Gość: l IP: *.19.165.20.osk.enformatic.pl 11.02.07, 13:23 Czy prawdą jest,że na prawie trzeba "kuc na blachę" tysiące stron, czy tylko tak mówią? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Nie prawnik Re: do studentów prawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 13:31 Prawda. Dlatego prawnicy to miernoty, sama pamieciowka ,0 inteligencji. Wystarczy twardy tylek do siedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trollgumma Re: do studentów prawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 13:39 Gdyby chodziło tylko o wykucie, to te studia należałyby do łatwych i przyjemnych.Poza posiadaniem twardej dupy trzeba jeszcze rozumieć czego sie uczy i umieć to później zastosować. Ale fakt, trzeba bardzo dużo rzeczy pamieciowo opanować. Odpowiedz Link Zgłoś
mx-5 Re: do studentów prawa 11.02.07, 13:40 Myslalem, ze wchodzie trzeba rozumiec czego sie uczy. To jakby powiedziec: tak no, ja mam serce, niezle co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studentka Re: do studentów prawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 12:49 kuć,kuć i kuć...,ale da się wytrzymać jakos;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lombardino Re: do studentów prawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.07, 14:13 Bredzisz.Piszesz o rzeczach,o których nie masz pojęcia.To prawda,że na studiach prawniczych jest sporo wkuwania-tyle że wykonywac zawód prawniczy można dopiero po aplikacji-a ta(będąca przygotowaniem do wykonywania takiego zawodu) z ,,pamięciówką''nie ma już nic wspólnego...Zresztą,jak wystrczy wkuc-to mam propozycję-naucz się na pamięc ksh,a potem idż np.reprezentowac spółkę w postępowaniu w/s gospodarczych...Zobaczysz,ile ci da,że umiesz na pamięc przepisy :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nie prawnik Re: do studentów prawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 15:23 To żadnen argument. To samo sie tyczy lekarzy, programistów, ekonomistów wszystkich. Tyle że taki informatyk siedzi i rozwiązuje problemy i zagadki, to prawnicy siedzą i kują na pamięć by poźniej dostać się do kancelrii tatusia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trollgumma Re: do studentów prawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 15:31 Prawnicy też rozwiązują problemy i zagadki - kazusy, sytuacje z życia, trudniejsze od niejednego zadania informatyka. Z prawnika, który nie umie użyć wiedzy nie ma pożytku. Aby dostać sie na aplikacje i zdać egzamin na adwokata, sedziego czy radcę należy wykazać sie umiejetnosćią myślenia i własnie rozwiazywania problemów - czyli sama praktyka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Inf Re: do studentów prawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 15:39 > Prawnicy też rozwiązują problemy i zagadki - kazusy, sytuacje z życia, > trudniejsze od niejednego zadania informatyka. Buahahahaha! :D Pocieszajcie się, pocieszajcie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lombardino Re: do studentów prawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.07, 17:39 Nie wiem czy problemy które prawnik(nie student prawa na studiach!)musi rozstrzygac w swojej pracy zawodowej sa trudniejsze niż zadania inf.-no wg.jakiego kryterium to ustalic?Natomiast bawi mnie,ze ktoś nie majacy pojęcia o realiach pracy adwokata czy radcy(poza tym wyniesionym z amerykańskich filmów o prawnikach:D)twierdzi,ze zadnych problemów rozwiazywac oni nie musza.Skoro to takie proste-to dlaczego usługi prawne sa takie drogie?Dlaczego ludzie tyle za nie płaca-przecież każdy poradzi sobie spokojnie samemu z interpretacja i stosowaniem prawa...:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sundry Re: do studentów prawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 15:39 Uwielbiam wątki tworzone na temat studentów prawa,przez nie-studentów prawa:/Czy studentom medycyny,którzy też mnóstwo uczą się na pamięć i mają rodziców-lekarzy,też to wytykacie? Trzeba było iść na prawo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzanna Re: do studentów prawa IP: 83.168.104.* 11.02.07, 15:37 Nie masz zielonego pojecia o studiach prawniczych. Pamieciowka jest tak samo jak i na medycynie ale na egzaminie rowniez sa kazusy, tj. zastosowanie teorii w praktyce. Na medycynie tez maja zadanie typu np. z opisu objawow maja wytypowac chorobe. Tak przynajmniej slyszalam od kolezanki. Wam sie wydaje ze wystarczy tylko bezmyslnie wykuc i po problemie. Sprobuj sam wykuc bez myslenia (skojarzen) kpk i za dwa dni zdac egzamin! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pra Re: do studentów prawa IP: *.merinet.pl 18.02.07, 21:02 nie czarujmy się u nas studia prawnicze nie przygotowują do wykonywania zawodu jest za mało stosowania teorii w praktyce -cazusy a przecież nigdy nie było tak ze wszyscy dostawali się na aplikacje i nie bedzie część prawników musi znależć zatrudnienie poza kancelariami sądem Odpowiedz Link Zgłoś
tuniatunia Re: do studentów prawa 19.02.07, 18:08 A skad pomysl ze studia prawnicze maja same w sobie przygotowywac do wykonywania zawodu? Od praktyczneo przygotowania sa wlasnie aplikacje, a studia maja dac po temu podwaliny teoretyczne. Inna zupelnie sprawa jest kwestia "dostawalnosci sie" na aplikacje. T Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lombardino Re: do studentów prawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.07, 17:30 Brawo-widzę,że logika u ciebie na wysokim poziomie...Mozesz wyjaśnic jaki jest związek między kuciem a kancelarią tatusia-czyżby tatuś bez kucia nie chciał przyjąc?;to jakiś zły tatuś...:DD Zresztą naprawdę nie znasz informatyków pracujących w firmach swoich rodziców/innych krewnych? A co do rozwiązywania problemów-wg.ciebie, radca prawny czy adwokat,przygotowując się np.do reprezentacji klenta przed sądem(w sprawie spornej)nie musi takich problemów(zarówno faktycznych,jak iprawnych,powstałych np. na tle wykładni jakiegoś przepisu)rozstrzygac?Widze,że twoje pojęcie o pracy prawnika jest duze:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Inf Re: do studentów prawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 17:36 Nie kompromituj się :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lombardino Re: do studentów prawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.07, 17:41 Widze,że podyskutowac merytorycznie nie jestes w stanie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Inf Re: do studentów prawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 17:51 Jak mam dyskutować z ludźmi którzy nigdy w życiu nie zrozumieją czym jest wzór Mansfielda-de Boora-Coxa, gdyż są ograniczeni z góry przez ich IQ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lombardino Re: do studentów prawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.07, 18:04 Cieszy mnie,że nareszcvie znalazłeś merytoryczny argument:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Inf Re: do studentów prawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 18:06 Też się cieszę i podziwiam fakt iż chce Ci się gadać samemu ze sobą :) EOT. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sundry Re: do studentów prawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 20:01 Inf,co Ci przeszkadza,że ludzie studiują prawo? Ktoś ze studentów prawa Ci dokuczył?Mnie zupełnie nie przeszkadza,że uczę się na pamięć,a mój tata nie jest prawnikiem:)do studentów innych kierunków też nic nie mam,każdy studiuje to co chce:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studentka Re: do studentów prawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.07, 11:52 wydaje mi sie ze Inf po prostu nie dostal sie na prawo i teraz sie wyzywa natych ktorzy maja szczescie to studiowac.skoro wystarczalo by samo wkucie na pamiec materialu to po co mialby istniec taki kierunek studiow kiedy ludzie usieldliby wkuli kodeksy na pamiec i "byli przygotowani do pracy prawnika".wiesz Inf to ze napisales jakas nazwe nie znaczy ze wiesz co ona oznacza ja tez moge walnac Ci jakas nazwe zwiazana z prawem i sprawdzimy twoja wiedze.a pozatym z calym szacunkiem dla inforamtykow i studentow tego kiedrunku uwazam ze o wiele wiecej ludzi umie w stopniu conajmniej dobry poslugiwac sie komputerem a znajomoscia prawa nie kazdy moze sie pochwalic a napewno nie osobo w wieku 15 lat ktore nie raz potrafia cuda robic z komp. a o prawie nie maja pojecia!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: do studentów prawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.07, 18:09 Prawo to arystokracja jeśli chodzi o kierunki humanistyczne i nic tego nie zmieni. kierunki techniczne wcale nie są najlepiej opłacane, wyjątkiem jest informatyka, na której specjalistów istnieje spory popyt. Ale i to się zmieni, bo na zachodzie informatycy wcale nie zarabiają dwu lub trzykrotnej pensji krajowej tak jak w Polsce. Myślę ze wraz z zalewem specjalistów od informatyki rynku pracy ( tak jak kiedyś tych od marketingu) płacę polecą na łeb na szyję. Prawo jest w modzie od... tysięcy lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inny inf. Re: do studentów prawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.07, 09:00 Inf oczywiście przesadza z krytyką studnetów prawa, ale jedno jest pewne - student informatyki poradziłby sobie na prawie, a ten drugi na informatyce raczej nie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lombardino Re: do studentów prawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.07, 09:40 Ale można wiedziec,skąd taki weniosek?Ile znasz osób,które skończyły prawo,a następnie nie były w stanie skończyc informatyki?Ja,nawiasem mówiąc,mam na roku sporo znajomych,którzy w liceum byli w klasie mat.-fiz(ja byłem w ogólnej);Jesteś w stanie wykazac,to co piszesz,czy to tylko takie pisanie,żeby poprawic sobie nastrój? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inny inf Re: do studentów prawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.07, 16:00 Nie tak agresywnie, jak zmienisz ton to porozmawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lombardino Re: do studentów prawa IP: *.ghnet.pl 15.02.07, 19:05 Ależ nie ma we mnie żadnej agresji...Jeśli mój post taki się wydawał,to przepraszam:)Po prostu,na studiach prawniczych są różni ludzie i nie wszyscy mają wstręt do matematyki(ja np.nie mam);na pewno nie wszyscy studiujący prawo daliby sobie radę na informatyce,ale wg.mnie sprzeczne z rzeczywistością jest twierdzenie,że nikt by sobie tam nie poradził,czy że większość by sobie nie poradziła...znam parę osób,które w liceum były z matmy bardzo,, średnie''i jakoś informatykę studiują(na państw.uczelniach) Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lombardino Re: do studentów prawa IP: *.ghnet.pl 15.02.07, 19:11 No i na studiach prawniczych jest przecież logika(wiem,że w zakresie znacznie węższym niż na inf.),bez której,bez której znajomości,zresztą,wg.mnie nie da się dokonać prawidłowej interpretacji tekstu prawnego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inny inf. Re: do studentów prawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.07, 20:12 No teraz uważam, że postawiłeś sprawę troche rozsądniej. Moja poprzednia teza wynikała z tego, iż w moim przekonaniu do matematyki i innych przedmiotów ścisłych trzeba mieć jednak pewne predyspozycje i zdolności, a w przypadku przedm. humanistycznych w dużej mierze wystarczy troche samozaparcia i nie oszukumy się - nauki pamięciowej. Wiem, że to pewne uproszczenie, dlatego nie twierdzę, że każdy student prawa nie poradziłby sobie na informatyce. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zniesmaczony Re: do studentów prawa IP: *.gemini.net.pl 20.02.07, 10:57 Prawo nie jest typowym kierunkiem humanistycznym. Warunkiem sukcesu jest umiejętność dostrzegania i rozumienia całego systemu, sprawne kojarzenie elementów rozsianych często w odległych od siebie miejscach. Z tego punktu widzenia studiowanie prawa ma zdumiewająco dużo wspólnego ze studiowaniem informatyki. Nie są to zresztą odosobnione przypadki, gdy prawnik studiuje infę jako drugie kierunek i odwrotnie. Jak pamiętam, na studiach prawniczych zazwyczaj najlepiej sobie radzą ludzie po mat-fizie. Postrzeganie studiów prawniczych jako polegających na pamięciowym opanowaniu jakichś obszernych tekstów to nieporozumienie. Egzaminy tez nie polegają (w każdym razie na porządnych wydziałach) na odtwarzaniu z pamięci kilometrów tekstu, lecz na badaniu umiejętności syntezy i analizy. Coraz szerzej stosowana w całej Polsce metoda kazusowa wymaga umiejętnosci zastosowania wiedzy. Ktoś, kto się tylko "obkuł na blachę" jest wówczas bez szans. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lala Re: do studentów prawa IP: *.pronet.lublin.pl 15.02.07, 11:01 bardzo kurde smieszne, powiem ci tyle ze studiuje prawo a jesli chodzi o owe wzory to tez wiem o co chodzi i co ze niby prawnik to jakis cyborg cy wykuje na pamiec i ma wszystko z glowy???? nie badzcie ludzie ograniczeni, to ze studiuje sie prawo czy w ogole cos innego nie ogranicza na inne dziedziny.... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hav Re: do studentów prawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 00:51 Gość portalu: Nie prawnik napisał(a): > To żadnen argument. > To samo sie tyczy lekarzy, programistów, ekonomistów wszystkich. > Tyle że taki informatyk siedzi i rozwiązuje problemy i zagadki, to prawnicy > siedzą i kują na pamięć by poźniej dostać się do kancelrii tatusia. ale musisz byc nieszczesliwym, zagubionym czlowiekiem... rownie dobrze ja moge powiedziec ze taki informatyk totylko wkuwa algorytmy (pewna ich ilosc) ktore potem stosuje jak maszynka, natomiast prawnicy rozwiazuja niemozliwe niekiedy kazusy( i prawda!) ale nie pisze, boja w przeciwienstwie do ciebie nie odczuwam poczucia wyzszosci. kazdy studiuje co chce/co jest zgodne z jego zainteresowaniami czy talentami.I basta. ps. ja akurat mam w rodzinie prawnika - gwarantuje Ci, nikogo nie okrada, uczciwie zarabia swe pieniadze. No ale co bede dyskutowal, wy tylko widzicie wszedzie nepotyzm i kolesiostwo.. Odpowiedz Link Zgłoś
michal_powolny1 Re: do studentów prawa 13.02.07, 16:59 Ha,ha,ha. Bardzo śmieszne i zabawne. Widzę że ci wszystko z rodziną kojarzy. No fajnie. Masz na to co piszesz dowody? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zniesmaczony Re: do studentów prawa IP: *.gemini.net.pl 19.02.07, 12:13 Facet, ty pojęcia nie masz - jak widać. Odpowiedz Link Zgłoś
gastropoda Re: do studentów prawa 01.03.07, 23:19 nie prawda.Bardzo rozwijajace osobowosc studia.Ja jestem biologiem ,syn na 2 roku prawaUŁ ,opowiada naprawde b.ciekawe rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: nieprawda n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 22:32 Grunt to się pozżymać w sobie jaki to jestem cool bo studiuję informatykę, jestem naj naj naj... Beznadziejna prowokacja synek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krajmar Re: nieprawda n/t IP: *.tvk.torun.pl 14.02.07, 23:09 > dlaczego usługi prawne sa takie drogie? nie znam się, ale moze mnie oświeci ktoś, czy notariusz robi coś więcej niż podpisuje papierki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: V Re: nieprawda n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 23:24 Co innego jest być notariusz/ komornikiem a co innego sędzią... twierdzenie ze sedziowie sa ustami ustawy powstało w XVIII w i niewiele pozneij padło ;) Odpowiedz Link Zgłoś
negativeburn Re: nieprawda n/t 15.02.07, 12:39 ponieważ jest bardzo mało prawników praktyków np. w Polsce jest około 7000 adwokatów a obywateli około 40 000 000 :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lombardino Re: nieprawda n/t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.07, 13:15 ...i 20 tys.radców prawnych,którzy również mają prawo zastępstwa proc.:)Ale mnie nie chodziło przede wszystkim o Polskę,a o państwa zachodnie,gdzie jest swobodny dostęp do zawodów prawniczych-w USA,gdzie praktykuje najwięcej prawników na świecie,kancelarie obsługujące duży biznes biorą średnio 400 USD za godzinę pracy prawnika...Już nie mówię o tym,ile np.Jackson czy Clintonowie wydali na prawników...U nas prawnicy jeszcze dłuugo nie będą tyle zarabiac{może nigdy-:)} Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eye Re: nieprawda n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 15:01 Gość portalu: krajmar napisał(a): > > dlaczego usługi prawne sa takie drogie? > > nie znam się, ale moze mnie oświeci ktoś, czy notariusz robi coś więcej niż > podpisuje papierki? a zebys wiedzial. on ma nie tylko podpisac - on ma zaswiadczyc iz dana umowa/transakcja jest zgodna z prawem. W efekcie musi sprawdzic w ksiegach wieczystych, upewnic sie, a przy bardziej skomplikowanych sprawach (takowe sie powaznie zdarzaja!) naprawde musi sie naglowic. Ponadto za swoj blad odpowiada CALYM swoim majatkiem. Malo? Ja wiem ze stereotyp jest taki ze notariusz to koles co wpada do biura miedzy solarium a jacuzzi na 15 minut zlozyc pare parafek - bzdura. Niekiedy jest to siedzenie w biurze 20h na dobe, i odwalanie naprawde nieciekawej i ciezkiej roboty. co do faktu iz student informatyki poradzilby sobie na prawie a vice versa nie do konca - zenujace! jest rzucanie takich porownan przez kogos kto nie studiuje obu tych kierunkow. W takim wypadku - coz, ja gwarantuje ze jakbym wybral studia informatyczne tez poradzilbym sobie na nich -bo w sumei w matmie wszystko jest do zrozumienia. Wbrew poziomom DOBRY prawnik to nie koles ktory ma w glowie miliony kodeksow i aktow prawnych, ale takze rozumie, potrafi zastosowac dany przepis, ponadto nie moze to byc mruk zapatrzony w ksiazki ale raczej czlowiek rzetelny, dobrze mowiacy, obdarzony sila przekonywania. MALO, CHOLERA? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trollgumma Re: nieprawda n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 16:54 100% racji eye Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krajmar Re: nieprawda n/t IP: *.tvk.torun.pl 16.02.07, 16:29 >nie moze to byc mruk zapatrzony w ksiazki ale raczej czlowiek rzetelny, dobrze >mowiacy, obdarzony sila przekonywania. MALO, CHOLERA? aha, no ja myślałem, ze każdy dobry prawcownik powinien posiadać takie cechy, no ale dobra, nie będe się kłócił ;p PS : ale dla mnie 50ł za podpis pod upoważnieniem rodzica dla studenta, który w jego imeiniu moze płacić opłaty za mieszkanie to zdzerstwo ;p pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lombardino Re: nieprawda n/t IP: *.ghnet.pl 16.02.07, 19:42 Dla mnie też:)Akurat jeśli chodzi o notariuszy,to ceny ich usług są sztucznie utrzymywane na nienormalnie wysokim poziomie przez blokadę dostępu do zawodu,skutkująca brakiem konkurencji między notariuszami-jest ich tak niewielu,że nie muszą rywalizować o klienta obniżając opłaty za dokonywane czynności i utrzymują je na maksymalnym dopuszczonym przez ustawę poziomie.Ale dzięki państw.egzaminom na aplikacje i możliwości przechodzenia do natariatu z innych zawodów prawniczych wkrótce się to zmieni... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eye Re: nieprawda n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 20:16 > > PS : ale dla mnie 50ł za podpis pod upoważnieniem rodzica dla studenta, który w > jego imeiniu moze płacić opłaty za mieszkanie to zdzerstwo ;p > > pozdro z rozporzadzenia Ministra Sprawiedliwosci 8) pełnomocnictwo - 30 zł; to jest maksymalna taksa notarialna, z reguly raczej pobiera sie mniej przynajmniej tak wiem z doswiadczenia. ponadto, zrodlem obiegowej opinii o bajonskich zarobkach notariuszy jest fakt iz notariusz za swe 'czynnosci' pobiera poza oplata notarialna takze oplate skarbowa oraz sadowa, robi w zasadzie za poborce panstwowego- te oplaty przewyzszaja znacznie oplate notarialna, serio :) wiadomo, jak ktos zostawia po podpisaniu umowy x tysiecy zlotych to chcac nie chcac odnosi takie wrazenie ze to rejent sobie zabiera a to nieprawda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lombardino Re: nieprawda n/t IP: *.ghnet.pl 16.02.07, 21:15 Cóz,jeśli dla ciebie miesięczne przychody rzędu 20-30 tys.(z tego co wiem,kwoty tego rzędu wielkości uzyskuje przeciętna kancelaria w Kr.)to niewiele...Przy czym koszty uzyskania przychodu(pracownicy,czynsz) nie przekraczają 25 proc tej kwoty. Oczywiście są też kancelarie(np.współpracujące z deweloperami)których przychody są 2,3 razy wyższe od podanych wyżej kwot... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krajmar Re: nieprawda n/t IP: *.tvk.torun.pl 17.02.07, 00:21 >z rozporzadzenia Ministra Sprawiedliwosci >8) pełnomocnictwo - 30 zł; >to jest maksymalna taksa notarialna, z reguly raczej pobiera sie mniej >przynajmniej tak wiem z doswiadczenia. no to ja z doświadczenia znam więcej, czyli te 50 zł ;p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zniesmaczony Re: nieprawda n/t IP: *.gemini.net.pl 19.02.07, 12:18 Wybacz, ale to nieprawdopodobne. Odpowiedz Link Zgłoś
michal_powolny1 Re: nieprawda n/t 19.02.07, 22:39 To są duże miasta. Duże miasta. A Polska to nie 6 dużych aglomeracji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cyc Re: nieprawda n/t IP: *.merinet.pl 18.02.07, 20:39 panienka na poczcie podpisuje papierki,notarisz bierze odpowiedzialność za treść papirków i ich zgodność z przepisami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zniesmaczony Re: nieprawda n/t IP: *.gemini.net.pl 19.02.07, 12:19 Nie mówiąc o tym, że sam te "papierki", czesto na kilkadziesiąt stron, sporządza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krajmar Re: nieprawda n/t IP: *.tvk.torun.pl 19.02.07, 14:06 > Wybacz, ale to nieprawdopodobne. a jednak :/ Odpowiedz Link Zgłoś
tuniatunia Re: nieprawda n/t 19.02.07, 18:13 Naprawde jestes pewien ze w tych "50 zl" nie bylo - oprocz 30 zl taksy notarialnej - jeszcze jakis oplat? A jak jestes pewien ze nie bylo - to nie pozostaje nic innego, jak stwierdzic, ze trzeba bylo przed wizyta u notariusza zapoznac sie ze stawkami, jakie moze pobierac i gdy przyszlo placic wiecej, niz to wynika z przepisow - zaprotestowac. Ignorantia iuris itd. Kropka. T Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zniesmaczony Re: nieprawda n/t IP: *.gemini.net.pl 20.02.07, 10:49 Przede wszystkim trzeba zadać pytanie, po co do płacenia za kogoś rachunków pełnomocnictwo notarialne??? To się kupy nie trzyma. Opłata 50 zł jest nieprawdopodobna, chyba, że czynność byłą dokonywana na przykład w mieszkaniu udzielającego pełnomocnictwo, ewentualnie w języku obcym. Odpowiedz Link Zgłoś
tuniatunia Re: nieprawda n/t 20.02.07, 15:30 Z tym pelnomocnictwem do placenia rachunkow - no fakt, dziwne. Szczegolnie ze jak chcesz zaplacic rachunek to idziesz na poczte, placisz i nikt sie nie pyta kto Ty taki i dla kogo placisz. Z drugiej jednak strony juz rozne przypadki widzialam. niejednokrotnie chcac zalatwic jakas sprawe w czyims imieniu legitymowalam sie pelnomocnictwem w zwyklej pisemnej formie i robiono mi nie male problemy z uznaniem. Przewaznie musialam temu czy tamtemu pomachac troszku kc przed oczami, przy czym owe oczy robily sie natychmiast jak spodki, jakby takiego dziwu nie widzieli dotad w zyciu. Dotyczylo to np. poczty (ale chodzilo o odbior korespondencji), zakladu energetycznego i gazownictwa (podpisanie umowy/modyfikacje/umowienie sie na podlaczenie), administracji budynku. Tunia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lombardino Re: nieprawda n/t IP: *.ghnet.pl 19.02.07, 18:00 Sam-buhahaha-dobry żart!Naprawdę dobry!A poważnie-przecięna kancelaria not.zatrudnia przynajmniej 3-4 pracowników(te w wielkich miastach-zwykle większą ilość),którzy wszystko robią za notariusza;jego praca ogranicza się do złożenia podpisu;przykład(niejedyny mi znany)-w kancelarii(Kraków),w której pracuje mójkolega,notariusz zatrudnia pięcioro absolwentów prawa(w tym aplikanta),księgową i asesora notarialnego(więc łącznie 7 osób);więc, zniesmaczony,nie pisz takich rzeczy,licząc na nieznajomość realiów przez ludzi... Odpowiedz Link Zgłoś
michal_powolny1 Re: nieprawda n/t 19.02.07, 22:48 A on niczego nie sprawdza? Nieprawdaż? To po co sędziom asystenci? Po co? Skoro wszystko mogą zrobić sami. Usługi notariuszy de facto są taniutkie. Są już kancelarie które nie wyrabiają się z kosztami. A co cen innych usług prawniczych-ceny są niezwykle konkurencyjne. Oczywiście możemy pójść drogą made in PiS i mieć nawet 10 milionów adwokatów. Proszę tylko nie płakać jak stracisz chatę bo taki "adwokat zdolny inaczej nad którym nikt nie ma kontroli" sporządzi wadliwą umowę której moc nada tak samo dobrze przygotowany "notariusz" z Kaczego zaciągu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lombardino Re: nieprawda n/t IP: *.ghnet.pl 20.02.07, 02:07 1.Jeszcze parę lat temu żadnych asystentów nie było-i sądy jakoś orzekały 2.Na zachodzie Europy dostęp do zawodu jest otwarty dla każdego absolwenta prawa-dobrzy utrzymują się na rynku,słabi z niego odpadają...i tyle... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zniesmaczony Re: nieprawda n/t IP: *.gemini.net.pl 20.02.07, 10:46 Gość portalu: lombardino napisał(a): > 1.Jeszcze parę lat temu żadnych asystentów nie było-i sądy jakoś orzekały Jeszcze parę lat temu spraw było 10 razy mniej. A asystenci i tak występują ciągle w ilościach śladowych. > 2.Na zachodzie Europy dostęp do zawodu jest otwarty dla każdego absolwenta > prawa Do którego zawodu i w którym konkretnym kraju takie cuda, żeby samo skończenie studiów wystarczyło do podjęcia pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lombardino Re: nieprawda n/t IP: *.ghnet.pl 20.02.07, 14:20 Pisząc o otwartym dostępie,mam na myśli to,iż warunkiem wykonywania zawodu jest z reguły zdanie egzaminu państwowego,do którego może przystąpić każda osoba,która ukończyła studia prawnicze;tak jest np. w Holandii,Szwecji,Hiszpanii(i oczywiście USA);w niektórych państwach wymaga się ponadto odbycia określonych praktyk;nie chodzi mi oto,by dostęp ten był łatwy(uważam,że te państw.egzaminy zawodowe powinny być trudne),ale o przejrzystość reguł nim rządzących i równe traktowanie kandydatów;a przy korporacyjnych egz. na aplikacje o przyjęciu na nią najczęściej decydowały posiadane koneksje,a nie wiedza;a`korporacyjne egzaminy zawodowe to już zupełne żarty-prawie wszyscy je zdawali-np. w OIRP Kraków raz na parę lat(!)zdarzało się,że 1 czy 2 aplikantów oblało taki egz.-sami geniusze po prostu... Odpowiedz Link Zgłoś
tuniatunia Re: nieprawda n/t 20.02.07, 15:49 > Pisząc o otwartym dostępie,mam na myśli to,iż warunkiem wykonywania zawodu jest > z reguły zdanie egzaminu państwowego,do którego może przystąpić każda osoba,któ > ra > ukończyła studia prawnicze;tak jest np. w Holandii,Szwecji,Hiszpanii(i > oczywiście USA);w niektórych państwach wymaga się ponadto odbycia określonych > praktyk; No to zupelnie nie kumam o co Ci chodzi. U nas masz co prawda dwa egzaminy, ale zasadniczo polskie realia nie odbiegaja od tego, co opisales. Co do zasady kazdy, kto skonczy studia prawnicze, moze przystapic do egzaminu na aplikacje. Przynajmniej w obecnym stanie prawnym egzamin ten jest wlasciwie egzaminem panstwowym, a nie korporacyjnym. Nastepnie odbywa sie w ramach aplikacji praktyke w polaczeniu z "doladowaniem" teoretycznym, a potem przystepuje do koncowego egzaminu zawodowego, tez wlasciwie panstwowego. nie chodzi mi oto,by dostęp ten był łatwy(uważam,że te państw.egzaminy > zawodowe powinny być trudne),ale o przejrzystość reguł nim rządzących i równe > traktowanie kandydatów;a przy korporacyjnych egz. na aplikacje o przyjęciu na > nią najczęściej decydowały posiadane koneksje,a nie wiedza; Hm. Dobrze, ze napisales w czasie przeszlym choc i tak nie moge sie do konca zgodzic. Do zmian w zakresie zasad naboru na aplikacje mialam wielokrotnie przyjemnosc zobaczyc, jak sie nie dostaje coreczka/synek kogos tam. Uwierz mi - wieeelokrotnie. Czasem takie osoby nie dostawaly sie tez i za drugim razem itd. Teraz natomiast - mimo "niby-odnepotyzowanej-formy naboru" - w moim miescie na aplikacje radcowska dostalo sie na 10 osob czworo tzw. skoligaconych. No i o czym to swiadczy? Otoz o niczym. Albo inaczej - o tym tylko, ze niejednokrotnie - o rany, jakze ciezko w to uwierzyc! - dzieci prawnicze sa calkiem niezle przygotowane do tych egzaminow. Dodam jeszcze, ze po typ "odnepotyzowaniu" dramatycznie spadla liczba aplikantow - w latach ubieglych w mojej miejscowosci przyjmowano co roku srednio 30 osob, natomiast w pierwszym naborze po zmianie przepisow dostalo sie 10, a w nastepnym - 11 albo 12. No i to by bylo na tyle z planem otwarcia korporacji i ulatwieniem dostepu do zawodu. Ironia na maxa. a`korporacyjne > egzaminy zawodowe to już > zupełne żarty-prawie wszyscy je zdawali-np. w OIRP Kraków raz na parę > lat(!)zdarzało się,że 1 czy 2 aplikantów oblało taki egz.-sami geniusze po pros > tu.. Na to tez w mojej ocenie jest prosta odpowiedz: jezeli ktos przebrnal przez 5-cio letnie studia prawnicze, jedne z trudniejszych dostepnych w RP, nastepnie przeszedl przez sito egzaminu na alikacje (obecnie rowniez trudnego - na 250 pyt z wlasciwie calego mozliwego zakresu wiedzy trzeba bylo miec min. 190 odpowiedzi dobrych!), przebrnal przez kilka lat walki z kolejnymi, duzo trudniejszymi niz na studiach, egzaminami + z praktykami i dobrnal do egzaminu panstwowego... no to przyznaj, ze istnieje zaskakujaco duze prawdopodobienstwo, ze jest to naprawde dobrze przygotowany do zawodu KTOS. I nie-zdanie egzaminu zawodowego przez takiego KTOSIA jest wlasciwie dosc specyficznym zjawiskiem. Tunia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lombardino Re: nieprawda n/t IP: *.ghnet.pl 20.02.07, 16:22 1.Tunia,no przecież pisałem jak jest na Zachodzie.Czy gdzieś napisałem,że u nas OBECNIE tak nie jest?Gdzie?:) 2.A ja wieelokrotnie,zestawiając ,,listę''osób,o których wiedziałem,że są aplikantami adwokackimi i notarialnymi(sprzed 2005r.,of course) w moim rodzinnym mieście,miałem ochotę się śmiać,bo z wyjątkiem 1 osoby,wszystkie były dziećmi adwokatów/notariuszy.Choć muszę przyznać,że gdy chodzi o aplikantów radcowskich, było pod tym względem lepiej...Ale też ta korporacja uchodziła zawsze za(stosunkowo)najbardziej otwartą... 3.To,że teraz dostaje się w twoim mieście mniej osób,potwierdza właśnie to,co napisałem-trzeba nauczyć się do państw.egzaminu wstępnego i zdać go,plecy nie wystarczą-w konsekwencji niektóre osoby się nie dostają:) 4.Chyba nie zrozumiałaś-pisałem o korporacyjnych egzaminach zawodowych,funkcjonujących przez wiele lat,zanim ,,lex Gosiewski''wprowadziła w 2005 egz.państwowe-te korporacyjne egz.zawsze prawie wszyscy zdawali,podczas gdy na sędziowskim np.w tym roku w okr.,,mojego''SO były pały... PS I nie uważam,by ,,przebrnięcie''przez studia prawnicze(na samych 2 i 3)było jakimś szczególnym osiągnięciem...Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
tuniatunia Re: nieprawda n/t 20.02.07, 18:38 > 1.Tunia,no przecież pisałem jak jest na Zachodzie.Czy gdzieś napisałem,że u nas > OBECNIE tak nie jest?Gdzie?:) No mi Twoja wypowiedz zabrzmiala jak postulat, by u nas zrobic tak jak na zachodzie wlasnie, bo tam niby lepiej. Ale moze rzeczywiscie zle Cie zrozumialam. > 2.A ja wieelokrotnie,zestawiając ,,listę''osób,o których wiedziałem,że są > aplikantami adwokackimi i notarialnymi(sprzed 2005r.,of course) w moim rodzinny > m > mieście,miałem ochotę się śmiać,bo z wyjątkiem 1 osoby,wszystkie były dziećmi > adwokatów/notariuszy.Choć muszę przyznać,że gdy chodzi o aplikantów radcowskich > , > było pod tym względem lepiej...Ale też ta korporacja uchodziła zawsze > za(stosunkowo)najbardziej otwartą... Ja tu tylko tak napomkne o czyms, co zawsze sie przewija przez tego typu dyskusje - nie przyszlo Ci moze czasem do glowy, ze bywa, iz dzieci idace w slady rodzicow sa w pewnym stopniu bardziej predysponowane od swoich rowiesnikow - i to tyczy nie tylko prawnikow, ale i lekarzy, slusarzy, kierowcow, nauczycieli... > 3.To,że teraz dostaje się w twoim mieście mniej osób,potwierdza właśnie to,co > napisałem-trzeba nauczyć się do państw.egzaminu wstępnego i zdać go,plecy nie > wystarczą-w konsekwencji niektóre osoby się nie dostają:) Hm. Teraz to Ty nie zrozumiales moich intencji. Dzieci prawnikow i tak sie dostaja, mimo zmian. I to mniej wiecej w stalej proporcji. Poodpadali natomiast Ci nieskoligaceni, co to i tak na plecy liczyc nie mogli. To z kolei potwierdza, ze dzieci prawnikow w istocie dostaja sie niekoniecznie przez plec, a przez umiejetnosci jednak. Druga sprawa, ze moja wypowiedz, do ktorej sie odnosisz tutaj, miala na celu pokazanie pewnego paradoksu: zmiany w naborze mialy ulatwic dostep i otworzyc korporacje, a tymczasem wywolaly skutek wrecz odwrotny. Bo to w wyniku egz na nowych zasadach prawnikow z juz co najmniej 2 rocznikow bedzie mniej. Znacznie mniej. > 4.Chyba nie zrozumiałaś-pisałem o korporacyjnych egzaminach > zawodowych,funkcjonujących przez wiele lat,zanim ,,lex Gosiewski''wprowadziła w > 2005 egz.państwowe-te korporacyjne egz.zawsze prawie wszyscy zdawali,podczas gd > y > na sędziowskim np.w tym roku w okr.,,mojego''SO były pały... Jak zwal, tak zwal, moja pomylka. Nie zmienia to sensu mojego wywodu - jak ktos przeszedl przez takie sito, jak to prowadzace w ogole do egzaminu zawodowego (korporacyjnego czy panstwowego - pies drapal), to na 99% jest na tyle dobry, by kten egzamin zawodowy zdac. Czyli - Ci ktorzy dobrneli do szczesliwego finalu sa - z zalozenia - odsianym i wybranym elementem, ktory z definicji egzamin koncowy winien zdac. I ze zdaje nie musi wynikac z niczego innego niz napisalam. > PS I nie uważam,by ,,przebrnięcie''przez studia prawnicze(na samych 2 i 3)było > jakimś szczególnym osiągnięciem... Toz abstrahujmy od extremow. JTo byl pewien ciag, a raczej malo prawdopodobne by ktos, kto przebrnal na trojczynach dostal sie nastepnie na aplikacje, prawda? T Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lombardino Re: nieprawda n/t IP: *.ghnet.pl 20.02.07, 19:43 Tunia,piszesz rzeczy dość zabawne.Dlaczego dziecko adwokata miałoby być bardziej predysponowane do zawodu,no i jak to,czy ktoś ma predyspozycje, ustalano na egz. wstępnym??Jakimi metodami?Ten egz sprawdza wiedzę ze studiów(zarówno gdy był korporacyjny,jak i obecnie).Więc ciekawe,jak już przy jego przeprowadzaniu udawało się ustalić,kto nadaje się do zawodu,a kto nie;DD Chyba,że tym kryterium było posiadanie adwokata-członka rodziny-co jednak stanowiło łamanie prawa,tj.(starej) ustawy o adwokaturze,która nie przwidywała ,,posiadania krewnego adwokata''jako kryterium wpisu na listę aplikantów... A że osoby bez pleców poodpadały,to już w ogólne twierdzenie wzięte z kosmosu;D Gdzie tak jest?Na pewno nie w Krakowie,gdzie w lipcu na adwokacką i radcowską z osób,które znam i które na nie zdawały,dostały się wszystkie oprócz jednej koleżanki...żadna z nich nie ma koligacji,większość pochodzi spoza Krakowa(na aplikacje tu zdawali,bo w tamtym roku tu właśnie skończyli studia i postanowili zostać w Kr.)I właśnie ze względu na brak koneksji pracują u patronów za darmo albo za 800-1200 zł. A co do brnięcia na dst,to pisałem o konkretnym przypadku-dziecku prawnika,które na dzienne na uś się nie dostało,studiowało zaocznie(prawie 6 lat),a na aplikację od razu,bez problemu(w 2003) A z tym,że teraz dostaje się mniej osób ,to chyba żartujesz?Przecież korporacje non stop narzekają,że aplikantów za dużo,nie da się wyszukać dla nich patronów a system szkolenia jest nieprzystosowany do takiej ich liczby... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal_powolny1 Re: nieprawda n/t IP: *.crowley.pl 21.02.07, 11:06 Egzamin lex Gosiewski doprowadził że realnie szansa na przyjęcie na aplikacje korporacyjne zmalała o conajmniej 1/3. Limity na aplikacje sądowe i prokuratorskie są żenujące. Sprawiedliwość egzaminów korporacyjnych przed lex Gosiewski. Otóż szansa na to ze dobrze przygotowany absolwent wydziału prawa dostanie się na aplikację korporacyjną przed Gosiewszczyzną była o wiele większa. Dowodzą tego twarde dane statystyczne-do wyjątków należaly przypadki gdy w danym miejscu i czasie % dzieci obecnych adwokatów/radców/notariuszy przekraczał plus/minus 46-52 procent nowo przyjętych. Co do przypadku owego młodego człowieka o którym piszesz. Znasz przebieg jego egzaminu na aplikację? Nie to dlaczego o nim piszesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lombardino Re: nieprawda n/t IP: *.ghnet.pl 21.02.07, 12:03 Co rozumiesz przez ,,realną szansę przyjęcia''??I jak wyliczyłeś że zmalała o 1/3?Wyjaśnij,jeśli możesz,co masz na myśli,bo to bardzo ciekawe.No i skąd wziąłeś te swoje dane statystyczne-usilnie proszę o ich źródło.No i zupełnie nie rozumiem na czym obecnie(gdy nie ma limitu miejsc)miałby polegać związek między liczbą dzieci prawników,którzy OBECNIE się dostają-a tym,czy może się dostać dobrze przygotowany absolwent...czyli teraz dzieci prawników dostają się w większej liczbie i dlatego(?) dobrze przygotowany absolwent nie może na teście osiągnąć tych 190/250 pkt?? No i skoro sznse dostania się zmalały,to skąd wypowiedzi(np w prasie)przedstawicieli poszcz.ORA i OIRP,że aplikantów za dużo ,nie ma patronów itd? A co do apl.państw.-limit miejsc jest dostosowany do ilości wolnych etatów;co z tego,że dużo przyjmowali,jak potem sznsa na asesurę była znikoma? A o tym kolesiu pisałem,żeby pokazać,że jak się chcę,to można:))) No co-nauczył się chłopak,to i się dostał,a co! PS w 2002 w Kr na apl.adw.przyjęto poniżej 20 osób,w lipcu 2006 na adw.i radc.po ok.40-50; Pozdrawiam w ten zimowy,acz pogodny dzień! Odpowiedz Link Zgłoś
tuniatunia Re: nieprawda n/t 21.02.07, 12:07 > Tunia,piszesz rzeczy dość zabawne.Dlaczego dziecko adwokata miałoby być bardzie > j > predysponowane do zawodu, Po prostu - znam tzw. dzieci prawnicze, ktore mialy to szczescie - tak, szczescie - miec mozliwosc wyrastania w tym specyficznym srodowisku. Podczas gdy ludzie nie majacy nic wspolnego ze swiatkiem prawniczym musza sie uczyc wszystkiego od podstaw poczawszy od pierwszego roku studiow, to dzieci prawnicze niejednokrotnie sa juz z pewnymi rzeczami obtrzaskane. Wezmy chocby specyfike jezyka prawniczego - dla "zwyklych" ludzi jest to cos, co trzeba przyswoic. Dla kogos kto cale dziecinstwo wysluchiwal tej specyficznej gwary jest ona czyms naturalnym. Przyklady mozna by mnozyc. Oczywiscie nie przesadzam sprawy, ze to tak zawsze dziala, ale z moich obserwacji wynika, ze mozna to jednak uznac za zasade. no i jak to,czy ktoś ma predyspozycje, ustalano na egz > . > wstępnym??Jakimi metodami?Ten egz sprawdza wiedzę ze studiów(zarówno gdy był > korporacyjny,jak i obecnie).Więc ciekawe,jak już przy jego przeprowadzaniu > udawało się ustalić,kto nadaje się do zawodu,a kto nie;DD Ano tak, ze jezeli zalozymy jednak istnienie tych jakis tam predyspozycji, to przeklada sie to potem (oczywiscie przy dodatku odrobiny dobrych checi) na wyniki w nauce, przyswajanie wiedzy, poslugiwanie sie nia. No a ze to podlega weryfikacji na egzaminie to juz chyba nie zaprzeczysz. > A że osoby bez pleców poodpadały,to już w ogólne twierdzenie wzięte z kosmosu;D > Gdzie tak jest?Na pewno nie w Krakowie,gdzie w lipcu na adwokacką i radcowską z > osób,które znam i które na nie zdawały,dostały się wszystkie oprócz jednej > koleżanki...żadna z nich nie ma koligacji,większość pochodzi spoza Krakowa(na > aplikacje tu zdawali,bo w tamtym roku tu właśnie skończyli studia i postanowili > zostać w Kr.) nooooo. w 2005 roku (pierwszy nabor na nowych zasadach) o przyjecie na aplikacje radcowska w moim miescie staralo sie bodajze przeszlo 30 osob,a dostalo sie 10. Zreszta w skali kraju zobacz sobie chociazby www.kariera.com.pl/index.php?gm=6&lm=8&wi=355&st=1 "dostawalnosc" na adwokacka w skali kraju w 2005 - 80 %, na notarialna przeszlo 17 %, na radcowska - 30,24%. Wiec ze wsrod tych, ktorzy odpadli, sa tzw. bez plecow, to chyba oczywiste. A jak juz pisalam - wsrod tych 10 osob ktore dostaly sie na radcowska w moim miescie jest 4 skoligaconych. I właśnie ze względu na brak koneksji pracują u patronów za darmo > albo za 800-1200 zł. A jaki to ma zwiazek, bo nie bardzo rozumiem? > A co do brnięcia na dst,to pisałem o konkretnym przypadku-dziecku prawnika,któr > e > na dzienne na uś się nie dostało,studiowało zaocznie(prawie 6 lat),a na > aplikację od razu,bez problemu(w 2003) No to jak Ty na konkretnych przypadku budujesz opinie generalne to ja Ci gratuluje. > A z tym,że teraz dostaje się mniej osób ,to chyba żartujesz?Przecież korporacje > non stop narzekają,że aplikantów za dużo,nie da się wyszukać dla nich patronów > a > system szkolenia jest nieprzystosowany do takiej ich liczby... Moze narzekaly. Obecnie sytuacja wyglada jednak zgola inaczej. Ze sie dostaje mniej osob to fakt. Wejdz na jakas strone OIRP i sprawdz stan osobowy na aplikacjach przed i po zmianach zasad naboru. A ze korporacjom to nie w smak - to rzecz rowniez dosc oczywista. Mniej aplikantow = mniej pieniedzy (szczegolnie przy odgornym, ustawowym okresleniu oplat). A mniej pieniedzy oznacza nie tylko mniejsze zyski, ale i wieksze problemy chociazby z oplaceniem wykladowcow/praktyk/zaplecza adminictracyjno-technicznego. W zwiazku z tym korporacje np. lacza lata aplikacji, tj. np. pierwszy rok ma zajecia razem z trzecim itp. Nie jest to przy tym dobre rozwiazanie, zeby nie bylo watpliwosci, bo w konsekwencji pierwszy rok ma przeciez zaburzona kolejnosc zajec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lombardino Re: nieprawda n/t IP: *.ghnet.pl 21.02.07, 16:22 Hmmm,nie wiem co np.posługiwanie się językiem prawniczym(które jest pewną umiejętnością,której się człowiek uczy,nabywa ją-co sama przyzanałaś)ma wspólnego z predyspozycjami do wykonywania zawodu...Określenie,,predyspozycje''oznacza chyba coś innego;ale mniejsza z tym;natomiast znane mi ze studiów dzieci prawnikówk(nie wszystkie,przyznaje,ale większość)-zupełnie nie potwierdzają tego co piszesz-to osoby,które poszły na prawo bo tata/mama jest radcą/adwokatem i trzeba objąć po nim kancelarię;przy czym przedmiot studiów w ogóle ich nie interesuje,zależy im tylko na tym by zaliczyć te studia jak najmniejszym kosztem,idąc po najmniejszej linii oporu,a potem spokojnie odbyć apl.np.u kolegi ojca.Przykro mi to pisać,bo potwierdzam tym pewien stereotyp,nie do końca prawdziwy ale tak jest.Zaznaczam przy tym,że nie dotyczy to wszystkich,bo znam też 2 osoby z tzw,,rodzin prawniczych'',które są naprawdę dobre(ale one są w mniejszości);żal mi też trochę tych osób,bo przy coraz` baedziej otwartym rynku usług prawnych mogą sobie na nim nie poradzić-cóż,wybierając studia nie przewidziały,że czasy,gdy samo posiadanie tytułu zawodowego gwarwntuje dochody(oczywiście mniejsze lub większe)kiedyś się skończą i że żeby te dochody osiągać,trzeba będzie po prostu być merytorycznie dobrym i starać się o klienta...ale cóż,ich problem...A związek między koneksjami a zatrudnieniem aplikanta jest taki,że w kancelarii radc.koleżanka,będąc aplikantką(z naboru na nowych zasadach)nie ma umowy o pracę z patronem,może liczyć tylko na kilkaset zł rzuconych od czsu do czasu z łaski ,,na czaro'',córka jednego z radców,studentka 4 roku(!)ma...umowę o pracę; A tego co piszesz na końcu,to nie rozumiem,korporacje przecież narzekają,że aplikantów jest ZA WIELU,a nie za mało. Odpowiedz Link Zgłoś
tuniatunia Re: nieprawda n/t 21.02.07, 18:46 Nadal nie wiem skad czerpiesz te informacje, ze narzekaja na zbyt wielu aplikantow. Byc moze - ale tylko byc moze - oboje mamy racje, bo te "narzekania" odbywaja sie w dwoch roznych kontekstach. Byc moze ewentualne wypowiedzi, ze aplikantow jest za duzo tycza sie obawy przed zalewem rynku zbyt duza liczba nowych radcow/adwokatow itd. Tymczasem narzekania na zbyt mala ilosc aplikantow maja miejsce w tym kontekscie, o ktorym pisalam: ze przy takiej ich liczbie jak obecnie w wielu izbach, niezmiernie ciezko jest technicznie zorganizowac samo szkolenie. Bo przeciez np. wykladowca bierze zasadniczo tyle samo za wyklad niezaleznie od tego, ile osob go slucha. To samo tyczy sie wynajecia sali, oplaty dla obslugi administracyjnej itd. Przy czym - im mniej aplikantow, tym mniejsza pula pieniedzy, jaka mozna na to przeznaczyc. Wiem, ze z tego tytulu istnialo (i w zasadzie nadal istnieje) zagrozenie, ze za praktyki w sadach aplikanci beda musieli doplacac extra - obok samej oplaty za aplikacje. A z tymi predyspozycjami... ech, troche sie czuje, jakbym dziecku tlumaczyla, ale moze sprobuje jednak w ten sposob: prawdopodobienstwo, ze dziecko spiewakow operowych bedzie mialo prawdziwy talent wokalny jest wieksze, niz prawdopodobienstwo takie w odniesieniudo dziecka nie-spiewakow. Zwykle tez dzieci sportowcow przejawiaja w tej mierze okreslone, spore mozliwosci, dzieci ludzi bardzo inteligentnych maja rowniez wysokie IQ, itd. Malo tego - przebywanie w okreslonym srodowisku rowniez predysponuje nastepnie do okreslonych rzeczy - i to w obie strony. Mozesz polemizowac, Twoje prawo, ale pokazujac nieco bardziej jaskrawy przypadek - dzieciak wychowany w przestepczej melinie ma ogromne szanse zajac sie w zyciu dzialalnoscia przestepcza i jest do tego bardziej predysponowany, niz kolega z tzw. dobrej rodziny. Co do dzieci prawnikow- ja mam z nimi zgola inne doswiadczenia niz Ty.Oczywiscie tez nie generalizuje, ale moge powiedziec ze wiekszosc z nich ma w sobie "to cos". Co do tego zatrudnienia i placy - pokaz mi w ktorej profesji / branzy tak nie jest? Obudz sie! Wszedzie wlasciwie koledzy/dzieci kolegow i tym podobne moga u szefa liczyc na wieksze wzgledy niz ktos "z ulicy". Wiec nie wyciagalabym z tego jakis szczegolnych wnioskow. Tak jest i juz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lombardino Re: nieprawda n/t IP: *.ghnet.pl 20.02.07, 02:09 A co do tych ,,taniutkich usług'',to bez komentarza...ciekawe jak wg ciebie wyglądałyby drogie usługi notariuszy;p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: nieprawda n/t IP: *.tvk.torun.pl 20.02.07, 11:16 >gdy przyszlo placic wiecej, niz to wynika z przepisow - >zaprotestowac. Ignorantia iuris itd. Kropka. czyli prawnik nie musi postępować etycznie i zgodnie z prawem? nic nowego heheheh Odpowiedz Link Zgłoś
tuniatunia Re: nieprawda n/t 20.02.07, 15:35 Nie badz dzieckiem. Wykonywanie jakiegos zawodu nie przesadza o tym, jakim sie jest czlowiekiem. Wsrod ksiezy zdarzaja sie pedofile molestujacy dzieci czy tez ksieza majace nieformalne zony, wsrod policjantow - przestepcy w mundurach, wsrod lekarzy - "dr smierc" albo "nic nie umiem ale co mi tam, skalpele w dlon", a wsrod prawnikow - oszusci. Takie jest zycie, przy czym w zadnym razie nie daje to mozliwosci do generalizowania w odniesieniu do calej grupy zawodowej. Odpowiedz Link Zgłoś
michal_powolny1 Re: nieprawda n/t 20.02.07, 19:28 Czy w sklepie nie reagujesz jak kasjerka nabije cenę wyższą niż na metce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: nieprawda n/t IP: *.tvk.torun.pl 20.02.07, 19:38 w polsce to trzeba mieć końskie zdrowie, żeby chorować i znać prawo, zeby korzystać z usług prawniczych ;) > Czy w sklepie nie reagujesz jak kasjerka nabije cenę wyższą niż na metce? każdy towar (a zwłaszcza usługa) mają dobrze widoczną metkę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krajmar Re: nieprawda n/t IP: *.tvk.torun.pl 20.02.07, 20:55 wydrukowałem Wasze posty, polazłem do notariusza i... oddał mi 20 zł :D jesteście kochani, pozdarwiam Was serdecznie, opisałbym moją radość dłużej, ale spadam na śledzia, dozoba hehehehehehhe Odpowiedz Link Zgłoś
tuniatunia Re: nieprawda n/t 21.02.07, 12:10 A wiec jednak. Ciesze sie niezmiernie, ze sie udalo. Pozdrawiam T Odpowiedz Link Zgłoś
tuniatunia Re: nieprawda n/t 21.02.07, 12:13 > każdy towar (a zwłaszcza usługa) mają dobrze widoczną metkę? Powinny miec, a jezeli nie maja to trzeba sie upomniec / poszukac. Kurcze, czasem ludzie sa naprawde jak dzieci myslac, ze wszystko powinno byc / jest/ bedzie im podane na tacy, wyjasnione bez ich inicjatywy itd. A jak tak sie nie dzieje - to pojawia sie wielkie zdziwienie, ze nagle trzeba poniesc konsekwencje. Pobudka! Jak sobie poscielesz tak sie wyspisz, nawarzyles piwa to je wypij, niedbaly robi dwa razy itp, itd! A przede wszystkim - doroslosc zobowiazuje. Co najmniej do odpowiedzialnosci. T Odpowiedz Link Zgłoś
tuniatunia Re: nieprawda n/t 21.02.07, 12:10 Heh, przyszedl mi do glowy dokladnie ten sam przyklad i wlasnie mialam go tu opisac :-) Odpowiedz Link Zgłoś