16.08.06, 12:27
ten watek juz sie na forum pojawil ale bardzo dawno temu - moze od tego czasu
cos sie zmienilo?
1) jakie sa zasady ubiegania sie o socratesa (w ramach mishu) - czy bierze
sie pod uwage srednia (jaka min?) czy ilosc przedmiotow na danym kierunku,
czy sa osobne miejsca dla mishowcow czy aplikujemy na konkretny kierunek?
2) czy powyzsze regulacje dotycza przypadku kiedy na wlasna reke zalatwiamy
sobie miejsce na danej uczelni? bo z jednej strony jest to +1 do ogolnej puli
ale z drugiej to nasz macierzysty uniwersytet przyznaje stypendia
3) czy w/wym stypendia sa uzaleznione od kraju do ktorego sie jedzie (na uj
sa 3 grupy) czy od dochodow czy jeszcze czegos innego
4) czy rok na socratesie zaliczaja jako kolejny rok studiow (co trudno mi
sobie wyobrazic ze wzgledu na inne przedmioty)?
bede wdzieczna za wszelka pomoc

kawa
forum mish uj - mish.net-design.pl
Obserwuj wątek
    • athandavan Re: socrates 16.08.06, 15:14
      > 1) jakie sa zasady ubiegania sie o socratesa (w ramach mishu)
      Ja staralam sie z socjologii, tam tez zlozylam podanie. Oferty Socratesa w
      ramach MISHu byly chyba dosc ograniczone w roku, gdy ja skladalam podanie. Na
      kierunkach wiodacych (nie wazne, czy zadeklarowanych, czy nie) nie powinni robic
      problemow, z dopuszczeniem do rekrutacji. LIczy sie wszystko to, co zobaczysz na
      plakacie ogloszeniowym - srednia, jezyk, CV, dobra motywacja (cos w stylu
      personal statement).

      > 2) czy powyzsze regulacje dotycza przypadku kiedy na wlasna reke zalatwiamy
      > sobie miejsce na danej uczelni?
      A tak mozna? Co wowczas z pula pieniezna? Myslalam, ze dany uniwersytet ma
      wyznaczana pule stypendiow zgodnie z liczba podpisanych umow. Jesli sama sobie
      'zalatwisz' (uwielbiam to slowo) miejsce na uczelni, pewnie bedziesz mogla
      wyjechac, ale nie wiem, czy bedzie Ci przyznawane stypenidum. Bowiem, nie jest
      zagwarantowane, ze ktos z Twojej nowej uczelni do Krakowa przyjedzie.

      3) czy w/wym stypendia sa uzaleznione od kraju do ktorego sie jedzie (na uj
      > sa 3 grupy)
      wlasnie od tego sa uzaleznione. Anglia i kraje skandynawskie sa najdrozsze,
      potem Wlochy, Francja, Hiszpania, Niemcy (bodajze). W ostatniej, najnizszej
      grupie pienieznej jest Europa Srodkowo-Wschodnia.

      > 4) czy rok na socratesie zaliczaja jako kolejny rok studiow
      jesli chodzi o ECTSy to tak. Semestr na zagranicznej uczelni to 30 ECTS, rok =
      60 ECTS. Natomiast pewnie po powrocie bedziesz musiala nadrobic kursy kanoniczne
      . Dlatego zalezy co studiujesz? Jak polonistyke (gdzie obowiazkowe jest 80%
      wszystkich kursow) to wspolczuje. Ja moge mowic za socjo - mam w sumie jakies 12
      kursow kanonicznych rozlozonych na 5 lat. Wiec jak najbardziej da sie to
      pogodzic z nawet roczna nieobecnoscia.

