Dodaj do ulubionych

jak go zmobilizować

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 19:02
Mój syn studiuje na PWr EiT jakoś mu idzie ale nia ma pasji i szczerze mówiąc
wg mnie chęci. No cóż, kierunek jak mówią trudny ale z perspektywą i to
jasne, że mi jako rodzicowi zależy tylko czy moje ględzenie ma sens?? Zaraz
mnie niektórzy pojadą, że jestem taka i owaka i mam wyluzować tylko, że jak
ja wyluzuje to ON też- tego jestem pewna. Nie chcę odpuścić bo wiem, że
spokojnie da radę, oczywiście jak się przyłoży. Mnie szkoda każdego semestru
i najbardziej mnie wkurzy jak nie zaliczy tylko dlatego, że się lenił i nie
uczył. Wolałabym, żeby powiedział- nie interesuje mnie to, albo rzeczywiście
nie ogarniał ale tak tylko z lenistwa i niedojrzałosci to jakoś nie moge
przetrawić. Jak go zmotywować?? Nie przemawiają do mnie argumenty typu
przeambitna mamuśka, nadopiekuncza, daj mu czas niech sam zdecyduje, spadnie
z wysokiego konia to przejrzy na oczy, niech idzie do woja i takie tam
bzdety. Oczekuję interesującej argumentacji chętnie od studentów politechniki.
Obserwuj wątek
    • miss_understood Re: jak go zmobilizować 20.02.07, 19:52
      Ja jestem na II roku na politechnice i studiuję kierunek, którego nienawidzę.
      Rodzice mi powtarzają:
      - sama sobie wybrałaś ten kierunek
      - na II roku nie warto rezygnować
      - próbuj dociągnąć chociaż do inż, a potem się zobaczy
      - zawsze potem możesz zrobić jakieś studia podyplomowe
      - nie musisz wcale pracować w zawodzie ściśle związanym ze studiami, ale jakimś
      pokrewnym
      - teraz się pomęczysz, ale potem znajdziesz dobrze płatną pracę
      - zobacz jak XXX (tutaj padają nazwiska znajomych, którzy pokończyli moje
      studia) ma teraz dobrze, ile zarabia itp.
      - pamiętaj, że jak coś ci się nie uda to zawsze możesz wrócić do domu
      - ale nigdy się nie poddawaj
      - WALCZ
      - pokaż im, że nie jesteś blondynką ;)

      Poza tym zawsze mnie chwalą jeśli coś uda mi się zaliczyć, a jeśli nie to mnie
      pocieszają i motywują do dalszej nauki, mówią, że jakby co to dadzą mi
      pieniądze na warunek lub dziekankę, że nie wywierają na mnie presji, ale mam
      dać z siebie wszystko. :)
      • Gość: ola Re: jak go zmobilizować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 20:16
        i jak się z tym czujesz??
    • Gość: kasia Re: jak go zmobilizować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 21:37
      Też studiuję na PWr, ale inny kierunek.
      Wcześniej (przez rok) studiowałam na UWr (matematykę). Najpierw byłam zachwycona
      tym kierunkiem, ale z czasem docierało do mnie, że to nie to, choć lenistwo moje
      tez było dość spore. Też rodzice mieli pretensje, że się nie ucze, że same tróje
      i te pe i te de...
      Około maja dotarlo do mnie, że matematyka nie jest tym co chcę w życiu robić...
      Zmieniłam kierunek i teraz jestem baardzo zadowolona i nawet uczyć się chce.
      Może Twoj syn sam jeszcze nie wie, co chce w życiu robić... Poszedł na studia,
      bo wszyscy poszli. Poszedł na EiT bo mówią, że dobry kierunek, ale może
      faktycznie, wcale go to nie interesuje...
    • Gość: mirek Re: jak go zmobilizować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 21:47
      jestem na 6 semestrze EiT, wlasnie zmieniam kierunek studiow. Pani syn wdepnal w
      niezle g.o.wno. Jeden z najtrudniejszych kierunkow na Politechnice a praca? W
      polsce nie ma czegos takiego jak przemysl elektroniczny.
    • dagadag Re: jak go zmobilizować 20.02.07, 22:01
      w wieku 20 lat rzadko, która osoba wie czego chce. najczęściej wybiera kierunek,
      który polecają mu znajomi lub rodzice. przez rok studiowałam prawo, chociaż
      wogole mnie to nie interesowało, ale rodzice powtarzali dasz rade, to kierunek z
      przyszłością. pewnie dałabym rade, ale szkoda mi było marnować czasu na coś do
      czego nie miałąm przekonania. w tym roku kończę zarządzanie i inżynierię
      produkcji (niektórzy pewnie powiedzą zawód bez przyszłości), ale jestem w tym
      dobra i od poł roku pracuję w zawodzie. jak do tej pory nie żałuję, że zmieniłam
      studia. może warto porozmawiać z synem i może się okarze, że interesuję go coś
      zupełnie innego, czego chętniej by się uczył.
      • Gość: ja Re: jak go zmobilizować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 10:04
        przecież ZIp to bardzo przyszlościowy kierunek.... nie wiem jakie specjalności
        masz do wyboru, ale patrząc po tym co na mojej uczelni: specjaliści od logistyki
        poszukiwani, specjaliści od zarządzania, konktroli jakości też...
    • Gość: Ultramaryna Re: jak go zmobilizować IP: 212.244.86.* 21.02.07, 11:30
      Tez studiuje na polibudzie.

      To wszystko zalezy od kierunku, sem, etc....ale generalnie: mozna przez semestr
      robic tylko podstawowe rzeczy...czyli jakies dwa-trzy dni nauki przed kolosem....

      a potem zakuwac w sesji...

      mozna tez uczyc sie non stop od rana do rana:)

      a potem zakuwac w sesji....


      studia techniczne sa bardzospecyficzne...wszystko zalezy od tego jakie ma sie
      zdolnosci, na ile lubi sie to co sie studiuje...


      MOja mama tez ciagle mnie chce mobilizowac na sile, bo nie potrafi zrozumiec
      tego ze uczenie sei niektorych przedmiotow jest mozliwe przy radiu;)))


      To raczej logika. NIe kucie .
      Dlatego proponuje specjalnie sie nie martwic:))) ale zachecac...bo jak mi mam
      biadoli nad uchem ze mam sie uczyc...to w koncu dla swietego spokoju ide i sie
      ucze (chociaz np. wcale nie MUSZE :)) )


      Pozdrawiam. I powodzenia . Dla Pani i Syna;)
      • Gość: ola Re: jak go zmobilizować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 20:07
        Dziękuję za posty. Zaczął się kolejny semestr i on też go zaczął chociaż
        prosiliśmy, żeby wszystko przemyślał bo szkoda czasu. No cóż, czasu to szkoda
        ale mnie , on twierdzi że jeszcze ma czas. To co napisaliście to oczywiście
        jest pewnik , najważniejsze to się odnależć.Tylko, że niewiele młodych ludzi to
        potrafi. Dziś miałam kolejny szok. Starsza córka stwierdziła, że studia, które
        kończy to chyba nie to i chce rozpocząć kolejne 5 lat wg mnie bicia piany. Tzn.
        pedagogikę na psychologię.Dodam, że szkoły dzienne więc są na naszym
        utrzymaniu. Abstrahuję tu od moich oczekiwań bo są one coraz mniejsze,
        najbardziej trapi mnie ta bezsensowna strata czasu w poszukiwaniu???
        albo.....Właściwie teraz to chciałabym jedynie aby pokończyli jakieś uczelnie i
        robili to co lubią. Niestety swoją postawą obawiam się, że pcham ich na siłę,
        oni się temu poddają ale nie czują. Generalnie jako rodzic to pod tym względem
        chyba POLEGŁAM.
        • dagadag Re: jak go zmobilizować 22.02.07, 22:29
          to może powinnaś zmobilizować ich do poszukania pracy. też studiuję dziennie, na
          drugim roku studiów wyprowadziłam się od rodziców i od tego też czasu utrzymuję
          się sama. fakt czasem jest ciężko, ale ciesze się, że rodzice namówili mnie na
          samodzielne życie.
          a co do rozpoczynania kolejnych studiów to może namów córkę na studia
          podyplomowe, są krótsze i ma się wiecej czasu na pracę.
          • motylekaaa praca,a studia 22.02.07, 23:37
            nie namawaij 'dzieci' do pracowania
            niech bija piane, niech nie maca glowek zarabianiem, na to maja cale zycie
            chca sie uczyc, chodza dziennie-niech tak zostanie, zal to odbierac
          • Gość: uas Re: jak go zmobilizować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 23:59
            Co studiujesz i gdzie pracujesz? Pytam, bo mam podobny plan.
            • dagadag Re: jak go zmobilizować 25.02.07, 08:37
              studiuję na PŁ na ZiPie, a pracuje w firmie produkcyjnej w dziale kontroli jakości
    • Gość: plup Re: jak go zmobilizować IP: *.broker.com.pl 23.02.07, 00:18
      Przez rok męczyłem się na kierunku, z którym (jak się okazało w toku studiów)
      nie wyobrażałem sobie dalszej zawodowej przyszłości.

      Gdy rezygnowałem, też słyszałem argumenty w stylu "taki dobry kierunek", "taka
      świetlana przyszłość".

      Po roku zmieniłem kierunek (też na polibudzie). W końcu studiuję kierunek z
      którym chcę wiązać swoją karierę zawodową. Wróciła chęć do nauki i motywacja,
      mniej imprezuję, staram się systematycznie uczyć, wreszcie mam ochotę na jakieś
      pozauczelniane zajęcia (sport, języki).


      Najlepiej wysłuchać co syn ma do powiedzenia, co mu się nie podoba, z czym sobie
      nie radzi, jakie ma inne pomysły na studia albo życie. Może rzeczywiście widzi
      siebie na jakiejś innej uczelni albo kierunku albo stwierdzi że wykładowcy się
      na nim uwzili-to już zupełnie inna bajka. Tak czy tak nie można dowiedzieć się
      tego przedstawiając wyłącznie swoje argumenty.

      Rozwiązania są trzy:
      -syn skończy jakoś studia, znajdzie dobrą pracę i będzie lubił to co robi
      -skończy studia tylko dlatego, że będzie miał bat nad głową, znajdzie przeciętną
      pracę byle robić jak najmniej i do końca życia będzie miał żal do rodziców
      -w końcu nie zaliczy jakiegoś semestru, zrezygnuje ze studiów w ogóle, nie
      będzie miał dobrze płatnej i w dodatku będzie miał żal do rodziców

      Prawdopodobieństwo 1/3 że wszystko zakończy się pomyślnie.
      • Gość: plup Re: jak go zmobilizować IP: *.broker.com.pl 23.02.07, 00:20
        > Rozwiązania są trzy:
        > -syn skończy jakoś studia, znajdzie dobrą pracę i będzie lubił to co robi
        > -skończy studia tylko dlatego, że będzie miał bat nad głową, znajdzie przeciętn
        > ą
        > pracę byle robić jak najmniej i do końca życia będzie miał żal do rodziców
        > -w końcu nie zaliczy jakiegoś semestru, zrezygnuje ze studiów w ogóle, nie
        > będzie miał dobrze płatnej i w dodatku będzie miał żal do rodziców
        >
        > Prawdopodobieństwo 1/3 że wszystko zakończy się pomyślnie.

        zakładając oczywiście metodę "motywacji za wszelką cenę i na siłę"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka