Gość: . Najmniej stresujący zawód??? Polityk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.07, 18:37 nierób, truteń i wku..acz innych swoimi pomysłami Odpowiedz Link Zgłoś
earlyyears Re: Najmniej stresujący zawód??? 02.04.07, 18:57 kiper. zero (0) stresow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: keczkun Re: Najmniej stresujący zawód??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 19:56 earlyyears napisał: > kiper. zero (0) stresow. to po godzinach ,a wczasie dnia leśniczy w Puszczy Piskiej:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aqq prezydent iv rp na pewno nie IP: *.chello.pl 02.04.07, 20:36 sraczki mozna dostac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pewex Re: Najmniej stresujący zawód??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 21:01 hmm grafik odpada jak większość wolnych zawodów :/ stres jest przeokrutny momentami :) ja lubię bo w 95% jest motywujący pozostałe 5% potrafi nieźle przyblokować ;) hmm niestresujące zawody, malarz, rzeźbiarz, garncarz, wędkarz :) no dobra wędkarz to przsada :) ale chyba najłatawiej jest robić to co lubisz. To nie powinno Cię stresować a to że nie taki kierunek nawet, teraz co drugi osiołek ma mgr. przed nazwiskiem, rób to co lubisz i bądź cholernie dobra w tym, nikt Cię nawet nie zapyta o kierunek studiów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk Re: Najmniej stresujący zawód??? IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 02.04.07, 21:27 a ty jestes najwiekszym osiolkiem - mgr pisze sie BEZ KROPKI!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja Re: Najmniej stresujący zawód??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.07, 22:03 o kurde Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: Najmniej stresujący zawód??? 03.04.07, 00:39 "co drugi osiolek ma magistra przed nazwiskiem." Czyli "ma mgra przed nazwiskiem." Czyli "ma mgr. przed nazwiskiem." Kropka po mgr w tym wypadku uzasadniona, bo byl to przypadek zalezny - tok rozumowania powyzej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emigrant_wewnetrzn Kardiochirurg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.07, 09:42 siedzisz sobie w areszcie śledczym, nic nie robisz i czekasz na uniewinnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lord Re: Najmniej stresujący zawód??? IP: *.algo.radman.pl 02.04.07, 21:22 najbardziej stresujący to kierowca tira Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Najmniej stresujący zawód??? IP: *.eranet.pl 05.04.07, 19:18 a może dentysta sadysta??? jest sie po tej lepszej ponoc stronie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Grabarz.Klienci nie składają reklamacji. IP: *.generacja.pl 02.04.07, 21:22 ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ekspert Ksiądz IP: *.chello.pl 02.04.07, 21:32 prawie nic nie robisz, kasiorka sama leci, winko jest, a i pociupciać można Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: quuba Re: Ksiądz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 14:34 No i bezrobocie ci nie grozi :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uklak Re: Najmniej stresujący zawód??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.07, 21:43 Mnie zawsze marzyło się aby zostac rzeźbiarzem. Mieć pracownię na rynku w Kazimierzu Dolnym, codziennie rano wychodzić na rynek z kawałkiem drewna, dla pobudzenia wyobraźni przypalić ziółko a klimat podtrzymać odrobiną alkoholu. Ach, co za życie... czas toczyłby się powolutku, dni mijały by w spokoju. Moje prace pozwalały by mi się utrzymać,a dzieki temu, że był bym sławny, nie brak było by wielbicielek płci przeciwnej, chcących choć na jedną noc poznać tego wspaniałego artystę... A teraz koniec marzeń. Jutro znowu codzienna orka i wyścig szczurów. I tak dopóki sił i zdrowia starczy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lord Re: Najmniej stresujący zawód??? IP: *.algo.radman.pl 02.04.07, 21:50 I tak kuwa do za..ia kolego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hubertus w mojej opini IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 02.04.07, 22:16 najmniej stresujacym zawodem jest taki w którym wydajesz osądy o czymś i nikt nie bedzie z toba polemizował zbyt ostro ponieważ bedziesz wyrażać swoje subiektywne zdanie - do tego nie bedzie napietych terminów a praca powinna byc lekka - sadze zet aki zawód to np kiper win lub coś w podobnego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: <> Re: w mojej opini IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 22:29 a właściciel winnicy weźmie sobie innego eksperta i co wtedy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PKP PKP PKP PKP!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.07, 22:46 możesz pracować tylko na PKP :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie wazny Re: Najmniej stresujący zawód??? IP: *.usadatanet.net 02.04.07, 22:46 zawod ktorego potrzebujesz, to zawod do ktorego jestes powolana , sama musisz go odkryc w sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roland Re: Najmniej stresujący zawód??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 22:56 Grabarz w małej miejscowości.Dużo świeżego powietrza, terminy nie gonią i spokojna muzyka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pb Re: Najmniej stresujący zawód??? IP: *.19.165.37.osk.enformatic.pl 02.04.07, 23:00 NOTARIUSZ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luxios Re: Najmniej stresujący zawód??? IP: 80.72.34.* 02.04.07, 23:18 może zostań pisarką Odpowiedz Link Zgłoś
henryczek-czewa Re: Najmniej stresujący zawód??? 02.04.07, 23:27 wg mnie zdecydowanie Tłumacz - filmów, książek, dokumentów itp, pracujący w domu. Miesiąc temu rozpocząłem staż w urzedzie (jako ze jestem po licencjacie administracji), po paromiesięcznym, słodkim lenistwie, spaniu do 11 i urozmaicaniu sobie czasu robieniem napisów do filmów. Praca w urzędzie może nie jest az tak stresująca (choć róznie bywa), ale dla mnie ważna jest wolność wyboru pory do spania i wstawania. Nienawidze wcześnie wstawać i kłaść się przed 1 w nocy. Chyba nie uzupelnie administracji i zajmę się studiami językowymi. Zrobię wszystko by nie musieć wcześnie wstawać brrr hah Może jest tu jakis tlumacz i sie wypowie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magdalin Re: Najmniej stresujący zawód??? IP: 195.136.253.* 02.04.07, 23:47 Jestem tłumaczem przysięgłym i wpisałam sie parę postów powyżej. Tez mi sie tak wydawało. Ale stres jak cholera. Wszystko na wczoraj, Polacy swoim zwyczajem zostawiaja wszystko na ostatnia chwilę i potrafią przyjść ze stosem dokumentów w przeddzien wyjazdu lub ostatniego dnia skłądania papierów na stypendium i tłumacz mu to nocą.Sprawdzasz, czy nie pomyliłeś literki czy cyferki w dokumencie, bo cie moga pozwac za pomyłkę. Nie mówię o stresie tłumaczenia u notariuszy lub rozpraw sadowych, szukaniu znaczenia słowa przez 2 godziny, a tu juz druga w nocy , a tłumaczenie ma być na 9 rano w agencji. Telefon od tzw. stałych klientów dzwoni w Boże Narodzenie, niedzielę o 11, późnym wieczorem. Jeżeli szukacie bezstresowej pracy, na pewno nie jako tłumacz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elo Re: Najmniej stresujący zawód??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 23:59 podnieś stawkę za swoją pracę, będziesz miała mniej klientów a zarabiała tak samo, albo więcej :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joa Re: Najmniej stresujący zawód??? IP: *.chello.pl 03.04.07, 13:41 Ja tez jestem tlumaczem i podpisuje się pod tym, co napisalas... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tylkozloty Re: Najmniej stresujący zawód??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 10:28 Jestem tlumaczem - wolny zawod .Rzeczywiscie wstaje na 9:00 rano , ale haruje niekiedy do późna. Lubie to co robię.Bardzo lubię. Zarobki -wcale niezłe. Mogę sobie pozwolić na wybieranie zleceń .....ale to dlatego że tłumaczę z języka który dość często w Polsce się pojawia a tłumaczy tego języka mało .....Wszyscy nowi tłumacze pojechali na Zachód a ja tu zostalam ... Nie narzekam , czasem zamykam biuro i wyjeźdzam ....klienci nauczyli mnie odpoczywać , dbać o zdrowie .... Lubie moją pracę ,jestem doceniana. Ale ......to praca dla kogoś kto musi być wiele godzin sam ze sobą ,musi też być BAAARDZO odporny na stres podczas wystąpień publicznych .musi podejmowac błyskawicznie decyzje , wiedzieć że jego miejsce jest Z TYŁU , TO SĄ DRUGIE SKRZYPCE ,choć sam wiesz że bez ciebie pierwsze skrzypce nawet by nie zagrały ... Nie robie żadnych tłumaczeń filmów , moja praca jest bardzo odpowiedzialna bo robie prawnicze teksty . OD tego wiele zależy. Czasem są niemiłe sytuacje ,czasem bardzo przyjemne .Ale to praca dla mrówek odpornych na wielki stres . NO I WALKA Z KLIENTAMI ktorzy chcą na teraz ..... na już ...... Cenic sie trzeba ,cenić ..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rancherr Re: Najmniej stresujący zawód??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 23:19 insyminator dzikich zółwi pustynnych ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Ważna prawda IP: *.adsl.inetia.pl 03.04.07, 00:04 Agnieszko, Poruszyłaś bardzo ważny temat. Przede wszystkim zauważ jak świetnie zrobiłaś wybierając się na praktykę, pewnie w dużej korporacji w której mogłaś "poczuć" na własnej skórze jak smakuje zawód, który wybrałaś. Zauważ, że to były tylko praktyki i że to nie była praca, którą jak stracisz to bank zajmie Ci hipotekę. Sam jestem analitykiem i żyję w ogromnym stresie. Mam 29 lat i chcę Ci powiedzieć, że gdybym mógł jeszcze raz wybrać swoją drogę życiową zrobiłbym wszystko aby wybrać zawód, który przede wszystkim dostarczy mi satysfakji i godnego życia. Nawet kosztem tego, że zarabiałbym 1200 na rękę i w oczach kobiet mółbym uchodzić za życiowego nieudacznika. Satysfakcja z pracy, zdrowe środowisko pracy jest czymś bardzo ważnym bo czas, który spędzasz w pracy to minimum 8 godzin dziennie. Pytasz jaki zawód nie jest stresujacy. Nie odpowiem Ci. Ważne jest abyś z tej lekcji, którą sobie zafundowałaś zapamiętała na całe swoje młode życie, że nie należy uciekać od pracy, która Ciebie zabija. Ja, jak wspomniałem, mam 29 lat i ucieczka od zawodu, który wykonuję nie jest już taka łatwa. Ale Ty stoisz dopiero przed wyborem. Na Twoim miejscu rozważyłbym mimo wszystko pracę nauczyciela. Są ludzie, którzy odradzają ten zawód, ale pamiętaj, że jeśli trafisz na dobrą młodzież (np. nauka w katolickim liceum) to możesz mieć dość spokojną pracę przy gwarancji bardzo długiego urlopu.... Sama podejmij decyzję. Ale przede wszystkim pamiętaj tą lekcję, która sobie zafundowalaś Pozdrawiam Ciebie, Marek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Ważna prawda - kilka słów jeszcze IP: *.adsl.inetia.pl 03.04.07, 00:11 ... z moich obserwacji wynika, że szczęście sprzyja tym ludziom, których praca wiąże się z jakiegoś rodzaju powołaniem. Dodatkowo, mniejszy stres jest według mnie wśród zawodów, które zawsze istniały (lekarz, adwokat, urzędnik, nauczyciel).... I jeszcze jedna rada. Staraj się wybrać zawód w którym o Twojej "sile przetargowej" mogą decydować jakieś uprawnienia (np. państwowe uprawnienia). Zastanów się również nad pozostaniem na uczelni i rozpoczęciem kariery zawodowej poza granicami Polski... Na V roku studiów proponowali mi stypendium w Seattle. Byłem takim głupcem..... To tyle :) Powodzenia, Marek Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Ważna prawda 03.04.07, 10:46 29 lat to wcale nie jest duzo. Takze na zaczecie kariery za granica czy zmiane zawodu. Wgruncie rzeczy jestes bardzo mlodym czlowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wyluzowany rentier Rentier. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 00:45 Jeśli studiujesz ekonomię, to nie tylko wiesz, kto to taki, ale także (przynajmniej teoretycznie) wiesz jak nim zostać :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realista Ten, w którym się najmniej zarabia. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 00:55 Niestety, cos za coś. Duzo pieniędzy- dużo pracy, szarpaniny i nerwów. Mało pracy i pełen luz- o własnym mieszkaniu i lepszym samochodzie zapomnij, a i na chlebek nie zawsze będzie, czyli znowu stres, że nie masz z czego zyć. Przykro mi, ale na tym świecie tak to niestety wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realista bis albo albo IP: *.popl.cable.ntl.com 03.04.07, 20:03 podpisuje sie pod tym, co mowi realista znam kupe osob zestresowanych i niezadowolonych z pracy, ktorzy maja jednak stabilnosc zatrudnienia i niezla sile nabywcza. a znam osoby w zawodach wolnych - do momentu 'ustalenia' swojej pozycji zawodowej jest duzy stres zwiazany z 'przetrwaniem' - co bedzie jutro, za co kupie chleb, z czego zaplace czynsz... swoja droga Autorko watka, przemyslenia, ktore masz zaczely dotarly do mnie i zaczely miec znaczenie znacznie pozniej, wiec gratuluje myslenia o swojej przyszlosci w ten sposob, a nie tylko przez pryzmat wartosci rynkowej. do 29-letniego kolesia: twoje wyznanie brzmi troche jak wyrok, jakbys juz mial lat conajmniej 50, i cale zycie za soba, zawod mozesz jeszcze zmienic i to nie raz, ale wiaze sie to z wysilkiem i wyrzeczeniami oraz determinacja. Co do wyjazdu do USA, nie ma co plakac nad rozlanym mlekiem, poza tym nie wiesz, co by sie zdarzylo, jakbys sie czul na emigracji, w tamtej kulturze, odpusc myslenie 'co by bylo gdyby 5-6-7 lat temu ...', bo i tak nie da sie odkrecic przeszlosci... Pozdrowienia dla wszystkich zestresowanych :-)))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robak Ksiądz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 00:58 Pod warunkiem, że nie było się TW ;D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Kiler Płatny morderca. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 01:01 Odpowiedź równie dobra, jak każda inna i równie mądra, jak pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Oby nie restauracja!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 01:18 Jedno ci mogę doradzić.. Żeby ci NIGDY nie przyszło do głowy mieć własną restaurację. Wieczna orka... użeranie się z personelem.. dogadzanie klientom.. być moze zbyt przejmuję sie tym dogadzaniem i żeby dogodzić tratuję własnych pracowników i siebie..... Knajpa popularna..ale przypłacona zdrowiem psychicznym(terapia trwa). I jeszcze ZUS mnie właśnie zaczyna wykańczać. Będzie sąd..... Nie wiem czy przetrwamy... ja i moja firma.:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bibliotekarz Bibliotekarz IP: *.hsd1.ca.comcast.net 03.04.07, 03:05 Jak dla mnie bibliotekarz. Nie ksiegarz, bo w ksiegarni (bylem wlascicielem) trzeba robic wszystko i ciagle sie bac o dochod. W bibliotece jest mi wspaniale,zadnego stresu, robie co lubie, z tym ze zarabiam minimalnie i wlasciwie to zona, dentystka, mnie utrzymuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bibliotekarka Re: Bibliotekarz IP: *.umcs.lublin.pl 03.04.07, 10:17 pracuje w bibliotece naukowej 20 lat, jestem poddawana ciągłemu stresowi, mam minimalną płacę 1460 zł. i jako kustosz ciągle słyszę jak to jestem bezużytecznym pracownikiem, bo sprzątaczka to przynajmniej wyciera kurze, a portier to pilnuje dobytku. Nie liczy sie to, że jestem jedną z nielicznych osób tworzących ogólnopolski katalog komputerowy biblioteki. Dla uczelni jesteśmy uciążliwymi pracownikami a muszę się utrzymać z tego co zarobię i pomóc studiującemu dziecku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vivienne Re: Najmniej stresujący zawód??? IP: *.crowley.pl 03.04.07, 04:13 hej, niestresuj się tak bardzo!!!!! nerwowy jesteś czy coś????????? wiem,że życie wymaga poswięceń ale ,żeby aż taaaaaaaaaaak??????????????życzę pomyślności!!!!!!!!!!!!!!!!!!!vivienne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Zawodowe robienie skarpetek na drutach!!! IP: *.adsl.inetia.pl 03.04.07, 05:15 Siedzisz w domu przed telewizorem lub słuchasz radia, kot na kolanach i dziargasz nawet o tym nie myśląc. Strasznie odstresowujące zajęcie. Odpowiedz Link Zgłoś
kris.m Re: POSEŁ!!! 05.04.07, 12:38 Najmniej stresujący zawód to... poseł... Zero odpowiedzialności, duża kasa co miesiąc, nie trzeba spełniać danych obietnic... A po 4 latach w sejmie ma się takie układy, że jest się ustawionym na całe życie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malkontent Kontroler ruchu lotniczego n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 06:30 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michał Re: Najmniej stresujący zawód??? IP: *.chello.pl 03.04.07, 07:23 stróż nocny który może spać ---- www.zdjeciareklamowe.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LOPI1 Re: Najmniej stresujący zawód??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.07, 10:23 Sprawdzaja czy nie spisz, podjezdzaja cicho pod bude i czają czy spisz czy nie. Spisz-pierwsze ostrzezenie, za drugim razem wylot Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kemot Re: Najmniej stresujący zawód??? IP: 156.17.100.* 03.04.07, 08:14 moze w tej sytuacji trzeba znalezc miejsce w zakonie kontemplacyjnym Odpowiedz Link Zgłoś