      Powodzenia! Jesli masz jeszcze jakies pytania - z checia odpowiem.
      • laura_kawa Re: socrates 16.08.06, 15:42

        dzieki za szybka odpowiedz!

        athandavan napisała:

        LIczy sie wszystko to, co zobaczysz n
        > a
        > plakacie ogloszeniowym - srednia, jezyk, CV, dobra motywacja (cos w stylu
        > personal statement).

        wiec dobrze - srednia po 1 roku to 4,4 ale planuje wyjechac na trzecim wiec
        pewnie nia ma to wielkiego znaczenia. jezyk na poziomie zaawansowanym,
        udokumentowany niestety tylko fce na b sprzed kilku lat. jesli chodzi o CV -
        czy dosc przekonywujacy jest obszerny program studiow? tzn czy konieczne sa
        jakies publikacje w prasie naukowej etc? z motywacja raczej nie bede miec
        problemow :)

        > A tak mozna? Co wowczas z pula pieniezna? Myslalam, ze dany uniwersytet ma
        > wyznaczana pule stypendiow zgodnie z liczba podpisanych umow.

        odpisano mi z uj w ten sposob: "współpracowaliśmy z ..., jednak po tamtej
        stronie nie było zainteresowania przedłużeniem umowy. Oczywiście, gdyby
        pojawiła się wola podpisania nowej umowy, możemy to uczynić." rozumiem ze
        podpisanie umowy jest rownoznaczne z poszerzeniem puli pienieznej?

        > Jesli sama sobie
        > 'zalatwisz' (uwielbiam to slowo) miejsce na uczelni, pewnie bedziesz mogla
        > wyjechac, ale nie wiem, czy bedzie Ci przyznawane stypenidum. Bowiem, nie jest
        > zagwarantowane, ze ktos z Twojej nowej uczelni do Krakowa przyjedzie.

        a czy ten ktos przyjezdza w tym samym roku co ja? czy moze to byc kiedykolwiek
        indziej?

        > wlasnie od tego sa uzaleznione. Anglia i kraje skandynawskie sa najdrozsze,

        z tego co wyczytalam na stronie, za Anglie daja 350euro. powiedzmy ze starcza
        na akademik :)
        >
        > > 4) czy rok na socratesie zaliczaja jako kolejny rok studiow
        > jesli chodzi o ECTSy to tak. Semestr na zagranicznej uczelni to 30 ECTS, rok =
        > 60 ECTS. Natomiast pewnie po powrocie bedziesz musiala nadrobic kursy
        kanoniczne.
        >
        hm, rozchodzi sie wlasnie nie o ectsy ale o przedmioty wchodzoce w sklad
        slawnego minimum programowego. nawet jesli dostane 60ects to mam rok
        realizowania kanonow w plecy i glownie to mnie martwi (studiuje polonistyke i
        teatrologie). czy mozna zrobic z socratesa dziekanke?

        k.
        • athandavan Re: socrates 16.08.06, 16:59
          1. > czy dosc przekonywujacy jest obszerny program studiow? tzn czy konieczne sa
          > jakies publikacje w prasie naukowej etc? z motywacja raczej nie bede miec
          > problemow :)

          program studiow, a takze co robisz poza. Kawa, raczej nie bedzie nikt od Ciebie
          oczekiwal publikacji po pierwszym roku (choc nie watpie, ze potencjal masz by
          publikowac)

          2. Fajnie, ze UJ odpisal Ci w zwiazku z interesujaca Cie uczelnia zagraniczna. A
          wiec opcja jest otwarta. To zostawia duze pole do popisu dla Ciebie. Mozesz
          teraz sama sprobowac sie starac, nawiazac kontakty z tamtym wydzialem, ludzmi,
          kadra. Zapewniam - bedzie Ci pozniej latwiej, bo to jest standardowa 'procedura'
          starania sie o zagraniczny doktorat.

          3. > z tego co wyczytalam na stronie, za Anglie daja 350euro. powiedzmy ze starcza
          > na akademik :)

          No moze i... Ja jeszcze jestem w Anglii. Przyjechalam na wakacje przed
          Sokratesem, zarobilam troche na siebie. Wiesz, takie doswiadczenia tez sie
          przydaja - poznajesz ludzi, zyjesz na wlasny rachunek, a nie tylko w bibliotece.
          Po stypendium zostalam na semestr (urlop dziekanski) na praktyce. teraz wracam
          sie bronic ;-)

          4. czy mozna zrobic z socratesa dziekanke?

          Nie powinno byc problemow, ale moim zdaniem to takie utrudnianie zycia, wiesz?
          Bo nie liczy sie, ze studiujesz na zagranicznej uczelni, ze wrocisz z rocznego
          stypendium z nowymi pomyslami - 'panszczyzne' na polonistyce bedziesz musiala
          odrobic.

          Ale teraz mi przyszlo do glowy - na polonistyce jest chyba licencjat, tak? Moze
          zrob licencjat, wyjedz po trzecim roku. Wowczas wracasz do Krakowa i konczysz
          magisterskie (moze w innej, interesujacej Cie dziedzinie).

          Bedac tu, w UK docenilam system 3+2, zazwyczaj 3+1. Wiem, ze swego czasu
          mielismy spora klotnie na MISHU o jednolite magisterskie z polonistyki. Ale -
          jesli myslisz powaznie o wyjezdzie - takie rozgrzebane piecioletnie studia, to
          nie jest dobry pomysl. Radzilabym zrobic licencjat (Bachelor's Degree), a potem
          wyjechac. Ale to tylko moje zdanie. Zrobisz, jak bedziesz uwazala.

          powodzenia!

          (do zobaczenia w Krakowie ;-)))
          • laura_kawa Re: socrates 16.08.06, 20:24
            athandavan napisała:

            > program studiow, a takze co robisz poza. Kawa, raczej nie bedzie nikt od
            Ciebie
            > oczekiwal publikacji po pierwszym roku (choc nie watpie, ze potencjal masz by
            > publikowac)

            nie, z pewnoscia nie mam potencjalu ;) ani czasu by ten domniemany potencjal
            uzewnetrznic. pytalam wlasnie z obawy ze czegos takiego jak publikacje moga
            wymagac.
            >
            > 2. Fajnie, ze UJ odpisal Ci w zwiazku z interesujaca Cie uczelnia
            zagraniczna.
            > A wiec opcja jest otwarta. To zostawia duze pole do popisu dla Ciebie. Mozesz
            > teraz sama sprobowac sie starac, nawiazac kontakty z tamtym wydzialem, ludzmi,
            > kadra. Zapewniam - bedzie Ci pozniej latwiej, bo to jest
            standardowa 'procedura' starania sie o zagraniczny doktorat.

            tak, uj odpisal a tydzien pozniej ja juz bylam na swojej nowej uczelni z
            kopiami dokumentow i wlasnymi tlumaczeniami by ich przekonac ze warto miec mnie
            za studentke;)

            > No moze i... Ja jeszcze jestem w Anglii. Przyjechalam na wakacje przed
            > Sokratesem, zarobilam troche na siebie. Wiesz, takie doswiadczenia tez sie
            > przydaja - poznajesz ludzi, zyjesz na wlasny rachunek, a nie tylko w
            bibliotece.
            > Po stypendium zostalam na semestr (urlop dziekanski) na praktyce. teraz wracam
            > sie bronic ;-)

            musze przyznac ze na tej bibliotece dosyc mi zalezy;) myslalam o tym zeby bedac
            tam zalatwic sobie prace na wakacje po socratesie. a potem jeszcze skoczyc do
            edynburga na fesiwal teatralny :D

            > Ale teraz mi przyszlo do glowy - na polonistyce jest chyba licencjat, tak?
            Moze zrob licencjat, wyjedz po trzecim roku. Wowczas wracasz do Krakowa i
            konczysz
            > magisterskie (moze w innej, interesujacej Cie dziedzinie).

            dosyc to skomplikowane:| na socratesa chce jechac studiowac teatrologie
            (chociaz nie jest to dokladny odpowiednik bo na uczelni w uk wiekszosc zajec to
            praktyka) a konczyc chce raczej polonistyke. robienie licencjatu jest dosyc
            pracochlonne, zwlaszcza dla studentow mishu. moze trzeba sie mocno spiac i w
            rok zrobic wiecej przedmiotow z minimum? co oznaczaloby niemal na pewno wyjazd
            na 4 roku studiow.
            albo moze w ogole trzeba to jeszcze raz gruntownie przemyslec...

            dzieki za pomoc!

            k.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka