Dodaj do ulubionych

kuchnia na studiach

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.07, 20:15
tak się zastanawiam jak to jest z gotowaniem na studiach - mieszka się w
akademiku, bursie czy mieszkaniu i czy każdy sobie sam gotuje czy jakoś
wspólnie? jeden je, a drugi się patrzy? w zasadzie to może być śmieszne
pytanie, ale tak się zastanawiam jak to wygląda w praktyce. możecie się
podzielić doswiadczeniami?
Obserwuj wątek
    • ginny22 Re: kuchnia na studiach 05.08.07, 20:42
      Jasne, że każdy sobie gotuje, chyba że ktoś lubi robić za miłosiernego
      Samarytanina. Acz przyjemnie jest, kiedy np. wszyscy z mieszkania studenckiego
      gotują w tym samym czasie i jedzą wspólnie. Oczywiście, od czasu do czasu jest
      akcja pt. Bo ja robię takie dobre placki ziemniaczane i jedzą je wszyscy.
      • Gość: Lolza Re: kuchnia na studiach IP: *.stk.vectranet.pl 05.08.07, 22:29
        jest jak w " M jak miłość " Codziennie pije się jakies dobre wino do tego
        rybka .. albo jakas orientalna potrawa ... zycie jak film :)
        • Gość: a-b Re: kuchnia na studiach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.07, 22:39
          dzięki za tak zróżnicowane odpowiedzi, ale autorowi(autorce) pierwszej dziękuję
          za poważne podejście do tematu :)
          zastanawiam się, bo to jest w gruncie rzeczy poważna sprawa - najlepiej jakby
          wszyscy jedli wspólnie, ale widzę,że tak się nie da. ma ktoś jeszcze jakieś
          uwagi, którymi się podzieli? :)
          • Gość: asia Re: kuchnia na studiach IP: 195.116.246.* 05.08.07, 23:37
            zalezy od ludzi ;)
            jezeli lubisz gotowac i nie bedziesz sie czuc wykorzystywana to zapewne wszyscy
            z radoscia przyjma jak oznajmisz, ze gotujesz dla wszystkich ;)
            a prawda jest taka ze studia to studia - kazdy wychodzi i przychodzi o roznych
            porach ;) kazdy ma inne upodobania kulinarne , niektorzy jedza tylko w
            stolowkach akademickich w miescie , wiekszosc jednak nie ma ochoty gotowac dla
            kogos obcego ;) jezeli bedizesz mieszkac z kims znajomym to mozecie sie umowic
            ze czasami gotujecie na 2 osoby i np zostawiacie sobie na patelni cos do
            odgrzania, gdy jedna osoba bedzie miec dluzej zajecia ;)wszystko wyjdzie w
            praktyce - musisz sie nastawic na kazda ewentualnosc no ale przede wszystkim
            robic tak jak bedzie Tobie wygodnie <i smacznie;)>
    • Gość: ymaginary Re: kuchnia na studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 23:46
      owszem owszem ja gotuje jak najbardziej. jest jednak jeden problem, bo niewiele
      jest potraw ktore potrafie przyzradzic... wlasciwie sa tylko dwie :) fix knorra
      i parowki ;p no moze ewentualnie jakies spaghetti wyczaruje od czasu do czasu
      • Gość: a-b Re: kuchnia na studiach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 09:46
        dzięki dziewczyny :)
        raczej nie marzę o tym, żeby zostać kucharką czy też darmową jadłodajnią, ale
        przy dobrym dogadaniu można się chyba będzie dzielić jakoś pomysłami i kosztami
        na dobre jedzenie :-) wszystko się okaze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka