Gość: a
IP: *.ds1.agh.edu.pl
19.11.07, 13:04
jestem załamana.. na pierwszym roku wsadzili nam logikę.. na początku się
cieszyłam, gdyż w liceum logikę uwielbiałam, zrozumiałam ją raz i potem
zadania rozwiązywałam z zamkniętymi oczami więc kiedy zobaczyłam syllabus i
zagadnienia logiki jakie nas czakają byłam zadowolona. teraz jednak okazało
się, że to co pisze w syllabusie, a to co tak naprawde bierzemy na zajęciach
nie ma ze sobą nic wspólnego.. logiki nie rozumie u nas NIKT! dosłownie NIKT!
pan prof baaaaardzo, ale to bardzo wyjeżdża poza materiał.. może dla kogoś kto
był na kierunku matematycznym w liceum byłoby to proste, ale ja zawsze byłam
humanistką.. jutro mam ćwiczenia- tragedia.. wyląduje pewnie przy tablicy aby
udowodnić jakiś dowód z teorii mnogości będę zielona i dostanę 2.. nasz pan
prof nie potrafi nam niczego wytłumaczyć. robi wszystko po swojemu, raz nawet
mu sie pomyliło i zrobiliśmy 2 razy to samo zadanie i dziewczyna która stała
przy tablicy zaczęła je robić tak jak ostatnio, dostała oczywiście 2 bo jak
sam pan p stwierdził, że urwała się z choinki.... także jeżeli byłby ktoś z
krakowa , kto rozumie to byłabym wdzięczna o kontakt:) i tak ogólnie mam
pytanie do studentów, czy macie logikę i jaki materiał przerabiacie?
pozdrawiam:)