Dodaj do ulubionych

Pytanko do studentów..

24.01.07, 19:40
Mam pytannko. Czy nauka na medycynie polega tylko na wkuwaniu na pamięć
kolejnych tomów podręczników? Czy może jest to także nauka polegająca na
zrozumieniu jakichś niewyobrażalnie trudnych zagadnień? Jeżeli tak to jaki
jest stosunek (chodzi o ilość materiału) jednego do drugiego??????
Pytam z ciekawości.. Dzięki:)

Obserwuj wątek
    • domeel82 Re: Pytanko do studentów.. 24.01.07, 20:08
      Trzeba wkuwać na pamięć tomy podręczników i rozumieć to co się wkuwa. No
      przynajmniej ja nie wyobrażam sobie nauki bez zrozumienia.
      • bolek515 Re: Pytanko do studentów.. 24.01.07, 21:00
        domeel82 napisał:

        > Trzeba wkuwać na pamięć tomy podręczników i rozumieć to co się wkuwa. No
        > przynajmniej ja nie wyobrażam sobie nauki bez zrozumienia.

        Oczywiście że tak. zgadzam się w 100% i też sobie innej nauki nie wyobrażam.
        Chodzi mi o to czy napotkałeś na jakieś bardzo trudne do zrozumienia tematy i
        czy dużo takowych występuje na medycynie, czy jedyną trudnością na tym kierunku
        jest ilość materiału do przyswojenia??

        Pozdr
        • sonic84 Re: Pytanko do studentów.. 24.01.07, 21:19
          bolku dominuje niestety wkuwanie na pmaięć.Chodzi mi o to czy napotkałeś na
          jakieś bardzo trudne do zrozumienia tematy i
          > czy dużo takowych występuje na medycynie, czy jedyną trudnością na tym kierunku
          nie spodziewaj się że napotkasz na jakieś skomplikowane zagadnienia nic z
          tego..wszytsko jest stosunkowo łatwe do zrozumienia.nauka na tych studiach
          opiera się głownie na pamięci więc nie jest to kierunek intelektualnie
          rozwijający i stymulujący ale mimo wszytsko ja nie zamieniłabym go na zaden
          inny.pozdrawiam
    • ray-of-light Re: Pytanko do studentów.. 24.01.07, 21:59
      Ciekawe pytanie, bo retoryczne :)

      Przez pierwsze 2 lata tak to wygląda. Nie wiem jak jest na dalszych latach,
      wkrótce (mam nadzieję) się przekonam. Tu nie chodzi tylko o kucie na pamięć -
      trzeba też rozumieć co sie czyta i maksymalnie dużo zapamiętać bo wszystko to
      czego się uczysz na pierwszych lata to PODSTAWA do dalszej nauki. Nie zrozumiesz
      patomorfologii jeśli nie nauczysz się histologii, nie będziesz dobrym z
      chirurgii jesli nie posiedzisz nad Bochenkiem z anatomii. Dlatego trzeba jak
      najwięcej wynieść z tych dwóch pierwszych lat, bo potem nie ma czasu żeby do
      tego wrócić - są inne, ciekawsze zajęcia, podczas których wcześniej zdobyta
      wiedza będzie od ciebie wymagana.

      Nie ma generalnie "trudnych zagadnień". Medycyna to medycyna, jeśli czujesz się
      "w tym" to zrozumiesz nawet najbardziej zawiłe rzeczy (no chyba że ośrodkowy
      układ nerwowy z anatomii...) :) Trzeba to od początku pokochać, albo dać sobie
      spokój, bo po co marnować swój czas, zdrowie i pieniądze rodziców?

      Co do objętości książek to jedne czyta się wolniej drugie szybciej. Są fajne
      rzeczy do czytania, a niektóre nużą po paru stronach. Musisz się do tego
      przyzwyczaić, nieważne czy ci się to podoba czy nie - musisz się tego nauczyć
      żeby zaliczyć. Poza tym, te studia są o tyle specyficzne, że przez cały ich
      okres, w kółko bazujesz na tych samych rzeczach - tu nic się nie zmienia w
      podręcznikach, dowiadujesz się tylko nowych rzeczy i rozbudowujesz już zdobytą
      wiedzę.

      Choć wykańczające, to piękne są te studia.

      :)
      • bolek515 Re: Pytanko do studentów.. 24.01.07, 23:58
        Dzięki.. Musze przyznać, że się podbudowałem Waszymi wypowiedziami:) Szczerze
        mówiąc to moje pytanie wynikło z faktu, że chyba za dużo ostanio zaglądam do
        fizyki:) ale cóż skoro się nie chciało uczyć w liceum to teraz trzeba wszystkie
        zaległości nadrobić w pól roku:) Będzie ciężko ale medycyna zaczyna mnie coraz
        bardziej kręcić i dzięki temu mam motywacje do pracy. Jednak chce się jak
        najwięcej dowiedzieć o tych studiach.

        Jeżeli macie jakieś swoje przemyślenia i ciekawe opinie związane ze
        studiowaniem na medycynie to chętnie posłucham, a raczej poczytam:)

        Mam jeszcze jedno pytannko. Sporo się nasłuchałem, że zmorą studentów medycyny
        jest bifizyka:\ Czy to prawda??? Jeśli nie to jakich przedmiotów powinni sie
        obawiać przyszli rekruci??

        Dzięki. Pozdrawiam i życze sukcesów:}
        • rozowy_pysiek Re: Pytanko do studentów.. 25.01.07, 12:09
          To nie jest tak że zmorą stud. med. jest biofizyka... mnie nie przysporzyła ona
          żadnych problemow Wszystko zależy od człowieka (czyt. Ciebie) Jesli Tobie fizyka
          przysparza trudności być może na studiach będziesz miał z nią problem ale też
          niekoniecznie :) bo to zupełnie inna fizyka niż w LO

          Dużo zależy też na kogo trafisz, do jakiej uczelni pójdziesz.... itd.

          Każdy jest inny i każdy ma problem z czymś innym.

          Wszystko jest do nauczenia i do zrozumienia. Nie ma nauki bez zrozumienia. Do
          samego głupkowatego i bezmyślnego wkucia TEGO JEST PO PROSTU ZA DUżO! Dlatego
          trzeba sobie pomagać... :) wyobraźnią skojarzeniami wierszykami itd. :)

          Kiedy pytasz jakich przedmiotow trzeba się obawiać każdy powie Ci coś innego, bo
          każdy z nas ma w różnym stopniu opanowaną wiedzę i jak napisałam wyżej problem z
          czymś innym. I w końcu od dr, prof. na ktorego trafisz zależy czy będziesz miał
          problem z przedmiotem czy tez nie. Jedni są konowalami, inni są normalni i się
          nie czepiają szczegolow iszczegolikow ze swoich publikacji ;) Jak w zyciu....
          różni ludzie, różne charaktery itp.

          Nie zmieniłabym kierunku ;) mimo że czasem jest ciężko :) pozrd.

          • lionne7 Re: Pytanko do studentów.. 25.01.07, 17:30
            Zgadzam się: KAŻDY JEST INNY, ma inny sposób nauki, każdemu inne przedmioty
            sprawiają trudność.

            Np. ja nigdy nie lubiłam fizyki, więc nauka biofizyki (szczególnie na egzamin)
            także sprawiała mi trudność - pewnie to sprawa psychiki i podejścia:) To nie
            jest przedmiot bardzo trudny, ale chyba większość ludzi nie przepada za fizyką
            i dlatego więcej osób nie zdaje biofizyki w 1. terminie niż np. histologii.


            Jeśli chodzi ogólnie o naukę na medycynie, to na pewno jest BARDZO DUŻO
            MATERIAŁU do nauczenia się (nie tylko do zapoznania się). Jest więcej
            szczegółów, nowych terminów, pełno specyficznych słów. Ale ja uważam, że to w
            wiekszości nie wymaga nauki na pamięć. Oczywiście to czego uczysz się na I roku
            musisz zapamiętać na całe życie (nie 100% materiału ale większość), ale
            przecież tak jest na każdym kierunku.

            Dla mnie "nauka na pamięć" oznacza bezmyślne "wkuwanie" albo coś w rodzaju
            uczenia się wiersza - trzeba go przy recytacji powtórzyć słowo w słowo. Ucząc
            się anatomii musisz zapamiętać pewne określenia (np. nie tylko : okrężnica -
            colon ale też że ma "haustra coli") ale np. przebieg możesz sobie wyobrazić
            (łatwiej jesli jesteś wzrokowcem i zapamiętasz z atlasu:)). Pracę serca (kiedy
            skurcz przedsionków, komór, rozkurcz) po przeczytaniu i zrozumieniu, opowiesz
            własnymi słowami. Oczywiście są rzeczy łatwiejsze i trudniejsze, są też takie
            które choćby z powodu przeładowania materiału większość osób uczy się na
            pamięć, ale moim zdaniem jednak NAUKA NA MEDYCYNIE PRZEDE WSZYSTKIM POLEGA NA
            ZROZUMIENIU.
            • medyk-z-lublina Re: Pytanko do studentów.. 26.01.07, 14:21
              W Lublinie z biofizyki jest tylko zaliczenie, znacznie ułatwia to życie na 2
              roku...
              • anit22 Re: Pytanko do studentów.. 26.01.07, 19:23
                Na AMWaw tez tylko zaliczenie. NIgdy nie slyszalam zeby biofiz byla jakims
                postrachem, Zwykly, upierdliwy przedmiot, sa znacznie gorsze do stresowania sie;)
    • bolek515 Re: Pytanko do studentów.. 25.01.07, 18:12
      widze że mimo trudności nie żałujecie swojego wyboru:) mam nadzieje że tak
      bedzie i ze mną (jeśli się oczywiście dostane:)

      Pozdrawiam przyszłych lekarzy:);)
      • ekhe Re: Pytanko do studentów.. 29.01.07, 09:13
        w białym biofizyka na jest na 1 roku... konczy sie egzaminem... i jest to spory
        problem... moze nawet nie chodzi o sama wiedze ale o to ze tradycyjnie w 1
        terminie 70% oblewa to... taka tradycja.. no ale mozna sie z tego wygrzebac...
        podobno...
        • szekiera Re: Pytanko do studentów.. 05.02.07, 20:28
          w Lodzi tez na pierwszym, rowniez egzam i tylez samo oblewa ;) mnie sie jakos udalo... ale niektorzy wspominaja zdawanie biofizy gorzej nawet niz farmakologii ;]
    • zielony_groszek Re: Pytanko do studentów.. 06.02.07, 12:50
      w Gda biofiza na II roku z egzaminem w zimowej sesji i 50% w tym roku poległo na pierwszym terminie. Wracając jeszcze do stwierdzenia że trzeba wszystko pamiętać z pierwszego roku to też nie jest całkiem tak. Z tego co wiem to np. embriologia z taką szczegółowościa jak my mamy ( bo w Gda to odzielny przedmiot ) nie bedzie jakoś specjalnie przydatana. Poza tym do wielu rzeczy można wrócić, doczytać itd. Nie ma powodu do płaczu jak zapomni sie przez wakacje jak przebiega jakiś tam nerw bo ci to przypomną na III roku na klinicznej, a powstawanie krwinek powtorzysz na fizjołach na II a funkcje peroksysomu poznasz dogłębnie na biochemii i tak dalej...
      • encorton1 Re: Pytanko do studentów.. 06.02.07, 15:47
        hehe jak ja byłem na 2 roku to był system taki, że zaliczone chyba na 3.5 albo
        4 obydwa koła zwalniały z egzaminu. System ten obowiązywał już jakiś czas i
        sprawdzał się dosyć dobrze, ale coś im na biofizyce nie wyszło i na moim roku
        nagle ok 50 - 60% roku było z egz zwolnionych. I tak zupełnie przypadkowo :) od
        tego czasu podobno zdawalność zaczęła drastycznie maleć.

        > Wracając jeszcze do stwierdzenia że trzeba wszystko pamiętać z pierwszego
        > roku to też nie jest całkiem tak.

        Powiedziałbym nawet, że trudno znaleźć kogoś kto coś z 1 i 2 roku pamięta. Z
        całym szacunkiem dla embriologii ale nie pamiętam aby kiedykolwiek mi się do
        czegoś przydała. Budowa peroksysomu jest równie przydatna jak fizyka kwantowa.
        Anatomii i tak zawsze trzeba uczyć się od nowa, powstawanie krwi tak samo. Po
        prostu to, co jest na 1 i 2 roku to pewien kanon, który się nam wtłacza po to
        abyśmy zaczeli zjawiska w oganizmie rozumieć. Potem tę widzę się w większości
        zapomina ale rozumienie zostaje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka