Gość: ola
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.02.07, 19:02
Mój syn studiuje na PWr EiT jakoś mu idzie ale nia ma pasji i szczerze mówiąc
wg mnie chęci. No cóż, kierunek jak mówią trudny ale z perspektywą i to
jasne, że mi jako rodzicowi zależy tylko czy moje ględzenie ma sens?? Zaraz
mnie niektórzy pojadą, że jestem taka i owaka i mam wyluzować tylko, że jak
ja wyluzuje to ON też- tego jestem pewna. Nie chcę odpuścić bo wiem, że
spokojnie da radę, oczywiście jak się przyłoży. Mnie szkoda każdego semestru
i najbardziej mnie wkurzy jak nie zaliczy tylko dlatego, że się lenił i nie
uczył. Wolałabym, żeby powiedział- nie interesuje mnie to, albo rzeczywiście
nie ogarniał ale tak tylko z lenistwa i niedojrzałosci to jakoś nie moge
przetrawić. Jak go zmotywować?? Nie przemawiają do mnie argumenty typu
przeambitna mamuśka, nadopiekuncza, daj mu czas niech sam zdecyduje, spadnie
z wysokiego konia to przejrzy na oczy, niech idzie do woja i takie tam
bzdety. Oczekuję interesującej argumentacji chętnie od studentów politechniki.