Dodaj do ulubionych

studenckie zycie :))

IP: *.stegny.2a.pl 14.01.07, 13:07
juz niedlugo bede studentka wiec jestem ciekawa jak wyglada takie studenckie
zycie, czy bardzo rózni sie od tego za czasów szkolnych,czy rzeczywiscie jest
to okres najlepszych imprez?? co sie w Waszym zyciu zmienilo odkad
studiujecie ? piszcie ! ;)
Obserwuj wątek
    • Gość: Paulina Re: studenckie zycie :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 13:31
      nie rób sobie nadziei, studia to okres nauki a nie balowania, chyba,że
      zamierzasz studiowaćna prywatnej uczelni i płacić za przejście na kolejny
      semestr to faktycznie masz duże pole do poPIS-u!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: hehehe Re: studenckie zycie :)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.07, 19:41
        raczej POpisu :)
        jakbys byla chociaz troche mądra to byś wiedziała, ze na np jezykowych,
        informatyce, ekonomi, zarzadzaniu, biznesie itp lepiej isc na prywatne, bo sa
        lepsze warunki a obecnie prestiz uczelni ma male znaczenie i licza sie
        umiejetnosci co jest bardzo dobre.
        Ale ty pewnie studiujesz politologie czy cos, wiec sie nie dziwie, ze
        zazdroscisz innych i dla ciebie wazny jest prestiz, bo i tak z calego roku tylko
        1, gora 2 osoby znajda prace w zawodzie :)
        ps. nie zapominaj ze nie wszyscy musza placic na prywatnych - jest cos takiego
        jak stypendia za dobre wyniki :)

        A balowanie jak balowanie - na poczatku bedzie trudno z tym, bo musi byc odsiew
        kujonow, ktorzy ucza sie na pamiec, wiec wiadomo :)
        • klymenystra Re: studenckie zycie :)) 22.01.07, 22:27
          wskaz mi dobra prywatna filologie.
          • Gość: ave studencka dola :(( IP: *.broker.com.pl 29.01.07, 01:54
            też tak myślałem jak szedłem na studia - imprezy i niekończąca się zabawa

            Prawda jest taka, że wcale to tak pięknie nie wygląda. Pierwszy semestr czy rok
            to jeszcze jeszcze, ale później ludzie już sami od siebie trochę przystopowują.
            Przeżyjesz pierwszą - rozdziewiczającą ;) sesję to zrozumiesz czemu.

            Skąd taki mit? Bo nie chce się pamiętać o nieprzespanych nocach i długich
            godzinach zakuwania, pamięta się za to udane imprezy;)

            Oczywiście imprezy się zdarzają, ale zdecydowanie mniej niż w opowieściach.


            Dodam tylko, ze na polibudzie jestem:D
    • d.y.m.o Re: studenckie zycie :)) 14.01.07, 13:35
      O tak jest super - ucze sie 20 godzin na dobe, sam sobie musze prac, gotowac, prasowac, sprzatac itp. Jest wrecz zajefajnie ;p

      A tak powaznie jest ciekawie, szczegolnie w akademiku. Czas na impreze od czasu do czasu jest a i odpowiedzialnosci czlowiek sie uczy. Ogolnie wszystko zalezy gdzie i czego sie uczysz. Ja jestem na dosc hardcoreowym kierunku/wydziale/uczelni wiec kucia jest od groma. Jednak znajomi z innych wydzialow maja nieustajaca impreze ;p
    • Gość: xxx Re: studenckie zycie :)) IP: *.aster.pl 14.01.07, 13:45
      Heh, chyba w zlym momencie zadajesz to pytanie. Dla mnie w tej chwili studia to
      nauka non stop od polowy listopada do konca stycznia... W moim zyciu zmienilo
      sie sporo, zaczelam sie martwic i miewac doly, na imprezy chodze znacznie
      rzadziej niz w LO :P Ale po sesji pewnie bedzie lepiej ;)
    • wyssana.z.palca Re: studenckie zycie :)) 15.01.07, 19:46
      juz niedlugo, czyli co? za pol roku?
      • Gość: :( Re: studenckie zycie :)) IP: *.net.pl 17.01.07, 17:22
        odkad studiuje...nie mam zycia. powaznie. jakos przestalam wierzyc w
        termin'zycie studenckie'
        • Gość: ./ Re: studenckie zycie :)) IP: *.netcontrol.pl 17.01.07, 18:14
          zalezy co i gdzie bedziesz studiowac, 90% kierunkow/uczelni w polsce to faktycznie 5 letnia impreza, ale jezeli zamierzasz cos osiagnac po studiach to przygotuj sie na ciezeki zapieprz.
    • bateria_sloneczna Re: studenckie zycie :)) 17.01.07, 18:25
      jest takie jakie sobie wybierzesz + jak duży wpływ ma grafik na uczelni/praca
      ;-)
      • Gość: dedede Re: palarnia IP: *.stegny.2a.pl 17.01.07, 22:49
        a jak to jest z paleniem na uczelni? sa palarnie?ile godzin spedzacie codzienne
        (studia dzienne) na uczelni?
        • Gość: Madzia Re: palarnia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.07, 09:34
          Jest palarnia... ale gdzieś:P Niewiem bo nie pale.
          A spędzam hmmm....chwila policze:P
          Cos ok. 20:P malutko:D:D, Ale i tak nauki jest w cholere:P

          POlŚl:) Chemia:)
        • Gość: :) Re: palarnia IP: *.net.pl 19.01.07, 09:36
          palarnia? dygotasz z zimna przed wejsciem:)
        • Gość: Dymo Re: palarnia IP: *.ds5.agh.edu.pl 19.01.07, 10:08
          Na uczelni palisz przed wejsciem. W akademikach sa czasem palarnie ;p Ja na 1 roku srednio spedzam 3-4,5h dziennie na uczelni+jakies 30h na dobe na nauke ;p
          • Gość: As Re: palarnia IP: *.autocom.pl 20.01.07, 19:46
            A ja bawię się co tydzień i w tygodniu też dużo! Ale za to taki ze mnie student
            że jak co roku jestem na pierwszym roku... Muszę się w końcu do roboty wziąść.
    • Gość: yalla Re: studenckie zycie :)) IP: *.146.192.8.ip.airbites.pl 22.01.07, 10:27
      oj zmieniło sie:D przede wszytkim mam swiety spokoj od mojej rodziny, z ktora
      prowadzilam permanentny konfikt. Teraz mieszkam prawie 400 km od domu, moge
      robic co mi sie rzewnie podoba, studiuje to, co sobie wymarzylam,
      konkludujac:zyje jak paczek w masle:D i tego wszytkim przyszlym studentom
      rowniez zycze:D
      • jakaa Re: studenckie zycie :)) 22.01.07, 18:05
        eee tam... zycie studenckie jest superrr :-) nauka praktycznie tylko podczas
        sesji ale nie tylko... a tak to hmm zabawa?! w weekendy a i w tygodniu czesto
        sa :-D jestem na drugim roku jeszcze nie mialam zadnej porprawki, studiuje na
        akademii pedagogicznej i jest dobrze :-) to calkowicie co innego niz liceum...
        oj calkiem cos lepszego :-] sama sie przekonasz!!! trzeba tylko odpowiednio
        zorganizowac sobie czas!
        • oh_angie Re: studenckie zycie :)) 22.01.07, 21:25
          życie studenckie jest jak potwór z Loch Ness - nie istnieje (chociaż niektórzy
          eurodeputowani twierdzą inaczej ;) )
          Pozdrawiam
        • Gość: Dymo Re: studenckie zycie :)) IP: *.ds5.agh.edu.pl 23.01.07, 04:37
          Co do sesji - jest 4:37 a ja dalej siedze w ksiazkach... A pomyslec, ze kiedys nie spanie przez kilka nocy z rzedu to byla dla mnie abstrakcja...
        • Gość: HellHax Re: studenckie zycie :)) IP: *.autocom.pl 24.01.07, 00:58
          to gdzie studiujesz tłumaczy to co napisalas
      • Gość: jupi Re: studenckie zycie :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 17:38
        a ja studiuje w Lublinie i jak dla mnie to nuuudne miasto w dodatku jestem z
        dala od przyjaciól i mi sie tam nudzi bo nie ma gdzie isc:(bu
    • Gość: aśka Re: studenckie zycie :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 23:23
      Moim zdaniem od liceum zmieniło się baaardzo duzo - przede wszystkim inne
      podejście prowadzących do nas i nasze do nauki. Studiuję na takim kierunku, że
      większość ludzi ma w sobie pasję do tego, co robi a rodzi przyjemny klimacik i
      pozytywną rywalizaję. Moim zdaniem o ile ktoś umie sobie dobrze zorganizować
      czas to ma nawet więcej czasu niż w LO. Napewno w moim przypadku studia wiążą
      się z dużo mniejszym stresem niż liceum, nie ma odpytywanek, kolosów kilka w
      semestrze, jest mnóstwo terminów na oddania projektów a przede wsystkim robię to
      co lubię.... jeśli chodzi o imprezy, to przyznaję nie baluję zbyt często, ale to
      wynika chyba z braku częstszych okazji, wychodzi średnio jedna impreza na
      miesiąc... praca w semestrze (taka intensywna, że co 3 noc nie chodzi się wogóle
      spać a w pozostałe śpi się po 2 godziny :/ trwa mniej więcej cały grudzień i
      styczeń do 20.-25. potem spokój, bo sesji praktycznie nie mam :) i ferie do 23.
      lutego
      Jedna ogromna zaleta studiów: jest dużo więcej wolnych dni i nie trzeba chodzić
      na wykłady
      A poza tym ludzie są ciekawsi, więcej się dzieje (wakacyjne wyjazdy, praktyki,
      koła naukowe...) i ogólnie mogłabym tak sobie studiować jeszcze 10 lat, szkoda,
      że studia tylko 6-letnie ;) ale zawsze można coś jeszcze zacząć :)
      • Gość: sss Re: studenckie zycie :)) IP: *.autocom.pl 23.01.07, 11:10
        Dokładnie, studia można jeszcze później jakieś zacząć. Pozdrawiam
        • Gość: Agniecha Re: studenckie zycie :)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.07, 11:41
          Przede wszystkim to (z tego co zaobserwowalam) najwieksza roznica zalezy od
          tego, czy studiujesz w rodzinnym miescie, czy poza domem. Bo wykladowcow
          wszedzie znjadziesz roznych: niektorzy beda o Ciebie dbac lepiej niz w LO a
          niektorzy beda Cie mieli gleboko gdzies.... Moja kuzynka mowi, ze wlasciwie to
          niewiele sie zmienilo dla mnie po przejsciu na studia bo idzie na uczelnie,
          wraca do domu, ma obiadek, pogada z rodzicami i siada do nauki... Tylko imprez
          wiecej... Dla mnie roznica byla kolosalna: nie tylko wyprowadzilam sie z domu,
          ale zamieszkalam z chlopakiem i musze sama zadbac o drobiazgi :) Ale mnie sie
          podoba. Ciesze sie wolnoscia i odpowiedzialnoscia za sama siebie... Na studiach
          mi sie bardzo podoba, bo nikt mi sie historii w koncu nie kaze uczyc. No i
          swietnych znajomych mam :) A zajec mam poki co 20 h w tygodniu, od przyszlego
          tygodnia 27. I kucia tyle ze nie wiedzialam ze tyle mozna... Tutaj to co w LO
          zajeloby rok tu sie robi w miesiac... I to glowne roznice :) Pozdrawiam :)
          (Polibuda Gdanska AIR)
    • Gość: clarq Re: studenckie zycie :)) IP: *.chello.pl 25.01.07, 15:31
      studenckie życie, jak najbardziej chodz tylko w zjazdach (studia zaocze, praca
      w tygodniu). Roznice wzgledem LO:
      - nauka (tzn. robienie sciag) tylko przed sesja
      - nauka (prawdziwa) tylko na przedmioty typu matematyka, ekonometria, itp.
      - palarnia - na kazdym pietrze pomieszczenie oraz przed budynkiem.
      ogólnie jest fajnie.
      • upsolvent Re: studenckie zycie :)) 28.01.07, 00:49
        Gość portalu: clarq napisał(a):
        > Roznice wzgledem LO:
        > - palarnia - na kazdym pietrze pomieszczenie oraz przed budynkiem.

        Urzekła mnie twoja wypowiedź. Normalnie wpędzasz mnie w kompleksy.
    • Gość: (-: Re: studenckie zycie :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 09:29
      zdecydowanie doba jest za krotka
      roboty duzoooo
      czasu malooo
      studia ;-|



      ale i tak jest fajnie :-D
    • joasia_83 Re: studenckie zycie :)) 26.01.07, 11:39
      w czasie sesji to raczej wogóle nie ma się życia (szczególnie gdy studiuje się
      na dziennych i dodatkowo pracuje), ale to trwa miesiąc, więc można wytrzymać. A
      tak jak nie ma sesji to życie towarzyskie kwitnie.
    • Gość: krzychu Re: studenckie zycie :)) IP: *.icpnet.pl 26.01.07, 14:28
      Nie wiem skad to stwierdzenie "studenckie zycie" sie wzielo. Ja studiuje
      dziennie i na uczelni jestem do 17. Potem powrot do domu, zjedzenie kilku
      kanapek i uczenie sie dalej. Podczas LO mialem wiecej czasu dla siebie a teraz
      juz prawie nic. Mysle ,ze to wszystko zalezy od uczelni, kierunku studiow oraz
      czy mieszkasz w akademiku.
      • Gość: Dymo Re: studenckie zycie :)) IP: *.ds5.agh.edu.pl 28.01.07, 01:17
        Studenckie zycie to termin, ktory zapoczatkowaly osoby, ktore poszly na studia tylko i wylacznie dlatego, bo wypada miec wyzsze wyksztalcenie... Wtedy idzie sie na slabszy kierunke/wydzial i ma sie gdzies nauke ale za to ma sie duzo czasu na imprezy. Kiedys studia to byl przywilej - teraz to jest norma.

        Na studia nie idzie sie imprezowac tylko uczyc. Jak sobie teraz pomysle ile mialem czasu wolnego w LO...
        • Gość: clarq Re: studenckie zycie :)) IP: *.chello.pl 28.01.07, 10:16
          a są osoby który przyszły nie po wiedze, a po dyplom. Bo muszą go mieć.
          • Gość: Dodko Re: studenckie zycie :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.07, 12:59
            Ja tam dalej mam nadzieje,ze jak pojde na studie bede mial czas na imprezy,
            dziewczyny,silownie itd.























            • Gość: Dymo Re: studenckie zycie :)) IP: *.ds5.agh.edu.pl 28.01.07, 13:00
              Oczywiscie, ze bedziesz mial... Jednak niektorzy maja nadzieje, ze beda mieli czas tylko na to ;/
            • Gość: HellHax Re: studenckie zycie :)) IP: *.autocom.pl 28.01.07, 13:36
              silownie?? LOL;)
              • Gość: Dodko Re: studenckie zycie :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.07, 13:46
                Nom silownie, a co w tym smiesznego?
                • Gość: Dymo Re: studenckie zycie :)) IP: *.ds5.agh.edu.pl 28.01.07, 14:02
                  To juz zalezy o jaka silownie Ci chodzi ;) Jesli o taka, gdzie sa tylko sztangi itp to - lol. Jednak wiele silowni i klubow fitnes to tez rowerki, wiosla, bieznie itp - a na cos takiego i ja mam zamiar sie po sesji zapisac ;d
                  • Gość: Dodko Re: studenckie zycie :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.07, 14:44
                    > To juz zalezy o jaka silownie Ci chodzi ;) Jesli o taka, gdzie sa tylko
                    sztangi
                    > itp to - lol. Jednak wiele silowni i klubow fitnes to tez rowerki, wiosla, bie
                    > znie itp - a na cos takiego i ja mam zamiar sie po sesji zapisac ;d

                    No jasne ,ze na taka silownie gdzie sa sztangi,bez sztangi nie ma
                    cwiczen ;),ale nie bede mial nic przeciwko jesli bedzie polaczona z klubem
                    fitnes (przynajmniej bedzie mozna na co zawiesic oko miedzy seriami :)

    • kate-gun Re: studenckie zycie :)) 28.01.07, 18:12
      kochaaaana, dla mnie zycie zaczelo sie na studiach :)))))
      nigdy wczesniej nie prowadzilam tak bujnego zycia towarzyskiego jak teraz.
      imprezy, wyjscia, spotkania przed, pomiedzy i po zajeciach...te poranne wyklady
      po imprezie...spanie na lawce, z Red Bullem w reku... te dlugie rozmowy o zyciu
      do bialego rana, przy hektolitrach piwa...te zimowe wyjazdy w gory ze
      znajomymi, ahhhh szkoda, ze jeszcze tylko 1,5 roku zostalo.

      a moj kierunek uwaza sie powszechnie za b.ciezki. ale sama nauka to nie
      wszystko, trzeba miec jakies swoje zycie, zeby upatrywac we wszystkim sens,
      zeby miec o czym wnukom opowiadac. wszystko jest dla ludzi i da sie pogodzic
      przyjemne z pozytecznym.
      • Gość: Dodko Re: studenckie zycie :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.07, 18:42
        Jaki kierunek kate-gun studiujesz? :)
      • upsolvent Re: studenckie zycie :)) 28.01.07, 23:57
        kate-gun napisała:
        > kochaaaana, dla mnie zycie zaczelo sie na studiach :)))))
        > nigdy wczesniej nie prowadzilam tak bujnego zycia towarzyskiego jak teraz.
        > imprezy, wyjscia, spotkania przed, pomiedzy i po zajeciach...te poranne
        > wyklady
        > po imprezie...spanie na lawce, z Red Bullem w reku... te dlugie rozmowy o
        > zyciu
        > do bialego rana, przy hektolitrach piwa...te zimowe wyjazdy w gory ze
        > znajomymi, ahhhh szkoda, ze jeszcze tylko 1,5 roku zostalo.
        >
        > a moj kierunek uwaza sie powszechnie za b.ciezki. ale sama nauka to nie
        > wszystko, trzeba miec jakies swoje zycie, zeby upatrywac we wszystkim sens,
        > zeby miec o czym wnukom opowiadac. wszystko jest dla ludzi i da sie pogodzic
        > przyjemne z pozytecznym.

        Tylko uważaj, kochana, żebyś nie przedobrzyła z tymi imprezami i bujnym życiem
        towarzyskim, bo potem będziesz wzorem innych frustratów zakładać na Forum Praca
        wątki w stylu "skończyłam studia, a nikt mi nie chce dać PORZĄDNEJ pracy w kraju
        i muszę wyjeżdżać do Anglii czy Irlandii zasuwać jako popychadło".
        • kate-gun Re: studenckie zycie :)) 29.01.07, 02:07
          zwroc uwage, ze napisalam:

          >wszystko jest dla ludzi i da sie pogodzic przyjemne z pozytecznym.

          co nasuwaloby wniosek, ze na studiach radze sobie dobrze. ale dzieki za rade.
    • Gość: andzia Re: studenckie zycie :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 11:18
      czesc jesli trafisz na fajnych ludzi, ktorzy sensu zycia nie upatruja tylko i
      wyłącznie w książkach, ale wiedza ze studia to tez zabawa, wyjazdy, spotkania i
      imprezy do bialego rana to przezyjesz jeden z najwspanialszych okresów w swoim
      zyciu!!!:) u mnie I rok to bylo takie docieranie sie z ludzmi, zapoznawanie sie
      itp. II rok to byla jedna wielka impreza :))) pomimo, że nauki było bardzo
      duzo, ale jesli sie chce to mozna polaczyc wszystko i sie uda:)III rok byl
      troche spokojnieszy, IV tez, no a V hmmm zycie idzie juz w inna strone, praca
      mgr, juz sie mysli co dalej, ale na piwko ze znajomymi tez znajduje czas choc
      juz nie do bialego rana niestety:)pozdrawiam i zycze Ci samych miłych chwil
      podczas "studenckiego życia"!!!!
    • Gość: życie życie Re: studenckie zycie :)) IP: 213.134.181.* 01.02.07, 20:27
      media.wp.pl/kat,43236,wid,8711547,wiadomosc.html?rfbawp=1170357747.534&ticaid=13255
      :-) studenckie życie :-)
      • gosc10001 Re: studenckie zycie :)) 21.06.07, 17:12
        Coz sie zmienilo...troche doroslosci, samemu trzeba zabiegac o swoje
        sprawy...Duzo imprez bylo w pierwszym polroczu.,..nigdy tyle nie
        imp[rezowalam...tak 3 razy w tygodniu, a poza tym zaden wieczor w domu, zawsze
        cos sie robilo...nowi ludzie, nowe pomysly...niezaleznosc piekna:))Wiecej
        wyjezdzalam...a najwazneijsze--wspaniali ludzie:)Milosc przyszla:)Juz szybko, bo
        na poczatku...
    • duzy.wielki.chomik Re: studenckie zycie :)) 21.06.07, 17:42
      Zadałaś to pytanie w kiepskiem momencie, bo podczas sesji - mało teraz dostaniesz obiektywnych odpowiedzi.
      Jest inaczej niż w liceum; zazwyczaj więcej wolności (nawet przy mieszkaniu z rodzicami), ale też większa konieczność ponoszenia odpowiedzialności za swoje wybory. Taki przykład: Kiedy w LO 3/4 klasy nie zaliczyło klasówki, to zazwyczaj (przynajmniej u mnie, a chodziłem do "renomowanego" LO) większy problem miał nauczyciel, na studiach - odwrotnie.

      Najgorsza jest sesja, poza tym bywa różnie, ale imprezy też się zdarzają. Czasem dwie w tygodniu, czasem przez trzy miesiące ani jednej ;).
      Dla mnie sesja właśnie się skończyła i jedziemy ze znajomymi z roku PIĆ :D.
      Zdrówka!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka