro na egzamin i tak się trzeba nauczyć z książki. ja na pewnym
                kierunku mam sporo zajęć, ale mało w tym wykładow, bo ktoś poszedł po rozum do
                głowy i postawił na kowersatoria. (z kolei na nieliczne wykłądy, które zostały
                trzeba chodzić i ziewać, bo robią listy :-/) gdyby do kazdego przedmiotu
                dorobić wykład, liczba pewnie by dobiła do dwudziestu paru, ale po co?

                na innym kierunku mam z kazdego rzedmiotu po wykładzie i konwersatorium +
                wykłądy fakultatywne. ponadto niektore konwersatoria wypaddają co 2 tyg., wiec
                wykłądy dominują. ale chodzi sie generalnie tylko na fakultatywne i
                konwersatoria i dzieki temu mozna ułożyc plan zajec na 2,3 dni w tygodniu.

                jesli chodzi o "pretensje" studentów kier. technicznych do studentów kier.
                human. o liczbę godizn, to apeluję - nie przejmujcie się, nie macie tak
                najgorzej (choć i tak nikt nie uwierzy, bo kazdy jest przekonany, że jego
                kierunek jest najtrudniejszy ;)) na zadnym przedmiocie nie spotkałam się
                jeszcze, by na wykładach i konwersatoriach przerobiono CAŁY materiał
                obowiązujący do egzaminu. i nie ma mozliwosci zaliczenia egzaminu za pomocą
                kolokwiow - a na znajomej politechnice tak jest. słowem - co tydzień muszę się
                przygotowywać, i to czasami sporo, a na egzamin i tak trzeba się uczyć - i
                czesto całkiem czegos inengo, niz przerobilismy w ciągu semestru.
                • Gość: jakaś Re: pierwszy rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 22:22
                  Ja nienarzekam na liczbę godzin na politechnicę. Ja się z niej cieszę. I tu
                  naprawdę dużo osób chodzi na wykłady.

                  Tak samo na matematyce. owe 16 godzin obejowało ćwiczenia i wyklady (to bylo
                  akurat 7 godzin ćwiczen i 9 wykładów). Na wykłady chodziło więcej osób niż na
                  ćwiczenia (które były tylko teoretycznie obowiązkowe)!!! Konwersatoria też były.
                  Nieobowiązkowe, dla zainteresowanych, chcących poszerzyć swoją wiedzę o materiał
                  pozaegzaminacyjny.

                  7 godzin zajęć teoretycznie obowiązkowych to moim zdaniem po prostu kpina.
                  dlatego uważam, że uniwerki w kulki lecą...
                  • Gość: ejcz Re: pierwszy rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 22:43
                    > 7 godzin zajęć teoretycznie obowiązkowych to moim zdaniem po prostu kpina.
                    > dlatego uważam, że uniwerki w kulki lecą...

                    no ale dalej Cię nie rozumiem, po co mieliby robić więcej godzin, skoro studia
                    humanist., także ekonomia uniwersytecka, której przykład podałaś (jak rozumiem
                    1 rok? bo potem troche wiecej matematycznych przedmiotów), ma to do siebie, ze
                    tego się trzeba nauczyc samemu, w domu, w bibliotece, z ksiazką. na zajeciach i
                    tak nie przerobi się całego materiału, więc po co Twoim zdaniem siedzieć na
                    darmo na uczelni, skoro w tym czasie mozna przeczytac kilka rozdziałów
                    podrecznika do egzaminów?? Twoim zdaniem nie byłoby kpiną dołożenie kilku
                    zupełnie niepotrzebnych przedmiotów po to, by studenci troche sobie posiedzieli
                    na uczelni?
                    co innego przedmioty scisłe, taka chemia np., gdzie doswiadczeń nie da się
                    przeczytac i nauczyc, trzeba w tym uczestniczyc.
                    dodam jeszcze, że uczniowie pewnych humanistycznych kierunków musza mieć
                    duuuuużo czasu na siedzenie po bilbiotekach i im podobnych przybytkach ;)
                    • Gość: hehh Re: pierwszy rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 23:57
                      BO NIKT NIE ZASTAPI WYKLADU/CWICZEN Z ZYWYM CZLOWIEKIEM, KTORY MA DOSWIADCZENIE
                      I KONKRETNA WIEDZE Z DANEJ DZIEDZINY. A na studiach poza tym zeby zaliczac
                      jestes glownie po to zeby sie uczyc.
                      • Gość: Guliver Re: pierwszy rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 12:23
                        a ja sobie chwale to ze na [prawei mam niewiele godzin tygodniowo,moge chodzic
                        na inne dodatkowe zajęcia ktore mnie interesują,a i tak mimo to jest masa nauki
                        i tez czas to chyba na to jest;)
                      • Gość: ejcz Re: pierwszy rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.06, 15:17
                        vov, cóż za nowa prawda, dzięki za oświecenie....

                        nic nie zastąpi kontaktu z wykłądowcą, dlatego w ogóle są studia, zamiast
                        samodzielnego siedzenia z ksiażką w domu! ale ile tego kontaktu jest Ci
                        potrzebne? niektórym wystarczy tyle, ile mają. gdybys był/-a an studiach, gdzie
                        tego kontaktu jest amło i poczuł/-a się skrzywdzony/-a - jest jeszcze cos
                        takiego jak konsultacje, nie wiesz?

                        na studiach ejstem po to, żeby się czegoś nauczyć - a nie przyszło Ci do głowy,
                        że właśnie TO robię poza zajęciami w bibliotece, w domu UCZĘ SIĘ??? że łatwiej
                        (a czasami w ogóle możliwe) jest nauczenie się czegoś poprzez czytanie tego z
                        książki niż słuchanie wykładu (czasami odczytanego z ksiazki)? wiesz, ile się
                        zapamietuje tekstu czytanego, a ile słuchanego? jeśli nie, to się and tym
                        zastanów, zamiast wypisywać takie truizmy...
                        • Gość: Petunia Re: pierwszy rok IP: *.wroclaw.mm.pl 24.08.06, 17:15
                          Ejcz, nie podawaj tutaj jakichś super informacji, typu: "...wiesz, ile się
                          > zapamietuje tekstu czytanego, a ile słuchanego? jeśli nie, to się and tym
                          > zastanów, zamiast wypisywać takie truizmy... " - kwestia, jak skutecznie się
                          komu uczy to odrębna sprawa każdego człowieka, nawet nie masz pojęcia jak
                          skutecznie można się uczyć z wykładu cyztanie, gdy jest się np: słuchowcem.
                          • Gość: ejcz Re: pierwszy rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 19:03
                            zdaje się, że 9 dni minęło od mojej wypowiedzi, którą cytujesz, a 5 dni od
                            Twojego ostatniego postu w tym wątku - aż tyle czasu musiałaś analizować moją
                            wypowiedź? czy może szukałaś informacji na ten temat po książkach, żeby tylko
                            się do mnie doczepić?

                            a swoje i tak wiem. słuchowcy słuchowcami, ale lepiej się słucha swojego głosu
                            niż cudzego, np. monotonnego.
                            • Gość: Petunia Re: pierwszy rok IP: *.wroclaw.mm.pl 25.08.06, 11:26
                              Nie bądź cyniczny, to, że masz dostęp do kompa 24 godziny na dobę, to nie
                              oznacza, że każdy go ma i weź nie zalewaj, bo Twoja wypowiedź jest po prostu
                              wredna i głupia. A pro po słuchowców i wzokowców to poczytaj nieco na ten
                              temat, bo mam wrażenie, że wypowiadasz się w sprawach o których zielonego
                              pojęcia nie masz ?? Może mi jeszcze powiesz , że kinesteta uczy się siedząc
                              spokojnie w jednym miejscu ?? Smiech na sali, Twoja wypowiedź.
                          • Gość: Petunia Re: pierwszy rok IP: *.wroclaw.mm.pl 25.08.06, 11:22
                            Przepraszam za literówki.
              • Gość: Petunia Re: pierwszy rok IP: *.wroclaw.mm.pl 19.08.06, 15:40
                Wiesz, nie zawsze tak jest że humanistyczne lecą w kulki - ja na mojej
                pedagogice miałam na pierwszym semestrze około 36 godzin tygodniowo, a to wcale
                nie tak mało, bo miałam 10 przedmiotów - zależy gdzie ma się te 12 godzin w
                tygodniu i jaka to uczelnia, że tak leci w kulki.
    • Gość: m Re: pierwszy rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 19:14
      hej a jaki uniw? bo jesli uj to ja tez tam ide na polit i harmonogram zajec z
      tego roku jest na necie na stronie instytutu. mozna przejrzec. piatek mi sie
      wcale nie podoba, ale trzeba przezyc ten wf , chyba ze ktos wie jak zalatwic
      zwolnienie?!
      • Gość: k Re: pierwszy rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 19:24
        a potem pracodawca zobaczy ze mialas zwolnienie z WF i stwierdzi ze takiego
        leniwca/chorobliwca w pracy on nie chce...
        • Gość: m Re: pierwszy rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.06, 12:18
          przypuszczam ze to bedzie glowne kryterium jesli chodzi o przyjecie do pracy;)
          przekonujace! chyba sobie zalatwie podwojna dawke wfu zeby potem moje cv bylo
          imponujace:P
          • Gość: k Re: pierwszy rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.06, 12:58
            taka jest prawda. do dyplomu pozniej dostajesz cos takiego jak "sumplement" tam
            sa wypisane wszystkie przedmioty ktore zrealizowałas i jakie oceny miałaś.
            pracodawcy niechętnie patrzą na tych co wymigiwali się przed WF.
            Każdy pracodawca chce mieć zdrowych pracowników.
            Jeśli nie masz zrobienogo WF to
            a) masz jakies przeciwskazania zdrowotne ( nie mówie tu o niepełnosprawnych)
            b) jesteś leniem
            • Gość: m Re: pierwszy rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.06, 13:09
              hmmm
              jestem leniem;D
            • Gość: Aga Re: pierwszy rok IP: *.cnb.com.pl 15.08.06, 16:33
              Hmmm, chyba nie chcę pracodawcy, który patrzy na mój suplement do dyplomu nie
              przez pryzmat tego, jakie miałam tam zajęcia, a przez pryzmat zwolnienia z w-
              fu. :)
              • Gość: zośka Re: pierwszy rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.06, 16:42
                zakładając ze pracodawca ma dwie osoby ktore w suplemencie będą miały te same
                zrealizowane przedmioty te same oceny, obie osoby wypadko tak samo dobrze i w
                ogole. ale miejsce jest jedno. kogo weźmie pracodawca?

                Poza tym ze zwolnieniem z WF na uczelniach to nie tak jak w liceum, ze sobie
                przynosisz świstek od lekarza.
                poza tym są zazwyczaj rózne zajęcia do wyboru i każdy znajdzie coś dla siebie....
                • Gość: Aga Re: pierwszy rok IP: *.cnb.com.pl 15.08.06, 17:38
                  > Poza tym ze zwolnieniem z WF na uczelniach to nie tak jak w liceum, ze sobie
                  > przynosisz świstek od lekarza.

                  Oj, nieprawda... Mam normalne zwolnienie od kardiologa, ale mogłabym pokazać w
                  przychodni akademickiej wszystko, łacznie ze świstkiem, że mam raka prostaty,
                  bo nikt nawet na to nie patrzy. :)
                  • Gość: zośka Re: pierwszy rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.06, 17:40
                    no to moze u ciebie...
                    u mnie np. takowe badania musza byc wykonane przez komisje przy studium sportu.
                    i zawsze ci znajda jakis WF na ktory mozesz chodzić...
                  • Gość: m Re: pierwszy rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.06, 17:42
                    zrobil sie zupelnie obszerny watek z mojego napomkniecia o przekletym wfie;)
                    moze nie bedzie tak zle jest jakis basen a przysiadow oraz zginania sie moze
                    nikt nie bedzie wymagal, nawet pracodawca;)
                    • Gość: zośka Re: pierwszy rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.06, 17:47
                      na większości uczelni masz wybór ogromny, że jak zobaczysz co masz do wyboru to
                      aż się za głowe złapiesz, że jest takie cos.
                      U mnie począwszy od zwykłego basenu, siatkówki, czy koszykówki są róznorodne
                      odmiany aerobiku, joga, tai chi, taniec, wioślarstwo, szermierka, wspinaczka
                      (ścianka) i takie rózne inne. Sa WF wyjazdowe (np. dwa weekendy w ciagu
                      semestru) typu turystyka piesza, turystyka rowerowa, narciarstwo, aż po obozy
                      żeglarskie, windurfingowe, i te pe...
                      • Gość: m Re: pierwszy rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.06, 17:49
                        no prosze! i wreszcie cos rozsadnego i podnoszacego na duchu, bo jak mi sie
                        przypomni ta sala+szatnia+nauczycielka+cwiczenia z liceum to mnie mdli;)
                        • Gość: zośka Re: pierwszy rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.06, 17:51
                          na niektorych uczelniach zdaza się i tak. ale to już rzadkość...
                        • Gość: Iwi Re: pierwszy rok IP: *.y.INTELINK.pl / *.g.intelink.pl 15.08.06, 18:16
                          Ja właśnie na studiach polubiłam wf!bo z LO też miałam złe wspomnienia...a tu
                          zapisałam się na aerobik z siłownią i wreszcie spotkałam prowadzącego, który
                          przejawia prawdziwy entuzjazm i jest zyczliwy, ale w końcu ma do czynienia z
                          dorosłymi ludźmi, którzy w dodatku maja wybór w dyscyplinach(naprawdę duzy
                          wybór)
                          :)
                  • Gość: Petunia Re: pierwszy rok IP: *.wroclaw.mm.pl 24.08.06, 17:08
                    Owszem, masz rację, ale jest to zwoleninie od SPECJALISTY a nie od rodzinnego,
                    gdyż takie zwolnienia nie są uznawane.
                    • Gość: Aga Re: pierwszy rok IP: *.cnb.com.pl 24.08.06, 18:20
                      To chyba do mnie było? W liceum też nie uznawano całorocznego zwolnienia od
                      lekarza rodzinnego (podobnie jak na studiach uznają pojedyncze zwolnienie z
                      zajęć od internisty).
                      • Gość: Petubia Re: pierwszy rok IP: *.wroclaw.mm.pl 25.08.06, 11:28
                        Sama widzisz, ale pojedybcze zwolnienie z wf-u to co innego a zwolnienie
                        semestralne także, choć w liceum uznawane było zwolnienie od lekarza rodzinnego
                        i nie było specjalnie wymagane specjalistyczne zwolnienie.
                        • Gość: Petunia Re: pierwszy rok IP: *.wroclaw.mm.pl 25.08.06, 11:30
                          Przynajmniej u mnie tak było, że nie było wymagane zwolnienie od specjalisty,
                          tyle, że mój rodzinny był także kardiologiem to może dlatego inna bajka, bo
                          sama miałam zwolnienie z powodu kłopotów zdrowotnych, ale inni mieli także od
                          rodzinnego.

                          Pozdrawiam.
    • Gość: fifi Re: pierwszy rok IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 26.08.06, 10:29
      Czy na pierwszym roku jest rzeczywiscie trudno sie przyzwyczaic do
      wszystkiego?? Mozna poznac kogos fajnego??
      • Gość: 8 Re: pierwszy rok IP: *.pl / 80.48.247.* 28.08.06, 11:58
        Przeciez poznajesz mnostwo ludzi, wiec na pewno bedzie tez ktos fajny. a na
        studiach jest trudno, ale przeciez zupelnie sie inaczej uczysz, nie pie..na
        pamiec na klasowke, tlyko tego, co jest Ci potrzebne i raczej Cie interesuje.
        • Gość: 8 Re: pierwszy rok IP: *.pl / 80.48.247.* 28.08.06, 12:03
          bez tego "pie" ma byc, nie wiem, skad wie wzielo;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka