Dodaj do ulubionych

Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci?

    • Gość: ZiomisławPaliblant Politologia to coś jak mineting i zarządzanie IP: *.nd.e-wro.pl 16.12.06, 00:11
      Politologia to coś jak mineting i zarządzanie - kosztuje toto podatnika, gó..o umie, a potem delikwent ucieka za granicę zmywać gary.
      • kodem_pl Re: Politologia to coś jak mineting i zarządzanie 16.12.06, 00:25
        Nie krzywdz tych 'zmywajacych' tu gary... widzialem tu na podobnych
        stanowiskach ludzi po podstawowce i informatykow...
      • jorge.martinez Re: Politologia to coś jak mineting i zarządzanie 16.12.06, 00:51
        Wielu przyszłych politologów wybiera te studia z myślą o zostaniu politykiem, co
        uważam za M. Weberem uważam za nieporozumienie. Ale każdy kocha jak lubi.

        Niemniej wcale bym tak nie deprecjonował nauk społecznych. Mają one wielki atut:
        doskonała baza dla przekwalifikowywania się lub dokwalifikoawnia. Umiejętność
        poruszania się w świecie społecznym, w świecie medialnym, w społeczeństwie
        informacyjnym (bo przecie społeczeństwo informatyczne/ informacyjne to nie tylko
        praca dla informatyków, bo przecie ktoś musi te informacje tworzyć), rozległa
        wiedza ogólna, bądź przynajmniej wiedza o tym, gdzie tej wiedzy szukać, a na
        studiach czas na to, by zdobyć doświadczenie (studenci polibudy zazwyczaj nie
        mają takiego komfortu, męczeni aż do 5 roku)... itp, itd.

        Ludzie, wiedza i nowe technologie, oto główne pola rozwoju rynku pracy. Tzw.
        humaniści także się weń wpisują.


      • Gość: z. Re: Politologia to coś jak mineting i zarządzanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.06, 00:55
        no i faktycznie jestes palantem...moj kolega wybral zarzadzanie:specjalnosc
        rachunkowosc ,od 4r.pracuje,awansowal ,zarabia niezla kase ,a za jakis czas
        zdobedzie uprawnienia bieglego reidenta i co?
        • Gość: ten_typ informatycy? IP: *.kthopen.kth.se 16.12.06, 02:14
          informatycy to troche jak mlotkowi 21 wieku :) dobrze ze ich mamy.
          pzdr

          bez urazy bo mam wielu znajomych dtudiujacych te kierunki na b.dobrych
          uczelniach europejcskich ktorzy to czesciowo potwierdzaja.
        • Gość: dariusz Re: Politologia to coś jak mineting i zarządzanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.06, 12:19
          Gość portalu: z. napisał(a):

          > moj kolega wybral zarzadzanie:specjalnosc
          > rachunkowosc ,od 4r.pracuje,awansowal

          "Awansował" już?
    • Gość: marek Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci IP: *.pv.oc.cox.net 16.12.06, 04:15
      przyznam sie ,ze skonczylem pedagogike 28 lat temu na WSP i w ogole nie zaluje,
      poniewaz znam ludzi po kierunkach technicznych i wielu znich nie pracuje w
      swoich zawodach a powodzi im sie dosc niezle.
      Ja tez nie pracuje w swoim zawodzi, poniewaz mieszkamw innym kraju i skonczylem
      jeszcze inne kierunki ale to co dala mnie pedagogika to nie jeden moze mnie
      pozazdroscic.
      W pracy slysze tylko, ze ten czlowiek z Polski jest jakis inny w pozytywnym
      tego slowa znaczeniu. Jest bardzo wazne w zyciu czlowieka aby wiedzial kiedy,
      gdzie i jak sie odezwac w obojetnie jakim interesie. A Pedagogika wlasnie tego
      uczy.Prowadze interes budowlany le jesli ide na wycene to kazda prace dostaje.
      Cena nie maznaczenia, poniewaz ludzie przjmuja ludzi ktorych lubia. Ludzie
      kupuja tez od ludzi krorych lubia nawet jesli cena jest troszke wyzsza. wazne
      jest aby czlowiek byl zadowolony z uslug czlowieka.
      Kazde studia sa w zyciu przydatne jesli czlowiek potrafi je wykorzystac.
      Pozdrawiam wszystkich po studiach pedagogicznych.
    • Gość: you-know-who IDZCIE koniecznie na studia bez przyszlosci IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.12.06, 04:40
      w 1980 (dawno, wiem) poszedlem na fizyke. przyszly "zawod" mialem raczej w
      nosie, bylem ostatecznie nastolatkiem!

      starsi mowili ze fajnie ze mam zainteresowanie, ale ze pieniedzy to... itp.
      ojciec powiedzial, ze nie zostane czystym fizykiem, ale pewnie sie zalapie na
      cos praktycznego jak fiz. stosowana lub cos takiego.

      na studiach poznalem wielu fajnych profesorow, a jeden owczesny docent
      powiedzial mi ze jak ktos jest dobry to jakos to tak jest ze pieniedzy mu i w
      fizyce nigdy nie brakuje.

      oprocz fizyki chcialem przy okazji zobaczyc troche swiata ("Zachodu").
      w miare jak sie starzalem, zwl. po 30-ce zaczego mi nieco bardziej zalezec na
      "narmalnym zyciu" czyli na pieniadzach. bierzcie to pod uwage, bo to bardzo
      typowa ewolucja.

      kto mial jednak racje, ci co mowili ze fizyka/astronomia/.. to bujanie w
      oblokach, czy ci co mowili zeby sie nad tym nie zastanawiac bo dla dobrego
      pieniadze beda?

      zarabiam miesiecznie 8000+ USD. nie, nie w polsce. ale tu nie jest gorzej niz w
      polsce. (tak, tak, wiem, obczyzna... who cares, jesli macie prace, rodzine i
      hobby jak ja; a dziadkow dzieci (+wy) moga odwiedzac w wakacje.)

      druga sprawa: IDZCIE KONIECZNIE na studia 'bez przyszlosci'.
      wszystkim licealistom ktorzy wiedza czym czarna dziura rozni sie od dziury
      budzetowej, a funkcja partyjna od funkcji Riemanna, dobrze radze.
      idzcie na UW, UJ, ..., na kierunek nat-sci/mat czyli nauki scisle, potem
      na graduate studies najlepiej w usa, ew. w kanadzie, itp.

      jednoczescie jednak interesujcie sie
      matematyczna analiza rynku i gieldy. bedziecie mieli duzo kasy.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=52448083&a=52449256
      (+referencje w tym watku do moich starszych postow)
      • Gość: you-know-who wyjasnienie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.12.06, 04:44
        aha, napisalem tak ze nie bylo to jasne: jestem prof. fizyki i astrofizyki, nie
        pracuje w finansach.
    • Gość: kajman Jest tak dlatego, ponieważ ludzie myślą. IP: *.aster.pl 16.12.06, 09:51
      Jest tak dlatego, ponieważ ludzie myślą. Ponieważ studiowanie, to poszerzanie
      horyzontów, nawiązywanie kontaktów, obserwacja życia, zdobywanie wiedzy, miłe
      spędzanie czasu z sympatycznymi lub mądrymi ludźmi. Proporcje są bardzo różne i
      zależą od uczelni. Co kto wyniesie ze studiów jest jego indywidualną sprawą.
      Żeby dobrze kierować firmą trzeba mieć trochę wiedzy i intuicji. A podobno
      intuicja to wyobraźnia, doświadczenie i zdolność kojarzenia faktów, suktków i
      następstw. Znak trochę byłych studentów lingwistyki, nauk politycznych, czy
      prawa, którzy dobrze sprawdzają się w roli prezesów. Znam też trochę
      absolwentów politechniki, którzy świetnie robią swoją robotę. A także takich,
      którzy mają problem z najprostszymi zadaniami. Absolwent humanistyki nie
      potrafi złożyć komputera, ale doskonale znajduje jego zastosowanie. Absolwenci
      politechniki (elektroniki) nie radzili sobie na Informatyce na UW (nazywaliśmy
      ich śrubokrętami). Odpowiadając stricte na Twoje pytanie. Jakaś intuicja
      podpowiada ludziom, że opieranie się na jakimś rzemieślniczym kierunku jest
      nudziarstwem i wbrew pozorom nie da w życiu zadowolenia. Mało tego, wcale nie
      gwarantuje dobrej pracy. Co ta podejście? Ciężko studiować 5 lat, a potem
      zapieprzać za 100tys USD? Ale,... czy aby na pewno za 100tys? Mało to chodzi po
      ziemii sfrustrowanych inżynierów? Czy jesteś pewna, że w wieku 19 lat dokonali
      oni dobrego wyboru?
      • Gość: Iga Re: Jest tak dlatego, ponieważ ludzie myślą. IP: *.eranet.pl 16.12.06, 10:20
        To bardzo ładne, co napisałeś ale czy aby jesteś pewien? Wydaje się, ze tłok na
        takich kierunkach spowodowany jest tym, ze ludzie nie chcą podjąć wysiłku i
        bardzo ciężkiej pracy na trudnych kierunkach. Sadzisz, ze na medycynie, farmacji
        czy elektronice ludzie nie myślą, nie poszerzają horyzontów i nie obserwują
        życia? Ja zapewniem, ze czynią to znacznie bardziej intensywnie niż studenci
        politologii czy innych tego typu kierunków. Jakie kierunki są rzemieślnicze?
        Rozumiem, ze będąc lekarzem jestem rzemieślnikiem?
        A sfrustrowanych inzynierów chodzi pewnie tyle samo co przedstawicieli innych
        zawodów.
        Jestem bardzo ciekawa czy w tej fali młodych ludzi uciekających z Polski
        najczesciej do podrzędnej pracy na wyspach jest więcej humanistów czy
        inżynierów? Bo lekarze wyjeżdząją do pracy w swoim zawodzie.
        • Gość: czapski Re: Jest tak dlatego, ponieważ ludzie myślą. IP: *.szczecin.mm.pl 16.12.06, 19:47
          Nie wymaga specjalnej blyskotliwosci dojscie dlaczego to ludzie po medycynie czy
          politechnice czesciej wyjezdzaja zagranice- to kwestia "latwosci" zaadaptowania
          wiedzy w innym panstwie i języku.
        • Gość: 4tore Re: Jest tak dlatego, ponieważ ludzie myślą. IP: *.dip.t-dialin.net 16.12.06, 21:57
          jedyna grupa zawodowa odnajdujaca sie w 100 % na rynku pracy (zachodnim) sa
          lekarze.
    • Gość: Iga Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci IP: *.eranet.pl 16.12.06, 09:58
      Dobre pytanie. Prawdopodobnie dlatego, ze mamy owczy pęd do posiadania wyższego
      wykształcenia-kiedyś studia były elitarne, teraz to masówka- a ludzie, którzy
      wybierają takie kierunki po prostu są na ogół bardzo przeciętni i nie dostaną
      sie nigdzie indziej. Pewnie nie mieli ani konkretnych zainteresowań ani
      uzdolnien w szkole średniej. I na pewno większość nie zastanawia się nad
      przyszłością na zasadzie: jakoś to będzie. Bo nikt mi nie wmówi, ze rynek pracy
      wchłonie porażającą liczbę pedagogów, socjologów czy tych nieszczęsnych
      specjalistów od zarządzania. Nie jest też całkiem prawdą, ze jak jesteś dobry to
      cię wszedzie przyjmą. Moze i tak, jak już się przebrnie rundę eliminacyjną w
      której jednym z najważniejszych czynników jest wykształcenie
    • Gość: blue Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci IP: *.petrus.com.pl 16.12.06, 10:36
      A mnie się wydaje, że to jest efekt tego jak się u nas od najmlodszych lat uczy
      kierunkow scislych. Wiele bym dala zeby studiować na politechnice albo matme,
      informatyke czy fizyke. Widze ile maja ofert pracy i wcale te kierunki nie
      wydaja mi sie nudne. Ale z matmy, fizyki itp. jestem wyjatkowo cienka, nie
      nauczyli mnie mysles tworczo i praktycznie na tych przedmiotach, tylko
      rozwiazywac zadania danego typu, klepac formulki. Dlatego nawet na dostanie sie
      na te kierunki nie mialam szans. Lubie moje humanistyczne studia, mam po nich
      plany zawodowe, ale muszę być po nich znacznie bardziej elastyczna niż po
      kierunkach scislych, nie mam takiego komfortu.
      • Gość: Albin Siwak Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.06, 12:46
        Chciałabyś studiować na politechnice i narzekasz, że nauczyli cię w szkole
        rozwiązywać zadania? A czym się wg. ciebie inżynier zajmuje? Cały boży dzień
        myśli jak zrobić, żeby niemożliwe stało się wykonalne. Do tego niezbędna jest
        odpowiednia metodologia (tzw. inżynierskie podejście), czyli to co nazywasz
        "klepaniem formułek i rozwiązywaniem zadań danego typu". Tu jest jak w sporcie,
        ćwiczenie czyni mistrza, inżynier musi umieć bezbłędnie i wielokrotnie
        rozwiązywać te same zadania, żeby w końcu móc zrobić coś twórczego i nowego.
    • mar_dub Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci 16.12.06, 11:56
      socjologia to pseudonauka........roboty po niej ni masz
      • majkelman Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci 16.12.06, 12:49
        sam jesteś pseudonauka! wiecie, powiem wam coś...a idźcie sobie na te ścisłe, matematyczne przedmioty, wkuwajcie różne bzdety i bądźcie ekspertami aż w jednej malutkiej dziedzinie, można rzec- ,,wycinku rzeczywistości''. Nauki humanistyczne dają natomiast elastycznoś i możliwoś zostania kimś kim sie tylko chce! jestem socjologiem i wiesz co...dzięki moim studiom i umiejętności empati, patrzenia na relacje społeczne i obserwacji mam o wiele więcej możliwości wyboru zawodu niż ty! Daj mi tydzień a po tygodniu mogę by inżynierem, budowniczym mostu lub informatykiem! Bo tylko umysł, który opuści nieco te ,,ścisłe skorupy'' ma chwilę na refleksje i pojęcie tego co Wam-ścisłym wydaje się takie ,,ciężkie'' : że możemy byc WSZYSTKIM kim tylko zapragniemy!!!
        • jorge.martinez Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci 16.12.06, 14:10
          majkelman napisał:

          > Daj mi tydzień a po tygodniu mogę by inżynierem, budowniczym mostu lu
          > b informatykiem!

          Powiedz to studentkom socjologii, które przed kolosem z logiki albo statystyki
          sikają po nogach ze strachu.
        • Gość: Bartolomeo Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci IP: *.broker.com.pl 16.12.06, 17:58
          majkelman napisał:

          > Daj mi tydzień a po tygodniu mogę by inżynierem, <b>budowniczym mostu</b> lu
          > b informatykiem!

          no ale tylko chyba robotnikiem fizycznym bo:
          1. sam studiuje na PK WIL Budowę mostów i budowli podziemnych - i jeżeli mówisz że w tydzień nauczysz się projektowania mostów to będe happy jak za miesiąc mi zaprojektujesz most "extradosed" 2x50m+2x180m i zostanie on dopuszczony do realizacji (taki właśnie robię na magisterce)
          2. Znasz obsługę AutoCada, MathCada czy ROBOTA lub ANSYSA - bo na polibudzie średnio 2 lata trzeba przyswajać te programy aby moc "normalnie" projektować
          3. Nikt ci nie da uprawnień (ci co w tym siedzą wiedzą o co chodzi:) i nikt cie nie zatrudni na posadzie inż. budownictwa - to tak jakbyś powiedział że za tydzień zostaniesz lekarzem lub prawnikiem albo prokuratorem
          • hasish Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci 16.12.06, 19:39
            okar ci do japy
          • Gość: 4tore Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci IP: *.dip.t-dialin.net 16.12.06, 21:49
            prokurator to tez prawnik, tyle, z aplikacja
        • Gość: otaz Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.06, 02:20
          Aleś majkelman rzucił kawał prowokacji, musisz być całkiem młody albo
          impulsywny jeżeli zdenerwował Cie post "socj. to pseudonauka". Socjologia jest
          nauką jak każda inna. Nie będe się przyczepiał do każdego Twojego stwierdzenia,
          bo ten post aż ocieka zaczepkami. Jest wielu ludzi którzy 'mogą być kim
          zapragną' jak napisałeś, jednak sama możliwość zaadaptowania nie wystarczy -
          trzeba mnóstwa czasu i ćwiczeń aby być przygotowanym do konkretnego zawodu (tym
          co napisałeś okazujesz ża nie wiesz jeszcze jak wiele). Niestety tydzień,
          miesiąc, a nawet rok to za mało. Jeżeli studiujesz socjologie nie wiesz czy
          nauka budowlańca czy informatyka jest trudna (nie ważne jakich masz znajomych i
          co Ci mówili -tu na forum każy ma zwykle znajomych we wszystkich zawodach,
          wyznaniach i krajach:) ) więc staraj się ich nie krytykować tak zaciekle.
      • Gość: mar_dub Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci IP: *.netcontrol.pl 16.12.06, 14:43
        za duzo humanow...takie fakty
        • kuku85 Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci 16.12.06, 17:05
          zawsze mozna zaczac do nas ("humanow") strzelac ostra amunicja
          • Gość: mar_dub Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci IP: *.netcontrol.pl 16.12.06, 17:58
            ja kocham humanow
            • Gość: Lewy Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci IP: *.icpnet.pl 17.12.06, 10:10
              > ja kocham humanow
              a ja humanistki :)
    • Gość: Grekor Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci IP: *.petrus.com.pl 16.12.06, 12:00
      Bo takie studia są stosunkowo łatwe. Później można zrobić podyplomówkę tego, co
      przyda się w pracy zawodowej, a trwa to znacznie krócej (tylko niestety drożej).
      A i tak później jesteś dobrze postrzegany przez pracodawcę: w końcu ukończone
      dwa kierunki. Przynajmniej ja planuję tak zrobić i na razie wygląda na to, ze
      ten scenariusz sie mi sprawdzi.
      • Gość: Pawel Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci IP: *.piekary.net 16.12.06, 12:36
        chciałbym się ustosunkować do wypowiedzi dotyczących studiowania prawa. Tez
        myślałem, że chodzi tylko o kucie na blachę, ale wcale tak nie jest. Ważna jest
        doskonała znajomość prawa, ale ważniejsze jest umiejętność poruszania się w
        przepisach, a tu już trzeba wykazać się inteligencją. Na prawie są zajęcia z
        socjologii, filozofii. Osobiście interesuje się retoryką (którą traktuje jako
        sztukę)i na własną rękę zgłębiam ją i to już wymaga znajomość, filozofii,
        literatury, gramatyki.
    • Gość: Kredka Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci IP: 81.219.136.* 16.12.06, 12:25
      No tak - humanistyczne przedmioty są bez przyszłości. Ale jak człowiek, który
      nie ma żadnych umiejętności np. matematycznych, może iśc na studia, na których
      będzie miał bliskie spotkania z tym przedmiotem? Z tego wynika, że każdy
      humanista powinien sobie darować studia, bo i tak będzie niepotrzebny...
      • Gość: .......... Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci IP: *.3.cust.bredband2.com 16.12.06, 12:27
        Zabawny jestes! Nie masz pojecia o czym piszesz:).
      • jorge.martinez Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci 16.12.06, 14:18
        Coś w tym jest. Na studiach humanistycznych czy wężej na studiach z dziedziny
        nauk społecznych lepiej sobie radzą ludzie z tzw. umysłem ścisłym.

        Niestety pozostawanie totalną nogą z matmy najczęściej świadczy nie o tym, że
        ktoś ma "umysł humanistyczny", ale o tym że umysł ten jest w ogóle nieco
        upośledzony (ale oczywiście to generalizacja, nie chciałbym nikogo obrażać).

        Najlepsi socjologowie to prawnicy (prawo przecie nie jest kierunkiem
        humanistycznym) albo właśnie ci, którzy mieli kontakt z naukami ścisłymi (albo
        są po jakimś technikum, albo zrobili jakieś studia techniczne).
        • Gość: flaming upośledzony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.06, 12:28
          jorge.martinez napisał:

          > Niestety pozostawanie totalną nogą z matmy najczęściej świadczy nie o tym, że
          > ktoś ma "umysł humanistyczny", ale o tym że umysł ten jest w ogóle nieco
          > upośledzony

          He, he, aleś teraz zawalił. Ja, gdybym miał taką możliwość, wszystkim
          technicznym wprowadziłbm obowiązkowo łacinę. Ona by wam pokazała, kto w
          rzeczywisości jest umysłowo upośledzony (no i przy okazji wykosiłaby jakieś 80%
          ścisłych "umysłów").
    • polaki Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci 16.12.06, 12:55

      Stary studiujesz to co chcesz!!każdy robi to co uwarza za stosowne!! ja stud.
      Politologię na WSHiD w Poznaniu jestem na II roku,po III wybieram specjalizacje
      dziennikarstow skoro sadzisz że nie które kierunki na uczelniach nic nie dają,
      to sie mylisz! są ludzie dla których liczy sie pogłębienie swoich wiadomośći,
      zainteresowań,a po za tym z tych kierunków z dzasem mogą wyrosnac nieźli
      naukowcy, dzięki którym bedzie można czerpać wiedzę ty lub twoje dzieci, a do
      pracy zawsze możesz wyjechac za granicę, chodz jak w takim tępie ludność będzie
      odpływaćz naszego kraju to tutaj będzie El Dorado! a tak na marginiesie zawsze
      chciałem zostać archeologiem z powodu zaintereswania przeszłościa, ale moje losy
      potoczyły sę inaczej! Pozdro dla wszystkich stduentów!!
      • Gość: starsza pani Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.06, 13:44
        Młodzieży ! Kończyłam studia prawie pół roku temu (prawo ) i tyle lat pracuję.W
        swoim zawodzie zaszłam dość daleko,zawdzięczałam to pewnie trochę
        zdolnościom ,głównie jednak odpowiedzialnością (uwierzcie,że nie układom).W
        moim wieku nauczyłam się pracować z komputerem,co może Was dziwić,gdyż
        jesteście "oswojeni"z tym cudem od niemal przedszkola.I powiem tak : nie
        jestważna motywacja,ważne jest podejście do studiów i predyspozycje do danego
        kierunku.Ale tak naprawdę "zawodu"uczymy się już po studiach.Studia natomiast
        rozwijają umiejętności,które są do tego niezbędne,a często stanowią formalny
        warunek w danym zawodzie .Znałam doskonałych inżynierów.ale także
        miernych.Doskonałych prawników , ale także miernych itd.I co , myślicie , że
        ten mierny inżynier ma lepsze perspektywy niż dobry polonista ?Myślę też , że
        dyskusja , które studia wymagają więcej trudu , też jest złudna .Nauki ścisłe
        wymagają innych predyspozycji ,innych humanistyczne.A nawiasem mówiąc bardziej
        czasochłonne są te drugie : po prostu trzeba więcej czytać. Dlatego też
        doktoraty robione przez humanistów zwykle dotyczą ludzi starszych.A w ogóle
        dyskusja przypomina mi problem wyższości Boęgo Narodzenia nad Wielkanocą , a
        może odwrotnie ?Pozdrawiam młodzież i apeluję , studiujcie to co lubicie i do
        czego macie predyspozycje !Na sukcesy w pracy można bowiem liczyć , jeżeli lubi
        się to , co się robi.A że trochę dłużej trzeba będzie szukać swego miejsca na
        ziemi , no cóz - co trudniejsze do zdobycia,tym cenniejsze.Przecież o tym
        wiecie.
        • Gość: starsza pani Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.06, 16:00
          Oczywiście miało być " pół wieku temu ". Co za fatalna pomyłka !
        • Gość: przekręt prawo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.06, 11:44
          Czytając ten temat można odrobine się podlamać. Czy naprawde nie potrafimy
          prowadzic dyskusji bez deprecjonowania osiągnięc innych i takiego głupiego
          zacietrzewienia? Kłócenie się o to czy prawo albo socjologia jest lepsze od
          informatyki bądź inżynierii jest, jak zauważyła starsza pani ;), równie
          pozbawione sensu jak dyskusja nad przewagą Swiąt właśnie nadchodzących nad
          Wielkanocą (ja wole te pierwsze). Jeżeli jest się bardzo dobrym po każdym
          kierunku można znależć baaaardzo dobrze płatną i do tego satysfakcjonujĄCĄ
          PRACĘ. Z tym, ze nie każdy może być bardzo dobry. I wcale nie musi. Moja
          znajoma nieszcególni genialna, choć bardzo sympatyczna, po niezbyt prestizowym
          kierunku na nieszcególnie prestiżowej uczelni bezpośrednio po studiach bez
          większych problemów znalazła prace i kosi 3000 zł na reke. Praca fajna, nie
          strsująca, ludzie podobno mili - zyc nie umierac. A wedeług Teorii niektórych z
          Was powinna w biedronce na kasie siedziec. W zyciu układa się bardzo różnie i
          zgadywaniem jest przewidywanie jakie studia pozwolą nam fajnie ułożyc sobie
          zycie.

          Ja jestem obecnie na 5 roku prawa, prez 4 dotychczasowe raczej sie nie obijałem
          i jaK TRZeba było na dupie siąsć i wkuwac to tak robiłem. Indeks mam wiec
          całkiem ładny, Cv tez, a obecnie pracuje w zawodzie za 1000 zł brutto (pełen
          etat) i nie narzekam. Po studiach bede zdawał na aplikacje radcowska. Przez
          najbli`zsze lata raczej kokosów nie zarobie. Pewnie zreszta nigdy 10 k nie bede
          zarabiał. Ale co ztego? Mi starczy mniej, jednak na pewno nie bede wchodził na
          forum i opowiadał ile to JA zarabiam, jaka to zajebista JA mam prace, ale zze
          MNIE zajebisty gościu. Co 2 osoba co pisze na tym forum kosi 6000 na reke albo
          i wiecej. Byłoby dobrze gdybym w to jeszcze wierzył. Tak jak w te wszystkie
          wyjazdy, fakultety, stypendia..

          PSco do tego, ktore studia sa trudniejsze to nie wiem bo tylko jedne
          studiowałem, ale moge powiedzieć, ze do jedej sesji bywało, ze trzeba było na
          pamiec nauczyc sie 2300 stron zajebiscie mała czcionka. Ani łatwe, ani szybkie,
          ani szczególnie przyjemne to nie było. Dla niektórych było to wrecz
          niewykonalne, bo po prostu nie byli w stanie tyle zapamietac.. Przy czym samo
          wykucie z reguły nnie wystarczało bo jak Egzaminator zadał pytanie nie typowo
          odtwórcze, lecz bardziej problemowe trzeba bylo miec pewien przegląd całej
          posiadanej wiedy. Ale na innych kierunkach pewnie tez nie jest łatwo. Moż e po
          prostu inaczej.

          I to by był na tyle
          pozdro


          Gość portalu: starsza pani napisał(a):

          > Młodzieży ! Kończyłam studia prawie pół wieku temu (prawo ) i tyle lat
          pracuję.W
          >
          > swoim zawodzie zaszłam dość daleko,zawdzięczałam to pewnie trochę
          > zdolnościom ,głównie jednak odpowiedzialnością (uwierzcie,że nie układom).W
          > moim wieku nauczyłam się pracować z komputerem,co może Was dziwić,gdyż
          > jesteście "oswojeni"z tym cudem od niemal przedszkola.I powiem tak : nie
          > jestważna motywacja,ważne jest podejście do studiów i predyspozycje do danego
          > kierunku.Ale tak naprawdę "zawodu"uczymy się już po studiach.Studia natomiast
          > rozwijają umiejętności,które są do tego niezbędne,a często stanowią formalny
          > warunek w danym zawodzie .Znałam doskonałych inżynierów.ale także
          > miernych.Doskonałych prawników , ale także miernych itd.I co , myślicie , że
          > ten mierny inżynier ma lepsze perspektywy niż dobry polonista ?Myślę też , że
          >
          > dyskusja , które studia wymagają więcej trudu , też jest złudna .Nauki ścisłe
          > wymagają innych predyspozycji ,innych humanistyczne.A nawiasem mówiąc
          bardziej
          > czasochłonne są te drugie : po prostu trzeba więcej czytać. Dlatego też
          > doktoraty robione przez humanistów zwykle dotyczą ludzi starszych.A w ogóle
          > dyskusja przypomina mi problem wyższości Boęgo Narodzenia nad Wielkanocą , a
          > może odwrotnie ?Pozdrawiam młodzież i apeluję , studiujcie to co lubicie i do
          > czego macie predyspozycje !Na sukcesy w pracy można bowiem liczyć , jeżeli
          lubi
          >
          > się to , co się robi.A że trochę dłużej trzeba będzie szukać swego miejsca na
          > ziemi , no cóz - co trudniejsze do zdobycia,tym cenniejsze.Przecież o tym
          > wiecie.
      • Gość: Lewy Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci IP: *.icpnet.pl 17.12.06, 10:14
        > pracy zawsze możesz wyjechac za granicę, chodz jak w takim tępie ludność będzie
        > odpływaćz naszego kraju to tutaj będzie El Dorado! a tak na marginiesie zawsze

        może pomyśl o jakiejś innej specjalizacji??
        takiej gdzie nie będzie trzeba pisać tekstów...
    • Gość: ZENEK Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci IP: *.force9.co.uk 16.12.06, 13:19
      niw wiem dlaczego.
      skonczylem zaocznie turystyke i rekreacje na awf w Poznaniu. Studia byly fajne,
      obozy letnie, zimowe, ciekawa wiara.
      Nic nie umiem, nie wiem jak te studia ukonczylem, nie mam zadnej wiedzy ktora
      moge sie pochwalic na rynku pracy, czuje sie zdolny do pracy fizycznej tylko i
      to nie za ciezkiej, mam wyprany mozg, zero wiadomosci.
      nie polecam zaocznej turystyki
    • Gość: Adaś Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci IP: *.torun.mm.pl 16.12.06, 13:22
      Gość portalu: Rilla_marilla napisał(a):

      > co sadzicie o studiowaniu
      > pedagogiki specjalnej, resocjalizacji, socjologii, etnologii itp. (...)
      > Bedac jeszcze na studiach zauwazylam czeste wsrod moich znajomych z
      > pedagogiki, polonistyki, bibliotekoznawstwa, etnologii i socjologii (czyli
      > kierunkow nie dajacych zwykle zadnych konkretnych umiejetnosci przydatnych na
      > dzisiejszym rynku pracy) nastawienie typu Scarlet O'Hara - wazne, ze dzis
      > fajnie sie studiuje a o tym co bede robic w zyciu pomysle jutro. Dlaczego tak
      > malo myslicie o swojej przyszlosci?
      > (...) Nie chce nikogo obrazac, ani deprecjonowac humanistycznych kierunkow
      > (choc sami przyznacie, ze daja one spora wiedze, ale zwykle zadnych
      > konkretnych umiejetnosci) kieruja sie zwykla ciekawoscia, pozdrawiam!!!

      Najpierw to ja proponuje dowiedziec sie wiecej na temat ww kierunków studiów, a
      potem sie udzielac na forach, a nie pisac stek bzdur bez zadnego rozeznania!!

      Nie mam najmniejszego zamiaru ci przyznawac racji w tej sprawie.
      Ja studiuję socjologię i wcale nie uważam, że nie daje mi to umiejętności
      przydatnych na rynku pracy.

      Socjologia, byc moze w twoim mniemaniu nie daje konkretnych umiejetenosci, bo
      nie uczy programowania, projektowania i innych "bzdur".
      Socjolog ma tyle mozliwosci(oczywsice zakladam, ze jest sie dobrym w tym co sie
      robi, bo sam papierek nic nie znaczy). Moze znalezc prace w firmach badawczych,
      byc specjalista od PR-u, HR-u, Pomijam takie standardowe miejsca pracy, jak
      urzedy statystyczne, urzedy pracy itp. itd. No i oczywsice, jesli jest
      pasjonatem moze zajac sie praca badawcza, zosatc na uczelnie, itp itd.

      Socjologia jest b.wszechstronnym kierunkiem. A ty wrzucajac do jednego worka,
      socjologie z etnologia, polonistyka, czy bibliotekoznawstwem, popisalas sie
      tylko swoim ignoranctwem.
      Pomijam juz to ze pedagogika specjalna, resocjalizacja, to sa b. konkretne
      kierunki. I doskonale wiadomo, gdzie mozna znalezc prace po tych studiach.

      I ludzie, ktrozy studiuja to nie z przypadku, a zamiłowania, na pewno w
      wiekszosci zdobeda prace i beda robili w zyciu to chcieli.

      Mi sie na socjologii b.podoba. Studiuje to co mnie interesuje, i byc moze uda mi
      sie robic w zyciu to co lubie, co byloby ogromnym sukcesem, w czasach wyscigu
      szczurów.

      To duzo zalezy tez od systemu wartosci jaki sie wyznaje.
      Ja nie nie gonie za kasą jak szalony. Wystarczy mi tyle, zeby przyzwocie zyc.
      Wole zarabiac np.3000pln jako socjolog, niz 5000pln jako informatyk(nomen omen
      technikiem infomatykiem tez jestem;)). Wole miec komfort psychiczny w pracy za
      mniejsze pieniadze, niz zyc w stresie cale zycie , i robic cos co nie przynosi
      mi,oprocz pieniedzy, zadnej satysfakcji,



      Znam wielu ludzi, ktorzy nienawidza tego co studiuja, a studiuja bo chca miec
      dobra prace. Tylko jesli beda meczyc sie w pracy, to co z tego beda mieli??
      Jakei zycie ich czeka??

      Pieniadze sa ważne, ale nie są najwazniejsze. Szczęścia nimi nie kupię.

      Wiem, ze wielu mnie nie zrozumie i wysmieje, ale cóż...i don't give a shit...

      Ktoś wcześńiej napisał, ze chce zapewnic godne życie swojej rodzinie(mniej
      wiecej taki sens). ja tez tego bym chcial, i uwazam, ze mozna robic to co sie
      lubi i zyc godnie.

      i tyle

      troche chaotycznie, ale tak to u mnie bywa;)




      • Gość: Dobry ziomek :) Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.12.06, 14:19
        Ja skończyłem socjologię na UWr. całkiem niedawno i z perspektywy czasu powiem,
        że nie były to aż tak trudne studia. Nie zgadzam się jednak na to żeby wrzucać
        socjologię do jednego worka z "innymi kiepskimi mało perspektywicznymi
        kierunkami studiów". Wszystko jest dużo bardziej skomplikowane i złożone - mam
        na myśli to, że pomimo takiego samego wykształcenia ludzie prezentują zupełnie
        inny poziom umiejętności, mają totalnie różne osobowości i stosunek do
        wszystkiego wokół - także do zarabiania pieniędzy - a to własnie przeważnie
        decyduje o ich losie. Jeżeli ktoś jest zaradny to nawet po podstawówce sobie
        poradzi i wykształcenie nie ma tu żadnego znaczenia - przykre jest natomiast to,
        że w Polsce zupełnie nie promuje się ludzi wykształconych. Odnośnie samych
        umiejętności - na socjologii nauczyłem się przede wszystkim skutecznej i dobrej
        komunikacji z ludźmi chociaż nie był to przedmiot obowiązkowy na studiach. Moim
        zdaniem na rynku pracy liczą się dwie rzeczy - umiejętności praktyczne +
        umiejętność sprzedaży. Jeżeli chodzi o umiejętności praktyczne to faktycznie
        absolwenci Politechniki sa pod tym względem lepsi, chociaz to jest duże
        uogolnienie, natomaist jeżeli chodzi o umiejętność sprzedaży to tutaj absolwenci
        Uniwerków są bezdyskusyjnie lepsi ponieważ są z definicji bardziej
        komunikatywni. Sam tez znam kilku absolwentów kierunków mechanicznych, którzy
        zarabiają w Anglii krocie ale mówią "poszłem", albo popełniają kosmiczne błędy
        ortograficzne - ale to też uogólnienie. Wszystko jest sprawą ściśle
        indywiduwalną - nie można wrzucać wszystkich ludzi do jednego worka tylko z tego
        wzgledu, że skończyli ten sam kierunek studiów :).
      • Gość: mikunia Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci IP: *.chello.pl 16.12.06, 14:26
        zgadzam sie całkowicie!
        we wczesniejszych watkach pojawilo sie stwierdzenie, ze na kierunkach
        uniwersyteckich ksztalci sie studentow jedynie dla rozwijania wiedzy, nie jest
        ich celem nauka praktycznych umiejetnosci zawodowych. tylko ze uczelnie w PL
        powinny w ciagu najblizszych lat wprowadzic studia w systemie 3+2, z licencjatem
        bedacym przynajmniej teoretycznie przygotowaniem do zawodu. zdarzylo mi sie
        zobaczyc program takich studiow na moim wydziale (socjologia)i w porownaniu do
        programu studiow 5-letnich liczba przedmiotow "zawodowych" znaczaco wzrostla.
        czy to pozwoli znalezc absolwentom prace? nie wiem, ale wsrod moich znajomych z
        wydzialu NIE ma osoby, ktora pracy nie znalazla (i nie chodzi tu o kelnerowanie)

        a ze na rynku potrzebni sa absolwenci nauk scislych? radze dokladnie przejrzec
        tzw "zawody przyszlosci", humanista tez cos tam dla siebie znajdzie;)
        • Gość: mar_dub Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci IP: *.netcontrol.pl 16.12.06, 14:39
          liczy sie tylko hard science.......reszta to bełkot i moda
        • Gość: Bartolomeo Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci IP: *.broker.com.pl 16.12.06, 18:04
          na studiach politechnicznych taki system juz od dawana: po 3,5 roku inzynier; po kolejnych 2 latach magister inżynier
    • Gość: :) Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci IP: *.icpnet.pl 16.12.06, 15:18
      Studiowałam polonistykę. Nie chcciałam byc nauczycielką i nie jestem. Studia
      były dla mojej przyjemności i frajdy. Od 2. roku, pracowałam. Teraz na tym
      doświadczeniu a nie na studiach opiera się moja praca. I na tej podstawie jestem
      zatrudniania. A studia? Cóż, budzą lekki respekt i z reguły poszerzają moje
      obowiązki (a co za tym i doświadczenie). Z reguły wiąże się to ze słowami: OOO,
      dała radę polonistyce, da radę sobie z tym czy innym zadaniem. Acha, pracuję od
      samego początku we firmach zajmujących się techniką i automatyką przemysłową.
      Jako sprzedawca, konsultant itp.a przy okazji jako "nadzorca" wszelkich
      dokumentów, pism i katalogów: poprawna polszczyzna jest niezbędna jeśli się nie
      chce zrobić z siebie durnia przed klientami. Jakoś ukochanie literatury i
      humanistyczny kierunek studiów nie wpłynęły na moją zdolnośc przyswajania wiedzy
      technicznej (takiej przez duże T:D).
      • r.richelieu Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci 16.12.06, 17:17
        We firmach zajmujesz się sprzedażą automatyki przemysłowej? Znasz się na tym?
        Cóż, po zawodówce też się znają i po przeczytaniu instrukcji obsługi również.
        • Gość: :) Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci IP: *.icpnet.pl 17.12.06, 18:05
          Też się zajmuję rozwiązywaniem problemów konkretnych a nie tylko wyuczeniem na
          pamięc parametrów. Poza tym, gdzie napisałam, że mam poczucie bycią równie dobrą
          jak budowalniec? Nie mam i wiem, że mieć nie będę. Natomiast jestem
          nienajgorszym przykładem tego, że studia nie muszą być podstawą pracy. Mogą być
          bazą pewnych umiejętności i wykształcenia sposobu myslenia. A wiedza konkretna?
          Jak ktoś nie ma smykałki, to tak naprawdę choćby studiował bardzo techniczny
          kierunek, to i tak technik będzie z niego jak z trąby puzon.
      • Gość: otaz Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.06, 03:16
        Nie chce być złośliwy (a pewnie troche tak to będzie wyglądać) ale z tego co
        napisałaś wynika że do pracy od początku poszłaś bez żadnego przygotowania
        (więc zatrudnić Cie mógł ktoś w pracy pokroju burger king), oraz że nie ma ona
        zwiążku z techniką i automatyką przemysłową.

        >Od 2. roku, pracowałam. Teraz na tym
        > doświadczeniu a nie na studiach opiera się moja praca
        Zatem na jakim doświadczeniu opierasz dzisiejszą prace ?

        Ja wiem że jeśli jesteś sprzedawcą musisz wiedzieć co sprzedajesz i trzeba się
        było tego wyuczyć w pracy, ale znajomość parametrów koparki nie czyni Cie
        budowlańcem przecież. Nie zrozum mnie źle, Twój post sprawia wrażenie "studiuje
        polonistyke i bez problemów trudnie się we wszystkim co techniczne".
        • Gość: :) Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci IP: *.icpnet.pl 17.12.06, 18:11
          Pracowałam od początku w dużej firmie. Dostałam tam pracę głównie dlatego, że
          byłam po polonistyce. Ktoś musiał pilnowac wypocin techników,którzy po polsku
          nie potrafili sklecic oferty czy dać opisu do katalogu. Komfort mam ten, że ja
          się pewnych rzeczy, które oni potrafili nauczyłam i jestem w stanie w niektórych
          działaniach ich zastąpić, a katalogi dalej poprawiam (niekiedy również
          merytorycznie). Bo inzynier nie musi się znać na poprawności języka. Ja mam
          poczucie, że na samej polonistyce daleko nie pojadę, więc niejako z musu muszę
          się rozwijać. Ale może to po prostu charakter a nie studia?:D
    • Gość: filolog a tak k! Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci IP: *.netcontrol.pl 16.12.06, 15:20
      Wiem, wiem, w idealnym swiecie wszyscy bylibysmy informatykami. ;)
    • Gość: realista Nie warto studiować prawa, jeśli nie masz pleców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.06, 15:43
      jesli nie masz w rodzinie wzietego prawnika, który cie ustawi - to na
      studiowanie prawa szkoda czasu.

      Szkoda też czasu na studiowanie na politechnice kierunków związanych z
      energetyką. Jezeli nie masz pleców w czymś co jest powiązane z Energetyką, to
      NIGDY tam nie dostaniesz pracy.
    • Gość: uniwersytet Zajmij się swoimi sprawami IP: *.aster.pl 16.12.06, 15:55
      Co za zenujacy post. Co Cie, bubku, obchodzi, jakie studia wybieram?
      Jestem po polonistyce, pracuje jako dyrekor w duzej firmie marketingowej i cos
      mi sie wydaje, ze jestes jednym z tych plytkich naiwniakow, ktorzy wierza, ze
      zaczynajac wyscig szczurow juz w gimnazjum, bedziesz mial wyzsze zarobki zaraz
      po studiach.
      • Gość: tyż derechtor Zapłać dziecko za internet-bo ci znowu odetną. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.06, 16:43
        ;))))
    • Gość: tyż derechtor Oooo...derechtor - yntelygent. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.06, 17:03
      Ze świeżego naboru.
    • gaballa Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci 16.12.06, 18:14
      Sama się nad tym zastanawiam .
      Syn moich znajomych, na życzenie rodziców, poszedł na archeologię. Skończył te
      studia, zle żadnego zaintaresowania i entuzjazmu w tym kierunku nie wykazywał.
      Żeby to cho ciaż była a.Sródziemnomorska anie nasza europejska, gdzie nic
      naprawdę ciekawego się nie dzieje.
      Teraz jest "gryzipiórkiem" w urzędzie państwowym, bo wiedział co go po tej
      archeologii czeka i skończył podyplomowe.
      Jednak jego rodzice są wniebowzięci, bo synuś błyszczy w towarzystwie wiedzą,
      której inni nie mają.
      To, że z trudem zarabia na rodzinę nie ma dla nich znaczenia.
      Podobnie rzecz ma się ze studiami medycznymi. W naszej , kochanej Ojczyźnie
      rzecz jasna.
      • Gość: z. Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.06, 18:23
        dosc dziwne,bo raczej rodzice rzadko pchaja swoje dzieci na archeologię,poza
        tym mysle ,ze warto czasami cos przeczytać z dziedziny wlasnie archeologii
        zanim zacznie sie wysuwac pewne wnioski ,zapewniam cię ,ze "europejska" jak to
        okreslilas ( ciekawe gdzie leży Grecja ...) archeologia jest rownie ,a moze
        nawet bardziej ciekawa niz ta pierwsza.To tyle.
        • gaballa Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci 16.12.06, 22:56
          Archeologia śródziemnomorska zajmuje się także Grecją, która to leży nad
          m.Sródziemnym właśnie i jest arcyciekawa.Studiuje się ją w Poznaniu.To taka
          spuścizna po prof. Michałowskim {badaczem starożytnego Egiptu}.
          Być może wyrzaiłam się nieprecyzyjnie, ale na uniwerku, na którym studiował mój
          znajomy studenci do bólu grzebali w glebie państw w Europie północnej.Raz
          {wówczas} wyróżniającym się asystentom i jednemu studentowi umożliwiono wyjazd
          do Hiszpanii.I nie jestem przekonana, że to był wyjazd w celach stricte
          naukowych. Na szczęście na roku znajomego było tylko 5 osób.
          Wrażenia o tych studiach i ich celowości pochodzą od tego młodego człowieka a
          nie ode mnie. To tyle.
          • Gość: z. Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.06, 12:56
            na szczęście nie musisz mi tłumaczyc kim był prof.Michałowski,po prostu troche
            zdenerwowalo mnie deprecjonowanie tej akurat specjalizacji.pzdr
    • Gość: Rafał Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci IP: *.tktelekom.pl 16.12.06, 18:26
      Faktem jest że bez względu na to czy młody człowiek wybierze studia ścisłe czy też humanistyczne, jego przyszłość w dużej mierze zależy od niego samego. Jeśli będzie miał przekonanie do tego co studiuje, będzie studiował z przekonaniem, że w przyszłości wiedzę ze studiów przełoży na praktyczne umiejętności, to z pewnością nie będzie miał uczucia straconego czasu. Sęk w tym czy rozległą wiedzę, ktoś będzie potrafił i chciał przełożyć na konkretne czyny i umiejętności. Takie studia uczą kreatywnego myślenia tych ktorzy nie chodzą na nie jedynie dla papierka.To wszystko. I cała filozofia na temat bezsensowności studiowania kierunków humanistycznych w jednym momencie runęła....
    • 10xii1948 Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci 16.12.06, 18:39
      skończyłem w listopadzie politologię, do było fajne pięć lat uczenia się tego,
      co ciekawe i rozwijania umiejętności miękkich w działaności w różnych
      organizacjach. zaczynam pracę 2 stycznia. pierwwsza płaca: 2200 netto. jak dla
      mnie ok. pozdrawiam
      • Gość: ciekawy Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci IP: *.idc.net.pl 16.12.06, 19:50
        a co z kierunkiem stosunki międzynarodowe
        • jorge.martinez Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci 17.12.06, 00:52
          Gość portalu: ciekawy napisał(a):

          > a co z kierunkiem stosunki międzynarodowe

          Uzupełniony o podyplomówkę z dyplomacji u Rydzyka i praca w MSZ gwarantowana ;)
    • hasish Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci 16.12.06, 19:59
      tak sobie czytam te wasze posty, ludzi z niby ,,przyszłościowych kierunków''...widac, ze szkoda wam tych imprez i szalonych nocy, hehe. To musicie trochę ponarzekac :) spoko..rozumiem. życie jest życie..każdy wie jakie jest...liczy się szczęście i tyle! a skoro można sobie je uprzyjemnic chocby trochę to czemu nie?! przecież pracę i tak wszyscy znajdą i nie narzkajcie już!! po prostu..chill out:P pozdro dla wszystkich!!!!!!!1
      • Gość: eg wady systemu IP: *.harvard.edu 16.12.06, 20:13
        Dylemat byłby mniejszy gdyby podobnie jak w USA rozbić wyższą edukację na
        stopień w stylu BA (licencjat), w ramach którego można rozwijać pasje i
        kształcić się w "niepraktycznych" kierunkach typu literatura czy filozofia, a
        potem iść na studia zawodowe, np. prawo. Fenomenalnym a nieoczywistym
        połączeniem jest np. biologia i prawo, jest duże zapotrzebowanie na
        specjalistów od prawa patentowego, którzy jednocześnie mają wiedzę merytoryczną
        z danej dziedziny technicznej.
        Kto powiedział że na politologię albo filozofię trzeba poświęcić 5 lat życia???
        pozdrawiam
        • Gość: qwerty Problem z politechnikami IP: *.cust.tele2.se 16.12.06, 20:23
          W Polsce generalnie jest taki problem z uczelniami technicznymi, że swoje
          zadanie widzą jedynie jako nauczanie rzemiosła. Jeśli pojawiają się już jakieś
          pomysły na ulepszenie programu nauczania - zawsze sprowadzają się u nas do
          przekazywania "praktycznej wiedzy". Produkujemy wielu informatyków, którzy łatwo
          odnajdują się na rynku pracy - problem z tym, czy na pewno wiedza i
          umiejętnośći, które posiadają absolwenci to rzczyście są następstwem "wyższej
          edukacji". Rzemiosła można nauczyć się w trakcie pracy.
    • Gość: alicja-aj10 Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.06, 21:16
    • Gość: Tusia Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci IP: *.gorzow.mm.pl 16.12.06, 21:53
      Wszystko wrzuciłaś do jednego worka. Czym są wg ciebie konkretne umiejętności?
      Czy tylko dobra ekonomia itp dają przyszłość? Czyją przyszłość?To fakt,że na
      rynku pracy poszukuje się informatyków,handlowców, technologów itd.,jednakże
      wbrew pozorom potrzebni są DOBRZY pedagodzy, pracownicy socjalni czy
      psychologowie, powtarzam DOBRZY z powołania. Świat pędzi szybko, ludzie
      zarabiają, ciągle pracują; nie mają czasu na prawdziwą komunikację w rodzinie
      czy w ogóle z drugim człowiekiem;nie mają wystarczjąco czasu i predyspozycji na
      rozmowy ze swoimi dziećmi, nie potrafią okazywać uczuć: mają coraz więcej
      problemów w życiu osobistym, są coraz bardziej samotni, coraz więcej jest
      depresji, nerwic, uzależnień, samobójstw, morderstw.Coraz więcej rodziców nie
      jest świadoma, jakie błędy wychowawcze popełnia.W Polsce zaniedbany jest aspekt
      psychologiczny w ogóle.Elementy psychologii powinny być wprowadzane już w
      szkołach podstawowych- oczywiście stosownie do wieku, po to aby człowiek, który
      wchodzi w dorosłe życie potrafił odczytywać ludzi, ich potrzeby a także umiał
      wychwycić wszelkie manipulacje, którym obecnie człowiek tak łatwo
      ulega.Należałoby zająć się dziećmi i młodzieżą wprowadzając innowacyjne
      programy resocjalizayjne, a nie zamykać ich w odosobnionych placówkach i nic z
      nimi nie robić.Nieważne, że uda się uratować 5 osób a nie 500, warto ratować
      meduzy... . A studia socjologiczne to zapewne praktyczny kierunek.Badania w
      różnych sferach społecznych, badania z różnych dziedzin są niezwykle
      pożyteczne. Paradoksem dzisiejszych czasów jest właśnie fakt, iż młodzi, piękni
      i bogaci ludzie potrzebują pomocy, bo nie radzą sobie z emocjami. Coraz więcej
      dzieci jest zaniedbanych.Nazbyt ostro rysuje się nam również rozwarstwienie na
      bogatych i tych zmarginalizowanych, ubogich.Nauki społeczne powinny być
      wreszcie docenione.
      • Gość: mogę być problemem Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.07, 22:35
        ale z Ciebie naiwna humanistka! ślepo wierzysz w nagorsze, nieprzydatnie i nic nie uczące kierunki. niedługo na jednego normalnego pracownika będzie przypadało 3-4 psychologów i socjologów. Szkoda tylko, ze robić nie będzie miał kto, ale tym to juz na pewno sie nie zajmujesz... w końcu, jesteś podnad tym!

        i jeszcze elemnty psychologii w szkołach podstawowych?? buahahahahahaha z tych szkół i liceów, to trzeba wywalić połowę historii i całe wos i wok, a wprowadzić nie jakies humanistyczne lanie wody, które jest lekkie łatwe i przyjemne (wiem, co piszę) ale dać więcej MATEMATYKI i FIZYKI! i oczywiście matura z matmy obowiązkowa i na poziomie. rozwiązałoby to problem nadmiaru studentów politologii, socjologii, pedagogiki, psychologii, ekonomii.
    • Gość: Erasmus Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci IP: *.29-64-87.adsl-dyn.isp.belgacom.be 16.12.06, 22:41
      he, dobre pytanie... ale wiesz, ja studiuje pedeagogike specjalna, a dokładnie
      surdo, i jestem bardzo zadowolona z mojego wyboru!!! wybrałam ten kierunek, bo
      wiem jakie mam predyspozycje i w czym jestem dobra. Niech każdy robi to w tym
      czym jest najlepszy i w czym się sprawdza... a tak często zdażają się straszne
      pomyłki, np psycholog, który ma problemy z samym sobą i nie chce się poddać
      własnej terapii, lekarz bez empatii, szef bez cech przywódczych itp...
      • Gość: mb Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.06, 15:53
        Może trochę nie na temat , ale skłoniła mnie wypowiedż na temat studiujacych
        psychologię .Otóż tak się składa (aczkolwiek nie jestem psychologiem,ale z
        racji zawodu mam kontakt z tym środowiskiem),że wśród psychologów i studentów
        psychologii spotkałam bardzo dużo osób, które same kwalifikowały się do
        leczenia swojej psychiki.Najgłośniejszy przykład , to pewien znany pan pan
        pedofil.Ciekawe, czym kierowały się te osoby wybierając tego rodzaju studia.
        • jorge.martinez Re: Dlaczego ludzie ida na studia bez przyszlosci 17.12.06, 16:23
          Obiegowa wieść głosi, że 2/3 studentów psychologii wybrało ten kierunek, by się
          samemu "uleczyć".
    • Gość: Tadek Po co komu studia ??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.06, 22:52
      Wogóle to po co komu studia. Mam technikum a studia przerwałem (informatyka) bo stwierdziłem że bardziej mnie interesują certyfikaty (CISCO, SAAB). Można w Polsce świetnie zarabiać bez studiów. Często nawet jest łatwiej.

      Pozdrawiam.
      • jorge.martinez Re: Po co komu studia ??????? 17.12.06, 00:39
        Jak będziesz miał nadzieję na awans, a tu się okaże, że żeby być jakimś tam
        dyrektorem czy naczelnikiem trzeba mieć mgr będziesz mógł na własnej skórze
        odczuć odpowiedź na to pytanie.
        • Gość: xyz Re: Po co komu studia ??????? IP: *.ceti.pl 17.12.06, 00:46
          Akurat bedac posiadaczem odpowiednich certyfikatow cisco, nie musisz sie o nic martwic, bo pensje zaczynaja sie w pl od 10k netto.
          • Gość: Tadek Re: Po co komu studia ??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.06, 01:56
            > Akurat bedac posiadaczem odpowiednich certyfikatow cisco, nie musisz sie o nic
            > martwic, bo pensje zaczynaja sie w pl od 10k netto.
            Otóż to. Certyfikat kosztuje około 3k. Zarabiam obecnie 12k na rączkę na miesiąc. I nie pracuję 20 godzin na dobę. 8 godzin i jestem wolny. I po kiego grzyba miałbym być dyrektorem ?????? Żeby wrzodów dostać ?? :D
            • Gość: otaz Re: Po co komu studia ??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.06, 04:37
              Gratuluje szczęścia/umiejętności z powodu takiej pracy. Osobiście nie potrafie
              sobie wyobrazić przedstawionej przez Ciebie sytuacji (12k netto, 8h dziennie,
              brak jakichkolwiek studiów). Tym bardziej trudno jest wyobrazić sobie taką
              sytuacje gdy czyta się pytanie 'Po co komu studia ???????'. Pozdrawiam.
              • Gość: tyż derechtor Jego wujek jest prezesem w tej firmie, więc..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.06, 09:29
                ...jemu nie są potrzebne żadne studia.
                W jego sytuacji wystarczyłyby 4 klasy szkoły podstawowej.
                Ot i cała tajemnica.
            • Gość: xxx Re: Po co komu studia ??????? IP: *.chello.pl 17.12.06, 12:01
              Gość portalu: Tadek napisał(a):

              > > Akurat bedac posiadaczem odpowiednich certyfikatow cisco, nie musisz sie
              > o nic
              > > martwic, bo pensje zaczynaja sie w pl od 10k netto.
              ......> c. I nie pracuję 20 godzin na dobę. 8 godzin i jestem wolny. I po kiego
              grzyba
              > miałbym być dyrektorem ?????? Żeby wrzodów dostać ?? :D

              myślę, że jesteś i będziesz szczęśliwym człowiekiem :)
            • Gość: xyz Re: Po co komu studia ??????? IP: *.ceti.pl 17.12.06, 13:03
              tyko ten cert za 3k raczej nie wystarczy, bo nie uzyskasz dzieki niemu odpowiedniej wiedzy. Chociaz, jak ktos sie uprze to wszystko przerobi w domu bez kursu, kupi laba i tez idzie wszystko pozaliczac :)
            • Gość: Der Reisende Gratuluję Tadek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.06, 12:37
              Gość portalu: Tadek napisał(a):

              > pensje zaczynaja sie w pl od 10k netto.
              > Certyfikat kosztuje około 3k. Zarabiam obecnie 12k na rączkę

              Gratuluję Tadek! 10 k, 8 h - tak, te liczy są imponujące.
              • Gość: you-know-who Re: Gratuluję Tadek IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.12.06, 05:55
                no tak, ale: pewnie musi chodzic codziennie punktualnie do pracy,
                no i (przykro mi o tym wspomniec) mieszkac w kraju gdzie urzednik zapytany
                przez telefon o cene uslugi odpowiada 'niech pan przyjdzie... na pewno sie
                dogadamy'. nie wiem tez, czy moze robic to co chce czy tez szef mu daje robote.
                poza tym: benzyna lotnicza w polsce jest drozsza, zwlaszcza ze placilbym z akcyza.

                nie, to ja juz wole te moje 15k PLN czy iles tam "na reke" (po podatkach) na
                moim uniwerku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka