Dodaj do ulubionych

3 kierunek

23.06.07, 13:25
studiuje ktoś z Was może 3 kierunki? Bo sie zastanawiam czy to wykonalne.
Własnie skonczylam 3 rok finasów i 1 gospodarki przestrzennej na AE w
katowicach (dziennie) i stwiedzam, że sie obijalam bardziej niz rok
wcześniej, jak studiowalam tylko finanse, a w indeksach ładniejsze oceny :D
Filologie germanska bym może zaczeła na uś
Obserwuj wątek
    • Gość: Aga Re: 3 kierunek IP: *.chello.pl 23.06.07, 13:39
      Znam jedną taką osobę: studiowała dwa kierunki, po ukończeniu pierwszego
      zaczęła trzeci i jednocześnie doktorat na pierwszym. Więc się da.
      Zresztą sama po sobie widzę, że przy dwóch kierunkach jeszcze trochę czasu
      zostaje. ;)
    • rama24 Re: 3 kierunek 24.06.07, 10:32
      Pewnie,moze 10 jednoczesnie!?Mozna pokonczyc w tym kraju kilka kierunkow,miec N-
      ta liczbe fakultetow a i tak pracy brak.A jak jest,to inna,niz w wyuczonym
      zawodzie.Tylko teraz ida lepsze czasy dla tych,nawet bez 1 dyplomu.
        • rama24 Re: 3 kierunek 24.06.07, 15:48
          Gość portalu: lol napisał(a):

          > wiesz, dla niektórych studiowanie samo w sobie jest przyjemne ;)
          Checi jedno,trzeba tez miec kupe kasy.Ludzie renesansu,a wlasciwie wieczni
          studenci.W tym kraju coraz mniej sie to oplaca.Znam osoby,sa na 2 dziennych
          kierunkach,w czasie rekrutacji bylo na miejsce mniej,niz 1
          kandydat.2,,ksiezycowe''kierunki,a i tak trafi taka do marketu,taki na kurs
          operatora wuzkow itp.
            • Gość: lol Re: 3 kierunek IP: *.eltronik.net.pl 24.06.07, 22:00
              jak już tu mówimy to szczególnym wykazywaniu się widzą (3 kierunki itp :P), to
              mam pytanko odnośnie doktoratu, czy jeśli zainteresuje mnie jakiś przedmiot na
              studiach licencjackich, to czy mogę później mieć tego samego promotora na
              studiach mgr uzupełniających, czy tylko takiego, z którym miałem zajęcia na SUM
              ? bo jeśli nie, to czy jest jakaś opcja robić doktorat u wykładowcy z
              licecjackich? rekrutacja na doktoranckie jest na podst m.in pracy mgrskiej i
              opinii promotora? czyli w takim układzie odpadają doktoraty u wykładowców z
              licencjakich? z góry dzięx, jak ktoś coś wie
              • Gość: Tawananna* Re: 3 kierunek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 02:18
                Wykładowcy nie dzielą sie na wykładowców ze studiów licencjackich i tych z
                magisterskich :). Liczy się natomiast, czy są magistrami, doktorami, doktorami
                hab. czy profesorami. A pracę (licencjacką, magisterską czy doktorską) często
                piszemy pod opieką osoby, z którą nigdy wcześniej nie mieliśmy zajęć. Na
                studiach licencjackich i magisterskich przedstawiana jest oferta seminariów lic
                i mgr i zazwyczaj pisze się pracę u prowadzącego takie seminarium. Oferta co
                roku może być inna.

                Doktorat można pisać u promotora naszej pracy licencjackiej czy magisterskiej,
                ale i u kogoś zupełnie innego. Ba, nawet na innej uczelni czy innym wydziale. W
                przypadku doktoratu liczy się nie tyle opinia promotora wcześniejszych prac, co
                zgoda danego profesora na opiekę nad naszą pracą doktorską. Praca magisterska i
                ocena z niej są oczywiście istotne, ale dużo ważniejszy jest pomysł na pracę
                doktorską, który w ramach rekrutacji trzeba przedstawić. Praca ta może być z
                zupełnie innej dziedziny niż magisterska (są wydziały, na których jest wręcz
                wymogiem, by doktorat nie był kontynuacją/rozszerzeniem magisterski).
            • rama24 Re: 3 kierunek 25.06.07, 09:39
              Gość portalu: <> napisał(a):

              > > operatora wuzkow it
              > wuzków?! 24 lata "inteligentko/cie" i piszesz wuzków? buhahhahahaa
              Sory bardzo!Wiem,to kl-Ó-je w oczy.Forum to nie jezyk P-olski!!Kilka kierunkow-
              to nie jest rozwoj,to kolekcjonowanie papierkow(czytaj dyplomow).To wyglada
              tak,synek idzie na uczelnie X tylko dlatego,bo jest lepsza od uczelni Y kolegi!
              Synek idzie na 3 kierunek,bo kolezanka jest na 2.Czytalam,ze rodzice zmieniaja
              (fikcyjne przemeldowanie)miejsce zamieszkania dzieci,by sie dostaly
              do,,dobrego''gimnazjum na zasadzie rejonizacji!W mojej bylej szkole wyklada
              kobieta,ktora ma....doktora i co kadry zbyt wiele w szkolach wyzszych?A moze ma
              wielkie pieniadze w liceum....?I tak najlepiej wyjda ci,co pojda do budowlanki
              (a ida nawet z b.dobrymi wynikami)i beda zbijac wielka kase!Potem uzupelnienie
              wyksztalcenia!Konkretny zawod,konkretne pieniadze....a na dyplom przyjdzie
              czas! Taki wyscig to nic dobrego,a zaczyna sie nawet nie od gimnazjum,tylko od
              przedszkola!
              • bitch.with.a.brain Re: 3 kierunek 25.06.07, 10:26
                poprawna polszczyzna obowiązuje niezaleznie od poruszanego tematu. To wstyd nie
                umieć się posłuigiwać własnym językiem.Szczególnie jak daje się sobie prawo do
                pouczania innych.
                Kilka kierunków to jest rozwój.Człowiek w wieku lat 19 nie zawsze wie co chce
                robić, zainteresowania też mogą się zmienić. Moje sie trochę zmieniły i własnie
                idę na drugi kierunek,żeby móc je rozwijac.
                I po cholere poszlaś na studia zamiast do budowlanki? tak trudno zrozumiec,że
                dla kogoś uczenie może być pasją i po prostu lubi pracę w szkole?A doktorat
                uważa za rozwój i spełnienie ambicji.
                • rama24 Re: 3 kierunek 25.06.07, 12:09
                  bitch.with.a.brain napisała:

                  > poprawna polszczyzna obowiązuje niezaleznie od poruszanego tematu. To wstyd
                  nie
                  > umieć się posłuigiwać własnym językiem.Szczególnie jak daje się sobie prawo do
                  > pouczania innych.
                  > Kilka kierunków to jest rozwój.Człowiek w wieku lat 19 nie zawsze wie co chce
                  > robić, zainteresowania też mogą się zmienić. Moje sie trochę zmieniły i
                  własnie
                  > idę na drugi kierunek,żeby móc je rozwijac.
                  > I po cholere poszlaś na studia zamiast do budowlanki? tak trudno zrozumiec,że
                  > dla kogoś uczenie może być pasją i po prostu lubi pracę w szkole?A doktorat
                  > uważa za rozwój i spełnienie ambicji.
                  Ambicje...tylko czyje?Dzieci,czy rodzicow?Tez sie rozwijam,tylko na 1 kierunku
                  i potem ewentualnie podyplomowe.Dziewczyna do budowlanki?Czas,kiedy czlowiek
                  sie uczy(oczywiscie przez cale zycie)w szkole/uczelni to najpiekniejszy czas!
                  Wszyscy sa rowni,nie ma szefa,mozna sie spoznic na zajecia i nie zostnie sie
                  wyrzuconym.Ale tak rozowo w zyciu nie ma.Praca to nie szkola.Kolezanka po LO,na
                  studiach wiec dopiero miala kontakt z praca(puszczali ja z praktyki 2
                  godz.wczesniej).Ciekawe,czy bedzie tak traktowana w prawdziwej pracy,w
                  prawdziwym zyciu,nie uczelnianym!?
              • Gość: Tawananna* Re: 3 kierunek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 12:11
                Piszesz chaotycznie i nie widzę powiązań pomiędzy wieloma wieloma informacjami,
                jakie podajesz.

                Jedni studiują dla rozwoju, inni dla papierka. Nie wiem, może mierzysz innych
                własną miarą, ale wierz mi, że są osoby, które kształcą się nie tylko po to, by
                mieć dyplom, i nie tylko dlatego, że chcą "przebić" kolegę.

                Nie wiem, jaki związek z tym ma przemeldowywanie się rodziców gimnazjalistów...
                Mnie to nie dziwi, poziom w gimnazjach jest często bardzo słaby (reforma
                edukacji zrobiła swoje...) i nie można dzielić uczniów na klasy według wyników
                zdanego testu. Jeśli mieszkasz w "dobrym" rejonie, to pójdziesz do dobrej szkoły
                i będziesz miał większe szanse, by dostać się do dobrego liceum i na dobre
                studia. To nie ma nic wspólnego z chęcią "przebicia" innych - to raczej troska o
                zapewnienie dziecku lepszej przyszłości.

                Nie wiem, czemu tak Cię dziwi, że w szkołach uczą osoby z tytułem doktora. Chyba
                ta kobieta była jedyna w Twojej szkole, skoro wprawiła Cię w takie zdumienie. W
                tzw. "dobrych" liceach w dużym, uniwersyteckim mieście uczy wielu wykładowców z
                tytułem doktora. Dorabiają sobie w ten sposób do uczelnianej pensji. Poza tym
                to, że ktoś ma dr nie oznacza jeszcze, że nie może robić nic poza wykładaniem na
                uczelni wyższej...

                Piszesz o tych z budowlanki... no to idź do budowlanki i zbijaj tę wielką kasę!
                Myślisz, że wtedy też nie bierzesz udziału w wielkim wyścigu? Jedyna różnica, że
                za cel stawiasz sobie w życiu nie dyplom i wykształcenie, a pieniądze.
                • rama24 Re: 3 kierunek 25.06.07, 12:50
                  Gość portalu: Tawananna* napisał(a):

                  > Piszesz chaotycznie i nie widzę powiązań pomiędzy wieloma wieloma
                  informacjami,
                  > jakie podajesz.
                  >
                  > Jedni studiują dla rozwoju, inni dla papierka. Nie wiem, może mierzysz innych
                  > własną miarą, ale wierz mi, że są osoby, które kształcą się nie tylko po to,
                  by
                  > mieć dyplom, i nie tylko dlatego, że chcą "przebić" kolegę.
                  >
                  > Nie wiem, jaki związek z tym ma przemeldowywanie się rodziców
                  gimnazjalistów...
                  > Mnie to nie dziwi, poziom w gimnazjach jest często bardzo słaby (reforma
                  > edukacji zrobiła swoje...) i nie można dzielić uczniów na klasy według wyników
                  > zdanego testu. Jeśli mieszkasz w "dobrym" rejonie, to pójdziesz do dobrej
                  szkoł
                  > y
                  > i będziesz miał większe szanse, by dostać się do dobrego liceum i na dobre
                  > studia. To nie ma nic wspólnego z chęcią "przebicia" innych - to raczej
                  troska
                  > o
                  > zapewnienie dziecku lepszej przyszłości.
                  >
                  > Nie wiem, czemu tak Cię dziwi, że w szkołach uczą osoby z tytułem doktora.
                  Chyb
                  > a
                  > ta kobieta była jedyna w Twojej szkole, skoro wprawiła Cię w takie zdumienie.
                  W
                  > tzw. "dobrych" liceach w dużym, uniwersyteckim mieście uczy wielu wykładowców
                  z
                  > tytułem doktora. Dorabiają sobie w ten sposób do uczelnianej pensji. Poza tym
                  > to, że ktoś ma dr nie oznacza jeszcze, że nie może robić nic poza wykładaniem
                  n
                  > a
                  > uczelni wyższej...
                  >
                  > Piszesz o tych z budowlanki... no to idź do budowlanki i zbijaj tę wielką
                  kasę!
                  > Myślisz, że wtedy też nie bierzesz udziału w wielkim wyścigu? Jedyna różnica,
                  ż
                  > e
                  > za cel stawiasz sobie w życiu nie dyplom i wykształcenie, a pieniądze.
                  Tak ta pani jest jedyna w mojej bylej szkole,ktora jest taka srednia.Moje
                  miasto nie jest osrodkiem uniwersyteckim(1 uczelnia,studia I-go stopnia).Widac
                  kwestie finansowe i to,ze w innych szkolach etaty dla hist.byly zajete.A jak
                  ksztalcic sie bez kasy?
                    • rama24 Re: 3 kierunek 25.06.07, 15:16
                      Gość portalu: Tawananna* napisał(a):

                      > Niepotrzebnie cytujesz cały post, skoro odwołujesz się tylko do małego
                      fragment
                      > u.
                      >
                      > U mnie też była w szkole tylko jedna osoba z tytułem doktora. Ale cały czas
                      nie
                      > widzę związku między tym a tematem wątku. Co złego w tym, że ktoś z dr
                      pracuje
                      > w
                      > szkole?
                      Nie,to nie jest ten,,osrodek akademicki''!Nie poszlam tam,bo sa tam kierunki
                      scisle i (jak pisalam)sa to studia I-go stopnia.Nie ma nic zlago w tym,ze pani
                      dr uczy w mojej bylej szkole!Mogla trafic lepiej,nie ona zajmuje komus
                      miejsce.Moze w innej szkole nie bylo wolnego etatu dla historyka.Wiec trafila
                      tam,gdzie jest.Moze chciala miec prace blisko domu?Tez nie wiem.
                      • Gość: Tawananna* Re: 3 kierunek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 15:30
                        > Nie,to nie jest ten,,osrodek akademicki''!Nie poszlam tam,bo sa tam kierunki
                        > scisle i (jak pisalam)sa to studia I-go stopnia

                        Ja na ten temat nic nie pisałam.

                        > ie ma nic zlago w tym,ze pani
                        > dr uczy w mojej bylej szkole!Mogla trafic lepiej,nie ona zajmuje komus
                        > miejsce.Moze w innej szkole nie bylo wolnego etatu dla historyka.Wiec trafila
                        > tam,gdzie jest.Moze chciala miec prace blisko domu?Tez nie wiem.

                        Ale po co o niej piszesz??? Wróć do Twojego pierwszego postu, gdzie pojawił się
                        temat pani doktor, i przetłumacz mi całą wypowiedź z twojego na polski.
                        Przepraszam, że Ci to mówię, ale Twoje wypowiedzi są niespójne - przytaczasz
                        garść stwierdzeń, które się z sobą nie łączą, i mam problem z wywnioskowaniem,
                        co chcesz w danym poście powiedzieć. A, jeśli dobrze zrozumiałam, studiujesz
                        kierunek humanistyczny.
                          • rama24 Re: 3 kierunek 25.06.07, 16:26
                            Gość portalu: z. napisał(a):

                            > kierunek humanistyczny? o mój Boże...przy takiej skladni i ortografii...
                            Tak humanistyczny.Oczywiscie nie polonistyke.Nie mam czasu i ochoty odp.na
                            kazdy post osobno.Jesli w takim wypadku ciezko mnie zrozumiec....trudno.Nie
                            jestem tu dla zbierania ocen.Wypowiadam sie tylko tak,jak mysle.
                            • Gość: Tawananna* Re: 3 kierunek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 17:14
                              > Tak humanistyczny

                              Z ciekawości: jaki? I gdzie?

                              > Nie mam czasu i ochoty odp.na
                              > kazdy post osobno.Jesli w takim wypadku ciezko mnie zrozumiec....trudno.

                              To gratuluję pewności siebie i przekonania o własnej racji :). Niektórzy
                              wykładowcy mawiają, że mogą mówić nawet do pustej sali - taką przyjemność daje
                              im samo mówienie. Ja zwykle mówię/piszę po to, by komuś coś zakomunikować.
                              Dlatego staram się, by moje wypowiedzi były zrozumiałe. Jeśli Tobie jest to
                              obojętne, to niepotrzebnie w ogóle je czytamy. Przy okazji - jeżeli napisanie
                              składnie i zrozumiale kilku zdań wymaga od Ciebie dodatkowego wysiłku i
                              poświęcenia, to szczerze Ci współczuję.

                              > Nie
                              > jestem tu dla zbierania ocen.Wypowiadam sie tylko tak,jak mysle.

                              To jeszcze gorzej :). Nie przyznawałabym się tak ochoczo do słabych umiejętności
                              w zakresie logicznego myślenia. A ja tu na forum z takim poświęceniem bronię
                              tezy, że humaniści logicznie myśleć umieją i potrzebują. :)
                              • rama24 Re: 3 kierunek 25.06.07, 18:56
                                Gość portalu: z. napisał(a):

                                > > jestem tu dla zbierania ocen.Wypowiadam sie tylko tak,jak mysle.
                                > czyli delikatnie mówiąc prosto.....
                                Pewnie,najlepiej wszystkich calowac w 4 litery!I ukrywac swoje uczucia i udawac
                                kogos innego.Prosto jest zakladac maske i grac.Pisze co mysle.Jak ktos nie jest
                                szczery to tego nie zrozumie!Czyli delikatnie mowiac-prawda czasem boli.
      • Gość: Aga Re: 3 kierunek IP: *.chello.pl 25.06.07, 13:04
        Dlaczego? Pieniądze podatników to także pieniądze moich rodziców, a w
        przyszłości także moje - po dwóch kierunkach powinnam zarabiać więcej, dawać
        ludziom pracę itd. i w ten sposób oddać dług państwu i podatnikom. Proste.
        • Gość: bdzibdzionka. Re: 3 kierunek IP: *.37-151.net24.it 25.06.07, 13:16
          Jak to dlaczego? Dlatego, że po 1 mgr , jak się robi następne, to się odbiera
          miejsce osobom jeszcze niewykształconym, i proszę mi tutaj nie wyjeżdżać z
          argumentami typu że mógł się więcej uczyć. Bezpłatne studia to przywilej, ale
          dlaczego zaraz go nadużwyać? Nie mówię, żeby zabronić 2 czy 3 mgr, ale niech
          się za niego płaci. Co w tym dziwnego? Dlaczego to co bezpłatne musi być
          nadużywane? Dlaczego ktoś ma mieć 3 mgr kosztem państwa, a ktoś kto się nie
          dostał przez takiego osobnika ma iść na płatne?

          A pieniądze podatników, czyli moich rodziców idą na studia nie wiadomo kogo, i
          na nie wiadomo ile mgr. A ja i moja siostra studiujemy za granicą. A mamy do
          tego prawo, nieprawdaż?

          - po dwóch kierunkach powinnam zarabiać więcej, dawać
          > ludziom pracę itd. i w ten sposób oddać dług państwu i podatnikom

          Czyli im więcej kierunków tym większe zarobki? Fajnie rozumujesz. I komu wtedy
          oddasz? Moim rodzicom? Proszę Cię ... :)
          • Gość: z. Re: 3 kierunek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 13:47
            zabawne ,że bronisz w jednym watku dziewczyny ,ktora przerwala studia na
            medycynie( przez 5 lat twoi biedni rodzicie podatnicy łozyli na jej studia
            m.in.,taki szczegół,mimo ,że popieram jej decyzję)a zaraz po tym masz
            obiekcje ,że ktoś studiuje sobie wiecej niz jeden kierunek.Wiesz co ci
            powiem ,a raczej napisze ,studiuje 2 kierunki bo tak mi sie podoba ,skoro mam
            taką mozliwosc ,ktorą zapewnia mi panstwo zamierzam z niej skorzystać i wisi mi
            za przeproszeniem co myslą o tym mityczni podatnicy.A panna ,ktora pisała tą
            swoja wybitna polszczyzną watek wyżej niech faktycznie idzie do budowlanki czy
            też nie wiem ...gdzie tam chce ,moze przeladowywac kartony w żabce a wolnych
            chwilach czytać czerwoną książeczkę przeklinajac w duchu wykształciuchów a
            phuu<:D>
            • Gość: bdzibdzionka. Re: 3 kierunek IP: *.42-151.net24.it 25.06.07, 14:05
              Broniłam tej dziewczyny, bo nie widzę powodu dla którego miałabym na nią
              najeżdżać jak cała reszta. Nie znam prawdziwych przyczyn, nie jestem w jej
              sytuacji, więc dlaczego mam ją oceniać? Najłatwiej jest mówić i osądzać jak się
              niczego nie rozumie. A przepraszam, jak się myśli że się wszystko rozumie, ale
              faktycznie tak nie jest. Jesteśmy tylko ludźmi. Skąd tak naprawdę mogę wiedzieć
              co nią targało, jakie miała problemy, jak BARDZO nie znosiła tych studiów?
              Nie będę jej przecież linczować, bo rzuciła nezpłatne studia.
              Widzisz, Ciebie może nie interesować to co ja myślę na temat studiowania
              bezpłatnie kilku kierunków, masz pełne prawo do tego, i ja nie będę Cię
              przekonywała. Widocznie w tak 'bogatym' kraju jak Polska możemy sobie pozwolić
              na bezpłatne studia (zwłaszcza któreś z kolei). Studiuj sobie ile chcesz,
              przecież Ci nie zabronię.
              • Gość: Tawananna* Re: 3 kierunek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 14:23
                Naprawdę nie dostrzegasz żadnej analogii?

                Ktoś studiuje przez 5 lat na bardzo drogich studiach, za które płacą m.in. moi i
                Twoi rodzice ;), a rok przed końcem rzuca je. Ja wolałabym łożyć na drugą mgr
                osoby, która studia kończy. Skoro drugie mgr miałoby być płatne, to dlaczego na
                dokładnie tej samej zasadzie nie miałyby oddawać pieniędzy za studia osoby,
                które ich nie skończyły? Przecież też "zabrały komuś miejsce" i pobawiły się za
                nasze podatki.
                • Gość: bdzibdzionka. Re: 3 kierunek IP: *.42-151.net24.it 25.06.07, 14:39
                  Ja np. nie chciałabym oddawać pieniędzy za 5 lat medycyny, którą to rzuciłam z
                  powodu wyczerpania psychicznego/ciężkiej nierwicy, lub innych TEGO TYPU powodów
                  (autorka tamtego wątku mówiła o podobnych problemach, tzn natury psychicznej)
                  Nie wiem o jaką zabawę chodzi.
                  • Gość: Tawananna* Re: 3 kierunek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 15:24
                    Są różne powody, dla których ludzie rzucają studia: wyczerpanie psychiczne,
                    zwykłe znudzenie, inny pomysł na życie, letni wyjazd za granicę do pracy, z
                    którego się nie wraca i inne. A zasadę dla nich wszystkich trzeba znaleźć jedną.

                    Jeśli w takiej sytuacji nie płacimy za studia, to dlaczego mają płacić za nie
                    osoby, które ambitnie decydują się na drugi kierunek i go kończą, osoby, które
                    chcą robić więcej? Wystarczająco dużo mamy w edukacji "równania w dół".

                    I dla wyjaśnienia: ja nie jestem za płaceniem ani w pierwszej, ani w drugiej
                    sytuacji, i nie uznaję mówienia o "zabieraniu miejsca". Ale widzę pomiędzy tymi
                    sytuacjami powiązanie i nie rozumiem, jak można kazać płacić za "zabieranie
                    miejsca" swoimi ambicjami, kiedy nie kończąc studia na tej samej zasadzie
                    "zabieramy miejsce".
            • rama24 Re: 3 kierunek 25.06.07, 16:53
              Gość portalu: z. napisał(a):

              > zabawne ,że bronisz w jednym watku dziewczyny ,ktora przerwala studia na
              > medycynie( przez 5 lat twoi biedni rodzicie podatnicy łozyli na jej studia
              > m.in.,taki szczegół,mimo ,że popieram jej decyzję)a zaraz po tym masz
              > obiekcje ,że ktoś studiuje sobie wiecej niz jeden kierunek.Wiesz co ci
              > powiem ,a raczej napisze ,studiuje 2 kierunki bo tak mi sie podoba ,skoro mam
              > taką mozliwosc ,ktorą zapewnia mi panstwo zamierzam z niej skorzystać i wisi
              mi
              >
              > za przeproszeniem co myslą o tym mityczni podatnicy.A panna ,ktora pisała tą
              > swoja wybitna polszczyzną watek wyżej niech faktycznie idzie do budowlanki
              czy
              > też nie wiem ...gdzie tam chce ,moze przeladowywac kartony w żabce a wolnych
              > chwilach czytać czerwoną książeczkę przeklinajac w duchu wykształciuchów a
              > phuu<:D>
              Sredniowiecze nadal trwa.Takze zycze Ci z calego serca pracy w Zabce!Moze
              nauczysz sie szacunku do innych zawodow.Szacunku dla ludzi bez kilku
              dyplomow.Zbyt wiele wiedzy moze widocznie zaszkodzic!Za kilka lat studenci beda
              stali w kolejce do posredniakow.Tylko ci odwazni pojda do tych
              budowlanek,marketow,by wykonywac zawody z ktorych sie teraz smiejecie!W innym
              temacie ktos pisal,ze trzeba miec szacunek dla dziennych,za ich prace i
              wysilek.Trzeba miec szacunek tylko dla tych,ktorzy maja go dla innych.Moze
              mniej zdolnych,bez kilku papierkow,bez gory forsy-jednak zawsze ludzi.
          • Gość: Tawananna* Re: 3 kierunek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 14:13
            > to się odbiera
            > miejsce osobom jeszcze niewykształconym

            Można spojrzeć by na to inaczej - nikomu się miejsca nie odbiera, jedynie pomaga
            się w naturalnej selekcji. Po co państwo ma łożyć na edukację osób, które
            osiągnęły zbyt słabe wyniki, by dostać się na dane studia?

            > Dlaczego ktoś ma mieć 3 mgr kosztem państwa, a ktoś kto się nie
            > dostał przez takiego osobnika ma iść na płatne?

            Nie dlatego nie dostajemy się na studia, że ktoś nam to miejsce wrednie odbiera
            (nie: "przez kogoś") tylko - przez siebie samych.

            Poza tym duża część osób studiujących drugi kierunek nie przechodzi ponownej
            rekrutacji, więc nikomu bezpośrednio miejsca nie zabiera.

            > A pieniądze podatników, czyli moich rodziców idą na studia nie wiadomo kogo, i
            > na nie wiadomo ile mgr. A ja i moja siostra studiujemy za granicą. A mamy do
            > tego prawo, nieprawdaż?

            Ależ oczywiście, że macie do tego prawa. Same sobie winne jesteście, że nie
            korzystacie z możliwości studiowania w Polsce za cenę podatków, które Wasi
            rodzice już zapłacili. Mówi się trudno, Wasza strata.

            > Czyli im więcej kierunków tym większe zarobki? Fajnie rozumujesz. I komu wtedy
            > oddasz? Moim rodzicom? Proszę Cię ... :)

            A dlaczego Twoim rodzicom? W końcu Twoi rodzice już altruistycznie finansują
            studia dzieciom innym zamiast swoim własnym, które wyjechały za granicę :)

            Wiesz, jak zaczyna się przeliczać, czyje podatki niby na co dokładnie idą i
            czyim kosztem kto żyje, można łatwo dojść do granic absurdu. Bo niby dlaczego za
            nasze pieniądze mają być budowane autostrady i przeprowadzane operacje, skoro
            jeździmy PKP i jesteśmy zdrowi jak ryba? I kto nam odda te pieniądze? :)
            • Gość: bdzibdzionka. Re: 3 kierunek IP: *.42-151.net24.it 25.06.07, 14:24
              > > to się odbiera
              > > miejsce osobom jeszcze niewykształconym
              >
              > Można spojrzeć by na to inaczej - nikomu się miejsca nie odbiera, jedynie
              pomag
              > a
              > się w naturalnej selekcji. Po co państwo ma łożyć na edukację osób, które
              > osiągnęły zbyt słabe wyniki, by dostać się na dane studia?



              Mowa też o tych którym zabrakło 1 punktu? Ja to uważam za nieszczęśliwy wypadek.



              > > Dlaczego ktoś ma mieć 3 mgr kosztem państwa, a ktoś kto się nie
              > > dostał przez takiego osobnika ma iść na płatne?
              >
              > Nie dlatego nie dostajemy się na studia, że ktoś nam to miejsce wrednie
              odbiera
              > (nie: "przez kogoś") tylko - przez siebie samych.

              OK, ale chodzi o to, że gdyby tego osobnika nie było - miejsce owszem by było.


              > Poza tym duża część osób studiujących drugi kierunek nie przechodzi ponownej
              > rekrutacji, więc nikomu bezpośrednio miejsca nie zabiera.
              >
              > > A pieniądze podatników, czyli moich rodziców idą na studia nie wiadomo ko
              > go, i
              > > na nie wiadomo ile mgr. A ja i moja siostra studiujemy za granicą. A mamy
              > do
              > > tego prawo, nieprawdaż?
              >
              > Ależ oczywiście, że macie do tego prawa. Same sobie winne jesteście, że nie
              > korzystacie z możliwości studiowania w Polsce za cenę podatków, które Wasi
              > rodzice już zapłacili. Mówi się trudno, Wasza strata.


              Nie wiem czy strata, na pewno strata moich rodziców. Cieszę się, że studiuję za
              granicą, przynajmniej widzę inne realia, bo to co czytam na forum i widzę wśród
              znajomych studentów - przeraża mnie.

              > > Czyli im więcej kierunków tym większe zarobki? Fajnie rozumujesz. I komu
              > wtedy
              > > oddasz? Moim rodzicom? Proszę Cię ... :)
              >
              > A dlaczego Twoim rodzicom? W końcu Twoi rodzice już altruistycznie finansują
              > studia dzieciom innym zamiast swoim własnym, które wyjechały za granicę :)
              >
              > Wiesz, jak zaczyna się przeliczać, czyje podatki niby na co dokładnie idą i
              > czyim kosztem kto żyje, można łatwo dojść do granic absurdu. Bo niby dlaczego
              z
              > a
              > nasze pieniądze mają być budowane autostrady i przeprowadzane operacje, skoro
              > jeździmy PKP i jesteśmy zdrowi jak ryba? I kto nam odda te pieniądze? :)



              No jak to dlaczego moim rodzicom, bo są podatnikami, przecież to napisała AGA.
              Studia bezpłatne mogły być 30 lat temu. Ale nie teraz. Teraz to to jest wielkie
              nieporozumienie.
              • Gość: Tawananna* Re: 3 kierunek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 14:35
                > Mowa też o tych którym zabrakło 1 punktu? Ja to uważam za nieszczęśliwy wypadek

                Tak się tylko mówi. Równie dobrze można powiedzieć, że ci, którzy ledwo, ledwo
                się dostali, mieli tylko zwykłego farta. Wiesz, niby brakuje tylko 1 punktu, ale
                przecież są osoby, które mają kilka - kilkanaście - kilkadziesiąt punktów więcej.

                > OK, ale chodzi o to, że gdyby tego osobnika nie było - miejsce owszem by było.

                Ale można było być lepszym od tego "osobnika". Według mnie zasada jest fair. W
                dużym uproszczeniu: zdajesz dobrze maturę/wstępne, dostajesz się na dobre
                studia. Nie zdajesz dobrze - nie dostajesz się. Każdy ma jednakowe prawa zdawać
                na studia, każdy ma jednakowe prawo do studiowania dwóch kierunków. Tu nie ma
                mowy o "zabieraniu". Kto zresztą powiedział, że liczba miejsc na studiach byłaby
                jednakowa, gdyby nie było dwukierunkowców?

                > Nie wiem czy strata, na pewno strata moich rodziców. Cieszę się, że studiuję za
                > granicą, przynajmniej widzę inne realia, bo to co czytam na forum i widzę wśró
                > znajomych studentów - przeraża mnie.

                Nie zrozumiałyśmy się. Miałam na myśli tylko i wyłącznie stratę Waszych
                wpłaconych już podatków, z których mogły być sfinansowane Wasze studia. Jeśli
                zrezygnowałyście z tego, to nie możecie mieć teraz pretensji, że z pieniędzy
                Waszych rodziców kształci się kto inny.

                > No jak to dlaczego moim rodzicom, bo są podatnikami, przecież to napisała AGA.

                Podatków się nikomu "nie oddaje". Jeśli komuś nie podoba się, że z jego
                pieniędzy finansowane jest państwo i jego obywatele, może wyjechać sobie za
                granicę i płacić za innych obywateli. A są państwa, gdzie jeszcze więcej płaci
                się za to, by dzieci i dziadkowie sąsiada miały dobrą opiekę.
              • Gość: Dugo Re: 3 kierunek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.07, 15:06
                Jak Ci Bdzibdzionka podobają się studia płatne to idź na prywatną uczelnie i se
                płać... Już mówiłem że farmacja którą studiuje kosztuje 15 tys. za rok i ciekawe
                skąd miałbym wziąć kase na to? Za to na moim miejscu byłby osobnik który miał na
                wstępnych mniejszą wiedzę ode mnie i wielu innych ale za to więcej kasy i
                stduiowałby. No spoko, gdybym srał pieniędzmi to pewnie też bym tak myślał.
          • Gość: Aga Re: 3 kierunek IP: *.chello.pl 25.06.07, 14:14
            1. Nikomu nie odbieram miejsca, startowałam w rekrtuacji i się dostałam, moje
            prawo.
            2. A Twoi rodzice łożą konkretnie na moje studia? Jak tak, to proszę bardzo,
            oddam, niech tylko odtąd robią adnotację na picie, że podatek idzie na mnie.
            3. Im wyższe wykształcenie, tym wyższe zarobki - tak jest w krajach
            cywilizowanych i mam nadzieję, że będzie tak też w Polsce. Dziwne też, że nie
            rozumiesz zależności między tym, że ktoś zarabia więcej, a tym, że oddaje ten
            dług podatkowy - płaci wszak wyższe podatki, dzięki czemu więcej osób może
            studiować. Prosty mechanizm, zgodny z twoja teorią.
            4. Co ma do rzeczy to, że studiujesz za granicą? Skoro chcesz i godzisz się na,
            jak sądzę, płatne studia - jest to Twoja decyzja.
            • Gość: bdzibdzbionka Re: 3 kierunek IP: *.42-151.net24.it 25.06.07, 14:30
              > 1. Nikomu nie odbieram miejsca, startowałam w rekrtuacji i się dostałam, moje
              > prawo.

              Jakie prawo? Po prostu zasłużyłaś na to. A jak byś startowała w drugiej
              rekrutacji i już z 1 mgr i dostałabyś się, to byś już nie zajęła nikomu
              miejsca? Tak chyba rozumujesz.

              > 2. A Twoi rodzice łożą konkretnie na moje studia? Jak tak, to proszę bardzo,
              > oddam, niech tylko odtąd robią adnotację na picie, że podatek idzie na mnie.

              Ironia?

              > 3. Im wyższe wykształcenie, tym wyższe zarobki - tak jest w krajach
              > cywilizowanych i mam nadzieję, że będzie tak też w Polsce. Dziwne też, że nie
              > rozumiesz zależności między tym, że ktoś zarabia więcej, a tym, że oddaje ten
              > dług podatkowy - płaci wszak wyższe podatki, dzięki czemu więcej osób może
              > studiować. Prosty mechanizm, zgodny z twoja teorią.

              Dobrze, że masz nadzieję :) czy ja nie rozumiem, że jak ktoś dużo zarabia to
              płaci więcej podatków? (???)

              > 4. Co ma do rzeczy to, że studiujesz za granicą? Skoro chcesz i godzisz się
              na,
              >
              > jak sądzę, płatne studia - jest to Twoja decyzja.

              Jak to co to ma do rzeczy???

              No pewnie że to moja decyzja, i dlatego sama za nią płacę!
                  • Gość: Tawananna* Re: 3 kierunek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 15:01
                    > TU nie chodzi o to czy była lepsza czy gorsza, ludzie! Ma jednego mgr? dlaczego
                    >
                    > ktoś komu w rekrutacji zabraknie 1 punktu (to tylko przykład) ma go nie mieć?

                    Powtórzę: Tak się tylko mówi. Równie dobrze można powiedzieć, że ci, którzy
                    ledwo, ledwo się dostali, mieli tylko zwykłego farta. Wiesz, niby brakuje tylko
                    1 punktu, ale przecież są osoby, które mają kilka - kilkanaście - kilkadziesiąt
                    punktów więcej.

                    A co powiesz o osobach, które nie dostały się na wymarzone studia, ale dostały
                    się na inne? Po roku czy dwóch studiów na tym kierunku, a jednocześnie
                    intensywnego przygotowania do matury/wstępnych w końcu osiągnęły swój cel:
                    dostały się na wymarzony kierunek. Pierwszego nie rzucą, bo i po co. Dlaczego
                    nie mają podjąć studiów na drugim? Przecież na nie zasłużyły. A jeśli ktoś od
                    nich młodszy będzie miał jeden punkt za mało, by się dostać - nikt mu nie broni
                    próbować za rok.
                    • Gość: z. Re: 3 kierunek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 15:33
                      no wlasnie ,to jest troche rozumowanie socjalistyczne ,kazdemu po równo ,jesli
                      nie ma zakazu podejmowania drugiego kierunku czy nawet trzeciego to dlaczego
                      ktos ma z tego nie skorzystac? prawo do ksztalcenia i rozwijania sie to
                      wspaniala rzecz i jesli panstwo daje mi do tego prawo to powinnam z niego
                      korzystac ,zwlaszcza ,ze wole ,żeby owe podatki szly na edukacje niż na
                      jakies chore światynie i ipny,...
                        • Gość: Gosiak Re: 3 kierunek IP: *.tvk.torun.pl 25.06.07, 18:54
                          Trzeci kierunke ... Dla chcącego nic trudnego tylko po co?
                          Nie można być dobrym we wszystkim ...no chyba ze dla samej satysfakcji
                          Zgodzę się z kimś tam wcześniej że nie ma co płakać nad tym żę podatki idą na
                          edukacje zawsze lepsze to od wypłat dla polityków i ich innych zachcianek
                          (Patrz F 16, mundurki Giertycha itp.)
                          Przykład Ameryki i innych państw rozwiniętych dowodzi że inwestycja w edukacje
                          to zawsze inwestycja nie dość że opłacalna społecznie to jeszcze ekonomicznie
                          Po prostu w Polsce na nauke kasy nie ma - smutne :(
                          bo na pierdoły w stylu świątynia opatrznośći zawsze się znajdzie
                          Pytanie czemu?
                          No niestety w Polsce politycy nie są od ulepszania Polski (bo to się kończy na
                          obietnicach) tylko od walki o elektorat niestety za nasze pieniądze (patrz
                          prywata)
                          Ale cóż cała Polska...
                    • klymenystra Re: 3 kierunek 02.07.07, 21:16
                      poza tym studia wyzsze nie sa obowiazkowe- nie kazdy musi miec magisterium,
                      czasem lepiej zostac fachowcem po studium czy technikum. taka dostepnosc
                      studiow wcale nie pociaga za soba wyzszego poziomu. lepiej, zeby ktos dobry
                      skonczyl dwa kierunki, niz ktos inny jeden- z marnymi wynikami i bez pasji. bo
                      ktos z pasja nie musi sie obawiac, ze sie nie dostanie, bo jakis
                      drugokierunkowiec go przegoni.
            • arizona_siareczka 2, 3 kierunki? Nie warto. 02.07.07, 19:51
              Kilka skończonych kierunków to:
              1) brak wolnego czasu
              2) często odwalanie na same tróje, bo jak coś jest do wszystkiego, jest do niczego
              3) większa frustracja gdy nie znajdziecie dobrej pracy
              4) zawyżone mniemanie o sobie (ale 2-3 kierunki to tylko powielanie magistra!)
              5) w oczach wielu potencjalnych pracodawców jesteście ludźmi tkwiącymi mentalnie
              w liceum, którzy nie wiedzą co chcą tak naprawdę robić
                  • sonic84 Re: Moim zdaniem 03.07.07, 15:32
                    No tak ale pamiętaj że nie wszystkim starcza kreatywności i naukowego zmysłu,aby
                    ten doktorat napisać.A tak poza tym jeśli kogoś jeden kierunek nie
                    satysfakcjonuje to niby czemu nie ma pociągnąć dwoch czy nawet trzech.Nie każdy
                    marzy o doktoracie i nie każdy się do niego nadaje.Studia w Polsce są jednak
                    zbyt odtwórcze i mało jest osób,które chcą czy są wstanie wspiąć się na nieco
                    wyższy "stopnien:i stworzyć coś naprawdę wartościowego i oryginalnego (i nie
                    należy ich za to potępiać).
                    • arizona_siareczka Dlaczego nazywacie siebie ambitnymi 04.07.07, 16:53
                      mądrymi itd? studiowanie kilku kierunków nie jest żadnym wielkim osiągnięciem.
                      "kilkukierunkowcy" to najczęściej ludzie przeciętni, których nic konkretnego nie
                      interesuje, ulegają modzie na kolekcjonowanie dyplomów, albo co gorsza, chcą
                      sobie i innym udowodnić że są mądrzejsi niż są.
                      • Gość: Aga Re: Dlaczego nazywacie siebie ambitnymi IP: *.chello.pl 04.07.07, 19:25
                        Nazywam się "ambitną i mądrą", ponieważ jestem ambitna i mądra. :) Wiem, co
                        mnie interesuje, ale jest tego więcej niż tylko jeden kierunek studiów, dlatego
                        studiuję dwa, by móc poznać wszystko, co chcę. Doktorat też mam w planach.
                        A poza tym, skąd wiesz, jacy są wielokierunkowcy, przecież nim nie jesteś. ;)
                        • arizona_siareczka Wiem, bo znam kilkanaście takich osób. 05.07.07, 10:39
                          W większości to ludzie którzy w połowie studiów doszli do wniosku, że nie znajdą
                          pracy po swoim kierunku. Ewentualnie odwrotnie, wybrali jako drugi jakiś dziwny
                          kierunek, bo to ich hobby, albo z nudów, albo żeby...studiować 2 kierunki. Taka
                          moda, albo szpan. Co ciekawe, nie ma wśród nich ludzi ze średnią w granicach
                          5,0. Ci kilku kierunków raczej nie zaczynają, bo wiedzą co chcą w życiu robić.
                          • sonic84 Re: Wiem, bo znam kilkanaście takich osób. 05.07.07, 16:50
                            A co ci po sredniej 5,0? lepiej skonczyc dwa kierunki z nieco mniejszą
                            srednią,niż ciągnąc jeden na 5,0 na litośc boską-to nie podstawówkowy wyścig
                            szzcurów.jeśli ktoś na studiach uczy się dla ocen,jest glupkiem ktory nie
                            wie,po co tak naprawdę studiuje (i wbrew pozorom,niewiele z tych studiow
                            wyniesie).Oczywisćie,warto trochę zawalczyć o dyplom z wyróżnieniem bo to jednak
                            jakoś tam na pracodawcę w pozytywny sposob oddziałowuje ,ale bez przesady.ja
                            akurat nie studiuję (jak na razie ;P) na uniwersytecie ale kilka moich
                            koleżanek,które obraly sobie kierunku uniwersyteckie obijało się już od 3
                            roku.Na czwartym -zajęcia raz lub dwa razy w tygodniu-żenada ;) (studia dzienne
                            ,państwowe UW).Aż grzechem byłoby nie pomyśleć w takiej sytuacji o drugim
                            kierunku.Zawsze można wybrac pokrewny,porzeszyć nieco swoje horyzonty,zyskać
                            drugą specjalizację,albo...po prostu się spełnić co jest rownie ważne :).Nie
                            rozumiem o co ci biega-przecież nikt nie zmusza cię do studiowania dwóch
                            kierunków,więc nie staraj się udowodnić na siłę ,że to jest bezsensowne bo racji
                            nie masz.
                              • sonic84 O co ci chodzi. 06.07.07, 22:02
                                Ja na razie studiuję jeden kierunek ,ale zamierzam za rok podjąc
                                kolejny.Poszerzy on moje kwalifikacje oraz zainteresowania,nie mówiąc już o
                                tym,że będę posiadać drugi zawód.Czy to tak trudno pojąć?
                          • Gość: z. Re: Wiem, bo znam kilkanaście takich osób. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 17:01
                            ojojoj ,przypuszczam,że będąc za granicą umarłabys z wrazenia ,poniewaz
                            tamtejsi studenci czesto robią po kilka kursow i wybieraja przemioty pod katem
                            swoich zainteresowań:przykladowo moj kuzyn robi dyplom z astronomii i ekologii
                            ( bo to go interesuje ,chce polaczyc te dziedziny) a przy okazji zahaczył tez
                            kiedys o chemię.Pomysl o naukowcach ,ktorzy w dawnych czasach zgłebiali
                            matrmatyke ,fizyke,filozofię ,literature itd.czy mozna nazwac ich
                            przecietniakiami?prawdopodobnie dzieki nim mozesz uzywac tak wspanilaego
                            wynalazku jakim jest internet.Ale czlowiek ,ktory nie ma zbyt wielu
                            zainteresowan a studia są dla niego jednynie tylko krokiem ku posadce i
                            emeryturze tego nie zrozumie...
                                  • klymenystra Re: Niech płacą 07.07.07, 16:24
                                    to nie sa fanaberie, jak pisalam wyzej- ktos moze miec pasje i dzieki temu
                                    prawo do studiowania 2 kierunkow. argument o zabieraniu miejsca jest smieszny.

                                    owszem, pomysl z placeniem za dodatkowe punkty ECTS (np ponad 60) jest dosyc
                                    dobry-pozwolilby wyeliminowac tych, ktorym zalezy od tych, ktorzy traktuja
                                    drugi kierunek li i tylko jako sposob spedzania wolnego czasu :)
                                  • sil86 Re: Niech płacą 07.07.07, 16:29
                                    W takim razie logiczne byłoby również wprowadzenie opłat za studia doktoranckie.
                                    Przecież doktorat, to też robienie czegoś "ponad normę".
                                        • sonic84 Re: Niech płacą 07.07.07, 18:17
                                          Tzn zabieranie komuś miejsca? Szanse są równe.Dostają się ci,którzy najlepiej
                                          napisali-czytsa sprawiedliwość.
                                          Płatny kierunek studiów? Ok ale ta opłata musi być adekwatna do tego,co student
                                          od uczelni otrzymuje czyli bardzo często minimum (kiepściutkie
                                          wyposażenie,utrudniony albo bardzo cvzęsto niemożliwy kontakt z kadrą naukową
                                          etc)-jakieś 3 zeta za miesiąc by wychodziło.Poza tym uświadom sobie,iż żyjemy w
                                          kraju postkomunistycznym ,w dalszym ciągu bardzo kulejący pod względem
                                          gospodarczymPrzepasć pomiędzy przeciętnymi,miesięcznymi dochodami a kosztami
                                          życia jest absurdalnie wielka.Wprowadzenie platnej wyższej edukacji drastycznie
                                          zmniejszyło by liczbę polaków z wyższym wykształceniem i wysokimi kwalifikacjami
                                          (i tak mamy ich bardzo małow porównaniu z innymi krajami unii).Konsekwencje
                                          chyba są jasne.
                                        • Gość: z. Re: Niech płacą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 18:42
                                          Gość portalu: bdzibdzionka napisał(a):

                                          > Argument o zabieraniu komuś miejsca nie jest WCALE śmieszny.
                                          > Ja nadal jestem za płaceniem za kolejne (2,3) studia.
                                          >
                                          > Ktoś ma pasje? A to np. wspinaczka nie kosztuje?
                                          > No nie rozumie
                                          jak zwykle najglośniej krzyczy osoba ,ktora ..studiuje za granica i polska
                                          edukacja na uczelni wyzszej powinna ja obchodzić jak zeszłoroczny śnieg...
                                          przytaczamy ci po kolei przerózne argumenty ale ty wydajesz sie byc slepa i
                                          glucha ,a jak wyczerpia ci się argumenty typiesz nóżką ( uzywają miliona
                                          wykrzykników) i piszesz na koniec..że przecież masz wlasne
                                          zdanie.Ok .zgoda ,skoro je masz to albo zachowaj je dla siebie zamiast pisac z
                                          uporem maniaka: jestem przeciw bo TAK
                                          • Gość: bdzibdzionka. Re: Niech płacą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 21:16
                                            Nie krzyczę najgłośniej, tylko jako jedna z wielu osób po prostu zabieram głos.
                                            Polska edukacja na uczelni wyższej obchodzi mnie bardzo, jestem i będę
                                            obywatelką Polski, i w każdej chwili mogę wrócić do kraju.
                                            Ty mi przytaczasz argumenty, i ja Ci przytaczam argumenty. Tak jak Ty mówisz że
                                            jestem ślepa, również i ja mogę to o Tobie powiedzieć. Ale ja mam inne
                                            wytłumaczenie: moje argumenty Tobie nie odpowiadają. Tak jak Twoje nie
                                            odpowiadają mi. Nie tupię nóżką, tylko powtarzam moje argumenty, czego nie
                                            uważam za złą rzecz, po prostu stawiam na nie i tyle. Nie muszę mieć 1000
                                            argumentów, gdzie to jest napisane? Nie używam też miliona wykrzykników, jeśli
                                            nie zauważyłaś, nigdzie ich nie nadużyłam.
                                            Nie piszę, że "jestem przeciw, bo tak". W przeciwieństwie do Ciebie :)
                                            Jeśli nie odpowiadają Ci moje argumenty, to trudno, ale nie mów, że mówię "bo
                                            tak". Piszę to co chcę, gdzie chcę. Przeszkadza Ci to, bo nie zgadza się z
                                            Twoimi ideami? Twój problem.
                                            Reasumując, Twoje zarzuty po prostu nie mają prawa bytu. Czy jest jeszcze coś o
                                            czymś zapomniałaś?
                                            • sonic84 Re: Niech płacą 09.07.07, 21:47
                                              Ty chyba zapomniałaś o jednym-o tych swoich rzeczowych argumentach.Domeną dzieci
                                              jest wypowiadanie swoich sądów bez opierania ich na rzeczowych argumentach.To
                                              nie jest dyskusja a la 'grono' czy inne internetowe śmieciowisko,na którym
                                              urządzamy sobie pyskówki.Więc jakie masz ARGUMENTY?
                                                • Gość: bdzibdzionka. Re: Niech płacą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 22:03
                                                  Powiedz mi co to znaczy 'twierdzić coś w kółko'?

                                                  Ja po prostu przedstawiłam pomysł, argumenty, i tyle. Czy to jest twierdzenie w
                                                  kółko? W takim razie twierdzę w kółko!

                                                  Za studia za granicą płacę, kwota jest obliczana na podstawie dochodów
                                                  rodziców. Co uważam za sprawiedliwe. Za drugi kierunek płaci się tam maksymalną
                                                  kwotę czesnego, dochody wtedy nie grają roli.
                                                  • Gość: z. Re: Niech płacą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 22:11
                                                    > Powiedz mi co to znaczy 'twierdzić coś w kółko'?
                                                    to znaczy " ciagle formulować tą sama opinię : zaczynasz w punkcie
                                                    wyjscia ,zataaaczasz kółko ( koło-taka figura) i konczysz w punkcie z ktorego
                                                    wyszlaś.
                                                    i dopiero teraz po 122 postach przedstawilas argumenty.
                                                    a teraz pytanie gdzie studiujesz ,jesli to nie tajemnica i czy sytuacja
                                                    gopodarcza plus obciazenia podatkowe tego kraju sa porownywalne z Polską ,a cos
                                                    mi sie wydaje ,ze raczej nie ...
                                                  • Gość: bdzibdzionka. Re: Niech płacą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 22:31
                                                    > > Powiedz mi co to znaczy 'twierdzić coś w kółko'?
                                                    > to znaczy " ciagle formulować tą sama opinię : zaczynasz w punkcie
                                                    > wyjscia ,zataaaczasz kółko ( koło-taka figura) i konczysz w punkcie z ktorego
                                                    > wyszlaś.
                                                    > i dopiero teraz po 122 postach przedstawilas argumenty.

                                                    Argumenty przedstawiłam już wcześniej. W poprzednim poście nie umieściłam
                                                    żadnego.

                                                    > a teraz pytanie gdzie studiujesz ,jesli to nie tajemnica i czy sytuacja
                                                    > gopodarcza plus obciazenia podatkowe tego kraju sa porownywalne z Polską ,a
                                                    cos
                                                    >
                                                    > mi sie wydaje ,ze raczej nie ...

                                                    Studiuję we Włoszech. Nie wiem, czy sytuacja gospodarcza jest porównywalna z
                                                    polską, ale wiem, że z powodu bardzo złego przyjęcia się euro jest tam
                                                    niewesoło. Oczywiście, Włochy sa bogatszym krajem niż Polska. Ale studenci nie
                                                    pochodzą tylko z dobrze postawionych rodzin. Stąd te 'zniżki', albo jeśli
                                                    spełniają odpowiednie warunki - stypendia. Które wyglądają inaczej w każdym
                                                    regionie, ale przykładowo są np. takie: 0 czesnego + wypłata stypendium w 2
                                                    ratach(jedna na semestr) + akademik (w razie braku miejsca zwrot połowy czynszu
                                                    za wynajmowany pokój) + darmowe posiłki na stołówce 2x dziennie.

                                                    Mimo wszystko uważam, że w Polsce możnaby zacząć wprowadzać płatne studia.
                                                    Powoli, oczywiście, nie od razu. Ale bezpłatne studia, jak już pisałam wyżej,
                                                    były możliwe iks lat temu, jak studiujących było mniej. Ale nie teraz.
                                                  • sonic84 Re: Niech płacą 09.07.07, 23:39
                                                    Tak dzięki za maksymę nijak się mającą do tej dyskusji.Czekałam na jakieś
                                                    argumenty ale nic z tego jak widzę.Nie mogę się z tobą porozumieć.
                                                  • Gość: bdzibdzionka Re: Niech płacą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 23:42
                                                    :)

                                                    O ta maksyma ma wiele wspólnego z naszą rozmową. Jeżeli przypominasz mi, że to
                                                    nie jest rozmowa na 'szambie', tym samym mnie obrażasz, bo uważasz moje teksty
                                                    za godne jakiegoś 'szambowego' forum. Takie to trudne do zrozumienia? Tak samo
                                                    trudne jak znalezienie moich argumentów?

                                                    :)
                                                    baj baj
                                                    Rozbawiłaś mnie
                                                  • sonic84 Re: Niech płacą 10.07.07, 00:36
                                                    Nie. Nie chciałam zrobić tutaj jakiegoś jarmarku bo wyczułam,że koniecznie
                                                    chcesz się kłócić.(wpisy o melodii trajkotania z jarmarku).Mimo wszystko jestem
                                                    za trzymaniem jakiegoś minimalnego poziomu chodziaż tutaj.Nie widzę żadnych
                                                    argumentów (ile razy to słowo padło w twoich wpisach tylko szkoda tylko,że na
                                                    samym słowie się skończyło).

                                                    baj baj
                                                    > Rozbawiłaś mnie

                                                    To cieszę się że umiliłam jakoś twój dzień.Nie rób tutaj przedszkolandii...
                                                  • bdzibdzionka Re: Niech płacą 10.07.07, 00:47
                                                    Wpisy o melodii trajkotania z jarmarku?
                                                    I ten komentarz pokazuje Twój poziom :)

                                                    Nie przestałaś obrażać. Nie zasługujesz na dalsze komentarze i odpowiedzi.

                                                    PS. Nie widzę żadnych
                                                    > argumentów (ile razy to słowo padło w twoich wpisach tylko szkoda tylko,że na
                                                    > samym słowie się skończyło).

                                                    Poczekaj do rana, w świetle dziennym łatwiej ;)
                                                  • sonic84 Re: Niech płacą 10.07.07, 00:52
                                                    Nie przestałaś obrażać. Nie zasługujesz na dalsze komentarze i odpowiedzi.
                                                    >
                                                    To nie obrażanie acz stwierdzanie faktu. Brakuje ci samokrytycyzmu? Oceniam twoj
                                                    sposób pisania a nie ciebie>podejrzewam,że tak naprawdę nie masz nic sensownego
                                                    do napisania,stąd to odwracanie uwagi od tematu-czymś trzeba pustkę zapchać a ty
                                                    nawet do trollingu zaczynasz się posuwać,aby tylko uniknąć odpowiedzi.Żegnam w
                                                    takim razie,skoro tylko to czyli NIC (argumenty a propos placenia za 2 ,3
                                                    kierunek) masz do zaoferowania.
                                        • klymenystra Re: Niech płacą 07.07.07, 19:46
                                          totez napisalam o placeniu za nadwyzke punktow ECTS.
                                          argument ten jest smieszny. albowiem. jesli ktos nie ma pasji, to dostanie sie
                                          na studia bardzo czesto z 1 albo 2 punktami ponad minimalna ilosc. za to
                                          drugokierunkowiec, ktory idzie na drugie studia, bo go interesuja, dostanie sie-
                                          zasluzenie, ze swientym wynikiem, ktorym pobije tego, ktory by sie dostal
                                          fuksem. ktos, kto sie przygotowuje do wstepnych nie musi sie bac tych, ktorzy
                                          juz gdzies studiuja.
                                      • sil86 Re: Niech płacą 07.07.07, 20:33
                                        Trochę mi nie wyszło. Mój post miał być odpowiedzią na wpis Arizony, nie Twój i
                                        z założenia jest ironiczny :) Przepraszam za zamęt :)
                                      • sonic84 Re: Czuję że szybko się zmieni 07.07.07, 21:04
                                        Płatne studia DLA WSZYSTKICH to chyba kwestia kilku lat

                                        Prawdopodobnie tak.Tak na dobrą sprawę darmowa edukacja to relikt
                                        komunizmu.Dojdzie do dosyć przykrej sytuacji-studiować będą nie osoby które są
                                        zdolne,ale ci,co mają kasę.

                                        t. Za dodatkowe kierunki
                                        > już dawno powinni płacić.

                                        Jesteś argumentoodporny?uzasadnij dlaczego.
                                      • Gość: z. Re: Czuję że szybko się zmieni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 21:58
                                        > Płatne studia DLA WSZYSTKICH to chyba kwestia kilku lat. Za dodatkowe kierunki
                                        > już dawno powinni płacić.
                                        dlaczego? szkolnictwo wyższe np.w Holandii jest bezplatne i czy ktos
                                        protestuje?ile milionow rocznie wydajemy na bzdurne ipny ,pomniki
                                        papieża,krzeslka dla poslow ,maybachy ,wakacje radnych i nikt sie nie burzy ale
                                        jesli nagle przyjdzie dyskutowac o edukacji czyli czyms co krajowi powinno
                                        lezec na sercu ,wszyscy sie burzą a co smutniejsze ( sami studenci) .Ciekawe
                                        czy gdybys pochodzila ze srednio zamoznej rodziny ,ktora niespecjalnie stac na
                                        edukacje tez bys tak mowila? bo najglosniej zawsze krzyczą ci ktorzy maja
                                        podstawione wszystko pod nos.
                                        • sonic84 Re: Czuję że szybko się zmieni 07.07.07, 22:10
                                          Niestety,chyba w ciągu kilku lat opłaty za studia jednak wprowadzą (przynajmniej
                                          ttego typu projekty są branę pod uwagę co jakiś czas).Przy obecnych nakładach na
                                          szkolnicwto wyższe (kasa jest inwestowana nie w to, w co trzeba..) cięzko jest
                                          zapewnić studentom warunki chodziażby zbliżone do tych,które panują na
                                          większości uczelni zachodnich.
                                          • Gość: z. Re: Czuję że szybko się zmieni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 22:28
                                            tylko fajnie by jeszcze bylo ,zeby mozna bylo zarobic sobie na studia jak za
                                            granicą ,mam znajomego ,ktory studiuje w Wielkiej Brytanii ,jest w stanie
                                            oplacic sobie ( calkiem niezly college) i jeszcze sie utrzymac ,a u nas? ciezko
                                            jest nawet zebrac na zaoczne a co dopiero pracowac i studiowac rownoczesnie
                                            przy czym placic za edukacje.
                                            • sonic84 Re: Czuję że szybko się zmieni 07.07.07, 22:37
                                              Tzn myślę że kwoty byłyby początkowo niewielkie (na pewno nie wprowadzą opłat
                                              stanowiących równowartość rzeczywistej ceny studiów).Ja na pierwszych dwóch
                                              latach studiowałam w straszliwym syfie-zdemolowane,cuchnące sale na
                                              seminaria,popsuty,stary sprzęt w laboratorium,brak środków ochronnych,kiepski
                                              dostęp do kadry,która w krotkim czasie musiała 'obsłużyć ' tabuny
                                              studentów..(podobno winę za to "ponosi" chroniczny brak pieniędzy w uczelnianym
                                              budżecie..).Mimo wszystko myślę ,że opłat za studia mlodsze pokolenia nie
                                              unikną.Po prostu nie da się tak dłużej ciągnąć ciągnąć na minimum.No chyba że
                                              nas czeka jakiś gwałtowny rozkwit godpodarczy albo prezencik od unii w postaci
                                              dofinansowania poslkiego szkolnictwa wyższego hehe.
                                        • arizona_siareczka "Biedny" z się odezwał, hehe 08.07.07, 13:28
                                          Ciekawe na jakiej podstawie stwierdzasz że jestem z bogatego domu. To są tylko
                                          fakty. Płatne studia popiera nie tylko UPR, PO, ale także coraz więcej polityków
                                          LiD i PiS wypowiada się na temat bezpłatnej edukacji krytycznie. Za kilka lat,
                                          gdy w parlamencie nie będzie już żadnej populistycznej partii, utrzymanie
                                          darmowej edukacji będzie nierealne.
                                          • Gość: z. re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 13:50
                                            po pierwsze ona ,po drugie :pochodzę z tak sobie sytuowanej rodziny,na
                                            wieczorowe studia nie byloby mnie na pewno stać
                                            UPR-nie rozsmieszaj mnie ,Korwin i te jego idotyczne popmysly ,poza tym ta
                                            partia sie nie liczy w parlamencie
                                            za kilka lat-być moze ,nie przeczę ale nasz rząd ma wiele pomyslow ,najpierw
                                            nalezaloby zmienic konstytucje a w tym celu przeprowadzic referndum ,nie wiem
                                            czy spoleczenstwo tak chetnie powiedzialoby tak ,oj nie wiem.
                  • bitch.with.a.brain Re: Moim zdaniem 05.07.07, 17:38
                    Ja zaczęłam studia na jednym kierunku,fajne są nawet, ale moje zainteresowania
                    nieco się zmieniły.To normalne, rozwijam się.A że powstał własnie kierunek który
                    doskonale moim zainteresowaniom odpowiada to wolę to, niż zgłębianie problemów
                    literatury na poziomie doktoratu.Zresztą jeszcze nawet magisterki nie mam:)
        • Gość: politechnik Re: 3 kierunek IP: *.resetnet.pl 06.07.07, 13:03
          Czesc
          Jestem zdania ze trzeba konczyc 1 kierunek ale taki z ,,sensem'' zeby po nim
          miec dobra prace , a nie ludzie koncza jakies administracje,bibliotekoznastwo,
          socjologia etc.. a potem placza ze pracy nie ma a jak jest to za 1 tys zl , tez
          nie jestem zdania ze takie zawody nie sa potrzebne , bo sa kazdy zawod jest
          potrzebny ale po co np na taka socjologie przyjmowac 300 osob jak wystarczyloby
          80-100 w zupelnosci. Ja np osobiscie studiuje na politechnice , wiem ze nie
          kazdy moze byc inzynierem bo takie studia to raczej do latwych nie naleza bo
          odpada wiecej niz polowa , ale przynajmniej moge spac spokojnie bo wiem jak to
          skoncze to praca bedzie , bedzie raczej kwestia gdzie i za ile..
          Pozdrawiam i zycze trafnych wyborow..I na koniec takie madre zdanie jak ktos
          jest dobry we wszystkim to tak naprawde nie jest b.dobry w niczym....
            • sonic84 Re: 3 kierunek 06.07.07, 17:49
              Niestety, istnieją też ludzie ,którzy posiadają spore zdolności i radzą sobie
              ponadprzeciętnie w kilku dziedzinach.bardzo mi przykro :D.Nie oceniajmy innych
              podlug siebie.
              • Gość: remedios23 Re: 3 kierunek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.07, 21:25
                Zgadzam się. Nie rozumiem uporu osób, które twierdzą, że studiowanie 2-3
                kierunków jest czymś niewskazanym :/ Przecież ludzie mogą mieć szerokie
                zainteresowania, dlaczego więc nie studiować tego, co nas interesuje, skoro są
                takie możliwości? Zwłaszcza na tzw. sumie, gdzie zajęć jest mało, bez szkody dla
                jednego kierunku można uczęszczać na zajęcia z drugiego. Argument o powtarzaniu
                tytułu magistra też wydaje się być chybiony, co to ma do rzeczy?
                • Gość: dommi Re: 3 kierunek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.07, 23:04
                  A ja popieram studiowanie na dwoch, trzech kierunkach w 100%! Sama po
                  wakacjach, oprocz 4. roku socjologii, zaczynam studia na ekonomii.Wlasnie po to
                  zeby po dyplomie nie siedziec bezczynnie i nie czekac na wymarzona prace. Dwa
                  kierunki zwiekszaja szanse na dobra, ciekawa prace. Dodam, ze studiuje za
                  granica, wiec mysle ze w ten sposob zwiekszam maxymalnie swoje szanse na
                  zrobienie prawdziwej kariery;) Pozdrawiam wszystkich ambitnych:)
                    • sonic84 Re: 3 kierunek 06.07.07, 23:45
                      Nie o to chodzi.Większość osób chciała tylko udowodnić,że studiowanie 2,3
                      kierunków nie jest niczym zdrożnym i tylko tyle.Oczywistym jest że poszczególne
                      kierunki mają różną trudność.Zauważ,że bardzo rzadko spotyka się dwukierunowcow
                      na trudnych /lub czasochlonnych kierunkach typu medycyna,farmacja,niektóre
                      kierunki dostępne na polibudzie.Podejrzewam że wiele osób szczycących się tutaj
                      ciągnięciem 2 kierunkow na raz mogło by spokojnie odlecieć (przykładowo) po 1
                      roku farmacji/polibudy, nawet jeśli studiowałyby tylko i wyłącznie to.Sa osoby
                      kończące dwa kierunki i nic nie osiągające w życiu poza wysoką średnią na
                      studiach (znam taką osobiście0 i takie,które 'tylko' po jednym kieruneczku
                      wspinają się wysoko na szczeble kariery i w pełni się realizują .Nie ma
                      reguły.najważniejsze to NIGDY nie porównywać się z innymi,konkurować tylko i
                      wyłącznie z sobą no i spełniać własne pragnienia.Sorry za te pseudomądrości i
                      truizmy ;) ale to wszzyystko najprawdziwsza prawda. :D
                      • Gość: Aga Re: 3 kierunek IP: *.cnb.com.pl 06.07.07, 23:56
                        Farmacja jest czasochłonna, fakt. Ale czy trudna? Ja pewnie bym sobie na niej
                        nie poradziła, tyle że (z całym szacunkiem dla farmaceutów) studenci tego
                        kierunku nie poradziliby sobie raczej z teorią literatury. Tak więc - masz
                        racje, nie porównujmy i po prostu róbmy to, co robimy, maksymalnie dobrze.
                        • sonic84 Re: 3 kierunek 07.07.07, 00:09
                          Tzn nie było moim zamiarem licytowanie się zdolnościami ,jakimi powinni się
                          charakteryzować studenci poszczególnych kierunków.Być może zle się
                          wyraziłam.Chodzi mi o to,że krytykowanie osób wybierających dwa kierunki jest
                          idiotyzmem ,podobnie jak przypisywanie tym samym osobom wyjątkowej ambicji
                          tudzież inteligencji.Tyle.Niech każdy robi to co uważa za słuszne.
                          • bitch.with.a.brain Re: 3 kierunek 07.07.07, 11:10
                            Na tmy forum powszechne jest dowalanie każdemu, kto myśli inaczej.Dzienni nie
                            moga wytrzymać,że ktoś studiuje zaocznie, zaoczni,że ktoś studiuje dziennie, a
                            wieczorowi nienawidzą obu tych grup.Taki sma konflikt jest między studentami
                            państwowych i prywatnych uczelni.a teraz między osobami studiującymi jeden
                            kierunek i więcej.Najwyraźniej taki jest poziom studentów, takie mają horyzonty.
    • waltereucken Re: 3 kierunek 17.07.07, 23:09
      sutok napisała:

      > studiuje ktoś z Was może 3 kierunki? Bo sie zastanawiam czy to wykonalne.
      > Własnie skonczylam 3 rok finasów i 1 gospodarki przestrzennej na AE w
      > katowicach (dziennie) i stwiedzam, że sie obijalam bardziej niz rok
      > wcześniej,

      To po co molestowała Pani wykładowców, zeby przepisali ooceny z FiU????
      Ta belczelność i fukanie nosem nie była potrzebna!!!!!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka